miła niespodzianka w sephorze

25.05.06, 19:17
właśnie wróciłam z sephory na floriańskiej i jestem bardzo mile zaskoczona
obsługą. udalo mi się trafić na kilku miłych sprzedawców na raz ( między
innymi takiego pakera, pomyślałam sobie; pewnikiem ochroniarz, a tu się
przyglądam i widzę koszulkę ekspedienta i zestaw do makeupu przytroczony do
pasa :)))))fantastycznie wyglądał i miło się uśmiechał ), do mojego
stosunkowo niewielkiego zakupu (70 zł) dostałam próbke dobranego kremu i wody
toaletowej, pani, która robiła zakupy przedemną kupiła sobie trzy drozsze
kremy/sera i zgarnęła prawdziwą paczka próbek- sprzedawczyni opisała jej
krótko każdą z nich, wszystki były dobrane pod skórę klientki, na oko
trzydziestki, do tego perfumeryjne nowości. było bardzo miło, sprzedawczyni
była serdeczna, ale nie nachalna. żaden ochroniarz za mna nie łaził, mimo że
kręciłam się dość długo bez celu i obmacywałam selektywne kosmetyki :)).


wielki plus dla sephory
    • pianazludzen :) 25.05.06, 19:22
      no to się chwali.

      w niemieckim douglasie dostawałam do każdych zakupów próbki, czy to do dużych,
      czy to kupowałam drobiazg.
      • Gość: gocha500 Re: :) IP: 193.151.48.* 26.05.06, 06:07
        niektore dziewczyny sie tu rzucaja ze np robi sie tyle krzyku o probki.tu wcale
        nie trzeba byc ich kolekcjonerem-jak to kiedys ktos napisal.na dobra sprawe to
        dawanie jak najwiekszej ilosci probek w sephorze wychodzi temu sklepowi tylko
        na dobre i nie wazne jak male czy duze sie robi zakupy.jesli klientka dostanie
        dobrane pod siebie probki i wypruboje je w domu to jesli jej cos spasuje to
        wroci tam i to kupi!!!!przeciez nikt nie bedzie kupowal np kremu za 100zeta jak
        nei wie czy nie jest na niego uczulony.

        ja probkom mowie wielkie tak i jesli ide do tego rodszaju sklepow to ich
        wymagam bo czlowiek o jednego rodzaju kremie czy perfumach nie bedzie zyl cale
        zycie!!!
        • Gość: gosc uprzejmie prosze o lapidacje, IP: *.dsl.club-internet.fr 26.05.06, 12:45
          bo u mnie wiekszosc probek z Sephory laduje w smietniku ! niektore nadaja sie
          do podrzucenia kolezance, ale co mi np. probki Armani Mania, skoro w koszyczku
          mam swoje ulubione perfumy ? - "a, bo bedzie sobie mogla pani te poznac". - "a,
          dziekuje bardzo, ale gdybym chciala je poznac, to nic prostrzego : stoja na
          polce, gotowe do psikniecia !". Co robia w mojej torbie probki Lancastera skoro
          kupilam kosmetyki Decleora (przykladowo) ? Dlaczego nie zaproponowano mi
          kosmetykow o podobnym charakterze (olejki) ?
          Do kosza !

          (miedzy innymi dlatego wole kupowac kosmetyki w firmowych punktach sprzedazy ,
          przynajmniej tutaj probki maja sens).



          • Gość: gocha500 Re: uprzejmie prosze o lapidacje, IP: 193.151.48.* 26.05.06, 15:56
            ja tez ma swoje ulubione perfomki ale czasem chce czegos innego jak to sie mowi
            na inny nastroj.a tak po za tym jesli chodzi o wyprobowanie perfum w drogerii
            to owszem mozna ale wiele zapachow rozwija sie dopiero po np kilkudziesieciu
            minutach na skorze i wtedy naprawde moze roznie pachniec-ja kiedys kupilam
            mezowi czarnego addidasa bo mi sie podobal ale na nim po jakims czasie po
            prostu smierdzial!!!!!
            najlepiej sie schlapac taka probka i zobaczyc co sie bedzie dzialo pozniej-wiec
            takie probki maja sens.

            a jesli chodzi o dobor kosmetykow-tzn probek-to coz nie kazda sprzedajaca sie
            tam na tym zna,juz polowa sukcesu jest to ze np da ci probki pasujace do
            twojego wieku!!!
          • Gość: hirpi Re: uprzejmie prosze o lapidacje, IP: *.blich.krakow.pl 26.05.06, 16:25
            o niebiosa, dziewczyny, dopiszcie się może w wątku narzekań na sephorę z
            wychwalną opinią; niedawanie próbek rozwiazuje problem otrzymywania próbek
            firm, których sie nie lubi, produktów, których się akurat nie kupuje i
            zapachów, których się nie jest ciekawym. no, wprawdzie możnaby było poprosić
            ładnie ekspedientkę o próbkę interesujacego nas kosmetyku, ale nieeeee, to
            byłoby zbyt głupie :)~.

            a koleżanka "gość" zaproponowała ciekawy kod dopasowywania próbek do zakupu:
            muszą być tej samej firmy i nie moga byc kosmetykiem innego rodzaju, aha, w
            żadnym wypadku nie moga być też tym samym rodzajem kosmetyku, (bo jak sie już
            raz coś wybrało to po co poznawać nowe?)..przestaję się dziwić, że tyle
            dziewczyn nie dostaje próbek w sklepach...sprzedawcy po prostu boja się je
            dawać :)

            a myślałam, że tu bedzie pozytywny wątek, ale cóć, wychodzi na to, żę jak ktoś
            chce, zawsze sobie coś znajdzie
Pełna wersja