megane456
26.02.07, 21:43
Witam.Chciałabym poruszyć temat odchudzania.Otóz ja przy wzroscie 167cm
mialam 57 kg.Chcialam dietą i sportem stracic pare kilo tak do mniej wiecej
53 zeby czuc sie lepiej,wygladac atrakcyjniej.Postanowilam pojsc na diete
South Beach i musze przyznac,że efekty byly.Pierwsze dwa tygodnie
oczyszczania,zero cukrow czyli owoce na bok,pieczywo na bok,tylko bialko,duzo
wody,warzyw no i cwiczenia.Moje cialo stalo sie po 2
tyg.jedrniejsze,stracilam 4-5 kilo wiec bylo juz okej,tak jak
chcialam.staralm sie utrzymyac diete,tylko dodalam troche owowcow cytrudowych
do menu i ciemne pieczywo.Ale z dnia na dzien bylam slabsza,omdlenia,bole
glowy.Jak sie okazalo ta dieta cud i moje cwiczenia doprowadzily do takiej
horoby jak hipoglikemia czyli niedocukrzenie.Wstarczyl dla mnie miesiac
takiej diety bez cukru i weglowodanow i organizm zniszczony.Jutro ide do
szpitala.Lekarz powiedzial,że da mnie pod kroplowke :/ Dziewczyny nie
przesadzajcie z dietami i wysilkiem fizycznym.Nie chodzi o to,że sie
madzre...ale nie chce by jakas nastolatka czytajac na tym forum lub gdzies
indziej o dietach cud i skonczyla jak ja :(
POzdrawiam