dlaczego nikt mi nie chce pomóc

IP: *.chello.pl 11.03.03, 23:50
Jakiś czas temu wysłałam posta z prośbą o pomoc. Nikt się nie odezwał.Przykro
z tego powodu, ponieważ bardzo mi zależy na waszych opiniach. Żebyście nie
musiały szukać - wklejam swój post tutaj:
Z natury jestem szatynką, mam niebieskie oczy i jasną karnację - typowa zima
Odkąd pamiętam farbowałam włosy na kolor czarny lub ciemnej czekolady. Przed
wakacjami mając czarne włosy zachciało mi się pasemek. Poszłam do "salonu" w
M1 (szczerze - nikomu go nie polecam). Zaznaczyłam, że moje włosy są
kilkakrotnie farbowane czarną farbą, fryzjerka jednak stwierdziła, że pasemka
wyjdą. Byłam głupia i uwierzyłam. Oczywiście - nie wyszły. Tzn. w świetle
widać jakieś rudo-pomarańczowo czerwone "coś". Od tej pory włosów nie
farbowałam. W czasie wakacyjnego pobytu nad morzem moej włosy pod wpływem
słońca wypłowiały!!! Postanowiłam wrócić do swojego koloru i zrobić sobie
jakiś gajny balejaż. Problem w tym, że mam włosy trochę za ramiona a
naturalne włosy dopiero na 1/3 długości. Czy jest jakiś sposób, żeby ściągnąć
ten kolor? Zastanawiałam się nad jakimś jasnym kolorem pasemek. A może
powinnam najlepiej obciąć włosy (nie wiem czy to przeżyję)? Co wy na to?
Naprawdę potrzebuję pomocy. Może znacie jakąś fryzjerkę, która mi pomoże.
Dodam, że jestem z Warszawy.
Pozdrawiam.



    • Gość: nina Re: dlaczego nikt mi nie chce pomóc IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.03.03, 00:11
      Skoro jestes z Wawy, to chyba jest tam dosc duzo dobrych salonow, prawda?
      Wiem, ze "sciaga" sie kolor z wlosow i mozna powrocic do naturalnego ale ten
      zabieg jest dosc drastyczny dla wlosow, w zwiazku z tym powinnas sie wybrac do
      naprawde dobrego salonu. Tylko nie kombinuj sama :) tylko oddaj sie w rece
      fachowca.Powodzenia.
    • naila Re: dlaczego nikt mi nie chce pomóc 12.03.03, 08:35
      Tutaj to może pomóc Ci tylko dobry fryzjer. Nie jestem z W-wy, więc Ci adresów
      nie podam, ale może poszukać w wyszukiwarce? Tyle było wątków o dobrych i
      złych fryzjerach... Tak się zastanawiam: a może wystarczyłoby pofarbować włosy
      taką farbą, jaki kolor mają Twoje włosy bez farbowania i dać im odpocząć potem
      od farbowania - tylko nawilżać i odżywiać. Wtedy odrosty nie będą (?) może
      widoczne?
    • ptasia Re: dlaczego nikt mi nie chce pomóc 12.03.03, 10:32
      Ja bym obcięła, zawsze mnie wkurzały odrosty,
      kombinowanie z "dokładaniem" koloru często przynosi
      nieciekawe efekty, zwłascza na długich włosach - i na
      obciętych bym zrobiła jakiś kolor. Jeśli to zbyt
      radykalne, podcięłabym (i to nie 1 cm, tylko więcej, bo
      pewnie masz mocno zmaltretowane), zrobiła swój naturalny
      kolor + dopiero potem zaczęła się zastanawiać, co dalej.
      Co do ściągania koloru, na pewno można robić, ale nie mam
      pojęcia jeśli chodzi o koszty/efekty.
      I nie przejmuj się, że wątek zaginął: nie wynika to z
      niczyjej złej woli, czasem tak bywa, zwłaszcza przy dużym
      "przychodzie" postów...
      Pzdr :)
      • madllen Re: dlaczego nikt mi nie chce pomóc 12.03.03, 11:03
        Podobnie jak Ptasia, postawiłabym na uczciwie podcięte końcówki; oczywiście
        wiem, jakie to przykre (mnie samej zdarzają się dramaty po wyjściu od fryzjera-
        nie szukać daleko, tydzień temu, po zbyt radykalnym podcieńciu końcowek:),
        sądzę jednak, iż żadna chemia nie przywróci witalności zniszczonym włosom i
        zdecydowanie opowiadam się za stopniowym podcinaniem. Z mocnymi farbami również
        bym nie eksperymentowała, poprzestając ewentualnie na łagodnym szamponiku ton w
        ton, który nada połysk i ożywi kolor.
        W ramach kuracji gorąco polecam maseczkę WAX, efekty widać już po kilkakrotnym
        użyciu, mój niezawodny sos od wielu lat:)

        Pozdrawiam cieplutko,
        Magda
Pełna wersja