Rower stacjonarny rezultaty

    • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 28.11.06, 09:23
      dziewczyny po 2 miesiącach powiem Wam co u mnie zauważyłam, jak ćwiczyłam i
      jadłam o 17 nie mały obiad , moje ciało nabierało sprężystości jak zaczęłam jeść
      ostatni posiłek przed wyjściem do domu o 16.00 + 0,5 g spaceru + w domu rower
      jest dużo większy efekt , odpowiednie jedzenie jest bardzo ważne przy ćwiczeniach
      pozdr
      • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 28.11.06, 11:01
        ja jem ostatni posiłek ok.17. później już tylko czasem jakaś przekąseczka
        (owoc, trochę rodzynek, marchewka, itp), jeśli faktycznie jestem głodna.

        w trakcie "moich" dwóch miesięcy zdarzyło mi się kilka "grzeszków", szczególnie
        podczas spotkań z koleżankami (przegryzanie wędlinek, serów i popijanie
        czerwonym winem). wychodzę jednak z założenia, że życie nie po jest żeby bez
        przerwy jeść sałatę i popijać ją wodą mineralną. czasem trzeba zrobić sobie
        przyjemność, bo inaczej "dieta" byłaby nie do zniesienia i w końcu rzuciłoby
        się ją w cholerę. ile czasu można odmawiać sobie wszystkiego i się głodzić? to
        jest najgorsze co można sobie zrobić.

        "życie przecież po to jest żeby pożyć" jak śpiewała A.M.Jopek :):) oraz "I just
        wanna have some fun before I die" co dla odmiany śpiewała Sheryl Crow :):)

        tak więc (napiszę to jeszcze raz):
        - nie jestem na diecie
        - nie głodzę się
        - jem to co lubię
        - unikam pewnych potraw (co nie znaczy, że nigdy więcej ich nie zjem)
        - inne potrawy robię w wersji light (z bardzo dobrym skutkiem)
        - zwracam uwagę na to co wkładam do garnka i co zjadam
        - ćwiczę regularnie 6x w tygodniu
        - mam mnóstwo energii
        - poprawił mi się stan cery, włosów i paznokci
        - nie mam problemów z przemianą materii (żadnych wzdęć)
        - rano łatwiej wstaje mi się z łóżka, a wieczorem lepiej zasypiam.

        to wszystko i aż tyle.

        buźka dziewczyny :)
        • ewab2507 plan na dzisiaj... 28.11.06, 12:09
          na śniadanie miałam duże jabłko.

          właśnie zjadłam moją sałatkę (curry z warzywami i ryżem basmati)

          na obiad jeszcze nie wiem... pewnie jakieś warzywa... może jakąś surówę zjem z
          grillowaną rybą.

          ćwiczenia:
          Cardio (34min)
          ABS (15min)
          Ramiona/Ręce (15min)

          oby tak dalej dziewczyny :)
          • ewab2507 Re: plan na dzisiaj... 29.11.06, 08:47
            chyba zapomniałyście dziewczyny o tym wątku :):) pozdrawiam :)

            dzisiaj:
            - kawa + mleko 0%
            - kawałek czekoladki z marcepanem (grzech wart jakieś 100kcal o zgrozo, ale co
            tam)
            - na II śniadanie - curry z warzywami i ryżem, które jadłam również wczoraj
            - obiad - jeszcze nie wiem, ale chyba zrobię zupę mix z brokułów, marchewki,
            cebuli z czosnkiem i bazylią
            - na przekąski w pracy mam gruszkę a w domu pokrojoną w słupki marchewkę
            - no i jak zwykle dużo wody

            ćwiczenia:
            - Cardio (37min)
            - ABS (15min)
            - Nogi/Pupa (20min)
    • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 29.11.06, 15:52
      to miłego ćwiczenia popołudni, :-)
      ja szykuje sie na maraton aerobowy 6 godz ćwiczeń z przerwami! z Wami pewnie dam
      radę, ale jeszcze dużo pracy przede mną........:-)
      • ada_zie Re: Rower stacjonarny rezultaty 30.11.06, 07:36
        gofero - nieźle Cię to wciągneło :))))
        maraton to nie dla mnie - ale i tak jestm dumna ze swoich 30 minut dziennie
        e
        • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 30.11.06, 08:02
          oj wciągnęło, od najmłodszych lat miałam hopla na punkcie ćwiczeć, później był
          wielki leń, a teraz wracam do swoich zdrowych nawyków.
          • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 30.11.06, 08:22
            na czym ma polegac ten maraton? ja raczej nie moge bo mam chore kolano
            • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 30.11.06, 08:30
              tzreba sobie zarezerwować cały dzień dla zdrowia, a więć ćwiczy się z
              instruktorkami przez 6 godz , co jakis czas robione są przerwy, ćwiczenia są
              (body form, body gim, fat burning, step, dance class, pilates, streching and
              relax)wybór jest duzy, po ćwiczeniach organizowany jest gril intergracyjny ,
              warto spróbować , mam jeszcze kilka miesięcy do wiosny:-)
          • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 30.11.06, 08:41
            witajcie dziewczyny :)

            tak, ja również od zawsze lubiłam się pomęczyć... był czas kiedy ćwiczyłam
            przed telewizorem (tak jak obecnie, zresztą z tym samym panem prowadzącym
            ćwiczenia), później chodziłam przez kilka lat na aerobik z przyjaciółką, która
            okazała się być kimś całkiem przeciwnym... skończyła się przyjaźń, skończyło
            się również moje chodzenie na aerobik... trochę przy tym posypało się całe moje
            osobiste życie... w każdym razie nie mogłam się zdecydować by chodzić do
            jakiegoś klubu na ćwiczenia... no i wreszcie dwa miesiące temu zebrałam się w
            sobie, zamówiłam płyty i ćwiczę w domu. czuję się świetnie :) i co ważniejsze,
            gdy patrzę w lustro widzę zmiany na lepsze :)

            dzisiaj mam w planach zjedzenie sałatki pomidorowej z serkiem wiejskim i paru
            plasterków piersi wędzonej z indyka. później jabłko. w domu zrobię sobie
            warzywa z ryżem (takie risotto, ale bez parmezanu i masła niestety).

            ćwiczenia
            - Cardio Classic (klasyczny aerobik 32min)
            - ABS (15 min)
            - klatka piersiowa/plecy (15min)

            dobrego dnia życzę :)
    • madzia773 Do Gofery 30.11.06, 15:00
      Gofera, to ja Madzia z wątku o odchudzających się. napisałaś że czasami
      jeździsz przed pracą i po pracy, mam pytanie- o której wtedy wstajesz i co z
      włosami? nie masz wtedy przetłuszczonych po takim wysiłku? idziesz w takich do
      pracy?
      To nie jest złośliwe pytanie tylko naprawdę się zastanawiam jak Ty to robisz,
      ja tez bym tak chciała :)
      • asiulka555 Re: Do Gofery 30.11.06, 15:02
        ja kiedys tak wlasnie robilam, ze wstawalam o 5, jezdzilam na rowerze a potem
        sie kapalam itd. Ale to bylo latem. teraz nie chce ryzykowac - to znaczy myc
        glowy i wychodzic na dwor. Poza tym zima jak jest ciemno to sie wstawac
        wczesniej nie chce
        • gofera2 Re: Do Gofery 30.11.06, 15:26
          to fakt nie chce sie a wieczorkiem, co mozna robić w domu? jedzić na rowerku :-)
      • gofera2 Re: Do Gofery 30.11.06, 15:25
        wstaje wtedy bardzo wcześnie o 6 jedzę 0,5 godz i myje oczywiście głowę, ale
        wole jedzić popołudniu, w weekand nie mam problemu , moge rano bez problemu
        • komyszka Do Gofery2 01.12.06, 07:54
          goferko- gratuluje samozaparcie:):) ja również uwielbiam rowerek jak i w
          zasadzie wszelkie inne formy ruchu. czytam jednak Twoje posty i nachodzi mnie
          lekki niepokój. napisze zatem tak- pilnuj, bardzo pilnuj swojego podejscia do
          tematu (tzn,. pedałowania i innych ćwiczeń). żeby rekreacja i wysiłek dla
          zdrowia i urody nie poszedł w złym kierunku. pomyśl co jest Twoim celem, co
          środkiem. zycze powodzenia!:)
          • gofera2 Re: Do Gofery2 01.12.06, 08:01
            Komyszko teraz robie to z umiarkowaniem , bo brakuje mi czasu na wszystko czy
            2*aerobik i cztery dni pedałowania to za dużo? jak tak napiszcie bo sie
            zaniepokoiłam, moim celem jest życ zdrowo bez zadyszki , chce mieć dobrą
            kondycję i łądną kondycję
            pozdr
            • ewab2507 myślę, że nie ma w tym żadnej przesady :) 01.12.06, 08:40
              ja również ćwiczę 6x w tygodniu i nie sądzę by to było za dużo :)

              wyznanie pokutnika: miałam wczoraj "czerwony" wieczór :) spotkałam się z moją
              siostrą i niestety zjadłam trochę sałatki z majonezem (ugotowane pieczarki,
              groszek konserwowy, szczypiorek, jajko ugotowane na twardo), trochę makaronu z
              sosem pomidorowym i wypiłam kilka kieliszków czerwonego wina :( no i na
              dokładkę nie ćwiczyłam... dziś jestem jednym wielkim wyrzutem sumienia i
              zamierzam nadrobić zaległości, no bo co w końcu kurczę blade (jak mawiał
              Mikołajek).

              opracowałam nową wersję starego powiedzonka "czego nie chciało ci się zrobić
              wczoraj, zrobisz dzisiaj podwójnie" :):) chociaż moja siostra uważa, że jej
              wersja jest lepsza "czego nie chce ci się robić dzisiaj, zrób pojutrze,
              będziesz miał dwa dni wolnego" :):)

              pozdrowienia :)
              • gofera2 Re: myślę, że nie ma w tym żadnej przesady :) 01.12.06, 08:46
                Ewab2507 ja wczoraj też sobie zrobiłam andrzejki, wypiłam niecałe 2 piwa i
                zjadłam suszone banany i 4 rurki z czekoladą, ale dzis też poćwiczę a jutro idę
                na intensywne zajęcia aerobowe , Ewa głowa do góry w życiu należy troche
                pogrzeszyć , ja nie mam wyrzutów dziś piję duzo wody aby sie oczyścić
                • ewab2507 Re: myślę, że nie ma w tym żadnej przesady :) 01.12.06, 08:49
                  dziewczyny... nie jest ze mną tak źle, chciałam Wam tylko przyznać się do
                  swoich grzeszków... wiem, że każdej z nas coś się od życia należy, nawet
                  majonez w sałatce :):) Gofero, ja również piję wodę, a dzień zaczęłam od
                  szklanki soku pomidorowego i mam plan na superaerobik dzisiaj :)
                  • gofera2 Re: myślę, że nie ma w tym żadnej przesady :) 01.12.06, 08:57
                    i tak trzymać , najważniejsze,ze codziennością jest naszą zdowe odżywianie ,
                    tylko wyjątkowo robimy odskoki, cieszę sie z mojego postanowienia i będe się
                    nadal trzymać , tylko Ewa Madzia (inne dziewczyny zmobilizowane) często
                    wpadajcie na posty,
                  • gofera2 Re: myślę, że nie ma w tym żadnej przesady :) 01.12.06, 09:03
                    dzis w pracy zostałam poczęstowana Merci, wzięłam , ale oddałam koledze,żeby nie
                    było ,że jestem paniusia i nie chce zjeść małej czekoladki, koledze sie przyda
                    ciałka
                    • ewab2507 Re: myślę, że nie ma w tym żadnej przesady :) 01.12.06, 09:55
                      czekoladki Merci są do dyspozycji w naszej firmowej kuchni :):) ale na mnie nie
                      robią większego wrażenia :)
                      • gofera2 Re: myślę, że nie ma w tym żadnej przesady :) 04.12.06, 08:12
                        zrobiłam krok do przodu, w niedziele byłam na zajęciach aerobowych i wykupiłam
                        karnet na 3 razy w tyg, ale oczywiście będe wierna rowerkowi, czuje sie świetnie
                        po intensywnych zajęciach mam podwójnego powera
                        pozdr
                        miłego dnia
            • gofera2 Re: Do Gofery2 01.12.06, 08:42
              chciałąm napisać łądną figurę!
              • ada_zie Re: Do Gofery2 01.12.06, 08:46
                Dziewczyny bez przesady!! Ja wczoraj nie ćwiczyłam - zjadłam smaczną kolację i
                już w łóżku czekoladowy batonik i do tego nie umyłam zębów :))))
                Poćwiczę dzisiaj.
                • gofera2 Słowa otuchy 04.12.06, 08:43
                  dziewczyny dzieku ćwiczeniom i odpowiednim jedzeniu nareszcie wróciłam do formy,
                  w sob mierzyłam wszystkie spodnie , juz nie ma ani jednej pary za małej, nawet
                  założyłam małe 38 (zmniejszane) a w lipcu 40 była za mała!
                  moja mam jest w miłym szoku jak na mnie patrzy widzę chmurkę jak sobie mysli,
                  nareszcie wygląda normalnie
                  pozdr
                  • ewab2507 Re: Słowa otuchy 04.12.06, 10:41
                    moja Jadwinia (mama znaczy) ma zupełnie tak samo :) tylko, że ona mi wręcz
                    powiedziała, że lepiej wyglądam :)

                    w weekend dałam sobie w kość ćwiczeniami :) i normalnie mam wrażenie, że
                    schudłam jeszcze bardziej przez te dwa dni :) dzisiaj mam w planach tylko
                    Cardio i ABS.

                    menu na dzisiaj:
                    - śniadanie: sok pomarańczowy, duże jabłko, kawa+mleko 0%
                    - II śniadanie: zrobiona wczoraj zupa mix (papryka, brokuł, marchewka, cebula,
                    czosnek, sól morska, bazylia), pół grahamki
                    - obiad: grillowana pierś z kurczaka, szpinak z serkiem wiejskim, czosnkiem,
                    gałką muszkatołową, solą i odrobiną cukru
                    - do przegryzania: jabłka pokrojone w kawałki

                    aby do wiosny :)
                    • gofera2 Re: Słowa otuchy 04.12.06, 10:58
                      Ewa chce się zrechabilitować i podam przepis na pycha sałatkę z ryżen
                      torebka ryżu
                      mała puszka groszku (jak ktoś nie lubi ) kukurydzy ale zielony kolor ma przewagę
                      ,,sygnalizacja świetlna
                      papryka (zielona)
                      3 łyzeczki rodzynek
                      3 łyczki posiekanych orzechów włoskich
                      1 łyczką soku z cytryny
                      koperek lub natka pietruszki
                      pomidorek
                      rózne przyprawy wedle uznania
                      1 łyzeczka miodu
                      starta skórka z cytryny
                      pierś gotowana lub chuda szynka
                      szybko sie robi i jest naprawdę dobra
                      odkad jem zdrowo bez opychania sie , moje paznokcie sie nie łamią, włosy są
                      lściące i cera rozjaśniła się
                      polecam i pozdrawiam
                      smacznego
                      • ewab2507 Re: Słowa otuchy 04.12.06, 11:29
                        zrobię zrobię :)

                        i dam znać jak smakowało :)
                        • gofera2 Re: Słowa otuchy 04.12.06, 11:47
                          przesyłam Ci na prywatnego meila dużo przepisów:-) przepisów na kilka miesięcy
                          • ewab2507 THX :) 04.12.06, 11:51
                            bardzo bardzo :)
                          • madzia773 Re: Słowa otuchy 04.12.06, 14:09
                            Gofera i Ewa, dziekuję za maile i liczne rady tudzież słowa otuchy. Nie
                            odzywałam się bo byłam w delegacji pozbawiona internetu.
                            Do Gofery: ja też poproszę o jakies przepisy na prywatnego maila, jesli
                            możesz:) Chciałam Cię jeszcze zapytać o to poranne ćwiczenie na rowerku.
                            Napisałaś że wstajesz wówczas o 6.00 i jeździsz. Ja normalnie wstaje o 6.00
                            żeby zdązyć do pracy więc musiałabym wstac o 5.00 rano. Zasatnawiam się czy dam
                            radę- byłabym wiecznie niewyspana ale podobno ćwicząc rano szybciej się spala.
                            Poza tym musiałabym ćwiczyć codziennie bo jak juz bym się zerwała o 5.00 to na
                            pewno bym pojeździła. Ale czy to ma sens? ostatnio wstawałam tak wczesnie będąc
                            w liceum, od czasu studiów wstaję o 6.00 i to jest chyba najwcezsniejsza
                            możliwa dla mnie godzina, nie licząc sytuacji wyjątkowych.

                            Do Ewy i Gofery: dalej próbuję rozwiązac problem mojego jedzenia/niejedzenia w
                            pracy. Polecane pzrez Ewę miksowana zupki odpadają bo nie będę ich miała gdzie
                            podgrzać. Wymyśliłam wczoraj coś takiego: gdybym robiła sobie codzinnie przed
                            wyjściem do pracy koktail z maślanki i mrożonych truskawek? I tylko ja piła
                            wpracy? bez kanapek?
                            Liczyłam kalorie i 400 ml maślanki to ok 136 kcal a 500g truskawek to 180 kcal
                            plus 50 kcal na cukier. Co Wy na to?

                            Do Ewy: oczywiście pieczywo Wasa mi w ogóle nie smakuje ale nie mam innego
                            pomyśłu co jeść w pracy. Najdłuższą część dnia spędzma w pracy, tutaj jestem
                            najbardziej głodna i to jest dla mnie najgorsze: jak przertwac w pracy? co
                            jeść? masz inny pomysł oprócz miksowanych zupek?
                            • gofera2 Re: Słowa otuchy 04.12.06, 14:19
                              Madzia 773 przesle ci przepisy (mnogo ich) na sałatki , można je jeść na zimno ,
                              rdazę Ci abyś w pracy najadała się żebyś nie wracała do domu głodna, ja od
                              miesiąca jem tylko w pracy lunch i sałatki i waga spada, maślanka to
                              zdecydowanie za mało, musisz mieć duzo siły jak ćwiczysz, o godz 17 organizm
                              zaczyna magazynować wtedy możesz przekąsic marchewke lub jabło, wyjdzie Ci to
                              napewno na zdrowie
                              juz wysyłam Ci superowe przepisy
                              pa
                            • pomidorekk Re: Słowa otuchy 04.12.06, 14:22
                              ja mam to samo:)
                              jem chcleb razowy z róznymi rzeczami, serki, jajka na twardo przyniesione z
                              domu + wędzone ryby.
                              dzisiaj np. zajdałam na śniadanie krokę chleba z polędwicą + jajko na twardo, a
                              na 2 śniadanie porcję wędzonej ryby.
                              generalnie jestem przeziębiona więc jeśc mi się nie chce....
                              • gofera2 Re: Słowa otuchy 04.12.06, 14:25
                                jaja na twardo wpływa ,że nie chce nam sie jeść popołudniu , dla mnie jedzenie w
                                pracy to podstawa , wszyscy sie dziwją,że ,,więcej jem'' w pracy i chudne , a
                                jednak dla mnie korzystniej
                            • ewab2507 Re: Słowa otuchy 04.12.06, 14:49
                              Madziu... ja te swoje zupki mixy jem na zimno, bo również nie mam gdzie ich
                              podgrzać i serio są bardzo smaczne (dzisiaj nawet taką miałam i zjadłam z
                              połówką grahamki). jeśli nie jem zupki, to mam przygotowaną jakąś sałatkę, albo
                              kroję sobie pomidory/ogórki i zjadam z serkiem wiejskim, albo kroję różne
                              warzywa i jakąś chudą wędlinę (lub przyniesione z domu grillowane/gotowane
                              mięso). wariacji na ten temat jest moc, tylko nie wiem, czy Ty lubisz jeść
                              takie rzeczy... ja na przykład maślanki z truskawkami bym nie przełknęła
                              (wszystkie tego typu rzeczy poruszają się moim układzie pokarmowym w odwrotnym
                              kierunku).

                              co do chleba Wasa, to lepiej żebyś na przegryzkę zjadła zamiast niego jakieś
                              owoce, albo warzywa. po co masz się katować czymś czego nie lubisz. a do
                              zwykłego dania zjedz kromkę "normalnego" chleba. ja akurat bardzo lubię
                              pełnoziarniste pieczywo i grahamki... i tego się trzymam... gorzej jeśli ktoś
                              uwielbia białe bułeczki... ale też nie sądzę by zjedzenie jednej takiej bułki
                              dziennie było aż takim problemem, jeśli poza tym zjada się przede
                              wszystkim "zielsko".

                              moim zdaniem cała sprawa polega na tym, by ewentualny głód zaspokajać
                              warzywami. trzeba przesunąć proporcje tego co się zjada w kierunku warzyw i
                              jeść "warzywa z czymśtam" a nie "cośtam z warzywami"... no i dobrze by było
                              gdyby przeważnie to "cośtam" było niskokalorycznym
                              mięsem/rybą/nabiałem/pieczywem pełnoziarnistym...

                              pozdrowienia :)
                              • madzia773 Re: Słowa otuchy 04.12.06, 15:08
                                Ewa ale taka zupkę robisz poprzedniego dnia w domu, wkładasz do lodówki na noc
                                i rano przelewasz do pojemniczka i przynosisz do pracy? Czy rano po wyjęciu z
                                lodówki je podgrzewasz i takie przelewasz do pojemniczka, to natualnie stygnie
                                i zimne jesz w pracy?
                                Pytam bo podstawową zasadę żywieniową jaką wyniosłam z domu to niejedzenie
                                zimnych rzeczy z lodówki. Moja mama mówiła, że rzecz podgrzana i wystudzona
                                jest lepsza dla żołądka jest lepsza niz wyjeta z lodówki i jedzona "na zimno"

                                A jak robisz zupę? domyślam się ze na koste rosołowej ale co wrzucasz?
                                pomidory? i co jeszcze?
                                • ewab2507 Re: Słowa otuchy 04.12.06, 15:46
                                  zupkę wyjętą rano z lodówki przelaną poprzedniego dnia wieczorem do pojemniczka
                                  trzymam w pracy bez chłodzenia i nabiera ona sobie temperatury pokojowej. tak
                                  więc nie jem jej lodowatej :) nie mam rano czasu na podgrzewanie, przelewanie,
                                  itp...

                                  dzisiejsza zupka: na łyżce oliwy poddusiłam cebulę (1 duża) z czosnkiem (2
                                  ząbki), dodałam 1 czerwoną paprykę, kilka różyczek brokuła i trochę mrożonej
                                  marchewki (ok.1/3 paczki). w niewielkiej ilości wody dusiłam pod przykryciem.
                                  póżniej uzupełniłam wodą z czajnika (tak aby woda całkiem przykrywała warzywa).
                                  zagotowałam raz jeszcze i zmiksowałam. przyprawiłam tylko bazylią i solą
                                  morską. wyszły mi 3 duże porcje.

                                  takie zupki można robić z dowolnymi warzywami, które się lubi.
                                  • mangaj Re: Słowa otuchy 04.12.06, 18:10
                                    Dziewczyny, a czy wystarczy jeździć codziennie ok. 20 minut ale na wysokiej
                                    przerzutce? Od ponad dwóch miesięcy jeżdżę na wydział rowerem i za bardzo nie
                                    widze efektów. Dodatkowo piję codziennie trzy czerwone herbaty i robie nożyce
                                    rano i wieczorem. Po jakim czasie mogę się spodziewać efektów? Czy mam robić
                                    jeszcze coś?
                                    • agni31 Re: Słowa otuchy 05.12.06, 04:44
                                      Lepiej tyle niż w ogóle. Herbata żadnych odchudzających cudów nie zdziała, ale
                                      jest wartościowym przeciwutleniaczem - pij dalej, jeśli lubisz. Czemu mają
                                      służyć nożyce? Bo jeśli to ma być trening mięśni brzucha to nie ma to większego
                                      sensu (angażujesz przeważnie zupełnie inne mięśnie).
                                      Jak z posiłkami? Co jesz, kiedy i ile?
                                      Ile ważysz, ile chcesz schudnąć?


                                      BTW nie wiem, co ja robię w tym wątku ;), bo rowerek stacjonarny ledwie
                                      toleruję. Za to uwieklbiam ćwiczenie na wioślarzu - POLECAM: słuchawki na uszy i
                                      "płyniemy"; zangażowanie mięśni większe niż na rowerku, zużycie kalorii też.
                                    • gofera2 Re: Słowa otuchy 05.12.06, 08:06
                                      Mangaj min 45 min po tym czasie spalasz tłuszcz, po rewerze możesz zrobic
                                      ćwiczenia rociągające i dieta odpowiednia jak zrobisz ten komplet sukces murowany
                                      pozdr
                                      • ewab2507 no i mamy wtorek - "wigilia" Mikołajków 05.12.06, 08:18
                                        :) nałożyłam dziś swoje spodnie od garnituru i niestety będzie to ostatni raz
                                        przed przeróbką :) na mniejsze rzecz jasna :) wyglądam strasznie - z każdej
                                        strony coś wisi i odstaje, ale nie miałam czasu na wymyślanie czegoś innego...

                                        tak bardzo się cieszę, że jesteście Dziewczyny... życzę miłych prezentów...
                                        niektóre z nich możemy zawdzięczać sobie samym (patrz j.w.)

                                        pozdrawiam
                                        E

    • ewab2507 aerobik i takie różne... 06.12.06, 08:51
      trwam w moich postanowieniach sprzed dwóch miesięcy (właściwie 9 tygodni) i nie
      sprawia mi to żadnych problemów. ćwiczę 6x w tygodniu i zauważam, że weszło mi
      to już w nawyk, jak mycie zębów, czy sprzątanie mieszkania. a na moje ulubione
      czytanie książek i tak wystarcza mi czasu. stwierdzam, ze obecny tryb życia
      może być normą, a nie przejściowym okresem umartwiania się.

      jedzenie "zielska" w różnej postaci sprowadziło się do robienia większej niż
      dotychczas ilości eksperymentów kulinarnych. pichcić uwielbiam, a rezultaty
      przeważnie są bardzo pozytywne. okazuje się, że większość potraw (bo niestety
      nie wszystkie) można zrobić w wersji odchudzonej i są równie smaczne.

      bardzo motywująco działają na mnie coraz luźniejsze spodnie :) czuję się
      świetnie, czego i Wam życzę :)
      • gofera2 Re: aerobik i takie różne... 07.12.06, 08:42
        cześć dziewczyny
        nie było mnie 1 dzień a juz za Wami tęskniłam, byłam na zakupach w Ikea nawet
        nie wyobrażacue ile jest młodych otyłych, które jedzą fast foody i widac ,że
        wogóle nie ćwiczą przeraziłam sie facet tak około 28 lat i brzuch jak kobieta w
        6 miesiącu ciąży okropne.......widziałam więcej mężczyzn zaniedbanych niz
        kobiet, co oni robią ?co o tym myslicie
        • asiulka555 Re: aerobik i takie różne... 07.12.06, 08:47
          zgadza sie gofera. ze mna nawet pracuje 2 takich, kazdy wazy ponad 100kg i jak
          widze co oni jedza to nie wytrzymuje (w jednej rece biala bulka w drugiej
          kielbacha).Delikatnie wspomne cos o zdrowym odzywianiu ale nie skutkuje.
          Ale sa wyjatki - moj mąż bardzo dba o siebie, chodzi na kick-boxing, nadwaga mu
          nie grozi.
          • gofera2 Re: aerobik i takie różne... 07.12.06, 08:54
            miło jak mężczyzna dba o siebie, też znam takicj , nie chcą byc chudzi i
            opychaja sie tłuszczami, ale nie pomyslą o wyjściu na siłownie lub inną forme
            ruchu, wolą wazyć 100kg i być obtłuszczonym, to jest okropne, może którys
            przeczyta ten wątek i wyciągnie wnioski,
            • ewab2507 Re: aerobik i takie różne... 07.12.06, 12:30
              mój facet również o siebie dba. nie wyobrażam sobie żeby miało być inaczej. w
              ogóle to mam wrażenie, że on jest nawet zbyt "piękny", chociaż jak dla mnie
              mógłby nabrać troszkę ciała, bo przy wzroście 187cm waży 83kg. nie chodzi mi o
              tłuszcz rzecz jasna. no, ale przecież zgodnie z tym co mawiały nasze babcie
              facet powinien być tylko troszkę ładniejszy od diabła, prawda? :):) nie znoszę
              otłuszczonych panów spędzających czas przed telewizorem z piwkiem i michą
              chipsów... brrrr
    • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 07.12.06, 09:01
      a jak myslicie dziewczyny bo wiem ze niektore sa juz mamami, ja staram sie o
      dziecko ale jak wiadomo trudno stwierdzic kiedy to nastapi, ale dalej pedaluje.
      czy to nie zaszkodzi jezeli okaze sie ze jestem w ciazy?
      • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 07.12.06, 09:03
        napewno nie moja instruktorka jest w 3 miesiącu ciązy i ma zamiar dopóki brzuch
        jej nie przestanie przeszkadzać, nie forsuje się robi deliktne ćwiczenia ,
        Asiula napewno rower nie zaszkodzi
        • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 07.12.06, 09:05
          ale wlasnie o to chodzi ze ja nie potrafie delikatnie, jezdze godzine na
          rowerze az sie ze mnie leje, bo inaczej mysle ze nie ma sensu tak spacerowo
          pedalowac
          • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 07.12.06, 09:09
            ostatnio instruktorka prowadziła zajęcia przez 3 godz zapyt sie jej czy sie nie
            boi o dzidziusia, powiedziała,że lekarz jej powiedział,że ciąża to nie choroba
            trzeba uważać, ale jak przez całe życie ćwiczyła to żeby nie przerywała tego,
            pow ,że nie może żyć bez ćwiczeń
            • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 07.12.06, 09:11
              dzieki, no to mnie uspokoilas, ja nie zamierzam przeywac cwiczen w ciazy, ale
              jak juz bede wiedziala ze jestem w ciazy to bede czwiczyc delikatniej.
              A tak przy okazji to z jaka predkoscia pedalujecie i ile km przejezdzacie?
              • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 07.12.06, 09:18
                ja pedałuje na najniżym obciązeniu (1), bo chce spalić tłuszczyk a nie
                kształtować miesnie, puls 120 , 1 godz to okoł 600 kcal , nie pamiętam jaki
                dystans, najważniejsze , aby nie schodzić poniżej 120 , energiczna muzyka pomaga
                w tym
                psAsiulka555 bardzo dobrze że nie przestaniesz cwiczyc, bo nie będziesz miała
                problemu po ciązy i z z rodzeniem
                • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 07.12.06, 09:25
                  od kiedy pamietam to cwicze, rower, basen, szybkie marsze, cwiczenie z kasetami
                  itp.
                  Ja mam rower taki nie z najwyzszej polki. Nie mierzy mi pulsu, sama sobie
                  mierzylam i wychodzi tez ok 120-130. Tylko ze ja w 1h spalam 250kcal, czy to
                  mozliwe zeby byla taka roznica? jezdze z predkoscia ok. 23km/h
                  • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 07.12.06, 09:28
                    mysle,że nie spradze w necie ile spala się kcal na rowerze
                    jak puls masz 120-130 to bardzo dobrze ale widzisz po sobie efekty?
                    • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 07.12.06, 09:36
                      generanie to nie przybieram na wadze, waga caly czas prawie taka sama i z tego
                      sie tez ciesze, poniewaz ostatnio coraz czesciej pozwalam sobie na male co
                      nieco w diecie, wiec ciesze sie ze nie tyje. Mysle ze jakbym trzymala sie diety
                      to na pewno efekty bylyby bardziej widoczne. Efekty sa juz wypracowane przez te
                      wszystkie lata cwiczen, a jest to jedrna skora i dobra kondycja
                      • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 07.12.06, 09:41
                        no włąśnie to podstawa odkąd jem racjonalnie, piję dużo wody , jem suszone
                        owoce, moja skórka pomarańczowa znacznie sie zmniejszyła, gołym okiem jej nie
                        widać a kiedys o zgrozo było fatalnie, teraz nie używam cudenek kosmetycznych
              • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 07.12.06, 09:50
                Asiulka555 ja w ciązy sie nie oszczędzałam nie pracowałam od 6 miesiąca ale
                miałam takiego powera wciąż chciało mi się sprzatać potrafiłam 8 godz dziennie,
                urodziłam zdrową córkę, ja po 3 misiącach ważyłam 5 kg mniej niż przed ciążą,
                • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 07.12.06, 10:06
                  tez mam taka nadzieje, ze to co do tej pory wypracowalam bedzie z korzyscia na
                  przyszlosc, ze bede miala lepsza kondycje w ciazy, ze porod bedzie lzejszy i
                  potem bedzie mi latwiej wrocic do formy.
                  Juz zamowilam sobie plyte z cwiczeniami dla kobiet w ciazy, bo nie mam zamiaru
                  zaprzestac ruchu.
                  • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 07.12.06, 10:22
                    a widziała dodatek do gazety też dla kobitek w ciąży, daj zanać jak będziesz
                    wiedziała,że to nastąpiło, okres ciązy miło wspominam a szczególnie jak mi córa
                    jedziła w brzuchu:-)
                    • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 07.12.06, 11:01
                      chce aby te cwiczenia byly bezpieczne.
                      Pewnie ze dam znac
                      Pozdrawiam
                      • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 07.12.06, 11:08
                        ćwiczenia z gazety dlla kobiet w ciązy dadzą Ci 100% dobrej formy w ciąży
                        powodzenia
                        czekają Cie piekne chwile, ach jak Ci zazdroszczę:-)
                        pozdr cieplutko
    • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 08.12.06, 08:27
      czesc
      dziewczyny tak sie wprawiłam w pedałowaniu,że po godz nie jestem tak bardzo
      spocona jak kiedyś już nie mam zakwasów i nic mnie nie boli, czu powinnam sie
      pocić?, może dlatego,że straciłam tłuszczyk a teraz mam mniej zapasów, puls mam
      średnio 110-12pozdr
      • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 08.12.06, 08:33
        myślę, że zwyczajnie zrobiłaś sobie kondycję "wyczynowca" na tym rowerze :):) i
        nie musisz już się aż pocić, żeby spalać te same, a nawet więcej kalorii niż
        kiedyś :) ja mam to samo... zakwasów nie mam żadnych i również zauważyłam, że
        mniej się pocę, ale z tego można tylko się cieszyć.
        • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 08.12.06, 08:38
          to dobrze uspokiłas mnie, bo myslałam że cos jest nie tak i robie coś źle myslę
          jakby task zliczyć km które przejechałam byłabym u Ciebie i spowrotem:-)
          co masz dzis dobre do jedzonka, ja zjadłam wczoraj suszone owoce dzis sobie
          dzień ,,oczyszczenia'' , mały jogurt z chrupkami, póżniej 2 suchary, 2 jaja
          jabłko gruszka starczy na dzis, zauważyłąm,że nie mogę jeść suszonych moreli
          wątroba myslałam,że mi pęknie chyba są ,,cięzkie''
          • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 08.12.06, 08:58
            dzisiaj właśnie nic nie mam :( oprócz dwóch dużych jabłek. do tej pory wypiłam
            szklankę soku multiwitamina (bez cukru). nie zdążyłam wczoraj nic sobie
            przygotować. muszę pójść do sklepu po jakieś warzywa bo w pracy w lodówce
            został mi tylko twarożek a ja nie jestem w stanie zjeść go bez żadnych dodatków.

            a po pracy? sama nie wiem. mam trochę zamrożonej zupy. kupię chyba jeszcze
            jakąś rybę, bo mam smaka na taką z porami i jogurtem.
    • ewab2507 i znów mamy piątek :) 08.12.06, 08:28
      cześć dziewczyny :)

      postanowiłam się zameldować na "posterunku" póki jeszcze dzień się na dobre nie
      zaczął. trwam w swoich postanowieniach i dobrze mi z tym... jednak trochę
      odzywa mi się kolano, więc trzeba uważać.

      pozdrowienia. dobrego dnia :)
      • gofera2 Re: i znów mamy piątek :) 08.12.06, 08:32
        hahahahahah Ewa mam ten sam czas:-)
        nie forsuj sie zabardzo i tak osiągniesz swój cel twardzielko:-)
        • ewab2507 Re: i znów mamy piątek :) 08.12.06, 08:34
          wiem wiem, uważam na te swoje słabiutkie kolanka... taka już moja "uroda" :)
          • asiulka555 Re: i znów mamy piątek :) 08.12.06, 09:07
            czesc dziweczyny,
            ja na swoim rowerze przekroczylam juz łączny dystans 3000km - takze juz bylam
            wszedzie haha.
            Uwazajcie na swoje kolana, ja juz mam chyba tak zniszczone ze nie ma dnia bez
            bolu, ale nie mozge zyc bez cwiczen. Mąż na mnie krzyczy i ostatnio ortopeda
            tez. Odpuscilam troche i pedaluje 3xtyg. ale i tak boli. Nie wytrzymam bez
            cwiczen !!!
            • gofera2 Re: i znów mamy piątek :) 08.12.06, 09:16
              a może przeżuć się na jogę i pilates to nie jest tak wyczynowe a bardzo skuteczne
              • asiulka555 Re: i znów mamy piątek :) 08.12.06, 09:17
                nie moge sie do tego przekonac, jak nie "wyzyje" sie na rowrku, nie spoce
                porzadnie to nie czuje ze cwiczylam
                • ewab2507 Re: i znów mamy piątek :) 08.12.06, 09:32
                  ja mam podobnie, to znaczy potrzebuję Cardio codziennie (bo ja nie należę
                  do "rowerzystek" jak Wy dziewczyny). jeśli się solidnie nie zapocę, wtedy nie
                  umiem się zabrać do innych ćwiczeń. no i w końcu po dwóch miesiącach odezwały
                  się moje kolana. nie jest źle, ale jednak je czuję. ćwiczyć zamierzam nadal,
                  ale wiem, że muszę uważać. jogę i pilates próbowałam, ale jakoś to do mnie nie
                  przemawia. znudziłam się po paru razach. nie wiem na czym to polega, że jedne
                  ćwiczenia są przyjemne a inne niby podobne nie...
                • gofera2 Re: i znów mamy piątek :) 15.12.06, 10:35
                  ale czas szybko z Wami mija, i ,,zbijanie ''wagi
              • gofera2 Re: i znów mamy poniedziałek:) 11.12.06, 08:31
                cześć dziewczyny
                jak u Was było w weekand? u mnie pracowicie, zaczęłam od piątku 2 godz ćwiczzeń
                Body Gim i torm (fantastyczne), w sob 1,5 na rowerku, w niedzielę 45 min
                ćwiczeń i 45 na rowerze, nie mam zakwasów i czuje sie fantastycznie
                a dziś idę na fat burning spalać tłuszczyk
                pozdr
                • asiulka555 Re: i znów mamy poniedziałek:) 11.12.06, 08:41
                  witam was! U nie bylo troche przyjemnosci (mielismy pierwsza rocznice slubu),
                  dobra restauracja, potem deser...wole nie wymieniac. ale probowalam stracic ta
                  nadwyzke oczywiscie pedalujac (w sobote 1,5godz i w niedziele tez 1,5).
                  Pozdrawiam na poczatku dluuugiego tygodnia
                  • gofera2 Re: i znów mamy poniedziałek:) 11.12.06, 09:44
                    dziewczyny a jak jedzicie na rowerku ubieracie sie ciepło aby sie wypocić, ja
                    chyba zaczne, można stracic więcej kalorii
                    • ewab2507 Re: i znów mamy poniedziałek:) 11.12.06, 11:15
                      cześć dziewczyny :)

                      znów miałam zwariowany poranek. u mnie też weekend minął przyjemnie. ćwiczyłam
                      w piątek (ok.70min) i w niedzielę (ok.100min). w sobotę musiałam niestety sobie
                      odpuścić, bo kolana nie dawały mi spokoju. zamiast tego zrobiłam sobie długi
                      spacer :) to nie to samo, ale co robić...

                      piszecie o poceniu się... ze mną jest różnie, raz bardziej, raz mniej. sama nie
                      wiem od czego to zależy. wiem, że niektóre osoby nie pocą się wcale. mam na
                      przykład taką ciotkę :) ale to też nie jest zdrowe...

                      właśnie zajadam pyszną zupkę. nawet zimna jest smaczna. do tego połówka
                      grahamki. na później mam jabłko, a na obiad jescze sama nie wiem. rozsmakowałam
                      się ostatnio w sałacie lodowej, więc może i dzisiaj zrobię sobie jakąś surówkę.

                      pozdrowienia :)
                      • gofera2 do Ewyb2507 11.12.06, 11:24
                        cześć Ewab2507
                        ja sie właśnie boję ,że nie pocę się ,że nie usywam toksyn z organizmu w trakcie
                        ćwiczeń, dziś spróbuje cieplej sie ubrać,
                        Ewa może warto wybrać sie do lekarza, lub zakładac opaski uciskowe na kolana,
                        basen też jest dobry i nie obciąza stawów
                        • ewab2507 Re: do Ewyb2507 11.12.06, 11:37
                          no właśnie, ja nawet z pływaniem miałam problem... bo nawet wtedy bolało mnie
                          czasem kolano. poza tym zawsze dostaję jakichś "babskich" historii po wizytach
                          na basenie, więc nie bardzo mam na to chęć...
                          • gofera2 Re: do Ewyb2507 11.12.06, 11:40
                            Ewa rozumiem
                            zjadłam sałatke brokuły z makaronem , naprawde jest pyszna , wczoraj dolałam
                            trochę sosu sojowego zapomniałam napisać, zdecydowanie lepszy smak...
                          • asiulka555 Re: do Ewyb2507 11.12.06, 11:41
                            ja mam takie same problemy z kolanami, bylam u ortopedy, ktory mi powiedzial ze
                            mam sie tak nie katowac cwiczeniami i ze mam meza od zeby sie z nim wyżywac
                            • gofera2 Re: do Asulka555 11.12.06, 11:47
                              hahahahahhaha fajny lekarz, niezły zgrywus
                              • gofera2 Re: do Asiulki555 11.12.06, 11:49
                                :-)
                              • asiulka555 Re: do Asulka555 11.12.06, 11:50
                                powiedzial ze mam tzw. podwojna rzepke i ze to sie leczy operacyjnie, ale ja
                                tego wczesniej nie mialam, dopiero wlasnie od intensywnych cwiczen mi wyszlo
                                • ewab2507 Re: do Asulka555 11.12.06, 11:57
                                  wiec pewnie u mnie to to samo :) zawsze wychodzi przy wysiłku fizycznym :)

                                  a lekarz - super gość :)
              • gofera2 Re: i znów mamy środę :) 13.12.06, 08:06
                cześć dziewczyny
                wczoraj zrobiłam eksperyment, załozyłam bluzke 3/4 i 2 swetry , jedziłam 1 godz
                i nawet bardzo sie nie spociłam ja chyba jestem jakś dziwna, nie założę przeciez
                kurtki żeby się spocić:-)
                • asiulka555 Re: i znów mamy środę :) 13.12.06, 08:32
                  czesc
                  to faktycznie dziwne. ja jak zaczynam rozgrzewke to juz sie poce.A jak jezdze
                  na rowerze to musze sie wycierac bo czuje i widze jak pot leje mi sie po
                  plecach, po klatce piersiowej i w ogole wszedzie. Ciuchy po zejsciu z roweru to
                  mozna wyciskac.
                  • gofera2 Re: i znów mamy środę :) 13.12.06, 08:41
                    Asiula naprawdę wczoraj było w domu chłodniej, ale powinnam się spocić wg mnie
                    tyle ubrań na sobie
    • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 10:22
      ja chyba nie moglabym jezdzic ubrana, bo ledwie co wytrzymuje tylko w sportowym
      staniku i legginsach przy otwartym oknie
      • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 10:26
        ooooooo Asiulka555 naprawde i nie jestes chora, ile jedziesz , ja jedzę 1 godz
        ale troche jestem spocona, po zajęciach aerobowych kondycja mi sie poprawiła
        • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 10:41
          musze przy otwartym o0knie bo ze mnie wrecz leci, mam recznik pod reka. Jezdze
          1h czasami 1,5h
          • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 10:43
            to ciekawe dlaczego ja sie tak nie pocę , mam puls 120, zakłądam bluzkę na
            ramiączka ,bluzę , spodnie dresowe i jestem lekko spocona
            • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 10:45
              Asiulka a możesz mi powiedzieć ile ważysz?pyt sie to zależy od tendencji do
              pocenia sie czy do spalania tłuszczyku
              • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 10:46
                waze 58,5kg
                • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 10:48
                  Asiulka555 to nie dużo
                  • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 10:52
                    wazylam juz 55kg w najlepszych czasach (nawet w te wakacje), ale potem jakos
                    podskoczylo i nie chce spasc. Ale i tak nie jest zle, w porownaniu do
                    najgorszego okresu kiedy bylo 70kg
                    • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 10:54
                      oooo to jesteś niezła tyle kg już zwaliłaś
                      gratuluję
                      • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 11:06
                        tylko to bylo juz jakis czas temu i trwalo tez nie miesiac ale ... no wlasnie
                        sama nie wiem. Bo u mnie to bylo tak, ze jak chcialam bardzo schudnac i
                        cwiczylam jak szalona, glodzilam sie (potrafilam od pon do piatku nie zjesc
                        nic, doslownie nic)to nie chudlam. I wtedy poznalam mojego meza, przestalam
                        wariowac z odchudzaniem, zaczelam normalnie jesc i zyc i samo spadlo, sama nie
                        wiem kiedy, le trwalo to napewno jakis rok moze dluzej
                        • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 11:09
                          wyczytałam w Shape,że głodówki to nie sposób,tylko racjonalne odżywianie
                          Asiulka555 a czy miałaś wogóle siłe na ćwiczenia, ja bym padła nigdy w zyciu nie
                          będe sie głodować
                          • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 11:12
                            po cwiczeniach to tak drazaly mi rece ze nic nie moglam zlapac, wiem ze to byla
                            glupota i nigdy tego nie powtorze
                            • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 11:14
                              dobrze ,że nie robiłaś tego długo bo byś wycieńczyła organizm na dłuższą metę
              • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 10:50
                a moj cel to jakies 55kg, ale raczej nie uda mi sie do konca roku, bo swita po
                drodze, a do tego starania o dzidziusia, wiec raczej odchudzac sie za bardzo
                nie powinnam,czyz nie?
                • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 10:52
                  nie katuj sie bo jak zajdziesz w ciąże organizm będzie sie upominał i będziesz
                  miała duzo zachcianek, najlepszym rozwiązaniem to gimnastyka w weekand
                  przeglądałam stare gazety Shape, kobieta , którs miała skłonności do tycia
                  ćwiczyła przez całą ciąże i przytyła tylko 6 kg, nie katowała sie z jedzeniem
                  tylko ćwiczyła
            • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 10:46
              szczerze mowiac nie mam pojecia, ale ja bym nie wytrzymala nawet 5min w takim
              ubraniu jak twoje
              • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 10:49
                na początku pociłąm sie a teraz troche, mieszkam w domku jednorodzinnym i nie
                jest grzane jak jest ciepło na dworzu może dlatego
                • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 11:07
                  ja mieszkam w bloku, ale nie odkrecamy grzejnikow, wrecz przeciwnie otwieramy
                  okna
                  • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 11:10
                    to nie wiem , trudno cieplej si e ubiorę, jak biegałam przed zwodami jak
                    musieliśmy zrzucic ciała ubieralismy sie na cebule, efekt bym jak po saunie
                    wszystko mokre, ale chudło się
                    • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 11:13
                      ale wtedy chudlo sie chyba bo wode sie tracilo a nie tluszcz, tak jest tez po
                      saunie, tracimy wode a nie tluszcz
                    • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 11:22
                      zauwazylam ze jeszcze duzo bardziej sie poce jak jezdze rano na czczo, wtedy to
                      w ogole ze mnie sie leje. A wieczorem jak jestem po calym dniu jedzenia troszke
                      mniej, ale i tak ciuchy mozna wyciskac
                      • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 11.12.06, 11:25
                        to ja jutro wstaję rano i jedz e zobaczę
                        • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 12.12.06, 08:31
                          wczoraj jak byłam na aerobiku słyszałam,że kobieta bardzo chwaliła stepy i
                          podobno po nich waga spada, co o tym sądzicie,?
                          • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 12.12.06, 08:58
                            witaj Gofero :)

                            wszystko co powoduje, że pot się leje nam po pupach, daje rezultat w postaci
                            chudnięcia :) więc pewnie stepy też... kiedyś, gdy chodziłam do klubu, lubiłam
                            step, bo wtedy naprawdę byłam wymęczona. nie lubiłam tylko zbyt wymyślnych
                            układów, w których łatwo się pogubić. ja muszę mieć gimnastykę łopatologiczną,
                            żeby się skatować, a nie urządzać jakieś tańce :)

                            jeśli chodzi o mnie to ćwiczyłam Cardio Strike (to znaczy aerobik z elementami
                            kickboxingu) i ABS. na obiad zjadłam michę pysznej surówki pomidorowej. aż się
                            zdziwiłam, że pomidory o tej porze roku mogą być jeszcze takie smaczne. do tego
                            miałam grahamkę. pycha :)

                            pozdrowienia :)
                            • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 12.12.06, 09:03
                              Ewa przesłałam Ci przepis na sałątkę gyros na prywatnego meila
                              pomidorki sa pyszne mi bardzo smakowały z makaronem i brokułami , udany przepis
                              mam dziś sałatke owocową, 2 jaja na twardo i mięso gotowane, zauważułam ,że
                              mięso bardziej zasyca jak zjem obiad z mięskiem nie jestem długo głodna
                              pozdr
                              • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 12.12.06, 09:27
                                dzieki za przepis :)

                                z tym mięsem, to masz rację. ja też to zauważyłam

                                kiedyś gdzieś jadłam taką sałatkę:
                                - jajka ugotowane na twardo pokrojone w ćwiartki
                                - obgotowany brokuł połamany na "różyczki"
                                - pokrojone w ósemki pomidory
                                wszystko to było ładnie ułożone na talerzu i polane sosem czosnkowym z jogurtu
                                z koperkiem i posypane uprażonymi płatkami migdałowymi... chyba dziś sobie
                                zrobię.

                                ostatnio jadłam też kalafiora, takiego ugotowanego w osolonej i lekko
                                posłodzonej wodzie, bez żadnych innych dodatków (np. bułki tartej z masełkiem)
                                i również smakował mi jak nigdy. nie wiem, czy wyostrzył mi się zmysł smaku,
                                czy co?
                                • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 12.12.06, 09:34
                                  myslę,że to jest prawda z wyostrzeniem smaku, teraz jak jesz bardziej zwracasz
                                  uwagę jakie są składniki , ja też to zauważyłam,
                                  jak cos robię robię z tego rytuał miły dla oka i podniebienia, nie jem
                                  naszybcika tylko długo staram sie delektować jedzeniem:-)
                                  • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 12.12.06, 09:51
                                    jedzeniowy rytuał "wymyślili" Francuzi i Włosi... oni zawsze celebrują posiłki,
                                    a kuchnia i gotowanie, to dla nich sztuka, a nie tylko prozaiczne
                                    przygotowywanie i zjadanie posiłków. w tych krajach fast-foody nie przyjęły się
                                    tak jak indziej. no i nie są to narody należące do szczególnie otyłych. chociaż
                                    kuchnia francuska, to mnóstwo masła, śmietany, serów, tłustych sosów itp, a
                                    włoska to makarony, pizza, czy "pływające" w dużej ilości oliwy warzywa
                                    (suszone pomidory, caponata, pesto). niby zjadają wszystko od czego się tyje, a
                                    jednak przez to, że celebrują każdy kęs zjadają przeważnie mniej, niż
                                    pochłaniający hamburgery Amerykanie.

                                    ja również, nawet jeśli jestem sama w domu, lubię jedzenie ładnie podane i
                                    apetycznie wyglądające. staram się jeść w spokoju, bez czytania, czy oglądania
                                    telewizji w międzyczasie.
    • madzia773 Re: Rower stacjonarny rezultaty 12.12.06, 09:27
      już wróciłam z kolejnej delegacji i znowu jestem na forum:) u mnie gorzej z
      ćwiczeniami, bo ubiegły tydzień nie ćwiczyłam ze względu na ten wyjazd
      służbowy. na dodatek miałam pyszne śniadania w hotelu i jadłam za duzo i za
      kalorycznie. teraz siedze i mam wyrzuty. Dzisiaj znowu muszę wytrwać w pracy,
      jesli chodzi o jedzenie/niejedzenie oczywiście. mam serek homo i troche sałatki
      w pojemniku, którą zrobiłam wczoraj wieczorem.
      Ewa albo Gofera: któraś pisała że ćwiczy Body Gim, a co to takiego?
      I jeszcze jedno: ja tez grzecznie poproszę na prywatnego maila przepis na tę
      zupkę
      • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 12.12.06, 09:40
        Body Gim-,,gimnastyka'' wzmacniająca dolne partie mięśniowe;brzuch, pośladki,
        nogi z wykorzystaniem metody PILATES
        Body Form-wzmacnianeie górnych i dolnych partii mięśniowych przy użyciu
        obciążeń: ciężarki, sztangi, stepy.
        Ja teraz będe będe chodzić na 2*razy w tyg na fat burning (trening opart na
        wysiłku aerobowym, który wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej i 1 raz na body
        Gim i rower
      • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 12.12.06, 09:42
        witaj Madziu :)

        chciałabym wiedzieć o jakiej zupie piszesz, bo jeśli chodzi o "moje miksy", to
        uprzejmie wyjaśniam, że zupa może zawierać wszelkie ulubione warzywa. jako bazę
        dobrze mieć marchewkę, cebulę i czosnek, bo dają one mnóstwo smaku... no chyba,
        że się ich jakoś specjalnie nie znosi. poza wymienionymi do zup daję
        najczęściej:
        - brokuł/kalafior
        - cukinia
        - bób
        - przecier albo sok pomidorowy (wtedy nie dodaję wody)
        - szpinak
        - pieczarki
        - buraczki
        - seler naciowy
        - zielony groszek
        - soczewica

        najpierw duszę cebulę z czosnkiem na odrobinie oliwy z oliwek. później dodaję
        warzywa i gotuję w małej ilości wody (właściwie to ja to robię w ogóle bez
        wody, bo mam garnki AMC). gdy warzywa są miękkie, zalewam je wodą (z czajnika)
        albo sokiem pomidorowym tak, aby woda przykryła warzywa. zagotowuję jeszcze raz
        i miksuję. dopiero wtedy przyprawiam solą morską, jakimiś ziołami, pieprzem...
        miksowanie i przyprawianie na samym końcu powoduje, że naprawdę trzeba
        zdecydowanie mniej przypraw, bo same warzywa nadają smak zupie. no nie ma się
        wrażenia, że się zjada wodę :)

        takie zupki są super sycące. można dodać sobie jakiegoś pokrojonego w kostkę
        mięsa, albo zjeść kawałek pieczywa. pyszne są również na zimno. wiem, bo
        sprawdziłam i wiele razy miałam coś takiego w pracy na II śniadanie.
        • madzia773 Re: Rower stacjonarny rezultaty 12.12.06, 12:31
          Gofera: dzięki za wyjasnienia, z zetsawu Twoich ćwiczeń znałam jedynie fat
          burning bo kiedys na to chodziłam:)
          Ewa: Twoje zupkowe przepisy zostały już wydrukowane i dzisiaj wieczorem
          zabieram się do gotowania/miksowania. Jutro do pracy przywloke się już z zupką:)
          • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 12.12.06, 12:46
            Madziu... mam nadzieję, że będzie Ci smakowało :)
            • madzia773 Re: Rower stacjonarny rezultaty 13.12.06, 14:47
              Ewa i tak to jest z moimi planami... wczoraj nie udało mi sie przyrządzic
              Twojej zupy z braku czasu i dzisiaj w pracy znowu jestem na suchym prowiancie.
              Przy okazji-nie wiesz ile kalorii moze mieć jedno opakowanie paszteciku
              drobiowego "Profi"?
              • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 13.12.06, 14:53
                cześć Madzia
                pasztet niestety mało kcal nie ma, jest kaloryczny ale nie wiem ile ma dokładnie
                a ja mam (miałam) sałatkę z wędzonej ryby, papryka, ogórek konserwowy, cebulka
                pycha , szybko sie robi ale jak zasyca
              • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 14.12.06, 09:51
                no niestety... pasztety są kaloryczne. muszą takie być i ominąć się tego nie
                da... no i właśnie, chyba o tym nigdy nie wspomniałam, że pasztety to kolejny
                mój kulinarny bzik (obok kluch i majonezu). zdarza mi się robić pasztety,
                terriny i musy przeróżne - z mięs, z ryb, z dodatkiem warzyw, owoców,
                orzechów... niestety wszystkie są kaloryczne. często "żywcem" wlewa się do nich
                roztopione masło. nietłusty pasztet, to nie pasztet.

                wyroby puszkowane jadam bardzo rzadko. czasem kupuję wybrane wyroby takiej
                małej lokalnej, ale dobrej firmy garmażeryjnej (ich pasztet z gęsi ze śliwkami
                jest niesamowity). właśnie... znowu podkreślam słowo CZASEM. pasztet to
                niestety prawie to samo co czekolada. myślę, że taki normalny, nie
                niskokaloryczny, ma jakieś 350-450kcal na 100g.
    • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 14.12.06, 09:43
      cześć dziewczyny :)

      nie odzywałam się wczoraj... cały dzień nie byłam w biurze, a gdy już wróciłam
      wieczorem do domu, to byłam tak padnięta, że nie chciało mi się włączać
      komputera. z tego też powodu wczoraj nie ćwiczyłam, ale obiecuję poprawę i
      dzisiaj odrobię to z nawiązką.

      włożyłam dziś swoje dawno zapomniane spodnie w rozmiarze 36. może jeszcze
      trochę zbyt obcisłe, ale jednak już mi z nich nie wystają "wazony"... istny
      cud :)
      • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 14.12.06, 09:59
        Ewa gratuluje same sukcesy, ja utraciłam kolejny kg, bardzo się ciesze ,że nam
        sie udaje:-)
        gorące buziale
        • ada_zie Re: Rower stacjonarny rezultaty 14.12.06, 13:46
          Dziewczyny, jak czytam Wasze posty to zaczynam nabierać ochoty na dietę - bo ja
          z tych ćwiczących a nie ograniczających jedzenia.
          Po Nowym Roku dołączę do Was i spróbuję - obiadów w pracy nie bedę kupować -
          zastąpię je jakimiś sałatkami, zrezygnuję z kolacji w domu i zwiększe czas jazdy
          na rowerku.

          • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 14.12.06, 13:53
            Ada_zie witaj w klubie zapraszamy do wymiany poglądów i dopingowania się wzajemnie
            pozdr
          • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 14.12.06, 13:57
            witamy witamy :):) pamiętaj o nas i dawaj znać co u Ciebie
            • madzia773 Re: Rower stacjonarny rezultaty 15.12.06, 08:55
              Dziewczyny a ja mam straszny dołek więc piszę:( Wczoraj jedna z moich nowych
              koleżanek zobaczyła przypadkowo moje zdjęcie sprzed 3 lat i jej reakcja mnie
              dobiła. Była w wielkim szoku jak w ciagu tak krótkiego czasu mogę teraz tak
              okropnie wyglądać. Jednak przybranie na wadze zmienia człowieka. Niby
              stwierdziła to co juz wiem tzn że dobrze byłoby wrócic do dawnej wagi ale jest
              mi jakos ciężko. Wczorak z tych nerwów po wyjściu z pracy juz nic nie zjadłam i
              to jest jedyna pozytywna rzecz z tego zdarzenia:(
              • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 15.12.06, 09:06
                Madzia nie przejmuj sie, kobiety juz takie sa. Dlatego ja sie ciesze ze siedze
                w biurze z samymi facetami (babki mam u gory i tez sa zazrosne i zawistne).
                Nie ma sie co przejmowac co mowia inne. Jeszcze jej pokazesz, zobaczysz:)) Na
                pewno ci sie uda. Trzymamy kciuki
                • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 15.12.06, 09:21
                  kobiety są specyficzne jak przytyjesz wytkną Ci to tak perfidnie że aż głupią
                  można sie poczuć a jak schudniesz nic nie powiedzą, dobrze że Wy jesteście inne.
              • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 15.12.06, 09:09
                Madzia nie przejmuj sie ja na Dzień Wszystkich zZarłych pojechałam do babci a
                ona stwierdziła, że nigdy tak dobrze nie wyglądałam ozmaczało to że bardzo
                przytyłam,wiem że babcia jest dla mnie serdeczna i szczera jej słowa
                zmobilizowały mnie do działania, lepiej usłyszyć gorzką prawdę niż ubarwione
                kłamstwo takie jest moje zdanie, wolę ludzi szczerych ale niezłośliwych to mnie
                mobilizuje
              • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 15.12.06, 09:50
                Madzia, daj spokój... nie ma czym się przejmować, tylko trwać w postanowieniach
                odnośnie zmian (jedzenie, ruch). Gofera i Asiulka mają rację co do zachowania
                większości kobiet :) dziwi mnie tylko, że koleżanka mogła zachować się wobec
                Ciebie tak niemiło. Baby jednak są okropne.

                A to, że nic nie jadłaś wcale nie było pozytywną stroną tego zdarzenia. Pownnaś
                sobie zrobić solidną porcję sałaty lodowej z pomidorkami koktajlowymi :):) i
                się "pozytywnie obeżreć", a później jeszcze skatować się aerobikiem. Wtedy z
                pewnością poczułabyś się lepiej.
                • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 15.12.06, 09:52
                  dokladnie tak jak mowi Ewa. Sport jest najlepszy na rozladowanie stresu,
                  pozbycie sie dolkow itp.
                  Ja wczoraj pozwolilam sbie na slodki jogurt z platkami, ale potem 90min na
                  rowerze, wiec nie mam wyrzutow sumienia.
    • madzia773 Re: Rower stacjonarny rezultaty 15.12.06, 10:13
      Dziewczyny, kochane jesteście:) nawet nie ma żalu do tej koleżanki, bo jak
      podkresliłam ona jest u nas nowa i nie widziała mnie kilka lat temu, tylko
      zobaczyła najpierw Madzię-kluskę ktora siedziała przed nią a potem zdjęcie
      Madzi-chudzinki. Inne koleżanki mogły niestety obserwowac moje systematyczne
      tycie a jak cos się obserwuje dzień w dzien to nie jest nawet zauważalne tak od
      razu. TYlko te jej słowa to był kubeł zimnej wody. Odechciało mi się chodzenia
      po sklepach za prezentami. Wróciłam do domu i sięgnełam do najwyżej półki w
      szafie, na której trzymam popakowane w folie (żeby się nie ukurzyły) ubrania w
      które już nie wchodzę (rozmiar 34-36) i wiecie co się okazało? że tych w które
      nie wchodzę jest więcej niż tych które teraz moge załozyć. teraz mój dół
      to "40". Ponieważ nie czuję się dobrze ze swoim ciałem więc przez ostatnie lata
      nie kupowałam dużo nowych ciuchów bo musiałyby byc w rozmiarze "40" a cały czas
      liczyłam na to że schudnę. Więc przestałam się ładnie ubierać:(
      Wiecie co? gdybym schudła to nie musiałabym kupowac nic nowego chyba że z
      powodu kaprysu. mam super ciuszki z 36 i bardzo ładny kostiumik oliwkowy w
      drobną krateczkę "34" w który chyba już nigdy nie wejdę:(((
      nie mogę się rozklejac bo popłaczę się w pracy i będzie sensacja.
      Dziewczyny jestem w depresji i nawet ćwiczyć mi się nie chce. Nie wierzę żebym
      mogła schudnąć:(
      • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 15.12.06, 10:26
        Madzia... no coś Ty... dasz radę, naprawdę... ja też przed 10 tygodniami
        nosiłam 40. no i co z tego? na rozmiarze ubrania świat się nie kończy.

        najważniejsze, że jesteś tutaj z nami, że masz chęć coś z tym zrobić. naprawdę
        spróbuj planować wszystko. to znaczy, to co jesz i ćwiczenia, a dalej samo
        pójdzie, zapewniam Cię. gdy zobaczysz pierwsze rezultaty, to będziesz się dalej
        sama nakręcała. to takie perpetum mobile :):) nie oczekuj zbyt szybko zbyt
        wiele, a wtedy będziesz przyjemnie zaskoczona. nie wskakuj codziennie na wagę,
        nie mierz się codziennie. zapisz sobie tylko dane wyjściowe - tak ku pamięci -
        a ponownie zmierz się po 2-3 tygodniach.

        wyluzuj, uśmiechnij się do swojego odbicia w lustrze. pomyśl, że robisz to
        wyłącznie dla siebie. podejdź do sprawy jak do zmiany codzienności, na zawsze.
      • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 15.12.06, 10:32
        Magdzia rozumiem Cię, ja nienawidziłam zakupów jak miałam rozmiar 40 który był w
        prywach obcisły, ja tez byłam na siebie wściekła a w domu dużo ubrań leżało o
        rozmiarze 38 , jak schudłam ,,delektuje'' sie moimi ubraniami i z chęcią je
        zakładma, nie potrzebuje robic zakupów ubraniowych
        nie dawaj się ćwicz to Cie wyciągnie z dolka, odkąd zaczęłam systematycznie
        ćwiczyć moja pewność siebie powróciła i nie łąpie doła z powodu np brzydkiej
        pogody:-)
        zobaczysz za kilka tyg będziesz pisała o swoich przymiarkach ,,starych'' ubrać
        jestem z Tobą
    • magdziorek35 Re: Rower stacjonarny rezultaty 15.12.06, 10:38
      Madzia!!! Czy pocieszę Cię jesli Ci powiem ze mój rozmiar dziś to 42 a był 36?
      I co? Nie siedzisz i nie czekasz az nie wejdziesz w 40 tylko zrobiłaś już 1
      krok! Zrób 2 i 3 a potem to juz z górki będzie . Zobaczysz! Wzięłysmy się za
      siebie tak jak większość z Dziewczyn na tym forum i my tez juz niedługo
      pochwalimy się wynikami. Obiecuję Ci!Tylko bądż tu z nami i nie poddawaj się .
      Trzymam kciuki a Ty trzymaj za mnie. :o))
    • madzia773 Re: Rower stacjonarny rezultaty 15.12.06, 11:04
      Ewa nie wiem czy cię zaskoczę ale ja sie nie waże i nie mierzę. Ja po prostu
      patrze po ubraniach. Ostatnio robiłam badania okresowe więc musiałam stanąc na
      wagę i mnie poraziła. od tamtej pory wagę w domu schowałam. problem jest w tym
      że ja nie widzę żadnych, podkreślam żadnych rezultatów mojego męćzenia się z
      tym rowerem, z pieczywem wasa i tracę ochotę na cokolwiek. Gdybym zobaczyła
      jakąs poprawę to byłoby to pozytywne, optymistyczne merpetum mobile o którym
      piszesz.
      Podziwiam Cię że w ciągu 10 tygodni zmniejszyłas się o 2 rozmiaru bo w moim
      przypadku byłoby to 12 kg a tyle nie schudnę ani w 10 tygodni ani w pól roku
      tylko pewnie potzrebuje roku:( i jestem jeszczez bardziej załamana. Ale nie
      poddaję się dziewczyny! trzymam się planu jak na razie.
      Ewa jeszcze jedno-nie umiem robić tych twoich zup a one by mi bardzo pomogły.
      Jeszcze raz-podsmażam cebule i czosnek. na drugim palniku gotuję marchewkę, bób
      i np. brokuł??? ile czasu? czy to będzie sensowane w smaku? ile czasu zajmuje
      ci ugotowanie takiej zupy?
      i jeszcze pytanie praktyczne- w czym to przynosisz do pracy? w butelce po
      maślance? w termosie?

      dzisiaj mam taki humor że wszędzie widzę problemy
      • asiulka555 Re: Rower stacjonarny rezultaty 15.12.06, 11:12
        Madzia kazdy organizm jest inny, jedni maja rezulaty w 10dni inni w 100dni.
        najwazniejsze to sie nie poddawac. pamietaj ze im wolniej tracisz na wadze tym
        efekty beda trwalsze. Organizm musi sie przezwyczaic do kazdej zmiany. Ja
        schudlam prawie 15kg ale zajelo mi to ponad rok (dokladnie nie zwracalam na to
        uwagi) i utrzymuje ten rezultat juz pare lat. Waga rusza sie tylko +/- 2kg.
      • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 15.12.06, 11:29
        jeszcze raz mówię Ci Madziu, nie poddawaj się i proszę o uśmiech. Madzia, jeśli
        naprawdę uczciwie możesz powiedzieć, że jesz tylko chude jedzenie (z przewagą
        warzyw) i sporo się ruszasz, to może Twój problem z wagą leży gdzie indziej.
        Może powinnaś wybrać do endokrynologa, bo może to kwestia jakiegoś szaleństwa
        hormonalnego.

        co do zupy, to ja robię ją w jednym garnku (pisałam, że mam garnki AMC, ale
        moim zdaniem może to być każdy dowolny garnek). do garnka wlewam łyżkę oliwy i
        na niej podduszam cebulę z czosnkiem. poźniej do tego wrzucam inne warzywa i
        duszę do miękkości pod przykryciem. warzywa mogą być dowolnie pokrojone, bo i
        tak będą miksowane. gdyby warzywa w garnku "uparły się" przypalać, to trzeba je
        podlać wodą i dusić w małej jej ilości. gdy już są gotowe, wtedy zalewam je
        wodą, tak aby je całkowicie przykrywała. wszystko zagotowuję i miksuję.
        przyprawiam solą i ulubionymi ziołami. dzięki temu, że zupa jest miksowana, z
        dużą zawartością warzyw, wszystko nabiera smaku i nie trzeba wtedy tak dużo
        przypraw. do tego jest ona gęsta i pożywna. cała praca zabiera około pół
        godziny. zupę w pracy jem na zimno. zabieram ją w kupionych w tym celu
        pojemnikach plastikowych (ale dobre są też pojemniki po lodach Grycan i po
        fecie Arla). do zupy można wkroić jakieś mięso, albo zjeść ją z pieczywem
        (naprawdę polecam pełnoziarniste, nie katuj się tą papierową Wasą).

        trzymaj się Madziu :)
        • madzia773 Re: Rower stacjonarny rezultaty 15.12.06, 11:50
          To teraz to już rozumiem, pojemnik po lodach jakiś mam. Ewa, co do problemów
          hormonalnych to wpadła na to moja lekarka pierwszego kontakru, za 3 tygodnie
          mam umówioną wizytę u endokrynologa, bo wyniki badań mam złe. Ale i tak dalej
          będę ćwiczyć i od poniedziałku spróbuje wdrożyć się do robienia zup.
          • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 15.12.06, 11:52
            no i świetnie :):)
    • ewab2507 plan na dziś - ćwiczenia 15.12.06, 14:55
      - Cardio Classic - czyli klasyczny aerobik (32min)
      - ABS - dzień jak codzień, brzuch zrobiony być musi (15min)
      - klatka piersiowa / plecy - to "robię" tylko 2x w tygodniu (15min)

      pozdrowienia i miłego weekendu :)
      • gofera2 Re: plan na dziś - ćwiczenia 15.12.06, 15:03
        a ja ma dzis wigilię firmową i tez musze poćwiczyć aby zrzucić to co zjem dziś
        to z 1,5g
        pozdr i równiez miłego weekandu
      • madzia773 Re: plan na dziś - ćwiczenia 15.12.06, 15:13
        Ewa ćwiczysz w domu z DVD? czy chodzisz do fitness klubu?
        • ewab2507 Re: plan na dziś - ćwiczenia 15.12.06, 15:22
          Madziu... ćwiczę w domu przed telewizorem. kupiłam sobie płyty dvd z
          ćwiczeniami. do klubu nie chodzę, bo nie mam na to czasu. trzeba tam dojechać,
          po ćwiczeniach się umyć, wrócić... zajmuje to w sumie 2x tyle czasu. w dodatku,
          gdy ćwiczę w domu, to mogę w międzyczasie coś ugotować, jak np. wczoraj.
          • ewab2507 Re: plan na dziś - ćwiczenia 15.12.06, 15:26
            pisałam już o tych swoich płytach kilkakrotnie :):)

            poniżej fragment jednego z moich postów:

            >>> wreszcie, w wyniku olśnienia chyba, kupiłam sobie Quick Fit System Gilada
            Janklowicza i z przyjemnością ćwiczę w domu. pisałam już o tym parokrotnie. w
            zestawie płyt dvd są 3 sesje Cardio (32-37min) oraz 4 zestawy ćwiczeń na
            poszczególne partie mięśni - ABS, ręce/ramiona, klatka piersiowa/plecy,
            nogi/pośladki (po ok.15-20min każda). nie jest to jakieś wielkie halo. łatwo
            się nauczyć układów. spocona jestem przeważnie jak szczur, szczególnie po
            aerobiku z elementami kickboxingu. zamówienie złożyłam w internecie. zapłaciłam
            kartą. całość wraz z przesyłką kosztowała mnie ok.270zł. paczkę miałam w swojej
            skrzynce pocztowej w 3 dni po złożeniu zamówienia. jedyny problem (oczywiście
            nie dla wszystkich), to fakt, że wszystko jest po angielsku <<<

            link:
            www.bodiesinmotionwithgilad.com/gilads-bodies-in-motion-quick-fit-system.html
    • ewab2507 kontynuacja wątku :) 19.12.06, 09:50
      bo szkoda by było, gdyby został zapomniany :):)

      dzisiejszy plan ćwiczebny - w sumie jakieś 70min:
      Aerobik z elementami kickboxingu
      ABS
      Ramiona/Ręce

      każdego dnia widzę swoje postępy i naprawdę nie zamierzam rezygnować.
      właściwie, to nie czuję, że robię coś "nazdzwyczajnego"... wprowadzone zmiany
      po prostu zaczynają być zwykłą codziennością.

      pozdrawiam :)
      • ada_zie Re: kontynuacja wątku :) 19.12.06, 10:11
        Hej - to ja tez się dopiszę.
        Zrezygnowałam z obiadów w pracy - na to konto przynoszę sobie sałatkę - gotowane
        warzywa (kupuje gotowe mieszanki hortexu) + bób i cieciorka z puszki - wszystko
        skropione sokiem z cytryny i oliwą oraz posypane ziołami do tego chrupkie
        pieczywo i chuda szynka. Pedałuję max. 40 minut dziennie z postanowieniem
        zwiększenia tego czasu po Nowym Roku.
        • asiulka555 Re: kontynuacja wątku :) 19.12.06, 10:14
          kontynuujemy!jak najbardziej!
          ja nie jezdzilam wczoraj i dzis raczej tez nie bede bo koncze prace po 20
          dopiero. Najwczesniej to w srode potem w czwartek, no i potem juz wiecej
          wolnego wiec mam nadzieje na codzienne pedalowanie. Miedzy swietami wzielam
          sobie wolne, wiec licze na to ze to co zjem w swieta (a iwem ze na pewno nie
          wytrzymam) to spale na rowerku
          • ewab2507 Re: kontynuacja wątku :) 19.12.06, 10:31
            ja też mam wolne między Świętami a Nowym Rokiem :) to już u mnie tradycja od
            kilku lat. polecam wszystkim :)
    • lili202 Re: Rower stacjonarny rezultaty 19.12.06, 12:00
      Generalnie kazdy ruch i ograniczenie jedzenia to SUKCES sam w sobie. Niewazna
      jest forma ruchu wiadomo co kto lubi wazne zeby wykonywac to systematycznie i
      nie doprowadzac do przejedzenia. Ja zawsze jak sie zawezme to chudne czy jestem
      na diecie niskoweglowodanowej czy diecie 1200 kcal w ktorej i slodycza czasem
      zjem, tak samo czy cwicze aerobik czy jezdze na rowerku czy tancze do ulubionej
      muzyki u siebie w pokoju:) to jest wlasnie piekne jak sobie pomysle ze ostatnio
      taka wage jak teraz (czyli na studiach) mialam w 6 klasie podstawowki (przez
      cale liceum i poczatek studiow sie obijalam)!! to naprawde az chce sie dbac o
      sylwetke. Gdy w podstawowce zaczelam tyc myslalam ze nic z tym sie nei da
      zrobic a tu prosze duzo ruchu i ograniczenie jedzenia plus drobne wspomagacze i
      jaki sukces:)Na razie neistety moge tylko lekko cwiczyc gdyz jestem po
      operacyjce ale juz mma plan zeby schudnac(1 kg) wlansie jezdzac na rowerku:) po
      malutku do celu
      • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 20.12.06, 10:49
        lili202 napisała:
        > pomalutku do celu

        witamy Lili :):) zdrowiej i dawaj nam znać jak Tobie idzie

        bo właśnie o te "pomalutku" chodzi :)
        • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 20.12.06, 11:13
          włąśnie zawsze jak szybko chudłam szybko przytyłam, w ugiegłym roku schudłam od
          wrezsnia do stycznia 10 kg a w maju było tyle samo + 2 kg a póżniej coraz
          więcej, a chudnę powoli ale gimnastyka powoduje ,że mam ładne ciałko, kiedys
          unikałam lustar a teraz stoje ,,podziwiam'' i usmiecham się do niego:-)
    • ewab2507 Aerobik - rezultaty :) 21.12.06, 08:52
      poćwiczyłam sobie wczoraj, że hej... skatowałam się maksymalnie, ale dobrze mi
      to zrobiło. dawno już nie czułam tak bardzo mięśni następnego dnia. to nie są
      zakwasy, tylko czuję, że są jakby bardziej napięte. super świetnie się czuję,
      nie licząc kataru, który przejść za nic nie chce, ale spodnie mam coraz
      luźniejsze, więc nawet katar nie jest w stanie zepsuć mi humoru :)
      • gofera2 Re: Aerobik - rezultaty :) 21.12.06, 09:09
        Ewa a co robisz na zakwasy oprócz kolejnej dawki ćwiczeń na rozgrzanie mięśnie?
        • ewab2507 Re: Aerobik - rezultaty :) 21.12.06, 09:36
          właściwie to nie są zakwasy, bo nie czuję jakiegoś strasznego bólu w mięśniach.
          ale dla mnie najlepszym sposobem na zakwasy, a raczej ich brak, jest ciepła
          kąpiel tuż po ćwiczeniach. najpierw myję się pod prysznicem, a później wlewam
          do wannny wodę, do której sypię jakieś sole, olejki albo specjalne musujące
          tabletki kąpielowe i już tylko się relaksuję.
    • madzia773 Re: Rower stacjonarny rezultaty 21.12.06, 09:48
      Ewa jak ci zazdroszczę że masz wannę:)))) ja uwielbiam te wszytskie płyny,
      kulki, melo do kąpieli (takie Bielendy chyba) ale mam tylko prysznic:( ale w
      święta wyleżę się u rodziców w wannie za wszystkie czasy, kupiłam już w tym
      celu taki olejek Farmony w takim jakby szklanym słoiku, o zapachu pomarańczy i
      taki w nieznanej mi firmy waniliowy.

      Gofera, to na pewno nie jest angina (mój ból gardła) ale dzięki za troskę, na
      pewno będzie dobrze, przed chwilą wypiłam duszkiem kolejny lek i mam jeszcze
      kilka do łyknięcia po 14.00 razem z jedzonkiem:)
      • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 21.12.06, 09:51
        Madziu, ja również uwielbiam wylegiwać się w wannie i kupuję sobie różne
        pachnące wspaniałości.

        zdrowiej szybko :):) pozdrawiam
        • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 21.12.06, 10:04
          ja też wczoraj kupiłam musujace piaski ,,powitanie z Afryką'' Bielandy muszę
          wypróbować, ale pieknie pachnie
          • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 21.12.06, 10:55
            ja właśnie mam te piaski... pięknie pachną, ale strasznie brudzą wannę, okropny
            osad w kolorze pomarańczowym :(
            • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 21.12.06, 11:15
              o to niedobrze, zawsze są plusy i minusy, a ciało jakie jest po wyjściu z
              kapieli?tak samo ładnie pachnie ja w butelce?
              • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 21.12.06, 12:51
                no ładnie pachnie, tylko, że trzeba się dobrze wypłukać, bo ten osad zostaje
                też na ciele i brudzi ręczniki (ja mam tylko kremowe)
      • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 21.12.06, 10:03
        to jakś epidemia wirusów, moje dziecko też miała gorączkę i lezała w łożku, całe
        szczęście jej przeszło , ale lecę do lekaża upewnic się
        • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 21.12.06, 10:50
          a jednak nie idę na aerobik, moja córeczka ma 39C , lecę po pracy ją kurować
          pozdrawiam wszystkie chorowitki
          • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 21.12.06, 10:59
            motyla noga... to niedobrze, że maleństwo jest chore... w ramach kuracji
            polecam gorący napój zrobiony z wody z rozgniecioną cytryną (bez skóry) z
            miodem, a do tego kanapki ze świeżego chleba, z masłem z dużą ilością
            rozgniecionego czosnku i zieloną pietruszką (takie domowe masło czosnkowe)...
            to naprawdę pyszny zestaw, który pamiętam z dzieciństwa. mama tym nas karmiła,
            gdy byłyśmy głodne. nie wiem tylko, czy Twoja curuś lubi czosnek.
            • ewab2507 Re: Rower stacjonarny rezultaty 21.12.06, 11:00
              ewab2507 napisała:
              > gdy byłyśmy głodne.


              miało być "chore" a nie "głodne"... chyba katar mi się na głowę rzuca :):)
              • gofera2 Re: Rower stacjonarny rezultaty 21.12.06, 11:14
                Ewa bardzo dziekuje za recepturkę, Ty tez sie nie dawaj.......
                jak robiłam sałatki z czosnkiem krzywiła sie, ale spróbuje jest dzielna , moze
                da sobie wytłumaczyć
    • ewab2507 nikogo dziś nie ma?? 22.12.06, 08:34
      przyszłam do biura, włączyłam komputer... no i oczywiście forum.gazeta.pl, a
      tutaj cisza... dziewczyny wszystkie już jesteście już na urlopach
      przedświątecznych? ja dzisiaj jestem w biurze tylko do 13, bo muszę jeszcze
      parę zakupów zrobić.

      postanowienia na Święta i Nowy Rok, a właściwie jedno postanowienie, na zawsze,
      nie tylko na najbliższy rok: kontynuować to co zaczęłam 11 tygodni temu, bo od
      dawna nie czułam się ze sobą tak świetnie. a więc gimnastyka 6x w tygodniu i
      zdrowy sposób odżywiania, z uśmiechem, bez głodowych racji żywieniowych, bez
      diet i efektu jojo :):)

      pozdrawiam :)
      • gofera2 jestem, jestem 22.12.06, 10:11
        wpadłąm w nałog wchodzenie do tego wątku, i dlatego wchodze i wychodzę bo mam
        sporo pracy, ale Ewa ja trzymam się Ciebie i mam podobne postanowienie, będziemy
        dodawać sobie siły,
        życzy wszystkim dziewczynom siły ducha, zdrowego uporu i zdróweczka bo to jest
        najważniejsze, czyz nie po to się tak wysilamy dla zdrowia oczywiście i
        oczywiście żebysmy na wiosne były laseczki,że ,,mucha nie siada''
        pozdr
        • ewab2507 Re: jestem, jestem 22.12.06, 10:18
          uffff :):) myślałam, że już wszystkie babki opuściły to forum :)

          a'propos "mucha nie siada"... dziś po raz pierwszy od dawna włożyłam bluzkę do
          środka spodni, to taki przylegający do ciała golf z dzianiny. Boże jak ja się
          sobie podobam. jak tak dalej pójdzie, to normalnie stanę się narcyzem i będę
          stale sterczeć przed lustrem :):)
          • gofera2 Re: jestem, jestem 22.12.06, 10:34
            hahahah Ewa chyba to Ci niegrozi
            ja mam 2 kolegów w pracy, którzy mówią ,że fajnie mieć taka babkę w pokoju
            wyćwiczoną , to jest bardzo miłe, ale też sie bardziej lubie, i nareszcie nie
            mam problemów z cerą:-)warzywa robią cuda:-)
            Ewa a Twój facet pewnie tez zauwazył Twoją metemorfozę, ?
            • ewab2507 Re: jestem, jestem 22.12.06, 11:32
              nawet bardzo zauważył, zresztą nie tylko on... moje Kochanie powiedziało mi, że
              zaczyna się bać, że będę zbyt zgrabna, tak jakby to było w ogóle możliwe. ale
              podobam mu się bardzo. miał wątpliwości, czy to aby dla niego, czy czasem ktoś
              mi nie wpadł w oko... niestety go rozczarowałam i powiedziałam, że robię to
              wyłącznie dla siebie :):) trochę się nawet nadąsał, ale na krótko. wiesz, ja
              mam naprawdę pięknego faceta, bruneta przystojniaka o złotych oczach i
              oliwkowej skórze. gdzie ja znalazłabym takiego drugiego? bo oprócz tego, że
              piękny, to jeszcze niegłupi i bardzo kochany :):) no ale on nie musi obrastać w
              piórka i wiedzieć tego wszystkiego :):)

              ja też mam zdecydowanie lepszą cerę, włosy i paznokcie :) tylko moje uczulenie
              na dłoniach ciągle nie daje mi spokoju, no ale taka już moja uroda, jak
              powiedział pan dermatolog.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja