zawsze_do_przodu
02.04.07, 12:39
2 lata temu odstawiłam tabletki hormonalne (brałam różne) przed nimi miałam
cerę taką jako tako, jak to nastolatka, tabletki brałam kilka lat...planuję
dziecko za jakiś tam czas i nie chcę już brać hormonów...od momentu
odstawienia bardzo zepsuła mi się cera, szczególnie policzki i okolice brody,
ciągle mi coś wychodzi, zostają plamki, bardzo przetłuszcza mi się cera, jak
się pomaluję, to nie jest najgorzej...po odstawieniu miałam nawet problemy z
plecami - ale jakiś płyn za 5 pln z apteki mi poógł i jest o wiele lepiej
(przed tabletkami -nic mi nie wychodziło na plecach)
- brałam jakieś antybiotyki, ale ile można
- zineryt, acnemycin i tego typu płyny i maści (brewoksyl), glinka zielona
- wydaję tyllleee kasy na kremy...nic nie działa
- mikrodermabrazja, peeling migdałowy - byłam po 1 razie, nie widziałam
poprawy, a nie wiem czy wydawać tyle kasy...czy warto chodzić co dwa tygodnie?
- czy zdecydować się na tradycyjne oczyszczanie?
Wiem, że ludzie mają gorsze problemy z cerą...ale mi się czasem odechciewa....