feralcat
30.03.07, 19:41
Od paru godzin siedze w bibliotece, pisze esej, oblozylam sie ksiazkami a
rankiem nalozylam na twarz make up firmy Dior, oslawiony na Wizazu warty
kilkaset zlotych. Dior Blush mial sie trzymac caly dzien. wlasnie chcialam
powachac nowa ksiazke (lubie ten zapach) i co widze na stronach ksiazki? dwa
rozowe placki firmy Dior! Reszte slynnego makijazu niechcacy wytarlam
reka.Bede wracac do domu z twarza czysta jak o poranku.
Teraz mam powazny dylemat czy jednak fluid i roz kosztujace po 200 zloty sa
warte tej ceny.Loreal za 40 zl splywal tak samo.czy ktoras z was wrocila do
sredniej polki po przygodzie z Diorami i Guerlainami?