produkty Lovely

IP: proxy / *.markom.krakow.pl 31.12.02, 12:28
z Rossmana- zachwalacie odżywke do paznokci, ktos chwalił błyszczyki... a
ceny są bardziej niż śmieszne- czy naprawdę jakość jest tak zaskakująco
dobra? baardzo prosze o opinie :)
    • ladyblue Re: produkty Lovely 31.12.02, 12:49
      Gość portalu: triss napisał(a):
      > z Rossmana- zachwalacie odżywke do paznokci, ktos chwalił błyszczyki... a
      > ceny są bardziej niż śmieszne- czy naprawdę jakość jest tak zaskakująco
      > dobra? baardzo prosze o opinie :)

      serię Lovely robi Wibo dla Rossmana, więc zapewne jakośc podobna. odżywka z
      jedwabiem jest bardzo fajna, tylko nie można nakładac za dużo. lepiej znam Wibo
      ale firma bardzo fajna, dobre ma błyszczyki, smzinki, kredki do oczu no i
      lakiery - super :)
      • Gość: Karolina Re: produkty Lovely IP: *.gliwice.pl / 192.168.1.* 31.12.02, 16:29
        bałam się spróbować :), ale może się przekonam.
        Ale kupiłam jedną z kompozycji zapachowych lovely - nie ukrywam, że dlatego, iż
        do złudzenia przypomina moje ulubione markowe perfumy... No i jestem b.
        zadowolona - wydajne, zapach utrzymuje się naprawdę długo.
        • mela1 Re: produkty Lovely 02.01.03, 16:25
          A zdradzisz jaka kompozycja i jakie perfumy przypomina?
    • Gość: amanecer Re: produkty Lovely IP: *.devs.futuro.pl 03.01.03, 19:49
      Ja kupiłam ostatnio zupełnie przez przypadek cienie do powiek (5,50 zl),perłowe
      biało-szare.Są "miękkie" i dobrze się rozprowadzają.Szczególnie ten biały
      ślicznie wygląda i ładnie rozświetla oczy.Wada- mogłyby się trzymać trochę
      dłużej:(
      • Gość: monia Re: produkty Lovely IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 04.01.03, 21:11
        cienie do powiek w kremie - naprawde nie polecam.
        okropnie smierdza, ciezko rozprowadzic i w ogole sie nie trzyma :(
        • Gość: Xena Re: produkty Lovely IP: *.acn.waw.pl 04.01.03, 21:24
          Oj, tak, ja tez zdecydowanie nie polecam. Są wyjątkowo, jak na cienie w kremie,
          tępe i bez poslizgu, a jak się je nałoży na bazę art deco - to już w ogóle
          mozna zapomniec o ich sensownym rozsamrowaniu. Kolorki też monotonne i mało
          ekscytujące - burawe odcienie brązu, jakaś biel, coś złotawego. Kosztują
          wprawdzie grosze, ale i tak nie warto :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja