Tyle kosztuje moja uroda:)

22.10.06, 23:00
Włosy: szampon 10zł, odżywka 11zł

Twarz: żel do mycia 10zł, krem na noc 30zł, żel z aloesem 15zł, żel na
trądzik 10zł, tusz do rzęs 15zł, korektor 10zł, balsam do ust 15zł

Ciało: żel pod prysznic 12zł, balsam 15zł, krem do rąk 5zł, antyperspirant w
kulce 10zł

Paznokcie: odżywka 15zł, lakier do malowania 10zł

Inne: golarki 20zł, pasta do zębów 8zł, szczoteczka do zębów 10zł, nić
dentystyczna 10zł, wkładki higieniczne 7zł, podpaski 10zł, tampony 10zł, woda
toaletowa 60zł

Doliczając jeszcze inne drobiazgi o których nie pamiętam juz teraz wychodzi
jakieś 350zł. To suma miesięcznego utrzymania jako takiego stanu urody.
Jestem póki co biedną, wieczną studentką, mam nadzieję że w przyszłosci będę
mogła co miesiac na osobiste wydatki dopisac jeszcze jedno zero:)
A Wy dziewczyny? Ile kosztuje Wasza uroda?
    • littlefrog Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 22.10.06, 23:04
      No ale chyba nie wszystkie kosmetyki wystarczaja Ci tylko na miesiąc, domyślam
      sie że np. lakier do paznokci starcza na troche dłużej ;)
      • jutka10 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 22.10.06, 23:08
        to wszystko wystarcza mi na miesąc lub krócej. Co się tyczy lakieru do paznokci
        to często zmieniam kolory i praktycznie kupuję inny co miesiąc( oczywiście nie
        złużywając poprzedniego do końca).
        • jutka10 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 22.10.06, 23:10
          może prócz wody toaletowej. Kupuję kilka razy w roku
        • alien64 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 12:33
          nie wiem jak mozna wydawac 350 PLN miesiecznie na urode i twierdzic ze jest sie
          biedna studentka. Byc moze teraz czasy sie zmienily ale kiedy ja studiowalam to
          bylam szczesliwa jesli mialam 35 PLN na urode..
          a skonczylam studia wcale nie tak dawno
          na szczesie teraz stac mnie nawet na drogie rzeczy.
          • walutka Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 12:56
            Panienka nie jest studentką (bo takich durnot nie pisałaby)i nie jest biedna.
            Ja skończyłam studia 2 lata temu i tak nie było, sądzę że nadal nie ma, biedne
            studetki o wile mniej wydawały niż ta tu.
    • tonieja77 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 22.10.06, 23:09
      zacznę od tego,że jeżeli możesz na to wszystko wydać 350zł miesięcznie to
      chyba"biedna studentka"to złe określenie....druga rzecz to większośc z tych
      rzeczy które wymieniłas nie kupuje co miesiąc,np.tusz do rzęs,krem do
      twarzy,golarki,szczoteczka,woda toaletowa,korektor,lakiery do paznokci,jednak
      to pewnie nie zmniejsza moich wydatków bo dla przykładu za wodę płace np.200zł
      a za krem do twarzy ok.100zł.dlatego wolę nie podliczać bo juz bym chyba sobie
      nic nie kupiła:)pzdr.
      -
      ...co mnie nie zabije,wzmocni mnie....
      • jutka10 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 22.10.06, 23:12
        Policzjcie dziewczyny. Zawsze byłam ciekawa ile na kosmetyki wydają inne kobiety
    • zeberka_25 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 22.10.06, 23:16
      chcesz co miesiac wydawac "na urode" 3500? Zycze powodzenia....
      • jutka10 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 22.10.06, 23:20
        oj... a Ty bys nie chciała? wiem że tak pewnie nigdy nia będzie ale pomarzyć
        można
        • zeberka_25 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 22.10.06, 23:26
          kurcze, nie zrozum mnie zle, jasne, ze bym chciala. Ja osobiscie wydaje ok 900
          zl miesiecznie ale nie mieszkam w Polsce, bo jako studentka miesiecznie
          najwyzej 50zl przeznaczalam na kosmetyki. Wydaje mi sie, ze 3500 to duzo kasy,
          ale pomarzyc mozna.....:) Zycze wiec spelnienia marzen:))) Pozdrawiam
          • weronka77 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 00:04
            3500 to chyba z operacją plastyczną;-))Albo uroda faktycznie maszkarona że
            trzeba ją maskować i wklepywać takie kosmetyki;-)))
            • zeberka_25 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 00:16
              Niekoniecznie, jest wiele wysokopolkowych marek (np. Creme de la mere) gdzie
              jeden kosmetyk kosztuje kilkaset a nawet kilka tysiecy zlotych, wiec 3500 w tym
              wypadku nie robi juz takiego wrazenia. Pozdrawiam
              • weronka77 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 00:26
                No wiem bo sama "inwestuję" w Laprerkę;-) Lub Kanebo.Niemniej jednak nie co
                miesiąc,bo na trochę te kosmetyki starczają;-));-))
              • oxy_gen_86 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 10:16
                zeberka_25 napisała:

                > Niekoniecznie, jest wiele wysokopolkowych marek (np. Creme de la mere) gdzie
                > jeden kosmetyk kosztuje kilkaset a nawet kilka tysiecy zlotych,


                Moze kosztowac nawet 100 tys! ale jesli ktos sobie mysli, ze dzieki takiemu
                kremowi zachowa wieczna mlodosc - cera gladka, jednolita, zero przebarwien,
                wypryskow, zmarszczek, wysuszen itp to gratuluje i powodzenia!! ;D
                • zeberka_25 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 19:03
                  Wcale nie, po prostu ktos uzywa Loreala a ktos Kanebo czy SK II.... Z wiara w
                  wieczna mladosc nie ma to nic wspolnego, predzej z zasobnoscia potrfela...
                  Takie zycie....
        • fragile_f Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 09:35
          Ja osobiscie wolalabym pozostac przy 350 pln a za reszte pojechac do jakiego SPA
          na weekend, a moze i dwa ;-) Mam wrazenie, ze to zrobiloby duuuzooo wiecej dla
          urody, niz nowy super-drogi krem ;-)
    • maggi9 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 22.10.06, 23:58
      Nie wiem ile wydaje bo tego nie licze.Czasami zdarza mi się miesięcznie nic nie wydać a czasem ok 100zł może więcej.
      Na szczęscie mam bezproblemową cere, włosy etc więc "specjalistycznych" kosmetykow nie potrzebuje.
      No ale na poszczególne kosmetyki wydaje mniej więcej tyle co Ty tyle, że nie miesiąc w miesiąc.
    • aska90 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 00:26
      No dobrze, policzmy:

      Włosy: szare mydło 1-1,50 x 2, olej rycynowy 2 butelki miesiecznie - 10 zł.

      Twarz: szare mydło, masło shea 20 zł (starcza na poł roku), balsam do usta 6 zł
      (4 miesiące?), do rzęs na noc olej rycynowy.

      Ciało: sare mydło (patrz wyżej, żeby uprzedzić komentarze, ze co tak mało mydła
      zuzywam, prysznic biorę dwa razy dziennnie, latem w zalezności od potrzeby),
      balsam 8 zl (starcza na 3 miesiace) albo olej kosmetyczny plus olejki ok. 30 (na
      trzy nmiesiące), krem do rak 3 zł.

      Pznokcie: pilniczek 6 zł.

      Inne: pasta cukrowa (raz w miesiacu) 10 zł niech będzie, pasty do zebow 8 i 15
      zł (ale co dwa miesiące), nic dentystyczna 12, tampony 6 zł, perfumy dostaję w
      prezencie.

      Wyszło ok. 130 zł; załozmy, ze kupuję jeszcze wodę toaletową za 60 jak ty, mamy 190.
      Nie jestem studentką - stoję po drugiej stronie barykady - kłopotow finansowych
      nie mam, a jednak nie czuje potrzeby wydawania na siebie więcej niz teraz. Moze
      przemyśl wydatki. Efekt i cena moich zabiegów w pelni mnie zadowalają.

      • venus22 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 06:46
        aska90 napisała:

        >>>>Włosy: szare mydło, olej rycynowy

        Twarz: szare mydło, masło shea, balsam do usta, do rzęs na noc olej rycynowy

        Ciało: sare mydło, balsam, albo olej kosmetyczny plus olejki, krem do rak

        Pznokcie: pilniczek

        Inne: pasta cukrowa, pasty do zebow, nic dentystyczna, tampony<<<<


        i na koniec:

        >>>perfumy dostaję w prezencie.<<<

        moze z litosci ???

        Venus

        • jutka10 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 08:03
          przepraszam ale jak umyć włosy w szarym mydle czy mydle jakimkolwiek? ja mam
          długie włosy i musze mieć porządny szampon i odżywkę żeby je przynajmniej
          rozczesać. No ale skoro wyglądają po tym dobrze to gratuluję włosów
          • aska90 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 08:48
            Hm, wyglądają dobrze, nie gorzej niż po szamponie i odzywce. Możliwe, ze
            kwestia włosów.
        • aska90 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 08:49
          > moze z litosci ???
          Masz, oczywiście, prawo do własnego zdania i wyraziłas je. Gratuluje. Tylko
          czego? Bo jesli miał to być dowcip, to słabiutki...
          • venus22 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 09:02
            laleczko,

            nawet zloto czy diament aby byly piekne musza byc obrobione.

            zastanawiam sie jak moze wygladac ktos kto uzywa wylacznie szarego mydla i
            oleju. do paznkoci- pilniczka za 6 zl.................

            pewnie jak flaki z olejem...

            Venus
            • fragile_f Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 09:39
              Wiesz co..

              Moze jest usmiechnieta, zadowolona i miła? Widzialam wielokrotnie niezbyt piekne
              osoby, ktore dzieki temu, ze wrecz "promieniały" szczesciem - wygladaly o wiele
              lepiej niz wyfiokowane, wypindrowane, zgryzliwe paniusie..

              I takie, ktore głupio komus dogryzaja, totalnie bez powodu...
        • oxy_gen_86 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 10:21
          Wiesz Venus...moja kolezanka ma strasznie tluste wlosy (nawet jesli mylaby je 3
          razy dziennie to i tak nic nie da!). Wyprobowala mase szamponow - od tych
          najtanszych (Ziaja, Pollena Eva po Vichy itepe.). Chodzila do dermatologa,
          kupowala "leki" na recepte i nic!!

          Pomoglo dopiero zwykle szare mydlo za marne grosze!!. Mydlo tak wysmine przez
          Ciebie, bedace oznaka biedy
          • venus22 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 10:44
            nie przesadzajmy, oprocz szarego mydla i oleju rycynowego sa rozne inne rzeczy,

            poza tym wcale nie uwazam ze kupowanie szarego mydla to oznaka "biedy",
            tym bardziej ze wielbicielka tego mydla wyraznie napisala ze na biede nie
            cierpi..

            a do szarego mydla, oleju, nitki, moznaby dorzucic dezodorant..


            Venus
            • e_wik67 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 10:48
              > a do szarego mydla, oleju, nitki, moznaby dorzucic dezodorant..
              W twoim przypadku nie zawadziłby również słownik ortograficzny;ppp
              • venus22 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 11:02
                ooo?

                a gdzie to zrobilam blad?

                bo, zwracam niesmialo uwage, nie mam polskiej klawiatury...
                moze to ty sprobuj okulary?

                Venus
                • swinka_morska Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 11:27
                  nie mozna cierpiec "na biede"
                • e_wik67 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 11:32
                  > ooo?
                  >
                  > a gdzie to zrobilam blad?
                  W swoim wpisie. "Możnaby" pisze się osobno.

                  > bo, zwracam niesmialo uwage, nie mam polskiej klawiatury...
                  I spacji na swojej zgranicznej klawiaturze też nie masz? To moze kup polską.
                  Nadmiar używanych kosmetów tak odmóżdza czy zawsze taka niedouczona byłas? Może
                  czas zająć się czymś innym niż kupno następnego kremu.

                  > moze to ty sprobuj okulary?
                  Dzięki, ale wolę płatki sniadaniowe niż okulary;pp
                  • atom1001 do Venus! 23.10.06, 13:08
                    Venus, mnie sie Twoj komentarz bardzo podoba. Popisywanie sie uzywaniem szarego
                    mydla to zwykle wywyzszanie sie. Pewnie sie tej osobie wydaje, ze jest
                    wyjatkowa. Mozna kupic zwykly szampon, zwykle mydlo i nie robic wokol siebie
                    wielkiego halo.
                    Jesli chodzi o Twoj blad, to akurat ten blad bardzo czesto sie zdarza. wszyscy
                    popelniaja bledy i nie widze powodu do wpadania w takie podniecenie. Laski na
                    Ciebie napadly, bo nie maja nic ciekawego do powiedzenia. Znalazly kogos, kto
                    sie pomylil i zacieraja rece z radosci, ze moga sie wyzyc.
                    • bdzibdzionka Re: do Venus! 23.10.06, 13:19
                      . Popisywanie sie uzywaniem szarego
                      >
                      > mydla to zwykle wywyzszanie sie. Pewnie sie tej osobie wydaje, ze jest
                      > wyjatkowa. Mozna kupic zwykly szampon, zwykle mydlo i nie robic wokol siebie
                      > wielkiego halo.



                      Ale heca, chyba nie mówisz serio?
                    • e_wik67 Re: do Venus! 23.10.06, 14:01
                      > Venus, mnie sie Twoj komentarz bardzo podoba.
                      Kretynka ciągnie do kretynki...

                      Popisywanie sie uzywaniem szarego
                      >
                      > mydla to zwykle wywyzszanie sie.
                      W jakich sferach?

                      Mozna kupic zwykly szampon, zwykle mydlo i nie robic wokol siebie
                      > wielkiego halo.
                      A ktos robił?


                      > Jesli chodzi o Twoj blad, to akurat ten blad bardzo czesto sie zdarza.
                      Zwłaszcza odmóżdzonym panienkom.

                      Laski na
                      > Ciebie napadly, bo nie maja nic ciekawego do powiedzenia.
                      Na szczęscie znalazła się laska pocieszycielka, która - jak wszyscy mogli
                      zobaczyć - miała coś ciekawego do powiedzenia.
                  • venus22 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 21:55
                    spacja? poczytaj sobie kiedy pisze sie -by razem, tak jak np ja
                    uzylam 'moznaby' a kiedy 'mozna by', intelektualistko. Bo ja uzylam prawidlowo.

                    Venus
                    • e_wik67 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 23:08
                      so.pwn.pl/lista.php?od=60450
                      so.pwn.pl/zasady.php?id=629510
                      > spacja? poczytaj sobie kiedy pisze sie -by razem, tak jak np ja
                      > uzylam 'moznaby' a kiedy 'mozna by', i
                      A kiedyż to "możnaBY" można napisac razem? Chetnie poczytam.

                      Nie dość, że odmożdzona idiotka, to jeszcze głupio upierająca się przy swoim.

                      >Bo ja uzylam prawidlowo.
                      Czego? Bo nie klawiatury, mózgu i można by;p
                      • venus22 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 02:14
                        to poczytaj sobie tu:
                        eduseek.interklasa.pl/artykuly/artykul/ida/2995/idc/16/
                        i koniecznie kup sobie to:

                        www.lideria.pl/img_big/54914.jpg
                        www.lideria.pl/img_big/42705.jpg
                        polecam nauczyc sie na pamiec.


                        Venus
                        • e_wik67 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 08:42
                          > to poczytaj sobie tu:
                          > eduseek.interklasa.pl/artykuly/artykul/ida/2995/idc/16/
                          No prooooszę, ty naprawdę jeseś taka głupia, że nie rozumiesz, co czytasz, czy
                          moze slepa?
                          "po nieosobowych formach czasownika, tzn.
                          - po bezokolicznikach, np.
                          Powtórzyć byś nie potrafił.
                          Wiedzieć by to należało.
                          - po wyrazach w funkcji czasownikowej: można, niepodobna, trzeba, warto, wolno,
                          np.
                          Można by to kupić."
                          Jak widać w powyższym można by jest zapisane razem, jak usiłuje wmówić
                          odmózdzona venus. A może ty, dziecko, nie wiesz, co to są osobowe i nieosobowe
                          formy czasownika? No to dokształć się, bo na razie swoim "światłym" przykładem
                          pokazujesz, że aktywne substancje w kosmetykach w twoim przypadku jedynie
                          aktywnie mózg wyssały.


                          > www.lideria.pl/img_big/54914.jpg
                          > www.lideria.pl/img_big/42705.jpg
                          > polecam nauczyc sie na pamiec.
                          W obliczu twoich komentarzy dotyczących wypowiedzi jednej a forumek, dziękuję
                          nie skorzystam, skoro w twoim przypadku nauczenie się tego na pamieć taki efekt
                          dało. Może należało nauczyc się tego ze zrozumieniem, a nie tylko na pamięc ;p
                          • venus22 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 09:15
                            owszem, raczylam przeoczyc to co mi laskawie wytknelas i nawet zorientowalam
                            sie sama ale zbyt pozno ze wlasnorecznie podcielam sobie galaz..

                            Tak czy siak, moja pomylka wysiada przy twoim prostackim chamstwie :)

                            Zdawac by sie moglo ze w tak przepelnionej (nie WYpelnionej, wlasnie
                            PRZEpelnionej) zwojami czaszce jak twoja znalazloby sie wiecej finezji ale..
                            jak widac na twoim przykladzie mozg przelewajacy sie z nadmiaru madrosci tez
                            nie jest zbyt dobra rzecza.. i do tejze finezji niezdolny.

                            A tobie jednak proponuje wyuczyc sie na pamiec - wystarczyloby ci- zasad z
                            ksiazek ktore ci uprzejmie podsunelam,
                            i moze kiedys bedziesz w stanie rownie ladnie cos zripostowac jak ta "kretynka"
                            co "mnie bronila"....

                            i przy okazji- wez sobie relanium albo chociaz wypij herbatke z melisy..

                            Venus
                            • e_wik67 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 09:34
                              > Tak czy siak, moja pomylka wysiada przy twoim prostackim chamstwie :)
                              A moje chamstwo przy twojej głupocie;p
                              • venus22 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 09:42
                                >>>A moje chamstwo przy twojej głupocie;p<<<


                                napisalam tylko ze zrobilam pomylke, nie ze jestem glupia... ty widze
                                przyznajesz sama ze jestem chamka ;p

                                humor widze ci sie poprawia- relanium dziala :) ??

                                Venus


                                • venus22 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 09:42
                                  *jestes*



                                  V
                                • e_wik67 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 13:02
                                  > napisalam tylko ze zrobilam pomylke, nie ze jestem glupia...
                                  Jeszcze żaden głupiec nie przyznał się do swojej głupoty, czego jestes
                                  najlepszym przykładem.
                                  No, ale głupota nie boli, nic dziwnego, ze jej nie dostrzegasz u siebie;p
                                  • venus22 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 19:59
                                    eeee nudna jestes i ograniczona, zmienilabys plyte....
                                    a najlepiej daj juz sobie spokoj bo z nadmiaru emocji jeszcze wylewu
                                    dostaniesz przy tym kompie .....

                                    Venus
        • gato.domestico Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 23:05
          zalosny komentarz
          • the.main.gosc Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 09:23
            podobnie jak ty uwazam, ze lepiej by bylo, gdyby venus nie komentowala, a gdyby
            juz musiala to zrobic, to na poziomie swojej przeciwniczki. tylko... czy
            kazdemu latwo wspiac sie na szczyt chamstwa ?
            • venus22 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 09:28

              >>>tylko... czy kazdemu latwo wspiac sie na szczyt chamstwa ?<<<

              na taki na jaki sie wspiela e_wik67 ??? tego nikt nie przewyzszy....

              Venus
    • pestka86 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 09:26
      :)
      Włosy- szampon Elseve pomarańczowy10zł, odżywka Eseve pomarańczowa 12zł, jedwab
      Farouk 10zł, czasem wosk-Joanna- chyba 5 zł:>

      Twarz- żel do mycia twarzy 10 zł, płyn Afrodyta 3.50zł, krem Nivea Visage10zł,
      żel na "niespodzianki" 25 zł, tusz do rzęs Astor -16 zł, podkład Max Factor- 35
      zł, puder w kulkach, rozświetlający Avon- 25 zł,korektor antybakteryjny Soraya-
      12 zł, kredka do oczu Avon- 8 zł, cienie Lumene 35 zł, balsam do ust Yves
      Rocher- w promocji 6 zł:D, pomadka ochronna Rossman- 4 zł.
      edka Avon- 8 zł;>, cienie Lumene 30 zł

      Ciało- antyperspirant Dove-10 zł, mydło Dove- to zielone CUDNE!:)4 zł, balsam
      do ciała J&J 10 zł, czasem Ziaja Sopot-8zł

      Inne- golarki 3,50 zł, szczoteczka do zębów 10 zł, pasty ja nie kupuję;P,
      wkładek i podpasek też, woda perfumowana Eternity Calvin Klein- 220 zł, Mexx
      Pure Life Woman-120 zł, jeśli chodzi o paznokcie to zwykle 2 razy w miesiacu,
      albo czescie, zależy od stanu portfela umawiam się z kosmetyczka na manicure :)

      Ceny podałam w przybliżeniu. Powiem szczerze że większość z tych rzeczy,
      zwłaszcza do make-up, mam już długo:) np. puder w kulkach Avony z 2 lata,cienie
      Lumene z rok. Podkład kupuje u mnie mama, więc nie wydaje, szampony, odżywki i
      coś do mycia również:) nie odczułam choćby w tym miesiącu jakiegoś deficyty,
      spowodowanego kupnem kosmetyków. Zresztą w/w nie są kupowane u mnie w domu co
      miesiąc, chyba że pasta i mydło:)
    • oxy_gen_86 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 10:24
      A ja bede zlosliwa;P - czemu ma sluzyc ten watek? chcesz sie pochwalic czy wyzalic?

    • mikams75 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 10:56
      zaskoczyla mnie ta suma 350 przy uzywaniu tanich kosmetykow. To w ciagu roku
      jest juz kupa kasy! To ja juz swoich liczyc nie bede, bo bedzie za duzo i
      jeszcze zawalu dostane ;-) Kupuje drogie i tanie kosmetyki, ale jedno jest pewne
      - starczaja mi na bardzo dlugo - tusz, korektor, puder - kilka miesiecy. Lakiery
      tez, ale ok, kupuje sie inne kolory, jednak nie 12 w roku. Woda toaletowa -
      jedna na kilka miesiecy, mozna zalozyc, ze srednio wychodzi 60 na miesiac.
      Kremow i innych kosmetykow do twarzy tez nie zuzywam w miesiac.
      Innych rzeczy typu golarki, pasta do zebow, zel pod prysznic uwazam za
      "ogolnodomowe" tak jak plyny do mycia wanny i naczyn itp. No ale ok, na to tez
      musze kase wydac, jednak nie licze ze to tylko dla mnie.

      Co to pytania oxygen, czemu ma sluzyc ten watek powiem, ze uswiadomieniu ile sie
      wydaje miesiecznie na rozne mazidla. Mysle ze duzo, w skali roku nawet nie chce
      wiedziec.
      • oxy_gen_86 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 11:46
        mikams75 napisała:

        > Co to pytania oxygen, czemu ma sluzyc ten watek powiem, ze uswiadomieniu ile si
        > e
        > wydaje miesiecznie na rozne mazidla.

        Mika to ja wiem. Ale po co zakladac takie watki? Kogo to obchodzi ile pieniedzy
        wydaje miesiecznie na kosmetyki, ciuchy, ksiazki czy jedzenie?
        Rozumiem jakby autorka zalozyla watek: jakich kosmetykow uzywacie? (chociaz o
        tym tez juz bylo).

        Zajezdza mi "snobizmem"
        • jutka10 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 17:33
          Co ci zajeżdza snobizmem? Gdybym się tu chwaliła ile to ja na kosmetyki wydaje,
          kupno lakietu do paznokci za 10zł to snobizm? Woda toaletowa za 60zł to
          snobizm? Ja tu się niczym nie chwalę, zrobiłam wyliczenie moich wydatków na
          urodę i zachęcałam Was do tego samego. Dlaczego? byśmy uświadiły sobie ile ta
          to wszystko wydajemy. Chciałaby7m też wiedzieć ile na takie rzeczy wydają inne
          dziewczyny by móc to sobie porównać i byscie Wy między sobą to porównały. Tak
          trudno to ci zrozumieć? No ale zamiast fajnej dyskusji potraficie sobie tyklo
          ubliżać. Przykre
        • mikams75 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 22:26
          Baby sa po prostu ciekawskie, to nie najgorszy grzech, choc podobno najkrotsza
          droga do piekla :-D

          Niestety tego typu watki sprowadzaja sie do pyskowki, bo jak ktos wydaje wiecej
          to sie przechwala, jak za malo na mydlo to moze brudas itd.
          Watek sie rozwija podbnie jak watki typu co lepsze - tanie czy drogie. Konczy
          sie pyskowka i zagladaniem w portfel.
          Do mnie po przeczytaniu tej listy dotarlo, ze kupujac tanie i niezbedny rzeczy
          zbiera sie duza suma. Dobrze ze ktos za mnie to wyliczyl.
          • venus22 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 22:45
            a ja zauwazylam ze kupowanie "tanich" kosmetykow moze byc pozornie tylko
            takie tanie.

            Bo ja nie kupuje kremu albo szamponu co miesiac, jak kupie krem np. za 200zl to
            mi starcza na dluzej. moze te tansze rzeczywscie maja opakowania o mniejszej
            pojemnosci albo z innych powodow sa niewydajne.
            Kupilam np krem Redermic i uzywajac go czasem i dwa razy dziennie, mialam go
            dluzej niz 3 miesiace.
            Ile on kosztuje, 80zl? podzielic przez 3 wychodzi srednio 27 zl na miesiac.
            Moze czasem lepiej uzbierac na drozszy krem ale taki na jaki naprawde ma sie
            ochote.


            tak samo z kosmetykami do makijazu. drozsza szminke ktora kupilam w czerwcu mam
            do tej pory, choc na wykonczeniu.

            Venus
            • swinka_morska Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 11:46
              > tak samo z kosmetykami do makijazu. drozsza szminke ktora kupilam w czerwcu
              mam
              >
              > do tej pory, choc na wykonczeniu.
              >

              no to przeplacilas - ja kupilam tansza, tez w czerwcu i przy codziennym
              uzywaniu nie zuzylam jeszcze nawet polowy...
              • venus22 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 19:54
                >>>no to przeplacilas - ja kupilam tansza, tez w czerwcu i przy codziennym
                uzywaniu nie zuzylam jeszcze nawet polowy...<<<

                hahahahahahahahahahaha...

                tak tak zlotko, przeplacilam BO ty swoja zuzylas dopiero w polowie... :D

                Venus


                • swinka_morska Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 25.10.06, 12:33
                  masz jeszcze cos do powiedzenia?
                  po co wydawac kupe klasy na drogie gowna, skoro cos o tej samej a nawet lepszej
                  wydajnosci moze kosztowac pare razy mniej?

                  niestety uwazam, ze wszystkie rzeczy poczawszy od polowy asortymentu Max Factow
                  (glownie podklady w plynie i lipfinity) a juz na Diorze i jemu podobnych
                  markach konczac sa stanowczo nie warte swojej ceny... i niestety jak dla mnie
                  ta teoria potwierdza sie w 100%
                  • venus22 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 26.10.06, 03:25
                    Droga Swinko,
                    tak, jeszcze mam, dzieki za mila zachete do dyskusji,

                    Po pierwsze, skad mozesz wiedziec ze zaplacilam i przeplacilam?
                    moze przez "drozsza" mialam na mysli ze kosztowala wiecej niz $5, $6 co jest
                    tutaj tanio.... moze szminka jednak warta byla swojej ceny- w koncu liczy sie
                    nie tylko ilosc ale takze jakosc.... takze faktem jest ze starcza na dluzej niz
                    miesiac bo nawiazywalam do wypowiedzi autorki watku ktora pisze ze kupuje co
                    miesiac...

                    A to ze mojej szminki jest lub nie jest mniej niz twojej ktorej moze starczyc
                    ci kto wie?- na rok, to jeszcze nie oznacza ze "przeplacilam"... napisalam ze
                    jest na wykonczeniu, ale kto wie na jak dlugo jeszcze mi starczy. moze na
                    kolejne trzy miesiace? co nie jest zle..

                    poza tym, przypominam, liczy sie takze jakosc- jest to szminka optycznie
                    powiekszajaca usta, naprawde bardzo dobra i zamierzam ja ponownie kupic jak sie
                    skonczy ta co mam.

                    dlatego czasem warto wydac wiecej kasy na drogie i w mniejszej ilosci gowno.

                    Venus
            • mikams75 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 17:41
              wydajnosc kosmetykow z listy dziewczyny, ktora zalozyla watek tez wydaje mi sie
              podejrzana, ale mozna inaczej policzyc. Ona kupuje tani krem i zuzywa w miesiac,
              ktos inny kupuje drogi i zuzywa w kilka miesiecy. Na miesiac kwota przeznaczona
              na krem moze byc mniej wiecej taka sama. Wylac na siebie butelke wody toaletowej
              w miesiac to tez przesada, ale jesli dziewczyna przeznacza na to miesiecznie 60
              zl, to wychodzi na jedno co kupic jakas dobra droga wode toaletowa na kilka
              miesiecy.
              A tak juz na koniec - nie zauwazylam jeszcze zbieznosci pomiedzy cena a
              wydajnoscia kosmetyku. Jak dla mnie to wszystkie kosmetyki sa wydajne i
              starczaja mi na dlugo a kupuje i tansze i drozsze.
    • mroofka2 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 12:39

      gdybym wydawała 350 zł na sama urode+ jeszcze
      coś zjeść i sie ubrać, nie mówie o rachunkach, wypadach z przyjaciółmi, itp,
      to moje konto musiałoby byc zaopatrzone w solidny zapas
      kaski:)
    • othala76 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 12:45
      ja nie podliczam lepiej zeby szoku nie doznać ale wiem że sporo. Ale uwielbiam
      te wszystkie cudeńka więc absolutnie nie żałuję. A na mojej półce jest zarówno
      Ziaja jak i Lancome.Bo lubię i już.
      • ewab2507 ja również wolę nie podliczać :) 23.10.06, 12:52
        ale nie z powodu szoku, tylko dlatego, że zupełnie nie jest mi do niczego
        potrzebna taka wiedza. tak samo jak nie podliczam, ile wydaję na jedzenie, czy
        chemię gospodarczą. kupuję to, co jest mi potrzebne i już. nieważne ile na to
        wydaję.
    • bacha1979 Nigdy nie wyliczałam dokładnie, 23.10.06, 14:19
      bo i do niczego mi to niepotrzebne...
      Szczerze mówiąć nie wiem ile szamponu, żelu pod prysznic itp. idzie mi
      miesięcznie- zawsze mam ich kilka(zazwyczaj różnych).
      A co chwalenia się- była kiedyś na pewneym forum panna, która chwaliła się, że
      przez tydzień przed slubem chodziła na codzienne zabiegi kosmetyczne do
      kosmetyczki.
      Efekt?? No cóż- jak zobaczyłam jej fotki (z dnia ślubu rzecz jasna) to pierwsza
      myśl jaka mi przyszła do głowy- to jak ona wygląda na codzień bez takich
      zabiegów, skoro nawet to jej nie pomogło...
      • monica233 Re: Nigdy nie wyliczałam dokładnie, 23.10.06, 19:16
        no to teraz ja, a wiec:
        włosy:szamopn pokrzywowy 3 zł,odżywka 3,50zł

        twarz:krem nawilzający nivea 2,50 zł,żel do mycia twarzy aloesowy 15 zł,tusz do
        rzes 9zł
        puder antybakteryjny strzałka w dół 20 13 zł,błyszczyk do ust 8 zł,szare mydło
        1,50 zl

        ciało:balsam do ciała z lidla :)5 zł , żel pod pryszcznic z lidla 4 zł, płyn do
        intymnej ziaja 6 zł

        paznokcie:lakier bezbarwny 6 zł

        inne:maszynka do golenia 3 zł,pasta do zebów 15 zl,szczotka do zebów oral B 45
        zł,perfumka christopher dark podróba 23 zł,tampon z lidla 6 zł ,podpaski 3 zł

        no wiec wole kupowac jakies kosmetyki naturalne a szczegolne do wlosów i do
        twarzy i teraz mam sliczne piekne zdrowe włosy dzieki szamopnie pokrzywwoym i
        naparwde nietluszcza sie myje włosy co 5 dzien:)a np szampon z thimotei czy z
        dave strasznie sie tłuszcza wiec po co tyle kasy wywalic w błoto i tak to nic
        nieda:]tak samo z twarza uzywam zel aloesowy albo szare mydło:)naparwde
        dziewnyczy naturalne sa najlepsze!!!!Wiec w sumie chyba płace miesiecznie ponad
        100zł czy nawet mniej:)Powodzenia.Wiec chyba mi najtaniej wyszła kasa:] wiec
        niemufcie mi ze jestem bieda bo niejestem z kasa niemam problemu a szczwgólnie
        wiecej daje na ciuszki :)niz na kosmetykiPowodzenia:]
        • la_veuve_noire Re: Nigdy nie wyliczałam dokładnie, 23.10.06, 21:49
          Jestem pod wrażeniem, chociaż już różne rzeczy w necie widziałam...
        • panisiusia Re: Nigdy nie wyliczałam dokładnie, 24.10.06, 11:08
          Cóż za freestylowe podejście do nazw produktów. I słowa "perfumy".
    • arieska Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 14:46
      jutka10 napisała:
      > Twarz: żel do mycia 10zł, krem na noc 30zł, żel z aloesem 15zł, żel na
      > trądzik 10zł, tusz do rzęs 15zł, korektor 10zł, balsam do ust 15zł
      >
      Musisz uzywac bardzo niewydajnych kosmetykow. Nie wyobrazam sobie, zeby kremy
      wystarczyly mi tylko na miesiac,a juz zel do twarzy...kazdy "mecze" kilka m-cy.
      To niesamowice wydajny wynalazek. Tusz i korektor tez stanowczo na dluzej.
      Widocznie w temacie wydajnosci kosmetyk kosmetykowi nierowny.
      • fr-edza Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 17:36
        A mój mąz nazeka ze dużo wydaje na kosmetyki :P Muszę mu to koniecznie pokazać :D
        • arieska Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 17:41
          fr-edza napisała:

          > A mój mąz nazeka ze dużo wydaje na kosmetyki :P Muszę mu to koniecznie pokazać
          > :D
          >
          To doskonala metoda-jak zobaczy, ze "inni maja gorzej" to zacznie Cie z
          wdziecznosci na rekach nosic i doceni, ze zona taka "ekonomiczna" ;)
          • fr-edza Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 17:43
            Dokładnie to chodziło mi po głowie :P hehe
    • maga.m Re: moja uroda nic nie kosztuje 23.10.06, 20:58
      urode odziedziczyłam!!

      owszem, uzywam szamponu, balsamu czy tuszu do rzęs itd. ale to tylko zabiegi higieniczne tudziez drobne poprawki matki natury.

      jak sie jest paszczurem to i 3500 nie pomoze (chyba ze na hirurga, ale to troche za malo:p)

      P.S. kosmetyki kupuje nie czesciej niz co 3 miesiace (bez pasty do zebów, szamponu i mydla, bo to roznie) i nie wydaje wtedy wiecej niz 100 zl.

      inwestuje w sport i zdrowe odzywianie.

      • fr-edza Re: moja uroda nic nie kosztuje 23.10.06, 21:04
        Maga...coś Ci sie pomieszało...kosmetykow nie stosuje sie dlatego ze sie jest
        "paszczurem" :P
        • maga.m Re: moja uroda nic nie kosztuje 23.10.06, 21:19
          nic mi sie nie pomyslilo, chodziło mi o to, ze urode się ma, ze tak powiem, w genach.

          na nic się zda tusz do rzes za 300 zl jesli masz np krzywe zęby i wielki, garbaty nos. uroda to nie ilosc nalozonych na siebie kosmetyków.
          • maga.m Re: moja uroda nic nie kosztuje 23.10.06, 21:20
            pomyliło:)

            "pomyslilo" mi sie duzo rzeczy:p
          • fr-edza Re: moja uroda nic nie kosztuje 23.10.06, 21:23
            To co innego , tu się zgodzę ze nie wazne czy tusz srednio półkowy czy
            górno...jak zęwby krzywe czy żółte...
            Ale chodziło mi o ogolne kosmetyki , czyli zele do twarzy , ciała , kremy ,
            odzywki i szereg innych , bo niektórzy poprostu lubia o siebie dbać , poza tym
            zauwaz ze piekne kobiety bardziej dbają o siebie , te szare myszki mniej...
            • othala76 Re: moja uroda nic nie kosztuje 24.10.06, 18:04
              bo jak dbaja to są po prostu piekne!
          • panisiusia Re: moja uroda nic nie kosztuje 24.10.06, 11:12
            CO ma wygląd rzęs do zębów? Jeśli ktoś ma białe zęby to od razu znaczy, że ma
            piękne rzęsy?
            A, że tak podchwytliwie zapytam: jak się ma uroda do intelektu w takim razie?
      • panisiusia Re: moja uroda nic nie kosztuje 24.10.06, 11:10
        Co to jest "hirurg"?
    • hermina5 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 21:02
      zastanawia mnei jak komus tusz albo antyperspirant moze wystarczyć na miesiac -
      przy bardzo intensywnym uzytkowaniu to najkrócej dwa miesiące...
      • venus22 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 22:13
        >>>Jesli chodzi o Twoj blad, to akurat ten blad bardzo czesto sie zdarza<<,

        dziekuje bardzo,

        ale ja nie zrobilam bledu. uzycie 'by' razem lub osobno zalezy od kontekstu
        zdania, i w takim w jakim ja uzylam to zrobilam to prawidlowo.

        Tak samo "na biede sie nie cierpi" - alez mozna i tak napisac jak ja to
        napisalam.

        Bo jakbym napisala ze autorka "biedy nie cierpi" to ktos jeszcze pomysli ze
        jej.. nienawidzi :))) ( co tez moze byc prawda)

        >>>Na szczęscie znalazła się laska pocieszycielka, która - jak wszyscy mogli
        zobaczyć - miała coś ciekawego do powiedzenia<<

        no widzisz jak kokoszki zawrzaly :)
        ja tez uwazam ze ten "szary wpis' to popisywanie sie.

        Venus





        • malinoweciacho Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 15:51
          Nie moge sie powstrzymac ;-) - akurat mozna by zawsze piszemy oddzielnie,
          niezaleznie od kontekstu.
    • gato.domestico Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 23.10.06, 23:00
      antyperspirant 20zl, perfumy 250zl, krem-dzien/noc-okolo40zl szt, krem do rak
      10zl,szampon20zl, odzywka 20zl, zel pod prysznic 15zl, scrub 20zl,zel do hig
      intymnej 20zl,tonik 30zl, zel do mycia twarzy 20zl zel do wlosow 30zl,
      nablyszczacz 30zl, zel do prostowania 18zl, lakiery okolo 30zl/szt, tusz 40zl,
      cienie 35/szt,zmywacz 10zl krem do stop15zl, sol do kapieli 30zl...cholera jest
      tego fulll! ale nie zuzywam tego w ciagu miesiaca
      • kanimo8 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 00:03
        kupuje co miesiac:
        2 X balsam do ciala-ok30zl
        2 X krem na noc-ok 30-50zl(jak Wam wystarcza krem na kilka miesiecy????:))
        1 X krem na dzien-ok 20-40zl(zalezy)
        mleczko do demakijazu-ok 6zl(ziaja-rozowa)

        szampon+odzywka-ok20zl
        nie pisze o takich rzeczach jak mydlo,pasta ,plyny do kapieli itp bo to uzywa
        cala rodzina i nie kontroluje "jak schodza".
        kupuje raz na trzy miesiace:
        maseczki(oczyszczajaca,nawilzajaca)-ok30zl
        plyn do mycia twarzy-ok 15zl
        plyn do higieny intymnej-ok 15zl
        dezodorant -ok 10zl (zawsze ten sam "lady speed stick")
        kupuje raz na pol roku lub rzadziej...:
        podklad-zalezy jak stoje finansowo teraz mam City Matt za ok 17zl:)
        (czasami kusze sie na gorna polke;))
        puder w kamieniu-ok60zl-od kilku lat tylko Visible lift(juz wycofuja:((((
        roz -ok 40zl-tez Loreal
        tusz do rzes-ok 50zl MF 2000cal(juz nie pamietam ceny!)
        baza pod podklad-teraz Sephory za ok 40zl
        perfumy"Tendre Poison" niezmiennie..- "wymuszam";)











        • komyszka Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 06:49
          "jak Wam wystarcza krem na kilka miesiecy????"- a mnie dziwni jak moze
          wystarczyć na miesiąc??? kupuje zazwyczaj 50 ml i nie wiem ile musiałabym tego
          kłaśc zeby zuzyc słoiczek w 30 dni. przy regularnym stosowaniu raz dziennie (np.
          na noc) krem starcza mi spokojnie na 2-3 miesiące. samruje buzię i szyję. nie
          oszczędzam. i starcza spokojnie. teraz mam na tapecie Olaya od ok 2 miesiecy.
          zuzyta polowa opakowania- które mówiac szczerze "męczę" ale regularnie i sumiennie.
          • sloneczna.dziewczyna Biedna studentka? 24.10.06, 07:34
            Nazywanie siebie "biedną studentką" przy wydawaniu 350 zł miesięcznie na same
            kosmetyki zakrawa mi na hipokryzję, sorry.
          • kanimo8 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 12:50
            komyszka napisała:

            > "jak Wam wystarcza krem na kilka miesiecy????"- a mnie dziwni jak moze
            > wystarczyć na miesiąc??? kupuje zazwyczaj 50 ml i nie wiem ile musiałabym tego
            > kłaśc zeby zuzyc słoiczek w 30 dni. przy regularnym stosowaniu raz dziennie (np
            > .
            > na noc) krem starcza mi spokojnie na 2-3 miesiące. samruje buzię i szyję. nie
            > oszczędzam. i starcza spokojnie. teraz mam na tapecie Olaya od ok 2 miesiecy.


            nie wiem...na noc krem(50ml) wystarcza mi na dwa tyg...:)
            probowalam "oszczedzac",ale wtedy nie czulam ,ze krem "dziala"...
            mam raczej sucha cere w kierunku mieszanej,
            moja skora wszystko chlonie...nie mam wypryskow (juz nie ten wiek!;)),
            czesto slysze:"co robisz,ze masz taka cere???";))
            moze to kwestia ilosci (nie jakosci!:) tego co wklepuje od...20 lat?;)









            • komyszka Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 13:18
              tutaj po czesci jest w stanie przyznac racje. dziewczyny z suchymi cerami moga
              zużywac smarowidła szybciej. ale wydaje mi sie ze:
              -albo Twoja cera wrecz WRZESZCZY :s.o.s. skoro musisz zużywac tyle kremu aby nie
              czuć dyskomfortu
              - albo krem jakiego używasz nie jest odpowiedni dla Twoich potrzeb?
              moze warto byłoby zastanowic sie nad jakims serum albo zabiegami kosmetycznymi i
              dopiero uzyskany efekt podtrzymywac kremami. bo mówiąc szczerze tymi 2
              tygodniami to az mnie w kanape wbiłąś;):) jakby nie patrzec nawet najlepsze
              kremy to kupa chemii a zaaplikowac sobie dawke miesieczną (niech juz bedzie;P) w
              14 dni toż to prawdziwy hardcore:)......
              • kanimo8 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 17:58
                komyszka napisała:

                > tutaj po czesci jest w stanie przyznac racje. dziewczyny z suchymi cerami moga
                > zużywac smarowidła szybciej. ale wydaje mi sie ze:
                > -albo Twoja cera wrecz WRZESZCZY :s.o.s. skoro musisz zużywac tyle kremu aby n
                > e
                > czuć dyskomfortu
                > - albo krem jakiego używasz nie jest odpowiedni dla Twoich potrzeb?
                > moze warto byłoby zastanowic sie nad jakims serum albo zabiegami kosmetycznymi
                > i
                > dopiero uzyskany efekt podtrzymywac kremami. bo mówiąc szczerze tymi 2
                > tygodniami to az mnie w kanape wbiłąś;):) jakby nie patrzec nawet najlepsze
                > kremy to kupa chemii a zaaplikowac sobie dawke miesieczną (niech juz bedzie;P)
                > w
                > 14 dni toż to prawdziwy hardcore:)......


                hardcore...mowisz...;)
                moze...biorac pod uwage,ze "smaruje" sie od 20lat(!!!) i nie przywiazuje sie
                szczegolnie do jednej,marki,kremu to mozesz sobie wyobrazic ile wyprobowalam
                tych specyfikow (kremy,serum,ampulki...:)!
                bylo tego...bylo...w przedziale cenowym od 10 do 200zl...!
                ale juz dawno przestalam wierzyc w gornopolkowe "cuda" ...chociaz opakowania
                maja piekne,trzeba przyznac...;)
                kupuje tylko intensywnie nawilzajace,przeciwzmarszczkowe,odzywcze,
                z wit C...przetestowalam wiekszosc polskiej produkcji,
                Lorealy,Garniery itp tez...oczywiscie mam kilka "ulubionych",
                ale jak zobacze cos nowego to musze przetestowac;)
                nie interesuja mnie kremy matujace,ktore mi nie sluza...
                generalnie nie narzekam na swoja cere...wciaz jest swieza,zdrowa...,
                ale nie oszukujmy sie... to nie tylko kremy dzialaja...:)







        • mantha Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 12:46
          2 X balsam do ciala-ok30zl

          ja kmozna zużyć 2 balsamy do ciala w ciagu miesiaca, zakladajac ze standartowy
          ma ok 300 ml, czesto wiecej???
          matko swieta - chyba jestem niezwykle zaniedbana, bo mi butla starcza na ok 2
          miesiace...
          • beniusia79 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 13:52
            kupuje drozsze niz ty kosmetyki, ale jakos starczaja mi one na dluzej i miesiecznie wydaje na siebie duzo mniej niz ty (lacznie z fitness), chyba bym z torbami poszla gdybym tyle kasy wydawala miesiecznie... piszesz, ze jestes biedna studentka... zdajesz sobie sprawe, dla niektorych ta suma to pol wyplaty? cos mi sie tez wydaje, ze nie jestes jeszcze na swoim. chyba, ze masz dobrego sponsora :-)
            • jutka10 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 22:29
              Z tym sponsorem to lekkie przegięcie. Utrzymuję się sama i kosmetyki kupuję za
              własne, uczciwie zarobione pieniądze.
    • ap85 [...] 24.10.06, 13:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • e_wik67 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 13:53
        > Za udziam w sądzie można wygrać różne rzeczy.
        Dotychczas jedną z nagród za pobyt w sądzie było więzienie. A który sąd masz na
        myśli? Grodzki, wojewódzki czy moze najwyższy?
      • arieska Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 14:07
        ap85 napisała:
        > Za udziam w sądzie można wygrać różne rzeczy. A najlepiej będzie jak sama
        > sprawdzisz.
        >
        Nie strasz ludzi sądami! Chyba, ze o przeprowadzenie sondy sie rozchodzi,a to
        juz insza inszosc.
        • lhasa Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 20:39
          Ja nawet nie staram się podliczyć moich miesięcznych wydatków na kosmetyki bo
          trudno mi to wszystko ogarnąć - cierpię na chroniczny brak zorganizowania swoich
          wydatków. Bywa, że przez kilka tygodni nie kupuję nic, by następnie rzucić się
          na drogerię ;-)Ponadto już nawet nie liczę nieplanowanych zakupów-zawsze jakaś
          nowość mnie skusi :-)A na mojej półce są kosmetyki w przedziale cenowym od 1 zł
          do 500 zł(za sztukę):-)

          Co do wydajności - dla mnie kosmetyki są zawsze za wydajne i szybko mi się nudzą
          :-)A propos - czytałam kiedys na wizazu recenzję mydła w kostce, w której
          dziewczyna napisała,że przy codziennym 2-krotnym myciu twarzy mydło skończyło
          jej się w tydzień !!! Uśmiałam się przy tej recenzji, bo to fizycznie niemożliwe
          :-)
    • jo_anna75 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 21:23
      Kurcze, wydaje mi się, że każdy wydaje tyle, na ile go stać! Ja pewnie jeśli
      bym doliczyła do kosmetyków koszt comiesięcznych wizyt u fryzjera i kosmetyczki
      wyszło by duzo wiecej, ale to jest moja sprawa i nikomu nic do tego. Jeśli bedę
      miała możliwość to pewnie wydam na siebie jeszcze więcej!
      • venus22 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 24.10.06, 22:01
        >>>Kurcze, wydaje mi się, że każdy wydaje tyle, na ile go stać<<<<

        nic dodac nic ujac.. jak kogos spokojnie stac na tusz lancom za 115 zl to nie
        biadoli jak okaze sie niewypalem. najwyzej niezadowolony wzruszy ramionami i
        wiecej nie tego nie kupi....

        Venus
    • bruxellka77 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 25.10.06, 12:17
      Chyba mnie zlinczujecie, ale niech tam, sama jestem ciekawa ile kosztuja mnie
      kosmetyki:
      -serum pod oczy z kawiorem La Praire: 350 zl (starcza na grubo ponad pol roku)
      -serum do twarzy z kawiorem La Praire: 400 zl (j.w.)
      -serum na roszerzone pory Chanel: 200 zl
      -kapsulki Elizabeth Arden: 350 zl
      -krem nawilzajacy La Praire: 400 zl
      -butelka perfum: 300 zl
      -peeling + maseczka Este Laudeer: 400 zl
      -odzywka do wlosow: 120 zl (niestety starcza na krotko)
      -maseczka do wlosow: 50 zl
      -pasty do zebow: 100 zl rocznie (kupuje dobre, drogie pasty, moim zdaniem
      wychodzi taniej niz dentysta)
      -drobiazgi (dezodoranty, mydla, etc) - nie wiem, ok. 500 zl rocznie?

      W przyblizeniu wychodzi 400zl miesiecznie, bez kolorowki, ale maluje sie
      sporadycznie, nie uzywam podkladow, bo nie musze.

      Jak myslicie warto tak wydawac pieniadze?

      Dodam jeszcze, ze wszystkie ceny sa ze stref wolnoclowych, bo tylko tam kupuje
      kosmetyki. Kupuje je wtedy hurtem, a zakupy sa przemyslane, z kartka i kilkoma
      wariantami na wypadek gdyby czegos nie bylo. Dostaje tone probek.
    • rzesa20 Re: Tyle kosztuje moja uroda:) 26.10.06, 00:25
      naprawdę to wszystko starcza ci tylko na miesiąc??? nie wierzę!:)
      te kosmetyki które wymieniłaś starczają mi od misiąca (kosmetyki typu wkładki,
      podpaski, golarki) do pół roku(typu podkład, lakier do paznokci, bo przecież nie
      maluję się zawsze tym samym;), wszelkiego rodzaju kremy, perfumy). ja mam
      wszystkiego po kilka, więc może dlatego na tak długo mi starcza hmm
Inne wątki na temat:
Pełna wersja