Gość: Alicja Skamlau
IP: *.wspiz.edu.pl
09.03.03, 14:48
Wiosna za pasem, a co za tym idzie słoneczko nas będzie opromieniać jak jasna
cholera. Pora zatem ruszyć tłuste dupska z solariów i wypiąć się cudnie do
żółtej, uśmiechniętej mordki najbliższej nam gwiazdy.
Lecz wszystko co piękne, ma i swoją drugą stronę. Takie słonko to może i
skóre popalić tak dotkliwie, że chłopu się dotknać nie dajemy.
Wiadomo, co się wtedy dzieje. Chłop idzie do innej baby, a tego broń Boże to
byśmy sobie nie życzyły.
Ale o czym to ja piszę... A tak! Promieniowanie UV! Okropne, zabójcze,
niebezpieczne, szkodliwe dla oczu, uszu, wątroby i przedsionków serca. Ale
przecież istnieje przemysł kosmetyczny, który raczy nas na bieżąco
wspaniałymi wynalazkami.
Jakiż to kremiszon z filtrem będzie hitem tego sezonu?
No! Nie udawajcie, że nie wiecie.
Może nie wiecie jak się nazywa polski premier, ale takie "kosmetyczne" dane
wasze szare komórki przyswajają z zadziwiającą łatwością.
Sto całusków w Wasze spracowane od wertowania kolorowej prasy rączęta i
spuchnięte oczka (zdaje się, ze z tego samego powodu).