pytanie do doriska i kolezanek z usa

14.03.03, 23:47
dorisku, napisz prosze pare slow o rynku kosmetycznym w usa w swietle bojkotu
towarow francuskich. jakos trudno mi sobie wyobrazic, zeby amerykanki w duchu
patriotyzmu z latwoscia rezygnowaly ze swoich ulubionych kosmetykow, tylko
dlatego, ze zostaly one wyprodukowane we francji. czy rzeczywiscie stoiska
znanych producentow francuskich (typu chanel, dior, lancome, guerlain,
clarins, nie wspominajac juz o ogromnej ilosci przeroznych perfum, i wiele
innych - co by tu nie mowic wlasnie francja jest potega na swiatowym rynku
kosmetycznym) swiecily nagle pustkami? jakie slyszysz opinie na ten temat i
co sama o tym myslisz?
pozdrowienia, ania.
    • Gość: kk Re: pytanie do doriska i kolezanek z usa IP: *.playawireless.com 15.03.03, 01:07

      > jakos trudno mi sobie wyobrazic, zeby amerykanki w duchu
      > patriotyzmu z latwoscia rezygnowaly ze swoich ulubionych kosmetykow

      i slusznie
      moze nie zabrzmi to najlepiej, ale generalnie Amerykanki maja bojkot w d.
      dalej zamawiaja don perignon w restauracji, a wiekszosc nie wie nawet co jest
      z Francji a co nie.

      Tylko frytki przemianowano gdzies tam z french fries na freedom fries, a i to
      glownie po to by pokazali restauracje w tv - darmowa reklama.
    • Gość: Aneta Re: pytanie do doriska i kolezanek z usa IP: *.dyn.optonline.net 15.03.03, 03:41
      annamaria,oczywiscie,ze dalej sa w sprzedazy w USA marki francuskie!!!pozdr.
    • Gość: Nitka Re: pytanie do doriska i kolezanek z usa IP: *.ipt.aol.com 15.03.03, 04:31
      Ten przypadek z french fries tak swoja droga wyjatkowo debilny...

      Ja znam nawet babe ktora powiedziala ze nie bedzie jesc french fries...ale to
      typow przedstawicielka tutejszej sredniej klasy ....hahahah

      Stoiska maja sie swietnie przynajmniej w NY...
      A poniewaz dla amerykanek francuskie oznacza snobistyczne to nie zrezygnuja...

      Zreszta to kraj takiej hipokryzji ze glowa mala....
      • Gość: aneta Re: pytanie do doriska i kolezanek z usa IP: *.dyn.optonline.net 15.03.03, 05:12
        Nitka,nie tylko w NYC ,ale wszedzie sprzedaja kosmetyki francuskie a
        ponadto "francuskie"nie znaczy o snobizmnie.
        • Gość: Nitka Re: pytanie do doriska i kolezanek z usa IP: *.ipt.aol.com 15.03.03, 16:13
          Czyli co?
          Nie mam prawa do wlasnego zdania?
          Bo tak sie sklada ze dla moich znajomych amerykanek francuskie oznacza -
          snobistyczne...
          Maja kompleks europy i stad to wynika...
          • Gość: aneta Re: pytanie do doriska i kolezanek z usa IP: *.dyn.optonline.net 15.03.03, 17:51
            Gość portalu: Nitka napisał(a):

            > Czyli co?
            > Nie mam prawa do wlasnego zdania?
            > Bo tak sie sklada ze dla moich znajomych amerykanek francuskie oznacza -
            > snobistyczne...
            > Maja kompleks europy i stad to wynika...
            Prawo masz i znajome tez fajne....
            • kantroll Re: pytanie do doriska i kolezanek z usa 15.03.03, 17:57
              Tylko z miloscia francuzkom bywa roznie! Chcialyby a siem bojom!
              Zresztom w niektorych stanach jest to zabronione ... higiena mon'amur!
              • bez_nicka Re: pytanie do doriska i kolezanek z usa 15.03.03, 19:19
                kantroll napisała:

                ... higiena mon'amur!

                o co chodzi z tym "mon'amur"? po jakiemu to? bo raczej nie po francusku 8-]
            • Gość: Nitulina Re: pytanie do doriska i kolezanek z usa IP: *.ipt.aol.com 16.03.03, 00:06
            • Gość: Nitka Re: pytanie do doriska i kolezanek z usa IP: *.ipt.aol.com 16.03.03, 00:11
              Nie znajome fajne...
              Tylko kompleks Europy od zawsze odczuwalny u Amerykanow...przejawiajacy sie w
              sztuce, kulturze...zyciu codziennym...

              Wysylanie dziecido Anglii zeby nabraly snobistycznego angielskiego
              akcentu...itp itd...


              Ale jesli po jednym poscie wyrobilas sobie zdanie...
              To daj Boze, daleko od takich kolezanek jak Ty...
              Pozdrawiam
    • bez_nicka Re: pytanie do doriska i kolezanek z usa 15.03.03, 19:09
      a czego mialyby bojkotowac "francuskie" kosmetyki, jak maja na pudelkach
      napisane jak wol: "Made in the USA"?
    • Gość: samanta Re: pytanie do doriska i kolezanek z usa IP: *.kabel.telenet.be 16.03.03, 06:52
      glupota glupote dogania i przegania i przegonic nie moze
      bojkot cholera jasna na sery , wina , kosmetyki a nawet glupie frytki ?
      Dobrze, ze Polska nie jest na rynku swiatowym.
      Ja przynajmniej kupuje to co lubie i nie patrze na metki.
      Zjadam arabskie oliwki i fety , perfumuje sie zapachami , ktore mi pasuja ,
      wina nie pije tylko piwo, ser bialy(polski) poltlusty bym zjadla - ale nie ma
      wiec jem jakies inne zolte czy plesniowe , za 3 euro kupuje u Turka skrzynke
      owocow za co w sklepie zaplacilabym poczwornie nawet poszostnie.
      O co tu chodzi?
      Kosmetyki , ktore uzywam od lat bede nadal uzywac a jest to firma "bourjois"
      nie ma nic wspolnego z polityka, oraz szampony i rozne niemieckie odzywki do
      wlosow - akurat sie sklada , ze jestem po stronie linii wytyczonej przez te
      kraje ale to nie ma nic do rzeczy bo nie znam irackich produktow, ktore bylyby
      na rynku i moglabym przebierac jak w pudle.
      Jesli chodzi o cole to jej nie pijam od lat , hamburgery z MCDonaldsow nie
      pasuja w smaku do tych bazarowych z cebulka i ketchupem (to jak polska
      kielbaska z gieldy samochodowej- wspominam ja bo kiedys sie jezdzilo glownie
      na kielbaske a przy okazji mozna bylo samochod kupic :-))
      Jeansow nie nosze i patrze na nie od lat z obrzydzeniem (od kiedy staly sie
      powszechne)ani takich koszulek z gwiazdkami i paskami.
      Amerykanizacja zawsze mnie draznila a chodzi tu glownie o seriale i sitcomy
      USA , ktore mnie nie smieszyly a wrecz wqurwialy glupota i podstawianym
      smiechem.
      Brytyjskie odcinki przynajmniej daja do myslenia i smiechu ale co tu
      porownywac Ameryke z Europa?
      Jak moge uniknac filmu USA bo mam alternatywe swiatowa - to zawsze wybieram to
      drugie.
      wole japonski, ekwadorski, dunski film( i inne) - tam nigdy nie przewidzisz
      poczatku i konca.
      USA to szablon . Och ale nie o tym wlasciwie mowa ...
      Chyba napisalam , co wpadlo mi do glowy odnosnie tego watku.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja