Dodaj do ulubionych

kupiłam te słynne Meteoryty guerlain i ...

27.02.07, 14:14
... i dupa. Nie podobają mi się. Nie o to mi chodziło. W Sephorze pani za
bardzo nie umiała mi pomóć, powiedziec czy dadzą taki efekt o jaki mi chodzi,
nie umiała doradzić nic innego, więc kupiłam po prostu numer 03 Beige Chic.
Otwieram w domu to cudo za prawie 200 zł a tam:
1. Papierowe pudełko :/
2. Zapach mocny rózany (nie znoszę)
3. Gąbeczka - puszek którą to gąbeczką nie wyobrazam sobie nakładania pudru w
kulkach
ale nic to, chodzi w koncu o efekt, biorę więc pędzel i nakładam i...
NIC !!! Na moje twarzy kompletnie nie widac tego pudru!!!
Załamka.
Nie wiem tylko co zrobić teraz z pudrem za prawie dwie stówy, w allegro za
bardzo nie chce mi się bawić, poza tym tam tego pełno az nie wiadomo
copodróba a co nie. Ręce opadają :(((
Obserwuj wątek
    • coralin Re: kupiłam te słynne Meteoryty guerlain i ... 27.02.07, 16:32
      1. gąbeczka -puszek w pudełku nie służy do nakładania tego pudru tylko do
      ochrony kuleczek
      2. efekt świeżości dają białe, różowe kuleczki a w tej wersji ich nie ma

      Mam ten odcień beige chic i moje wrażenie jest podobne. Puder jak puder. Mam też
      wersje klasyczna z różowymi, białymi, złotymi , fioletowymi i zielonymi
      kuleczkami i ten puder to jest mistrz. Upiększa, nadaje świeżosci i twarz
      wyglada na wypoczętą. Magiczny jest:)Ale w sumie też go nie widać, ale ja sie
      cieszę z tego. Robi swoje:)
    • big2.munich Re: kupiłam te słynne Meteoryty guerlain i ... 27.02.07, 16:40
      To podajmy sobie lapki! Tylko, ze ja mam te rzekomo rozswietlajace...te
      rozowe, zielone, biale itp. I co..i nic! Nie ma jak to dobry sen..No chyba, ze
      potrzebujemy jeszcze podklad Guerlaina.. ;-)
      Ale ten podklad to musi poczekac.., bo obecnie uzywam swietnego Make-upu
      Helenki R. i nie zamierzam go ot tak odstawic..
    • big2.munich Re: kupiłam te słynne Meteoryty guerlain i ... 27.02.07, 16:43
      inecita napisała:

      > ... i dupa. Nie podobają mi się. Nie o to mi chodziło. W Sephorze pani za
      > bardzo nie umiała mi pomóć, powiedziec czy dadzą taki efekt o jaki mi chodzi,
      > nie umiała doradzić nic innego,

      I tu jest pies pogrzebany!!! Dlaczego ta pani ekspedientka nie ma pojecia, co
      sprzedaje???!!!
      Brak przeszkolonego personelu... TRAGEDIA!


      więc kupiłam po prostu numer 03 Beige Chic.
      > Otwieram w domu to cudo za prawie 200 zł a tam:
      > 1. Papierowe pudełko :/
      > 2. Zapach mocny rózany (nie znoszę)
      > 3. Gąbeczka - puszek którą to gąbeczką nie wyobrazam sobie nakładania pudru w
      > kulkach
      > ale nic to, chodzi w koncu o efekt, biorę więc pędzel i nakładam i...
      > NIC !!! Na moje twarzy kompletnie nie widac tego pudru!!!
      > Załamka.
      > Nie wiem tylko co zrobić teraz z pudrem za prawie dwie stówy, w allegro za
      > bardzo nie chce mi się bawić, poza tym tam tego pełno az nie wiadomo
      > copodróba a co nie. Ręce opadają :(((
    • floridastory Re: kupiłam te słynne Meteoryty guerlain i ... 27.02.07, 17:44
      Dokladnie ten sam problem !!! Tez nabyłam w Sephorze, tez te mieszane zielone,
      rozowe, zolte, biale, jakies tam, mialy maskowac naczynka ( zgodnie ze slowami
      pani z Sephory ) rozjasniac cere i w ogole ach i och i szal cial i uprzezy i
      kolejna kretynka ( czyli ja ) sie nabrala....Nic nie widac i poza nieco
      upierdliwym na dluzsza mete zapachem nic z tego nie ma :( ehhh, kasa w blotko :
      ( Wrrrr, emocje poszalaly :)
      • the.main.gosc Re: kupiłam te słynne Meteoryty guerlain i ... 27.02.07, 21:30
        makijaz guerlain'a to szczyt wyrafinowania, subtelnosci, dobrego smaku i
        elegancji. nic wiec dziwnego, ze nie wali po oczach. coz, luksus jest subtelnym
        smakiem pieniadza...
        "papierowe " opakowanie jest replika opakowania pierwszego pudru guerlaina.
        jest piekne i przetrwa kilka wojen. jestem kolekcjonerka i posiadaczka takiego
        wlasnie "papierowego pudelka" z poczatku XX wieku... :)
        oczywiscie, ie jest to kosmetyk (mam na mysli to, co dzisiaj sie kupuje) do
        noszenia w torebce i robienia sobie poprawek w publicznej toalecie, ze nawiaze
        do zaistnialej niedawno na forum rozmowy;).
        Meteoryty w kulkach ustawia w wg uznania i pudruje sie w domu. dla osob, ktore
        lubia poprawiac sobie makijaz w ciagu dnia istnieje wersja meteorytow w postaci
        pudru prasowanego. cena straszna, a puzdereczko jak najbardziej odporne na
        wstrzasy (metalowe, pozlacane), jego zawartosc takze.

        jak widac, kazdy cos dla siebie znajdzie ;)

        jesli chodzi o mnie, to meteorytow nigdy nie mialam i nie przewiduje tego
        zakupu. jestem bardzo zadowolona z terracoty 001 pour blondes. efekt doskonaly,
        bo subtelny, a ja o wiecej nie prosze :) ale zapoznalam sie z kulkami "beige" i
        nawet sie zastanawialam czy ich nie kupic zamiast tej nowej terracoty. pani w
        sklepie (ale to bylo w firmowym sklepie guerlaina, wiec sie znala) powiediala
        mi, ze bezowe meteoryty sa naprawde bezowe i sa bardziej wyraziste niz
        najjasniejsza terracota.
        a to czy widac, czy nie , napewno jest kwestia koloru skory.











          • aleksandrawu Re: kupiłam te słynne Meteoryty guerlain i ... 28.02.07, 12:47
            Nie ma sie co martwic o pudeleczko.Ja mam swoje od trzech lat i tylko troszke
            sie wytarl dol pokrywki, ale reszta jest w porzadku, a co do efektu, to
            rzeczywiscie jest bardzo subtelny, ledwie widoczny. Zdecydowanie bardziej mi
            sie podobal pryzmowy puder givenchy-cera byla po nim wlasnie taka swietlista i
            wypoczeta, ale juz go nie produkuja:((
            • zushka Re: kupiłam te słynne Meteoryty guerlain i ... 28.02.07, 13:20
              mam Meteoryty już kilka lat i to wersje którą zakupiłaś. Te kulki mają za
              zadanie wykończenie makijażu i dodanie jej efektu rozświetlenia. Nie może ten
              efekt być spektakularny, bo i makijaż tez taki nie powinien być. Ma być, ale tak
              by go nie było widać. Jeśli spodziewałaś się efektu upstrzonej brokatem bombki
              choinkowej to faktycznie nie to, jeśli ostrego brązu proponuję ziemię egipską-
              pomarańczowo-rdzawa ziemia Australii na twarzy gwarantowana.Jeśli jednak zależy
              Ci na efekcie delikatnym to uwierz mi jest, w świetle dziennym widać delikatne
              rozświetlenie. Nie ma co się zrażać na starcie tylko przyzwyczaić się
              • inecita Re: kupiłam te słynne Meteoryty guerlain i ... 28.02.07, 15:07
                Nie chciałam ani pudru typowo brązującego ani widocznych drobinek, ale ładnego
                efektu wykończeniowego, raczej zamiast różu i pudru brązującego, iałam kiedys
                taki róż z bourjois ale juz go nie ma - perłowy chłodny jasny brąz dokładnie w
                kolorze mojej cery dawał taka perłową poświatę. Może w dziennym swietle
                rzeczywiście coś widac, niestety dzienne swiatło rzadko oglądam :-( za to
                wczoraj przejrzałąm się w ustrze w toalecie w pracy i w swietlówkach wyglądałam
                paskudnie.
                Puder wystawiłam na forum bazar uroda jak nikt nie kupi do konca tygodnia
                pozostanie mi się przyzwyczaić.
                • tequilla78 Re: kupiłam te słynne Meteoryty guerlain i ... 28.02.07, 16:48
                  Ja również mam odcień beige chic i jestem zachwycona. Efekt może nie jest
                  "rzucający się w oczy", ale rozświetlenie jest piękne i bardzo subtelne. I to
                  zauważam nie tyllko ja, ale i otoczenie. Wykańczam nimi makijaż już po nałożeniu
                  podkładu i różu. Te kuleczki nie tylo rozświetlają, ale także w moim przypadku
                  matują. Jestem z nich bardzo zadowolona. Może w Twoim przypadku to kwestia
                  całości makijażu, bo ten puder nie jest przeznaczony to bycia jego głównym punktem.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka