Włosy nigdy nie farbowane

IP: *.lubin.dialog.net.pl 01.06.06, 22:00
Ile razy mam farbować włosy, żeby mi cokolwiek złapało?! chcę Rozjeśnić włosy
farbą z Garniera. Wcześniej próbowałam szamponetek. Żadnego efektu. Pomocy :(
    • Gość: lil Re: Włosy nigdy nie farbowane IP: *.kolonianet.pl 02.06.06, 01:06
      chciałaś rozjasnić szamponetkami? gratuluję pomysłowoci i logiki :(
      • magdaksp Re: Włosy nigdy nie farbowane 02.06.06, 01:50
        dobra jestes.szamponetka nic nie rozjasnisz uzyj farby niezmywalnej(ona sie
        tylko tak nazywa bo zmywa sie i to bardzo)albo rozjasniacza
        • Gość: Kamisia Re: Włosy nigdy nie farbowane IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.06.06, 23:06
          Lol, no mówcie mi tak jeszcze :D Mówię, że nigdy nie farbowałam, więc nie ma
          ŻADNEGO doświadczenia w tym. Mądre się znalazły :( już zrobiłam farbą
          niezmywalną z Garniera i tez słabo wzięło... ale za 3 tyg zrobię jaśniejszą,
          może chwyci mocniej.
          • Gość: lil Re: Włosy nigdy nie farbowane IP: *.kolonianet.pl 02.06.06, 23:09
            ależ nie trzeba mieć żadnego doświadczenia żeby logicznie myśleć...i czytać ze
            zrozumieniem co jest napisane chocby na opakowaniach szamponetek...a do
            rozjaśniania włosów służą rozjaśniacze..farba potem
            • Gość: Kamisia Re: Włosy nigdy nie farbowane IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.06.06, 23:14
              Szczerze mówiąc to po kilku dniach spędzonych na tym forum rzygam już czytaniem
              ze zrozumieniem. I myslę logicznie. Zwłaszcza, że jakos wszystkich dookoła łapie
              farba z saszetek, tylko mnie jakoś nie :/ Poza tym na opakowaniu nic nie pisze,
              że nie rozjaśnia ciemnych :/ może jakaś lewa farba była.
              Rozjaśniacz też kupiłam, ale boję się kanarka, bo mam naturalne złote refleksy i
              troche to wpada z zółty. Jakby co to juz kupiłam Regenal z Welli.
              • Gość: lil Re: Włosy nigdy nie farbowane IP: *.kolonianet.pl 02.06.06, 23:18
                takie rzeczy najlepiej robi się u fryzjera:) ale jesli chcesz zaryzykować, to
                nałóż najpierw rozjaśniacz, potem farbę w ybranym przez siebie odcieniu blondu.
                Regenal tez sie przyda w późniejszej pielęgnacji :) Sam rozjasniacz na pewno
                nada żółty odcień włosom, bo tylko je odbarwia, pozbawiając naturalnego
                pigmentu. Dlatego konieczne jest nałożenie po rozjaśnieniu farby, która nada
                włosom pożądany odcień.

                ps. naprawdę znasz kogoś komu udało się rozjaśnić włosy szamponetką???
                • Gość: Kamisia Re: Włosy nigdy nie farbowane IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.06.06, 23:24
                  To jak farba zacznie schodzic, uzyje rozjasniacza. Tylko boje sie ze po tym beda
                  straszne odrosty [mam ciemny blond naturalnie] i jak farba bedzie sie zmywac to
                  wyjdą kanarki :(

                  ps. może ten ktoś tylko tak mówił? Nie dam głowy, bo na własne oczy nie widziałam.
                  • Gość: lil Re: Włosy nigdy nie farbowane IP: *.kolonianet.pl 02.06.06, 23:28
                    nie wierz we wszystko co mówia ludzie:)
                    kurcze, a nie boisz się, że zniszczysz sobie włosy tym eksperymentowaniem?
                    ja co prawda przerobiłam juz chyba wszystkie kolory świata na głowie, ale mam
                    bardzo krótkie włosy, poza tym, kiedy juz były bardzo zniszczone 2 razy
                    ogoliłam się na zero
                    ale to drastyczna metoda :)

                    w każdym razie, zyczę powodzenia przy farbowaniu...
                    aha -odrostów niestety nigdy nie unikniesz, jeśli sztuczny kolor będzie
                    jasniejszy od Twojego naturalnego...to tez logiczne ;)
                    • Gość: Kamisia Re: Włosy nigdy nie farbowane IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.06.06, 23:35
                      Tak, ale teraz mam niewiele jaśniejsze od naturalnych, a boję się drastycznych
                      różnic w odrostach.
                      Owszem, boję się, ze zniszczę, ale całe życie mam takie zdrowe, błyszczące,
                      grube, gęste i twarde włosy, że, za przeproszeniem, sram już nimi. Jak się
                      trochę zniszczą, to im nie zaszkodzi :D poza tym rosną mi b. szybko, odrosną :P
                      Bardziej boję się, że będę wyglądać ja postrach z nowym kolorem na włosach :D
                      Wtedy to już tylko fryzjer :P a po ostatnich wyczynach fryzjerki z moimi włosami
                      boje się iść i ofiarować moje włosy jak nie trzeba... zreszta ja tez całkiem
                      nieźle stzyżę [strzygę?] :D [zart ;)]
                      • panisiusia Re: Włosy nigdy nie farbowane 03.06.06, 07:44
                        Pomijając kwestię Twojej kultury językowej, sposób, w jaki się wyrażasz świadczy
                        o tym, że rzeczywiście jesteś dosyć prostym człowiekiem.
                        Zatem postaram się tak, żebyś zrozumiała.
                        Jeśli chcesz zrobić coś samodzielnie i robisz to po raz pierwszy, to poszukaj
                        informacji na interesujący Cię temat i dopiero potem pytaj ludzi o szczegóły.
                        Trudno udzielać jakichkolwiek wskazówek na poziomie "rozjaśniającej szamponetki".
                        P.S. Jako uczennica liceum miałam taką sytuację: rodzice młodszej koleżanki
                        poprosili mnie, bym pomogła ich córce w przygotowaniu się do egzaminów do
                        liceum. Była połowa maja, a ja wiedziałam, że dziewczyna dostała z polskiego 1.
                        Mimo to podjęłam się tego zadania. Jeśli pamiętacie, pierwszym zadaniem na
                        takich egzaminach było liczenie sylab i głosek. Otóż okazało się, że dziewczyna
                        ma z tym problem, bo...nie wie, co to są spółgłoski i samogłoski.
                        • Gość: zołza2 Re: Włosy nigdy nie farbowane IP: *.aster.pl 03.06.06, 08:38
                          >Otóż okazało się, że dziewczyna
                          > ma z tym problem, bo...nie wie, co to są spółgłoski i samogłoski.
                          I patrząc na wpisy co niektórych forumowiczek, nie była odosobnionym przypadkiem...
                          • mikka8 Re: Włosy nigdy nie farbowane 03.06.06, 08:52
                            Gość portalu: zołza2 napisał(a):

                            > >Otóż okazało się, że dziewczyna
                            > > ma z tym problem, bo...nie wie, co to są spółgłoski i samogłoski.
                            > I patrząc na wpisy co niektórych forumowiczek, nie była odosobnionym przypadkie
                            > m...


                            Kurcze ! Moze istnieje jakies forum dla " nieskazitelnych jezykowo" ?
                            Gdziekolwiek zajrze chcac poczytac na dany temat "atakuja" mnie
                            poprawne jezykowo . Bledy robimy wszystkie, ale na Boga ile mozna o tym czytac.
                            Same pyskowki ,zadnych konkretow przez te wszystkie zolzy , panisiusie kazdy watek zamienia sie w bezsensowna klotnie,licytowanie sie , ktora ma wiecej szarych komorek w tej swojej marnej glowce...
                            Bledy sa ble , lecz chyba bardziej znosne od tego ciaglego czepialstwa.
                            • Gość: zołza2 Re: Włosy nigdy nie farbowane IP: *.aster.pl 03.06.06, 13:05
                              Mikka i inne takie, po cholerę odpowiadacie?! Nudzi wam się? Uważacie, ze wątek
                              będzie ciekawszy?

                              Akurat paniusi o poprawność językową nie chodziło, ale o zwykła zdolność
                              logicznego myslenia i wyciągania wniosków. Tak trudno to zauważyć? Może
                              rzeczywiście wróć do szkoły podstawowej, teraz wymagają tam myslenia, nie tylko
                              wyuczenia się "regułek". Skoro jednak nie byłaś w stanie zapamiętać tych kilku
                              zasad rządzących językiem polskim, na opanowanie umiejętności czytania ze
                              zrozumieniem i MYŚLENIA też rzaczej nie ma szans.
                              • Gość: Kamisia Re: Włosy nigdy nie farbowane IP: *.lubin.dialog.net.pl 04.06.06, 15:32
                                Mój Boże!
                                To już nie wolno "na luzaka" tutaj rozmawiać?! Z pisownią i logicznym myśleniem
                                nigdy nie miałam problemów, po prostu taki ze mnie poczciwy człowieczek, że
                                lubię rozmawiac z kims z luźny sposób, a nie jak jakieś paniusie na sztywniaka..
                                nie no, przeraziłam się. niedługo zołza zołzie będzie wrzucała, ze nie tak się
                                wypowiedziała, bo "trzeba było jej tak pojechać, a nie tak".

                                Niektóre z was, babki, naprawdę przechodzicie same siebie w byciu wredną. Jak na
                                wstępie zaznaczyłam, nie znam sie kompletnie na farbowaniu, mimo że nie mam 10
                                lat, więc darowałybyście sobie te teksty "jak mozna nie wiedzieć" :/ Żałosne.

                                A Mikka, jedna mądra, chciała wyrazic swoje niezadowolenie i już usłyszała "po
                                co sie wypowiadasz". A Ty, zołzo, po co się wypowiadasz? Zanim napiszesz coś
                                głupiego lub znegujesz kogos za coś, sprawdź, czy Ty czasem tego samego nie robisz.

                                Przepraszam za ewentualne literówki. Pozdrawiam fajne dziewczyny z którymi mozna
                                pogadać, nawet prostacko i z błędami [współczuje tym kobietom które szukaja
                                znajomych tylko wśród tych nieomylnych... takich ludzi nie ma!].
                                • Gość: zołza2 Re: Włosy nigdy nie farbowane IP: *.aster.pl 04.06.06, 15:41
                                  Kamisiu, przeczytaj raz jeszcze cały wątek. Spróbuj zrozumieć, co napisała
                                  Kamisia, do czego doczepiła się mikka i twedy tu wróć.
                                  • Gość: , Re: Włosy nigdy nie farbowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 17:32
                                    No wiec proponuje wydac wiecej kasy i isc z tym do fryzjera,bardziej sie
                                    oplaca,a meczyc sie nie musisz,zeby poszukac idealnego odcienia wlosow.
                                    pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja