Poważny urodowy problem a męzczyzna zycia

30.10.06, 17:03
Dziewczyny mam poważny problem. Mam 24 lata, od 1,5 roku jestem w stałym,
poważnym związku. Kocham mojego mężczyznę a on mnie. Nie mieszkamy póki co
razem. Rzecz w tym że być może niedługo to nastąpi. Nie jestem piękna kobietą
ale do perfekcji opanowałam sztukę kamuflażu. Włosy farbuje co miesiąc, jeśli
ich po myciu nie ułożę to wyglądają strasznie. Mam małe oczy i aby jakoś
wyglądać musze przynajmniej wytuszować rzęsy. mam trądzik na twarzy ale
perfekcyjnie go maskuję. Mam całkiem spory celulit, choć jestem szczupła z
tego powodu nasze intymne spotkanie odbywaja się przy specjalnym oswietleniu:)
No i martwie się że jak juz razem zamieszkamy i wijde z łazienki bez
makijażu. ułożonych włosów i zobaczy w pełni moje zakompleksione ciało to się
przerazi. Wiem że jaki mnie kocha to powinien akceptować i na pewno mi nic
przykrego nie powie ale wiem ze troche sie rozczaruje. Co wy na to?
    • skorpionica11 Re: Poważny urodowy problem a męzczyzna zycia 30.10.06, 17:23
      za bardzo sie przejmujesz
      jesli bedzie to mu bardzo przeszkadzało to najwidoczniej nie kocha cie
      Faceci którzy kochaja swoje kobiety uwazaja, ze ich cialo jest piekne zwłaszcza
      naturalne

      p.s. polecam wizyte u kosmetyczki a nie nakladanie tonu purdu(bo to ochydnie
      wyglada) zacznij cos dzialac aby miec mniej kompleksów
      • magda_555 Re: Poważny urodowy problem a męzczyzna zycia 30.10.06, 18:19
        Powoli przyzwyczajaj faceta do swojego naturalnego wyglądu. Jestem pewna, ze tak
        strasznie nie wyglądasz, jak Tobie się wydaje, ale facet rzeczywiście moze byc w
        szoku widząc wszystko naraz bez kamuflazu, Tobie też bedzie łatwiej
        pokazując(oczywiscie nie specjalnie, ale przy jakiejs okazji) np. cellulit na
        udach mając makijaż i ułozone włosy, niz będąc rozczapirzoną i bez makijażu.
        • maartha Re: Poważny urodowy problem a męzczyzna zycia 30.10.06, 18:44
          Powoli odsłaniaj swoje niedoskonałości, na pewno nie jest tak strasznie ;)
      • pufflet Re: Poważny urodowy problem a męzczyzna zycia 31.10.06, 08:20
        Ten facet z sygnaturki nazywa sie WILDE.
    • maggi9 Re: Poważny urodowy problem a męzczyzna zycia 30.10.06, 18:50
      truskawkowa3 napisała:
      Mam całkiem spory celulit, choć jestem szczupła z
      > tego powodu nasze intymne spotkanie odbywaja się przy specjalnym oswietleniu:)

      O matko, że też nie wpadłam na taki pomysł :D
      Dla mnie aż taki kamuflaż zakrawa na lekkie szaleństwo.Sama mam cellulit i to spory ale, żeby sie specjalnie oświetlać to bym nie pomyslała:)
      Zresztą żaden facet nie uciekł widząc mnie nago.

      A tak na serio zacznij sie "odkrywać" po kawałku.Zrezygnuj raz z makijażu albo z oświetlenia.Jeśli facet jest normalny to zrozumie bądź nie zwróci na to wiekszej uwagi.
      • goncia11 Re: Poważny urodowy problem a męzczyzna zycia 30.10.06, 22:33
        Jeżeli Ciebie naprawde kocha, to uwiez mi nie bedzie mu to przeszkadzało.A
        myśle, że przesadzasz-ja tez tak panikowałam na początku.
    • heart_of_ice Re: Poważny urodowy problem a męzczyzna zycia 30.10.06, 22:40
      ojej, to ani razu nie zostal u ciebie (albo ty u niego) na noc?
      nie byliscie razem na wakacjach ani na weekend chociaz? wlasnie w takich
      sytuacjach facet sie przyzwyczaja to mniej idealnego wygladu:)
      poza tym - nie przejmuj sie, po pierwsze faceci nie zwracaja uwagi na takie
      drobiazgi jak umalowane oko (ja nieraz slyszalam, ze bez makijazu wygladam duzo
      lepiej, chociaz to nieprawda:D), rozczochrana fryzura tez potrafi zachwycic...:)
      zreszta, myslisz, ze zawsze i wszedzie masz idealne wlosy? na pewno nie -
      wystarczy, ze wyjdziesz na listopadowy wiatr albo pojdziecie do lozka:))

      a celulitu moze nie zauwazy, niektorzy nie wiedza, co to takiego:)

      Pauli
      --
      bywam na Łysej Górze:)
    • castr0 Re: Poważny urodowy problem a męzczyzna zycia 30.10.06, 22:50
      Jest tak jak mówią dziewczyny. Jak Cie kocha to nie będzie mu przeszkadzało, że
      masz niedoskonałości estetyczne. Dopiero z czasem jak już się oswoi z sytuacją
      to może zacząć zwracać uwagę na takie rzeczy jak pryszcze itp. no bo każdy facet
      lubi mieć ładną dziewczynę. Ale w sumie do tego czasu to zdążysz rozwiązać ten
      problem tak jak mówią koleżanki.
      • szanania Re: Poważny urodowy problem a męzczyzna zycia 30.10.06, 23:00
        Podobno celulit jest to takie niebywałe coś, co widzą wyłącznie kobiety, a co
        znika pod wzrokiem mężczyzn ;) Nie przejmuj się. Ja zawsze wkurzam się na
        mojego męża, który prawi mi komplementy dokładnie wtedy, gdy mam stos plamek na
        twarzy po jakiś tam wypryskach i nizbyt śweże włosy. A już gdy jestem
        kompletnie zmęczona, ma okres i w dodatku podrapał mnie królik - dla mego
        mężczyzny jestem najpiekniejsza. Nie pojmuję, jak to się dzieje! NIGDY nie
        powiedział mi komplementu wtedy, gdy według siebie naprawdę ładnie wyglądałam.
        Podobno faceci po prostu nie widzą 99% defektów, którymi my się zamartwiamy.
        • ann.maria Re: Poważny urodowy problem a męzczyzna zycia 30.10.06, 23:19
          nie wiem na ile cie to pocieszy, ale powiem ci, ze on o tym wszystkim i tak
          wie;) to nam sie tylko wydaje, ze jak sie pomalujemy, odpowiedno ubierzemy, to
          caly swiat mysli ze jestesmy ladniejsze. prawda jest taka, ze przed meskim
          okiem nic sie nie uchowa i zarowno twoj tradzik jak i celulit juz sobie zapewne
          zdazyl obejrzec, przemyslec;p i pewnie tez ZAAKCEPTOWAC !!!
        • maggi9 Re: Poważny urodowy problem a męzczyzna zycia 30.10.06, 23:23
          No cóż musze przyznać, że mój ma tak samo.
          Jak sie ubiore, umaluje i uczesze to nie zwraca na to większej uwagi.Za to komplementy sie sypią jak właśnie wstaje z łóżka, sprzątam mieszkanie w wymiętolonym dresie i tym podobnych sytuacjach.
          • myshen82 Re: Pomojważny urodowy problem a męzczyzna zycia 31.10.06, 03:01

            • beniusia79 Re: Pomojważny urodowy problem a męzczyzna zycia 31.10.06, 08:47
              wcale bym sie nie zdziwila, gdyby twoj mezczyzna nawet nie zauwazyl, ze jestes bez makijazu. jesli masz rzeczywiscie problem ze skora to wybierz sie do dermatologa albo kosmetyczki. jest mnostwo preparatow i zabiegow, ktore pomagaja zwalczyc tradzik. a jesli chodzi o pomaranczowa skorke, to zaloze sie, ze nie zauwazy jej wcale. ponoc faceci zupelnie inaczej patrza na kobiety niz kobiety na kobiety, nie widza wielu mankamentow urody, wiec nie przejmuj sie na zapas :-)
    • sabriel Re: Poważny urodowy problem a męzczyzna zycia 31.10.06, 09:41
      Jak mu sie pokazujesz za kazdym razem odpicowana to może faktycznie sie zdziwić
      jak cie zobaczy w stanie naturalnym.Dlatego możesze go małymi kroczkami
      przygotowywać żeby później szoku nie było ;)))
    • spragnienie Re: Poważny urodowy problem a męzczyzna zycia 31.10.06, 10:04
      Nie martw sie. Wiekoszosc mezczyzn zna termin cellulit, nic ponad to. Jak Cie
      kocha to nawet pryszcz go rozczuli. Bo kocha sie pomimo;-).
      JA mialam ten sam problem. Jak ja sie pokaze bez makijazu???? Ladnej fryziry???
      Przyszlo to zupelnioe naturlanie. On nie widzial swiata poza mna;-). Glowa do
      gory!!! Jestes piekna!!!!!
    • justa_79 Re: Poważny urodowy problem a męzczyzna zycia 31.10.06, 10:31
      tytuł wątku sugeruje, że masz co najmniej trwałe uszkodzenie ciała. cellulit,
      który ma ok. 90% kobiet i parę innych bzdur nazywasz poważnym problemem? to
      chyba nie miałaś nigdy poważnych problemów. poważnym związkiem nazywasz
      sytuację, kiedy facet nie widział Cię nigdy bez makijażu? planujesz życie z
      kimś, kogo posądzasz, że najważniejsza jest dla niego powierzchnowność?
      poważnie to Ty się musisz zastanowić nad sobą i nad swoim związkiem. zwróć
      czasami uwagę na innych ludzi i ich naprawdę poważne problemy, może wtedy
      nabierzesz trochę dystansu do swojego wyglądu.
      • pomidorekk Re: Poważny urodowy problem a męzczyzna zycia 31.10.06, 11:26
        chyba troszkę za ostre słowa z "ust" Justy.
        Dziewczyna ma problem na miarę swoich problemów. Nie jej wina że , że jej
        problem nie jest tak powazny (nie chce używac słowa "błahy").
        Generalnie ja ją rozumiem. Nie oceniajamy jej związku nie znając go.
        Powiem tak: ja tez miałam podobne obawy tzn, troche wstydziłam się swojej
        twarzy (blizny po trądziku) i nie wiedziałam jak się chłopak ustosunkuje. (po
        pół roku znajmości zamieszkalismy razem) Bo kochac kocha, ale róznie może
        zareagować. Mój nie zwraca uwagi na moje niedoskonałości, nie zauważa nowych
        pryszczy. Takie rzeczy nie maja znaczenia w pewnym momencie.Ja nie widzę jego
        brzuszka i krzywych zębów:)
        Twój facet pewnie też ideałem nie jest:)
        Pozdrawiam
    • barbie26 Re: Poważny urodowy problem a męzczyzna zycia 31.10.06, 12:50
      a może on również obawia się odkryć swoje niedoskonałości urody ? ;)Nie przejmuj
      się!
      • aliennis Re: Poważny urodowy problem a męzczyzna zycia 31.10.06, 13:06
        Mojemu mężowi najbardziej podobam się bez makijażu (chociaż wcale mocno się nie
        maluję)i w zwykłej koszulce ,jeansach..
        • justynnka Re: Poważny urodowy problem a męzczyzna zycia 31.10.06, 13:27
          a moze najprościej , najskuteczniej i najlepiej wziąc się ostro za siebie a nie
          uzalać sięna forum. pozatym - wbrew pozorom faceci slepi nie są.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja