aniaole
25.03.07, 11:29
niedawno zauważyłam u siebie małe czerwone krostki na ramionach, czsami
przyblakną, nic z nich sie nie sączy, czasami mają białawy czubek (nie da się
nic wycisnąć)i za żadne skarby nie mogę ich się pozbyć. Byłam dwa razy u
dermatologa - dał mi specyfik o nazwie Differin, który pomógł właściwie tylko
na stan zapalny (swędząca, zaczerwieniona skóra z milionami krostek), drugi
lekarz powiedział że to genetyczne i nie ma na to rady. Na pewno niejedna z
Was to miała - poradzcie JAK TO USUNĄĆ - może są jakieś zabiegi kosmetyczne
na takie paskudztwo (podejrzewam przymieszkowe zapalenie skóry - na pewno nie
jest to alergia). Używałam już wielu kremów, peelingów enzymatycznych,
maseczek, teraz mam emolium. Doopiero od wczoraj używam, więc nie ma mowy o
jakichś efektach. Ale może ktoś już wygrał z tym walkę....