Dlaczego farba u fryzjera nie wyszła?

17.06.07, 01:19
Dziś poszłam do fryzjera z zamiarem pomalowania włosów na ciemną czerwień.
Fryzjerka użyła farby Matrix, koloru, który na palecie kolorów wyglądał super
i powiesdziała, że i na moich włosach taki wyjdzie.

I nic nie wyszło! :))) Dodam, że włosy miałam prawie rok niemalowane w
odcieniu rudego (wypłowiałego:)) więc kolor jak najbardziej powinien wyjść
podobny jak na palecie. Ale wyszedł tragiczny! :) Nie wiem co to za kolor,
jakiś brzydki brąz, brudna czerwień, no po prostu okropny. Miałam już
ładniejsze włosy przed malowaniem, teraz mam ciemniejsze i smutny, paskudny,
nijaki kolor :( Jestem załamana :(
Fryzjerka też nie miała pojęcia dlaczego wyszedł taki odcień u mnie i była na
tyle miła, że za to malowanie nie policzyła mi pieniędzy, tylko za samo
ścięcie.

Kiedyś malowałam u innego fryzjera i mi wychodziły takie odcienie jak
chciałam ale ostatnio też malowałam sama w domu, i też czewienią i też mi w
ogóle nie chwyciła. Dlaczego?

Tak rozpaczam bo naprawdę chciałam ładnie wyglądać, włosy rzadko maluję bo
mam cienkie i delikatne i chcę je oszczędzać więc tym bardziej jestem dziś
załamana.

Zapłacę tyle ile będzie trzeba jeśli jakiś fryzjer da mi gwarancję, że
wyjdzie dany kolor na moich włosach.

Dlaczego profesjonalna farba u fryzjera zrobiła cos takiego z moich biednych
włosów? Dlaczego kolor nie chwycił? :(((
    • iga.kal Re: Dlaczego farba u fryzjera nie wyszła? 17.06.07, 15:38
      Została po to,aby pogadać z fryzjerem zapewne. Może przystojny jest? :)
      • aska275 Re: Dlaczego farba u fryzjera nie wyszła? 17.06.07, 15:44
        Co za idiotka? Tylko tyle na dany temat masz do powiedzenia? Poczekaj, będziesz
        miała problem, to ktoś ci odpowie podobnie kretynko.
        • iga.kal Re: Dlaczego farba u fryzjera nie wyszła? 17.06.07, 16:30
          Zaparz sobie herbatkę z melisy. Niewątpliwie jest niezbędna.:)
          • aska275 Re: Dlaczego farba u fryzjera nie wyszła? 17.06.07, 17:25
            A tobie niewątpliwie jest niezbędne puknięcie się w swój pusty łeb.
Pełna wersja