Beznadziejna obsługa w Yves Rocher w Poznaniu

05.07.07, 14:53
W dwóch sklepach w Poznaniu - w M1 i na Gwarnej w przeciągu kilku lat zdarzało
mi się trafić na beznadziejną, niedouczoną obsługę. Ostatnio na Gwarnej -
panienki plotkowały zawzięcie, nie umiały nic wyjaśnić, klientka wyraźnie im
przeszkadzała. Na pytanie o asortyment zestawów promocyjnych powiedziały że
nie mają żadnej ulotki i nie wiedzą. To co tam robią i za co biorą pensję?
W M1 z pół roku temu panna chciała mi wcisnąć używany, otwarty tusz do rzęs,
twierdząc, że jest całkiem dobry.
To zupełnie zniechęca mnie do kupowania w tym sklepie, mimo, że lubię niektóre
kosmetyki YR.
Czy też macie podobne doświadczenia?
    • kamea78 Re: Beznadziejna obsługa w Yves Rocher w Poznaniu 05.07.07, 19:19
      Tak, mam podobne odczucie. Chodzi o Gwarną. W M1 byłam raz tylko kiedyś, akurat
      babka wiedziała, co z czym. Przestałam tam kupować. Obejdzie się.
    • rosa_w_sadzie Re: Beznadziejna obsługa w Yves Rocher w Poznaniu 05.07.07, 19:35
      Powiem tylko tyle: w moim mieście w YR jest podobnie.
    • jarka63 Re: Beznadziejna obsługa w Yves Rocher w Poznaniu 06.07.07, 12:54
      Podobnie jest w wielu drogeriach sieciowych,w obu poznańskich Douglasach i w
      Sephorach w M1 i Plazie.
      • setif Re: Beznadziejna obsługa w Yves Rocher w Poznaniu 06.07.07, 13:27
        A ja kupuje kosmetyki Yves Rocher w Warszawie w CH targówek lub w Arkadii.
        Obsługa bardzo kompetentna, zawsze coś dpradzą, wyjaśnią, podpowiedzą, dadzą
        próbki. Jeśli trzeba zrobią badanie twarzy.
    • melita20 Re: Beznadziejna obsługa w Yves Rocher w Poznaniu 06.07.07, 14:32
      Ja kupuję tylko w King Crossie.Ostatnio bardzo miła babaka dała mi karte stałego
      klienta, powiedziała o wszystkich promocjach i za 25zł wyszłam z całą siatką
      kosmetyków(skorzystałam z wielu rabatów) i prezentów-lusterko, próbki.
      Kiedyś byłam tam na badaniu skóry i było sympatycznie,polecam YR w King Crossie
      na Marcelinie!
    • slicznotka77 Re: Beznadziejna obsługa w Yves Rocher w Poznaniu 06.07.07, 15:21
      Bardzo czesto mi sie zdarza kupujac kosmetyki , ze dziewczyny z obslugi to takie
      damulki, niemile do tego malo kompetentne. Kiedys w Sephorze jedna do drugiej
      szyderczo mowi: "No to czym sie dzisiaj popsikamy?" - bylo widac, ze mialo to
      nawiazywac do osob, ktore czasem przychodza po prostu sie czyms psiknac w
      perfumerii.
      • jarka63 Re: Beznadziejna obsługa w Yves Rocher w Poznaniu 06.07.07, 15:37
        Ja za to widziałam jak ekspedientka w Douglasie rzuciła się z dzikim
        wyciem "ooo,kończy się już mój szanelek!" na tester Chance i spryskała się nim
        od stóp do głów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja