Co oznacza dla Ciebie byc ie piekna?

20.02.07, 12:13
Bardzo duzo dyskutuje sie tu na temat najrozniejszych kosmetykow. Ja
chcialabym Was spytac, czym jest dla Was uroda. Jaka role odgrywa w Waszym
zyciu? Czy nagla zmiana wygladu na gorszy w wyniku wypadku bylaby dla Was
tragedia(oczywiscie odpukac)?
Czy wykorzystujecie swoja urode, by osiagnac jakies cele?
I najwazniejsze - Czy upiekszacie sie dla siebie czy raczej dla innych? To a
propos wypowiedzi pewnego psychologa, ktory powiedzial w TV, ze upiekszamy sie
dla innych, bo gdybysmy sie znalazly na bezludnej wyspie, mialybysmy w nosie
to, jak wygladamy.
    • walutka Re: Co oznacza dla Ciebie byc ie piekna? 20.02.07, 12:18
      Pewnie,że dla innych i tym samym dla siebie a piękna dla mnie znaczy przede
      wszystkim taka,na której twarzy widać,że jest szczęśliwa i taka zdrowa.
    • wimx Re: Co oznacza dla Ciebie byc ie piekna? 20.02.07, 13:05
      Hmmm..ja ciagle slysze, ze kobiety chca byc piekne dla samych siebie, opinia
      innych nie jest istotna - troche w tym hipokryzji.

      Chcemy przede wszystkim podobac sie innym, bo ladnym ludziom latwiej jest w zyciu.
      • promyk11 Re: Co oznacza dla Ciebie byc ie piekna? 20.02.07, 13:20
        Ja lubię się podobać przede wszystkim sobie. Jak dobrze czuje się w swoim ciele
        i ubraniu czuje ze moge podobac sie innym bo moje adowoleniue i pewnosc siebie
        emanuje na zewnatrz. ludzie w moim otoczeniu rodzina i znajmi w pracy mowia ze
        jestem szczupla ale to mnie zupelnie nie satysfakcjonuje. Dopiero kiedy mam
        swoja wage, ubior i fryzure w moim stylu to czuje sie dobrze. Nigdy nie
        myślałam o sobie- piekna. Wiem ze piekna nie jestem ale lubie wygladac poprostu
        fajnie.
        • mata811 Re: Co oznacza dla Ciebie byc ie piekna? 20.02.07, 14:19
          Myślę, że mężczyzna jest naszym zwierciadłem... Oczywiście w nawyku mam dbac o
          siebie i tez się sobie podobac, ale potrzebuje JEGO potwierdzenia. Dla mnie
          piękno to przede wszystkim szczęście, zdrowie a w zdrowym ciele zdrowy duch!
          Dlatego dbanie o ciało, gimnastyka, zdrowa żywność, dodatek to makijaż,
          fryzjer...
    • audrey_horne Re: Co oznacza dla Ciebie byc ie piekna? 20.02.07, 18:57
      naj-piekniejsza napisała:

      >Czy nagla zmiana wygladu na gorszy w wyniku wypadku bylaby dla Was
      > tragedia(oczywiscie odpukac)?
      To zalezy od zmiany. Tragedia na pewno nie -wtedy sie dziekuje, ze sie
      przezylo, a nie rozpacza, ze stracilo sie reke. Chociaz gdyby oblano mi twarz
      kwasem lub gdybym miala oparzenia na 90% ciala, w tym na twarzy - TAK, bylaby
      to dla mnie tragedia.
      > Czy wykorzystujecie swoja urode, by osiagnac jakies cele?
      Tak. Zeby znalezc meza.
      > I najwazniejsze - Czy upiekszacie sie dla siebie czy raczej dla innych?
      I jedno, i drugie. Oczywiscie, chce sie podobac. Kiedy jednak ide na przyklad
      na egzamin, staram sie wygladac jak najlepiej. Nie ma to najmniejszego wplywu
      na ocene (90% profesorow nie kojarzy twarzy z nazwiskiem, a egzaminy sa
      pisemne). Kiedy jestem czysta, pachnaca i ladnie ubrana, czuje sie lepiej i
      pewniej. To tak jak ze szczesliwa bielizna - nosze ja dla siebie, nikt inny jej
      przeciez nie widzi.
      • purecharm Re: Co oznacza dla Ciebie byc ie piekna? 20.02.07, 19:04
        Dla bycie piekna, to przede wszystkim posiadanie pieknej twarzy, ktorej tapeta jest po prostu niepotrzebna. Jestem tym szczesliwcem, ze mam piekna twarz, ale przez lata tego nie widzialam i wmawialam sobie, ze tak nie jest. Czy wykorzystuje urode, aby osiagnac jakies cele? Tak. Czy upiekszam/dbam sie dla siebie czy dla innych? Moge ze 100% pewnoscia powiedziec, ze dla siebie. Kiedy sama czuje sie atrakcyjna, wstepuje we mnie jakas sila i jestem po prostu inna osoba.
        • purecharm *dla mnie 20.02.07, 19:04

    • vesper_lynd Re: Co oznacza dla Ciebie byc ie piekna? 20.02.07, 22:10
      Kosmetyki wcale nie równają się urodzie!
      Urodę się ma i już, kosmetyki pomagają o siebie zadbać i przez to zyskać w ocenie swojej i otoczenia te kilka oczek. Ale przepraszam, osoba o rażąco nieproporcjonalnych rysach i takiej też sylwetce choćby nie wiem co nie będzie nazwana piękną. Co prawda sylwetkę można wymodelować, a twarz choćby zoperować, ale umówmy się, że niektórzy to po prostu MAJĄ (rysy i przemianę materii jak sportowiec wyczynowy), a inni muszą za to słono płacić i trzymać się w ryzach przez całe życie.

      Nie uważam się za ładną, raczej przeciętną, nie wykorzystuję swojej urody, bo twierdzę że nie dysponuję takowym arsenałem, by go móc wykorzystać :) Szczerze mówiąc nie lubię tkwić przed lustrem i robić do niego dzióbki w dziesięciu wersjach makijażu; upiększam się dla innych, tak jak pisałam - kosmetyki i dobry wygląd pomagają te kilka punktów więcej zdobyć. I przyznaję bez bicia, że na bezludnej wyspie miałabym gdzieś podkład, cienie, błyszczyk i farbę do włosów. Jeśli chodzi o pielęgnację, to umówmy się że skóra i włosy mają swoje potrzeby, tak jak układ pokarmowy woła o jedzenie, to skóra o nawilżenie ;) Także pielęgnacja i odżywianie sobie, a "poprawki natury" sobie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja