martynika100
31.03.07, 22:41
Dziewczyny pomóżcie proszę..
od kilku lat moje mysie włoski koloryzowałam brązami z Castingu loreala...
Coś mi odbiło i zapragnęłam odmiany, rozjaśnienia,ożwienia... naiwna
poszłam do fryzjerki.Ta zaproponowała zdekoloryzować częśc włosów i położyć
blond, miały wyjść z tego ładne refleksy ciemniejsze i jaśniejsze, ale miały
to być chłodne odcienie ciemnego i jaśniejszego blondu.
Jak sie domyślacie po zmyciu farby włosy okazały się rudo-żółto-brązowawe.
Z przewagą żółci :(( Poszłam na drugi dzień i poprosiłam o korektę. Położono
mi jakiś srebrny szampon który zgasił lekko żółć, ale one nadal są rudawo-
laskowe.
Co robić?? Nie mogę na siebie patrzeć:(
Jesli położe znowu brązowy casting Loreala czego mogę się spodziewać?
Czy kolejne zafarbowanie u fryzjera ma sens,czy lepiej czekać aż włosy
odrosną i sukcesywnie farbować? może zdekoloryzwać jeszcze raz?? a moze
jakaś płukanka??
Proszę o porady.......