Moja teoria na temat cellulitu:-)

01.06.06, 11:22
Ja mam nawet swoją teorię spiskową na temat tego świństwa.
Otóż w czasach kiedy nasze mamy były młode czyli lata 40-te, 50-te, nikt o tym
nie słyszał, mało tego ciężko było go nawet zobaczyć, no chyba , że osoba była
otyła.
Kiedy pojawiły się te wszystkie cudowne balsamy, kremy do kąpieli, płyny,
cellulit zaczął nagle wyłazić na uda, potem na brzuchy i na ramiona. Pojawiły
się zupu w proszkach, ketchupy, i inne półprodukty gastronomii.
Dlatego my kobiety lat obecnych cierpimy na to.
Ciąg dalszy mojej teorii mówi o tym, że na cellulit już dawno znaleziono
lekarstwo, które po zrobieniu jednego zastrzyku sprawi, że tego już nie ma, ale
co wówczas stałoby się z tymi wielkimi koncernami farmaceutycznymi i
kosmetycznymi???? Koniec, wielkie załamanie rynku, bessa na giełdzie, krach,
głód i bieda:-)). Tak więc uczestniczymy, my kobiety w budowaniu potęgi tych
firm, wierząc, że cokolwiek nam da jakieś kolejne mazidło, a firmy dawkują nam z
roku na rok, większą dawkę leku w kremach, które "coś" pomagają. Ale nigdy,
żadna z tych firm nie wypuści na rynek tego co dawno już odkryła, czyli kremu,
leku, tabletki, która raz na zawsze zmieni skórę w gładką jak u Ewy z Edenu.
Oczywiście niektóre z Was stwierdzą ,że wypisuję bzury, przyjmę to z pokorą, jak
napisałam na początku jest to tylko moja teoria.
Pozdrawiam w Dniu Dziecka Was Wszystkie.
Marceline.
    • kasiaba1 Re: Moja teoria na temat cellulitu:-) 01.06.06, 11:31
      no, wszystko prawda ;)
      i jeszcze dawno wynaleźli paliwo z wody, które się tankuje raz na rok i takie
      jedzenie co jest smaczne, tanie i wystarczy raz kupić i takniny które nigdy się
      nie niszczą i... ale o tym pssssssssst bo ONI wszystko czytają co jest w internecie.
      ;D
      • rapsodiagitana Re: Moja teoria na temat cellulitu:-) 01.06.06, 11:36
        Się nabijasz :) A z paliwem jest NAPRAWDE podobnie. Jak się skończy ropa, to
        momentalnie wejdą w obieg paliwa alternatywne, zapewne tańsze i mniej szkodliwe
        dla środowiska (bo właśnie wodorowe). To juz jest dobrze opracowane. Tylko nikt
        tego na szeroką skalę nie wprowadzi, dopóki jest parę osób/koncernów zbijających
        na ropie fortunę.
    • rapsodiagitana Re: Moja teoria na temat cellulitu:-) 01.06.06, 11:33
      Może ta teoria spiskowa troche przesadzona... Ale ja i tak jestem święcie
      przekonana, że to niemozliwe, żeby ludzie latali w kosmos, a nie potrafili
      wyprodukować rajstop niepuszczających oczek i nie haczących się oraz specyfiku
      tanio, bezbolesnie i w warunkach domowych usuwającego zbędne owłosienie raz na
      zawsze. Tylko że to się nikomu nie opłaca.
      Podobno to tez fakt, że producentom większości sprzętów elektronicznych itd. nie
      opłaca się produkować rzeczy zupełnie bezawaryjnych. I oczywiste jest to, że
      mają opracowane kolejne superwynalazki i ulepszenia na kilka(naście) lat do
      przodu - tylko nie mogą od razu wypuścić na rynek wersji ostatecznej. Trzeba
      rynek nasycac stopniowo. więc najpierw wypuszczają modele słabsze, potem trochę
      lepsze, żeby ludzie powymieniali stare na nowe... I jesteśmy robieni w bambuko
      :-D W kosmetyce pewnie jest podobnie.

      A jeszcze wracając do cellulitu - to także moim zdaniem problem wymyślony. Tzn.
      pewnie był od zawsze, jako zjawisko, ale nie był problemem (także ze względu na
      to, że wcześniej nie odsłaniano publicznie tyle ciała, co teraz). Przemysł
      kosmetyczny żyje z wmawiania nam kolejnych problemów do rozwiązania i potrzeb do
      zaspokojenia. U kobiet ciężko więcej wymyślic (ale jednak ciągle sie da...),
      więc powoli przerzuca się na facetów. To moim zdaniem jedyna przyczyna
      powstawania medialnego dziwa pt. "mężczyzna metroseksualny".
    • Gość: zosia Re: Moja teoria na temat cellulitu:-) IP: 213.25.48.* 01.06.06, 11:38
      a ja mam inną teorię(tzn. nie tylko ja)- po cześciu zgadzam się z założycielką
      wątku- jemy za dużo przetworzonej żywnosci, za dużo prostych węglowodanów-
      kobiety dbają o limit kalorii, ale nie pamiętają już o proporcjach składników
      odżywczych-jemy za dużo słodyczy, mąki, pijemy sztuczne soki do których
      dodawane są olbrzymie ilości cukru. Dlatego dziewczyny są szczupłe, tzn. mają
      prawidłową wagę, ale ich ciała wyglądają jak gąbki, nie mają mięśni, to
      chudzielce z galaretkowatym ciałkiem. Ale to jest przede wszystkim błąd w
      myśleniu- mała princessa plus gorący kubek knorr, to wprawdzie mało kalorii ale
      potem wstyd założyć obcisłe spodnie ;))
      • kasiaba1 Re: Moja teoria na temat cellulitu:-) 01.06.06, 11:47
        Ja się co do tego że jemy paskudztwa zgadzam- nawet w tzw. "szynce" więcej farb,
        ulepszaczy itd. niż mięsa, a co dopiero w innych wędlinach.
        Z warzywami nie lepiej, bo nikt mi nie wmówi że produkt, który przyjechał
        miesiąc wcześniej z drugiego końca świata jest bez konserwantów.
        A zwróćcie jeszcze uwagę jak się zmieniły kakony urody- piękne aktorki z lat
        powiedzmy '60 (uwielbiam filmy z tamtych lat) to dziś by były tłuściochy, bez
        szans na rolę, no chyba że to by była rola "tej brzydkiej".
        Narzuca się nam wręcz permamentne odchudzanie, wmawiając że od okrągłych bioder
        pomrzemy w locie na choroby cywilizacyjne, a płski brzuch u kobiety jest piękny,
        skoro tak- to dlaczego go tak trudno osiągnąć, zwłaszcza kobietom które rodziły.
        • iluminacja256 Re: Moja teoria na temat cellulitu:-) 18.06.06, 10:54
          Dlatego, ze można stanąć na głowie, a biologii sie nie oszuka - tak jeak nie
          można się nei starzeć, tak nei można zamienić sie w nastolatkę przed
          pokwitaniem po trójce dzieci w wieku lat 40. Gdyby zapytać ile z tych
          maksymalnie , sztucznie wychudzonych kobiet ma problemy z płodnością to
          okazałoby sie, ze doskonala większość i to jest odpowiedz natury na idiotyzm
          kultury.
    • Gość: zosia Re: Moja teoria na temat cellulitu:-) IP: 213.25.48.* 01.06.06, 11:43
      a co do facetów- to nie jest problem który im się wmawia, oni naprawdę
      zaczynają mieć celulit, bo jedzą fatalnie, i chleją za dużo piwska..
    • misscraft Re: Moja teoria na temat cellulitu:-) 01.06.06, 15:12
      wcale nie uważam że to głupie> wręcz przeciwnie ale nie zgodze się< że kiedyś
      nie było cellitu< poprostu kiedyś kobiety mniej odsłaniały< a co obrazami
      rubensa< przecież tam kobiety aż ociekały cellulitem> Szkoda że te "rubensowskie
      kształty" są już nie modne:)

      ale uważam< że na im bardziej przetworzonej żywności rośniemy tym cellulit
      bardziej widoczny>
      • fleurette Re: Moja teoria na temat cellulitu:-) 18.06.06, 00:07
        wszystko prawda + tabletki antykoncepcyjne (czyli bałagan w hormonach i
        gospodarce wodnej)
        • red_artist Re: Moja teoria na temat cellulitu:-) 18.06.06, 09:46
          Moze rzeczywiscie balagan w hormonach to TEN problem?
          • asiek_asiekowaty Re: Moja teoria na temat cellulitu:-) 18.06.06, 10:48
            Nie wydaje mi sie - moja przyjaciolka zawsze byla szczupla, zawsze miala jedrne
            cialo i ani sladu cellulitu, teraz zaczela brac tabletki i... chudnie. :P
            • sabriel Re: Moja teoria na temat cellulitu:-) 18.06.06, 11:42
              Też jestem zdania,że winne jest jedzenie typu fastfood,zupki w proszku,branie
              pigułek.
              • charade Re: Moja teoria na temat cellulitu:-) 18.06.06, 11:54
                Ja miałam zdecydowanie więcej cellulitu, jak brałam pigułki. Przychylam się też
                do teorii o odsłanianiu ciała - święta racja ! Wystarczy popatrzeć na obrazy
                Rubensa i wszystko jasne.
            • fleurette Re: Moja teoria na temat cellulitu:-) 18.06.06, 12:50
              przed pigułkami miałam zero celulitu, w trakcie zaczał sie pojawiać, teraz,
              czyli po mam nadal. mam nadzieje, że zejdzie. nie znam nikogo kto po
              przynajmniej roku brania pigułek niemiałby celulitu.
              • ewullina Re: Moja teoria na temat cellulitu:-) 18.06.06, 12:54
                a mnie po dostawieniu pigułek przez 3 miesiące praktycznie zniknął.
    • avvg Re: Moja teoria na temat cellulitu:-) 18.06.06, 16:11
      Ameryki to nie odkryłaś, to normalne w tym świecie, że o chorobie robi się
      głośno, kiedy tylko znajdzie się na nią lekarstwo. Dokładnie tak samo było z ADHD
Inne wątki na temat:
Pełna wersja