galimatia
05.04.07, 18:49
Mam kręcone włosy. Nie falujące. Nie układające się w pierścienie. Nie lekko
napuszone. Po prostu cała głowa w sprężynkach.
Cały problem z nimi lezy w tym, że chciałabym mieć je nieco dłuższe.
Powiedzmy - do ramion. Kiedy się je wyprostuje, sięgają mi do za łopatki.
Kiedy się skręcą, ledwo dotykają brody i wyglądam, nie przymierzając, jak
trójkąt albo znak drogowy. Im dłuższe są, tym mocniej się kręcą.
Zna ktoś może sposób, specyfik jakiś, cięcie jakieś, które by sprawiło, żeby
te moje włosy wydawały się trochę dłuższe?
Moja kosmetyczka rzekła mi raz tak;
- No ładne włosy pani ma, bardzo ładne
Ja - No, ale strasznie dziko sie kręcą i są takie krótkie.
Ona - No, to na wałki je.