palm.tree
06.04.07, 23:03
Wybieram się na ślub, który odbędzie się o godz. 12.00 w sobotę. Najpóźniej z
domu muszę wyjść o 10.15-10.30, jak ja się wyrobię wobec tego z fryzjerem i
makijażystką? Boję się, że to jest w ogóle niemożliwe. Gdyby fryzjerka
zgodziła się umówić się ze mną na 7.00, ewentualnie 7.30, to zeszłoby się z
1,5-2 godziny, czyli gdzieś do godz. 9.00 (fryzurę miałam już raz robionę,
więc wiem ile czasu to zajmuje), makijażystak to z kolei kolejna godzina
czasu. Umówiłabym się wcześniej o jaki makijaż chodzi, żeby nie tracić czasu
na wybieranie póżniej. Poza tym to ma być delikatny makijaż, nic mocnego.
Myślicie, że to jest w ogóle możliwe czasowo?