Gość: alicja
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.05.06, 14:28
czyli: solarki, tipsiarki, z wysuszonymi kurczakami na głowie, z makijażem
permanentnym (porażka...) itd, po lifyingach i liposukcjach, wmawiają sobie i
innym, że każdy kto nie wykonuje tych setek zabiegów bardzo im zazdrości, nie
potrafi zadbać o siebie, nie stać go na to, albo jest za głupi... Moim zdaniem
to żałosne. Zauważyłam też, że najwięcej na pindrzenie się wydają kobiety o
niskich i śrdednich dochodach. I że ich zabiegi mają najczęściej odwrotny
skutek. Róbcie sobie co chcecie, liftingujcie i tapetujcie się nawet do łożka.
Ale ogłaszm wszem i wobec, że jakoś wam nie zazdroszczę, a nawet nigdy nie
chciałabym być w waszej skórze. Dosłownie w w przenośni.