Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 19:38
Witam. Chyba wiele z nas zagląda na to forum ;) Chciałabym dowiedzieć się od
Was laseczki, czy się malujecie? Jeżeli tak to czego używacie?
Ja maluję się ze względu na niedoskonałości cery :( Mam kilka blizn po
trądziku i bez tapety czuję się okropnie! Zastanawiam się właśnie, czy warto
kupić kamuflaż artDeco, wydając kieszonkowe mające wystarczyć mi na dwa
tygodnie... :(
Oprócz tego czasami podkreślam delikatnie oczy, bo przy podkładzie wyglądają
mało wyraziście...
A Wy? :)
    • Gość: gosc Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 19:55
      to ile ty masz lat, dziewczynko? 15?
      • Gość: 15stka Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 20:00
        Tak, zgodnie z nickiem: 15.
        • paulinaa Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 04.06.06, 20:14
          ja w wieku 15 lat to tylko blyszczyka uzywalam. tak na co dzien oczywiscie.
          • Gość: 15stka Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 20:17
            Prawdopodobnie miałaś po prostu ładną cerę. ;)
            • Gość: zołza2 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.aster.pl 04.06.06, 20:20
              A nie przyszło ci do głowy, że twarz pod tapetą wygląda sto razy gorzej niż
              kilka plamek? Nie ma to jak dziecko z zapaćkanymi oczami i "buzią"...
              • Gość: 15stka Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 20:27
                Nie należę do panienek, które przesadzają z tapetą i chodzą z twarzami
                pomarańczowymi jak marchewki... Razem z mamą dobrałyśmy odpowiedni kolor
                podkładu dla mnie,jasny i leciutko kryjący. Z korektorem także nie przeginam.
                Jeżeli chodzi o oczy to używam tylko tuszu w kolorze tzw miękkiego czarnego.
                Moi znajomi nie uważają mnie wcale za zapaćkane dziecko ;)
                • Gość: zołza2 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.aster.pl 05.06.06, 00:39
                  Razem z mamą dobrałyśmy odpowiedni kolor
                  > podkładu dla mnie,jasny i leciutko kryjący.
                  Gratuluję mamusi. Mamusia, przepraszam, że pytam, jest ryczącą czterdziestką?
                  Nie wiem doprawdy, ktora lepsza: ta od trzylatki przekłuwającej uszy, czy ta,
                  ktora 15-latce kupuje podkład. Jakby nie patrzeć obydwie nie do końca...

                  > Moi znajomi nie uważają mnie wcale za zapaćkane dziecko ;)
                  A twoi znajomi mają 15 lat? To nic dziwnego.
                  • venus22 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 05.06.06, 00:48
                    a ty Zolzo co jestes ryczaca 80-tka z zabitej dechami wiochy? w jakims swiecie
                    ty zyjesz..

                    teraz mamy XXI wiek, skonczyly sie czasy kiedy dopiero co opierzona mlodz
                    straszyla wagrami i syfami a pudry byly robione niemalze ze zmielonej kaszy
                    czernobylskiej..

                    Przekluwanie uszu trzylatce cie gorszy? a co powiesz o przekluwaniu uszu
                    niemowlat?

                    w Indiach 3latki to nawet maja juz nosy przeklute..


                    poducz sie troche o dzisiejszych kosmetykach do makijazu..

                    Venus
                    • Gość: zołza2 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.aster.pl 05.06.06, 01:00
                      > a ty Zolzo co jestes ryczaca 80-tka z zabitej dechami wiochy? w jakims swiecie
                      > ty zyjesz..
                      Nie, szpcząca 100-letnia baulinka.

                      > teraz mamy XXI wiek, skonczyly sie czasy kiedy dopiero co opierzona mlodz
                      > straszyla wagrami i syfami
                      Wiesz, sto lat temu jakoś nie świeciłam wągrami i syfami. Masz jaieś
                      traumatyczne wspomnienia.

                      a pudry byly robione niemalze ze zmielonej kaszy
                      > czernobylskiej..
                      Za to teraz błyszczy tonami tapety, spod której najczęściej wystaje niezaleczony
                      trądzik. Przepiękny widok.

                      > Przekluwanie uszu trzylatce cie gorszy? a co powiesz o przekluwaniu uszu
                      > niemowlat?
                      > w Indiach 3latki to nawet maja juz nosy przeklute.
                      W Afryce dziewczynkom nadal, mimo XXI wieku, usuwa się wargi sromowe, może
                      zaczniesz naśladować?!



                      • venus22 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 05.06.06, 01:22
                        >>Wiesz, sto lat temu jakoś nie świeciłam wągrami i syfami. Masz jaieś
                        traumatyczne wspomnienia.<<

                        trudno nie miec traumatycznych wspomnien jak w szkole sredniej gdzie by sie
                        czlowiek nie obejrzal to co rusz to widzial malo estetyczne czerwono- fioletowo-
                        zolto-biale wulkany gotowe do wybuchu a pomiedzy nimi czarne kropy,
                        a nawet kolonie samych czarnych kropek odbieraly chec na drugie sniadanie.

                        Oczywscie pudrowac tego nie wolno bylo "bo to szkodzi". Ciekawe ze i bez tego
                        pudru im tak "szkodzilo" przez te kilka lat ..a niektorym nieszczesnikom
                        znacznie znacznie dluzej.

                        >>Za to teraz błyszczy tonami tapety, spod której najczęściej wystaje
                        niezaleczon y trądzik. Przepiękny widok.<<

                        brak gustu to jedno, rzekoma szkodliwosc pudru to drugie.
                        mysle ze z dwojga zlego wole tone tapety spod ktorej WYSTAJE syfek.

                        A tradzik leczony czy nie leczony moze wygladac roznie - zalezy kto w jakim
                        stopniu to ma zaawansowane. Jeden leczy i jest obsypany, a drugi nie i ma
                        ledow pare krostek.

                        >>W Afryce dziewczynkom nadal, mimo XXI wieku, usuwa się wargi sromowe, może
                        > zaczniesz naśladować?!<<

                        nie wargi sromowe tylko lechtaczke. Nic dziwnego ze masz takie luki w wiedzy
                        kosmetycznej bo widze ze w ogole tez.. wiesz ze dzwoni ale nie wiesz gdzie..
                        dokladniej czytaj gazety albo sluchaj radia uwazniej.

                        Poza tym usuwanie lechtaczki nijak sie ma do przekluwania uszu czy nosa....

                        Venus




                        • Gość: zołza2 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.aster.pl 05.06.06, 01:44
                          > nie wargi sromowe tylko lechtaczke. Nic dziwnego ze masz takie luki w wiedzy
                          > kosmetycznej bo widze ze w ogole tez.. wiesz ze dzwoni ale nie wiesz gdzie..
                          > dokladniej czytaj gazety albo sluchaj radia uwazniej.
                          Gdzie łechtaczkę, tam łechtaczkę, gdzie wargi sromowe, tam wargi sromowe. Bywają
                          rejony, gdzie usuwa się i łechtaczkę i wargi sromowe. Radzę siędokształcić, nie
                          tylko czytać gazety i słuchać radia.

                          > Poza tym usuwanie lechtaczki nijak sie ma do przekluwania uszu czy nosa....
                          >
                          Ma sie tak samo jak przekłuwanie uszu w Indiach do Polski.


                          > mysle ze z dwojga zlego wole tone tapety spod ktorej WYSTAJE syfek.
                          To gratuluję gustu...
                          • venus22 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 05.06.06, 01:57
                            aaah, w kazdym razie - przekluwanie uszu czy nosa to jest MODA. wycinanie
                            genitaliow juz NIE.

                            tyle sie ma jedno do drugiego czyli nos do uszu... co ma do tego ..ehm..?


                            Venus
    • maggi9 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 04.06.06, 20:23
      Jako 15 latka sie nie malowałam.Uroki makijażu odkryłam rok później.
      Malowałam głownie oczy na czarno albo fioletowo...no ale po jakimś czasie stwierdziłam, że to jednak jest okropne
      • Gość: miska Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 20:29
        15stka nie uzywaj podkladu, bo to tylko pogarsza sytuacje i nie wyglada wcale
        ladnie. Dla mlodych osob lepszy jest korektor punktowy na pojedyncze wypryski
        npMaybelline Everfresh. Pozdrawiam
        • Gość: 15stka Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 20:32
          Moim głównym problemem, jeżeli chodzi o kosmetyki, jest cena. W tej chwili mam
          Oriflame'u, ale ten Maybelline na pewno lepiej kryje... Ile on kosztuje?
          • paulinaa Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 04.06.06, 20:38
            jak nadal bedzies zatykac pory podkladem to przez 10 lat sie jeszcze tego
            tradziku nie pozbędziesz
            • Gość: 15stka Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 20:46
              W pierwszym poście napisałam, że mam blizny po pryszczach. To chyba juz można
              nazwać skutkiem trądziku, a nie trądzikiem... Tylko proszę nie krakać, że
              (odpukać) wróci! ;)
              • Gość: mujer82 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.ghnet.pl 05.06.06, 00:57
                To może udaj się do gabinetu kosmetycznego na usunięcie tych śladów po trądziku
                (np. mikrodermabrazja) zamiast je dodatkowo eksponować przy pomocy
                makijażu.Podkład najlepiej wygląda na gładkiej cerze.
          • Gość: miska Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 20:48
            nie wiem bo ja go zagranica kupilam, ale podejrzewam ze nie wiecej niz 20zl. Tez
            kiedys mialam nieraz pryszcze w gimnazjum, ale nie tuszowalam ich podkladem, bo
            serio to nic nie daje!! troche korektora na palec--> na pryszcza i po klopocie
            :) Pamietam jeszcze z liceum pierwszoklasitki, ktore robily sobie maske na
            twarzy podkladem, ktory w dodatku mial nieodpowiedni kolor do ich karnacjii, nie
            wygladalo to dobrze... ja nauczylam sie malowac oczy dopiero w liceum. Pamietaj,
            ze kosmetyki sluza do poprawy urody, ale nie warto przesadzac, szczegolnie w
            mlodym wieku. Najlepiej wyglada makijaz, ktorego nie widac, czyli naturalny (do
            szkoly minimum, a na jakas dyskoteke to mozna juz bardziej zaszalec ;) Wiem, ze
            to trudny okres dojrzewania i tradzik bywa powodem kompleksow, ale pamietaj, ze
            to minie. Proponuje zamiast wydawac kupe kasy na kosmetyki, moze wybrac sie do
            dermatologa po jakas masc dobra. Tylko nei przesusz skory i pamietaj o
            nawilzeniu, bo od przesuszenia skora zaczyna sie bardziej przetluszczac i bledne
            kolo sie zatacza. Moze zamiast podkladow dobry kremik sobie zafunduj.
    • lucy215 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 04.06.06, 21:12
      Zamiast wydawać kasę na krycie blizn, poszłabym do dermatologa i próbowała
      jakoś to wyleczyć. Rozumiem że blizny to poważny problem, ale zamiast nakładać
      podkład na całą twarz używałabym korektora. Bardzo łatwo uzależnic się od tego
      typu kosmetyku, ani się obejrzysz a nie wyjdziesz do sklepu za rogiem bez
      tapety :) Poza tym sama widzisz błędne koło- jeśli nałozysz podkład oczy wydają
      ci się mało wyraziste i tak w kółko...moim zdaniem w liceum można
      eksperymentować z kolorówką. Czasem ręce mi opadają jak widzę "leseczki" z
      gimnazjum z tapetą a la ukraińska prostytutka...
      • venus22 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 04.06.06, 23:02
        Zakladam ze podklad to puder w plynie, kremie, zelu lub piance..?

        Opinia ze podklady niszcza cere i ja pogarszaja to lekka bzdura. Albo sie ma
        dobra cere albo nie. Dobry podklad jest wlasnie po to aby ukryc
        niedoskonalosci cery, obojetnie w jakim wieku.
        Kiepski podklad tak samo wplynie na skore niekorzystnie jak i kiepski krem.


        Podstawa jest prawidlowa i staranna higienia. Twarz nalezy myc rano czyms
        delikatnym odpowiednim do twojej cery a wieczorem dobrym srodkiem do zmywania
        makijazu (skoro uzywasz) i jednoczesnie do twojej cery. Nie zaszkodzi lekki
        scrub (ziarenka) i potem na czysta skore lekki krem -jesli trzeba- nawilzajacy
        na noc i na dzien. Dobrany tak aby nie powodowal wiecej wypryskow. na dzien
        najlepiej matujacy.

        Podklad musi miec starannie dobrany kolor do cery, aby nie wygladal jak
        wlasnie "tapeta". Polecam wziac wieksze lusterko, stanac kolo okna i krytycznie
        obejrzec kolor podkladu przy dobrym dziennym oswietleniu. Wyprobowac kilka
        kolorow a nawet jak trzeba to samemu zrobic mieszanke z dwoch kolorow.

        Podkladu nie powinno sie testowac na rekach czy gdziekowliek na rece bo tam
        jest inny kolor! zawsze na twarzy.

        Na pojedyncze plamki, pryszcze sa osobno geste korektory ktore stosuje sie pod
        podkladem. Mozna rowniez kupic specjalne korektory - zielony zolty bezowy aby
        najpierw wyrownac tonacje skory. na to podklad.


        Niestety nie wiem jakie w Polsce sa do kupienia podklady wiec w tej kwestii
        napisze tyle ze lepiej zaplacic wiecej za dobrej jakosci firme bo to podstawa
        twojej urody. Do mlodej cery powinien byc na bazie wody (nietlusty), lekki i
        dobrany do koloru skory. Clinique na przyklad ma rozne podklady do kazdej cery.

        .. nigdy nie zapominaj o dokladnym myciu twarzy na noc..

        Powinnas takze chodzic do dermatologa i kosmetyczki. Pic duzo wody.

        do makijazu na dzien - neutralny blyszczyk, delikatny cien wokol oczu lub
        niezbyt ciemna kredka, i dobry niezbyt czarny tusz.

        bardzo wazne sa wlosy- jak bedziesz miala zadbane to odwroci uwage od
        niedoskonalosci na buzi.

        zobacz tutaj- z podkladem i bez- a ladnie i naturalnie:

        www.themakeuproom.com/teen1.gif
        Venus

        • venus22 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 04.06.06, 23:04
          ps - zielony, zolty itd korektor to tez miesjcowy na przebarwienia nie na cala
          buzie, a kolor podkladu ma byc jak najbardziej zblizony do naturalnego koloru
          skory, oczywiscie..

          V.
          • naise Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 04.06.06, 23:15
            Polecam korektor avon clearskin - używam od kilku lat i jestem bardzo
            zadowolona, stosuję codziennie, wystarcza mi na ok 3 miesiące, koszt myśle 20
            zł, jak trafisz na promocje to taniej. Z makijażem nie przesadzałabym, jeśli
            koniecznie musisz używać podkładu koniecznie wybierz dobry kolor (ja używam -
            tylko na specjalne okazje - Loreal True Match). Na codzień stosuję jedynie
            krem, wspomniany wyżej podkład, maść tormentiol - punktowo (jest koloru
            cielistego, lekko tuszuje, oraz przyspiesza gojenie rozdrapanych przede mnie
            syfków - koszt ok 4 zł), oraz pudru brązującego w kulkach AVON, do tego czarny
            tusz. Stwierdzam że z wiekiem coraz mniej się maluję, głównie z lenistwa, wolę
            pospać 15 minut dłużej :)

            Ps.Nie wiem, ale o kosmetyczkach mam takie zdanie że jak już się raz pójdzie to
            trzeba potem regularnie - tak było w moim przypadku, bo po wizycie u
            kosmetyczki wysypało mnie bardziej niż przed. Teraz radzę sobie maściami od
            lekarza i kremami :/
    • nessie-jp Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 05.06.06, 00:55
      Dziewczyny, nawet nie wiecie, jak wam fajnie! "Za moich czasów" (nie było
      jeszcze gimnazjów, tylko podstawówka 1-8), dziewczyna z makijażem zostałaby
      chyba wyrzucona ze szkoły albo przemocą umyta :/ Nawet na krótkie spódnice
      krzywo się patrzyły panie nauczycielki w wielu dalece post-emerytalnym.

      Ja miałam to szczęście, że w młodości trądziku nie miałam. Pudru zaczęłam używać
      dopiero w liceum, wraz z pojawieniem się wyprysków (najpierw tuszowałam...
      Tormentiolem, hihi, a potem pudrowałam).

      Jeżeli zwalczyłaś już trądzik i masz tylko kłopot z bliznami, to raczej pomyśl o
      doleczeniu tej skóry
      • Gość: zołza2 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.aster.pl 05.06.06, 01:02
        > Jeżeli zwalczyłaś już trądzik i masz tylko kłopot z bliznami, to raczej pomyśl
        > o
        > doleczeniu tej skóry
        • venus22 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 05.06.06, 01:32
          a ja nie.
          uwazam ze po to zostaly wymyslone pudry, podklady, korektory itp aby tuszowac
          mankamenty skory, do niczego innego.

          ...ladna cera pudrow nie potrzebuje wiec nie, do cery z wagrami nie, do
          tradziku nie, na blizny nie, to po jakiego grzyba to w ogole jest?

          caly trik polega na tym aby umiejetnie dobrac kolor pudru do koloru cery,
          rodzaj pudru do rodzaju/typu skory, nie przesadzac z nakladaniem i porzadnie
          zmywac na noc.
          na tym wlasnie to polega aby umiec tak nalozyc aby to wygladalo naturalnie a
          tuszowalo wady.

          Bilzny mozna juz tylko poprawic albo laserem albo chemiczna
          dermabrazja. "doleczac" sie tego nie "dolecza". to tak jakby "doleczyc" blizne
          po rozbitym kolanie albo po wyrostku.

          Venus
          • venus22 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 05.06.06, 01:37
            >>Bardzo łatwo uzależnic się od tego
            typu kosmetyku,<<

            tak tak uwazajcie bo one sa robione z heroina specjalnie po to aby was
            pouzalezniac i robic na was kupe kasy..

            Venus
            • irenka82 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 05.06.06, 08:43
              zapomnialyscie juz jak wam sie chcialo wygladac doroslej w smarkatym wieku??
              nigdy nie podebralyscie mamie/siostrze pudru,tuszu,cienia??
              w ogole co to za zabobony jakies,kosmetyki uzalezniaja?zatykaja pory?to na
              cholere sie malujecie?
              • venus22 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 05.06.06, 09:39
                15 lat to raczej juz nie smarkaty wiek i nie aby robic sie "na dorosla" -to
                raczej 5- 7 lat, tylko juz zachodzi chec a nawet potrzeba makijazu,
                jak np w tym przypadku aby ukryc niedoskonala cere..


                Venus
              • sigrun Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 05.06.06, 10:08
                Ano właśnie, zapomniał przysłowiowy wół jak cielęciem był. Ja nie zapomniałam, a
                malować zaczęłam się bardzo wcześnie (to dość normalny objaw, gdy praktycznie
                większość dzieciństwa spędziło się w teatralnych garderobach i podgladało Mamie
                przy pracy) ;-) Dobra jakościowo kolorówka stosowana w młodzieńczym wieku nie
                sieje spustoszenia na stare lata - znam problem z autopsji ;-) Mimo regularnego
                stosowania pełnego makijażu od dwudziestu lat, moja cera nadal wygląda młodo
                mimo, że obecnie zalicza sie do tzw. cery dojrzałej. Widzę, że nie tylko ja
                dziwię się tej zaciekłej krucjacie przeciwko podkładowi. Dobrze dobrany
                jakościowo podkład i starannie nałożony w ogóle nie sprawia wrażenia maski, nie
                zatyka porów, nie spływa z twarzy. Uważam, że dziewczyna może śmiało stosować
                ten kosmetyk i dobrze, że właśnie mama jej w tym pomaga. Lepsze to od
                pojedynczych pacek korektora na gołej skórze.
                Jeśli masz tłustą cerę, Piętnastko, polecam podkład matujący i lekko kryjący w
                płynie, np. Clinique lub Shiseido (trochę drogie, ale warto zaiwestować). Przed
                nałożeniem starannie umyj twarz i nałóż nawilżający krem lub żel. Zanim się
                wchłonie do końca, przystąp do nakładania podkładu, który najpierw powinnaś
                rozetrzeć w palcach - to ułatwi znacznie równomierne rozłożenie podkładu.
                Nakładaj kolistymi ruchami od środka twarzy w kierunku skroni, starannie
                rozcierając wszelkie smugi. Nie zapomnij o podbródku i roztarciu na szyi, tak
                aby kolor podkładu i Twojej skóry subtelnie się przenikały. Na koniec użyj
                transparetnego pudru w celu "utrwalenia" podkładu na skórze. Jeśli starannie
                wszystko wykonałaś, makijaż nie powinien wymagać poprawek w ciągu dnia. Jednak
                jeżeli Twoja skóra bardzo się przetłuszcza, wrzuć do szkolnego plecaka puder i
                bibułki matujące. Usta przeciągnij błyszczykiem, a na większe wyjścia maźnij
                wewnętrzną część dolnej powieki kolorową kredką, ale to ostatnie wymaga nieco
                wprawy ;-) Pozdrawiam i życzę udanego makijażu :-)
                • sigrun Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 05.06.06, 10:10
                  Miało być "podglądało MamĘ" ;-)
    • Gość: kaśka Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.06, 10:01
      jestem dorosła, robię pełny makijaż, lubię się malować, a nawet nie podobają mi
      się niektóre kobiety bez makijażu (nie wszystkie, ale w niektórych przypadkach
      makijaż zdziałałby cuda). mimo to, nie popieram malowania się u dzieci. w wieku
      15 lat używałam tylko bezbarwnej odżywki do rzęs i nawet nie błyszczyka, a
      kremu Nivea do ust. a w mojej szkole średniej było nie do pomyślenia, aby
      któraś się wymalowała - od razu padały komentarze ze strony nauczycieli i
      delikwentka więcej nie ryzykowała. w wieku ok. 17 lat zaczęłam malować się "od
      święta", tj. na imprezy, piątkowy wieczór na mieście czy w niedzielę. nie ma
      nic śmieszniejszego i bardziej żałosnego niż wymalowane dziecko.
      • venus22 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 05.06.06, 10:09
        >>>w wieku 15 lat używałam tylko bezbarwnej odżywki do rzęs i nawet nie
        błyszczyka, a kremu Nivea do ust. <<<


        no to mialas okropnie nudne zycie i chyba jestes okropnie stara bo ja juz
        pierwszej mlodosci nie jestem niestety, ale juz "za moich czasow" dziewczyny w
        szkole uzywaly czarnego tuszu do rzes i nawet co odwazniejsze paznokcie
        malowaly na czerwono. owszem nauczyciele gonili ale ktoz by to upilnowal..
        wiadomo bylo u kogo trzeba bylo sie ukrywac.. a jak ktora byla dobra uczennica
        to dla fasonu tylko nakrzyczeli.

        a krem Nivea to krem- zaden makijaz. nakremowalas usta i tyle.

        Venus
        • venus22 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 05.06.06, 10:19
          o kurcze,

          >>>praktycznie
          większość dzieciństwa spędziło się w teatralnych garderobach i podgladało Mamie
          przy pracy) ;-)<<

          o to ja zazdraszczam ty za to mialas super ciekawe zycie..

          Puder w plynie lub zelu lub w piance bardzo dobrze nanosi sie malymi
          specjalnymi gabeczkami zmoczonymi w wodzie i dobrze wycisnietymi. Mozna tez
          specjalnym pedzlem tak jak to robi Napoleon.

          A jesli w Polsce dotarly juz kosmetyki do makijazu firmy Napoleon Perdis to
          bardzo polecam bo jest to firma nakierowana glownie na mlodziez i maja bardzo
          lekkie podklady.

          www.napoleonperdis.com/
          Venus

          • sigrun Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 05.06.06, 10:23
            > o to ja zazdraszczam ty za to mialas super ciekawe zycie..
            Pod tym względem było bardzo ciekawe, przyznam :-)
        • Gość: kaśka Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.06, 10:44
          nie miałam nudnego życia ani stara nie jestem - czuję się młodo, chodzę na
          imprezy, nie muszę karmić męża ani zmieniać dzieciakom pieluch... 26 lat to nie
          grób :P a co do kremu Nivea, to usta wymasowane szczoteczką i posmarowane tym
          kremem są pełniejsze i bardziej czerwone :P zero makijażu (bo byłam
          nastolatką!), a ładny wygląd :) miałam życie normalnej nastolatki, a nie
          zepsutej pannicy, próbującej udawać dorosłą. dlaczego Was to tak dziwi, że bez
          makijażu też można być ładnym i zadbanym? a może to zazdrość, że miałam piękną
          cerę i nie musiałam nakładać tapety? tak, miałam to szczęście, że trądzik
          zamiast na twarzy, umiejscowił mi się na plecach :D ale skoro życie nastolatki
          bez makijażu jest dla Ciebie nudne, to pewnie mnie zaraz wyśmiejesz, że w tymże
          pięknym wieku 15 lat nie straciłam _jeszcze_ dziewictwa :D
          • nisior Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 05.06.06, 10:56
            Pęknę zaraz ze śmiechu, ale moze zanim to sie stanie to ktoś mnie oświeci co ma
            wspólnego makijaż z dziewictwem/utratą dziewictwa? Wybacz, ale mimo ze jako 15-
            latka malowałm sie mniej lub bardziej to dziewica byłam jeszcze ładny kawałek
            czasu. No i gratuluję ładnej cery oraz umiejętności wykorzystania naturalnych
            walorów własnego wyglądu. Pzdr. :D:D:D
            • Gość: kaśka Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.06, 11:18
              dziękuję, udam, że nie widzę w tym komplemencie ironii.

              argument o dziewictwie wytoczyłam, bo wiem, że ta kwestia niektórych tak samo
              śmieszy, jak brak makijażu. temat wątku brzmi CZY i jak się malujecie, więc
              myślę, że mam prawo się w nim wypowiedzieć, mimo, że NIE malowałam się w wieku
              15 lat i nie podoba mi się fakt, iż użytkowniczka wyżej tenże fakt wyśmiała,
              zarzucając mi nudne życie i starość.
              • nisior Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 06.06.06, 20:01
                Komplement nie zawierał ironii, nie był złośliwy, jezeli ktos posiada ładną
                cerę to mozna mu tylko pogratulować i zazdrościć - szkoda, że uznałaś to za
                jakiś przytyk. Osobiście rozbawiło mnie zestawienie malowania sie/nie malowania
                sie w wieku 15 lat z dziewictwem, bo z autopsji wiem, że 15stka pokrywająca
                krostki i blizny po nich korektorami, pudrami itp. niekoniecznie uznaje sie za
                osobę na tyle dorosłą, żeby pozbywac sie od razu dziewictwa. Pzdr. ;)
    • nisior Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 05.06.06, 10:40
      Widzącac temat wątku myślałam, ze trafię tu na tekst jakiekiejś wymalowanej
      lolitki, a tu proszę, przyjemnie sie zdziwiałam :). Doskonale rozumiem ten
      problem, bedąc w twoim wieku miałam problemy z cerą co dodatkowo pogarszałam
      namiętnym (i beznadziejnie głupim) wyciskaniem zaskórników i krostek, które
      następnie próbowałam zatuszować korektorami i podkładami. Efekty w większości
      były tragiczne, pamietam nieustanną walkę z moja mamą - przeciwniczką
      maskowania podkładami itp. Na szczęście wyrosłam i zmieniłam tez taktykę: mało
      kosmetyków, ale za to dobrej jakości. A na blizny polecam np. Cepan (maść z
      apteki, kilkanaście zł), dostęp powietrza ;) i może jakieś witaminki/minerały
      na szybsze zregenerownie sie skóry (B-complex, cynk). Jeżeli posiadasz
      odpowiednie fundusze to wizyta u dermatologa tez nie zaszkodzi. Pozdrawiam :)
      • Gość: ktos Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.walecznych.net 05.06.06, 10:48
        do zolzy: po co sie odzywasz na tym forum ? zeby sobie pogderac bo nie masz
        chlopa w domu i nie masz komu truc, wiekszosc twoich watkow to teksty w stylu
        poszukaj sobie w google albo docinanie innym. My na tym forum pomagamy sobie
        wzajemnie, wymieniamy doswiadczenia i nie tzeba tu nam zakompleksionych bab
        ktore nie maja co z czasem zrobic
        • Gość: zołza2 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 11:00
          > do zolzy: po co sie odzywasz na tym forum ? zeby sobie pogderac bo nie masz
          > chlopa w domu i nie masz komu truc, wiekszosc twoich watkow to teksty w stylu
          > poszukaj sobie w google albo docinanie innym. My na tym forum pomagamy sobie
          > wzajemnie, wymieniamy doswiadczenia i nie tzeba tu nam zakompleksionych bab
          > ktore nie maja co z czasem zrobic
          Wow, przejrzałeś/aś mnie. Zwłaszcza z tym chłopem. Spełniłeś/aś obywatelski
          obowiązk, możesz już odejść i nie zaśmiecać wątku wpisem nie na temat...
    • Gość: kaś Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 16:11
      Maluję się dokładnie tak jak ty. Tyle, że jestem o rok starsza i teraz idę do
      liceum. Rano nakładam podkład Vichy, który świetnie maskuje, ale niestety dużo
      kosztuje. Lekko przypudruję nosek, użyję tuszu do rzęs i koniec. Później tylko
      w windzie "potraktuję" usta pomadką, którą czasami zastępuję ją bezbarwnym
      błyszczykiem. Czy ja się tapetuję? Jeśli uważacie, że tak, to chyba nigdy nie
      widzieliście dziewczyny w pełnym make-up'ie.
    • krolciak Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 05.06.06, 16:40
      Ja podkładu używam rzadko - tylko jak naprawde chcę dobrze wyglądac, poza tym przed szkoła nie mam czasu. Na codzień używam korektora i pudru sypkiego, który i tak mało co daje, ale czuje się pewniej :-). Trądzik mam (miałam?), stosuje kremy przepisane przez dermatologa i już prawie sie go pozbyłam (trądziku). Oczy maluje tuszem do rzęs ewentualnie czasem lekko jasną kredką.
      Rozumiem, że niektóre z was są przeciwne malowaniu się w takim wieku (moja mama po części też), jednak czasy się zmieniły. Faktycznie, niektóre dziewczyny przesadzają i chodzą z maską na twrzy/ czarną kredką albo niewiadomo czym jeszcze, ale ja do nich (chyba) nie należę.
      • szumszum Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 05.06.06, 19:43
        az boje sie wypowiedziec, zeby zaraz ktos na mnie nie napadl..
        Pamietam ze w gim. uzywalam tylko kremu koloryzującego i zalotki do
        rzes;)czasami A jak mialam 'wysyp' prycholi np. przed okresem to bralam korektor
        i staralam sie to zakamuflowac. Ale ja to wczesnie dosyc zaczelkam sie malowac,
        pewnie ze wzgledu na to ze mam starsza o 5 lat siostre i ona czesto mnie
        malowala, tak dla zabawy. w domu. i gdyby nie to to pewnie dlugo bym nie
        widzialam do czeho sluzy korektor czy puder;)
        • venus22 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 05.06.06, 21:11
          >>miałam życie normalnej nastolatki, a nie
          zepsutej pannicy, próbującej udawać dorosłą.<<

          no i juz wiemy z kim mamy do czynienia - z mlodym moherowym beretem.

          Myslisz ze skoro np. ja sie malowalam w tym wieku to bylam koniecznie zepsuta
          pannica i udawalam dorosla? otoz nie, nie bylam zepsuta bylam bardzo grzeczna i
          nie chcialam udawac doroslej tylko chcialam lepiej wygladac.
          dziewictwa tez moherku nie stracilam w wieku 15 lat tylko znacznie, znacznie
          pozniej, znaaaacznie.
          a tak nawiasem to gratuluje daleko idacej zdolnosci kojarzenia i przewidywania-
          od zaskornikow i pudrow do utraty dziewictwa przy 15-stce, hohoho byle kto
          tego nie wymysli.. tylko ty. brawo!! klap klap klap

          >> dlaczego Was to tak dziwi, że bez
          makijażu też można być ładnym i zadbanym? <<


          nikogo to nie dziwi - wyciagasz bledne wnioski. a to dlatego ze oprocz siebie
          nic wiecej nie wiedzisz..

          >>a może to zazdrość, że miałam piękną
          cerę i nie musiałam nakładać tapety?<<

          mamy narcyzm do tego, hm..
          najwyzszy czas przestac sie tak soba zachwycac bereciku i dla odmiany pobyc
          troche bardziej EMPATYCZNYM - otoz BINGO !!! wlasnie nie kazdy ma piekna cere w
          wieku 15 lat,
          tylko tak jak AUTORKA watku ma problemy z cera ktore ja krepuja.
          Biorac pod uwage jak bardzo wazny jest wyglad zewnetrzny w tym wieku to nie ma
          sie czemu dziwic ze tyle dziewczynek probuje swoj poprawic - z lepszym lub
          gorszym skutkiem.

          I od tego sa wlasnie rozne pudry, podklady i korektory oprocz dermatologa i
          kosmetyczki.
          juz lepiej by bylo wprowadzic w szkole nauke gustownego makijazu niz tak
          bezmyslnie krytkowac. I nie nalezy patrzec tylko na swoj czubek nosa.

          Venus
        • Gość: olka Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.teonet / *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.06, 21:21
          Ja również zaczęłam się dosyć wczesnie malować i niestety na moją cerę nie
          wpłynęło to najlepiej. Moja cera nie sprawiała mi większych kłopotów, ale od
          czasu do czasu pojawiały się jakies pryszcze. Efekt jest tego taki, ze teraz,
          pomimo iż nie mam trądziku to walczę z rozszerzonymi porami. Poza tym nie dam
          sobie wmowic, ze skóra posmarowana podkładem oddycha. Jak codziennie go
          nakładałam to po zmyciu go z twarzy byłam trupio blada, a normalnie mam taki
          brzoskwiniowy odcien skóry. Teraz ograniczam się do makijażu oczu i ust, bo
          lubię się malować, ale podkład jedynie na jakieś więsze wyjścia. Moim zdaniem,
          jesli ktos nie musi to lepiej zeby go nie używał, ale rozumiem, ze tradzik moze
          wpędzać w kompleksy i człowiek się pewniej czuje jak to trochę zamaskuje, tylko
          naprawdę trzeba dobrze dobrać odcien.
          • venus22 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 05.06.06, 22:35
            >>Ja również zaczęłam się dosyć wczesnie malować i niestety na moją cerę nie
            wpłynęło to najlepiej. Moja cera nie sprawiała mi większych kłopotów, ale od
            czasu do czasu pojawiały się jakies pryszcze.<<

            samo stosowanie makijazu jeszcze nie psuje skory. skore sie ma taka z jaka sie
            urodzilismy i dostalismy w genach.

            zalezy tez np. co uzywalas i jak dokladnie zmywalas, jakie inne kosmetyki
            uzywalas, bo moze np to krem nie makijaz byl za tlusty,
            wreszcie twoj cykl hormonalny tez ma znaczenie te od czasu do czasu pryszcze
            mogly pojawiac sie od miesiaczki nie od makijazu.


            >>Efekt jest tego taki, ze teraz,
            pomimo iż nie mam trądziku to walczę z rozszerzonymi porami.<<

            roszerzone pory to jest cos z czym sie rodzimy (czyli geny od Bozi) nie wynik
            kosmetykow (lub ich braku)


            >>Poza tym nie dam
            sobie wmowic, ze skóra posmarowana podkładem oddycha.<<

            zalezy jaki podklad. dawniej podklady byly robione glownie na bazie
            zapychajacych talkow np. z maczki ryzowej,
            teraz juz nie ale opinia nadal sie utrzymuje- ta sama.

            >>Jak codziennie go
            nakładałam to po zmyciu go z twarzy byłam trupio blada, a normalnie mam taki
            brzoskwiniowy odcien skóry.<<

            to jest dziwne ale mozliwe tez ze przesadzasz.
            poza tym niektorzy zaraz po umyciu maja np twarz zarozowiona lub wrecz czerwona
            zanim wroci do normalnego kolorytu. tobie akurat moglo sie tak odwrotnie robic,
            a poza tym skad wiesz ze to nie bylo np. od mydla lub czymkolwiek zmywalas
            buzie.
            I moze tez np. ten podklad byl z SPF czyli filtrem p/ slonecznym i po prostu
            przestalas sie opalac..


            >>>Teraz ograniczam się do makijażu oczu i ust, bo
            lubię się malować, ale podkład jedynie na jakieś więsze wyjścia. Moim zdaniem,
            jesli ktos nie musi to lepiej zeby go nie używał,<<

            oczywiscie, jesli takie jest twoje zyczenie i wolny wybor

            >>ale rozumiem, ze tradzik moze
            wpędzać w kompleksy i człowiek się pewniej czuje jak to trochę zamaskuje, tylko
            naprawdę trzeba dobrze dobrać odcien.<<

            zgadzam sie z toba.. :)


            Venus
            • justa_79 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 06.06.06, 10:32
              kosmetyki mogą zatykać pory, co wcale nie pomaga problematycznej skórze.
              • venus22 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 06.06.06, 10:49
                moga moga tylko powiedz mi dlaczego wobec tego niektorzy maja tradzik na
                plecach gorszy niz na twarzy a tam przeciez np. podkladu nie stosuja?

                sa i kosmetyki do cery z tradzikiem np Proactiv.

                Venus
                • Gość: Kamisia Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? IP: *.lubin.dialog.net.pl 06.06.06, 13:20
                  Ja też maluję się od dawna... tzn nie całkiem, ale korektor pod oczy stosowałam
                  już w podstawówce :/ [a jestem rocznikiem który załapał się na gimnazjum...] był
                  [i w zasadzie nadal jest] to mój największy kompleks - cienie pod oczami :(
                  Teraz uzywam dobrego podkładu z L'Oreala do cery mieszanej i dobrych korektorów
                  i jakoś to wygląda... niestety bardzo wstydze się wyj ść z domu gdziekolwiek
                  [chyba że schowam się pod daszek czapeczki ;)] bez podkładu - oprócz cieni mam
                  szarą cerę - jak to cera mieszana... Z pryszczami sobie na razie poradziłam
                  kuracją hormonalną [Diane 35], ale jak były - to tez tragedia... Syfy,
                  przebarwienia, blizny... Troche się rozjaśniły po kremie C;ean&Clear, ale
                  jeszcze troche ich jest...

                  Dlatego babki przeciwne malowaniu - zrozumcie! niektórzy po prostu... muszą :(

                  Pozdrawiam
                  • czekoladka90 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 06.06.06, 16:07
                    niewielka ilość pudru .. korektor miejscami o ile jest potrzebny ..
                    oczy traktuję granatową maskarą i czarną kredką..
                    nie uważam żeby był to makijaż przesadzony..
                    • marcepanka_1 Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 07.06.06, 19:26
                      zaczełam czytac ten temat i stwierdziłam, że musze tu napisać co o tym mysle, bo
                      widze, że ktos tu niczego nie rozumie i niektórzy zyja jeszcze w czasach
                      przedwojennych...

                      osttanie 3 zdaje sie odpowiedzi pasowały mi juz - tu już widać XXIw.

                      otóz, sama miałam problemy z trądzikiem,mam blizny, i lekkie 'cienie' pod
                      oczami, chodze do gimnazjum. I niech mi ktoś powie, że np, dziewczyny w
                      gomnazjum nie powinny sie malowac, bo nie umieja... no głupota totalna! Po za
                      tym, kosmetyki sa już tak rozwiniete, ze do kazdej cery mozna znaleźć odpowiedni
                      podkład, ja sama lubie makijaż, nie przeginam z nim, po szkole maluje sie moze
                      bardziej ostro niz do szkoły, ale i tak nie jest to taka totalna tapeta, że
                      zeskrobywac paznkciem mozna.
                      Ja np, wole być zadbana niż zeby ktoś kto kompletnie zachamował sie w rozwoju
                      techniki i mody mi mówił, ze na moj wiek to nie wypada, albo, że nie umiem!
                      Wiec laski, malujcie sie jak bedziecie sie lepiej czuć wiedząc, że nie widać
                      waszych niedoskonałości na skórze, bo wiem, że z taką świadomością jest sie
                      bardziej pewnym siebie...

                      • pati_pz Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 07.07.06, 20:45
                        Jestem gimnazjalistką-sama się maluję i widzę, że 75% dziewczyn z mojej szkoły
                        też robi makijaż. A co z resztą? Większość ma poprostu super cerę, a mniejszość
                        sądzi, że makijaż szkodzi... Wniosek taki, że mnóstwo dziewczyn właśnie w wieku
                        gimnazjalnym ma problemy z cerą. Są to problemy różne np. pryszcze (jak
                        ja...), cienie pod oczami (noo, też jak ja...), blizny (niekoniecznie po
                        trądziku), przebarwienia itp. Jestem zdania, że kosmetyki powstały po to, by
                        zakryć te niedoskonałości. Obecnie jest masa kosmetyków, które są o niebo
                        lepszej jakości niż kiedyś, więc nie powinny szkodzić w dużym stopniu. Tak jak
                        Venus (chyba Venus :)) pisała równie dobrze możemy sobie zniszczyć skórę
                        kiepskim kremem. Wcześniej mój makijaż polegał na wytuszowaniu rzęs brązowym
                        tuszem (taki raczej naturalny, w kolorze zbliżonym do naturalnych no i
                        delikatnie je wydłużał i pogrubiał), teraz maluję rzęsy czarnym tuszem oraz
                        podkreślam czarną kredką dolną powiekę (na jakieś okazje robię kreski na obu
                        powiekach) i niedawno kupiłam sobie bazę pod make-up, żeby ukryć najgorsze
                        przebarwienia, bo pryszczy jednak nie sposób ukryć. Przynajmniej ja nie mam
                        ochoty mieć na twarzy 5 cm tapety. Doleczyć blizny? paranoja... Wątpię, żeby
                        nastolatkę stać było na mikrodermabrazję, która raczej jest nieodpowiednia dla
                        nas. Rodzice takiej nastolatki też się nie zgodzą na taką opcję-lepiej tą kasę
                        wydać na coś innego. taniej i wygodniej jest użyć podkładu.
                        bzdurą jest myślenie, że od makijażu człowiek się zmienia... Maluję się,
                        nauczycielom to nie przeszkadza, bo widzą, że mimo pomalowanych oczu rozumiem
                        prawo Pascala i umiem rozwiązać równania z dwiema niewiadomymi. Zresztą ładny
                        wygląd poprawia samopoczucie. Np. w mojej klasie jako jedyna mam poważniejsze
                        problemy z trądzikiem, więc lepiej czułabym się z makijażem, bo nie
                        wyróżniałabym się z szeregu-nikt mnie nie przekona, że czerwone pryszcze są
                        atrakcyjne...
                        • woszka Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 07.07.06, 21:57
                          choc z wieku gimnazjalnego juz nieco wyrosłam, też borykałam się z problematyczną cerą. doskonale rozumiem desperacke proby ukrycia skutków walki z krostkami.
                          po pierwsze - twarz to nasza wizytówka. i dlatego bylam w stanie zainwestowac kazde pieniądze w dobrego dermatologa, który namówił rodziców na poniekąd kosztowną kurację. ale efekt jest dlugotrwaly i juz nie muszę się ukrywac.
                          poza tym - ja tez lubie się malować. nie ukrywam, że z podkładem na twarzy i odrobiną różu czuję się pewniej. ale zazwyczaj uzywam tych kosmetyków wtedy, kiedy mam cerę niemal idealną... nie wiem, skąd to się wzięło.
                          nie jestem przeciwko nakladaniu jakiejkolwiek tapety - ale ukrywanie problemu nie rozwiązuje go.
                          pozdrawiam.
    • bitch.with.a.brain Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 07.07.06, 22:52
      Jesli nie masz już tradziku tlyko blizny to nie wydawaj kasy na podkłady tylko
      odkładaj na zluszczenie. albo u kosmetyczki albo kup jakis zestaw do
      mikrodermabrazji domowej. Niezły jest loreala. I oczywiscie jak mowa o
      kosmetykach pamietaj o kremie z filtrem to długo bedziesz sie cieszyc ładna cerą:)
    • archi_joa Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 09.07.06, 23:42
      jestem kilka lat starsza od autorki wątku (załapałam się jeszcze na 8-letnią
      podstawówkę) w wieku 15-stu lat (czyli dla mnie 1. liceum) używałam brazowego
      tuszu, czasem cieni do powiek, jakis bardzo stonowanych, błyszczyku, bezbarwnego
      lakieru... na jakąs impreze bardziej kolorowy cien, podkład, czasem szminka...
      no w koncu bylo to juz liceum :)
      • yyvvoonnee Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 17.07.06, 22:30
        Masakra ja was na prawde nie rozumiem. mamy XXI wiek a większość ma problemy że
        nastolatki się malują. ja sama mam 17 lat i jakoś nikt nie ma z tym problemu ze
        od jakiś 4 lat się maluje i nie mowie tu wogole o jakims blyszczyku. tylko
        normalnie podklad, puder, roz, cienie, tusz, kre\dka do oczu, pomadka. tam skąd
        pochodze to nie jest nic dziwnego, no moze w mojej obecnej klasie to tak bo
        chodze do klasy z samymi "pancurami" no ale coż. radze ci malowac sie tak abys
        ty sie dobrze czula ze soba i najwazniejsze nie przejmowac sie innymi
        • colaa Re: Gimnazjalistki - czy i jak się malujecie? 18.07.06, 19:05
          chciałabym nadmienić, że makijaż to nie zawsze tapeta, podkład albo delikatny fluid to nie zawsze ciemnobrązowa bejca. makijaz nie jest po to zeby wygladac jak w masce tylko po to,zeby ukryc ew. niedoskonalosci cery, wyrownac kolor i lepiej sie czuc, i wydaje mi sie, ze przynajmniej polowa malujacych sie nastolatek rozumie co robi.
          a co do nierozsądnych mam, to moja mamusia jest niesamowicie bezpruderyjna chyba, mialam przeklute uszy jako 3latka, co za wyuzdanie, przesada!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja