Błagam o rade kochane :(chodzi o kurzawki na szyji

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 15:54
mam pełno malutkich brązowych lub białych kurzawek na szyji i to dziwnie i
brzydko wyglada :(one chyba sie roznoszą jak dotykam ich jeszcze bardziej na
calej szyji:(czym moge sie tego pozbyć ?chodzi mi o jakieś tanie specyfiki
lub sposoby domowe:(prosze pomózcie bo chce to zlikwidować jakoś!niewiem czy
to kurzwki czy inaczej sie to nazywa ale prosze o pomoc!
    • panisiusia Re: Błagam o rade kochane :(chodzi o kurzawki na 09.05.06, 16:16
      To coś się nazywa kurzajki(jeśli postawiona przez CIebie diagnoza jest
      prawidłowa) no i z Twojego opisu wynika, że masz je na cześci ciała pomiędzy
      głową a tułowiem, czyli na szyi.
      polecam to(choć najlepiej ponoc działa sok z takiej rośliny, która rośnie w
      pasiece mojego dziadka, koło furtki):
      szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?VE_szukaj_a=kurzajki&ile=15&sort=data_desc&spojnik=and&forum=211&poz=0&A_szukaj=tresc&x=0&y=0&zywe=2
      • Gość: mmmm Re: Błagam o rade kochane :(chodzi o kurzawki na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 17:14
        iloe kosztuje ten brodacid?pewno drogi:(
      • Gość: Ara Re: Błagam o rade kochane :(chodzi o kurzawki na IP: 81.219.30.* 09.05.06, 21:05
        To coś się nazywa kurzajki(jeśli postawiona przez CIebie diagnoza jest
        > prawidłowa) no i z Twojego opisu wynika, że masz je na cześci ciała pomiędzy
        > głową a tułowiem, czyli na szyi.
        > polecam to(choć najlepiej ponoc działa sok z takiej rośliny, która rośnie w
        > pasiece mojego dziadka, koło furtki):

        To się nazywa glistnik jaskółcze ziele - urywa się gałązkę i smaruje żółtym
        sokiem.
        Powodzenia
    • alinkamarcinek Re: Błagam o rade kochane :(chodzi o kurzawki na 09.05.06, 17:20
      Moja siostrzenica miała to samo na brodzie - całe mnóstwo brązowawych kurzajek.
      Pomogła jej cała seria wizyt u dermatologa (ok 4 razy). Kurzajki dojrzałe
      zamrażane były punktowo ciekłym azotem aż do ich zlikwidowania. Do tego doustne
      tabletki. Zabiegi są całkowicie bezbolesne do wykonania przez dermatologa i
      bezpłatne (refundowane przez NFZ)
      • Gość: Ara Re: Błagam o rade kochane :(chodzi o kurzawki na IP: 81.219.30.* 09.05.06, 21:09
        "Kurzajki dojrzałe
        > zamrażane były punktowo ciekłym azotem aż do ich zlikwidowania. Do tego
        doustne tabletki. Zabiegi są całkowicie bezbolesne do wykonania przez
        dermatologa i bezpłatne (refundowane przez NFZ)"

        Zabieg nie jest bezbolesny, chociaż boli krótko. W czasie wymrażania piecze,
        mniej lub bardziej (zależy od wielkości wymrażanego "obiektu"), potem boli ok.
        1-1,5 godziny. Miałam wymrażane brodawki i tak to właśnie wyglądało. Po
        wszystkim trzeba uważać, żeby tych miejsc nie zakazić. Zostają małe czerwone
        plamki, które z czasem znikają.
        Pozdrawiam
    • Gość: Anka Re: Błagam o rade kochane :(chodzi o kurzawki na IP: *.chello.pl 10.05.06, 11:41
      To chyba raczej są włókniaki miękkie, a nie kurzajki. Jeśli są na szyi, małe
      odstające, w kolorze skóry czy brązowawe. To się usuwa laserem lub
      chirurgicznie. Sama mam ten problem. Może któraś z Was była na takim zabiegu i
      opisze jak to wygląda i ile kosztuje i oczywiście czy jest bolesne. Bo przy
      kurzajkach słyszałam, że przy wypalaniu kurzajek boli okrutnie, a nie wiem jak
      to jest z włókniakami, czy to jakaś inna metoda.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja