Dodaj do ulubionych

odchudzające się-palec do góry;)

    • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 08:42
      no i jak z tym naszym odchudzaniem dziewczyny? a raczej powinnam powiedzieć
      utrzymywaniem zdrowego stylu życia... właśnie zajadam moje śniadaniowe jabłko i
      jak zwykle rano włączyłam forum.gazeta.pl. przez Święta nie przytyłam, ale też
      nie schudłam, a w domu na wieszaku mam spodnie, które kilka lat temu nosiłam, a
      teraz ciągle się jeszcze nie dopinają mimo, że ubyło mi centymetrów tu i
      ówdzie. zmieszczenie się w te spodnie jest moim celem :) ale powoli powoli...

      pozdrawiam :)
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 09:21
        cześć Ewa
        ja przez Święta dochrapałam sie 1 kg, ale wyćwiczyłam do Nowego Roku, zauważyłam
        że mam wiekszy apetyt od paru dni, ale nie dam się od piatku zaczynam chodzić na
        zajęcia aerobowe im mam wiecej na głowie zapominam o jedzonku
        moje postanowienie musze zrealizować
        pozdr
      • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 09:42
        Cześć Dziewczyny:) nie wiem czy przytyłam pzrez święta bo się nie ważę, ale na
        pewno nie schudłam:) z grzechów popełniłam następujące: po wigilii dwa kawałki
        czeskiego i jeden piernika a w sylwestra kilka ciasteczek: delicji, pierniczków
        i piegusków. Ćwiczyłam 30 grudnia a potem dopiero wczoraj ale jestem z siebie
        taka dumna jak pokonuje swoje lenistwo i notoryczny brak czasu, naprawdę.
        Ciagle jestem chora ale teraz mam głównie kaszel a gardło mnie już nie boli.
        Może błędem jest to że jeżdzę przy otwartym oknie i mnie przewiewa? na
        sylwestrze tak się wytańczyłam że do dzisiaj bola mnie boki przy biodrach i
        ledwo chodzę i ręce na górze oraz z tyłu między łopatkami - to chyba od
        obrotów.
        dziewczyny znalazłam świetny patent na jedzenie w pracy choc pewnie ewa uzna że
        to bardzo kaloryczne. Moja ciocia dała mi kilka słoików antonówek smażonych
        prawie bez cukru, takich z przydomowego sadu i robię z nich dwa nalesniki które
        rano podgrzewam, wkładam do pojemnika i jem w pracy takie zimne ale jak super
        smakują.
        DRugi sposób to chodzenie w dopasowanych ciuchach do pracy, normalnie za to
        odkrycie powinnam dostać Nobla! Odkąd zaczęłam ubierac sie w dopasowane ubrania
        hamuję się z jedzeniem w pracy bo wiem że nie dałabym rady usiedziec za
        biurkiem. A do tej pory myślałam że metodą jest zakładanie workowatych spódnic
        ukrywających spódnic. Nic bardziej mylnego. Dobrze dobrana, nieopięta
        oczywiście marynarka i spódnica to jest to! Co prawda jeszcze nic nie shcudłam
        ale czuję się lepiej. Odkryłam także wodę mineralną z cytryna ale musi być ze
        skórką która 2-3 godziny moczy się w szklance z tą wodą, cytryne oczywiście
        wyparzam wrzątkiem. Bardzo mi smakuje taka woda. ZAuważyłam tez że kawa trochę
        zmniejsza apetyt ale problem w tym że ja niespecjalnie lubię kawę. To tyle na
        razie:)
        • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 11:18
          Madziu Kochana... że ja niby mam uznać antonówki własnej roboty za kaloryczne??
          Boże, jaka ze mnie musiała gdzieś po drodze zrzęda wyleźć :):) jestem
          przekonana, że naleśniki, o których pisałaś, chociaż pewnie kalorii trochę
          mają, są zdrowe i pożywne, a Ty masz spokój z apetytem na słodycze :):) więc
          można sobie pozwolić na takie rarytasy... moja mama też robi takie antonówki,
          ale zupełnie bez cukru. są świetnym dodatkiem również do mięs, z odrobiną soli,
          majerankiem i czosnkiem.

          mnie też duma rozpiera z powodu przełamywania zmęczenia i szukania czasu na
          codzienną gimnastykę... czasem mi się zwyczajnie nie chce, ale gdy już się
          wymęczę jestem szczęśliwa, że nie zrezygnowałam. Japończycy mówią, że na
          zmęczenie głowy najlepsza jest ciężka fizyczna harówka i w moim przypadku to
          się sprawdza.

          jeśli chodzi o dopasowane ubrania, to popieram na milion procent. ode mnie
          również Nobel dla odkrywców tego patentu :):)
          • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 11:33
            Ewa nie uważam Cię za zrzędę, tylko jak czytam czasami jak Ty mało jesz np. w
            pracy to ja mam wrażenie że pochłaniam jedzenie a nie zjadam. Naleśniki z
            jabłkami sa kompromisem bo sa mniej kaloryczne niz naleśniki z serem które tez
            uwielbiam:) Jesli chodzi o inne wykorzystanie jabłek to bardzo smaczna jest
            watróbka z jabłkami, jak ktos lubi watróbkę oczywiście.
            To że na stres psychiczny najlepszy jest ruch wmawiała mi zawsze moja mama i to
            prawda, ale ja prawie w ogóle nie ma wolnego czasu i kusi mnie żeby zamiast
            jeździć 40 minut na rowerku np. zrobic sobie odzywke na włosy z żółtka i olejku
            rycynowego a na twarz jakąś glinkę i popatrzeć w sufit, posłuchac ciszy...
            Poza tym zauważayłam że nie lubie ćwiczyć jak mąz jest w domu. Może dlatego że
            wtedy się czuję tak antykobieco?
            • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 12:32
              to nie Ty Madziu nazwałaś mnie zrzędą :):) tylko ja sama... i wcale nie uważam,
              że Ty jesz za dużo. to raczej ja odkąd pamiętam zawsze jadłam raczej
              niewiele... inna rzecz, że przeważnie nie jadłam właściwie, no i nie ruszałam
              się wcale... dużo, to ja potrafię zjeść tylko makaronu, albo naleśników, czy
              innych pierogów. tyle, że ja raczej wszystko na słono wolę.

              co do wątróbki z jabłkami... to uwielbiam, szczególnie drobiową, obtoczoną w
              mące i szybko obsmażoną na sklarowanym maśle na dużym ogniu. jabłko
              przygotowuję oddzielnie w rondelku. oddzielnie też duszę cebulę. do tego
              kartofle puree... cud miód jedzonko :):):)
    • armos Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 11:47
      witajcie dziewczyny. Ja dziś na sniadanie zjadłam płatki kukurydziane corn
      flakes z mlekiem do tego 6 orzechow włoskich. Godzine pozniej 30 min
      maszerowałam w miejscu przy otwartm oknie( niestety nie mam gdzie biegac:/). Po
      czym zrobilam zestaw cwiczen callanetics(40min) Po treningu zjadłam 100g bialego
      twarogu i pol pomidora. Czuje sie nawet dobrze;) Moim celem jest wyszczuplic uda
      i posladki jestem typowa gruszka gore mam chudą gorzej z dołem.. A wam jak
      idzie? Dzis na obiad planuje zrobic duszone warzywa z piersią z kurczaka... ;)
      Pozdrawiam
    • jonajona Re: odchudzające się-palec do góry;) 03.01.07, 15:17
      hallo

      Dziewczyny, przeczytalam dziś niemal cale forum. Po swiętach i ja chce się
      dołaczyć, przybylo mi przez te dwa lata z 10 kg. dodatkowych. Nie jestem jakaś
      strasznie gruba ale czuje się ociężała potwornie. Od wrzesnia ćwiczę ale nie
      wiele mi to daje bo wielka moją słaboscią są słodycze i smazone ( mogłabym dac
      sie pokroić za smażone ). Dlatego wraz z Nowym Rokiem, mam Wielkie
      postanowienie schudnąć TAK NAPRAWDĘ. Gofero ogromną prośbę mam o cudowne
      przepisy, troche sobie skopiowalam ale podejrzewam, ze masz wiecej takich
      nietuczących i prędkich do przygotowania perełeczek. :) Z góry dziękuję, mysle,
      że moje niepowodzenia właśnie z tego sie wzieły, że nie mam pomysłu na
      jedzenie.. oczywiście jadam ciemne pieczywo, niewiele makaronów i ryżu za to
      dużo ryb i warzyw ale ostatnio te święta i jakis kryzys mnie jedzeniowy dopadł
      i sam chleb z kabanosami jadłam - podle się czuję. Dlatego prosze o wsparcie i
      czytam Was dalej i trzymam kciuki za siebie i oczywiście za Was. Pozdrawiam
        • jonajona Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 09:14
          Wielkie dzieki gofera
          To ja sie pochwalę, że wczoraj popelnilam sałatjke z kukurydzy papryki i
          czerwonej fasoli z odrobinka fety i czosnkiem i tuńczykiem :) Miałysmy z
          dziecięciem na obiad o 18.00 a dzis mam w pracy. Cóż, wspołpracownicy jakos
          czosnek przetrwaja, zjem przed wyjsciem z pracy. Ach, i kupiłam sliwki suszone
          i zjadłam wczoraj, a dzis 3 kromeczki z serkiem na sniadanko i dwie mandarynki
          i zielona herbata.

          Na ćwiczenia muszę zapisać się od 10, wyplatę wtedy dostaję.
          Pozdrawiam
                • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 10:05
                  hej dziewczyny :) przybywa nas widzę :) zawsze, to motywacja większa, gdy się
                  czyta o czyichś osiągnięciach.

                  ja wczoraj wymęczyłam się do upadłego, ale zadowolona byłam z siebie, że nie
                  wiem :):)

                  na obiad zjadłam pyszną zupę z cukinii, sałatę lodową z pomidorem i zieloną
                  papryką i pół pełnoziarnistej ciabatty. pycha :) później zjadłam parę suszonych
                  śliwek i wypiłam kieliszek czerwonego wina :) w końcu coś mi się od życia należy

                  pozdrawiam
                • amica_zolwica dieta montignaca!!! 13.01.07, 07:28
                  ja zaczelam od tygodnia!!! Odchudzam sie na diecie Montignaca!Okolo 3lat temu
                  schudlam na niej 15 kilo!!! wierzycie? Wazylam prawie 60kilo a doszlam do45
                  przy wzroscie 164cm!!!! Cieszylam sie baaaaardzo!!! A teraz chcialabym wrocic d
                  45 czyli jeszcze okolo 3 kilo... Czekam z niecierpliwoscia...Najbardziej podoba
                  mi sie to ze nie trzeba byc na niej glodnym!!!Zycze wszystkim odchudzajacym sie
                  WYTRWALOSCI!!! Pozdrawiam DUZA BUZKA!
      • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 09:54
        helo Jonajona :):) witamy i zapraszamy do wspólnego zdrowego szczuplenia :) nie
        przejmuj sie tak świątecznymi łakomstwami. myślę, że w jakimś stopniu wszystkie
        nas to dopadło. przecież święta trwają tylko parę dni... a przez resztę roku
        trzeba się zebrać w sobie i już... pozdrawiam :):) odzywaj się
        • jonajona Re: odchudzające się-palec do góry;) 05.01.07, 08:42
          No wlasnie dlatego ciesze się, że święta juz mineły :) Nie wiem jak u Was ale u
          mnie straszne ilosci miesa były na stole a ja, jak ciele jakieś, jadłam...
          teraz jestem wieeeelka i cięzka i mam pryszcze, buuuu - na co dzień aż tyle
          miesa nie pochałaniam. A jak jest u Was dziewczęta ??
    • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 10:14
      Ja też wczoraj walczyłam dzielnie na rowerku choć strasznie mi się nie chciało.
      Muszę mieć jeszcze większa motywację. Pedałując wczoraj wymysliłam że muszę
      wyciąć jakies zdjęcie zgrabnej dziewczyny z gazety i położyć sobie przy rowerze
      żeby zerkać jak mnie bierze leń.
        • martanana Re: odchudzające się-palec do góry;) 04.01.07, 20:01
          Witajcie dziewczyny!

          Od 2 godzin siedze przed komputerem i czytam Wasz wątek od początku. Przyznam
          Wam się,że bywałam na wieeeelu forach związanych z odchudzaniem, ale nigdzie
          nie doczytałam się takiej życzliwości i wspólnej pomocy, zaangażowania:) Będę
          bardzo szczęśliwa, jak pozwolicie mi powspierać się z Wami:)Może powiem coś o
          sobie..
          Mam na imię Marta i mam dopiero..17 lat, ale chyba to mnie nie dyskryminuje?
          Zdrowy tryb życia praktykuje od kilku miesięcy, poza sportami, które uprawiam
          od zawsze. Teraz stosuje diete ok 1000-1200kcal, czasem troche więcej, ale
          zawsze zdrowo. Pozwalam sobie na przyjemności w postaci pizzy czy słodyczy
          kilka razy w miesiącu. Nie jem po 19, ćwicze w domu, chodze na fitness,taniec
          brzucha i gram w tenisa:) Z chęcią będę wymieniała się różnymi ciekawymy
          przepisami, nieraz zainspirowana przez mamę, która dla przyjemności studiuje
          właśnie dietetyke. Pozdrawiam, super z Was babki :)
          • weronikaa89 Re: odchudzające się-palec do góry;) 05.01.07, 20:57
            Też mam 17 ;) Tzn od 5 dni niby rocznikowo 18, ale urodziny mam dopiero za 7
            miesięcy. Ja do "zdrowego trybu życia" (o ile mogę to tak nazwać) wziełam się od
            września, chciałam schudnąć trochę do wesela. Wesele było w październiku, a ja
            dalej kontynuję zdrowe tradycje. Poza tym jak się widzi efekty, luźne ubrania,
            ładniej zarysowana figurę to szkoda byłoby to zaprzepaścić ;) .
            Uważam, że im szybciej człowiek zacznie zastanawiać się co i jak je, to tym
            lepiej. Bo później chyba ciężej się przestawić.
            Powodzenia w dbaniu o siebie martanana :)
    • karix1 Jestem juz w klubie? 04.01.07, 21:24
      Trafilam na watek przez przypadek. Ale ile sprawilo mi to radosci!Inni tez
      jedza tak jak ja! i rozrozniaja kolory:):)Ciesze sie ze jest nas tyle!!! Moja
      historia: do kolorow namowila mnie tesciowa jesienia ubieglego roku, bardzo
      jestem wdzieczna bo to... dziala! Z radoscia patrzylam jak gubie na wadze
      kilogramy - zwlaszcza przez pierwsze 3 tygodnie. No i to samopoczucie! choc
      przyznam ze pierwsze 3-4 dni byly bardzo, bardzo ciezkie. Nie brakowalo mi
      slodyczy czy innych zlych przyzwyczajen.Raczej czulam sie oslabiona, czasem
      krecilo mi sie w glowie, ale przeszlo!I to dziala! Choc wiem ze dla lepszego
      efektu musze zaczac cwiczyc...Na razie aerobik raz w tygodniu, mam teraz zamiar
      zaczac czesciej (Nowy Rok, Nowe postanowienia :):)Ale ogromnie nie lubie
      cwiczen! Ale co tam! Dam rade, zwlaszcza ze mam Was! Pozdrawiam!
      • zarika Re: Jestem juz w klubie? 04.01.07, 22:17
        Grupo wsparcia:),możecie mnie kopnąć przez monitor w tyłek i zmobilizować do
        ruszania?Jakoś ostatnio(może ze względu na zmianę pogody?)ciągle jestem śpiąca
        i brak mi jakiejkolwiek chęci na działanie:(Nie mówiąc juz o wymyślaniu potraw
        wg kolorów,chociaż bardzo bym chciała,bo wteyd czułam sie fajnie.Dlatego-
        kochane,radźcie cobym pokonała chwilową depresję.
        • madzia773 Re: Jestem juz w klubie? 05.01.07, 08:30
          no i wczoraj nie ćwiczyłam:( Musiałam jechac po pracy na drugi koniec miasta
          odebrać firanki i tak się jakoś dziwnie złozyło (zajrzałam do kilku sklepów) że
          wróciłam do domu o 22.00 i od razu poszłam spać. Nareszcie sie wyspałam.
          Chociaż jedna korzyść z wczorajszego dnia.
        • ewab2507 Re: Jestem juz w klubie? 05.01.07, 09:13
          na początek witam serdecznie :) Martanana, Katrix1, Zarika :)

          "klub" będzie wdzięczny za wszelkie komentarze, opisy osiągnięć i grzechów,
          przepisy na "odchudzone" dania, itepe :) dzięki temu forum naprawdę jest
          łatwiej.

          Martanana: 17 lat zupełnie nie wyklucza z tego klubu. to świetnie, że starasz
          się "od początku" o siebie dbać ("czym skorupka za młodu"... itd). uważaj z
          niedoborami kalorii, bo w Twoim wieku ciągle potrzebujesz trochę więcej, żeby
          organizm rozwijał się właściwie.

          Katrix1: kolory w jedzeniu są świetne. sama nie wiem jak, ale łatwo mi to
          przyszło. codziennie rozpisuje to co zjadłam w tabelce podzielonej
          kolorystycznie i gdy jest zbyt dużo czerwonego, to jest mi wstyd... stawiam
          sobie wtedy wielki wykrzyknik - ku pamięci i przestrodze :) spróbuj przełamać
          się z ćwiczeniami. wtedy nie wiesz, kiedy chudniesz, a ciało nabiera właściwych
          kształtów.

          Zarika: w odpowiedzi na prośbę kopię Cię w tyłek i zaganiam do roboty... proszę
          odwiedzać to forum i pisać, co udało Ci się zrobić każdego dnia, albo czego się
          zrobić nie udało :)

          Jonajona: nie martw się świętami, mięsem, pryszczami... to wszystko na
          szczęście sprawa przejściowa... od nowego roku, miesiąca, tygodnia, dnia
          (wszystko w tym roku pasuje) trzeba się za siebie wziąć i zapomnieć o tym co
          było :) "było minęło" jak mawiał Fish...

          Madzia: ja również wczoraj nie ćwiczyłam :( miałam spotkanie z koleżankami
          (jedna z nich pracuje w Brukseli i przyjechała na święta do domu)... nie
          objadłam się, ale i tak mam wyrzuty sumienia.

          w związku z powyższym dzisiaj mam zamiar skatować się do upadłego. na śniadanie
          zjadłam wielkie jabłko, później zjem jakieś warzywa i grahamkę. po pracy mam w
          planie rybę z duszonymi warzywami.

          pozdrawiam dziewczyny :)
          • zarika Re: Jestem juz w klubie? 05.01.07, 10:39
            ewab2507 :dzięki,za kopnięcie:)Przydało się i nabrałam ochoty na mobilizację.Az
            zjadłam na śniadanie 3wiel;kie jabłka i liść sałaty,czyli,że zielono,prawda?
            Postaram się poćwiczyć dziś po południu,bo wstyd mi,że Wy takie "zawzięte"(w
            dobrym tego słowa znaczeniu:)),a ja się lenię.Aczkolwiek Ewa czy mogłabys mi
            podesłać na maila gazetowego kilka przepisów?Gofera(pozdrowiam moja droga:))juz
            mi przesłaął plik sałatkowy,ale ja potrzebuję jakiś spraw obiadowych i
            śniadaniowych:)Będę wdzieczna.
            jonajona: nie strasz mnie z tym lekarzem,bo jak poszłam ostatnio(2lata temu)na
            kontrolne badanie krwi to mi pan powiedział,że mam za dużo białych ciałek!Od
            tego czasu mam uraz do lekarzy.Napisz jednak,jakie badania robiłaś i,przede
            wszystkim,co Ci wyszło?Chociaż,sądzę,ze to przemęczenie.
            Pozdrawiam Was wszystkie i lecę na iście ciekawe zajęcia z metodyki..
            • jonajona Re: Jestem juz w klubie? 05.01.07, 13:00
              zarika ja poprosilam o wszystko !! :) Więc na tej karteczce Pani Doktor
              zakreśliła wszystko i jeszcze dała karteczkę na glukozę we krwi, co bedzie z
              tego dam znać, choc i ja jestem przekonana, że to przemeczenie. Ewa, i ja sie
              do Ciebie usmiecham po przepisy i z góry bardzo dziekuję.
              Dzis mam w pracy ryzyk i mieszankę warzywna ( Cantry ) z odrobinka kurczaka.
              Dziś piatek i troche się obawiam, że wspólny posiłek rodzinny zrujnuje moja
              silna folę. :) Musze wymyslić coś bardzo dietetycznego i zdrowego dla stada.
              • ewab2507 Re: Jestem juz w klubie? 05.01.07, 13:38
                dziewczyny, jak już gdzieś pisałam, moje przepisy są w głowie. właściwie to
                żadne przepisy, tylko moje wariacje na temat "chude danie, które da się zjeść".
                w międzyczasie niektóre wpisywałam w naszym wątku na forum... chyba wreszcie
                pora zająć się napisaniem książki kucharskiej p.t. "Klub - odchudzające się
                palec do góry" :)

                pozdrawiam :)

                • gofera2 Re: Jestem juz w klubie? 08.01.07, 08:35
                  cześć dziewczyny
                  dawno tu nie byłam , napisze coś ,żeby niektóre z Was nie myslały ,że u mnie
                  jest tak słodko.... nadal ćwiczę, ale ostatnio miałam urlop i coś mnie ciągnęło
                  do lodówki miałam zachcianki , nawet zjadłam słone paluszki od mojej córki,
                  wracam do starych zasad, ,,bez słodyczy''
                  mam dzis dobrą sałatkę
                  makaron
                  papryka czerwona
                  czosnek
                  koncentrat pomidorowy
                  makaron ugotowany podusiłam razem z papryka i czosnkiem na patelni po 5 min
                  dodałam koncetrat, sos sojowy, przyprawy wedle uznania (ja dałam mieszankę ziół)
                  stwierdzam ,że lepiej mi się odchudza jak chodze do pracy , mam tyle zajęć,że
                  nie myslę o jedzeniu, a w domu je sie z nudów
    • ewab2507 jak Wam minął weekend? 08.01.07, 08:29
      u mnie wszystko niby dobrze, bo i poćwiczyłam sobie tak jak zamierzałam i nie
      objadałam się tym co niewskazane, jeśli nie liczyć słusznej porcji makaronu ze
      szpinakiem i gorgonzolą, który mam nadzieję spaliłam :), w dodatku dziś pewna
      pani u mnie w biurze stwierdziła, że jest ze mnie "połowa dziewczyny", ale że
      to dobrze, bo bardzo ładnie wyglądam... a ja mam jakiś dołek... sama nie wiem
      dlaczego... może ta pogoda tak nastraja? jakoś nie mogę się pozbierać do
      kupy.... co u Was dziewczyny? pozdrawiam :)
      • gofera2 Re: jak Wam minął weekend? 08.01.07, 08:42
        Ewa ja mam to samo , jakos dziwnie sie czuję ,moze po urlopie nie mogę sie ogarnąć?
        Ewa makaron bez sosów nie jest bardzo kaloryczny, ja mam dzis sałatke makaronową
        , myslę,że musimy jeść ryż, makaron, w rozsądnych porcjach, co o tym sądzisz?
        na wiosnę ludzie są bardziej uśmiechnięci a zimą przygnębieni , mnie też cos
        dopadło, moze przejdzie jak minie poniedziałek
        • ewab2507 Re: jak Wam minął weekend? 08.01.07, 09:13
          tak, ja wiem, że w makaronie przeważnie kaloryczne są sosy... i taki niestety
          był ten mój wczorajszy :( ze szpinakiem, gorgonzolą i śmietaną... no ale nic
          to... poćwiczyłam, spaliłam, w końcu nie utyję od razu 5kg od jednej porcji
          makaronu.

          w "tvn style" widziałam nową piramidę żywieniową, w której jako podstawa, na
          samym dole wymieniony był UWAGA!! "wysiłek fizyczny przez większość dni
          tygodnia".

          później kolejno:
          pełnoziarniste produkty zbożowe
          warzywa
          owoce
          mleko i produkty mleczne
          chude mięsa, drób, ryby, jaja, orzechy i nasiona roślin strączkowych
          tłuszcze jedno- i wielonienasycone

          na końcu wymieniono: tłuszcze nasycone, tłuszcze trans, cukier i słodycze,
          produkty wysoko przetworzone przemysłowo (zawierające dużo soli, tłuszcze
          trans, cukier, konserwanty, polepszacze smaku itp. itd.)

          tak więc to co wprowadziłyśmy jako zasadę przed kilkoma miesiącami, jest jak
          najbardziej zgodne z "naukowym" podejściem do zdrowego stylu życia :):)
    • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 10:10
      u mnie wczoraj totalna porażka,nie dość Że nie ćwiczyłam to zjadłam 4
      ciasteczka owsiane, 3 kawałeczki gorzkiej czekolady i 1 czekoladkę taką z
      bombonierki. Nie wiem co mnie napadło, miałam straszna depresję. Dzisiaj
      zabrałam do pracy: na II śniadanie serek homo i pomarańczę a na obiad w pracy
      (znowu będę jeść zimny bo bez mikrofali) tagliatelle z łososiem i szpinakiem.
      Gofera, Twoja makaronowa sałatka wygląda smacznie, też ją zrobię na środę:)
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 10:18
        cześć Madzia
        troche jestem przeziebiona więc dodałam dużo czosnku, ale była pycha, mam na
        obiad jeszcze ugotowana pierś i dzis sie oszczędzam bo wczoraj również Madzia
        zaszalałam , w środe postaram sie wyćwiczyć :paluszki i ptasie mleczko 4 kawałki
        o zgrozo ale popuściłam pasa a teraz zaciskam , nie dam się łakomstwu:-)
        • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 10:38
          Gofera ja dlatego jestem na siebie zła i zdziwiona bo mnie ciagnie ale do
          ciasta a nie do gotowych ciasteczek i czekoladek. Gdybym sie skusiła na kawałek
          tortu czy szarlotki to przynajmniej bym miała chwilę przyjemności... ale ja
          dorwałam się do tego co było w domu (bo ciasta specjalnie nie kupuję) i nie
          dość że przyjemność żadna ze zjedzenia ciasteczek owsianych to jeszcze kac
          moralny że dałam się skusić. Straszna jest ta moja miłość do słodyczy.
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 10:46
            wiem wiem, ja jestem uzalezniona od podjadania słodkości to zawsze mnie gubiło,
            teraz nad sobą panuję, ale całe zycie trzeba uważać .............
            Madzia w weekand padało i było tak ponuro może dlatego spróbowałysmy słodkości,
            aby osłodzić sobie dzień:-) całe szczęście dzisiaj mi sie nie chce
                • zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 08.01.07, 21:33
                  No witam Was dziewczynki!Wreszcie forum ożyło.Sama sie nie odzywałam,ale mam
                  tyle zajęć na studiach w zw.z sesja i pisaniem pracy...BRRRRR!Na szczęście,nie
                  działa to na mnie"jadłożernie".Dziś zrobiłam sobie chilii light i byłam
                  zszokowana,że aż tyle tego wyszło(a przestrzegałam proporcji:))!Co
                  prawda,zmusziło mnie to do obcowania z piersią kurzą i usuwaniem tych
                  wszystkich błonek,ale warto było:)Pozdrawiam Was wszystkie(gofera buziaki)i
                  wznówmy aktywność,bo zaniknie nam forum!
                  • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 08:01
                    cześć dziewczyny
                    Zarika jesteś bardzo fajna babeczka takich potrzebujemy w tym forum robi sie
                    ciekawie i mobilizuje do obcowania ,,z piersia'':-) tzn wymyslaniu pyszności light
                    ja mam dziś jeszcze 1 porcje sałatki z makaronem i 2 jaja na twardo oj bedą mnie
                    kleli,że śmierdzi jajem ale co mi tam
                    jutro idę na wytęsknioną gimnastyke ale bym sobie poskikała a tu trzeba siedzieć
                    w pracy:-) dzis niestety brzydka ponura pogoda ale nastrój wyśmienity:-)
                    pozdr Was
                    • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 08:34
                      witajcie :):)

                      świetnie, że nadal tutaj jesteśmy. niegłupi wymyślił, że w "gromadzie" jest
                      łatwiej... ja właśnie zjadłam pyszną wielką pomarańczę i piję kawę z mlekiem 0%
                      (bo niby kawa jest niezdrowa, wypłukuje magnez, itp, itd, ale ja ją lubię, więc
                      co tam). na później mam sałatę lodową, pomidora, kawałek zielonej papryki i do
                      wyboru grahamkę albo parę plastrów piersi wędzonej z indyka. co na obiad,
                      jeszcze nie wiem, ale mam parę wariantów w lodówce i zamrażarce :):)

                      ostatnio odnoszę wrażenie, ze łatwiej mi się ćwiczy. przy każdym ruchu czuję
                      mięśnie. wszystko wychodzi mi jakoś sprawniej i bez takiego wysiłku jak na
                      początku. pocę się nadal, ale nie mam takich zadyszek, no i wreszcie jestem w
                      stanie zrobić wszystkie ćwiczenia w zestawie na nogi i pośladki :):)

                      pogoda nadal mi nie sprzyja niestety - szaro, brudno, mgliście, a do tego
                      dzisiaj deszcz w planach :( ale i w tym ponurym fakcie jest podobno plus, bo
                      taka pogoda według fachowców pozytywnie wpływa na cerę...

                      buźka dziewczyny :)
                      E
                      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 09:03
                        Ewa ja jak ćwiczę wszystko jest ok, ale na drugi dzień mam zakawasy przesladuja
                        mnie od Nowego Roku, chyba pójdę do apteki po maść dla sportowców, może pomoże
                        bardzo bola mnie barki
                        tak taka pogoda wpływa na stan skóry, u mnie sie poprawiła ale myslałam,ze od
                        prawidłowego jedzenia i wody niegazowanej,
                        ktos mi powiedział,że sie forsuję, a mi sie wydaje,że tych partii mięśni nie
                        używałam i dlatego tak często robia sie w tym miejscu zakwasy
                      • jonajona Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 09:04
                        Ja przygnebiona, bo w weekend nie umiem sie powstrzymać, najbardziej mnie gubi
                        siedzenie w domu, jak pracuje to nie mam takiego problemu. Ale za to muszę się
                        pochwalić, że posprzątałam w cąłym mieszkanku :).
                        wczoraj pocieszałam się cały dzień na allegro ;)
                        Dzis mam zupkę w pracy z warzyw.
                        Miłego dnia dziewczęta.
                        • ka-ro-la Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 10:03
                          Melduję się i ja! Wreszcie mam czas napisac coś! Tak jak obiecałam zmiana trybu
                          żywienia zaczęła się u mnie 2 stycznia! Przez ten tydzień spadlo mi 2 kg!!!Ale
                          się cieszę! Co prawda mało ćwiczyłam bo jednak kondycję mam tragiczną:( Chyba
                          jeszcze wychodzą ze mnie jeszcze papierosy, które rzuciłam. Wczoraj 10 minut
                          rozgrzewki, 20 minut na stepperze i 20 brzuszków. więcej nie dałam rady:((((
                          Czy nie sądzicie że to za mało?

                          Pozdrawiam w ten piękny słoneczny poranek!
                          • zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 10:14
                            Witam:)
                            ka-ro-la:nie martw się o ilość cwiczeń.Dopiero sie za to wzięłaś,wiec to
                            normalne.Ja na początku po60brzuszkach mało płuc nie wyplułam:)Za kilka dni
                            sama zobaczysz różnicę.
                            jonajona:jak wyniki Twoich badań?Wszystko oki i nasza diagnoza okazała się
                            słuszna,że to przemęczenie?Ja troche lepiej funkcjonuję,tzn.nie czuje się,jak
                            ze śpiączką katatoniczną:).To chyba z powodu poprawy pogody.U mnie słońce
                            swieci i jest raczej wiosennie niz zimowo.
                            gofera:Ty też jesteś fajna kobitka:)Dziś wykorzystam Twój przepis na sałatkę
                            makaronową,jeśli pozowlisz:)Pozdrawiam Cię
                            ewa:kopanie w tyłek potrzebne ponownie,ale w znacznie mniejszym stopniu.dzięki
                            Wam wszystkim za mobilizacje kobiety.
                            Inna sparwa,że dziś nie mam apetytu,bo idę do Urzędu Skarbowego z PITem!!!A
                            potem do sądu(nie dziewczyny,nic nikomu nie zrobiłam,hehehe).To odbiera apetyt
                            jednak.Trzymajcie za mnie kciuki.Całusy
                            • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 11:29
                              a ja zamiast biznes-plan pisać zaglądam na forum :):)

                              gofero: ja myślę, że te zakwasy są od tego, że ćwicząc z czasem "dobieramy się"
                              do coraz to nowych "pokładów" mięśni. one się zwyczajnie rozwijają, i te które
                              obciążone na początku teraz już się przystosowały, a do pracy muszą się wziąć
                              następne... co jest tylko z korzyścią dla nas, bo im więcej mięśni pracuje, tym
                              większe spalanie, i tym więcej tłuszczyku gubimy nawet śpiąc, czy siedząc na
                              kanapie, nie tylko ćwicząc.

                              jonajona: sprzątanie jest jak najbardziej ok, to super wysiłek fizyczny :):)

                              ka-ro-la: wystartowałaś znakomicie, pamiętam mój początek, który był
                              identyczny :):) schudłam jeszcze zanim zaczęłam ćwiczyć (bo czekałam na dostawę
                              moich płyt z gimnastyką)... nie ma jak pozytywne myślenie i autosugestia :)

                              zarika: kopię więc w tyłek ponownie :):) i życzę powodzenia w zmaganiach z
                              urzędem skarbowym i sądem (ja niestety też zostałam zmuszona do bycia świadkiem
                              w sądzie i będę miała tę wątpliwą przyjemność tam być w przyszłym tygodniu)

                              pozdrawiam :)
                              a poza tym... to gdzie jest to słońce???
                              • zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 12:46
                                Słońce było w Łodzi.Teraz lekkie zachmurzenie,ale naprawdę ciepło(tzn.jak na
                                zimę...).
                                Wróciłam z Urzędu cała i zdrowa i jestem w szoku na jakiego miłego pana
                                urzędnika trafiłam:).
                                Zjadłam wielkie jabłko i jestem pełna,przynajmniej do 15.00 kiedy to spożyję
                                obiadek-zupa ogórkowa light własnej produkcji.
                                Dobra kochane,idę zająć się logopedią,bo muszę przerobić 1/3książki,a dziś w
                                planach jeszcze indyw.przypadek i nauka włoskiego,oraz-oczywiscie-ćwiczenia.Do
                                napisania.
                                pozdrawiam.
                              • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 09.01.07, 12:54
                                U mnie pięknie świeci słoneczko, i jest ciepło
                                Ewa dziekuje za rade i pocieszenie, bo juz myslałam,że za bardzo sie angazuję w
                                ćwiczenia i przesadzam ,juz jest lepiej niz rano , bo sie troche
                                wygimnastykowałam w pokoju:-) troche dziwnie sie patrzyli ale nic nie
                                powiedzieli bo to sami faceci:-)
      • perseidaa Dziś dołączam... 08.01.07, 14:39
        Stan obecny: 52 kg
        Cel: 48 kg, płaski brzuch i szczuplejsze uda

        Dzień 1:
        śniadanie: grahamka z białym serem, pomidor
        obiad: pierś z kurczaka, szkl. posiekanej sałaty z łyżką oleju lnianego i octem
        balsamicznym, świeży ogórek (ok 15 cm)
        kolacja: Activia z 1 łyżką muesli, 2 pomarańcze

        dodatkowe atrakcje dnia: zielona herbata i woda mineralna; 30 min ćwiczeń na
        cross trainer i 50 brzuszków...

        Mam zamiar zastosować zmodyfikowaną dietę z Shape 09/2006 polegającą na liczeniu
        porcji:
        *5 porcji produktów zbożowych (1 porcja to np. kromka chleba albo pita lub 6
        łyż. płatków
        *3-4 porcje warzyw (1 porcja to np. 1/2 brokuła lub 4 średnie ogórki lub 6
        rzodkiewek)
        *3-4 porcje owoców (1 porcja to np. 1/2 banana lub 1/2 pomarańczy lub 1 łyż,
        rodzynek)
        *3 porcje produktów mlecznych (1 porcja to np. 1 szkl. mleka lub kefiru albo 4
        plastry białego sera)
        *1 porcja ryby, mięsa, strączkowych (1 porcja to np. mała pierś kurczaka lub 5
        plast szynki)
        *2 porcje tłuszczu lub 1 tłuszczu i 1 orzechów (1 porcja to np. 1 łyż. masła lub
        2 łyż. margaryny lub 1 łyż. majonezu)

        Podobno, aby schudnąć na tej diecie trzeba jeść 5 posiłków dziennie, ja mam
        zamiar jeść max. 1100 kcal i ćwiczyć...
    • cudak_bozy jako dietetyk-specjalista odpowiem Wam wszystkim 09.01.07, 15:58
      W ostatnich latach otyłość wśród ludzi zaczęła już przybierać rozmiary światowej
      epidemii. I choć na jej rozwój wpływają zarówno czynniki środowiskowe, jak i
      genetyczne, to przeważnie bierze się ona z faktu, że spożywamy więcej kalorii,
      niż ich spalamy. Dlatego najlepszym sposobem przeciwdziałania, jak i zwalczania
      otyłości, jest wprowadzenie zmian w stylu życia - głównie ograniczeń
      żywieniowych i aktywności fizycznej. Jednak wiele osób nie potrafi narzucić
      sobie zdrowego reżimu, dlatego ja, Cudak_bozy jako naukowiec aktywnie poszukuję
      nowych skutecznych leków przeciw otyłości.

      W tym celu zacząłem bliżej analizować wpływ flory bakteryjnej jelit na równowagę
      energetyczną organizmu człowieka. Nie od dziś wiadomo, że ten bakteryjny
      ekosystem nie tylko reguluje pracę jelit, ale też odgrywa ważną rolę w trawieniu
      pokarmów i pozwala nam wykorzystywać różne składniki diety, normalnie dla nas
      niedostępne.

      Całkiem niedawno, bo w drugiej połowie grudnia 2006 roku, opublikowałem na
      łamach "Nature" pracę, z której wynika, że skład flory bakteryjnej w jelitach
      może wpływać na ilość energii uzyskiwanej z pokarmu, a przez to i na masę ciała.

      Teraz, kiedy wykładam dietetykę na Uniwersytecie Waszyngtońskim w St. Louis
      (stan Montana) odkryłem mechanizm, który za to odpowiada.

      Badając myszy, u których wyeliminowano florę bakteryjną zaobserwowałem, że są
      one odporne na tycie pod wpływem diety bogatej w tłuszcze i cukry, naśladującej
      dietę rozwiniętych krajów Zachodu. Dla porównania, żywione w ten sam sposób
      gryzonie z prawidłowym zestawem bakterii jelitowych przybywały na wadze.
      Wprowadzenie bakterii do jelit zmienionych myszy powodowało u nich 60 proc.
      przyrost tkanki tłuszczowej w ciągu 14 dni.

      Dokładne moje analizy ujawniły, że dzieje się tak, gdyż, po pierwsze, flora
      bakteryjna pozwala gryzoniom pozyskiwać większe ilości energii z pokarmów
      roślinnych, s dokładnie, enzymy produkowane przez bakterie pozwalają uwalniać z
      pokarmu więcej związków służących do produkcji tłuszczów, które są następnie
      magazynowane w komórkach tkanki tłuszczowej - adipocytach.

      Po drugie, bakterie jelitowe wpływają na aktywność genów zaangażowanych w
      odkładaniu się tłuszczów w tkance tłuszczowej, np. genu kodującego białko Fiaf.
      I wreszcie, bakterie te blokują - w mięśniach i wątrobie - aktywność białka
      AMPK, które jest czujnikiem potrzeb energetycznych organizmu i pobudza procesy
      rozkładu tłuszczów oraz uwalniania z nich energii.

      Jak wieć widzicie forumki, badania te wskazują, że miliardy mikroskopijnych
      mieszkańców naszych jelit funkcjonują jak złożony organ regulujący i
      wspomagający metabolizm człowieka. Wpływają one zarówno na efektywność
      pozyskiwania energii z pokarmu, jak i na sposób jej późniejszego spożytkowania.

      Obecnie pracuję intensywnie, aby potwierdzić moją tezę, że manipulowanie florą
      bakteryjną jelit, bądź genami, na które ona wpływa, może w przyszłości pomóc w
      walce z otyłością.



      Cudak_bozy, Washington University in St. Louis
    • ota84 Re: odchudzające się-palec do góry;) 10.01.07, 22:38
      czesc :) ostatnio troche przytulam, na poczatku mi sie podobalo wiecej
      cialka-zawsze bylam chuda, teraz doszlam do wniosku ze tak jak jest teraz jest
      ok, oprocz tego brzuszka... :( i postanowilam sie troche pilnowac, ograniczam
      moje ulubione kanapki, jem czesciej jogur z musli i pije duzo wody. macie moze
      jakies rady? pozdrawiam serdecznie :)
      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 08:25
        cześc dziewczyny
        wczoraj dopadła mnie ,,choroba'' kobieca, ale juz byłam umówiona z koleżanką i
        nie chciałam kręcić ,poszłam na body gim i po godz brzuszek przestał boleć, nie
        musiałam brać proszków rozkurczowych , a jeszcze jedno juz nie mam zakwasów po
        ciążkim treningu na ręce moje rączki ładnie wyglądaja są wymodelowane a
        wcześniej bułeczki:-)
        • zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 10:02
          Witam moje dziewczynki:)Jak Wasze samopoczucie dzisiaj?U mnie dobrze,bo ta
          pogoda jakoś mnie pozytywnie nastraja.U mnie prawieże wiosenne powietrze,wiecie
          takie specyficzne,jak to w marcu.Uwielbiam taką pogodę,kojarzy mi się z
          wiosną,gdy byłam w liceum,piosenką SDMu"Czekanie na wiosne"i ślicznym sweterku
          w groszkowo-zielono-błękitne paski,o którym marzyłam,a którego ojciec nie
          chciał mi kupić...Do rzeczy.Nadal trwam w moim postanowieniu i staram się nie
          opychać.Widzę pierwsze efekty pod postacią wiekszej jedrnosci skóry,lepszej
          cery i włosów,bardziej płaskiego brzucha i lepszego samopoczucia.I wszystko to
          pomimo siedzenia do2-3w nocy nad książkami np.z logopedii.(powoli mam dosyć
          wszystkich zgryzów,infantylnego połykania,afazji,dyslalii,rerania itpitd:().
          Gofera,dzięki za miala,odpiszę dzisiaj.Co do Twoich ćwiczeń mimo"choroby
          kobiecej"(mój kolega Alek mówi o tym<najazd indian>hehehe)to też juz kiedys
          zauważyłam,że jak się wtedy ruszam to mi lepiej fizycznie:)
          Pozdrawiam wszystkie dziewczęta.:)
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 10:14
            mnie tez pozytywnie pogoda nastraja, mam nadzieje,że zimna nie przyjdzie ,
            uwielbiam wiosne i te pierwsze wycieczki rowerowe wtedy aż chce sie zyć
            ........mmmm ale sie rozmarzyłam ale już niedługo
            u mnie dzis zdecydowanie lepiej , nie bede sie nastepnym razem użalać nad soba
            tylko do ćwiczeń marsz
            dziewczyny zaczynam bardzo lubić moje ciało , jest teraz naprawdę
            jędrne:-)mogłabym wyjśc na plaże bez skrępowania:-)
            • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 10:24
              a u mnie coraz gorzej, mam nawet wrażenie że tyję coraz bardziej, pozbawia mnie
              to motywacji do jazdy na rowerku i w ogóle do racjonalnego odzywiania. Skoro
              sie katuję a efektów i tak brak to po co się męćzyć i wmawiac sobie że mogę coś
              zmienić ćwiczeniami? Strasznie mi po prostu strasznie. Na dodatek cały czas
              odczuwam głód mimo że zjadłam juz moje II śniadanie tzn serek homo. Gofera
              dobrze że chociaż Tobie się udało i możesz wyjśc na plażę:) przy tej pogodzie
              może to nastąpić wczesniej niż myślisz:))) Bardzo zdołowana Madzia
              • ewab2507 gdzie jest ta piękna pogoda? 11.01.07, 10:41
                bo u mnie nadal jest szaro i ponuro a od rana wiało szaleńczo i padało :(

                do tego moje osobiste życie się wali... bo mój facet wymyślił, że jednak
                powinien zostać tam gdzie jest... przy rodzicach, od których jest uzależniony
                finansowo (pracuje z ojcem i wszystko mu zawdzięcza)... przy dziecku z
                poprzedniego związku (może nawet wróci do tamtej kobiety, bo rodzina
                naciska)... a ja po kilku latach związku zostaję z niczym, chociaż on ciągle
                mówi mi, że mnie kocha, że chciałby ze mną być, ale że wszystko to co tam wiąże
                się z jego odpowiedzialnością, lojalnością, zaciągniętymi kiedyś zobowiązaniami
                i przywiązaniem... jestem przerażona i załamana...

                efekt z tego taki, że w ogóle jeść mi się nie chce, a ćwieczenia pomagają choć
                na chwilę zapomnieć i odpocząć mojej głowie i skołatanym nerwom. więc katuję
                się niemiłosiernie... jedyna pozytywna strona tego wszystkiego, że schudnę
                pewnie bardziej i szybciej, ale jakoś w ogóle mnie to nie cieszy...

                do tego w pracy mnóstwo poważnych spraw... tak jakby wszystko musiało spadać na
                głowę w jednym czasie :(
              • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 10:52
                Madzia tylko sie nie poddawaj proszę , troche cierpliwości a będzie coraz lepiej
                , może spróbuj po pracy iśc na godz na spacer zamiast katować sie na rowerze, mi
                po jakimś czasi znudził sie rower i zaczęłam szukać nowych sposobów, proszę nie
                dawaj się
    • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 11.01.07, 11:50
      Dziewczyny silne strasznie jesteście, obie macie problemy z facetami i jeszcze
      macie chęć i energię dbac o siebie. Ja też kiedys cos takiego przyzywałam to
      rwałam włosy z głowy, schudłam 12 kg bo nie jadłam, nie malowałam się,
      chodziłam w tych samych ciuchach, nie oglądałam telewizji, nie czytałam
      książek, nie wiedziałam co się dzieje wokół mnie i nawet ... przestałam chodzić
      po sklepach, a u mnie to objaw poważnej choroby:) Trwało to kilka miesięcy więc
      Was naprawdę podziwiam, że dajecie radę. Mnie uratowała praca. W ogóle
      zauważyłam że ludzie narzekają że muszą chodzić do pracy jak maja problemy a ja
      mam wrażenie że mi to ratuje życie. Mogę poświęcić się czemuś zupełnie innemu.


      Mimo tych ćwiczeń i tycia czuję się mało kobieca i jakas zakompleksiona. Nie
      wiem może faktycznie pójdę na spacer, może powinnam wziąc urlop na przyszły
      piątek i pojechac gdzieś na 3 dni... ciężko mi jakoś...
          • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 11:12
            moja instruktorka mówi,że najwieksze zakwasy ma od callanetics , kilka lat temu
            ćwiczyłam (miałam super ciało), a teraz nie mam jak bo zajęcia są w klubie rano.
            Dziewczyny ostatnio piję dużo wody (3 l wczoraj) nie wiem co sie dzieje ale mam
            często sucho w gardle (nie mam kaca!)ale mam wrażenie ,że moje zatoki nie są
            wyleczone , czy może mieć to wpływ? rano mam dziwną wydzielinę w ślinie koloru
            brązowego, chyba to ropa (przepraszam za szczegóły)
            jak miałam dietę zapychałąm sie wodą, teraz nie ma takiej potrzeby bo nie jestem
            głodna, a jak jestem to jem sałatkę
            • tibby1 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 11:45
              www.wizaz.pl/callanetics/index.php

              Ja cwicze sama w domu.. ;) Polecam.

              Ja tak samo pije bardzo duzo. tylko, że wiecej herbaty niz wody. Jestem
              uzalezniona od zielonej..potrafie wypic pobad 2l dziennie... A jak nie jestem w
              domu to obowiazkowo woda mineralna.. mnie takze suszy.. moze przyzwyczajenie..

                    • zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 16:05
                      :)Mój weekend,jak ostatnio,jest pełen nauki...Bleeee,już mi się nie chce.To są
                      właśnie skutki,jak się zachce zrobić 2lata sudiów w rok.
                      U nas też wieje.Bardzo nawet.Podobno w górach halny,takie info uzyskałam od
                      byłego z tamtych stron.
                      Gofera i Ewa,pomijając wszystko,to wczorajszymi wypowiedziami(dot.facetów)
                      kolejny raz mi zaimponowałyście:)Poważnie,jak przeczytałam o Waszych problemach
                      i skonfrontowałam to z Waszym podejściem do życia(na podstawie rozmów na forum)
                      to po porstu-szacuneczek kobitki.Trzymam za Was kciuki,bo niedawno też
                      przechodziłam podobną sytuację.Mam za sobą rozwód(a mam dopiero 23lata)z
                      facetem starszym ode mnie i z dzieckiem(tzn.on,a nie ja).Ech,długo by
                      opowiadać.W każdym razie,jestem z Was dumna.Buziaki.
                      Aha,co do odchudzania-dziś popełniłam zbrodnię,ale zjadłam jednego krokieta.Nie
                      miałam nic innego w domu,a byłam diablo głodna.Za to wczoraj zjadłam 3duze
                      jabłka,najadłam się,jak dziki dzik w truskawkach:)
                      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 16:12
                        Zarika dziekuje za miłe słowa......... ,,człowiek jest mięki jak róża i twardy
                        jak skała''
                        chyba osoby nawet bardzo wrażliwe z czasem wrzucaja na luz, przynajmniej ja tak
                        zrobiłam bo bym wylądowała w wariatkowie, ale napewno będe pamiętać tempo
                        rywalizacji z teściową o męża uraz na całe życie, ale cóż nie ma co płakac nad
                        rozlanym mlekiem.
                        Miłego weekandu i miłej nauki zdolniacho
                        • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 12.01.07, 22:57
                          przyszłam do domu... włączyłam komputer, a tutaj... same pochwały czytam, no i
                          miło mi bardzo, choć zasługi me żadne :):) Zarika nie przejmowałabym się tym
                          krokietem, bo czasem trzeba zjeść coś niekoniecznie zgodnego z zasadami.... ja
                          również życzę miłego weekendu... nie wiem czy wiecie, ale jutro można znów
                          obchodzić Sylwestra... na terenie Podlasia jest sporo osób prawosławnych, do
                          których nie należę, ale co tam... każdy powód do zrobienia imprezy jest
                          dobry... buźki :):)
                          • zarika Re: odchudzające się-palec do góry;) 14.01.07, 20:03
                            Witam!Dziewczyny,zauważyłam,że nasze forum,to w weekendy zamiera.Dobrze,że w
                            tygodniu dajemy radę,heheh.Piszę,bo mam pytanie-czy któraś z Was ćwiczyła wg
                            programu 8ABS?Dzis znalazłam filmik pokazowy z tym i ten pan prowadzący tak
                            ładnie ćwiczył i ładnie wygladał,że zaczęłam się zastanawiać.Niestety,nie mam
                            aktualnie kasy na jakieś profesjonalne ćw typu areobik,a zwykłe "brzuszki" itp.
                            już mi się znudziły.Z kolei widziałam też kiedyś wątek na forum i tam
                            dziewczyny bardzo zadowolone były z tych ćw.Napiszcie,jakie(jeśli w ogóle)macie
                            z tym doświadczenia.
                            Przepraszam za kolokwializm,ale już zaczynam wymiotować logopedią i edu
                            upośledzonych...
                            Podrzućcie jakis pomysł na jutrzejszy obiad,bo kompletnie nie mam pojęcia.
                            Całusy:)
        • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.01.07, 08:55
          czesc dziewczyny
          a ja w piatek i sob byłam na body gim i instruktorka dała nam w kośc w niedziele
          ledwo chodziłam tak mnie bola pupa ale rozgrzałam mięsnie na rowerku i
          rozciągałam się dosyc długo dziś zero zakwasów, zauważyłam ,że po rozciąganiu
          jest znacznie lepiej, dzis mam sałatkę dietetyczną (taka nazwa)
          ciemny ryż
          kukurudza
          gotowany kurczak z curry
          czosnek
          przyprawy
          pozdrawiam Was gorąco dziewczyny
          dzisiaj ide na fut burning, instruktorka powiedziała,że do maja będziemy laski
          jak nadal będziemy ćwiczyły , mam nadzieję,że tak będzie:-)
          • ewab2507 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 09:09
            witam witam :) i ja dałam sobie super w kość w weekend :) w sumie 4godz ćwiczeń
            i sprzątanie mieszkania. ale czuję się świetnie. była też kąpiel z olejkiem,
            peeling całego ciała i słuszna ilość balsamu nawilżającego... cud miód... no i
            przeczytałam świetną książkę "tajemnica Hieronima Boscha" - super dla kogoś,
            kto lubi mieszankę w stylu trochę sztuki, trochę tajemnicy, trochę kryminału,
            no i działania Świętej Inkwizycji do tego :) może nie Tomas Torquemada we
            własnej osobie, ale również całkiem "niezły" inny inkwizytor :)

            w piątek troszkę przegięłam z jedzeniem, tzn. zjadłam porcję sałatki z
            majonezem i wypiłam wino, ale co tam... spaliłam to z nawiązką.

            plan na dzisiaj:
            wielka pomarańcza - właśnie ją zjadam
            sałata lodowa
            pomidor
            papryka
            kilka plasterków piersi wędzonej z indyka
            pół bułki musli

            ćwiczenia - aerobik i ABS (ok.60min)

            faktycznie, forum zamiera na weekend... ja gdy jestem w domu, to jakoś nie mam
            chęci na ślęczenie przed komputerem, jest tyle innych rzeczy do zrobienia.

            pozdrawiam :)
            • rzesa20 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 09:29
              cześć dziewczyny, przyłączam się ponownie do Was, bo ostatnio za dużo sobie
              pozwoliłam i moja dieta niestety poszła w las...
              mam pytanie do Gofery i Ewy, ile schudłyście już i w jakim okresie czasu?? i ile
              jeszcze macie zamiar zrzucić. jestem pod duzym wrażeniem Waszej wytrwałości.
              • ewab2507 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 09:57
                nie wiem ile schudłam w kilogramach, nie mam wagi i uparcie nie chcę jej
                mieć. "znikło" mi po kilka centymetrów w pasie, biodrach, udach, biuście -
                tutaj najmniej akurat :) najwięcej zgubiłam w pasie - jakieś 8-9cm i na
                wysokości około 1cm poniżej pępka, bo miałam paskudne "wazony" :)

                obecnie zaczęłam 15 tydzień odkąd wprowadziłam zmiany i tak jak pisałam
                wielokrotnie są to zmiany NA STAŁE. te kilkanaście tygodni temu postanowiłam,
                że zmieniam moje "normalne" jedzenie na "normalniejsze" i wprowadzam gimnastykę
                do codziennego planu dnia (oprócz piątków). od początku nie planowałam i nie
                planuję schudnięcia konkretnej liczby kilogramów. chciałam pozbyć się sadełka i
                póki co nieźle mi to wychodzi, ale przede wszystkim czuję się lepiej. nie boli
                mnie kręgosłup, co się zdarzało wcześniej. marzę, że zmieszczę się w moje
                piękne bordowe spodnie, które od dawna wiszą w szafie nie używane :)
              • gofera2 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 11:07
                cześć Rzęsa miło,że jesteś........
                , ja od końca września poczatek października schudłam 5 kg, teraz zależy mi na
                ładnym ukształtowaniu sylwetki, juz wagą sie nie przejmuje, ponieważ po
                ubraniach widzę róznicę a waga stoi
                • jonajona Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 12:11
                  hallo gofera2 - GRATULUJĘ, ja podobny efekt musze osiągnąć, mam nadzieję, że do
                  wiosny zdąże.. tylko, że mi nic nie spada ! Słowo, nie oszukujem, jadam zielone
                  i chude i przed 18.00 i nic. w sobote byłam u Bonifratów i dostałam zioła i na
                  oczyszczęnie i pozbycie się toksyn coś.. jesli to nie da efektu to ja się
                  powieszę !!!
                      • ewab2507 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 15.01.07, 14:52
                        ja z kalafiora zrobiłam ostatnio coś takiego:

                        -kalafior
                        -jajko
                        -2 łyżki musztardy dijon
                        -trochę soku z cytryny
                        -2 ząbki czosnku (drobno posiekane, albo przepuszczone przez praskę)
                        -sól, cukier, pieprz

                        Kalafiora podzielić na różyczki, pozbawić grubych części i ugotować w lekko
                        osolonej wodzie (uważać, by nie rozgotować). Po ugotowaniu rozdusić widelcem,
                        albo zmiksować. Póki jest jeszcze gorący dodać przyprawy i jajko (surowe). W
                        wersji tłuściejszej można wsypać parmezanu albo innego sera (pasuje też
                        majonez, ale o tym staram sie zapomnieć). Wszystko dobrze wymieszać. Wychodzi
                        bardzo smaczne "papu kalafiorowe", które dobrze pasuje do różnych mięs. Z
                        powodzeniem jednak można go zjeść bez niczego (tak właśnie ostatnio zrobiłam),
                        albo z pieczywem. dobrze smakuje również na zimno.
                    • jonajona Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 16.01.07, 10:23
                      Gofera, od wrzesnia napewno a i w czesniej tez nie przesadzałam z jedzeniem.
                      Dlatego do lekarza poszłam i teraz do bonifratów.
                      ja ćwiczyłam od wrzesnia do grudnia 2 razy w tygodniu na basenie aqa aerobic a
                      potem pilates. Cóz nadal próbuję..
                • rzesa20 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 16.01.07, 10:45
                  super dziewczyny! tak trzymajcie:)) mi też nie zależy na wadze, nie będę się
                  ważyć podczas odchudzania, tylko moim wyznacznikiem będą ubrania do których
                  kiedyś weszłam a dziś się nie wcisnę:)
                  gdy tyjecie to gdzie Wam najwięcej odkłada się tłuszczyku? mi niestety na
                  brzuchu:( niestety mam 'chłopięcą' sylwetkę wąskie biodra, szczupłe nogi i małe
                  wcięcie w talii i właśnie tam się najbardziej lubi mi odkładać wwwr

                  ja od wczoraj rozpoczęłam dietę i po wieczornych ćwiczeniach strasznie mnie dziś
                  mięśnie bolą buuu chyba jak ja pierwszy raz od jakiegoś czasu za długo i zbyt
                  intensywnie ćwiczyłam... przez co dziś rano nie miałam sił. na razie jestem
                  tylko o kawce, a zaraz będę jeść płatki z jogurtem naturalnych.
                  pozdrawiam:)
                  • ewab2507 Re: 600 wpisów blisko coraz bliżej... 16.01.07, 14:38
                    Rzęsa nie przemęczaj się, bo któregoś dnia padniesz. lepiej męcz się
                    systematycznie, z umiarem :):) no i pamiętaj o jedzeniu. musisz jeść, bo
                    niejedzeniem sobie szkodzisz. ja również jestem "porannym" niejadkiem i
                    śniadanie przeważnie jem dopiero około 11, ale wcześniej staram się zawsze
                    siebie wcisnąć jakiś owoc, do kawy :):)

                    mnie się odkłada na boczkach i na brzuchu również... ale większość już
                    zgubiłam :):)
    • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.01.07, 13:07
      takie przepisy znalazłam dzisiaj w necie:

      SKŁADNIKI
      średni kalafior,
      2 łyżki masła,
      2 łyżki mąki,
      szklanka mleka,
      10 dag sera pleśniowego,
      łyżka posiekanego koperku,
      łyżeczka marynowanych ziaren zielonego pieprzu,
      4 jajka na twardo,
      szczypta cukru,
      szczypta świeżo zmielonej gałki muszkatołowej,
      pieprz,
      sól

      SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA
      Czas przygotowania: 30 min.
      Kalafior oczyścić, opłukać pod bieżącą wodą, włożyć do wrzącej wody z dodatkiem
      szczypty soli oraz cukru. Gotować przez 15 minut bez przykrycia na wolnym ogniu.
      Wyjąć, dokładnie osączyć, ułożyć na półmisku, odstawić w ciepłe miejsce. W
      rondelku roztopić masło, dodać mąkę i starannie wymieszać.
      Wlać mleko i cały czas mieszając, zagotować. Ser pleśniowy dokładnie rozkruszyć
      widelcem, dodać do sosu razem z posiekanym koperkiem oraz ziarnami zielonego
      pieprzu. Mocno podgrzać (ale nie gotować!).
      Doprawić do smaku solą, pieprzem, gałką muszkatołową. Kalafior polać sosem i
      udekorować cząstkami jajek ugotowanych na twardo. Danie można posypać
      posiekanym szczypiorkiem. Porcja dla czterech osób.
      Wodę, w której gotujesz kalafior, zamiast solą możesz doprawić kostką rosołową
      lub wegetą i szczyptą cukru.

      Nasze rady: Jeśli brakuje ci czasu na przyrządzenie sosu, przygotuj równie
      smaczne danie - kalafior duszony w maśle. W naczyniu żaroodpornym rozgrzej 2-3
      łyżki masła, wrzuć różyczki kalafiora, dopraw, przykryj i duś 15 minut na małym
      ogniu.

      Sałatka selerowa
      1 słoik selera konserwowanego
      1-2 puszki kukurydzy
      1 puszka ananasa
      20 dag szynki prasowanej
      20 dag żółtego sera lub sera z niebieską pleśnią
      sok z cytryny
      2 jajka na twardo
      ząbek czosnku
      łyżka sosu sojowego
      1/2 szklanki majonezu
      natka pietruszki, sól pieprz

      SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA
      Kukurydzę i seler odsączyć. Z ananasa odlać, krążki pokroić na mniejsze
      kawałki. Jajka obrać i pokroić w kostkę. Szynkę pokroić w kostkę. Wymieszać
      seler z kukurydzą i ananasem. Doprawić solą i pieprzem. Ser pokroić w kostkę i
      dodać do sałatki. Czosnek obrać i przecisnąć przez praskę. Majonez wymieszać z
      czosnkiem. I podać posypana natką pietruszki.
      Sałatka złota


      SKŁADNIKI
      puszka kukurydzy
      3 jajka na twardo
      3 ząbki czosnku
      mały słoiczek majonezu
      sól, pieprz
      20 dag żółtego sera

      SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA
      Jajka pokroić drobno w kostkę, ser zetrzeć na tarce. Składniki wszystkie
      wymieszać dodać majonez, doprawić do smaku, smacznego!!!!!!


      SKŁADNIKI
      półtorej główki sałaty (najlepiej różnych gatunków; np. masłowej;
      radicchio; roszponki)
      20 dag sera pleśniowego
      5 mandarynek
      cytryna
      100 ml śmietany
      3 łyżki oleju słonecznikowego
      sól
      pieprz cayenne

      SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA
      Sałatę oczyścić z zewnętrznych nadpsutych liści. Pozostałe listki opłukać,
      dokładnie osuszyć. Większe listki rozerwać na kawałki, mniejsze zostawić w
      całości. Ser pleśniowy pokroić w kostkę. Mandarynki dokładnie umyć gorącą wodą,
      obrać ze skórki, podzielić na cząstki i starannie oczyścić z białych włókien.
      Delikatnie zdjąć białe błonki. Cytrynę umyć gorącą wodą, przekroić na pół i
      wycisnąć sok. Śmietanę wymieszać z łyżką soku z cytryny. Doprawić do smaku
      szczyptą soli i pieprzu cayenne.Pokrojony ser oraz cząstki mandarynek włożyć do
      miski, polać sosem śmietanowym, delikatnie wymieszać.Liście sałaty ułożyć na
      półmisku, skropić olejem wymieszanym z resztą soku z cytryny oraz szczyptą soli
      i pieprzu. Na sałacie ułożyć ser pleśniowy z mandarynkami i sosem. Smak sałatki
      wzbogacisz, dodając garść rodzynków i posypując nasionami słonecznika (można je
      wcześniej uprażyć).

      SKŁADNIKI
      3 cykorie
      pół opakowania sera camembert
      duża biała rzodkiew
      seler naciowy
      pół bulwy selera
      kubek chudego jogurtu bez cukru
      sok z połowy cytryny
      4 pieczarki
      ząbek czosnku
      świeżo mielony czarny pieprz
      sól

      SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA
      Trzy bardzo ładne cykorie kroimy w paski. Na tarce ścieramy białą rzodkiew i
      pół bulwy selera. Ser camembert kroimy na niewielkie kawałki. Wszystko razem
      mieszamy z dodatkiem pokrojonych trzech łodyg selera naciowego. Biały,
      wspaniale delikatny sos przyrządzamy z jogurtu wymieszanego ze startymi na
      tarce pieczarkami, sokiem z cytryny, ząbkiem wyciśniętego czosnku. Solimy do
      smaku. Sałatę polewamy sosem i dekorujemy świeżo mielonym pieprzem.



      SKŁADNIKI
      sałata,
      pęczek rzodkiewek,
      3 łyżki marynowanych cebulek,
      2 łyżki zielonych oliwek,
      pół puszki mandarynek lub 3 świeże owoce,
      sól,
      2 łyżki oleju

      SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA
      Czas wykonania: 15 min.

      Sałatę opłukać, osuszyć, porwać na kawałki, cebulki i oliwki osączyć z zalewy,
      rzodkiewki oczyścić, opłukać, pokroić na plasterki, mandarynki osączyć z syropu
      lub obrać owoce, zdjąć białą błonkę, składniki sałatki wymieszać, oprószyć
      solą, skropić olejem.\

      SKŁADNIKI
      puszka czerwonej lub czarnej fasoli
      1 główka sałaty lodowej lub pekińskiej
      2 puszki kukurydzy
      2 papryczki chilli
      1 duża czerwona cebula
      sok z cytryny
      papryka ostra w proszku
      1 łyżka startej skórki z cytryny oliwa z oliwek
      sól

      SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA
      Fasolę i kukurydzę odsączyć, sałatę poszatkować. Cebulę obrać i pokroić w
      piórka. Wszystkie składniki wymieszać i polać sosem. Sos przygotowujemy z
      pokrojonych strączków papryczki w krążki. Sok z limonki rozetrzeć z kilkoma
      łyżkami wody, solą i ostrą papryką. Połączyć z oliwą z oliwek i dodać pokrojona
      papryczkę i skórkę z limonki.


      Pyszna kolorowa sałatka w 20 minut
      1/2 paczki makaronu (np. muszelki, świderki lub kolanka)
      20 dag sera żółtego
      20 dag szynki
      4-5 małych ogóreczków korniszonów
      1 pomidor
      pęczek szczypiorku
      sól, pieprz

      Sos:
      3 łyżki majonezu
      2 łyżki jogurtu naturalnego lub gęstej śmietany
      2 ząbki czosnku

      SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA
      Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. Kroimy:szczypiorek, w paseczki
      szynkę i ser, w półplasterki ogóreczki, w niezbyt drobną kostkę pomidor.w
      miseczce robimy sos mieszając majonez, jogurt lub śmietanę oraz wyciśnięty
      czosnek. Teraz tylko wystarczy wystudzony makaron wymieszać z pokrojonymi
      składnikami po czym zalać sosem i przemieszać. Przyprawić solą i pieprzem.
      mniam mniam :)

      • gofera2 Re: odchudzające się-palec do góry;) 15.01.07, 14:41
        a dostałam od koleżanki taką więc sie dzielę:-)
        sałatka z tuńczykiem

        składniki:
        puszka tuńczyka w oleju
        pół szklanki kaszy kuskus
        ogórek konserwowy
        cebulka
        3oleju
        pieprz
        sól
        wykonanie łatwe i szybkie: kasze zalac gorącą wodą 1:1, odczekac 5 min az sie
        uprazy, pokroic na drobno ogórka i cebulke i wymieszac z kaszą, dolac 3 łyżki
        oleju, doprawic solą i pieprzem.
        smacznego !!!
    • weronikaa89 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 13:29
      Ja dzisiaj byłam na BUP (brzuch, uda, pośladki), wróciłam zlana potem, ale to
      jest to;). W tym tygodniu planuję jeszcze 2 razy iść na basen no i może uda mi
      się jeszcze raz pójść na ten aerobik. A co do jedzenia to zjadłam dzisiaj wasę z
      dżemem ;/ ale pocieszam się tym, że był niskosłodzony (a teraz wcinam jabłko,
      już drugie)
        • madzia773 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 14:26
          Witam szczególnie Goferę bo zrobiłam polecana przez nią sałatke z tuńczykiem i
          kuskusem. TRoche wzięłam do pracy, reszta w lodówce w domu. Oprócz tego w pracy
          zjadłam 3 ćwiartki pełnoziarnistego chleba z serem białym i ogórkiem. Na razie
          jestem względnie najedzona. Gofera, tym razem narobiłas mi smaku na fetę i
          sałatkę grecką:)
        • ewab2507 Re: odchudzające się-palec do góry;) 16.01.07, 14:42
          no właśnie Weronika... nie można tak mało jeść, bo to tylko pogarsza sprawę.

          ja dzisiaj zjadłam:
          -na śniadanie: pomarańczę, kubek kawy z mlekiem 0%

          na II śniadanie:
          -bułkę musli
          -ćwiartkę sałaty lodowej
          -pomidora
          -5 rzodkiewek
          -plaster ryby faszerowanej

          ...i najedzona jestem po pachy :)

          w domu mam plan na jakiś szpinak, może z rybą, bo mam filety z okonia nilowego
          w zamrażarce. może więc zrobię jakąś zapiekankę. dam znać, co wyszło z mojego
          eksperymentu :)