Slawny Dior w bibliotece!!

30.03.07, 19:41
Od paru godzin siedze w bibliotece, pisze esej, oblozylam sie ksiazkami a
rankiem nalozylam na twarz make up firmy Dior, oslawiony na Wizazu warty
kilkaset zlotych. Dior Blush mial sie trzymac caly dzien. wlasnie chcialam
powachac nowa ksiazke (lubie ten zapach) i co widze na stronach ksiazki? dwa
rozowe placki firmy Dior! Reszte slynnego makijazu niechcacy wytarlam
reka.Bede wracac do domu z twarza czysta jak o poranku.
Teraz mam powazny dylemat czy jednak fluid i roz kosztujace po 200 zloty sa
warte tej ceny.Loreal za 40 zl splywal tak samo.czy ktoras z was wrocila do
sredniej polki po przygodzie z Diorami i Guerlainami?
    • jarka63 Re: Slawny Dior w bibliotece!! 30.03.07, 20:51
      Czasem skusi mnie jakas wysokopółkowa podkładowa nowość,ale jak dotąd nie znalazłam kosztownego ideału i zawsze w końcu wracam do Lasting Performance Max Factora.
    • malena.torun Re: Slawny Dior w bibliotece!! 30.03.07, 22:43
      Pdkładu exclusive nie miałam (polecam True match L'oreala), ale nacięłam się na
      tuszach do rzęs Lancome (Flextencils) i YSL, pierwszy błyskawicznie wysechł, a
      drugi rozlał się po miesiącu i nic nie dało rady go uratować. Eyeliner Lancome
      też okazał się kiepski, obecnie mam IsaDorę, dużo lepszy. Nie mogę za to
      narzekać na cienie Lancome, jestem bardzo zadowolona, z kolei wściekła jestem
      na siebie, że skusiłam się na Prismissimi Givenchy! Zapłaciłam sporo i w ogóle
      się nimi nie maluję, bo się po prostu nie da. Diora mam róż i bardzo go lubię.
      Metodą prób i błędów trzeba jakoś wypośrodkować tę średnią i górną półkę.
Pełna wersja