strupki na skorze głowy... co to?

30.03.07, 20:56
jakieś 5 dni temu farbowałam włosy u fryzjera. miałam lekką reakcję alergiczną
na zastosowaną farbę, co objawiło sie lekkim szczypaniem i pieczeniem skóry.
Teraz zauważyłam , a raczej wyczułam, na skórze głowy niewielkie strupki. Moje
pytanie: czy to jest związane z alergią czy może w zakładzie "coś złapałam"?
    • hana0 Re: strupki na skorze głowy... co to? 30.03.07, 23:49
      Dodam jeszcze, że strupki są tylko w jednym miejscu (nad prawą skronią) a po
      zdrapaniu nie ma ropy tylko odrobina krwi ( jak po zdrapaniu zwykłego strupa)
    • marwolo_diabolo Re: strupki na skorze głowy... co to? 31.03.07, 13:21
      gnidy masz...
    • vesper_lynd Re: strupki na skorze głowy... co to? 31.03.07, 15:57
      niech zgadnę, rozjaśnianie?
      mocna farba czasem uszkadza skórę główy właśnie w taki sposób. jak zostawisz w spokoju to szybko zniknie, ale możesz podziękować fryzjerowi. koleżankę kiedyś inteligentny fryzjer pokiereszował nakładajac jej dwa razy pod rząd rozjaśniacz, bo odcień blondu jej się nie spodobał. że włosy jak watka to nie muszę mówić, ale miała po prostu RANY na skórze głowy, potem ogromne strupy. oczywiście salonowi nie odpuściła tak łatwo.
      • syriana Re: strupki na skorze głowy... co to? 31.03.07, 16:49
        stawiam na alergię

        ja mam tak przy każdym szamponie pod koniec butelki
        muszę zmieniać każdy następny, przy używaniu kolejnego przez dłuższy czas
        sytuacja się powtarza
        • madziulka1982 Re: strupki na skorze głowy... co to? 31.03.07, 21:32
          mysle ze to alergia - odkad uzywam szampony naturalne np serii sante to o tym
          problemie juz tylko pamietam ze był:) sa rewelacyjne:) ale niestety
          niemieckie.. ciezko kupic na rynku
    • ewelline Re: strupki na skorze głowy... co to? 31.03.07, 23:16
      hana mam to sama, tzn. miałam i też nad prawą skronią, koło ucha tak bardziej.
      Przestraszyłam się i poszłam do dermatologa a ta stwierdziła, że mam łojotokowe
      zapalenie skóry głowy, sama nie wiem. Miałam takie strupki w miejscu w którym
      opisujesz, tylko strupki, jak rozdrapałam to było czerwone i tak w koło aż do
      momentu kiedy pomalowałam włosy i już tego wcale nie mam. Nie wiem co to tak
      naprawdę było, a dermatolog nawet nie obejrzała mi skóry głowy, tylko postawiła
      diagnozę na podstawie tego co jej powiedziałam więc jakoś mi się wierzyć nie
      chciało. To aż dziwne bo przecież szampon koloryzujący to dość silny kosmetyk a
      dzięki niemu pozbyłam się problemu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja