Gość: jutk10 IP: 82.160.189.* 20.04.06, 21:29 Co sprawia że kobieta uważana jest za zadbaną( wypielęgnowaną)? o czym nie powinna zapominać, jakie zabiegi regularnie wykonywać a czego absolutnie nie powinna robić? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: klaudia Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 21:36 slyszalam glupie komentarze, że kobieta czy może nawet dziewczyna, która ma trądzik nie zalicz asię do grupy 'kobiet zadbanych'. uwazam ze dbanie o sibie to codzienne mycie, dbanie o włosy, dłonie i usmiech, świeżość i ładny wygląd. a taki rezultat da się odsiągnąć bez ciągłego chodzenia po kosmetyczkach i chirurgach (jestem jeszcze pod wrażeniem programu 'chcę być piękna' :p) pozdrawiam zadbane! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
allergic1 Re: Kobieta zadbana czyli jaka? 20.04.06, 23:18 czysta,pachnąca,przywiązująca wage do fryzury oraz stroju,z podkreslającym urodę makijażem,wypielęgnowanymi dłońmi.To wg mnie esencja bycia zadbaną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewelina23-20 Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: 195.205.160.* 21.04.06, 07:05 na pewno nie tapeciara ,której make-up spływa z twarzy;). Zadbane dłonie , ładne paznokcie, włosy bez odrostów,ładne zęby, dużo mozna wymieniac , ale chyba każda wie co to znaczy być zadbaną;) Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Kobieta zadbana czyli jaka? 21.04.06, 08:02 Ja chyba nie jestem pod wrażeniem tego programy (co nie dziwi, bo jeszcze go nie oglądałam), ale dla mnie osoba z trądzikiem na twarzy nie jest zadbana. Jest zaniedbana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luca3105 Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: 62.40.80.* 21.04.06, 08:33 Popieram! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rewel Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 12:18 kobieta z trądzikiem na twarzy moze byc wlasnie bardziej zadbana od Ciebie, bo moze robic wszystko, zeby sie go pozbyc; nie gadajcie glupot Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Kobieta zadbana czyli jaka? 23.04.06, 12:55 Z "nie gadajcie glupot" nie da się polemizować, sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Kobieta zadbana czyli jaka? 21.04.06, 07:59 Wysportowana sylwetka, włosy "prowadzone" przez dobrego fryzjera, czysta cera, ładny sposób poruszania się, zawsze świeża i pachnąca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rere Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: 82.160.189.* 21.04.06, 18:43 kobieta z trądzikiem jest zaniedbana?????? przecież to choroba, kt.órą trudno wyleczyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: *.lodz.dialog.net.pl 21.04.06, 19:31 Ubrana w świeżo wyprany sweterek, czysta, może być bez makijażu, jeśli ładnie wygląda. Ma wydepilowane nogi i pachy-na basenie spotykam panią, która ma włosy na nogach i zawsze jak ją widzę mam ochotę uciekać stamtąd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renata_23 *** Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: *.net / 82.160.17.* 21.04.06, 19:51 ja mam wade w uzębieniu (przedzialek miedzy zębami) i ostatnio problemy z wlosami wiec zaniechalam stylizacje włosów aczkolwiek uwazam ze jestem zadbana.Wiadoma sprawa ze komuś kto nie ma "braków" w urodzie jest lepiej pokazac swój wizerunek ale to ze ktoś ma trądzik to nie znaczy ze ktos jest zaniedbany.Kobieta która dba o siebie to kobieta zadbana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anea zgadzam sie z renata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 21:18 tradzik to choroba, ktorej nie dostaje sie pod wplywem nie dbania od siebie! najkrotsza i najprawdziwsza definicja hasla 'kobieta zadbana' jest: to kobieta dbajaca o siebie. po prostu. i tego sie trzymajmy :) Odpowiedz Link Zgłoś
maja45 Re: zgadzam sie z renata 21.04.06, 21:57 Idąc tym tokiem myslenia, można stwierdzić,że kobieta z grzybicą paznokci i próchnicą zebów też może być zadbana , bo to choroby,które trudno wyleczyć:-( Ale jednak można i trzeba, bo to strasznie szpeci. M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tulip Re: zgadzam sie z renata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 12:21 prochnice trudno wyleczyc? zalecam dentyste, moze znajdzie jakis sposób; prochnice latwiej zaleczyc niz trądzik, bo jedna wizyta u kosmetyczki niekoniecznie wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gooska Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 22:07 tradzik to zaniedbanie.... ??? tak mowia chyba tylko Te ktorych to nie tyczy. Te ktore nie wiedza o tym, ze walka z tych "cholerstwem" to syzyfowa praca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jane Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.04.06, 22:57 alez oczywiscie ,ze osoba z trądzikiem moze byc zadbana moja najlepsza przyjaciółka walczyła z tym cholerstwem 3 lata,stałe wizyty u dermatologów,kremy,masci,poza tym osoba niezwykle czysciutka,pachnąca ,piekne dłonie,swietny styl ,geste zadbane włosy,na szczescie walke z trądzkiem wygrała,ale czy to znaczy ze przez te 3 lata była zaniedbana???na pielegnacje poswiecała 3 razy wiecej czasu niz te zadbane kolezanki bez trądziku... Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Kobieta zadbana czyli jaka? 22.04.06, 14:29 Jasne, każda z nas mówi o własnych odczuciach i poglądach na zadbanie. Ja uważam, że trądzik z jakichkolwiek przyczyn by nie wynikał, wskazuje na zaniedbanie i tyle. Tak samo nadwaga zamiast sportowej sylwetki. Sama aktualnie walczę z nadwagą i pomimo, że mam czystą cerę, bardzo zadbane włosy, jestem zawsze czyściutka i pachnąca, póki co widać po mnie zaniedbanie - te kilka kg ekstra. Ale walczę! Odpowiedz Link Zgłoś
carolinascotties Re: Kobieta zadbana czyli jaka? 22.04.06, 14:31 moim zdaniem -nadwaga nie ma NIC wspólnego z pojeciem"zaniedbania". Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Kobieta zadbana czyli jaka? 22.04.06, 14:39 Jak to? Nadwagę zawdzięcza się folgowaniu podniebieniu i zaniedbaniu aktywności fizycznej. Wszystko przeciw sobie - zaniedbując potrzeby swojego ciała (zdrowe odżywianie i ćwiczenia fizyczne). Ja przytyłam PRZY OKAZJI kuracji hormonalnej, nie będąc wyczuloną na wzmożone łaknienie. Ale nikt mi jedzenia do gardła nie wpychał i nie kazał przesiadywać w pracy zamiast iść na siłownię albo spacer. Po prostu się ZANIEDBAŁAM. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milkie Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: *.blich.krakow.pl 22.04.06, 14:50 :):):):) rozumiem, że zasadnicz nie wierzysz ani w to, że trądzik to choroba na tle hormonalnym, ani w to, że można mieć dziedziczne tendencje do tycia, grube kości,chorą tarczycę albo po prostu gustować w proporcjonalnym, ujędrnionym rozmiarze 42 (poniżej którego czasem nie można "zejść" bez ryzyka dla organizmu, z powodów powyższych). jak dla mnie to, co pisesz może dotyczyć zanieczyszczonej cery i niekontrolowanej otyłości. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Kobieta zadbana czyli jaka? 22.04.06, 14:57 Hej, wiem, że trądzik potrafi być chorobą na tle hormonalnym, ale na szczęście jest uleczalny - jeśli ktoś ma wystaczająco dużo samozaparcia, żeby walczyć. Co do grubych kości i dziedzicznych skłonności do tycia - naprawdę, nie chciałabyś mieć moich genów (oglądałaś może film o profesorze Grubym z Eddie Murphym? Moja rodzina różni się tylko tym, że Mama ma normalną figurę). Proporcjonalny, ujędrniony rozmiar 42 to Liv Tyler - która jest dla mnie ideałem kobiecości oraz np. Renata Dancewicz, też piękna kobieta. Więc nie chodzi mi o anorektyczną figurę, tylko właśnie jędrną i zadbaną, wysportowaną. Taką, która świadczy o pracy nad sobą. Kobieta zadbana pracuje nad sobą. Grubasy i osoby z wieloletnim buchającym trądzikiem nie pracują albo pracują za mało, żeby być zadbanymi, ot i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milkie Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: *.blich.krakow.pl 22.04.06, 15:01 od takiego postu moglas zacząć, bo wcześniej "brzmialo" to co piszesz tak, jakby czynnik wyższy nie miał znaczenia a wszystkie te mankamenty ciała powodowały awersja do mydła i lenistwo/obżarstwo. :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola_ziel Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 18:14 mam znajomą- piekna buzia, wypielegnawane dlonie, stopy, pieknie ubrana,czysciutka i pachnaca- ma dosc duza nadwage odzywiac.tak wiec pulchna pani moze byc zadbana o wiele bardziej niz przecietna kobieta(tak samo jak kobieta z tradzikiem) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola_ziel Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 18:27 Paul a co powiesz na kobiete z tradzikiem hormonalnym?zaniedbana osoba, to ta ktora nie dba o cialo, wlosy, a osoby z tradzikiem nie raz dbają o siebie jeszcze bardziej niz osoby bez niego(peelingi, maseczki,mascie,kremy) Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Kobieta zadbana czyli jaka? 22.04.06, 19:40 Hej Ola, powiem tylko, że mamy inne standardy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do paul_iny Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 12:26 no to ciekawe masz standardy, najpierw piszesz, ze trzeba walczyc, a jak Ci sie wykazuje, ze osoby z trądzikiem walczą, choc nie zawsze wygrywają bitwy od razu, to są zaniedbane, bo np. przez 2 lata trądziku nie mogą wyleczyc i dalej go mają, zatem są zaniedbane, gratuluję więc czarno-bialych standardów Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Ślicznie dziękuję za gratulacje. 23.04.06, 12:51 Liczy się efekt. A do efektu prowadzi szereg działań, ale mają one prawdziwe znaczenie tylko wtedy, gdy są skuteczne. Jak to ślicznie ujął Maciej Kuroń: "40 lat jestem na diecie". Czy w Twojej opinii Pan Maciej Kuroń jest osobą FIZYCZNIE ZADBANĄ? (abstrahując od Jego cech psychicznych, jak np. genialne poczucie humoru) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do paul_iny Re: Ślicznie dziękuję za gratulacje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 13:04 > Liczy się efekt. A do efektu prowadzi szereg działań, ale mają one prawdziwe zn > aczenie tylko wtedy, gdy są skuteczne. a jezeli efekt jest taki, ze mimo wszelkich prob, niedoskonalosci nie da sie pozbyc, to taka osoba juz do konca zycia jest w Twoich oczach zaniedbana? przeciez tu nie chodzi o to, zeby wygladac nieskazitelnie, bo taka sztuka nikomu sie nie uda, Twoja definicja osoby zadbanej jest bardzo płytka, bo interesują Cie tylko efekty (a raczej defekty); bardzo krzywdzące są Twoje wypowiedzi; dla mnie osoba zadbana, to taka, która (co juz zresztą wielokrotnie bylo tu "mowione", nie odkrywam Ameryki) o siebie dba; jezeli widze kobiete swieżą, pachnącą, z jakąś ladną fryzurką itd, która jednoczesnie ma trądzik, to nie mysle sobie "ale zaniedbana baba", tylko widzę zadbaną kobietę, która ma problem z trądzikiem, ot tyle Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Ślicznie dziękuję za gratulacje. 23.04.06, 13:31 Hej, kogo krzywdzę moją opinią? Przecież to tylko mój własny mały pogląd, w mojej głowie. Może rzutować tylko na mnie i na to jak postępuję ze sobą. Nie wytykam kobiet na ulicy i nie wrzeszczę za nimi "jesteś zaniedbana, bo masz trądzik". <a jezeli efekt jest taki, ze mimo wszelkich prob, niedoskonalosci nie da sie> pozbyc, to taka osoba juz do konca zycia jest w Twoich oczach zaniedbana?> Tak, taka osoba w moich oczach nie jest zadbana do końca, a więc nie jest zadbaną kobietą, aczkolwiek mam do niej dużo szacunku z uwagi na jej starania (o ile o nich wiem!!). Jeszcze pytanie, o jakich niedoskonałościach mówimy. Np. Dorota Naruszewicz (Beata z Klanu) - w moich oczach bardzo zadbana kobieta, powiedziała w którymś z wywiadów (2 - 3 lata temu), że ma bardzo poważne problemy z cerą. Ale że na szczęście w dzisiejszym świecie kosmetyka poszła na tyle do przodu, że czego nie da się zwlaczyć, można umiejętnie ukryć. Ona jest kobietą zadbaną, nieprawdaż? Ma problemy z cerą, ale umiejętnie je ukrywa. Efekt osiągnęła inaczej. <Twoja definicja osoby zadbanej jest bardzo płytka, bo interesują> Cie tylko efekty (a raczej defekty)> A czy widząc kogoś na ulicy masz czas, żeby przystanąć i zagadnąć na temat jej walki z cerą / skórką pomarańczową / nadwagą? Nie, widzisz efekt i po efekcie oceniasz. W tym kontekście moja definicja jest płytka, ale muszę Cię zmartwić - wszyscy jesteśmy płytcy. <jezeli widze kobiete swieżą,> pachnącą, z jakąś ladną fryzurką itd, która jednoczesnie ma trądzik, to nie> mysle sobie "ale zaniedbana baba", tylko widzę zadbaną kobietę, która ma proble> m> z trądzikiem, ot tyle> Ja w ogóle nie myślę o żadnej kobiecie "baba". Baba to wypiek wielkanocny. I też nie przywalam nikomu swojej opinii niepytana - po prostu estetycznie cieszy mnie widok jednych kobiet, na inne nie zwracam uwagi. Te pierwsze są zadbane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: *.aster.pl 22.04.06, 18:27 bzdury z tym samozaparciem, ja mam tradzik chodzę do dermatologa co półtora miesiaca,lub dwa od 7 lat i co? nic, tradzik mam, mimo że stosuję maści i dbam o siebie. samozaparcie to nie wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marlena Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: 82.160.189.* 22.04.06, 19:14 Ostatnio przeczytałam ogłoszenie o naborze hosstes to promocji w markecie. Były podane 2 kryterium: wiek do 26 i zadbany wygląd. Pomijająć fakt że nawet gdyby nie mieli nic do kobiety z trądzikiem to zatrudniliby taką z gładką cerą bo taka wygląda ESTETYCZNIEJ co umila zakupy. Ale ogólnie rzecz biorąc kobieta z trądzikiem lub przy tuszy moze być bardzo zadbana ale wygląda mniej ESTETYCZNIE. Odpowiedz Link Zgłoś
zapato-holandes Re: Kobieta zadbana czyli jaka? 22.04.06, 19:17 szok dziewczyno, chyba malo na zyciu sie znasz, jesli tak szybko wnioski wysuwasz. wiesz, nadwaga to moze nie tylko brak samozaparcia, lenistwa, ale tez choroby. i rowniez choroby psychczne jak bulimia, moja droga. i takie osoby nie potrafia ot tak schudnac. takie osoby moga uprawiac sport, etc. tylko tak jak ty masz zachwiany stosunek do osob otylych, tak one maja zachwiany stosunek do jedzenia i musza sie leczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Kobieta zadbana czyli jaka? 22.04.06, 19:38 Hej, szok szokiem, napisałam TYLKO moją własną opinię. Nie jest to dla mnie szybki wniosek, rozumiem, że są różne sytuacje, często tragiczne w życiu, ale do licha, jeśli uważam, a tak właśnie sądzę, że osoby z nadwagą czy też trądzikiem nie są zadbane, to dla mnie nie są i koniec. Miałam kiedyś koleżankę na studiach o pięknym typie urody - wysoka, smukła, naturalna blondynka, bardzo przyjemne rysy twarzy. Jak ona biedna męczyła się ze swoją cerą! Miała takie paskudne wewnętrzne rany na policzkach i czole, które na zewnątrz wyglądały jak czerwone grudy. Czasem pękały i sączyła się z nich ropa. I tak przez 4 lata, aż w końcu trafiła na lekarza, który trafił z kuracją. Praktycznie w 3 miesiące cera jej się wygoiła. Po jakimś czasie zaczęła się tak malować, że blizn nie było widać. Jak kończyłyśmy studia, rozważała jakiś drastyczny zabieg kosmetyczny w celu ich usunięcia. Do czego zmierzam. Przez ten cały okres nie była zadbana, bo miała fatalną cerę, choć robiła naprawdę wszystko, żeby to zmienić. W nagrodę dziś jest idealna. I teraz jest zadbana. Myślę, że używając słowa "zadbana" łatwo jest obniżyć sobie standardy poprzez uszczknięcie tego czy tamtego (zadbana i przyjemnie puszysta, zadbana i leczy paskudną chorobę skóry). Odpowiedz Link Zgłoś
zapato-holandes Re: Kobieta zadbana czyli jaka? 22.04.06, 21:38 wiesz, to nie chodzi o twoja opinie. bo masz prawo do swojego zdania. tylko sorry, ja nie raz spotkalam sie z ludzmi, ktorzy nadwage uwazali wylacznie jako niedbalstwo, lenistwo itd. i moze tez bym po czesci tak myslala, gdybym sie nie spotkala z chorymi dziewczynami. dla ktorych sport jest na porzadku dziennym, pielegnacja ciala, etc. ale jedzenie jest obsesja, jest uzaleznieniem i choroba i nie sa w stanie schudnac poprzez swoje napady zarlocznosci. i dlatego uwazam,ze trzeba ostrozniej podchodzic do takich wnioskow. i sie czasami zapytac, dlaczego tak jest i czym to moze byc spowodowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała Mi Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.06, 22:18 zaddbaa kobieta, to ta która dba o siebie, jest czytsta, ma umyte włosy. zadadana kobieta nie musi być bez skazy...ktoś t sie naoglądaŁ ZA DUŻO GAZET. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miiii Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: 82.160.189.* 22.04.06, 22:21 Racja za dużo gazet. Zadbana kobieta nie musi bys bez skazy Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Kobieta zadbana czyli jaka? 22.04.06, 22:36 Może powtórzę: Wysportowana sylwetka, włosy "prowadzone" przez dobrego fryzjera, czysta cera, ładny sposób poruszania się, zawsze świeża i pachnąca. Nie bez skazy. Nie z gazet. Po prostu: wysportowana sylwetka, włosy "prowadzone" przez dobrego fryzjera, czysta cera, ładny sposób poruszania się, zawsze świeża i pachnąca. Ale to tylko moje osobiste zdanie. Jeśli ktoś nie jest taki, a czuje się zadbany, to super dla niego / niej. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Wybacz , ale .. 23.04.06, 14:16 trudno mi się z Toba do końca zgodzić .. Jasne - patrzysz na kogoś i piewrsze co rzuca sie w oczy to np. cera jak u Twojej kolezanki. patrzysz i widzisz rozpaskudzona buzię.. Nikt sie nie zastanawia co to jest tylko widzi, że paskudne i mysli w duchu "Jezu, czemu ta panna nie zrobi nic ze swoją buzią?"...Nie myślisz wtedy, że może robi sporo wiecej niz ktoś o olsniewającej cerze, ale po prostu efekty leczenia są mizerne ...Zrozumiałe, tyle, że "wyrk" zaniedbana kobieta jest jak dla mnie za daleko idący...Czy dziewczyna dba o siebie widać nie tylko po jednej rzeczy :) Oczywiscie to nie zmienia faktu, ze WIDAĆ iż ktos ma brzydka cerę np. ale to nie powód, by zakładać, ze jest zapuszczony...choc tzw. wrazenie ogólne może być nie najfajniejsze ... Co do puszustości - tu jest juz całkiem inaczej .. Po pierwsze, niezaleznie od tego co nam się podoba nie ma obowiązku bycia szczupłym! Nieważne, czy okragłosci sylwetki wynikają z genetyki, nadmiaru jedzenia, choroby, czy po prostu tego, że dziewczyna chce byc teższa ..- to jest sprawa tego kogoś ...Oczywiscie, jak w pierwszym przypadku - wyeksponowanie wałów z tłuszczu wiszących spod zbyt ciasnych rekawków bluzki, czy widok wpijajacych sie w ciało zcęsci garderoby, oze się komuś nie podobać, choć jedynie w sumie na własny użytek:) Podobnie, jak moga się nam nie podobac "popielniczli" na ramionkach jak u pajączka u osoby chudej, ale to kwestia samokrytyki takich osób, oceny obiektywnej siebie i doboru stroju. To oczywiscie element dbania o siebie takze, ale założenie, ze puszysta kobieta JEST zaniedbana to absurd! Świeża, pachnaca, staranie ubrana i umalowana kobieta, z ładnymi blyszcacymi włosami bez odrostów i ładnymi dłońmi jest zadbana, czy ma 5 kg niedowagi, czy 20 nadwagi, czy ma 18 lat, czy 60 ...To, że jednemu podoba się ta, a innemu ta to normalne, ale standard "zadbania" chyba nie jest zalezny od wieku, stanu zdrowia, czy wagi, a od czego innego... PS. Od razu nadmieniam, że nie jestem zapryszczona, ani puszysta ...noszę rozmiar (niestety) 34 w porywach 36 :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toffi1955 Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: *.dsl.telepac.pt 22.04.06, 23:02 Masz rację. Nadwaga często bywa genetyczna. Znam osoby (kobiety)z nadwagą wypielęgnowane i naprawdę zadbane. Uważam także, że istnieje typ kobiet, które nawet dbając o siebie mają wygląd niechlujny. Zawsze czegoś im brakuje pomimo, że "technicznie" wszystko w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: 82.160.189.* 22.04.06, 23:14 To ja chyba jestem takim typem kobiety. Maseczki na twarz, włosy, balsamy do ciała, peelingi, układanie włosów i nie wyglądam dobrze. Mogę pół dnia siedzieć w łazience, przeznaczam więcej czasu na pielęgnację niż moje świetnie wygladające koleżanki i co? włosy jak siano, cera nie taka, ciało do bani. Zawsze się gdzieś ubrudzę, pomarszczę i mimo że dopracuję swój wygląd rano, to po godzinie wyglądam już fatalnie.Na to chba nie ma lekarstwa:( Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Kobieta zadbana czyli jaka? 23.04.06, 10:42 Hej, Joanna, jestem przekonana, że zbyt surowo się oceniasz. Wszystko co robisz dla siebie - maseczki na twarz, włosy, balsamy do ciała, peelingi, układanie włosów itp. - jest widoczne dla innych, od razu albo chwilę później. Naprawdę super, że przykładasz do siebie taką uwagę! Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Jak na mój gust.... 22.04.06, 23:16 to zadbana kobieta to kobieta wyglądająca świeżo, stosownie i dobrze w każdej sytuacji...Pzrede wszystkim, wstyd to mówić i pewnie w tym towarzystwie zabrzmi głupop, ale CZYSTA ...No niestety, ale wiele dziewczyn nie grzeszy czystością ...albo możnaby rzec, świeżością ... Twazr wytapetowana, a zapach (zapach .. hmmm) potu ciagnie się za kimś zmieszany z perfumami .. Są kobiety, które nadal nie rozumieją, ze nie pomoże najdroższa i najpiekniejsza bluzka, kiedy rajstopy "przedwczorajsze". :( Poza tymi oczywistościami .. hmm kiedyś jeszce mija babcia mawiała, ze przed wojną, to sukienka mogłaby być i najskromniejsza, ale ważne jak wygladają wlosy, żeby i buty. no i dodatki- kapelusz, rekawiczki :) Przeytek z tym kapeluszem i rekawiczkami, ale w pozostalymi sie zgadzam ... dodałabym jeszcze dłonie paznokcie, depilacje i stopy ..Idzie lato i glowę dam, że zobazcymy jeszczew tym sezonie sporo "alsek" z pazurami dosłownie i nóg i czarnymi piętami :( Co do chorób skóry, takich jak trądzik, czy grzybica ... na pewno nie dodaja uroku i nie poprawiają nastroju... Trudno zaraz po cezre wyrokować : zaniedbana dziewczyna ... trądzik, różne zmiany, brodawki, grzybica to sprawy trudne do wyleczenia i z pewnością taki "wyrok": jest krzywdzący dla dziewczyny, która ma trądzik i dba o buzię czasem znazcnie abrdziej, niż ktoś trądzikiem nie dotknięty ... Przeciez nie bedzie chodzić z napisaem "Dbam o siebie, jestem w trakcie leczenia" ...Tak zcy owak wg mnie na miano koebity zadbanej składa się u babki wiele szczegółów- u mnie także staranny, dostosowany do sytuacji, pogody i sylwetki strój. Odpowiedz Link Zgłoś
allergic1 Re: Kobieta zadbana czyli jaka? 23.04.06, 00:39 absolutnie nie zgadzam sie z opinią ze kobieta zaokraglona/puszysta jest osoba niezadbaną.Niestety dla wielu ludzi nadwaga kojarzy sie z lenistwem tymczasem jej zrodla MOGĄ byc inne,problemy hormonalne,zaburzenia odzywiania itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tapa Kobieta zadbana czyli puszysta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 09:54 jasne, ze moze byc zadbana! ale chyba tym osobom, ktore tu piszą na forum, że zdecydowanie tak być nie może, puszysta pani kojarzy się bardziej ze wstrętną przesiąkniętą potem babą. Wtedy mamy do czynienia z kobietą zaniedbaną. Ale jeżeli okrąglutka pani dba o siebie to czy nadal jest 'zaniedbana'? czy na świecie muszą być same modelki?! dziewczyny, to co tu piszecie jest po prostu brakiem tolerancji dla osób 'przy kości'! a co do trądziku- to nie jest choroba, która nabywa się jak próchnicę czy grzybicę. jak ktoś przestanie myć twarz to nie pojawi mu się nagle trądzik! ważne jest jakieś 'przykrywanie' tego (ja sama przy takiej przypadłości bronię się korektorem i nie mogę powiedzieć, żebym nie była zadbana) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konga Re: Kobieta zadbana czyli puszysta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 11:55 ja myśle że wy troche mylicie pojęcie "piekna" (oczywiscie tego powierzchniowego) i "bycia zadbana". osoba zadbana to taka która poswieca czas swemu ciału i niewazne czy wskutek tego wyglada jak J.Lo czy nie! nie mówie już o takich podstawach jak umycie sie itp.. ja mam lekki problem z nadmiernym owłosieniem, robie badania które nic narazie nie wykazują i poswiecam na depilację ze 3 razy wiecej czasu niz normalne kobiety aby byc gładka jak one! i dbam o siebie, tak jak dbaja kobitki z trądzikiem które wydaja fortune na leki maści i czas na babranie sie nimi. nie każda z nas jak o siebie zadba bedzie idealnie piekna, zawsze jakiś mankament zostanie. nie musimy byc identczne, to że któraś ma oponke na brzuchu to nie znaczy ze jest fleją! oczywiscie zgadzam sie z Paul-ina ze z niedoskonościami tzreba walczyc bo to kształtuje charakter itp. ale przez ten czas "walki" też jestesmy zadbane chociaz jeszcze nie idealnie piekne ;) pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
wildorchid Re: Kobieta zadbana czyli puszysta? 23.04.06, 12:55 hmmmm temat rzeka-walkowany na forum setki razy:)) wiec zadbana to na pewno nie "odpicowana"[czyli litr perfum,tona mejkapu w najwiekszy upal,najkrotsza mini i najglebszy dekolt-a potem "och jaka jestem zadbana i sexy"]. to raczej:zawsze czyste wlosy,bez odrostow,podciete,lsniace.wyleczone ,biale zeby,gladka cera[aczkolwiek zgodze sie ze to krzywdzace nazywac osoby z tradzikiem niezadbanymi-bo w koncu nikt sie o to sam nie prosi tylko ma cere taka a nie inna.jeden musi wlozyc w nia wiecej pracy drugi mniej co nie znaczy ze ten z pryszczami nic nie robi.to cholerstwo jest trudne do wytepienia i sklada sie na to wiele czynnikow]. co jeszcze-szczuple wysportowane cialo,wydepilowane-jak najbardziej.czyste paznokcie,pomalowane jakos neutralnie[tipsiory bleeeeeh i jeszcze w brokatowe gwiazdki hehe]dostosowanie ubioru do okazji i mozliwosci wlasnej figury-nie na zasadzie"mini sa modne wiec nosze chociaz mam nogi jak slon". pachnaca i swieza,ciuchy czyste. wbrew pozorom wcale nie tak latwo o to u kobiet niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
ywonna Re: Kobieta zadbana czyli jaka? 23.04.06, 13:09 To mze i ja sie dolacze... Oto dla mnie spis rzeczy, ktore powinna wykonywac kobieta zadbana: - naturalne paznokcie, ladnie wypielegnowane - co dwa dni lakier - kolor naturalny; - dlonie chronione kremem rano i wieczorem; - stopy - raz w tygodniu malowane, codziennie wieczorem krem; - twarz - zel i tonik rano i wieczorem, czasami w srodku dnia; jesli potrzeba - kremik, a dwa, trzy razy w tygodniu maseczka (u mnie - glinka zielona); - oczy - maseczka zelowa dwa, trzy razy w tygodniu; - fryzjer - raz w miesiacu (nie przestrzegam ;-))- jesli trzeba to farbowanie; - ubranie - codziennie swieza bielizna (czasami dwa razy dziennie); koniecznie - pachnace wkladnki higienicze; codziennie - czyste ciuszki; codziennie czyszczone buty; - perfumy - delikatnie i subtelnie, czasami zastpeczo - ladnie pachnacy balsam - uwazac na nadmiar; - zeby - trzy razy dziennie przez co najmniej 3 minuty; plyn do plykania; wieczorem - nic dentystyczna; - torebka - chusteczki higeniczne; odswiezacz do ust lub listki odswiezajace; antyperspirant; pomadka, puder w kamieniu do poprawienia maikjazu; - wokol - codziennie scierany kurz - w mysl zasady: dbam o porzadek wokol, sama jestem zadbana; - makijaz - delikatnie do pracy; ostrzej na wyjscia; zero w domu, bo odpoczywam; - solarium - jestem potwornie blada, wiec musze, ale rzadko i z umiarem - po skorze nie widac, ze chodze; - cwiczenia - aerobik lub silownia lub basen lub rower lub inne :-)) codziennie; - dieta - mysle o tym, co jem; mysle czy musze to zjesc, mysle czy to zdrowe, zero ziemniakow i pieczywa, duzo wody i zielonej herbaty; zero kawy, zero slodyczy - jedynie herbatniki lub biszkopty lub drozdzowka; cialo - balsam do biustu; balsam do ciala ujedrniajacy; - zdrowie - regularne badania; Falvit i ascofer - troche mam slaba krew; ginekolog - raz w miesiacu; dentysta - kontrolnie raz na kwartal; dermatolog - zastanawiam sie nad opcja zafundowania sobie czasami jakiegos zabiegu; - dla siebie - czasami masaz (jeszcze nie korzystalam); dobra ksiazka i muzyka - bo dusze tez trzeba karmic. Mysle, ze od kilku miesiecy stalam sie swiadomie zadbana kobieta :-)) Zycze sukcesow i z uwaga czekam na Wsaze propozycje, a jak sobie cos jeszcze przypomne to dopisze... Pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
saga1985 Re: Kobieta zadbana czyli jaka? 23.04.06, 14:21 Mam wrażenie, że z góry zakładasz iż kobieta zadbana = kobieta bogata :( Odpowiedz Link Zgłoś
ywonna Re: Kobieta zadbana czyli jaka? 23.04.06, 16:20 nie jestem bogata, a spelniam prawie wszystki wymienione przeze mnie wymogi :-) po prostu w swoim budzecie ustalam priorytety... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mendosita Re: Kobieta zadbana czyli jaka? IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 23.04.06, 19:39 Bardzo ładnie to wyszczególniłaś. Po wprowadzeniu naprawdę drobnych poprawek (nie używam toniku, jem ziemniaki i pieczywo itp.) zgadzam się z Tobą w zupełności!!! Odpowiedz Link Zgłoś
saga1985 Re: Kobieta zadbana czyli jaka? 23.04.06, 14:15 Moim zdaniem kobieta zadbana nie musi być ani specjalnie piękna ani specjalnie szczupła :) jest to kobieta czysta, czysto ubrana, z czystymi włosami. niekoniecznie umalowana, niekoniecznie z pomalowanymi paznokciami, ale umiejąca zakryć swoje wady, a pokazać zalety. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 No wlasnie .. dziewczyny uscislijmy !! Jak to jest 23.04.06, 14:29 saga1985 napisała: > Moim zdaniem kobieta zadbana nie musi być ani specjalnie piękna ani specjalnie > szczupła :) jest to kobieta czysta, czysto ubrana, z czystymi włosami. > niekoniecznie umalowana, niekoniecznie z pomalowanymi paznokciami, Tak - na pewno ! ale umiejąca > > zakryć swoje wady, a pokazać zalety. Ale zcy to też jest "zadbanie"? Mam znajomnkę .. Figura przeciętna, ładne zdrowe włosy, żeby, cer, paznokcie ok. Ubiór stosowny do sytuacji, ale wszystko razem robi wrazenie beznadziejnej szaroscio - przeciętności .. Zero "nerwa". Diewczyna ani piekna, ani brzydka, ani gruba, ani chuda. Wszystko co ma na sobie jest porządne, nie posdkreśla żadnych wad, nie jest krzykliwe, ani nieeleganckie, nie ejst też oryginalne, ale przyczepic się nie ma do zcego .. Niemnniej - tę osobe po prostu trudno zapamietac, bo w oczy nie rzuca sie nic co prawda negatywnego, ale też zaden wyrózniający ja szczegół... takze zaden pozytywny. Dodam, że dziewczyna jest też raczej przecuętnego usposobienia - inteligentna, dośc dowcipna, mila i merytoryczna.. Co w tym jest ? Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: No wlasnie .. dziewczyny uscislijmy !! Jak to 23.04.06, 14:54 <ale umiejąca zakryć swoje wady, a pokazać zalety> Bardzo ważne zdanie i mogę podpisać się pod nim wszystkimi kończynami. To jest bardzo ważny element "zadbania", który kobiecie każe się 3 razy obejrzeć z każdej strony w lustrze z peweną dozą samokrytycyzmu. Mam boczki, to nie zakładam o numer za ciasnych biodrówek i topu. Mam tragiczną skórkę pomarańczową na udach, to nie wbijam się w mini. Nie golę pach, to nie zakładam koszulki na ramiączkach. Jestem ognistą brunetką, to nie kopiuję jota w jotę makijażu mojej koleżanki blondynki. Mam pryszcze, to oprócz wszystkich zabiegów odpowiednio się maluję. Mam wysokie czoło, to ścinam grzywkę. Itp, itd. Co do Twojego przykładu Kora3 ze "znajomką" to nie bardzo mogę Ci odpisać, bo jej nie widziałam. Wiem na pewno jednak, że istnieje coś takiego jak "chemia" między ludźmi (również między heteroseksualnymi osobami w stosunku do przedstawicieli swojej płci). Więc może po prostu Twoja koleżanka na Ciebie nie działa, dlatego ją tak odbierasz. To, że Ty czy Twoi znajomi ją tak odbieracie, nie znaczy, że nie istnieje gdzieś grupa ludzi - która jest w stanie ją odbierać jako prawdziwą gwiazdę, a ziewać przy Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
saga1985 Re: No wlasnie .. dziewczyny uscislijmy !! Jak to 23.04.06, 15:10 Zgadzam się i z pierwszym i z drugim paragrafem :D Odpowiedz Link Zgłoś
elejna Re: No wlasnie .. dziewczyny uscislijmy !! Jak to 23.04.06, 16:54 A ja ?czy jestem zadbana?Czy raczej słabo? Codzienny poranny prysznic + mycie włosów (szampon prof Loreala, kropla biosilk )Prostowanie grzywki codziennie, kilka razy w tygodniu całosi póldługich włosów ( ceramiczna prostownica + spray chroniący włosy) Rano pianka myjąca do twarzy , krem jako baza pod makijaz , oczywiscie makijaz, co 2 dzien samoopalacz na twarz. Wieczorem zawsze kąpiel czesto choc nie zawsze z olejkiem do suchej skóry, codziennie depilacja nogi + bikini , oliwka J&J a co 3 dni balsam brązujący.Wieczorem demakijaz pianką, krem na noc mam dwa i stosuje wymiennie bo raz cera potrzebuje oczyszczenia raz mocnego nawilzania nanobase , kłade tez grubą warstwe nanobase na noc pod oczy , malowanie paznokci u rąk mlecznym lakierem + utwardzaczem ( niestety domowe prace sprawiają ze lakier szybko odpryskuje , wiec musze malowac codziennie czasami co 2 dzien)w wolnych chwilach maziam sobie skórki olejkiem by wyglądały w miare estetycznie. Pozatym 2 razy w tygodniu depilacja wąsika kremem SH,malowanie paznokci u stop co ok. tydzien. 2 razy w tygodniu maseczka oczyszczająca + raz zabieg mikrodermabrazji w warunkach domowych.Co 2 lub 3 dni regulacja brwi( odrastają cigągleee) chyba tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: No wlasnie .. dziewczyny uscislijmy !! Jak to 23.04.06, 22:42 ojojoj .. zaraz "gwiazdę" :) i ziewanie .. :) Nawiasem mówiąc co jest z tymi "gwiazdami" .. Coarz częsciej za takowe chcą się mieć calkiem zwyczajni ludzie .. To jakiś ogólny trend? Znajopma, jak znajoma ... fajna dziewczywczyna, jak pisze , ogólnie nic do zarzucenia, ale taka własnie "szara" i to ona sama siebie tak odbiera , może też dlatego tak dziala na otoczenie .. po prostu stara sie niczym nie wyrożnić - am to swoje plusy, ale i minusy, o których ona sama mówi .. Ja nie odbieram jej, jako "gwiazdę" :) (o matko, jak mnie to oktreślenie smieszy), ale wcale przy niej nie ziewam ...:) Jak wspomniałam to inteligentna osoba i bardzo milo się z nią gada przyzoiemnie i pozaprzyziemnie .. Moją "wątpliwośc" dotyczyła czego innego - poniekąd sama odpowiedzialas spzrezcnie. jest ta dziewczyna zadbana, czy nie ? Skoro zadbany znaczy też jakoś tam pociagający eksponowaniem zalet (nie duchowych, a cielesnych - oczywiście)możnaby rzec wg Twej teorii , ze nie, bo nie eksponuje zalet.. No, ale nie eksponuje też wad (nie widzię specjalnie jakiś rzucajacych sie w ozcy), jest czyściuteńka, schludna, starannie uczesana, bez pryszczy, wad uzębienia, ma zadbane włosy, dlonie, paznokcie ... Jest "zadbana" czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś