lojotokowe zapalenie skory

IP: *.pgnig.pl 08.04.03, 12:38
po przeczytaniu wywiadu z Pania prof. L. Rudnicka zdecydowalam sie napisac o
swojej dolegliwosci, jaka jest lojotokowe zapalenie skory glowy. W zasadzie
przez okres 2 lat leczenia nie dowiedzialam sie przyczyny pojawienia sie tego
u mnie, chociaz nikt z mojej najblizszej rodziny nigdy na to nie chorowal. W
zadzie caly czas musze sie leczyc, a objawy nie ustepuja. Ja probowalam sie
zapisac do Pani prof. Rudnickiej na wizyte, ale niestety zupelnie nowi
pacjenci nie sa przyjmowani. Juz nie wiem jak mam walczyc z ta choroba, tym
bardziej ze caly czas lecze sie u specjalisty, ale bezskutecznie. Jestem
zdesperowana, gdyz caly czas z mniejszym lub wiekszym nasileniem wypadaj mi
wlosy, prosze o pomoc.
    • Gość: ada Re: lojotokowe zapalenie skory IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.04.03, 13:31
      Ja miałam ten problem przez prawie rok i mam nadzieję, że pozbyłam się go
      zupełnie. ŁZS miałam tylko w okolicach skrzydełek nosa i brodzie. Stosowałam
      różne maści, które łagodziły na jakiś czas np. Vratizolin, Metronidazol.
      Miesiąc temu kupiłam płyn NeoStraty NeoCeuticals za namową ich konsultantki i
      wyobraż sobie, że teraz nie ma ani śladu po łzs. Po pierwszym przetarciu,
      dosłownie wyżarło mi skóre, była czerwona, obolała, wysuszona
      niesamowicie.Teraz przy używaniu nie ma żadnej reakcji, skóra jest ładna.
      Według przepisu płyn ten trzeba używać ok.8tyg.Ja stosuję dwa razy dziennie i
      na to kremik też NeoStraty Bionik ale na noc, na dzień nawilżający
      • Gość: edzia77 Re: lojotokowe zapalenie skory IP: *.antoniuk.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 19:22
        hej Aga. czy moglabys mi powiedziec ile taki płyn NeoStraty NeoCeuticals
        kosztuje? i gdzie go mozna kupic? pozdrawiam
        • Gość: ada Re: lojotokowe zapalenie skory IP: 217.30.132.* 16.04.03, 19:49
          Płyn ten kosztuje 90-100zł.Kupić go można w aptekach które sprowadzają
          NeoStrate
          www.bio-med.pl/index.html Link na stronkę, możesz pooglądać lub
          kupić.
    • Gość: justy Re: lojotokowe zapalenie skory IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 17:22
      wspomagająco można łykać kapsułki z olejem z wiesiołka lub ogórecznika
      możesz też wypróbować olejek z drzewa herbacianego
      unikaj stresów- to zwykle zaostrza dolegliwości
      niestety, w przypadku skóry głowy jest ograniczony wybór preparatów- można
      stosować Nizoral, szampony przeciwłupieżowe itp a do tego tzw. szampony
      dermatologiczne, łagodzące. skuteczny środek często dobiera się metodą prób i
      błędów. napisz moze, co już stosowałaś
      • Gość: ada Re: lojotokowe zapalenie skory IP: *.znet.pl 09.04.03, 08:43
        Przytrafia mi się łzs na skórze głowy. Dwa razy przeprowadzałam kurację maścią
        robioną w aptece. Do tego jakieś płyny (np. piniderm). Pomagało, owszem, ale po
        kilku miesiącach objawy wracały. Niestety jest to podobno jedyny skuteczny
        sposób na zaleczenie tej dolegliwości - o całkowitym wyleczeniu (tak jak w
        przypadku łuszczycy) raczej trudno marzyć, jak mi szczerze wyznała pani
        dermatolog. Po i w trakcie - oczywiście szampony typu Freederm, czy Denorex. Co
        do tej maści - jest potwornie tłusta; włosy można doprowadzić do stanu
        używalności dopiero po czterech, czy pięciu umyciach po zakończeniu jej
        stosowania. Wychodzenie z domu przed zdecydowanie niewskazane ze względu na
        odstręczający wygląd. ;)
    • Gość: Trishna Re: lojotokowe zapalenie skory IP: *.acn.waw.pl 09.04.03, 12:38
      Gość portalu: pszczolka napisał(a):

      > po przeczytaniu wywiadu z Pania prof. L. Rudnicka zdecydowalam sie napisac o
      > swojej dolegliwosci, jaka jest lojotokowe zapalenie skory glowy. W zasadzie
      > przez okres 2 lat leczenia nie dowiedzialam sie przyczyny pojawienia sie
      tego
      > u mnie, chociaz nikt z mojej najblizszej rodziny nigdy na to nie chorowal. W
      > zadzie caly czas musze sie leczyc, a objawy nie ustepuja. Ja probowalam sie
      > zapisac do Pani prof. Rudnickiej na wizyte, ale niestety zupelnie nowi
      > pacjenci nie sa przyjmowani. Juz nie wiem jak mam walczyc z ta choroba, tym
      > bardziej ze caly czas lecze sie u specjalisty, ale bezskutecznie. Jestem
      > zdesperowana, gdyz caly czas z mniejszym lub wiekszym nasileniem wypadaj mi
      > wlosy, prosze o pomoc.

      _____________________________


      A mżesz podac namiary na doktor Rudnicką? I wywiad też by się przydał .
      • Gość: dino Re: lojotokowe zapalenie skory IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.03, 01:11
        ja mam ten problem od jakichs 7 lat. W miedzyczasie leczylem sie u kilku
        dermatologow i niestety musze przyznac ze kilku z nich po prostu zlekcewazylo
        ta dolegliwosc. Faktycznie raczej nie da sie tego wyleczyc ale jak sie okazalo
        mozna skutecznie zaleczyc.
        najpierw stosowalem rozne masci i kremy oparte niestety na sterydach (glownie
        elocom lub polskie odpowiedniki) !!! trwalo to wiele lat. Ale niestety skora
        przyzwyczaja sie do sterydow wiec mozna doprowadzic ja do spustoszenia. co
        niestety u mnie nastapilo. Dolegliwosci dosiegly nie tylko policzkow tuz pod
        oczami, ale rowniez czola, skroni, brody, klatki piersiowej i malej czesci
        plecow. O skorze glowy nie wspomne - tu byla juz kompletna tragedia. Trafilem
        szczesliwie na madrego i wyedukowanego lekarza, dzieki ktoremu wyszedlem z
        tych najgorszych masci sterydowych. Odbywalo sie to powoli bo nie bylo to
        takie proste. Trwalo to okolo roku. Stosowalem: maści(kremy)- metronidazol,
        advantan, pimafucort, oraz emulsje do skory glowy- elocom, lorinden. Udalo mi
        sie przejsc z masci na emulsje do twarzy - seboderm, ktory nie jest taki
        szkodliwy, a na moim etapie jest wrecz wybawieniem. Stosuje rano i wieczorem
        oraz kilka razy w tygodniu na noc emulsje do skory glowy- elocom lub lorinden.
        Od czasu do czasu myle glowe nizoralem (w koncu dziala!!!! wczesniej skora
        byla tak zmasakrowana ze nie dzialal).
        generalnie kluczowa sprawa jest znalezienie dobrego dermatologa, niestety
        metoda prob i bledow. Chyba najlepsi sa ci mlodsi bo oni maja najnowsza wiedze
        i chociaz troche widza sens swojej pracy.
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja