annamaria_2928
14.03.03, 23:47
dorisku, napisz prosze pare slow o rynku kosmetycznym w usa w swietle bojkotu
towarow francuskich. jakos trudno mi sobie wyobrazic, zeby amerykanki w duchu
patriotyzmu z latwoscia rezygnowaly ze swoich ulubionych kosmetykow, tylko
dlatego, ze zostaly one wyprodukowane we francji. czy rzeczywiscie stoiska
znanych producentow francuskich (typu chanel, dior, lancome, guerlain,
clarins, nie wspominajac juz o ogromnej ilosci przeroznych perfum, i wiele
innych - co by tu nie mowic wlasnie francja jest potega na swiatowym rynku
kosmetycznym) swiecily nagle pustkami? jakie slyszysz opinie na ten temat i
co sama o tym myslisz?
pozdrowienia, ania.