Poranny makijaż w metrze :-)

20.03.07, 16:31
Dziś jadąc rano do pracy siedząca przede mną kobieta wyciągneła lusterko,
podkład i zaczęła sie malować. W pierwszej chwili myślałam, że to jakaś mała
poprawka makijażu. Ale następnie w ruch poszedł puder, tusz do rzęs, szminka
na usta oraz szminka jako róż na policzki :-), czyli cały makijaż. Stojąc nad
nią w dzikim porannym tłumie jaki jest w metrze, przyszło mi do głowy, że
makijaż dla mnie to taka troche "intymna" sprawa - i chyba bym źle się czuła
malując się w tłumie ludzi w metrze, nie wspominając już kiepskim oświetleniu
i warunkach (w jednej ręce lusterko, druga pracuje).
A na koniec, co już mnie rozwaliło zupełnie - wyjęła z torebki polniczek i
zaczęła piłować paznokcie, bleeee
    • mikams75 Re: Poranny makijaż w metrze :-) 20.03.07, 16:53
      widzialam cos podobnego w autobusie - wprawdzie nie byl zatloczony, ale kobieta
      wykonala pelny makijaz przy czym autobus szarpal mocno, wiec bylam pelna podziwu
      dla efektu jaki osiagnela. W metrze jest stanowczo latwiej :-D

      No i kiedys w samolocie kobieta tez zaczela soboe upiekrzac paznokcie -.
      najpierw pilniczek, pozniej lakier... Sama czynnosc jakos mi nadmiernie nie
      przeszkadzala, ale zapach lakieru... wrrr.... a tu okna nie moza otworzyc.
      Na szczescie zmienily sie przepisy i nie ma wnoszenia pilniczkow, lakierow itp.
      do samolotu.
      • krolewna.joanka Re: Poranny makijaż w metrze :-) 20.03.07, 21:31
        czasami tez mnie korci - ozczednosc czasu ale nawet malowaie ust blyszczykiem
        zawstydza mnie wiec juz wole sobie pospiewac w aucie;)
        • zosia9 Re: Poranny makijaż w metrze :-) 20.03.07, 22:01
          Normalny widok w Londyńskim metrze. Sama tak robie;)
          • littlefrog Re: Poranny makijaż w metrze :-) 20.03.07, 22:05
            też widuję, w autobusach, pociągach itp. ;)

            z lakierem uważam za przegięcie ze względu na smród :/
            za to podziwiam panią którą kiedyś widzałam, i która w jadącym i trzęsącym się
            pociągu rysowała sobie kreski na powiekach ;)

            za to zupełnie nie potrafię zrozumieć jak można brudnymi przecież rękami
            nakładać fluid na twarz. co innego poprawki pudrem prasowanym przy pomocy
            puszka, ale palcami..? moja twarz zareagowałaby na coś takiego dramatycznie :|
            • the.main.gosc Re: Poranny makijaż w metrze :-) 20.03.07, 22:27
              kiedys czesto jezdzilam metrem i taki obrazek mnie szokowal. kompletny brak
              elegancji higieny, ale makijaz wykonany precyzyjnie....to trzeba przyznac.

              ale wsrod panie za kierownicami samochodow, tez sie znajduja swoiste perelki ;)
              na swiatlach za czyna toto sobie wyskubywac brwi albo malowac ustwa albo...
              wyciskac wagry :))) a niech toto robi sobie nawet depilacje lonowa byle tylko
              ruszalo na zielonym :)))
              • littlefrog Re: Poranny makijaż w metrze :-) 20.03.07, 22:32
                szczerze mówiąc wolę jak pani za kierownicą maluje sobie usta niż jak pan dłubie
                sobie w nosie a to chyba dużo częstszy widok.. :|

                ;)
                • the.main.gosc Re: Poranny makijaż w metrze :-) 20.03.07, 22:35
                  podobno moze sie udzielic ;)):)))
                  ale jak dlubie w nosie, to przynajmniej uwaza na to, co sie wokol dzieje, byc
                  moze nawet ma zwiekszona koncentracje :))
                  • littlefrog Re: Poranny makijaż w metrze :-) 20.03.07, 22:40
                    oj, powiem Ci że się mylisz ;))) a może dla niektórych to po prostu tak
                    zwyczajna czynnosć że robią to zupełnie bezwiednie? bo przeważnie z takimi
                    przypadkami się spotykałam na drogach ehh... ;)
                    • monia761 Re: Poranny makijaż w metrze :-) 21.03.07, 00:31
                      Niedawno na TVN STYLE pokazywano jak szybko zrobic makijaz na "swiatlach"w
                      aucie:)))I zazdroszcze jezeli makijaz jest zrobiony precyzyjnie..tez bym tak
                      chciala:)))
                      • skara Re: Poranny makijaż w metrze :-) 21.03.07, 00:45
                        Mi sie nieraz zdarzalo robic makijaz w autobusie. Bo rano nigdy sie nie
                        wyrabialam. Fakt, ze siadalam z tylu i staralam sie nie rzucac w oczy, ale jak
                        ktos sie odwracal to widzial. Tylko, ze moj makijaz dzienny to podklad,
                        korektor pod oczy i tusz, to za bardzo rozbudowane to nie jest.

                        Raz jechalam pociagiem z dziewczyna, ktora malowala sie prawie godzine.
                        Patrzylam na zegarek specjalnie. Nakladala wszystko - cienie, kreski robila,
                        roz, pomadke. Nawet jak pociag zahamowal to zrobila kreske na caly policzek i
                        potem scierala plujac na palec :) No przyznaje bez bicia, nie podobalo mi sie.
                      • lutea Re: Poranny makijaż w metrze :-) 21.03.07, 08:25
                        ja kilka razy w swoim zyciu tez byłam zmuszona wykonac makijaż w samochodzie na
                        światłach no ale mi to zajmuje najwyzej minute więc jakos się wyrabiam(
                        podkład, tusz, róz)
                        • agnieszkaw17 Re: Poranny makijaż w metrze :-) 21.03.07, 14:07
                          lutea napisała:

                          > no ale mi to zajmuje najwyzej minute więc jakos się wyrabiam


                          To nie lepiej wyjśc minute później z domu z makijażem ?
                • mikams75 Re: Poranny makijaż w metrze :-) 21.03.07, 12:33
                  rzecz w tym, ze ludziom sie wydaje, ze jak sa sami zamknieci w samochodzie to
                  ich nikt nie widzi - odgrodza sie szyba, muzyka i swiat zewnetrzny nie istnieje.
                  Niestety wiekszosc nie ma przyciemnianych szyb :D

    • justa_79 Re: Poranny makijaż w metrze :-) 21.03.07, 10:01
      mnie tylko raz zdarzyło się robić makijaż w taksówce, jak zaspałam do pracy na
      spotkanie z ważnym klientem ;) ale podkład nałożyłam jeszcze w domu, w taksówce
      tylko cienie do powiek i tusz :) kierowca był wyrozumiały, specjalnie mi mówił,
      kiedy będzie równa nawierzchnia :D
    • nikitka78 Re: Poranny makijaż w metrze :-) 21.03.07, 10:37
      W sumie niezła oszczędność czasu ;-) Ja nie wyobrażam sobie robienia makijażu
      nawet w samochodzie po pierwsze dlatego, że to grozi stłuczką a po drugie
      czułabym się źle robiąc makijaż na oczach innych kierowców.
      • koza031 Re: Poranny makijaż w metrze :-) 21.03.07, 12:57
        Ja widziałam dziewczynę robiącą makijaż w metrze w sobotnie popołudnie. Być może
        upiększała się przed randką, aż miałam ochotę spytać się jej czy majtki też
        będzie zmieniała
    • kate-gun Re: Poranny makijaż w metrze :-) 21.03.07, 13:10
      mnie sie czasem zdarza malowac na swiatlach, gdy sie b.spiesze, ale w gre
      wchodzi co najwyzej tusz do rzes, ew. cos na usta

      hehe, nie wyobrazam sobie packania sie podkladem poza domem :D
    • perennou Re: Poranny makijaż w metrze :-) 21.03.07, 14:06
      w autobusie zdarza mi się poprawiać usta, rzadko trochę pudru, też wydaje mi się
      to raczej intymne, więc takie coś tylko jak już muszę (zwłaszcza z tym pudrem,
      szminka niespecjalnie mnie krępuje); za to raz zdarzyło mi się malować paznokcie
      w samochodzie (byłam pasażerem) i w pociągu.


      a tak z ciekawostek byłam kiedyś świadkiem jak moja koleżanka malowała się
      błyszczykiem (normalnie z lusterkiem) w kościele....
      • myszakhappy Re: Poranny makijaż w metrze :-) 21.03.07, 14:47
        Hę :)
        Ja też swoje widziałam :)
        Najbardziej zszkodowana byłam jak jadąc pociągiem, panienka na przeciwko
        siedząca robiła sobie makijaż, i korzystała z lusterka wiszącego w przedziale :P
        Krzywo może nie wyszło, ale ja byłam w szoku.
        Oczywiście, nic nie przebije tego co napiszę poniżej:
        Bierzmowanie. Nie moje.
        Jakaś " bierzmowana" na Podniesieniu wyjeła lustereczko i usta sobie robiła :)
        :)
        Luzik, nie?
    • aksbarg Re: Poranny makijaż w metrze :-) 21.03.07, 23:58
      W Londynie to norma. Zawsze z zainteresowaniem i podziwem się przyglądam takim
      paniom.
    • arieska Re: Poranny makijaż w metrze :-) 22.03.07, 09:35
      Gdybym juz musiala sie codziennie pacykowac to w sytuacji spoznienia wolalabym
      jednak wyjsc bez makijazu niz go robic byle jak i byle gdzie. Przeciez to
      wymaga dobrego oswietlenia i czasu, a nie takie szast-prast, bo efekt oplakany.
      Chyba duzo kobiet maluje sie nawet w domu w zbytnim pospiechu-pare minut i po
      sprawie, a niedoróbki widac golym okiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja