Zmiana koloru włosów- poradźcie!

19.01.03, 13:03
Chcę zaeksperymentować. Naturalnie mam teraz jakieś
mysie włosy, ale od lat farbuje na blond i to tak, że
każdy jest przekonany,że to mój własny kolor.
Chciałabym jednak zobaczyć, jak mi będzie w jakims
innym ciemniejszym kolorze. Jak to zrobić w miare
bezboleśnie? I w razie porażki szybko wrócić do blondu?
Myślałam o nałożeniu jakiejś saszetki z serii tych "do
2-3 myć". Tylko jak zachowa się ich kolor na moich
farbowanych włosach? Jak ewentuaknie wyjdzie potem
farba blond? I czy całkiem nie zniszcze sobie włosów?
    • magnoliaa Re: Zmiana koloru włosów- poradźcie! 20.01.03, 09:33
      Podbijam do góry. Może ktoś po weekendzie się odezwie???
      • aniolek01 Re: Zmiana koloru włosów- poradźcie! 20.01.03, 11:41
        No właśnie, ja mam identyczną sytuację (mysi blond, farbowane na jaśniejszy
        itd.). Też chciałabym wiedzieć czy warto zaryzykować z ciemniejszym kolorkiem
        (marzy mi się taki bursztynek śliczny). Ale co będzie, jeżeli będę chciała
        wrócić do blondu? No i w ogóle jak taki, dajmy na to bursztyn, wyjdzie na
        rozjaśnianych włosach?
        • aniolek01 Re: Zmiana koloru włosów- poradźcie! 21.01.03, 19:02
          Hm, no cóż, droga magnolio wygląda na to, że jesteśmy skazane na eksperymenta:)
          Mam nadzieję, że podciągnięcie wątku wywoła lawinę dobrych i sprawdzonych rad:)
    • damona Re: Zmiana koloru włosów- poradźcie! 21.01.03, 19:14
      mam wlosy podobne do Twoich, i moja dobra rada jest pojscie do dobrego
      fryzjera, ktory ta cala 'operacje' wykona. Kiedys wykonalam taki eksperyment w
      domu i skutek byl oplakany - zielen na wlosach, ktorej niczym nie dalo sie juz
      wywabic, farbowane pod rzad 3 razy wlosy, zeby ten kolor stlumic, a efekt -
      zniszczone straki, ktore musialam po prostu obciac. Dlatego odradzam
      samodzielne eksperymenty, zwlaszcza, ze takie rozjasniane wlosy sa bardziej
      podatne na farbowanie i trudno przewidziec jak mocno farba chwyci i jaki
      wyjdzie kolor.
      Takze z calego serca odradzam.
      • aniolek01 Re: Zmiana koloru włosów- poradźcie! 21.01.03, 19:39
        O kurczę, co za przeżycia. Moje włosiny to by chyba tego nie przeżyły, bo mało
        odporne i stale muszę je wzmacniać czymś.
        W takim razie w celu bursztynka udam się do "fijaja", jak mawia pewne znajome
        dziecię :-)
        Dzięki za ostrzeżenie, damono.
        • damona Re: Zmiana koloru włosów- poradźcie! 21.01.03, 19:50
          aniolek01 napisała:

          > O kurczę, co za przeżycia. Moje włosiny to by chyba tego nie przeżyły, bo
          mało
          > odporne i stale muszę je wzmacniać czymś.
          > W takim razie w celu bursztynka udam się do "fijaja", jak mawia pewne znajome
          > dziecię :-)
          > Dzięki za ostrzeżenie, damono.

          nie ma sprawy:)))
          chcialam sobie o ton przyciemnic wlosy i nie wyszlo. Dzieki temu odechcialo mi
          sie eksperymentow.
          Na szczescie bylo to dawno i od kilku lat mam zdrowe blond wlosy z delikatnym
          brazowym baleyagem:)

          pozdrawiam:)

    • magnoliaa Re: Zmiana koloru włosów- poradźcie! 21.01.03, 21:48
      No więc nie wytrzymałam i właśnie zrobiłam co
      zamierzałam. Tzn. kupiłam 2 saszetki Welli wash-in,
      wash-out o kolorze "kasztan". Nałożyłam- chwyciło ładnie
      na kolor ciut jaśniejszy niż na opakowaniu i trochę
      niejednolity. Ale poprzednio jasny był robiny Ferią i tez
      nie był super jednolity. kolorek jest cieplutki i
      przyjemny. Wyglądam całkiem nieźle. Zobaczymy teraz jak
      będzie się zmywać.
      a na dłużej- albo chciałabym jakiś bardziej zdecydowany
      (podobają mi się jakieś obreżyny, wiśnie) albo wracam do
      blądu. Raczej teraz z powodu ślubu w kwietniu i całości
      zaplanowanej raczej pod bląd wróce do blądu. ale potem...
      kto wie
      • damona Re: Zmiana koloru włosów- poradźcie! 21.01.03, 21:50
        magnoliaa napisała:

        > No więc nie wytrzymałam i właśnie zrobiłam co
        > zamierzałam.

        gratulacje:)
        ja sie nadal nie odwaze na domowe eksperymenty:))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja