Zabójcze promieniowanie UV!

IP: *.wspiz.edu.pl 09.03.03, 14:48
Wiosna za pasem, a co za tym idzie słoneczko nas będzie opromieniać jak jasna
cholera. Pora zatem ruszyć tłuste dupska z solariów i wypiąć się cudnie do
żółtej, uśmiechniętej mordki najbliższej nam gwiazdy.
Lecz wszystko co piękne, ma i swoją drugą stronę. Takie słonko to może i
skóre popalić tak dotkliwie, że chłopu się dotknać nie dajemy.

Wiadomo, co się wtedy dzieje. Chłop idzie do innej baby, a tego broń Boże to
byśmy sobie nie życzyły.

Ale o czym to ja piszę... A tak! Promieniowanie UV! Okropne, zabójcze,
niebezpieczne, szkodliwe dla oczu, uszu, wątroby i przedsionków serca. Ale
przecież istnieje przemysł kosmetyczny, który raczy nas na bieżąco
wspaniałymi wynalazkami.
Jakiż to kremiszon z filtrem będzie hitem tego sezonu?

No! Nie udawajcie, że nie wiecie.
Może nie wiecie jak się nazywa polski premier, ale takie "kosmetyczne" dane
wasze szare komórki przyswajają z zadziwiającą łatwością.
Sto całusków w Wasze spracowane od wertowania kolorowej prasy rączęta i
spuchnięte oczka (zdaje się, ze z tego samego powodu).
    • Gość: Ironia Losu Ironia i sarkazm: tylko dla inteligentnych IP: 217.5.237.* 10.03.03, 09:13
      Jak w tytule: nie uzywaj czegos, co tobie nie jest pisane, chlopcze...
      • Gość: Alicja Skamlau Dobry żart tynfa wart. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 20:17
        Oczywiście, że moje przezabawne żarciki są niezrozumiałe dla blondynek i
        niestety większości pozostałych kobitek o innych kolorach owłosienia
        występujacych na tym forum, ale co mi tam!
        Miodem na me zbolałe serce umęczone obcowaniem z wszechobecną głupotą jest Pani
        Baworowska, albo prof. Vujkovic. Oni potrafia docenic moje zaangazowanie w
        sprawy społeczne.

        A co do tego, ze chłopcem mnie nazwałaś (eś???) - okazuje sie, ze nie tylko ja
        mam problemy z określeniem swojej tożsamości płciowej...
        Wiesz, bardzo to miłe...Tak naprawdę to często zastanawiałam się, czy nie
        lepiej by było urodzić się chłopcem...
        • fama75 Re: Dobry żart ??? Raczej kpiny... 11.03.03, 09:19
          Ciesze sie, ze oceniasz nasza inteligencje wg wlasnych wzorow, zostawiasz nam
          w ten sposob wiele wolnego miejsca - prosze tylko nie zmuszaj do schodzenia do
          twojego poziomu, bo moze mi cos w karku strzyknac podczas przyginania glowy do
          reprezentowanego przez ciebie poziomu kloacznego.

          Martwi mnie natomiast twoje niezdecydowanie odnosnie plci, tutaj polecam
          szczerze wizyte u psychologa. Byc moze zakonczy sie to wizyta u chirurga
          plastycznego, ale nie martw sie - formowanie kobiecych organow plciowych
          przebiega glownie pod narkoza, nie powinno wiec bolec. Tymczasem rozepnij
          spodenki i rozpocznij zegnanie sie ze swoim mozgiem.

          Zas co do wyboru przyjaciol, to zwracam jedynie uwage, ze robienie sobie
          przyjaciol z kolejnych jazni dowodzi ostatniej fazy schizorfenii.
          Niewykluczone, ze nawet leczenie zamkniete nie wyprowadzi twojej chorej
          psychiki, ale co mi tam. Na moment forum odetchnie od twoich pozal sie Pani
          Boze zartow i plciowo wieloznacznej obecnosci.



          Zycze duzo szczescia w polskim systemie lecznictwa, szczegolnie z tymi nowymi
          organami plciowymi. Uwazaj na chirurgow-zartownisiow na twoim poziomie
          intelektualnym!
          • Gość: Alicja Skamlau Wzruszenie scisnęło mi gardło i nie tylko... IP: *.wspiz.edu.pl 11.03.03, 16:34
            fama75 napisała:

            > Ciesze sie, ze oceniasz nasza inteligencje wg wlasnych wzorow, zostawiasz nam
            > w ten sposob wiele wolnego miejsca - prosze tylko nie zmuszaj do schodzenia
            do
            > twojego poziomu, bo moze mi cos w karku strzyknac podczas przyginania glowy
            do
            > reprezentowanego przez ciebie poziomu kloacznego.


            Musiałaś się napracować niewiasto nad tym skomplikowanym tekstem. Ja prosta
            kobieta nie jestem w stanie nadążyc za twym lotnym umysłem wolnym od
            przyziemnych, kloacznych balastów.
            Umysł lotny, ale ciałko podupada? Już w karku strzyka? Rocznik 75 i kosteczki
            spróchniałe? Współczuję koleżance, naprawdę współczuję...


            > Martwi mnie natomiast twoje niezdecydowanie odnosnie plci, tutaj polecam
            > szczerze wizyte u psychologa. Byc moze zakonczy sie to wizyta u chirurga
            > plastycznego, ale nie martw sie - formowanie kobiecych organow plciowych
            > przebiega glownie pod narkoza, nie powinno wiec bolec. Tymczasem rozepnij
            > spodenki i rozpocznij zegnanie sie ze swoim mozgiem.


            Twe rady są wprost nieocenione zwłaszcza, z tym formowaniem organów i
            odwiedzinami u specjalistów. Ileż w Tobie wiedzy psychologiczno-chirurgiczno-
            iwogólekażdej!
            Pod narkozą nie boli??? Aby na pewno??? No i jeszcze mózg...Też mi wytną..?
            Najwyraźniej potrzebujesz organu do przeszczepu. Chętnie podzielił bym się z
            Tobą moimi szarymi komórkami, ale tych nigdy za wiele.


            > Zas co do wyboru przyjaciol, to zwracam jedynie uwage, ze robienie sobie
            > przyjaciol z kolejnych jazni dowodzi ostatniej fazy schizorfenii.
            > Niewykluczone, ze nawet leczenie zamkniete nie wyprowadzi twojej chorej
            > psychiki, ale co mi tam. Na moment forum odetchnie od twoich pozal sie Pani
            > Boze zartow i plciowo wieloznacznej obecnosci.


            I znów tyle wiedzy! I mądrości życiowej! I na psychiatrii sie znasz i na
            psychologii... Z mych prostackich ust moze się juz tylko wydobyć równie
            prostackie (bo amerykańskie z pochodzenia) Wow!


            > Zycze duzo szczescia w polskim systemie lecznictwa, szczegolnie z tymi nowymi
            > organami plciowymi. Uwazaj na chirurgow-zartownisiow na twoim poziomie
            > intelektualnym!

            Ja Tobie też wszystkiego naj, dobrodziejko!
            • fama75 Re: Wzruszenie scisnęło mi gardło i nie tylko... 11.03.03, 17:02
              Gość portalu: Alicja Skamlau napisał(a):

              > Musiałaś się napracować niewiasto nad tym skomplikowanym tekstem. Ja prosta
              > kobieta nie jestem w stanie nadążyc za twym lotnym umysłem wolnym od
              > przyziemnych, kloacznych balastów.
              > Umysł lotny, ale ciałko podupada? Już w karku strzyka? Rocznik 75 i
              kosteczki
              > spróchniałe? Współczuję koleżance, naprawdę współczuję...
              >

              Fama75 to nick, drogi transwestyto. Nic nie sugerujacy nick.
              A juz na pewno nie sugeruje tam swojego wieku.

              >
              > Twe rady są wprost nieocenione zwłaszcza, z tym formowaniem organów i
              > odwiedzinami u specjalistów. Ileż w Tobie wiedzy psychologiczno-chirurgiczno-
              > iwogólekażdej!
              > Pod narkozą nie boli??? Aby na pewno??? No i jeszcze mózg...Też mi wytną..?
              > Najwyraźniej potrzebujesz organu do przeszczepu. Chętnie podzielił bym się z
              > Tobą moimi szarymi komórkami, ale tych nigdy za wiele.
              >
              Primo: czyzbys po sprawdzeniu zawartosci bielizny odnalazl swoja zagubiona
              plec? Jakie to mile... I smutne zarazem, bo dlugo szukales, czyzby rozmiar
              utrudnial poszukiwania?

              Secundo: jak na studenta (albo ochroniarza) WSPIZ im. Kozminskiego ortografia
              pozostawia wiele do zyczenia, wiecej - dowodzi raczej niklego zwiazku pomiedzy
              kasa rodzicow a intelektem ich dzieci... Podzielilbym sie - tak pisze sie to
              slowo w jezyku polskim.


              > I znów tyle wiedzy! I mądrości życiowej! I na psychiatrii sie znasz i na
              > psychologii... Z mych prostackich ust moze się juz tylko wydobyć równie
              > prostackie (bo amerykańskie z pochodzenia) Wow!

              W przeciwienstwie do ciebie jakis czas mojego zycia minal mi na nauce.
              Zas co do typologii twoich seksownych usteczek, panie studenciku, bardziej
              pasuje tutaj okreslenie: "jeszcze bez szminki" - ale wlasnie nad tym
              pracujesz, prawda?
              • profesor.vujkovic Re: Wzruszenie scisnęło mi gardło i nie tylko... 11.03.03, 17:10
                Cóż to za niecne i prostackie napaści Panią spotkały, Pani Alicjo! Czyż na tym
                wspaniałym forum, założonym i administrowanym ku chwale wielkiej rodziny
                Lubiczów, nie ma już sprawiedliwości? Co się stało, że ton wypowiedziom nadają
                takie nędzne kreatury jak f...75 (wykropkowałem, bo obawiam się, że to jakieś
                obraźliwe słowo!). Przeraża mnie to, bo coś mi się wydaje, że zbyt sporadyczna
                bytność Lubiczów tutaj, przyczyną tego stanu jest.
                • fama75 Re: Wzruszenie scisnęło mi gardło i nie tylko... 11.03.03, 17:12
                  Widze, ze goraczkowe grzebanie w slipkach zatacza coraz to szersze kregi...
                  • profesor.vujkovic Re: Wzruszenie scisnęło mi gardło i nie tylko... 11.03.03, 17:21
                    Powinienes, drogi f...75, postarac sie i odnalezc zaklad, w ktorym naprawiaja
                    zaworki dmuchanym znajomym.

                    W ten sposob bedziesz kontynuowac swoja dobra zabawe jednoczesnie nie psujac
                    dobrej zabawy innym osobom.
                • Gość: QAlicja Skamlau Profesorze, życie, zycie jest... Walką! IP: *.wspiz.edu.pl 11.03.03, 18:14
                  profesor.vujkovic napisał:

                  > Cóż to za niecne i prostackie napaści Panią spotkały, Pani Alicjo! Czyż na
                  tym
                  > wspaniałym forum, założonym i administrowanym ku chwale wielkiej rodziny
                  > Lubiczów, nie ma już sprawiedliwości? Co się stało, że ton wypowiedziom
                  nadają
                  > takie nędzne kreatury jak f...75 (wykropkowałem, bo obawiam się, że to jakieś
                  > obraźliwe słowo!). Przeraża mnie to, bo coś mi się wydaje, że zbyt
                  sporadyczna
                  > bytność Lubiczów tutaj, przyczyną tego stanu jest.
                  >


                  Zawsze może przypałętać się jakaś cholera i próbwać krwi napsuć, ale my mój
                  drogi Panie musimy być zawsze czujni i na takie ewentualności gotowi!
                  Musimy byc silni naszą siłą i czujni naszą czujnością.
                  Co co pańskiej hipotezy co do przyczyny tych wrogiego aktów, związanych jakoby
                  z nieobecnością członków familii Lubiczów na tym forum - nie podzielam tej
                  opinii.
                  Myślę, ze Lubiczów gubi zbytnia szczerość i otwartość w prezentowaniu kulisów
                  swego pożycia rodzinnego. Te obrazki zanadto psują śliczne wyobrażenie o
                  zdrowej, katolickiej, polskiej rodzinie.
                  Omamione społeczeństwo wciąż naiwnie wierzy, że to co w TV pokazują jest prawdą.

                  Prawda jest jednak inna, jest bolesna, dla wielu wręcz nie do zniesienia!
                  Samą mnie przerażeniem napawa co też mogą skrywać mroczne zakamarki umysłów
                  Rysia, albo Grażynki...
                  • profesor.vujkovic Re: Profesorze, życie, zycie jest... Walką! 11.03.03, 18:24
                    hmmm... Zamyśliłem się nad słowami tymi mądrymi...

                    Rzeczywiście domy Lubiczów i umysły ich kryją mroki niczym Zamek Kafki. Czy
                    jednak mają oni poddać się presji i nie zdradzać całej prawdy?

                    Prawda jest zbawieniem!
                    • Gość: Alicja Skamlau Re: Profesorze, życie, zycie jest... Walką! IP: *.wspiz.edu.pl 11.03.03, 18:31
                      "Odkryjcie prawdę, a prawda Was wyzwoli!"
                      Te słowa wypowiedział ktoś jeszcze mądrzejszy niż ja sama.

                      Możliwe jednak, że "Forum uroda" nie dorosło jeszcze do poznania całej,
                      mrocznej historii rodziny Lubiczów...
                      • profesor.vujkovic Re: Profesorze, życie, zycie jest... Walką! 11.03.03, 18:38
                        Nieśmiało się spytam:

                        Czy sugeruje pani, że to ktoś ma do czegoś dorastać? Przecież to forum o
                        znamiennej nazwie "uroda", powstało by chwalić i utrwalać URODĘ nie czegoś
                        innnego, a właśnie zacnej (choć mrocznej) familii Lubiczów! To wszystko co
                        narosło tu w wyniku błędu niezrozumienia, to narośl która przeszkadza i powinno
                        się ją zniszczyć! Wiele czasu tolerowali wspaniałomyślni Lubicze te różne,
                        próżne wpisy o pośladkach, paznokciach i rozdwajających się włosach łonowych...
                        Ale ile można Pani Alicjo!? Forum traci swoją szlachetną tożsamość i rozmienia
                        się na drobne w tych przyziemnych dywagacjach próżnych siusiumajtek!
                        • Gość: Alicja Skamlau Uroda nie jedno ma imię... IP: *.wspiz.edu.pl 11.03.03, 18:51
                          Panie profesorze, toć nie można całego Forum rezerwować li tylko dla jednego
                          (choć zacnego) klanu. Sławienie urody, słowiańskiej z krwi i kości rodziny
                          jest, rzecz oczywista, sprawą ważną - kto wie czy nie najważniejszą, wszelakoż
                          postuluję o troszkę miejsca i więcej tolerancji i dla tych wątków, które w swej
                          prostocie i małości o familii Lubiczów nie wspominają.

                          I pośladki i paznokcie w istocie swojej urodzie są bardzo bliskie dlatego też
                          gdy i tym wątkom serca okażemy nieco więcej przyczynimy się tym samym do
                          zwiększenia urodziwosci świata tego (do najurodziwszych przecie nie należącego).
                          • profesor.vujkovic Re: Uroda nie jedno ma imię... 11.03.03, 18:55
                            Coś mi tu pachnie rozsadzaniem zdrowej materii forum od środka! Reakcjonizmem
                            nazwałbym to, gdyby nie tak zacna osoba to pisała... a tak to nazwę to
                            błądzeniem...
                            • Gość: Alicja Skamlau Wyrwijmy się z doktrynalnych okowów! IP: *.wspiz.edu.pl 11.03.03, 19:11
                              Panie kolego! Tak nie można! Więcej demokracji!
                              A to co Pan tu wypisuje na kilometr pachnie dyktaturą! Lubiczom potrzeba
                              wsparcia, przyjacielskiej pomocnej dłoni, a nie bawochwalczego uwielbienia.
                              Pan jako naukowiec musi wiedzieć, że takie przypadki jak u Lubiczów nie łatwo
                              poddają się terapii.
                              Pokażmy im piękno świata! Pokażmy, że nawet pryszcz na dupie może być piękny o
                              ile ukażemy go w odpowiednim świetle.

                              Sam Pan stwierdził, że Lubicze ostatnio pobłądzili. Pomóżmy odnaleźć im zatem
                              tę jedynie słuszną drogę!
                              • profesor.vujkovic Re: Wyrwijmy się z doktrynalnych okowów! 11.03.03, 19:28
                                Jeśli mnie oczy nie mylą, to sugeruje Pani Lubiczom jakieś terapie...? To jest
                                potwarz! Zawiodłem się na Pani! To najzdrowsza substancja ludzka pod Słońcem!

                                Staje Pani w jawnej niezgodzie z PRAWDĄ! Coż za rozczarowanie...
              • Gość: Alicja Skamlau Fama, fama się niesie... IP: *.wspiz.edu.pl 11.03.03, 17:58
                > Fama75 to nick, drogi transwestyto. Nic nie sugerujacy nick.
                > A juz na pewno nie sugeruje tam swojego wieku.

                Tylko nic nie znaczący nick? Najwyraźniej myślisz o sobie, że nic nie znaczysz
                i cóż mogę dodać...- w tym punkcie musisz mieć cholerną rację!


                >> Primo: czyżbyś po sprawdzeniu zawartosci bielizny odnalazl swoja zagubiona
                > plec? Jakie to mile... I smutne zarazem, bo dlugo szukales, czyzby rozmiar
                > utrudnial poszukiwania?


                Widzisz, problemy z określeniem tożsamosci płciowej są niczm w porównaniu z
                brakiem sensu życia. Próbujesz rozpaczliwie mi wykazać, ze coś sobą
                reprezentujesz moja mała (urodzona w innym niż 1975 roku), a w łepetynce jednak
                pusto, więc szukasz odpowiedzi na dręczące cię pytania w okolicach
                genitaliów... Nie chcę wieszczyć złych nowin, ale ta droga nie zawiedzie ciebie
                ku upragnionemu szczęściu.


                > Secundo: jak na studenta (albo ochroniarza) WSPIZ im. Kozminskiego ortografia
                > pozostawia wiele do zyczenia, wiecej - dowodzi raczej niklego zwiazku
                pomiedzy
                > kasa rodzicow a intelektem ich dzieci... Podzielilbym sie - tak pisze sie to
                > slowo w jezyku polskim.


                I tu wylazła z Ciebie cała prostacka prawda. Szukasz ratunku, jakiegoś punktu
                odniesienia, którym mogłabyś podeprzeć swój wątły intelekt. I co? Na ratunek
                przybieżył słowniczek ortograficzny!
                Widzisz jak dobrze mieć w domu jeszcze jakąś książkę poza książką kucharską i
                do nabżeństwa.
                Gratulacje, gratulacje. Tyle że nawet najgłupsza istota, która stuka paluchami
                w kalwisze zna zupełne podstawy internetowego savuair-vivre'u (tu też moze być
                jakiś bład! Bądź czujna!).
                Tenże niepisany kodeks mówi, że czepianie się literówek czy tzw. "ortów" to...
                czy można to nazwać jakoś inaczej niż prostactwem i dowodem na tępy intelekt?
                (nie umiesz jeszcze głuptasku oddzielać formy od treści, ale pouczysz się
                jeszcze trochę i kto wie?)

                > W przeciwienstwie do ciebie jakis czas mojego zycia minal mi na nauce.
                > Zas co do typologii twoich seksownych usteczek, panie studenciku, bardziej
                > pasuje tutaj okreslenie: "jeszcze bez szminki" - ale wlasnie nad tym
                > pracujesz, prawda?

                A może powinnaś jeszcze się pouczyć, bo póki co rezultaty twej dotychczasowej
                edukacji są gorzej niż mizerne?
                Na koniec nadobna niewiasto jeszcze raz powtórzę, próbując nasycić twoją
                kiepską pamięć niezbędnymi informacjami na temat mojej skromnej osoby.
                Otóż wbrew twojemu przekonaniu (napaliłaś się biedactwo na chłopa) chłopem, ani
                nawet studencikiem nie jestem.
                Co do jednego masz rację: szminki nie używam.

                • fama75 Re: Fama, fama się niesie... 11.03.03, 21:18
                  Gość portalu: Alicja Skamlau napisał:


                  > nawet studencikiem nie jestem.

                  Czyli ochroniarzem, bo i cóż robiłbyś innego na uczelni...

                  > Co do jednego masz rację: szminki nie używam.

                  domyślam się, dlatego też wisisz na forum dla kobiet.
                  • Gość: Alicja Skamlau Czyżby dyskusja już Cię przerosła niebogo ? IP: *.wspiz.edu.pl 13.03.03, 19:31
                    fama75 napisała:
                    > Czyli ochroniarzem, bo i cóż robiłbyś innego na uczelni...

                    Jeszcze mnie troszeczkę "porozgryzaj". he he he Za każdym razem mam niezły ubaw
                    Ty sfrustrowane-nierozdziewiczeniem biedactwo. Chłopa Ci brakuje i stąd całe te
                    twoje ucieszne podskoki.

                    > domyślam się, dlatego też wisisz na forum dla kobiet.

                    Myślisz, że poszukuję tu mądrych porad dotyczących jakim puderkiem mam sobie
                    zaretuszować syfka, czy inne pasudztwo? Ubzdurałaś sobie, że jak kobieta
                    otwarcie występuje przeciw babskim z natury sprawom, to babą pewnie nie jest
                    tylko się pod takową podszywa.
                    Mogę tylko wygłosić oczywistą prawdę, że twa, malutka, śliczna główka
                    wygenerowała błędne myślenie.
                    Żegnam ozięble, ale nie życzę Ci źle, przeciwnie. Może kiedyś odbajdzie się
                    ktoś kto zechce podreperować twoje nadwątlone poczucie kobiecości?

                    Jak mawiają: "każda potwora znajdzie swego amatora"
                    • fama75 Re: Marzenia seksualne pryszczatego studencika 14.03.03, 11:36
                      Gość portalu: Alicja Skamlau napisał(a):

                      > Jeszcze mnie troszeczkę "porozgryzaj". he he he Za każdym razem mam niezły
                      > ubaw Ty sfrustrowane-nierozdziewiczeniem biedactwo. Chłopa Ci brakuje i stąd
                      > całe te twoje ucieszne podskoki.

                      Gowniarzy nie rozgryzam, bo zawartosc mocno nieciekawa...


                      > Myślisz, że poszukuję tu mądrych porad dotyczących jakim puderkiem mam sobie
                      > zaretuszować syfka, czy inne pasudztwo? Ubzdurałaś sobie, że jak kobieta
                      > otwarcie występuje przeciw babskim z natury sprawom, to babą pewnie nie jest
                      > tylko się pod takową podszywa.

                      To juz druga twoja zmiana plci w tym watku, uwazaj, zebys nie zalozyl kiedys
                      biustonosza pod marynarke...

                      > Mogę tylko wygłosić oczywistą prawdę, że twa, malutka, śliczna główka
                      > wygenerowała błędne myślenie.

                      Nie podniecaj sie zbednie, zakladajac, ze moja glowka jest sliczna. To
                      niezdrowo na uczelnianej czytelni siedziec tak z pelnym wzwodem.

                      > Żegnam ozięble, ale nie życzę Ci źle, przeciwnie. Może kiedyś odbajdzie się
                      > ktoś kto zechce podreperować twoje nadwątlone poczucie kobiecości?

                      Znalazl sie juz taki, i w przeciwienstwie do ciebie:
                      - nie zmienia plci, pamieta caly czas, ze jest prawdziwym mezczyzna
                      - nie siedzi na kobiecych forach dyskusyjnych i nie wypisuje tam glupot
                      - nie jest chamem, odebral staranne wyksztalcenie i reprezentuje soba poziom,
                      o ktorym mozesz pomarzyc... Chlopka ze wsi mozna wygonic, ale wsi z chlopka
                      nigdy...


                      > Jak mawiają: "każda potwora znajdzie swego amatora"

                      Piszesz o sobie?


                      Nie odpisuj juz prosze, jestes nudny jak flaki z olejem, niewychowany i masz
                      sklonnosci seksualne, ktorych nie podzielam. Z randki nici, panie chamie i
                      pseudointeligencie.

                      Zegnam.
                      • Gość: Alicja Skamlau Coraz śmieszniej... IP: *.wspiz.edu.pl 25.03.03, 19:33
                        >Gowniarzy nie rozgryzam, bo zawartosc mocno nieciekawa...

                        Brniesz i brniesz, ale dokąd zabrniesz?

                        > To juz druga twoja zmiana plci w tym watku, uwazaj, zebys nie zalozyl kiedys
                        > biustonosza pod marynarke...

                        Czy słówka "he he he" wystarczą za komentarz?

                        >> Nie podniecaj sie zbednie, zakladajac, ze moja glowka jest sliczna. To
                        > niezdrowo na uczelnianej czytelni siedziec tak z pelnym wzwodem.

                        Masz świętą rację. Co do główki... Z tym wzwodem... Juz Ci się robi mokro?

                        > Znalazl sie juz taki, i w przeciwienstwie do ciebie:
                        > - nie zmienia plci, pamieta caly czas, ze jest prawdziwym mezczyzna
                        > - nie siedzi na kobiecych forach dyskusyjnych i nie wypisuje tam glupot
                        > - nie jest chamem, odebral staranne wyksztalcenie i reprezentuje soba poziom,
                        > o ktorym mozesz pomarzyc... Chlopka ze wsi mozna wygonic, ale wsi z chlopka
                        > nigdy...

                        Znalazł sie? A ja Ci i tak nie wierzę.
                        Masz jakieś wiejskie kompleksy? Typowe...

                        > Nie odpisuj juz prosze, jestes nudny jak flaki z olejem, niewychowany i masz
                        > sklonnosci seksualne, ktorych nie podzielam. Z randki nici, panie chamie i
                        > pseudointeligencie.
                        >
                        > Zegnam.

                        Napyszczyłaś mała a teraz nie chcesz riposty? Nie dość żeś głupiutka to i
                        tchórzliwa.
                        Nie dam Ci satysfakcji pod tytułem "miałam ostatnie słowo"
                        Pa pa
                        • Gość: dyżurny informatyk Re:Do roboty panie Tomaszu IP: *.wspiz.edu.pl 26.03.03, 12:19
                          Pani? a właściwie panie Skomlau? proszę przestać używać służbowego komputera do
                          zabawy.Jest pan w pracy i proszę obsługiwać czytelników.A nie brać udział w
                          publicznych dyskusjach i udawać kobietę.
                        • Gość: dyżurny informatyk Re:Do roboty panie Tomaszu IP: *.wspiz.edu.pl 26.03.03, 12:26
                          Pani? a właściwie panie Skomlau? proszę przestać używać służbowego komputera do
                          zabawy.Jest pan w pracy i proszę obsługiwać czytelników.A nie brać udział w
                          publicznych dyskusjach i udawać kobietę.
    • Gość: Pani Baworowska Re: Zabójcze promieniowanie UV! IP: *.acn.pl 11.03.03, 19:26
      Oj jojoj ale Pani utrafiła Pani Alicjo, aże się uśmiałam z tych promieni! Pomnę
      że narzeczona mego wnusia chciała mnie sobie urobić żeby móc nocować w naszej
      chałupie za moim przyzwoleniem. No i żeby się przypodchlibić dlatego
      proponowała mnie żebym poszła z nią na aerobik, saunę i solara. Śmiechy z tego
      wyszły że miałam pół roku co opowiadać! Na te gimnastykie mnie nie przyjeli, że
      niby sie nie kwalifikuje i mam na wczasy odchudzające jechać. Do sauny mnie
      jakiś cham nie wpuścił, że niby brudna byłam. A w solarze pierdykło to szklane
      łóżko pode mną. Jakaś taka młoda zołza krzyczała, że do obory mam się z takim
      dupskiem wynosic i różne takie. Rąbłam ją z dyńki i zawieźli nas na policje.
      Tam to wpierw spisywali protokół dwie godziny, ale jak piardłam przy
      komendancie to zaraz do domu puścili.
      Baworowska gospodyni domowa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja