jestem zalamana ,mam pierwszy sztuczny zab!

13.04.07, 11:12
mam 26 lat i pierwszy sztuczny zab, gorna 4. Moja naturalna 4 byla kiepska,
popekala i próchnica ja zzarla od zewnatrz. Pozniej bylo leczenie kanalowe,
ale wdal sie zgorzel.Potem wyrwanie . Teraz mam zabka na włoknie szklanym,
przylaczonym do 3 i 5. Niby wszystko ok, wybulilam 1500 i nie jestem
zadowolona. Myslalam ze ta czworka bedzie taka jak moja naturalna ,jesli
chodzi o wielkosc, a ona jest mniejszaWyglada prawie jak trojka , od strony
wewnetrznej. Od frontu jest ok, a od wewnatrz jest ciensza i ma grubszy pasek
od podniebienia , to mnie drazni-ale to most na ktorym sie trzyma. Zaluje ze
nie zrobilam implanta. Po ten moj zab jest tylko na 5 lat. Wstydze sie tego i
tyle
.
Teraz bede zbierac na implanta2000 sam zab i 2000 wstawienie
    • iluminacja256 Re: jestem zalamana ,mam pierwszy sztuczny zab! 13.04.07, 11:56
      nie wiem, gdzie ty masz takiego dentyste, który za wstawienie impalntu bierze
      2000... mój bierze gora 600 zł.
      • justa_79 Re: jestem zalamana ,mam pierwszy sztuczny zab! 13.04.07, 12:23
        jesteś pewna, że implant tyle kosztuje? tyle to zwykle kosztuje koronka, ceny
        implantów z reguły liczy się w tysiącach.
        • iluminacja256 Re: jestem zalamana ,mam pierwszy sztuczny zab! 13.04.07, 12:29
          Jestem pewna - ten dentysta bierze za implant z załozeniem od 2200 do 2600, a
          kolezanka powyzej napisała, ze 2000kosztuje implant, a drugie 2000 robocizna
          czyli 4000 całosc!
          • mikams75 Re: jestem zalamana ,mam pierwszy sztuczny zab! 13.04.07, 17:40
            min. 2 tys kosztuje implant (czyli cos jak korzen) i mniej wiecej tyle samo
            kosztuje korona do tego implantu. Czasem potrzebny jest nasyp do kosci,
            dodatkowo dochodza czasem inne koszty. Suma 4000 to wcale niewygorowana cena.
    • niedzwiedzica_sousie Re: jestem zalamana ,mam pierwszy sztuczny zab! 13.04.07, 12:27
      po pierwsze strasznie ci współczuję. ja jakiś czas temu miałam jazdę z piątką i
      też groziło mi jej wyrwanie. w końcu została uratowana, ale czułam się fatalnie.
      jak stara babcia, co już zęby traci, więc wiem co czujesz. po drugie, strasznie
      dużo wybuliłaś za tego zęba, faktycznie już lepiej oszczędzić na implant,
      chociaż też są z nimi kłopoty. a może koronka na 3 i 5 z uzupełnieniem 4?
      będziesz miała 3 ładne ząbki za jednym zamachem i w 1500 powinnaś się zmieścić!
      • meiga Re: jestem zalamana ,mam pierwszy sztuczny zab! 13.04.07, 13:04
        Ja też mam niestety problemy z górną czwórką. Ząb pękł mi na pół pionowo i tylna
        jego część się ruszała cała razem z korzeniem. Przechodziłam z tym dobre pół
        roku, bo moja poprzednia dentystka chciała wszystko wyrwać i od razu zakładać
        koronkę, a ja z kolei nie chciałam, żeby mi zdrowe zęby piłowała pod tę koronkę.
        Poszłam do centrum dentystycznego, w którym zaproponowali mi wyrwanie tylnej
        części zęba, wkręcenie śruby w korzeń i odbudowanie na niej brakującego kawałka.
        Teraz noszę na śrubie jakiś stabilizator, a za tydzień będzie rekonstrukcja.
        Trwałość tego ustrojstwa wg dentystki zależy od szczęścia... Mam nadzieję, że
        przetrwa choć ze 2 lata, wtedy powinnam już zarabiać tyle, żeby wstawić porządny
        implant i nie musieć głodować przez kilka tygodni ;).
        No i cóż, pozdrawiam Cię bursztynowa. Bardzo dobrze rozumiem twoje rozczarowanie
        własnymi zębami; frustrująca sprawa w tym wieku (ja mam 24lata), ale są gorsze
        problemy niż ten, więc staram się nie dramatyzować.
    • saskiaplus1 Re: jestem zalamana ,mam pierwszy sztuczny zab! 13.04.07, 13:27
      Nie ma co dramatyzować, niektórzy mają widoczne braki i dopiero wtedy wyglądają
      głupio. Załóż się, że nikt się nie zorientuje, że to nie Twój ząb, a do mostka
      się przyzwyczaisz.
      • allija Re: jestem zalamana ,mam pierwszy sztuczny zab! 14.04.07, 01:57
        Nie ma co sie tak zachwycac implantami, to wcale nie jest tak różowo jakby sie
        wydawało. Po pierwsze nie każdy moze miec implant, nie w każdej kości a po
        założeniu implantu trzeba jeszcze sporo poczekać /ok. pół roku/ na sam ząb.
        Poza tym taki implant ma określona żywotność, średno jakieś 15 lat i potem
        trzeba zakładać nowy ale nie w to samo miejsce czyli w przypadku pojedyńczego
        zęba droga jest zamknięta, chyba, ze po drodze wypadną inne zęby, obok. No i
        będzie cię stać na nowe implanty.
        Najlepszy obecnie komfort daje most z koronkami na sasiednich zębach, nic nie
        czujesz, zadnego metalu w buzi. ja mam taki most i czasami przy czyszczeniu
        nitką zasatanawiam się, który to zab, nie sposób odroznić. Co z tego, że
        sąsiednie zęby zostają spiłowane, przynajmniej sie nie zepsują bo siedzi na
        nich koronka. Na dokladke można przy okazji poprawic estetyke zebów,
        wyprostować łuk jeśli trzeba. Dobrze zrobiona koronka może przetrwać dziesiatki
        lat, znjoma dentystka ma takich pacjentów, ktorym zakładała koronki wiele wiele
        lat temu.
        • venus22 Re: jestem zalamana ,mam pierwszy sztuczny zab! 14.04.07, 03:46
          utrata zeba w tak mlodym wieku na pewno do szczescia sie nie zalicza,
          ale raczej ciesz sie ze nie usunieto ci nerki albo nogi.

          Venus
          • monia2506 Re: jestem zalamana ,mam pierwszy sztuczny zab! 16.04.07, 10:17
            Hej nie ma sie czym załamywać dobrze ze masz zrobiony,ja tez mam strasznie słabe
            zęby i niestety zlamala mi sie dwójka jeszcze żeby było śmiesznie jak jadłam
            rybę, byłam w szoku bo wyglądałam okropnie, zaraz pojechałam do dentysty i
            zrobiono mi zęba z włókna jestem zadowolona choć tez mam mniejszy od dwójki po
            drugiej stronie.Ale wole mieć mniejszy niz byc bez niego.
            • bursztynowa5 Re: jestem zalamana ,mam pierwszy sztuczny zab! 16.04.07, 21:07
              monia2506


              napisalam do ciebie na gazetowego

    • nikitka78 Re: jestem zalamana ,mam pierwszy sztuczny zab! 16.04.07, 10:43
      Przyzwyczaisz się. Ja od 19 lat noszę koronę na jedynce i tylko przy okazji
      wizyty u dentysty przypominam sobie że ją mam.
      Jeżeli Twój ząb z zewnątrz nie wyróżnia się, nie przeszkadza Ci w gryzieniu ani
      nic się z nim nie dzieje to nie ma się czym przejmować :-)
Pełna wersja