Nie lubie swojej twarzy, jest smutna

14.10.06, 22:35
Nie piszcie prosze ,,usmiechaj sie wiecej" bo nie mozna stale chodzic z
rozdziawiona facjata, chodzi mi o to ze moja twarz gdy ,,nic" nie robie, nie
mowie, mam ,,normalna" mine to wygladam na smutna i ludzie mysla, ze taka
jestem. Na dodatek mam taka urode ze mam male bruzdy nosowo wargowe i podobne
idace od kacikow ust w dol i mam taki naturalny luk pod oczami, co poteguje
wyraz zmeczenia. Na dodatek waskie usta i smutny wyraz oczu. oczami pewnie
niewiele da sie zrobic (przyznaje, zrobilam sie melancholijna) ale moze z
tymi charakterystycznymi krechami na twarzy sie cos da?(nie sa bardzo
glebokie i wyrazne bo mam 20 lat, ale sa) najbardziej przeszkadza mi to ze
ja ,,czuje" ten smutny wyraz na twarzy. Help
    • za_hukana jesli chodzi o ten luk pod oczami to 14.10.06, 22:46
      to jest cos takiego
      www.lovelylivtyler.com/gallery/showpic.php?
      datekind=added&date1=recent_month&count=767&picid=16055&picno=10&page=2
      tylko ze u niej to nie szpeci bo jest piekna ogolnie.... ale u mnie to poteguje
      ten zmeczony zmizernialy wyraz twarzy hihi
      • maggi9 Re: jesli chodzi o ten luk pod oczami to 14.10.06, 22:56
        Taki łuk pod oczami też mam.Jeszcze w dodatku sińce i duże oczy to już w ogóle wyglądam jak smutny trup:)
        Na to radze po prostu maikjaż.Nakładam jasny korektor a potem pudruje(najlepiej jasnym pudrem) i jakoś lepiej to wygląda.Ale niestety przy oświetleniu z góry dalej fatalnie.
    • zwykladziewczyna5 Re: Nie lubie swojej twarzy, jest smutna 15.10.06, 03:38
      Nie musisz miec "rozdziawionej geby", ale mozesz lekko sie usmiechac nie
      pokazujac zebow. Co do reszty to idz do chirurga plastycznego albo dermatologa
      i ustalcie, co da sie zrobic. W bruzdy mozna wstrzyknac rozne rzeczy. To samo z
      ustami.
    • fr-edza Re: Nie lubie swojej twarzy, jest smutna 15.10.06, 16:55
      Tylko nie przesadz z kolorkami...:)bo zamiast wesołego makijażu bedziesz miała
      śmieszny :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja