bonita16
09.07.07, 22:00
Poniewaz cale zycie bylam za chuda i czesto slyszalam nieprzyjemne komentarze
pod swoim adresem, za punkt honoru postawilam sobie przytyc. Jadlam prawie
caly czas - nawet jesli nie mialam na cos ochoty. Dwa paczki dziennie, obiady
z 2 dan, duze sniadania i jeszcze wieksze kolacje. Ponadto duzo, duzo slodyczy
w ciagu dnia. Osiagnelam zamierzony efekt - przytylam i.. nie moge przestac
jesc. Tyje dalej i nie umiem sie powtrzymac. Czuje sie nieszczesliwa, gdy
probuje sie zmusic do rezygnacji z krokieta na kolacje mimo, ze godzine
wczesniej zjadlam 3 parowki i 2 kajzerki..
Mam prosbe, jesli ktoras z was wpadla w podobna pulapke, nich napisz czy i jak
sobie z tym poradzila.
Dzieki i pozdrawiam!