~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~

30.06.06, 15:10
Dziewczyny,

mam do Was prośbę i pytanie. Właśnie prowadzę jałową dyskusję na forum
Allegro z jakimiś pierdołami nt kosztów przesyłki, a przede wszystkim
SZTUCZNIE ZAWYŻONYCH KOSZTÓW PRZESYŁKI. Kilkakrotnie spotkałam się z
sytuacją, jako kupująca, że sprzedawca naciągnął mnie na dodatkowych kilka
złotych, powołując się na koszty związane z przesyłką. Niektórzy nieuczciwi
sprzedający pobierają większą opłatę związaną z przesyłką, niż rzeczywiście
ponoszą. Pal licho, kiedy jest to 1-2 zł, choć to też nieuczciwe, ale
zdarzają się cwaniacy, którzy biorą i o 4 - 5 zł więcej. Nie chodzi o to, że
mnie nie stać, aby nadpłacić 4 zł, ale o to, że nie mam najmniejszej ochoty
dofinansowywać takiej działalności jakiegoś ćwoka, który dorabia w ten
sposób. Jesli jest to SS, który ma miesięczny duży obrót, to uzbiera mu się w
ten sposób ładna sumka. NACIĄGACZOM STANOWCZO MÓWIĘ: NIE!
Sprzedawcy często powołują się na koszty związane z opakowaniem, kopertami,
uwaga: TAŚMĄ KLEJĄCĄ, pokonaniem drogi na pocztę i bóg wie, co jeszcze. W
mojej ocenie to żenujące i aż wstydliwe, powoływać się na kilkanaście
centymetrów zużytej taśmy klejącej - ale są tacy. Poza pobraniem pieniędzy za
opakowanie, czego nie popieram ale jestem w stanie zrozumieć, potrącają sobie
i tak za jakiś wyimaginowany wkład w stylu "za fatygę".

Moja prośba do Was jest następująca: jeśli macie jakieś doświadczenia albo
przemyślenia na temat potrącania wyraźnie większej kwoty związanej z
przesyłką, niż rzeczywiście poniesiona, odezwijcie się na forum Allegro. Poza
tym, jeśli spotkacie się z takim traktowaniem przez sprzedawcę, nie
zgadzajcie się to, by Was oszukiwano w ten sposób - to chyba jedyna metoda,
by zapobiec naciąganiu. Sama będę omijała aukcje, w których koszt przesyłki
jest podejrzanie wysoki albo będę próbowała negocjować cenę przesyłki. Jeśli
jesteście sprzedającymi, zastanówcie się, czy aby nie pobieracie zbyt
wygórowanej opłaty za przesłanie opłaconego towaru. Nie mam już nic do
powiedzenia na ten temat, moim zdaniem temat został wyczerpany, wyjeżdżam na
weekend i nie będę miała możliwości prowadzić dłużej tej głupiej dyskusji,
poza tym zaczyna mnie ponosić, ale może któraś z Was zechce wtrącić swoje "3
grosze". Zaznaczam tylko, że nie chodzi tu o naciągnięcie na kilka groszy,
ani o oszczędności na kopertach rzędu 10 groszy - a takich argumentów używają
moi rozmówcy, odwracając kota ogonem.

Nie spotkałam się nigdzie dotychczas z tak beznadziejnym i prymitywnym
traktowaniem klienta i podejściem do "handlowania", jak na Allegro.

Link do wątku:
www.allegro.pl/phorum/read.php?f=298&i=418240&t=417175

Pozdrawiam!
    • winogronka Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 30.06.06, 15:56
      Dla mnie cała dyskusja jest bez sensu. Nikt nie każe Ci kupować na Allegro, idź
      do sklepu i po sprawie. Skoro sprzedający określił koszt wysyłki a Ty się na
      taki zgodziłaś to o co pretensja?? Sama dużo korzystam z Allegro, sprzedaję i
      kupuję...jako sprzedawca mam na stronie "o mnie" wyraźnie napisane koszty
      przesyłki i jesli komuś nie odpowiadaja to nie musi u mnie licytować. Sama jak
      kupuję to też szukam oferty dla mnie najlepszej, jesli ktoś bierze sobie za
      wysyłkę np. Carmexu do ust 7,00zł to po prostu szukam oferty dla mnie
      korzystniejszej.
      Nie uważam też tego za naciąganie-oczywiście, jeśli w aukcji jest napisane ile
      wynosi koszt wysyłki! Kupujący licytując na takiej aukcji zgadza się na warunki
      sprzedającego. Jest demokracja!
      W sklepach jest marża..w większych miastach bardzo wysoka i nikt nie krzyczy,
      że naciągają;)Na allegro można dostać o wiele taniej niż w sklepie nowe! wózki
      czy łóżeczka dla dzieci...ale tez sprzedają częśto drożej rzeczy z IKEA(na
      allegro drożej niż w Ikea..no i jeszcze trza dodać koszt wysyłki)..ale i tak to
      im schodzi..
      Niedawno byłam świadkiem niezłej afery w sklepie obuwniczym. Babka darła się na
      sprzedawczynię o to, że tak tanio mają, hehehe dzień wczesniej kupiła te same
      buty w Katowicach o prawie 80,00zł drożej!..uśmiałam się jak nigdy...kto jej
      kazał w Katosach kupować??? jak pod nosem taniej
      • maggi9 Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 30.06.06, 16:04
        No tak nikt nie każe kupować na allegro.
        Ale np miałam ostatnio taka sytuacje kupowałam 3 rzeczy w dwóch przypadkach koszt przesyłki 6,50 w jednym 7.Ok paczka tyle mniej więcej kosztuje.
        I faktycznie przyszła jedna paczka, na paczce koszt-6,50 nie mam zastrzeżeń.
        Ale ale w dwóch następnych przypadkach zapłaciłam również za paczke a dostałam towar wysłany listem poleconym którego koszt był niższy niż 6,50 i 7 zł
        I co?ja zawarłam umowe na okreslony koszt przesyłki i rodzaj a dostałam coś innego-tańszego
      • swinka_morska Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 30.06.06, 16:06
        ale z drugiej strony, jezeli sprzedawca mowi, ze kosz przesylki wynosi zalozmy
        13 zlotych i paczke wysyla kurierem, a w rzeczywistosci okazuje sie, ze tym
        kurierem jest poczta polska i zwykly list, tylko co zapakowany w babelki (nawet
        nie polecony, chociaz cena towaru i podatnosc na uszkodzenia juz by wskazywalo
        sposob opakowania), to co sie dziwic? np ja kupilam procesor - malo tego ze
        tylko w babelkach, bez zadnego zabezpieczenia to jeszcze zwyklu list... a to do
        rzeczy trwalych i tanich raczej nie nalezy :/

        tym bardziej, ze w wielu przypadkach jest mozliwosc wyboru opakowania - po co
        wiec taka mozliwosc, skoro towar i tak przyjdzie w szarej kopercie bez
        zabezpieczenia?
        • maggi9 Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 30.06.06, 16:16
          No własnie tu nie chodzi o to, że przesyłka jest za droga ale sprzedawcy określaja koszt przesyłki po czym nie trzymają się tego
        • mroofka2 Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 16:14
          w takim przypadku jest naruszenie umowy między
          kupującym i sprzedającym i po to są negatywne
          komentarze
    • otakou Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 30.06.06, 16:28
      Wprawdzie już to napisałam na tamty forum, ale tam mnie nikt nie zrozumiał, a
      tu tamtych postów nie przeczytał. Jako kupująca mam podstawy przypuszczać, że
      sprzedający wie, co robi i że jego koszty przesyłki wynikają z rzeczywistych
      kosztów, jakie ponosi. Okazuje się jednak, że nie zawsze. Nie tylko dlatego, że
      koperty o których tyle trąbią, są znacznie tańsze, niż piszą. Mieszkam w
      Warszawie, niby takie drogie miasto, a koperty kupuję za kilkadziesiąt groszy,
      a nie za 2 zł - i to dosyć duże. Liczenie sobie za taśmę klejącą jest moim
      zdaniem po prostu śmieszne, bo na jednego kupującego zużywa się jej za może 1
      grosz. Ktoś tam powoływał się na swoją stratę czasu i drogę na pocztę,jaką
      pokonuje - wstyd! Bardzo często dostaję przesyłki zapakowane w ohydny karton i
      stare gazety, nie mam o to pretensji, jeśli koszt wysyłki był nieduży.
      Natomiast jeśli ktoś zawyżył koszty przesyłki, a zapakował mi towar w
      makulaturę, to dla mnie jest właśnie ćwokiem. Wszystko jedno, że zaakceptowałam
      jego koszty wysyłki, zabuliłam 7 zł, okej, ale spodziewam się, że to realny
      koszt pakowania, a nie kasa do kieszeni sprzedawcy na fajki.

      Brałam udział w aukcji, kupiłam drobiazg - pojedynczy cień do oczu, zapłaciłam
      7 zł za przesyłkę. Drogo, jak za paczkę. Trudno, pomyślałam, pewno ma to swoje
      uzasadnienie. Cień przyszedł w najmniejszej kopertce, jaką świat widział, nawet
      nie wiedziałam, że takie są, mogła kosztować w najlepszym razie 50 gr, poza tym
      listem zwykłym, nawet nie poleconym, za 1,30 zł. Realny koszt tej pani to
      najwyżej 2 zł. 5 zł wzięła do kieszeni. Na mojego maila odpowiedziała
      obraźliwie i kłamała, że list był priorytetowy i polecony, a koperta kosztowała
      2 zł. Ostatecznie zgodziła się oddać mi 1 zł - bo przecież przelew będzie ją
      kosztował. Po takiej durnej wymianie zdań wystawiłam komentarz neutralny, w
      odpowiedzi dostałam neutralny.

      Na Allegro jestem również sprzedającą. Staram się dokładnie ocenić, ile będzie
      kosztowała przesyłka i nie potrącać za koperty, taśmy, papier pakowy i tak
      dalej. Jesli się już sprzedaje, to moim zdaniem można te koszty wkalkulować w
      cenę i sprzedawać o 1 - 2 zł drożej. Jakiś niezrozumiały opór budzi takie
      podejście wśród sprzedających, przecież w sklepie się na to godzą, nie płacą za
      obsługę i za reklamówki. Ale nie, to nie, trudno. Natomiast doliczanie sobie za
      wyimaginowane koszty to jest już moim zdaniem skandal i powinno się takie
      zachowania piętnować. Niestety, na ogół przekonać się o tym można już po
      otrzymaniu przesyłki. Zwłaszcza, że wielu kupujących z niedużym jeszcze
      doświadczeniem nie ma takiego rozeznania, by ocenić, ile powinna realnie
      kosztować przesyłka.

      Podsumowując, moim zdaniem, zawyżanie kosztów i powoływanie się na taśmę
      klejącą to cwaniactwo i brak kultury. Odsyłanie klienta do sklepu tylko to
      potwierdza.
      • babunowa Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 30.06.06, 16:50
        Ja naturalnie wiem o czym Ty piszesz i też mnie to wkurza;///// Jeżeli kupuję
        np. błyszczyk i wiem,że sprzedający zapłaci za polecony ok. 4 zeta, to godzę się
        na koszt 6,50 zeta,bo sądzę,że będzie to w bąbelkowej kopercie.Na to by
        wskazywała cena (ewnetualnie na paczkę).A potem dostaję w zwykłej kopercie
        totalnie wypchanej,widzę opłatę 3,.. i mnie szlag trafia;//// To jeden z
        kilkunastu przypadków do tej pory na allegro.Następny przykład, to
        dzisiaj-sprzedawca określił koszt przesyłki jako 7 zeta,po czym przyszłał mi
        bluzkę w reklamówce i w zwykłej szarej kopercie (koszt koperty max. 20 gr.).Na
        dowodzie nadania widnieje cena przesyłki 5,50;/.
        Normalnie teraz myslę,że zanim zalicytuję 'coś' to będę pisać do sprzedawcy w
        jaki sposób zamierza to wysłać i co wchodzi w cenę przesyłki-paczka,list czy
        byle jak,bo człowiek nie może juz wierzyć w to, że za podane 7,8,9 zeta otrzyma
        paczkę.
        • forevergirl Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 30.06.06, 17:14
          a ja poprostu neutrala wystawiam z uzasadnieniem moze nie bedzie wiecej naciagal
      • totalna_apokalipsa Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 30.06.06, 17:41
        Na allegro wychodzi typowa polska mentalność - jak sie tylko da cos wyciągnać,
        to się ciągnie;/ Vide : sprzedaż 15 darmowych(!) próbek w cieniutkich
        blisterach (takich typowych, jak Vichy) + koszt wysyłki tych darmowych próbek -
        8 zł;/ Po czym przychodzi rzecz nadana najtańszym poleconym, ale listem, nawet
        nie priorytetem za 3,20 zł. Równie często zdarza sie sprzedawanie darmowych
        gadzetów reklamowych z firm, mydełek i ręczników hotelowych, ukradzionych kufli
        z knajp, o ksiązkach z pieczątkami bibliotek nie wspomnę ;/

        Ja po prostu olewam takie towarzycho ciepłym moczem i nei kupuję u nich - nie
        ma też sensu wdawać sie w rozmowy na forum allegro, bo tam nigdy jeszcze nikt
        nic mądrego nie napisał.

        Sprzedaję dość często - zazwyczaj kosmetyki i ksiazki - doliczam 50 gr- 1 zł za
        pudelka - bo naprawdę nei da sie tego wysłać bez tektury. Doliczania 5 zł
        jednak nie rozumiem.
        • pepsikola Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 30.06.06, 20:01
          Nie zgadzasz sie z kosztami przesylki - nie kupuj.
          ale i tak znajda sie naiwniacy co kupia towar z przesylka za 7zl choc mozna
          wyslac za 4.
          zal mi tylko takich naiwniakow ktorzy sie nabieraja na takie koszty:)
          • maggi9 Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 30.06.06, 20:07
            Ale nie rozumiesz, że nie o to chodzi?
            Ja moge zapłacić i 20 jesli to wszystko zostanie władowane w przesyłke i dobre zapakowanie paczki a nie pojdzie do kieszeni sprzedawcy
            • pepsikola Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 30.06.06, 20:12
              ja tez to wiem
              tylko niektorzy doliczaja sobie np. za to ze w drodze do poczty zdzieraja sobie
              podeszwe z butow.

              ale nic sie z tym nie zrobi bo podobnie jak cene za towar tak tez i cene za
              przesylke(chocby nie wiem za co sobie doliczal) ustala sprzedajacy a ty mozesz
              sie na to zgodzic lub nie.
      • bitch.with.a.brain Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 30.06.06, 22:03
        zawsze mozna przed licytacja zapytac sprzedawce o to jak bedzie wygladala paczka
        i zachowac maila.Jesli przesylka bedzie neizgodna z umowa mozesz zlozyc reklamacje
      • winogronka Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 30.06.06, 22:33
        Ok, rozumiem Cię. Jednak mnie nie oburza zawyżanie kosztów dopóki towar jest
        zabezpieczony i wysłany przesyłką rejestrowaną. Wiem, że kupując mały kosmetyk
        czy płytę, mimo, że napisane jest : "koszt wysyłki 7,00zł", dostanę w kopercie
        poleconym za 4,00zł. Godzę się na to, godzę się na jego koszt bo napisał o nim,
        napisał tez na stronie "o mnie", że jak mi sie nie podoba to mam nie licytować.
        (wiekszość sprzedających tak ma napisane na stronie O MNIE)

        Zdarzyło mi się jednak 4 czy 5 razy, że mimo zapłaty wysokich kosztów dostałam
        towar jako list zwykły. W takich wypadkach czekam pare dni i potem pytam w
        mailu co sie stało z moja paczką?? (nieraz miała byc priorytetowa) Każdy potem
        pisze, że wysłał itd..a ja na to by mi podał numer nadania tej paczki to pójde
        na poczte zapytać co z nią? hehe i tu zaczynaja sie schody i
        tłumacznia....zawsze potem różnica (nadpłata) zostaje mi zwrócona na konto.
        (zachowuję kopertę ze znaczkami do wyjasnienia)

    • kalinazkalinowa Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 30.06.06, 20:11
      ja pobieram 5,50 lub 6,50 pierwsza ekonomiczna druga priorytet
      w cenę wliczona koperta ochronna z bąbelkami
      paczka - automatycznie karton z taśmą
      oczywiście karton można zdobyć gratis
      uważam, że to uczciwa cena
      koperty kupuję na Allegro aby było taniej
      listy są polecone
      • babunowa Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 30.06.06, 22:45
        no i wlasnie tak powinno to wygladac jak u kalinazkalinowa;)
        pepsi-wiemy,ze nie musimy kupowac jak sie nam nie podobaja oplaty i ze mozemy
        wybierac tych,ktorzy maja nizsze ceny przesylek-no ale wtedy to pewnie by mozna
        bylo robic zakupy u 5% sprzedajacych.Poza tym,gdy kupuje mala rzecz(blyszczyk) i
        za przesylke place 7 zeta to oczekuje priorytetu i koperty babelkowej,bo wiem ,
        ze sama przesylka kosztuje 4,50.Zonk jest,gdy przychodzi to w zupelnie innym
        opakowaniu.Tak samo jesli przedmiot jest duzy i ja place 8 zeta,to oczekuje
        paczki. Spotkalam sie tez z tym,ze na stronie ' o mnie' bez ogrodek pisano, ze
        do ceny przesylki wlicza sie tasma,opakowanie i droga na poczte.Olewam takie
        osoby. Problem jednak polega na tym,ze mnostwo sprzedajacych na allegro wlicza
        takie rzeczy do kosztow przesylki,lecz informuja,ze to 'cennik poczty' zmusza
        ich do takich cen lub wcale nie informuja.
    • panisiusia Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 30.06.06, 22:58
      Ja to widzę tak:
      - jeśli ktoś jest super sprzedawcą, znaczy, że płaci podatek od swojej
      działalności - niech wystawia fakturę za chodzenie na pocztę itp., bo jak nie,
      to kontrolę mu naślesz
      - ktoś, kto podaje ceny dumpingowe i potem odbija sobei w kosztach przesyłki
      narusza regulamin aukcji na allegr(zaniża prowizję dla serwisu) - należy to
      zgłosić adminom i niech oni wytłumaczą, dlaczego nie chcą być okradani
    • arieska Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 30.06.06, 23:06
      Zgadzam sie z wiekszoscia rzeczy, ktore napisalas, sama mialam do czynienia z
      nieuczciwymi osobami w tym temacie. Kupuje przy wysokich kosztach tylko wtedy,
      gdy mi bardzo na czyms zalezy. Nie rozumiem natomiast jednego-czepiania sie
      kosztow opakowania. Skad wzielas te 10 gr? To cena wiekszej zwyklej kopertki,a
      tak malo kto wysyla. Koszt babelkowej i to tej najmniejszej to ok. 40 gr. Do
      takiej malo co sie zmiesci, wiec zwykle ten koszt jest wiekszy. Dlaczego
      sprzeadwca ma to wg Ciebie finansowac?
      • otakou Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 30.06.06, 23:17
        Ja pisałam o 10 gr? Hm, to nie wiem, gdzie. Albo się pomyliłam, albo nie
        pamiętam, o co mi chodziło, bo jestem już bardzo zmęczona całodzienną kłótnią
        na Allegro :/ Okropnie się zacietrzewiłam i chyba dziś już nie zasnę, tak
        jestem zdenerwowana tamtą wymianą zdań.

        Co do realnych kosztów pakowania, okej, akceptuję, że ktoś za zapakowanie
        pobiera opłatę, którą dolicza do kwoty przesyłki. Akceptuję, chociaż mnie się
        to nie podoba i sama tak nie robię. Moim zdaniem te koszty powinny być
        wkalkulowane w działalność, czyli znajdować się w cenie towaru. Ale nie byłoby
        o czym w ogóle mówić, ponieważ REALNE koszty zapakowania są nieduże. Ja kupuję
        koperty bąbelkowe na ogół taniej niż 1 zł i to jest realny koszt zapakowania.
        Mimo to wielu sprzedawców pobiera więcej i powołują się na ZMYŚLONE koszty,
        czyli zużycie taśmy klejącej, klej, bilet, a niektórzy nawet na stratę czasu i
        fatygę. Tego nie rozumiem i się z tym nie zgadzam. Na wymyślanie poniesionych
        kosztów się nie zgadzam i obciążanie nimi kupującego.
    • aagnes Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 15:01
      Nietstey, to wszystko prawda co piszesz, generalnie wiekszosc sprzedawcow ma
      mentalnosc baby z bazaru w czasach mocno socjalistycznych (tekst - nie podoba
      sie to nie kupuj). Druga sprawa jest wystawianie komentarzy - pierwszy wystawia
      kupujacy a kolejny sprzedajacy - chyba komus cos sie pomieszalo - skoro kupilam
      i wyslalam pieniadz, kasa dotarla - oczekuje od handlarza komentarza, ze ze
      swojej strony wypelnilam umowe, natomiast ja dostaje przesylke z towarem i
      wystawiajac komentarz odnosze sie do jej zawartosci - pozytywnie lub negatywnie.
      Niestety - mentalnosc handlarzy na allegro to dno. podróbki: lancomy i chanele
      za 20 zl, oraz sprzedawanie bezpłatnych próbek to żenada i kompletny brak
      honoru. wstyd - złodziejstwo kwitnie i tylko szkoda, ze kupujacy sie na to
      jeszcze nabieraja.
      no i slownictwo - typu: sprzedaje PERFUM - po prostu rece opadaja...

      • wytrwala Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 16:04
        mnie tak oszukala sprzedajaca mayaa_bee ktora za przesylke policzyla sobie
        chyba 6 zl, potem paczuszka doszla i widnial na niej stempel 2,50 - a w srodku
        babelkowej koperty bluzka w cienkim woreczku. Pomijam fakt, ze baba byla
        chamska, nie bylo z nia zadnego kontaktu a towar przyszedl po 2 miesiacah.
      • arieska Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 18:31
        aagnes napisał:
        > Druga sprawa jest wystawianie komentarzy - pierwszy wystawia
        > kupujacy a kolejny sprzedajacy - chyba komus cos sie pomieszalo - skoro
        kupilam i wyslalam pieniadz, kasa dotarla - oczekuje od handlarza komentarza, ze
        ze swojej strony wypelnilam umowe,

        Dlaczego sie pomieszalo? Wielu kupujacych uwaza, ze jak wplacili kase to juz sa
        cacy i dla nich jest to calkowite wywiazanie sie z umowy. To bzdura, zgadzam sie
        tutaj ze sprzedawcami-choc oczywiscie nie popieram tych, ktorzy to robia
        asekuracyjnie i w razie "potrzeby" odwetowo. Ale do rzeczy-roi sie na Allegro od
        komentarzy, od ktorych wlosy deba staja. Czesto swiadcza o tym, ze ktos czegos
        nie doczytal/nie zrozumial. Wystawia niekorzystny komentarz z powodu jakiejs
        wady towaru, o ktorej byla mowa w opisie (ale tak trudno dokladnie
        przeczytac...), z powodu wysylki po kilku dniach od wplaty (jesli na stronie
        sprzedawcy jest info o mozliwym tak dlugim terminie)albo z powodu zawyzonych
        kosztow wysylki typu podane 7 zl,a rzeczywisty koszt to polowa tego (rowniez nie
        popieram tego zdzierstwa,ale jesli cos jest podane w aukcji to licytujac zgadzam
        sie na to). Widzialam tez neutrale i negi za kiepski kontakt! Mozna to zaznaczyc
        w komentarzu, ale tak go obnizac, bo sprzedawca malo wylewny? Itd.
        itp.-przyklady mozna mnozyc i to nie sa przypadki odosobnione. Po wplacie
        wystawie komus pozytywa,a potem dostane cos odwrotnego, bo okaze sie, ze
        trafilam na wtornego analfabete, ktory albo dokladnie nie czyta albo nie kuma,
        co czyta plus inne opisane wyzej przyklady. Od sprzedawcy wymaga sie nie tylko
        towaru zgodnego z opisem, ale tez lux obslugi, goracej linii z kupujacym,zeby
        sie nie poczul "niedokontaktowany", ogolnej kultury itd. Wszystko pieknie,
        rozumiem. Ale na ogolny komentarz dla kupujacego sklada sie wg mnie rowniez to,
        czy w razie problemow potrafi sie normalnie skontaktowac (reklamacja) czy
        zamiast tego bezmyslnie wali negatywa, do tego rowniez jakas tam kultura i
        przyzwoite tempo wplaty (zwykle najwieksze wymagania maja osoby, ktorych postawa
        pozostawia wiele do zyczenia). Jesli trafi sie imbecyl, ktory z powodu wlasnej
        glupoty (chodzi o powyzsze przyklady) oczernia kogos komentarzami to nie
        zasluguje na pozytywa. Nawet jesli przelal kase minute po aukcji. To wbrew
        przekonaniu wielu kupujacych naprawde nie wszystko, czego sie od nich wymaga.



        > no i slownictwo - typu: sprzedaje PERFUM - po prostu rece opadaja...
        >
        Zgadzam sie, to jest irytujace i nagminne. Ale sama napisalas "wyslalam
        pieniadz"-zakladam, ze zjadlo Ci literke.
    • mroofka2 Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 16:13
      nie zgodzam się z autorka wątku!
      sprzedawca ma prawo podać cenę za przesyłkę jaka
      mu się podoba,a to kupujący zgadzając się na licytację danego
      przedmiotu, zgadza sie również na cenę przesyłki podaną
      w opisie aukcji.
      nie wiem w czym tkwi problem.
      jeżeli cos się nie podoba to można zawsze iść sobie do
      sklepu...na zakupy...
      • mroofka2 Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 16:17
        p.s. nie sprzedaję na allegro,a jedynie kupuję;)
        • wytrwala Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 16:33
          w opisie wielu aukcji wogole nie ma wzmianki o kosztach przesylki, zazwyczaj
          jest tylko opis towaru a o przesylce dowiadujemy sie po zalicytowaniu w
          informacjach, ktore wtedy sie pokazuja. Oczywiscie zawsze mozna zapytac sie
          sprzedajacego, ile bedzie to kosztowalo - ja akurat nie zgadzam sie z mroofka,
          poniewaz zgadzajac sie na koszt przesylki zgadzamy sie, aby wlasnie taki byl
          KOSZT PRZESYLKI a nie aby kilka zlotych wepchac dodatkowo cwaniakowi do
          kieszeni.
      • komorka25 Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 21:04
        mroofka2 napisała:

        > nie zgodzam się z autorka wątku!sprzedawca ma prawo podać cenę za przesyłkę
        >jaka mu się podoba,a to kupujący zgadzając się na licytację danego
        > przedmiotu, zgadza sie również na cenę przesyłki podaną
        > w opisie aukcji. nie wiem w czym tkwi problem.

        Problem tkwi w tym, że jeśli sprzedający pisze w opisie aukcji np. "koszt
        przesyłki 5, 6 czy 7 zł" to należy to rozumieć w ten właśnie sposób: KOSZT, a
        nie koszt + marża dla sprzedawcy.
        • triskell Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 21:45
          komorka25 napisał:
          > Problem tkwi w tym, że jeśli sprzedający pisze w opisie aukcji np. "koszt
          > przesyłki 5, 6 czy 7 zł" to należy to rozumieć w ten właśnie sposób: KOSZT, a
          > nie koszt + marża dla sprzedawcy.

          Być może własnie przez to sformułowanie nie bardzo wiedziałam, czytając kolejne
          posty, o co tu chodzi. Często kupuję na eBay w Stanach i tutaj faktycznie nazywa
          się to "shipping and handling". Być może ktoś niefortunnie to przetłumaczył, gdy
          powstawało Allegro, i stąd to nieporozumienie?

          W każdym razie rozśmieszyło mnie to wyjeżdżanie od razu z "polską mentalnością"
          i spieszę zapewnić, że na amerykańskim eBay jest dokładnie tak samo i chyba
          jednak nic z narodowością i post-socjalistycznymi pozostałościami nie ma to
          wspólnego. :-)

          Jako kupująca, po prostu traktuję koszt przedmiotu aukcji _i_ koszt "shipping
          and handling" jako całość. Jeśli suma tych dwóch wartości jest na tyle niska, że
          opłaca mi się kupić produkt, kupuję go. Nie oburza mnie to, że sprzedawca
          dolicza materiały, czas, czy koszt benzyny na dojazd na pocztę (z tym, że piszę
          z perspektywy Stanów, gdzie poczt jest mniej i najczęściej nie da się na nie
          dojść pieszo). Nie wiem, czy na Allegro płaci się coś za samo umieszczenie
          aukcji, na eBay jest to ok. 30 centów, czyli jakby dodatkowa złotówka
          poniesionych przez sprzedawcę kosztów. W każdym razie moja opinia jest taka, że
          jeśli koszty i rodzaj przesyłki określone są w aukcji, to jest to fair. Dodam
          jeszcze, ża sama sprzedawałam jedynie pojedyncze rzeczy i nigdy nie doliczałam
          dodatkowych kosztów, poza faktycznym kosztem przesyłki i opakowania. No ale ja
          nie mam sklepu internetowego, a na pocztę mogę dojść pieszo. Nie przeszkadza mi
          to, że u innych inaczej to wygląda.

          Natomiast pisanie w aukcji o jednym rodzaju przesyłki a wysyłanie innym, tańszym
          (o tym w pierwszym poście nie było mowy) to _zupełnie_inna_sprawa_. To jest
          faktycznie nieuczciwe i jest złamaniem warunków umowy. Nie chodzi mi o sytuacje,
          gdy kupujący "pomyślał sobie", że skoro w aukcji jest napisany koszt wysyłki 7
          zł to "pewnie będzie to priorytet". Chodzi mi o sytuacje, gdy w aukcji
          sprzedawca obiecuje przesyłkę priorytetową a wysyła listem zwykłym. To zmienia
          bezpieczeństwo przesyłki, zwiększa szansę, że może ona zaginąć i po prostu jest
          oszustwem.
    • paul_ina Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 21:28
      A ja postrzegam cenę za produkt + tzw. koszty przesyłki jako ofertę w całości i licytując / kupując nie rozgraniczam tych dwóch pozycji. Natomiast do tej pory nie trafiła mi się sytuacja, że ktoś obiecał priorytet polecony a wysłał zwykłym i czekałam tydzień. Gdyby ktoś mnie tak potraktował, już więcej nie zobaczyłby moich pieniędzy. Po prostu.
      • kim.kim Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 22:18
        Cholera, skasował mi się cały post. Jeszcze raz. ;)


        Temat kosztów wysyłki jest mi bliski, bo samam kupuję i sprzedaję.

        Miałam kilka niewybrednych przypadków, gdzie sprzedawcy chcieli wysokich
        kosztów.

        Kupiłam perfumy.
        Pannica chciała 12,o zł za przesyłkę-paczkę. Dostała tylko 6,50-zgodnie z
        cennikiem PP. W odwecie przysłał mi perfumy za ponad 100,o zł w zwykłej, szarej
        kopercie i zwykłą przesyłką!
        Kiedy odbierałam perfumy od listonosza to uwirzyć nie mogłam w to co widzę.
        Koperta potargana, zniszczona, przesyłka zwykła... CZekałam na nie ponad 10
        dni. BÓG dobry, że nikt ich nie ukradł, a flakon się nie strzaskał. Do tej pory
        nie wiem jak to było możliwe?! Na mojego maila nie odp., w ogóle znikła z
        powierzchni.


        Kolejny przypadek.
        Zakup małego kremu, spowodował 2 tygodniowe sprzeczki ze sprzedawcą. Żądała
        wysokiej kwoty za wysyłkę-nie dostała jej, a wpłaciłam tyle ile faktycznie ona
        kosztuje-czyli 6,5o.
        Miała to być paczka, okazało się, że wysłała w bąbelkowej. Czekałam na krem
        ponad 2 tygodnie. "Łaskawa" sprzedająca nie chciała mi go w ogóle wysłać...
        Podczas tej aukcji zszarpałam sobie masę nerwów, tragedia!

        Kolejna sytuacja.
        Ja sprzedaję skaner, który waży 3 KG. Koszt wysyłki jest napisany wyraźnie na
        aukcji. Sprzedawca wpłaca mi 5,o zł i ząda szybkiej wysyłki. Piszę do niego w
        sprawie, a on do mnie oddzwania i informuję, że chcę go oszukać, zgłasza
        wszystko na Policję, Do Prokuratora i donosi na Allegro... Żaden argument do
        faceta nie dociera.
        Od razu piszę, że zanim wpisałam koszt wysyłki na aukcji, poszłam na pocztę i
        zważyła owy skaner oraz poprosiłam Panią z poczty o
        cenę paczki.
        Dopłaciłam róznicę i mu wysłałam zakupiony skaner... Niech się nażre!


        Ja wyznaję zasadę, że jeśli kupuję małą rzecz, która waży do 1 kg to
        sprzedający nie dostanie ode mnie więcej jak 6,5o i nie obchodzi mnie, że on ma
        daleko-musi dojechać, płaci za kopertę i (śmieszny) kawałek taśmy! BO WIEM, że
        i tak przyśle mi "ową rzecz" w kopercie bąbelkowej zwykłym poleconym... A jeśli
        się zdecyduje na paczkę, to 6,50 w zupełności mu wystarczy. ;))
        Sama wyznaję zasadę na swoich aukcjach - za rzeczy małe, lekkie koszt wysyłki
        5,50. Za coś większego, cięższego 6,5o zł. I to działa w dwie strony. ;))

        POzdrawiam chciwych sprzedających z Allegro. Mam nadzieję, że za każde
        wyłudzone 2 zł od kupującego wybudujecie sobie gmach szczęścia, który wam się
        na łeb zawali. ;))
        • arieska Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 22:53
          kim.kim napisała:
          > Kupiłam perfumy.
          > Pannica chciała 12,o zł za przesyłkę-paczkę. Dostała tylko 6,50-zgodnie z
          > cennikiem PP.

          Ale dlaczego sie targujesz po fakcie? Jesli taki koszt byl w aukcji trzeba bylo
          nie licytowac albo przed licytacja spytac, czy mozliwe jest obnizenie kosztow.
          Jesli kosztow w aukcji nie ma-nalezy rowniez pytac PRZED zakupem. A Ty sobie
          sama obliczasz, ile uwazasz za stosowne i nawet nie doliczasz kosztow
          opakowania. Nie bronie pani, z ktora zadarlas, ale jesli koszty byly podane (a
          Ty je olalas) albo nie byly (i wczesniej nie zapytalas) to chyba powinnas sie
          cieszyc, ze w ogole towar dostalas. Inni poczekaliby az doplacisz reszte, skoro
          na wlasne zyczenie ignorujesz zasady lub nie dopytujesz sie wczesniej. Niestety
          sama postepujesz bardzo nie fair.

          >
          > jeśli się zdecyduje na paczkę, to 6,50 w zupełności mu wystarczy. ;))

          Kurde, a kim Ty jestes, zeby komus ceny narzucac? I oceniac, ze wystarczy oraz,
          ze opakownaie trzeba Ci gratis dorzucac?

          > Sama wyznaję zasadę na swoich aukcjach - za rzeczy małe, lekkie koszt wysyłki
          > 5,50. Za coś większego, cięższego 6,5o zł. I to działa w dwie strony. ;))
          >
          Dziala w dwie strony, jesli obie strony maja identyczne zasady. Z Twojego postu
          wynika, ze olewasz podane ceny lub przed zakupem sie o nie nie dowiadujesz,a
          potem jak ta "Zosia-samosia" wplacasz wg uznania i dziwisz sie reakcjom
          sprzedawcow. Rece opadaja. Dla jasnosci-sama nie zarabiam na przesylkach, wrecz
          zdarzalo mi sie doplacic, ale do osoby majacej gdzies cudze zasady nie
          starczyloby mi cierpliwosci. Na dyskusje i targowanie sie jest czas przez
          zlozeniem oferty.
          • kim.kim Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 10.11.06, 18:44
            >>>>A Ty sobie sama obliczasz, ile uwazasz za stosowne i nawet nie doliczasz
            kosztow opakowania.

            POstąpiłam dokładnie tak samo jak sprzedająca, która narzuciła sobie wysyłkę w
            cenie 12,oo zł. Oczywiście nie była to wysyłka za pobraniem.
            I o tak wysokim koszcie wysyłki dowiedziałam się po fakcie, kiedy już przelałam
            pieniądze na jej konto. NIkt wcześniej mi o tym nie pisał. MOgłam się
            dowiedzieć, ale wcześniej nie miałam okazji spotkać się z takim kosztem wysyłki
            za perfumy... Więc uznałam, że koszt "tradycyjny" 6,5o wystarczy, no niestety...


            Myślę, że gdyby na ciebie trafiła ta aukcja i ta sprzedająca też nie byłabyś
            lepsza, ani bardziej wyrozumiała.


            >>>to chyba powinnas sie cieszyc, ze w ogole towar dostalas.

            Tak, bardzo się cieszyłam, że przesyłka dotarła w roz..ej kopercie za za
            0,30 groszy i ze znaczkiem za 1,20. I szła 10 dni...
            Skakałam do góry i dziękowałam Bogu, że stał się cud i nikt nie wyjął tych
            perfum z tej szarej, zniszczonej i rozerwanej koperciny.


            > Kurde, a kim Ty jestes, zeby komus ceny narzucac? I oceniac, ze wystarczy
            oraz, ze opakownaie trzeba Ci gratis dorzucac?

            No nietety jestem, na przekór czasom...;)

            Nie czytasz albo nie dokładnie przeczytałas.
            6,50 za szminke, błyszczyk itp., to jest WYSTARCZAJĄCY koszt na poczet wysyłki
            i równiez wystarcza ta kwota na opakowanie. Dodam, że kupuję na Allegro głownie
            kosmetyki, które ciężkie nie są i NIE wymagają tony papieru...
            Żaden ze sprzedających do mnie jeszcze nie dołożył ani grosza.
            Na tyle aukcji jak do tej pory NIKT ze sprzedającyh nie przysłał mi pomadki i
            innego kosmetyku w paczce, za to wszyscy w kopercie bąbelkowej za 0,60 gr.
            Pomimo wpłacanych odp. kosztów.
            Więc za co mam płacić? Za kaprysy sprzedawców?
            To ja dziękuję...

            Sytuacja z ostatnich zakupów na Allegro.
            KUpiłam jakiś przedmiot, wpłaciłam kase ze wszystkimi opłatami.
            Co dostałam? Pobazgraną koperte, w której ktoś wcześniej otrzymał przesyłkę,
            później zakleił swój adres-wpisal mój, próbował zatuszować znaczki zrywając je.
            Dodam, że poperta była ostęplowana i oznakowana róznymi pieczęciami... Tego się
            już nie dało zmazać.
            To są właśnie polskie reali na Allegro. I jestem szczerze wściekła na takie
            postępowanie, bo gdybym wiedziała, że otrzymam to w należytym opakowaniu i odp.
            wysłane, to i pewnie nie robiłabym niektórym problemów przy kosztach wysyłki...
            Niestety Sprzedawcy sami się o to proszą.
            KTO jest uczciwy i staranny ten problemu ze mną nie ma. Zapewniam! ;))



            >>>Z Twojego postu wynika, ze olewasz podane ceny lub przed zakupem sie o nie
            nie dowiadujesz,a potem jak ta "Zosia-samosia" wplacasz wg uznania i dziwisz
            sie reakcjom sprzedawcow.

            NIc nie olewam, wręcz przeciwnie traktuję wydawanie swoich pieniędzy bardzo
            poważnie. Natomiast mam wrażenie, że sprzedawcy traktują każdego klienta jak
            naiwnego głupka, który zobaczył Allegro i umarł ze szczęscia... A jak
            zmartwychwstał, to nie liczy, nie myśli tylko kupuje jak otępiały w amoku
            pajac. ;/


            Na dzień dzisiejszy żaden z uczciwych sprzedawców do mnie nie dołożył i żaden
            nie protestował wobec kosztów jakie wpłaciłam.
            Protestowali natomiast CI, którzy bardzo chcieli zarobić te 2,o zł więcej
            [kwota przykładowa] i szczerze olewam kwotę 2 złotych, ale dla zasady nie daję
            się naciągać, choćby o 2 złote. W tym sęk...

            Wiem, że moje podejscie jest denerwujące, ale jakże efektywne. ;))
            Polecam Wam ten sposób, wtedy inni handlarze (może) zrozumieją, że na Allegro
            się zarabia na towarze, a nie na przesyłce! A klient nasz pan...


            Koniec kropka. ;))
            • arieska Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 10.11.06, 19:29
              kim.kim napisała:
              > Nie czytasz albo nie dokładnie przeczytałas.
              > 6,50 za szminke, błyszczyk itp., to jest WYSTARCZAJĄCY koszt na poczet wysyłki
              > i równiez wystarcza ta kwota na opakowanie.

              Posluchaj,doskonale rozumiem Twoje intencje. Zgadzam sie, ze wielu sprzedawcow
              nalicza za duzo i, ze czesto wystarczylaby mniejsza suma. Ale jest jak jest i
              niestety jedynym wyjsciem jest albo zaakceptowac zdzierstwo albo omijac takie
              osoby, zeby sobie pozniej klopotow nie robic. Jesli kosztow nie widze zawsze
              pytam przed, jesli koszty podano to musze je przelknac i szkoda nerwow na
              liczenie, o ile to za duzo. Ostatnio chcialam kupic wymarzona szminke, ale facet
              zadal 9 zl za wysylke (wiec w tym wypadku szok niezalenie czy wysyla paczka czy
              poleconym). Napisalam z pytaniem, dlaczego tyle i czy nie da sie obnizyc tej
              sumy. Odpisal,ze koszt ma taki sam dla wszystkich swoich towarow i juz. Niczym
              tego nie uzasadnil, wlasciwie nie odpowiedzial na pytanie. Po prostu
              zrezygnowalam z zakupu, bo to juz bylo przegiecie.
        • miang Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 10.11.06, 10:58
          piękny przykład moralności Kalego
    • najada Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 21:42
      No nie wiem, czy można kwestionować z góry podaną opłatę za przesyłkę - to tak,
      jakbyście zamówiły towar w sklepie internetowym, a potem dyskutowały na temat
      płatności za przesyłkę. Też tak robicie?
      Cena musi być przecież uśredniona, bez sensu ważyć każdy towar przed wysyłką,
      wraz z opakowaniem. Oczywiście, że ew. nadwyżka idzie do kieszeni sprzedawcy -
      przecież to handel, czyli działalność zarobkowa, nie? Chyba nic w tym złego.
      Ale jeśli jakiś towar okaże się cięższy, to dopłatę do przesyłki pocztowej
      pokrywa sprzedający, i wtedy traci. Nie można traktować opłat za przesyłkę na
      aukcjach, moim zdaniem, jako równowartość znaczka - dla osób, które nadają
      wiele przesyłek na raz byłoby to niewykonalne, aby za każdym razem obliczać
      realny koszt.
      Racja, przesyłki powinny być za to świetnie pakowane i nadawane zgodnie z
      umową - poleconym, priorytetem itp. Ale pozwólcie o wysokości opłaty decydować
      temu, kto wystawia aukcję. Zdumiewa mnie, że ktoś chciałby wystawić negatywa,
      bo na znaczku była mniejsza kwota.
      • paul_ina Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 21:50
        Dokładnie.
        Poza tym życie jest chyba zbyt krótkie na takie pierdoły.
        • wytrwala Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 21:57
          a co z moim przypadkiem ? cwarniara wziela 6 zl za przesylke a paczka doszla za
          2 zl ? najzwyklejszym listem !
          • najada Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 22:00
            Ojej, no to wiadomo, że oszukała - ale nie chodzi o kwotę, moim zdaniem, tylko
            o to, że nie był polecony i zapewne miał być też priorytet.
            Ale nie wściekałabym się, gdyby polecony priorytet okazał się tańszy, bo
            lżejszy - wtedy niech sobie zarobi, jej prawo.
          • stokrota102 Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 22:03
            No to jak dostałaś przesyłkę zwykłym listem - to nadawda nie ma potwierdzenia
            że wogóle odebrałaś towar. To bardzo nierozważne z jego strony.
            A co do ten, tak jak już ktoś napisał, nie ma raczej możliwosci zważenia
            każddego towaru przed wysyłką i dokładnego określenia kosztów.
            Raz przesyłka kosztuje mniej, a raz wiecej.
            Sporo kupuję na Allegro i czasami faktycznie czasami opłata pocztowa jest
            niższa od tej którą zapłaciłam a czasamni wyższa. To chyba normalne.
            To jest wolny rynek, nikt nikogo nie zmusza do kupowania na aukcjach
            intrnetowych.
      • kim.kim Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 22:25
        >>Ale jeśli jakiś towar okaże się cięższy, to dopłatę do przesyłki pocztowej
        pokrywa sprzedający, i wtedy traci.

        Oczywiście sie nie zgadzam z tym zdaniem. ;))

        Jeśli kupuję coś co nie waży więcej jak 20 deko-załóżmy 1 krem, pomadkę,
        błyszczyk, to jasne jest, że koszt wysyłki 7,50 jest kosztem zawyżonym!
        OBie o tym wiemy-i ja i sprzedający i OBIE wiemy jaki jest [wtedy] realny
        koszt.
        Widzę co kupuję, wiem ile średnio taka rzecz może wazyć... Więc zdanie o tym
        jakbo sprzedawca [w tej sytuacji] tracił jest bez sensu.
        • najada Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 22:41
          Ale jeśli kupisz od tego samego sprzedającego 2 kg pomadek, a on - jak to bywa
          z reguły - policzy Ci jeden koszt przesyłki, to dopłaci, bo poczta zażąda
          więcej niż 7.50 za priorytet.
          Na ogół sprzedający podają jeden koszt przesyłki na wszystkich swoich aukcjach,
          niezależnie od wagi przedmiotu. Pewnie, że przy lższejszych przedmiotach
          znaczek będzie tańszy, ale bez sensu zmieniać za każdym razem ceny, opisy na
          stronach sprzedawcy itp. To się uśrednia, jak w sklepach internetowych - już o
          tym pisałam. Czy jak zamawiasz coś lekkiego w firmie wysyłkowej to też żądasz,
          by Ci mniej policzyli za wysyłkę?
          • kim.kim Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 22:52
            Nie bardzo mogę się odnieść do twojego posty, ponieważ NIE zdarzyło mi się
            NIGDY kupić 2 kg pomadek, ani tuszy, ani nic innego...
            Nie kupuję też w sklepach Internetowych, więc nie wiem jak tam wyglądają koszty.


            Natomiast nie rozumiesz o co mi chodzi.
            POczytaj-kupuję 1 pomadkę, która waży 4,5 grama. Kosz wysyłki 7,50.
            Natomiast ja "widzę" ILE ta pomadka waży, nawet widzieć nie muszę, domyślam się-
            wiem o tym. I teraz sprzedawca próbuję żerować na KUPUjących wpisując wysoki
            koszt.

            Chodzi mi o dostosowanie kosztów do wagi sprzedawanych przedmiotów, dlatego ja
            mam swoją zasadę-pisałm o tym wyżej i jej się trzymam.
            Dla mnie kosztem uśrednionym jest 6,5o i tego się trzymam. Nie wpłacam więcej,
            za rzeczy małe, lekkie itp.
            Natomiast naturalne jest to, że jeśli kupuję coś wielkiego-ciężkiego, to
            wpłacam odpowiednio wyższy koszt na poczet wysyłki.
            • najada Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 09.11.06, 23:00
              Wiadomo, że z tymi pomadkami to tylko przykład :) A jeśli kupujesz na Allegro
              często, to pewnie nieświadomie jednak korzystasz ze sklepów internetowych, bo
              one często wystawiają część oferty na aukcje.
              Ja nie uważam stałego kosztu za przesyłki za żerowanie, tylko uśrednianie,
              które ułatwia życie obydwu stronom. Sprzedający, najczęściej na stronie o
              sobie, informuje, ile z zasady pobiera za przesyłki. Koszt musi być stały, bo
              on za każdym razem musi włożyć tę samą pracę w nadanie przesyłki - niezależnie
              od jej wagi.
              Czasem na tym trochę dorobi, czasem dopłaci - ale przecież o zarabianie mu
              chodzi? Spotkałam się nawet z tym, że bardzo chodliwe towary miały b. niską
              cenę, a sprzedający dawał dość wysoką cenę przesyłki. Kombinował, jak
              przyciągnąć kupujących i zarobić jednocześnie - jego biznes, jego sprawa.
    • carolinascotties moim zdaniem ten wątek jest żałosny... 10.11.06, 18:03
      Ja z naciągaczami spotykam się każdego dnia- jeśli nazwać tak ludzi, sklepy,
      ktore za ten sam produkt zadaja więcej pieniędzy...
      Jestes nabywca i masz prawo sama decydowac o tym ,gdzie kupujesz, bo masz-
      zakładam- zdrowe oczy i wolną wolę - i to dso Ciebie należy decyzja, czt
      wyciągniesz z portfela pieniądze na dany produkt....


      Napisałaś:>
      Nie spotkałam się nigdzie dotychczas z tak beznadziejnym i prymitywnym
      > traktowaniem klienta i podejściem do "handlowania", jak na Allegro.

      Nie zgadzam się z tym i uważam, ze opinia ta jest nieprzemyslana i krzywdzaca
      wieleu (!!!) porzadnych sprzedawców!!!

      Jesli mądrze ich wybierasz - nie wierzę, że się "nacinasz".

      >
    • fryderykkk Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 10.11.06, 19:39
      Zawyzanie jest już na porzadku dziennym na allegro, kiedys kupilem bluzke (na
      aukcji nie bylo kosztow wysylki)prosilem o najnizsze koszty wysylki, ale pani
      powiedziala ze 7zl i koniec mimo to ze to byl lekki tshirt naprawde lekki do
      200g. Przyszedl w zwyklej kopercie listem poleconym za 4,7. Napisalem prosbe o
      wyjasnienie i uslyszalem ze jestem idiotą bo normalny czlowiek nie pisze do
      allegro prosby o wyjasnienie. Nadwyzki nie otrzymalem bo i skąd.

      Druga strona medalu- wysylalem encyklopedie szybko wyslalem bo kupujacemu
      zalezalo na czasie okazalo sie ze wysylka 8zl a nie 6,5 ze wzgledu na wage ale
      tych 1,5 juz nigdy nie odzyskalem. Jaki z tego wniosek?
    • irasiadd Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 11.11.06, 14:46
      To jakies chore. Sama sprzedaje mnostwo rzeczy na Allegro - obrotu mam ok 15000
      miesięcznie. Nie rozumiem komentarzy ,ze przesyłka jest za droga. Kupujący
      zwiera ze mna umowe cywilno prawna - a cena przesylki nie podlega negocjacji.
      Jesli dla kogos za drogo- to moze nie kupowac. Jeśli zas kupił, to znaczy ze
      akceptuje warunki podane w aukcji i o czym tu dyskutować? Sama zwyzam koszty
      wysyłki- wole to niż płacenie wyższej prowizji Allegro. Najsmieszniejsze jest
      to,że niektorzy tutaj są oburzeni,ze sprzedawaca zarabia- no przeciez skoro
      sprzedaje to chyba chce zarobić, a nie prowadzić działalność charytatywna. jego
      sprawa jest juz to jak sobie rozłoży koszty.
      • kim.kim Re: ~*~ do dziewczyn kupujących na Allegro ~*~ 11.11.06, 23:04
        >>Najsmieszniejsze jest to,że niektorzy tutaj są oburzeni,ze sprzedawaca
        zarabia- no przeciez skoro sprzedaje to chyba chce zarobić, a nie prowadzić
        działalność charytatywna. jego sprawa jest juz to jak sobie rozłoży koszty.


        Śmieszne to jest to, że etatowi handlarze w Allegro próbują naciągac klienta o
        2,00 złote. Są po prostu chciwi!
        I podejrzewam, że tymi wyłudzonymi pieniędzmi z przesylki pokrywają-cześć lub
        całość-zależy prowizji dla allegro...

        A zarabia się droga pani na towarze, a nie na kosztach wysyłki. I na to NIKT
        się tutaj nie oburza...
        Koszt wysyłki jest na pokrycie znaczka, ewen. opakowania. Reszta we własnym
        zakresie.
        Liczysz sobie też wypisany dłygopis, którym wypisujesz kopery, potwierdzenia...?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja