sposób na bycie piękną...

20.07.07, 19:56
W tym roku miałam bardzo stresujące zdarzenia... W parę miesięcy bardzo
schudłam, a ludzie na ulicy się mnie pytali co mi się stało, że tak źle
wyglądam, byłam samymi kościami. Jednak od maja regularnie tyje, a teraz już
wyglądam świetnie. Wczoraj na przykład jeden facet się tak na mnie zagapił, ze
pakując zakupy w Netto zostawił kluczyki od samochodu na ladzie;D Natomiast
koledzy z pracy są mną zachwyceni. Oglądają się za mną, a kobiety krzywo
patrzą. Nie przytyłam jakoś strasznie, ale z 50 kg przy wzroście 167, ważę
teraz 54 i jestem zdecydowanie okrąglejsza, wyglądam zdrowo.
Jak tego dokonałam??
W domu przed pracą jem dwie bułki z szyneczką czy serkiem, z czym tam mam
ochotę, do tego dwa bananki, jakiś jogurt i pół litra czerwonej herbaty. Do
pracy zaś biorę ze sobą trzy bułki, dwa banany, aero i kinder bueno, dwa soki
z marchwi i wodę mineralną Arctic. To wszystko zjadam do 12:00-13:00. O 16:00
zjadam obiad. Na kolację jakąś małą kanapeczkę/jogurcik/albo tylko pół litra
czerwonej herbaty. Tak wygląda mój jadłospis.
    • annszc Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 20:04
      i przepraszam ale co z tego wynika ? .... chyba nie wiele.
      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 20:06
        jak to co, to, żebyście się drogie panie przestały odchudzać, bo wyglądacie
        wtedy nieatrakcyjnie, macie szarą cerę, obwisłą skórę itp.
        • essyfloressy Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 20:14
          i co myslisz, ze jak kazda dziewczyna sie dostosuje do tego co napisalas bedzie
          piekna?
          • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 20:25
            tak, bo bedzie zdrowa jak niemowlak! bedzie miala wszystkie potrzebne skladniki
            odzywcze a nie raka z tubek z kremem przeciwzmarszczowym z dzdzownic pospolitych
            i awokado!
            • jo-asiunka Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 08:27
              szczególnie w tych bułkach to kupa składników odżywczych.
              • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 09:37
                no tak, oczywiście, bo ja je jem kompletnie bez niczego. Bez żadnej szyneczki,
                bez żadnego pomidorka, bez żadnego twarożka, ani nawet bez żadnego ogoreczka....
          • kaja004 Re: sposób na bycie piękną... 22.07.07, 13:02
            essyfloressy napisała:

            > i co myslisz, ze jak kazda dziewczyna sie dostosuje do tego co napisalas
            bedzie
            > piekna?

            Słuchaj. Czerwona herbata bardzo pomaga. Miałam taką samą sytuację jak l_a_d_y
            tez uzylam tego jadlopisu i teraz fajnie wygladam. Pozdro dla L-a-d-y
    • czarodziejka87 Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 20:15
      Mam pytanie. A jak zamienie Kinder Bueno na Snickersa to
      tez bede piekna czy juz nie?Prosze o PILNA ODP.!!!!!!
      What you really value is what you miss, not what you have...
      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 20:23
        w ogóle się nie znacie na bycie piękną!
        • essyfloressy Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 20:25
          masz racje.
      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 20:26
        snickersów musisz zjeść 6 dziennie:] by dostarczyć organizmowi 3000 kalorii, nie
        będziesz musiała już wciskać w siebie tyle bułek. Bo dzienna norma kalorii to 6000.
        • essyfloressy Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 20:29
          ohoho co ty nie powiesz? mow da;ej dalej posluchamy cie
          • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 20:32
            no ja wiem, bo wy liczycie każdą kalorię, i pierwsze co robicie przed zjedzeniem
            batonika czytacie ile ma kalorii! Życie jest za krótkie, żeby być takim debilem
            i odmawiać sobie wszystkiego! wystarczy trochę bezinteresowności, jak się
            boicie, że będziecie grube i oddać krew- minus 4500 kalorii
      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 20:27
        do 13:00 trzeba zjeść 2/3 całodziennego zapotrzebowania na kalorie.
    • paulinaa Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 20:51
      54 kg przy wazroscie 167 cm to chyba troche za duzo...
      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 21:28
        haha, dobre! <rotfl> całusy i pozdrowienia dla Ciebie:*
        • feralcat Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 21:38
          tak malo jesz i tyjesz? ojej. Tyle co ja zjadam roznych smieci w ciagu dnia
          malo kto by zmiescil. Ale o dziwo nie tyje, moja waga utzrymuje sie na stalym
          poziome czy jem czy nie jem. 173cm-58kg. Chcialabym schudnac, biegam ale nic
          nie pomaga. A na diecie nie wytrzymam bo mam za duzy apetyt. POczekam na grype
          zoladkowa.
          • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 09:46
            Śmieci to i ja zjadam, jakbym miała mówić dokładnie (a dokładnie się nie da, bo
            każdego dnia zje się co innego, więc nie sposób precyzyjnie opisać swój sposób
            żywienia) to bym musiała napisać poemat. Np. z czym te bułki, albo co zdarza mi
            się przegryźć w ciągu dnia, oczywiście do tych wszystkich bułek, jogurtów,
            owoców i warzyw dochodzą jeszcze chałwy(uwielbiam), jakieś czekoladki, batoniki,
            galaretki,ptasie mleczko, ale też słone przegryzki (uwielbiam solone
            pistacje-nie mam tu żadnego ograniczenia jeśli chodzi o ilość spożywanych
            pistacji). Inna sprawa, ze nie przepadam za mięsem (choć na pizzy czy w kebabach
            i innych hamburgerach zjem wszystko:D) i pewnie gdybym jadła więcej mięsa
            szybciej bym przytyła, bo to białko, a ja nie jem kurczaków-nie lubię, jem tylko
            jakieś chudziutkie szyneczki z indyka, nie znoszę widoku tłuszczu i krwi na
            szynce (bleee) a na obiad zjem tylko kotleta schabowego, z bólem serca-mielonego.
      • czarodziejka87 Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 22:33
        Nie przesadzaj:]
      • marwiksa Re: sposób na bycie piękną... 22.07.07, 14:18
        żartujesz chyba
        powiedzmy, żę ważę podobnie, a wyglądam dosyć szkieletowato
    • mikams75 Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 21:44
      zawsze mnie dziwi jak ludzie daja rade zjesc obiad o 16.00. Albo jadaja w barach
      (nie lubie) albo maja rewelacyjna prace...
      • l_a_d_y Nie rozumiem 20.07.07, 21:49
        Jem o 16:00, bo wcześniej nie mogę-pracuję. Dlaczego nie rozumiesz ludzi którzy
        jedzą o tej porze?
        • mikams75 Re: Nie rozumiem 21.07.07, 15:15
          nigdzie nie napisalam, ze nie rozumiem ludzi, ktorzy jedza o 16. Sama bym tak
          chciala ale to niewykonalne i po dyskusjach ze znajomymi okazalo sie ze wszyscy
          maja ten sam problem. Zeby zjesc obiad o 16 trzeba wyjsc z pracy o 15, mieszkac
          w miare niedaleko zeby dojechac, ugotowac i o 16 usiasc do stolu. Dla wiekszosci
          to jest niewykonalne.
          • l_a_d_y Re: Nie rozumiem 21.07.07, 15:36
            gotuję dzień wczesniej, zupa jest gotowa, ziemniaczki też ugotowane, fasolka
            szparagowa ugotowana, kotlecik ubity w lodówce wystarczy tylko podgrzać i jeść.
            Pracę kończę o 15:30, mam to szczęście, że mam 3-5 minut drogi, przejdę przez
            dwa pasy i jestem:) w innym wypadku pewnie jadlabym później.
            • l_a_d_y Re: Nie rozumiem 21.07.07, 15:37
              poza tym, mąż gdy ma nockę albo wolne - ma nieregularne godziny pracy, gotuje i
              wtedy ja przychodze i mam na stole:)
    • tunczyczekk Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 22:15
      Podoba mi się Twoje podejście :)
      Starasz się promować zdrowy wygląd kobiety :) POPIERAM!
      A co do Pań stosujących tylko dietę ... cóż to jest naiwne . Bez ćwiczeń i tak
      g... osiągną .
      • heart_of_ice Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 22:31
        ja tam diety nie stosuje i nie zamierzam... ale jak sobie pomysle, ze mialabym
        wepchnac w siebie dwie bulki i banana na samo sniadanie, to juz mam dosc:)
        zreszta, co to za promocja piekna: radzenie, jak utyc i jak nie jesc witaminek??:>
        zreszta, wiekszosci kobiet dieta by sie przydala, odchudzaja sie najczesciej te,
        ktore nie musza;)

        a w ogole uwazam ten post za kiepska prowokacje:)

        Pauli
        --
        "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
        • tunczyczekk Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 22:48
          Raczej zdrowe podejście do piękna :) o to bardziej mi chodzilo .
      • magdaksp Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 00:33
        bzdury gadasz.mam znajomego ktory wazyl ponad 100kilo.w pewnym momencie
        postanowil schudnac ,zmienil nawyki zywieniowe i wyglada po prostu
        rewelacyjnie.wazy ok 75 kilo.niw cwiczyl,nie chodzil na silownie
        • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 09:56
          ale ja nie ważę 100 kilo i to mi nie grozi. JEM, ale też kopię ogródek, jeżdzę
          na rowerowe wycieczki, dużo spaceruję z psem = ruszam się, pomimo, że mam
          siedzącą pracę.
      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 09:51
        Cieszę się, że mnie rozumieć.

        Starasz się promować zdrowy wygląd kobiety :) --> wyjęłaś/wyjąłeś mi to z ust:)

        A co do Pań stosujących tylko dietę ... cóż to jest naiwne . Bez ćwiczeń i tak
        > g... osiągną . ---> dokładnie!

        Zgadza się z Tobą w zupełności i dziękuję za poparcie. Aż przykro, ze kobiety
        rezygnują z przyjemnosci jaką jest jedzenie i się głodzą, a życie jest przecież
        takie krotkie, nie warto sobie niczego odmawiać, by potem na łożu śmierci
        żałować: cholera, ale ja byłam głupia, teraz mam rurkę intubacyjną, a mogłam
        wtedy zjeść te ogromne czekoladowe lody z bitą śmietaną. Już nigdy nie dowiem
        się jak smakują... ;)
      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 09:54
        Lepiej móc powiedzieć: "wiem jak smakuje chałwa, rozkoszowałam się smakiem
        pieczonych bananów, podwójnych lodów truskawkowych z tuczącą polewą, zjadłam
        całego arbuza naraz, a potem całą noc sikałam, wiem co to ból brzucha po
        przejedzeniu... Poznałam życie i mogę umrzeć..."
        I nie mówcie, że nie mam racji.
      • cioccolato_bianco Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 10:21
        e tam, dieta jest najwazniejsza. mozna schudnac tylko dzieki diecie, a dzieki
        samym cwiczeniom juz gorzej.
    • cytrynka123 Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 22:24
      ale u Ciebie zadnych warzyw nie ma w dietce.... warzywa szkodza?
      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 09:34
        oczywiście, że warzywa są. Przecież nie powiedziałam co jem na obiad. Albo z
        czym jem te bułki, prawda? Odbieram wrażenie, że Wy odbieracie wrażenie, ze ja
        jem te bułki suche. Teraz w okresie letnim zajadam się pomidorami, ogórkami,
        marchewkami, brokułami, kalafiorami (te dwa ostatnie-źródło żelaza), młodymi
        ziemniaczkami... Do tego owoce-jak już powiedziałam banany, ale i gruszki,
        mango, czereśnie, wiśnie, jabłka, arbuzy (pół na raz), jagody, maliny,
        borówki... Podałam Wam tylko głowne posiłki, ale w międzyczasie też jem różne
        przegryzki w postaci właśnie jakiegoś owocka, warzywka czy jogurcika albo
        twarożka. I staram się aby śniadanie i drugie śniadanie stanowiły najobfitszą
        część dziennego żywienia, na ogół kobiety nie jedzą śniadania-za to pakują w
        siebie 50% dziennej dawki na kolację-co szkodzi-zamiast pięknieć przez noc,
        regenerować się, one trawią. Ja natomiast po tych 2 bułkach na śniadanie i 3 na
        drugie = obfitym śniadaniu, a potem obiedzie, na kolacje jem już niewiele. To
        też ma niemałe znaczenie.
    • oxy_gen_86 Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 23:09
      łłłoooo matkooo

      ja jem wszystko, w duzych ilosciach, opycham sie slodyczami...odzywiam sie
      niezdrowo i waze 45 kg.
      • paulinaa Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 10:56
        oxy_gen_86 napisała:

        > łłłoooo matkooo
        >
        > ja jem wszystko, w duzych ilosciach, opycham sie slodyczami...odzywiam sie
        > niezdrowo i waze 45 kg.

        no to tak jak ja:) tylko ja waze odrobinke mniej:)
        • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 10:58
          ile masz wzrostu paulinko?
          • paulinaa Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 11:02
            160 cm
    • kotek1239 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 09:38
      piekna- rzecz gustu ale głupia jak but napewno
      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 09:57
        To Twoje subiektywne zdanie... I masz do niego prawo. Ale nie sądzę by mądrą
        była osoba,która nie umie poprawnie pisać w ojczystym języku... "NA PEWNO" moja
        droga... Nie wiem, może to brak jedzenia szkodzi Twoim szarym komórkom...
    • cioccolato_bianco Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 10:22
      ciesze sie, ze jestes szczesliwa. ja gdybym tyle jadla, czulabym sie jak bak, a
      to nie ma nic wspolnego z atrakcyjnoscia.
      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 10:27
        no widzisz, Ty byś się czuła, ale ja mam szybką przemianę materii i się tak nie
        czuję. Zresztą zdania są podzielone - Ty uważasz, że jem dużo, a jest koleżanka
        wyżej,która się dziwi, że jak to możliwe, że jem tak mało a tyje, podczas gdy
        ona je najróżniejsze śmieci, w ilościach w jakich nie jesteśmy w stanie sobie
        wyobrazić i nie tyje. Mi też było trudno przytyć, ale wzięłam się w garść i
        zauważyłam, że nieznacznie może, ale ruch w przód jest(korzystam z tego, że
        największy apetyt mam w pracy, dziś mam wolne i na śniadanie zjadłam tylko dwa
        banany i dwie activie, bułka leży i chyba nie zdołam jej zjeść:P), jestem
        okrąglejsza na twarzy i odrobinkę na całym ciele, zaczynam już nawet wchodzić w
        spodnie,które na mnie jeszcze we styczniu wisiały, teraz są już tylko odrobinę
        za luźne:)
        • cioccolato_bianco Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 10:54
          no nie wiem czy ta twoja przemiana materii jest taka szybka, a dieta taka
          zdrowa.

          skoro tyjesz, to znaczy, ze jestes na dodatnim bilansie energetycznym, czyli
          jednak twoj organizm odklada nadmiar w postaci tkanki tluszczowej, a nie spala.
          wniosek taki, ze jesz za duzo jak na potrzeby swojego organizmu.

          gdybys chciala utrzymywac wage, musialabys jesc mniej, lub wiecej spalac. na
          oko zjadasz dziennie ponad 2000 kcal dziennie, a to jest duzo jak na kobiete
          twojego wzrostu, ktora nie uprawia sportu (sportu, a nie kopania ogrodka czy
          spaceru z psem). duzo jesz i wypijasz duzo plynow (to akurat plus), wiec sila
          rzeczy musisz miec dosc rozepchany zoladek.

          pomijam fakt, ze piejesz tu nad 'wartosciami odzywczymi' w jednym wersie swojej
          wypowiedzi, a w drugiej piszesz o zjadaniu batonikow i innych smieci :P
          wartosci odzywcze to sa w ciemnym, pelnoziarnistym pieczywie (nie bulkach),
          chudej wedlinie, grillowanym/pieczonym/duszonym bez dodatkowego tluszczu
          miesie, warzywach (zwlaszcza zielonych) i owocach (z tym, ze akurat banany i
          winogrona nalezy jesc z umiarem), bialym nabiale (ale nie przetwarzanych 1000
          razy zoltych/topionych serach i homogenizowanych serkach/jogurtach z cukrem),
          gorzkiej czekoladzie (a nie kinder bueono i galaretce w czekoladzie) etc etc
          etc.
          • tora83 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 10:59
            Cioccolato - zgadzam sie z Toba absolutnie. Tylko z tym nabialem bym
            polemizowala :P - podobno krowie bialko jest niewskazane dla doroslego czlowieka
            - nie trawimy pewnych enzymow w nim zawartych, no ale to tak - na marginesie. :)
            • cioccolato_bianco Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 11:04
              slyszalam o tym, ale nie dopuszczam do siebie tej informacji, bo za bardzo
              lubie krowie mleko, naturalne jogurty i biale sery ;))))
              • klymenystra ciocco :) 21.07.07, 18:56
                wlasnie dlatego, ze mleko krowie jest niezdrowe, powinno sie jesc jego
                przetwory- znaczy sie sery (najlepiej plesniwoe), jogurty itd. tam ten enzym
                jest juz strawiony, ze sie tak wyraze :)
            • joanna_i_kropka Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 18:55
              ja słyszalam, że dorośli ludzie nie są w stanie przetrawić cukru, który
              znajduje się w mleku, czyli laktozy, o białku nic nie wiem, wiec nie będę
              polemizować:). tak czy inaczej, ja piję sporo mleka, bo nie mam innego pomysłu
              jak zapewnić sobie dostateczną ilość wapnia i witamin z grupy B, a żóltego sera
              nie lubie (dla uscislenia: nie wiem ile ser ma witamin, ale zawiera sporo
              wapnia)
          • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 11:08
            gdybys chciala utrzymywac wage...---> ale nie chcę, chcę przytyć, a potem
            utrzymać tę wagę, chcę w końcu nabrać trochę ciała, a nie słuchać komentarzy:
            jaka Ty chuda. Zdrowo, niezdrowo, można spekulować. Mięso jem tylko chude,
            napisałam w jednym z wątków, brzydzi mnie widok tłuszczu, krwi na mięsie, czy
            jakieś żyłki. Ble... Ale kiełbaska z grilla-czemu nie-ALE ja tego nie robię
            codzienne tylko raz na ruski miesiąc, ponadto tłuszcz pozwala łatwiej przyswajać
            się niektórym wartościowym składnikom. Bułki bułkami-jest dużo przeciwników, ale
            bardziej chyba liczy się to z czym jem te bułki, a żeby chuda wędlinka albo
            twarozek był niezdrowy...? Cukier w jogurtach... I co z tego? A ile białka,
            witamin... Myślę, że źle interpretujecie wyrażenie: zdrowe odzywianie jako jak
            najmniej kalorii a jak najwięcej składników odzywczych. Mnie chodzi o dużo
            różnorodnych składników odzywczych, zaś kalorię mnie nie obchodzą, bo nie wiem
            czy zauwazyłyście najważniejsze: moim celem jest przytyć. Dlatego nie odmawiam
            sobie czekoladek, nigdy nie odmawiałam i nie tyłam, a teraz zaczęłam, mam mniej
            stresu (od stresu się chudnie) i cieszę się. W mojej diecie nie brakuje
            zdrowia,owoców, warzyw, różnorodnych składników odżywczych, to chyba dobrze?
            Zawsze ćwiczyłam dużo, robiłam pompki brzuszki, jestem wysportowaną dziewczyną,
            teraz zaprzestałam tych czynności, jednak zapewniam-ruchu mi nie brakuje-a
            kopianie w ogródku też jest dobrym ćwiczeniem.
            • cioccolato_bianco Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 11:15
              ja nie spekuluje, tylko stwierdzam fakt. twoja dieta pozostawia WIELE do
              zyczenia z punktu widzenia zdrowego odzywiania. i nie mam tu wcale na mysli
              diet odchudzajacych, redukcji ilosci spozywanych kcal. w diecie potrzebny jest
              i tluszcz (np z tlustych ryb, nie tlustej kielbasy) i weglowodany (ale takie z
              niskim ig, pelnoziarniste pieczywo, kasze, ciemna czekolada, a nie batoniki i
              biale buleczki, dosladzane jogurty i soki z kartonow, w ktorych wiecej chemii w
              postaci roznych E costam niz witamin).
              • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 11:18
                nie jestem Niderlandczykiem abym mogła jeść tylko wszystko świeże i naturalne i
                bez E, jesz to Ty jem to ja. A widziałaś niedosładzane jogurty? Może light?
                Haha... Ech... A może naturalne chcesz mi zaproponować? Bez żadnego owocka? Z 0%
                tłuszczu?
                • cioccolato_bianco Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 11:21
                  proponuje ci naturalny + swieze/suszone owoce lub lyzeczka miodu + platki
                  owsiane/otreby

                  a tak to to twoja dieta ma ze zdrowym odzywianiem tyle wspolnego co spacer z
                  psem ze sportem ;)
                  • cioccolato_bianco przydatne linki: 21.07.07, 11:28
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36&w=36146181
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36&w=34661031
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36&w=32664646
            • mikka8 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 11:23
              l_a_d_y napisała:

              > gdybys chciala utrzymywac wage...---> ale nie chcę, chcę przytyć, a potem
              > utrzymać tę wagę, chcę w końcu nabrać trochę ciała, a nie słuchać komentarzy:
              > jaka Ty chuda. Zdrowo, niezdrowo, można spekulować. Mięso jem tylko chude,
              > napisałam w jednym z wątków, brzydzi mnie widok tłuszczu, krwi na mięsie, czy
              > jakieś żyłki. Ble... Ale kiełbaska z grilla-czemu nie-ALE ja tego nie robię
              > codzienne tylko raz na ruski miesiąc, ponadto tłuszcz pozwala łatwiej
              przyswaja
              > ć
              > się niektórym wartościowym składnikom. Bułki bułkami-jest dużo przeciwników,
              al
              > e
              > bardziej chyba liczy się to z czym jem te bułki, a żeby chuda wędlinka albo
              > twarozek był niezdrowy...? Cukier w jogurtach... I co z tego? A ile białka,
              > witamin... Myślę, że źle interpretujecie wyrażenie: zdrowe odzywianie jako jak
              > najmniej kalorii a jak najwięcej składników odzywczych. Mnie chodzi o dużo
              > różnorodnych składników odzywczych, zaś kalorię mnie nie obchodzą, bo nie wiem
              > czy zauwazyłyście najważniejsze: moim celem jest przytyć. Dlatego nie odmawiam
              > sobie czekoladek, nigdy nie odmawiałam i nie tyłam, a teraz zaczęłam, mam
              mniej
              > stresu (od stresu się chudnie) i cieszę się. W mojej diecie nie brakuje
              > zdrowia,owoców, warzyw, różnorodnych składników odżywczych, to chyba dobrze?
              > Zawsze ćwiczyłam dużo, robiłam pompki brzuszki, jestem wysportowaną
              dziewczyną,
              > teraz zaprzestałam tych czynności, jednak zapewniam-ruchu mi nie brakuje-a
              > kopianie w ogródku też jest dobrym ćwiczeniem.


              Hej

              Wszystko ladnie,pieknie Lady ;) Ale co zrobisz jesli machina ,ktora
              uruchomilas (przybieranie na wadze) tak sie rozpedzi i nie bedzie sie chciala
              zatrzymac? Do ilu kg zamierzasz utyc ? do 100,200 ?
              Jestem podobnego wzrostu jak Ty,waze 51-52kg. Rowniez uwielbiam slodycze i
              takie tam rozne niezdrowe rzeczy,lecz nie objadam sie nimi na codzien...jem te
              rzeczy tylko wtedy gdy mam na nie wielka ochote,a nie do kazdego sniadania ;)

              Coz moge powiedziec na koniec...Fajnie,ze jestes szczesliwa zajadajac
              batoniki...Zycze Ci abys pewnego dnia nie stanela przed lustrem i z
              przerazeniem odkryla,ze jednak przegielas ;)

              Pozdrawiam:)
              • cioccolato_bianco Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 11:24
                dokladnie, wszystko jest dla ludzi.. ale z umiarem. mozna jesc batony raz na
                jakis czas, ale nie kilka dziennie. zwlaszcza w polaczeniu z taka reszta
                menu ;))
              • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 11:31
                korzystam z tego, że mam apetyt to jem, korzystam z tego, że jak w pracy nudno
                to jem, nie zamierzam tak robić cały czas, mam cel i chcę go osiagnąć. Poza tym
                nie grozi mi to co mówisz.
                • mikka8 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 11:43
                  l_a_d_y napisała:

                  > korzystam z tego, że mam apetyt to jem, korzystam z tego, że jak w pracy nudno
                  > to jem, nie zamierzam tak robić cały czas, mam cel i chcę go osiagnąć. Poza
                  tym
                  > nie grozi mi to co mówisz.


                  Tak sadzisz ? A skad ta pewnosc ? Masz rozepchany zoladek (duze porcje
                  posilkow),baaardzo zle nawyki zywieniowe.Ciekawe jak przestawisz swoj organizm
                  na inne "myslenie",jesli juz stwierdzisz,ze przytylas tyle ile chcialas i teraz
                  czas sie "zatrzymac".... Sadzisz,ze to takie proste ? Przestac pochlaniac te
                  wszystkie smakolyki,do ktorych przyzwyczailas swoj organizm.?Jedzenie dziala
                  jak narkotyk,....pozniej to juz tylko "musisz"....
                  W zyciu sie nie odchudzalam,zawsze bylam szczupla,ale raczej nie zastosowalabym
                  sie do Twojego stylu zycia...No,ale jesli tak bardzo ufasz swojemu cialu,ze nie
                  zrobi Ci psikusa to juz inna sprawa.Moze Ci sie uda juz zawsze
                  pozostac "piekna" :)
                  pzdr.
                  • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 11:49
                    Masz rozepchany zoladek (duze porcje posilkow),baaardzo zle nawyki zywieniowe.
                    --> skąd wiesz jaki mam zołądek? widziałaś go? duże porcje posiłków? Nie jem
                    dużych porcji posiłków. Chyba Ci się coś pomyliło. Nie jem tych pięciu bułek
                    naraz. Czytaj proszę dokładnie zanim powiesz coś głupiego, ok? Złe nawyki
                    żywieniowe? Ja nie mam żadnych nawyków.
                    • mikka8 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 11:55
                      l_a_d_y napisała:

                      > Masz rozepchany zoladek (duze porcje posilkow),baaardzo zle nawyki zywieniowe.
                      > --> skąd wiesz jaki mam zołądek? widziałaś go? duże porcje posiłków? Nie je
                      > m
                      > dużych porcji posiłków. Chyba Ci się coś pomyliło. Nie jem tych pięciu bułek
                      > naraz. Czytaj proszę dokładnie zanim powiesz coś głupiego, ok? Złe nawyki
                      > żywieniowe? Ja nie mam żadnych nawyków.


                      Wiec powodzenia "mala "( jeszcze mala) Lady ;)

                      buzka :)
                  • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 11:50
                    Spójrz na swoją sygnaturkę. Rozumiesz ją? Nie? To po co ją ustawiasz. To piękne
                    i mądre słowa,które między innymi widać w moim żywieniu. jest tu i teraz, jutra
                    może nie być, więc zjem dziś co mam zjeść jutro;D
                    • mikka8 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 12:01
                      l_a_d_y napisała:

                      > Spójrz na swoją sygnaturkę. Rozumiesz ją? Nie? To po co ją ustawiasz. To
                      piękne
                      > i mądre słowa,które między innymi widać w moim żywieniu. jest tu i teraz,
                      jutra
                      > może nie być, więc zjem dziś co mam zjeść jutro;D


                      James Dean wypowiadajac ta mysl na pewno nie mial na mysli bielych buleczek i
                      tany batonikow :P Ale jesli Ty rozpatrujesz wszystko pod katem zarcia to juz
                      Twoj problem ;)
                      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 12:04
                        James Dean wypowiadajac ta mysl na pewno nie mial na mysli bielych buleczek i
                        tany batonikow :P

                        ---> co za ograniczenie... James Dean miał na myśli to, aby żyć tak, jakby jutra
                        miało nie być=robić to na co ma się ochotę, nie myśleć o konsekwencjach, ale żyć
                        pełną parą, korzystać z życia i z tego co nam daje, ale na pewno nie miał na
                        myśli tego, żeby czegoś sobie odmawiać, bo za rok może się na nas odbić. A jeśli
                        jutro umrę? No właśnie, czyli miałam rację, że nie rozumiesz...
                        • mikka8 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 12:10
                          l_a_d_y napisała:

                          > James Dean wypowiadajac ta mysl na pewno nie mial na mysli bielych buleczek i
                          > tany batonikow :P
                          >
                          > ---> co za ograniczenie... James Dean miał na myśli to, aby żyć tak, jakby
                          > jutra
                          > miało nie być=robić to na co ma się ochotę, nie myśleć o konsekwencjach, ale
                          ży
                          > ć
                          > pełną parą, korzystać z życia i z tego co nam daje, ale na pewno nie miał na
                          > myśli tego, żeby czegoś sobie odmawiać, bo za rok może się na nas odbić. A
                          jeśl
                          > i
                          > jutro umrę? No właśnie, czyli miałam rację, że nie rozumiesz...


                          Oki,oki Lady... Wygralas ze mna i z James'em Dean'em tez :P

                          Lece po zakupy,milo bylo sie posprzeczac z ranka ;)

                          papa
      • karmelek4 Re: sposób na bycie piękną...to 21.07.07, 15:45
        poczucie wartości...)

        Nie-jedna kobieta, której daleko do ideału, a mimo to akceptuje
        siebie...potrafi roztoczyć wokół siebie taka aurę,że nogi "miękną".

        A tak z życia...uzywam dobrych kosmetyków, potrafie się dobrze
        pomalować /wyeksponować to i owo/ i odpowiednio ubrać. Jednak, gdy dopadnie
        mnie chandra..to mi nic nie pomoże /nawet mojen ulubione perfumy/.

        W ogóle kobiety są piekne!
    • l_a_d_y zapomniałam dodać... 21.07.07, 10:22
      ... Nie piję kawy-w ogóle, ani żadnych produktów typu light nie używam. Colą
      light się brzydzę i Wam też to radzę. Nie ma nic bardziej szkodliwego niż
      produkty light. Gdy pouczam osoby które piją colę light, one na to, że to nie
      jest szkodliwe, tak jak cukier który pożeram. No nie sądzę, bo to aspartam i
      acesulfam powodują raka i mutacje komórek naszego ciała. Dlatego odpowiadam:
      "Nie mam cukrzycy abym ograniczała cukier, a nie chcę mieć raka abym zastępowała
      cukier aspartamem". Tylko czerwona albo owocowa herbata. I dużo soków,
      pomarańczowych, marchwiowych-(piękny koloryt skóry bez solarium--> jest
      słońce!), z czarnej porzeczki... A jak mam ochotę na colę (bo rzadko, ale zdarza
      się, że mam)-zwykła "tucząca":] a jeszcze lepiej pepsi.
      • tora83 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 10:42
        Dziwne nawyki jakies ... do mnie srednio przemawiaj szczerze mowiac.
        Szczegolnie te buleczki :)
        • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 10:52
          a co, bo pieczywo tuczące jest, taaak?:]
          • tora83 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 10:56
            Nawet nie o to chodzi, ale o to, ze nie dostarcza nam skladnikow odzywczych,
            tylko kalorie, pozatym ma mase zlych weglowodanow. Jesli lubisz bulki to
            wybieraj pelnoziarniste, przynajmniej maja duzo blonnika. Ja jak mam zjesc cos
            kalorycznego, to wole zdecydowanie czekolade - przynajmniej smaczna :). I
            pamietaj, ze nie chodzi tu o odchudzanie, czy jego brak, ale o zdrowie.
          • paulinaa Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 10:57
            no białe bułki na pewno
            • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:16
              no i co z tego? mam się teraz załamać. A zresztą od kiedy Cię to interesuje, jak
              jest wszystkie najgorsze trucizny, opychasz się wszystkim.

              Powiedzcie, czy te wszystskie złote rady, o wycisniętych soczkach o
              pełnoziarnistych bułeczkach, o mięsku pieczonym bez tłuszczu.... Czy Wy się do
              tego stosujecie? Bo jak widzę wymądrzać się potraficie, ale same odżywiacie się
              niezdrowo. Gdzie sens gdzie logika?
              • iluminacja256 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 13:01
                Hmmm...Białych bułek to ja po prostu nie lubię, nie cierpie wręcz- takze raczej
                się stosuję do tego co lubię, a nie do tego co powinam. Np . jem maslo, co
                zapewne wielu przyspozyłoby palpitacji serca:) Twoja dieta byłaby dla mnie
                męką, bo ja białych bułek nie lubię ,w ogóle srednio lubię bułki, wolę
                razowiec albo kasze:)
                • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:10
                  Białych bułek to ja po prostu nie lubię, nie cierpie wręcz- takze raczej
                  >
                  > się stosuję do tego co lubię, a nie do tego co powinam.

                  ---> no widzisz, nie lubisz więc nie jesz, a ja lubię wiec jem. Chcę przytyć, a
                  ponieważ lubię białe bułki jem je-a nie tyje na razowym pieczywie na przykład.
                  Czy to źle? Odżywiam się w zgodzie ze sobą. A tu nikt nie może tego zrozumieć,
                  tylko mi prawi morały.


                  wolę
                  > razowiec albo kasze:)
                  ---> wtedy dla mnie byłaby to męka, bo nie znoszę razowca, kasze średnio na jeża
                  ale nie za bardzo. Dla każdego coś dobrego:)
              • klymenystra Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 19:04
                ja sie stosuje. od listopada biale pieczywo mialam w ustach moze 5 razy, przy
                okazjach, gdzie nie wypadalo odmowic, ale zawsze jedzac do tego mnostwo warzyw.
                a nie "ogoreczka" czy "pomidorka".
                odzywiam sie bardzo zdrowo, czasem grzesze, owszem, ale z pelna swiadomoscia,
                nie wmawiajac wszystkim naokolo, ze Nutella jest zdrowa (mimo, ze ma niskie IG
                i niezle skladniki- tylko duzo cukru), albo jedzac ptasie mleczko czy (o
                zgrozo!) Kit kata.
                mam swiadomosc tego, co zdrowe i czuje sie swietnie. mimo ze schudlam do 55
                kilo przy 168. i ciesze sie, ze udaje mi sie to stosowac w zyciu.
          • cioccolato_bianco Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:06
            wszystko jest tuczace, jesli sie je w nadmiarze ;) biale buleczki jednak
            wartosciowych skladnikow odzywczych maja sladowe ilosci, jesli w ogole.....
            lady, moze wiesz sporo o dobrym samopoczuciu, ale o zdrowym odzywianiu, to nic
            a nic ;)
            • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:12
              ja uważam, że moje odżywianie jest prawidłowe. Możecie się z tym zgadzać lub
              nie. Powiedziałam jak się odżywiam i jak się po tym czuje, nie obchodzi mnie ile
              to ma kalorii więc mnie nie pouczajcie, ja chcę przytyć. Nie tyję na samych
              chipsach i czekoladzie, najważniejszy posiłek jem obfity-wszystko jest w jak
              najlepszym porządku.
              Bułek z jakimiś ziarnami nie lubię.
              • paulinaa Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:14
                no to sie nie zgadzamy :)
              • cioccolato_bianco Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:16
                skoro tak uwazasz, to jestes w bledzie.
      • cioccolato_bianco Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 10:59
        soki sa zdrowe, pod warunkiem, ze swiezo wycisniete, a nie z kartonow.
        • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:10
          haha
          • tora83 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:19
            Zeby nie bylo niejasnosci - dla mnie zdrowe odzywianie to nie odchudzanie i
            obsesyjne liczenie kalorii, ale maksymalna ilosc skladnikow odzywczych,
            wyeliminowanie pustych kalorii, zlych weglowodanow, przetworzonych produktow,
            zlego tluszczu, konserwantow. Co nie znaczy, ze czasem nie skusze sie na cos
            niezdrowego :)
            • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:21
              A jak wyjaśnicie, ze faceci są najzdrowsi i najsilniejsi? A co jedzą? Tłuste
              kiełbasy, golonki, bułek na pewno z ziarnami nie jedzą, piją colę gazowane
              napoje... I pochłaniają mnóstwo "pustych kalorii".
              • tora83 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:23
                I sa najzdrowsi, tak? To ciekawe czemu czesciej zapadaja na choroby serca,
                cukrzyce, sa otyli, zmagaja sie z dolegliwosciami zoladka? Ciekawe czemu, prawda?
                • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:28
                  choroby te mogą dopaść każdego, nawet tego kto wcina otręby, bo wtedy nie jest
                  odporny na choroby, bo zubożony w witaminy. Ludzie którzy jedzą są najzdrowsi.
                  Zjedzą kalorycznego loda, zołądek strawi-witamin nie będzie,zjedzą kaloryczną
                  białą bułkę z twarożkiem i rzodkiewką-zołądek strawi i witamin przybędzie. I
                  wsio. I tak każdy umrze, tylko że każdego załatwi coś innego. Po co sobie
                  odmawiać dziś przyjemności zjedzenia czegoś tłustego,kalorycznego i niezdrowego
                  (zauważyłam że dla was jest to wszystko poza bułkami z ziarnami, poza otrębami i
                  naturalnym jogurtem) jeśli jutro może nie nadejść?
                  • tora83 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:32
                    Dziewczyno ... widzialas kiedys co znajduje sie w jelitach czlowieka? Bede
                    drastyczna, ale polecam plukanie okreznicy ... Moze wtedy zmienisz swoj stosunek
                    do jedzenia i nie bedziesz sie zastanawiala, czemu warto jesc otreby, ktore jak
                    piszesz sa ubogie w witaminy.
                    Z 2 strony ja po prostu lubie platki owsiane, pieczywo pelnoziarniste, warzywa,
                    owoce.
                    • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:37
                      Z 2 strony ja po prostu lubie platki owsiane, pieczywo pełnoziarniste, warzywa,
                      owoce. ---> no, a ja chcę przytyć i wszystko na ten temat.

                      Moja ciocia co tydzień kupowała dwa torty, jednego zjadała sama, drugiego zjadał
                      jej mąż, dwie córki i ewentualnie jacyś goście... Żyła i nie patrzyła na to co
                      je, na pewno była szczęśliwa, bo nigdy sobie niczego nie odmawiała... Umarła w
                      zeszłym roku. Nie leczyła nadciśnienia-wylew. Ale ZYŁA?? Zyła... Na co miała
                      stosować dietę?
                      • tora83 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:39
                        Swietne argumenty :) Twoje zycie, Twoja dieta, Twoje zdrowie, Twoje samopoczucie
                        :) Nie rozumiem w zasadzie po co sie wtracam :)
                • cioccolato_bianco Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:30
                  tora ;) nie ma sensu tlumaczyc, widac, ze do lady nic nie dociera. jej dieta
                  jest najzdrowsza na swiecie i tyle!
                  • tora83 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:35
                    :) Uwielbiam takie dyskusje. Sa jak poranna kawa - znakomicie podnosza cisnienie
                    :) i nie maja kofeiny :D
                    • cioccolato_bianco Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:44
                      fakt ;))
                      • tora83 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:47
                        No to trzebaby sie do sklepu wybrac po jakies "buleczki" bo lodowka pusta :D
                        Dzis zaszalalam - wypilam do sniadania 2 kieliszki Fiore :D
                        • cioccolato_bianco Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:49
                          a ja ide zazywac ruchu ;)
                          • tora83 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 12:10
                            Dzizas, zabierz mnie ze soba :D Jakos sie ostatnio kompletnie nie moge
                            zmobilizowac, troche skacze w domu, a fitness club pod blokiem niemalze :/
                            • cioccolato_bianco Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 13:59
                              ja tez mam 5 min do mojego klubu ;) nie wyobrazam sobie nie byc tam
                              codziennie ;))
                              • tora83 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:05
                                Czy Twoja doba ma 48 godzin? :)
                                • cioccolato_bianco Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:11
                                  nie, ale na przyjemnosci zawsze znajduje czas ;) poza tym jestem uzalezniona i
                                  musze ;)
                                • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:12
                                  nie, ona nie jest leniem śmierdzącym i się rusza a nie leży na kanapie i objada
                                  się pieczywem razowym a także traci czas na wycisnanie soków z pomarańczy
                                  depczać po nich stopami. choć to w końcu też jakieś ćwiczenie-nie martw się. Nie
                                  przytyjesz dziś 100gram :*
                                • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:13
                                  chciałam przypomniec, ze ten wątek nie jest na temat: "mam club fitness pięć
                                  minut od domu a nie chce mi sie dupy ruszyć, bo wole siedziec na forum i
                                  zazdrościć kobietom, ktore mogą pozwolic sobie... na jedzenie".
                                  • tora83 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:17
                                    O Dzizas, dostalam reprymende i zaraz nazwa mnie jeszcze trollem forumowym.
                                    Cioccolato napisze na priv, bo mnie corka mlynarza zrowna z ziemia :)
                                    Strasznie Ci zazdroszcze, tego, ze mozesz jesc co chcesz ;) i tego cellulitu tez ;)
                                    • tora83 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:18
                                      Aaa i uwazaj, bo jak tak bedziesz wciaz sie odzywiala to mezczyzni beda wypadki
                                      drogowe powodowac, zapatrzeni w Twa skromna osobe ;)
                                      • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:24
                                        Nie wątpię. Ale to tylko mężczyźni...
                                    • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:23
                                      w przeciwieństwie do Ciebie nie mam cellulitu i rozstępów otrębowych
                                      • tora83 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:25
                                        ;)
                                        Zes mi humor poprawila dziewczyno cudownie :)
                                        • cioccolato_bianco Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:30
                                          wczesniej to jeszcze byla jakas rozmwa, a teraz lady daje popis :D
                                          • tora83 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:31
                                            Monolog :)
                                            Ty Lady, a moze Ty bys ksiazke napisala, co? Skoro taka z Ciebie ekspertka. Duza
                                            szansa na bestseller :D
                                            • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:35
                                              nie grzeszysz rozumem, chyba bozia Cię pokarała za te otręby, w koncu one też
                                              czują... Nie to co kinder bueno...
                                          • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:33
                                            ja tylko grzecznie zwrociłam uwagę, że to nie jest wątek na pogaduszki typu mam
                                            fitness club pod nosem, ale nie chce mi się tam iść, bo wolę wpieprzać bułki z
                                            otrębami. To nie ja tu daję popis.
                                  • cioccolato_bianco Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:18
                                    cos taka zla sie zrobila? glodna jestes? spadek poziomu cukru we krwii? :D
                                    • tora83 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:19
                                      Proponuje Kinder Bueno, albo Mars Delight - genialne sa ;)
                                      • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:26
                                        dziękuję, wolę zjeść coś pożywnego a nie batonik zamiast obiadu, tak jak to
                                        robisz Ty, bo zupka i białe pieczywo do tego to tyyyyle kaloriii............
                                        • tora83 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:40
                                          Eh dziewczyno, rob co chcesz :) W koncu to Twoje zycie. I pomysl czasem, gdy
                                          ktos probuje przekazac Ci jakies rady.
                                          • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:48
                                            I pomysl czasem, gdy ktos probuje przekazac Ci jakies rady.
                                            --> a czy ktoś mnie spytał czy ja takowych potrzebuje? I czy masz na myśli to
                                            abym jadła otręby i jogurty 0% i zero cukru i zero pieczywa... Czy wtedy
                                            przytyje? Na 1000kcal dziennie? To jest Twoja rada? Chcę przytyć, jedząc
                                            wyłącznie to co LUBIĘ! Czy Wy naprawdę nie możecie tego uszanować i zrozumieć?
                                            Tylko zaraz wytykać mi błędy żywieniowe (może to mnie nie obchodzi? może jestem
                                            chora i niewiele dni mi zostało?) i wrózyć jaka przyszłośc mnie czeka, bo
                                            popadnę w nałóg i będę jeść i jeść i jeść, aż będę ważyć 100kg. Po co to?
                                            • cioccolato_bianco Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:57
                                              zalozylas taki watek, to musisz sie liczyc, ze inne osoby moga miec inne opinie
                                              na temat zdrowego odzywiania niz ty. poznalas te opinie, a ze ci sie nie
                                              podobaja, to juz tylko twoj problem.

                                              potrafie uszanowac, ze chcesz stosowac taka diete i stosuj ja sobie. tylko nie
                                              wmawiaj sobie i innym, ze to tak zdrowo i pieknie, bo to jest po prostu
                                              nieprawda. moze wytykam ci bledy, ale z pewnoscia nie w takiej formie jak ty
                                              sie wypowiadasz nt otrebow czy tez rozumu osoby ktora je jada. pohamuj sie moze
                                              troche, bo inaczej to wyglada jak by trafia ado ciebie przyslowiowa prawda, co
                                              w oczy kole.
                                            • mikka8 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 15:01
                                              l_a_d_y napisała:

                                              > I pomysl czasem, gdy ktos probuje przekazac Ci jakies rady.
                                              > --> a czy ktoś mnie spytał czy ja takowych potrzebuje? I czy masz na myśli
                                              > to
                                              > abym jadła otręby i jogurty 0% i zero cukru i zero pieczywa... Czy wtedy
                                              > przytyje? Na 1000kcal dziennie? To jest Twoja rada? Chcę przytyć, jedząc
                                              > wyłącznie to co LUBIĘ! Czy Wy naprawdę nie możecie tego uszanować i zrozumieć?
                                              > Tylko zaraz wytykać mi błędy żywieniowe (może to mnie nie obchodzi? może
                                              jestem
                                              > chora i niewiele dni mi zostało?) i wrózyć jaka przyszłośc mnie czeka, bo
                                              > popadnę w nałóg i będę jeść i jeść i jeść, aż będę ważyć 100kg. Po co to?

                                              A zrej ile chcesz ;) I nie truj nam d..y ;) Masz swoje poglady i nikt Ci nie
                                              zabrania ich miec.To raczej Ty tu wlazlas z rana ze swoja zlota rada" Zrej,bo
                                              nie wiesz czy dozyjesz jutra","nie poznasz smaku maselka,tortu itd."

                                              ;)
                                    • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:25
                                      jestem, ale zjadłam dwa talerze zupki i już mi lepiej
      • klymenystra Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 19:00
        a wiesz, skad ten piekny "kolorek" po marchwi? a stad, ze marchew w nadmiarze
        uszkadza watrobe. lepiej jesc swieze warzywa i owoce, a pic tylko soki i troche
        herbaty (ale w normalnych ilosciach, a nie pol litra czerwonej:/- oduczysz swoj
        organizm samodzielnego trawienia).
        • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 19:10
          oduczysz swoj organizm samodzielnego trawienia).--> a to mnie rozbawiłaś.
          Samodzielne trawienie. Nie wiedzialam, ze w nocy przychodza do mnie ufolutki by
          za mój organizm trawić. Przyjrzę się temu:)

          ze marchew w nadmiarze uszkadza watrobe.--> wyobraź sobie, ze jestem honorowym
          krwiodawcą i regularnie robię badania krwi i wątroby. Nie piję alkoholu, lekarz
          zachwycał się moją wątrobą:]

          a pic tylko soki i troche herbaty---> to tyczy się czarnej herbaty-ta jest
          niezdrowa:]

          Pijesz kawę? No właśnie... Ja NIE :] Myślisz czasem o swojej wątrobie i sercu??:>
          • klymenystra Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 19:16
            uzywam roznych uzywek, ale nikomu nie wmawiam, ze sa zdrowe. chociaz, jakby tak
            popatrzec, to kawa pita 5 razy dziennie przy moim cisnieniu, jest zalecana. ale
            taka prawdziwa.
            wszystko, co w nadmiarze, szkodzi. nawet czerwona hebrata.
            co do trawienia- zobaczysz przy pierwszym zaparciu, jak nie bedziesz pila
            herbaty-wspomagacza.
            nie wiem, czym jest ufolutek.
    • tamarka20 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 14:48
      I Ty chcesz przytyć? Żartujesz prawda? :)
      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 14:51
        nie bardzo rozumiem co masz na myśli.
        • tamarka20 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 15:03
          A czego tu nie rozumieć. Przecież Twoje BMI jest jak najbardziej w normie.
          Rozumiem, że każdy inaczej rozumie piękno. jedni lubią szczupłe sylwetki, a inni
          grube. Jednak wydaje mi się, że niepotrzebne przybieranie na wadze, kosztem
          swojego zdrowia jest tak samo głupie i niebezpieczne jak odchudzanie.
      • tora83 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 14:52
        Po to, zeby czuc sie dobrze i zachowac zdrowie - wlasnie po to. Jesli piszesz,
        ze dziewczyny beda piekne jesli beda jadly buleczki z szynka, to przepraszam,
        ale ja takich rzeczy sluchac nie moge.
        No ale rob co chcesz - nie lubie nikogo uszczesliwiac na sile.
        • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 15:00
          powiedziałam, że dziewczyny będą piękne gdy BĘDĄ jeść, a nie anorektyczyć.
          • cioccolato_bianco Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 15:02
            jesc owszem, wrzucac w siebie smieci - NIE :)
            jesli myslisz, ze te wszystkie czekoladki i inne slodkosci maja dobry plyw na
            twoja np cere, to jestes w grubym (nomen omen) bledzie
            • tora83 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 15:04
              :D:D:D:D:D
            • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 15:08
              mam piękną zdrową cerę (soki marchwiowe) i w przeciwienstwie do Ciebie widać te
              czekoladki nie powodują, że mam opryszczony zszarawy ryj
              • tora83 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 15:10
                O cholera, jadem powialo :)
                A stolce regularnie oddajesz?:D:D:D
              • cioccolato_bianco Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 15:13
                a ponoc to chude i niedozywione sa wredne i zlosliwe ;)
                • l_a_d_y powiedzcie mi... 21.07.07, 15:15
                  Już zauważyłam-uważacie, że źle się odzywiam... No to skoro jesteście takie
                  mądre i tak zdrowo się odżywiacie i nigdy nie zjadłyście batonika, to proszę
                  powiedzicie mi: jakich składników odzywczych brakuje w mojej diecie? Jakich witamin?
                  • tora83 Re: powiedzcie mi... 21.07.07, 15:18
                    Nie napisalas jasno co jesz. Nie ma ani slowa o tym, co jadasz na obiad na
                    przyklad. I sorry - nikt tu nie mowil, ze nie jadamy batonikow.
                    • l_a_d_y Re: powiedzcie mi... 21.07.07, 15:23
                      Nie napisalas jasno co jesz. Nie ma ani slowa o tym, co jadasz na obiad na
                      przyklad.

                      --> no wlasnie, wiec prosze was nie oceniajcie mojego sposobu zywienia, bo jak
                      sama teraz przyznalas, nie wiecie wiele na ten temat, ale pierwsze do
                      komentowania. Sama jesz batoiki-dlaczego wiec ja nie moge ich jesc, skoro poza
                      nimi jem duzo warzyw, owocow, mieso tylko chude... Bułki jem-i co z tego? lubię
                      biale, nie lubię innych.Dlaczego mam w siebie wpychac cos co mi nie smakuje?
                      Chyba nie czytalyscie wszystkich moich wypowiedzi, tylko te kierowane
                      bezposrednio do was i stad te nieporozumienia.
                  • cioccolato_bianco Re: powiedzcie mi... 21.07.07, 15:22
                    w twojej diecie, z tego co napisalas, nie ma NIC wartosciowego poza ta szynka
                    (bez bulek!!!) i bananami (z tym, ze jesz ich o 3 za duzo ;))
                    • tora83 Re: powiedzcie mi... 21.07.07, 15:22
                      I moze rzodkiewka z twarozku :)
                      • cioccolato_bianco Re: powiedzcie mi... 21.07.07, 15:25
                        nie doczytalam o twarozku ;) twarozek nie jest taki zly, pod warunkiem, ze nie
                        ma tam calego opakowania tlustej smietany i pol kilo soli ;))
                        • l_a_d_y Re: powiedzcie mi... 21.07.07, 15:26
                          nie tylko tego nie doczytalas... Ogolnie to zachowujecie sie tak jakbyscie
                          przeczytaly tylko o bulkach i kinder bueno...
                      • ola20022001 Re: powiedzcie mi... 21.07.07, 15:25
                        Lady jesli chcesz przytyć, a równocześnie dostarczyć organizmowi witamin jedz
                        np suszone owoce, oczechy. Batoniki dostarczją tylko kalorii, a żadnych
                        składników od odżywczych. Od czasu do czasu można sobie zjeść, ale nie
                        codziennie.
                    • l_a_d_y Re: powiedzcie mi... 21.07.07, 15:24
                      no i kolejny dowod ze nie czytalyscie... soki z marchwi, warzywa: pmidory,
                      ogorki, brokuly, kalafiory, rzodkiewki, fasola.... owoce: czeresnie, wisnie,
                      gruszki, arbuzy (pol na raz), jablka kilogramami... Mam dzialkę... tego nie
                      doczytalyscie jak o tym pisalam prawda??
                      • cioccolato_bianco Re: powiedzcie mi... 21.07.07, 15:27
                        faktycznie, nie czytalam wszystkich twoich wypowiedzi. odnosze sie do menu z
                        pierszego postu. to dobrze, ze jadasz swieze warzywa i owoce. zebys tylko nie
                        pekla od tych kilogramow ;)

                        z mojej strony koniec. smacznego ;)
                        • l_a_d_y Re: powiedzcie mi... 21.07.07, 15:31
                          w menu z pierwszego postu jest szczegolowo (choc nie do konca opisane tylko
                          sniadanie) obiad powiedzialam tylko o ktorej jadam. Ale co na obiad i co jadam w
                          międzyczasie, jakie warzywa i owoce wpomnialam później...
                    • l_a_d_y Re: powiedzcie mi... 21.07.07, 15:25
                      szkoda...
    • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 15:28
      o tego chyba nie doczyytalyście:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=211&w=66240465&a=66258878
    • kat_ja1 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 15:29
      Na pewno odczuwasz niedobory magnezu i wit b1, boś waćpanna nerwowa nieco:)
      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 15:32
        wiesz, chyba nie masz racji bo jem dużo czekolady i bananów(o czym na pewno
        przeczytalas w pierwszym poscie), więc złośliwość Ci nie wyszła troszkę
        • polyanna2 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 15:59
          jak ja bym tyle jadła, to na pewno nie byłabym piękna:( ale toczyłabym sie jak
          kulka. Każdemu odpowiada co innego, ty masz bardzo dobrą przemianę materii i
          dlatego mozesz tyle jeść. Ja niestety, jem niewiele, a brzuszek i tak jest. Do
          tego te ciągłe zaparcia...
        • tamarka20 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 16:04
          Z tego co napisałaś to jesz raczej batoniki typu kinder bueno, a w nich to
          magnezu za dużo nie ma. Magnez jest w gorzkiej, ciemnej czekoladzie, a nie w
          mlecznych batonikach. więc chyba jednak coś w tym jest: :)
          kat_ja1 napisała:

          > Na pewno odczuwasz niedobory magnezu i wit b1, boś waćpanna nerwowa nieco:)
          • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 16:31
            jeśli nie wiesz w czym znajduje się magnez i B1 i nie czytałaś wszystkich moich
            postów (=nie wiesz co jem) to się nie odzywaj. A banany? a pomidory? A warzywa i
            owoce? A mleko?

            Objawami niedoboru magnezu mogą być: nagłe zawroty głowy, bolesne skurcze łydek,
            uczucie odrętwienia i mrowienia w kończynach, wzmożone wypadanie włosów, łamanie
            się paznokci, próchnica zębów, rozdrażnienie, lęki, trudności w koncentracji,
            zaburzenia snu, nocne poty, kołatanie serca, arytmia, bóle głowy, mdłości,
            biegunki, drganie jednej z powiek.

            --> nic z tych rzeczy u mnie nie występuję.


            a oto objawy niedoboru B1:
            Zaburzenia czynności centralnego układu nerwowego: uczucie osłabienia i
            zmęczenie, oczopląs, zaburzenia pamięci, koncentracji i depresja, niewydolność
            krążenia: przyspieszona akcja serca, powiększenie wymiarów serca, obrzęki
            kończyn górnych i dolnych, zaburzenia ze strony przewodu pokarmowego: UTRATA
            ŁAKNIENIA, nudności, wymioty, biegunki, bóle brzucha, BRAK APETYTU, SPADEK WAGI.
            --> tego chyba nie trzeba komentować:]


            Macie jeszcze jakieś pomysły? Udowodnijcie, że moje żywienie jest niezdrowe->
            pokażcie jakich składników odżywczych mi brakuje. Wtedy się z Wami zgodzę. Jak
            na razie nie macie mi nic do zarzucenia. To co mówicie to zwykłe czepianie się i
            ślinotok jaki Was ogarnia na chęć na batonika, którego ja jem bez wyrzutów sumienia.
          • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 16:33
            "Normalnie odżywiając się, nie można doprowadzić do niedoboru witaminy B1.
            Problemem jest niedobór wit. B1 wywołany spożywaniem alkoholu."

            :] No wlaśnie :] alkoholu nie piję w ogóle. A wy? mozecie poweidzieć to samo?
            Takie jesteście zdrowe? A jak stoją sprawy papierosowe i alkoholowe??:>
            • mikka8 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 17:05
              l_a_d_y napisała:

              > "Normalnie odżywiając się, nie można doprowadzić do niedoboru witaminy B1.
              > Problemem jest niedobór wit. B1 wywołany spożywaniem alkoholu."
              >
              > :] No wlaśnie :] alkoholu nie piję w ogóle. A wy? mozecie poweidzieć to samo?
              > Takie jesteście zdrowe? A jak stoją sprawy papierosowe i alkoholowe??:>



              Ale Ty uparta koza jestes ;) Nikt Ci tu nie napisal,ze wogole nie jada slodyczy
              i produktow ,o ktorych pisalas.Mysle,ze kazda z nas pozwoli sobie na male co
              nieco jak ja najdzie ochota.Czy Ty myslisz,ze jestesmy jakimis anoryktyczkami?
              bo przestaje kumac o co tak naprawde Ci chodzi. Staram sie w miare zdrowo
              odzywiac,co nie znaczy,ze nie "zgrzesze" jedzac czasem bagietke,skosztuje
              torcika u babci,czy pozre sobie kielbache z grila u przyjaciol w
              ogrodku...Wszystko jest dla ludzi i jeszcze nic w malych ilosciach nikomu nie
              zaszkodzilo.
              Pisalas,ze bardzo chcesz przytyc...potrafie zrozumiec,ze nie chcesz byc
              chudzielcem,bo to ani ladne,ani apetyczne.Lecz zastanow sie...Jestes w
              fazie,kiedy pieknie przybierasz na wadze jak prosiaczki cioci Zdzisi (sorki za
              porownanie),i co dalej? Co sie stanie gdy osiagniesz swa wymarzona wage
              (65?),nie pisalas jaki jest Twoj ideal....Tak nagle przestaniesz jesc to co
              lubisz? Przeciez Twoj organizm nie posiada jakiejs zapadki,ze Lady mowi "dosc
              tycia"! i on Cie poslucha...Caly czas tyjesz,jestes narazie zadowolona z
              efektow,lecz co bedzie dalej? Latka sobie leca,metabolizm spowalnia,a Ty
              szukasz sposobow jak schudnac....Moze odstawisz wtedy kaloryczne banany,z
              pogarda spojrzysz na kinder buenka hehe....Mroczna przyszlosc Cie czeka...Nie
              dlatego,ze jesz to co jesz,a dlatego,ze ciagle przez to przybierasz na wadze i
              glupia myslisz,ze to sie zatrzyma...guzik prawda.

              Jak juz tego nie skumasz co Ci napisalam ,to juz nie mam pomyslu jak Ci
              wyjasnic to,o czym wszystkie forumki Ci pisaly.Jaka tu moze byc zlosliwosc ?
              Nie znamy sie i niby dlaczego ktos mialby Ci zle zyczyc.Ja np.na tym forum duzo
              sie dowiaduje,czesto korzystam z rad innych dziewczyn i jakos nie przyszlo mi
              do glowy zeby myslec,ze ktos zlosliwie mi cos radzi,a wrecz przeciwnie.
              Twoja dieta nie jest az taka zla,lecz radzilabym ograniczyc( nie wykluczyc)
              puste wegle ,bo choc pyszne lubia sie zamieniac znienacka w tluszczyk tu i
              owdzie...
              No to tyle by bylo jak na ten popoludniowy wyklad ;)

              ;)
              • tora83 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 17:10
                Lady, a co jadlas dzis? Tak zupelnie z ciekawosci...
                • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 17:23
                  na śniadanie 2 activie i 2 banany i pół litra czerwonej herbaty, potem sok z
                  marchwi a na obiad zupkę jarzynową i do tego kromka chleba. Dziś mam wolne, a
                  jak mam wolne to nie jem już takiego porządnego sniadanka, bo dłużej śpię. W
                  tygodniu wstaję wpół do szóstej, o 6:30 jem te śniadanie co w pierwszym wątku
                  opisałam i potem w pracy jem drugie. Jem porządnie wtedy, a tak to jakoś tak nie
                  mam kiedy i już mi się tak nie chce, bo się rozleniwiam za bardzo:)
                • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 17:25
                  o, a że mi teraz apetytu narobiłaś to sobie teraz jem galaretkę z malinkami i
                  borówkami:)
                • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 17:34
                  a jako, że galaretka mnie nie zaspokoiła, to właśnie wróciłam z miską sałatki z
                  puszki kukurydzy, skrojonego pomidora i brokułów, a to wszystko doprawione
                  ziołami prowansalskimi. Mmmmm.... Pycha!!!
              • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 17:19
                dla mnie dużym problemem było przytyć... jakiś stres i już waga w dół. Także
                cieszę się, ze wyglądam okrąglej. Nie jem tak od zawsze. Wcześniej jadłam bardzo
                nieregularnie, nie miałam apetytu, teraz wstaję wcześnie, idę do pracy i
                śniadanie to dla mnie obowiązek. Nie rozumiem dlaczego tak się martwicie moją
                wagą. Ja nie zamierzam się roztyć jak gruba świnia, zamierzam się trochę
                zaoklągić i tyle. Jeśli chodzi i słodycze to zawsze je jadłam tyle ile chciałam
                i nic mi się nie działo. I co z tego,że puste kalorię skoro takie pyszne? Same
                mowicie, ze "grzeszycie", ale w stosunku do mnie zachowujecie sie jak ksiądz,
                ktory sam chodzi na dziwki, ale spowiednikom nie pozwala. Jadlam słodycze
                zawsze, jem i teraz, tylko do tego zaczęłam odżywiać się regularnie, nie wszamać
                jakąs tam jedną byle jaką i z byle czym kanapeczkę z braku czasu, ale
                poświęcenie trochę czasu. W dodatku wyniki krwi mam świetne, wyniki wątroby
                znakomite (te w szczególności lekarz pochwalił). Nie jestem jakąś anemiczką
                ktora z głodu ma zawroty głowy i mdleje. I nie zamierzam być. Zawsze byłam
                szczupła, jednak ostatnio za bardzo, chcę przytyć. Jem więcej. Jem normalnie.
                Dziś jest weekend, mam wolne i już nie jadłam prawie nic. Na śniadanie dwa
                jogurty i dwa banany i na obiad zupka, po prostu siedzę w domu i nie mam czasu,
                a w pracy z nudów zawsze się coś je. No i dobrze.
                i powtarzam ponownie: NIE BÓJCIE SIĘ O MNIE, NIE ZAMIERZAM SIE ROZTYC!!!!!
                I nie, nie 65. Ale ważyć z 57-myślę, że tak byłoby "akurat".
                • mikka8 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 17:33
                  A powiedz mi jeszcze.Jak tego dokonasz ,gdy juz bedziesz miala te 57kilo,jak
                  zatrzymasz "tycie" ? Znow przestaniesz o siebie dbac? bedziesz jadla
                  nieregularnie,byle co i byle gdzie? Bo Twoja dieta jak widac sprzyja ,ze waga
                  idzie sobie w gore ,i raczej nie ma zamiaru stanac w jednym punkcie;)
                  Jak sie zatrzymasz ? Juz prosciej nie umie zadac tego pytania,a Ty w dalszym
                  ciagu nie udzielasz na nie odpowiedzi tylko wymyslasz jakies czepialstwo z
                  naszej strony...Nie mam powodu sie czepiac.Zycze Ci ,choc nie znam,aby wszystko
                  bylo po Twojej mysli ;)
                  • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 17:40
                    tyję bardzo powoli, w sumie to zaokrągliła mi się tylko twarz i troszkę brzuszek
                    i bioderka, ale to nie jest nie wiadomo ile. Jak już mówiłam ciężko tyje. I
                    jeśli chodzi o moje tycie, to myślę, ze tu bardziej jest widoczne działanie
                    bardziej spokojnego, bezstresowego i wyregulowanego trybu życia aniżeli samej
                    diety. Wcześniej jadłam nieregularnie, mnie na śniadanie ale więcej tak jak to
                    mówicie pustych kalorii wciągu dnia, jak byłam głodna zapychałam sie czekoladą
                    albo jakimiś orzeszkami solonymi bo nie chciało mi się zrobić jakiejś sałatki
                    czy podgrzać zupę, teraz jem zdrowe, pożywne śniadanie, jem regularnie (poza
                    weekendami) i zwracam uwagę aby jeść. Batonik jest na deser. To sprawia, ze zjem
                    jednego batonika a nie pięć zamiast śniadania. Jestem zdrowsza, jem zdrowsze
                    rzeczy to i zdrowiej,okrąglej wyglądam. Nie martwię się o zatrzymanie mojego
                    olbrzymiego tycia. NA pewno się nie roztyje jak gruba świnia. W końcu jem
                    zdrowo. A to najważniejsze.
                  • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 17:50
                    dodam, ze zmiana odżywiana w pozytywny sposób odbiła się na mojej cerze, włosach
                    i paznokciach. Są mocne, zdrowe i błyszczące. Dużo kobiet narzeka tutaj w
                    szczegolnosci na stan paznokci, ze się lamią, że się rozdwajają, moje są
                    strasznie mocne a o rozdwajaniu nie ma mowy (nawet jak mam niepomalowane
                    kolezanki nie wierzą, bo tak ładnie się błyszczą), to samo włosy-były matowe
                    suche, rozdwajały się i zadna odzywka nie pomagała, teraz tylko podcięłam
                    końcówki a włosy są nie do poznania, grube, gładkie i pięknie błyszczą. Cera
                    była zszarzała, robiły się jakieś wypryski, sucha na policzkach, taka ziemista,
                    a teraz? gładka jak pupcia niemowlaka i zdrowa, rumiana.
    • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 17:54
      Moje koleżanki z pracy jedzą pieczywo razowe, piją świeżo wyciśnięte soki z
      pietruszki... Ja zaś jem swoje bułki-wiadomo. Tyle, że one piją w pracy 3-4
      kawy, ja swoje soki marchwiowe, wodę mineralną i czerwoną herbatę-kawy nie
      dotykam. One w pracy są zmachane, wychodzą wykończone i idą spać. Ja natomiast
      cały czas tryskam energią. Skoro moja dieta nie ma żadnych niekorzystnych
      skutkow, a ma TAKIE, to może jednak nie jest taka zła... hmmm?
      • l_a_d_y zalety picia czerwonej herbaty 21.07.07, 18:02
        herbata.info.pl/rob.html
      • tora83 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 18:02
        Moze wychodza z pracy zmachane i wykonczone bo maja duzo obowiazkow, a nie nudza
        sie jak Ty ;)
        • tora83 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 18:03
          Z herbata generalnie sprawa jest dziwna. Niektorzy ja polecaja, niektorzy
          odradzaja, nie wiadomo komu wierzyc.
        • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 18:03
          :D hehe

        • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 18:07
          obowiązki? masz na myśli wielogodzinne zakupy na allegro i ploty o najnowszych
          odżywkach do paznokci. Fakt, zgadzam się, to trochę męczące... Szczególnie jak
          się tego słucha...
          • martelinka Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 18:10
            bossszzzz ty widzisz i nie grzmisz ...
            • tora83 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 18:15
              Fajna robote macie - tak na marginesie.
              Czasem sie przestaje dziwic, ze ten system dziala jak dziala :D
              • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 18:17
                A Ty może w pracy pracujesz?;>
                • tora83 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 18:18
                  Z cala pewnoscia. Za to mi placa.
                  • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 18:21
                    cały czas? bez przerwy na ploty i siedzenia w necie?
                    • tora83 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 18:24
                      Na ogol. Zazwyczaj nie mam na to zwyczajnie czasu. Latem jest troche spokojniej
                      w mojej branzy, ale zamiast siedziec w necie wole w tym czasie wyjsc na spacer.
                      Pozatym to roznica - stwierdzenie "nudze sie w pracy" a "przerwa na plotki czy
                      sprawdzenie prywatnej poczty".
                      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 18:29
                        no bo jak się plotkuje czy siedzi w necie to na ogoł w tym czasie jest przerwa,
                        nudzi się i można przy okazji coś wszamać. Albo można nudzić się wspólnie:)
                        czasem jednak zdarza się popracować. I faktycznie latem luźniej.
                        • tora83 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 18:32
                          Woda, woda, woda w takich momentach. Ja juz mam odruch. Wchodze do biura,
                          nalewam duza szklanke, jak tylko wypije znow ide do kuchni. W ciagu dnia
                          zazwyczaj wypijam jakies 5 takich duzych szklanek i nie podjadam.
                          • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 18:38
                            wodą się zapychasz i Ci się nie chce jeść? no ja wypijam półtoralitrowy arctic
                            niegazowany w dwa dni, do tego mam dwa soki z marchwi takie jednodniowe, no i
                            jeszcze pół litra herbaty (mam swój specjalny 0.5l kufel od piwa z uchem-na
                            początku się śmieli, że w takim pije, ale już się przyzwyczaili), ale i tak jem,
                            bo wiem, ze wzięłam 3 bułki i muszę je zjeść, ale rozdzielam, nie naraz.
                            • tora83 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 18:42
                              Nie chodzi o zapychanie, tylko o to, ze dorosly czlowiek powinien wypijac okolo
                              1,5-2 litrow plynow dziennie. Pozatym kiedy mam ochote cos podjesc, wtedy siegam
                              po wode i po klopocie.
                              • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 18:45
                                no, to ja wypijam grubo więcej. Samej herbaty wypijam 1,5l. No,a przeciez woda
                                jest i w owocach i w zupie, i we wszystkim co się je.
    • klymenystra Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 18:51
      kobieto, predzej czy pozniej odbije Ci sie to na zdrowiu.
      pol litra czerwonej hebraty? szkodzi na jelita
      aero i kinder bueno? a nie zdrowiej ciastka owsiane albo gorzka czekolade?
      myslisz czasem o swojej trzustce?
      troche za duzo bialej maki. gdzie warzywa? okropna dieta, albo przytyjesz
      jeszcze bardziej albo/i totalnie sobie rozwalisz organizm. i nie bedziesz
      piekna tylko odrazajaca.
      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 18:59
        następna co nie przeczytała wszystkim moich wypowiedzi a się wypowiada i
        nasstępna której muszę tłumaczyć, że w pierwszym poście jest tylko ogólnie
        napisane co jem.
        • klymenystra Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 19:07
          <kwik>
          jestem w trakcie czytania tego watku i zdania nie zmienie.
          no, ale po co dyskutowac z kims, kto woli sie truc i kto twierdzi, ze od otrąb
          ma sie cellulit xD
          • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 19:12
            tak nie powiedziałam. Powiedziałam, ze ja nie mam celulitu, za to osoby ktore
            jedzą otręby mają, a to świadczy, że niekoniecznie od samego żywienia on
            istnieje. wiem, że to trudne, ale dedukuj trochę:* Może mało dziś zjadłaś i nie
            myślisz?
            • klymenystra Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 19:14
              maquita, chcesz moj przykladowy jadlospis? zdziwilabys sie.
              patrz, ja jem otreby i nie mam cellulitu. straszne, nie? a do tego jem, uwaga
              uwaga, zarodki pszenne i platki orkiszowe! aa! i MORELE SUSZONE!
      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 19:06
        a gdzie warzywa?

        a tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=211&w=66240465&a=66258878
        to jest jeden z licznych postów, których nie przeczytałaś...

        pol litra czerwonej hebraty? szkodzi na jelita--> bzdura

        aero i kinder bueno? a nie zdrowiej ciastka owsiane albo gorzka czekolade-->
        pewnie tak, ale ja lubię aero, a ciastek owsianych nie. Gorzką czekoladę zdarza
        mi sie jeść.

        myslisz czasem o swojej trzustce?--> oczywiście, codziennie kilka razy dziennie,
        modlę się do niej by wiernie zajmowała się aero:]

        troche za duzo bialej maki. --> a widziałaś czarną mąkę? można kupić na allegro?
        chętnie się zaopatrzę:]

        i nie bedziesz piekna tylko odrazajaca.--> droga wróżka proszę o horoskop
        numerologiczny i miłosny. Powróżysz mi z ręki?
        • klymenystra Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 19:12
          gdzies tam Ci odpisywalam, poczytaj sobie

          > pol litra czerwonej hebraty? szkodzi na jelita--> bzdura

          carinha- czerwona herbata wspomaga trawienie, wiesz? a jesli jest jej za duzo,
          to zaczyna szkodzic na jelita- radze sie jednak doksztalcic w temacie
          metabolizmu

          pewnie tak, ale ja lubię aero, a ciastek owsianych nie. Gorzką czekoladę zdarza
          > mi sie jeść.

          to fajnie. pewnie taka gorzka, ze ma az 50% kakao, co ;)

          oczywiście, codziennie kilka razy dzie
          > nnie,
          > modlę się do niej by wiernie zajmowała się aero:]

          no tak, potem przyjdzie cukrzyca i dalej bedziesz ja karmic aero, co? albo, co
          gorsza, okaze sie, ze masz pcos lub cos innego rownie milego i dalej bedziesz
          jesc aero? nawyk to nawyk, a widze, ze Ty nie widzisz w swoich nic zlego.
          to dobrze, ze jestes taka pewna siebie, ale moze nie trąb na forum, ze Twoja
          dieta jest zdrowa, bo sie znajdzie pare innych wariatek, co w to uwierza.

          co do wrozenia z reki- z checia, chiromancja jest ciekawa, chociaz przyszlosc
          raczej sie odczytuje z cech charakteru. a ja Ci juz moge powiedziec, ze
          narazasz sie na problemy z trzustka, jelitami i zoladkiem.
          • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 19:19
            carinha- czerwona herbata---> pewnie to nieistotne, bo TY wiesz lepiej, ale ja
            piję rooibos:]

            pewnie taka gorzka, ze ma az 50% kakao--> pewnie taką co ma 99%...

            no tak, potem przyjdzie cukrzyca i dalej bedziesz ja karmic aero, co?---> Nie
            mam cukrzycy, więc nie musze ograniczać cukru, a nie chcę mieć raka by zamieniać
            cukier na aspartam:] Moja mama ma cukrzycę, więc jest prawdopodobne, ale NIE
            PEWNE, że i ja będę miała. Jednak nie jem dużo słodyczy, więc zapewniam Cię-nie
            grozi mi to raczej. A jesli nawet-z cukrzycą można żyć, od czegoś jest
            insulina... "ZYJ TAK JAKBY JUTRA MIAłO NIE BYC"!

            nawyk, nawyk, nawyk---> nie mam żadnych nawyków. Moim organizmem żądzę ja.
            • klymenystra Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 19:23
              co robisz? wybacz,ale zasady mozna lamac konstruktywnie i konsekwentnie- w
              przeciwnym razie zaburzaja komunikat. ale to taka tylko dywagacja.
              co to ma do rzeczy, co pijesz? pisze o ilosciach, a nie o jakosci.
              pewnie taka? sama nie wiesz, jaka jesz?
              fajnie sie kluc kilka razy dziennie? chociaz, skoro Twoim zdaniem dwa batorny
              dziennie to jest malo slodyczy, to moze rzeczywiscie zastrzyki nie beda dla
              Ciebie problemem. ja postrzegam swiat w innych proporcjach.
              powiedzonko "carpe diem" jest mocno przechodzone.
              powiedz, jestes w jakims funduszu emerytalnym? jesli tak- to po co? przeciez
              zamiast placic skladki moglabys sobie cos kupic- skoro jutra moze nie byc.
              zdrowie to tez inwestycja.
              • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 19:27
                haha, faktycznie, a jak dzisiaj nie zjadłam żadnego batona to też będę miała
                cukrzycę? boże!:D widzisz i nie grzmisz.
                • klymenystra Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 19:30
                  tylko tyle jestes w stanie odpisac?
                  fajno.
                  widze, ze ktos Ci wyzej bardzo sensownie odpisal, wiec nie bede powielac tych
                  samych uwag.
                  nam zarzucasz niezrozumienie, ale moze poczytaj wpisy dziewczyn jeszcze raz, bo
                  sa rozsadne.
                  moi, j`ai fini.
                  • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 19:35
                    ale ja swoje wiem, swoje robię i taki jest mój wybór, nie sądzę abym odżywiała
                    się niezdrowo tylko dlatego, ze jem białe pieczywo. Co z tego jeśli dostarczam
                    organizmowi wszystkich cennych składników w odpowiednich ilościach? Co z tego
                    jeśli czuję się wspaniale i wspaniale wyglądam? Widać służy mi... A Wy jesteście
                    albo glupie, albo mnie nie czytacie dokładnie, albo zwyczajnie zazdrościcie.
                    Jedzenie dostarcza mi tyle cennych składników, ze nie musze pić kawy, aby się
                    jakoś trzymać. MAm mnóstwo energii. I tyle. Jestem zadowolona. A moja
                    trzustka,serce, wątroba, żołądek są w najlepszym stanie.
            • klymenystra ps 21.07.07, 19:24
              rzadzisz swoim organizmem? tak? lapiesz angine i pokonujesz ja sila woli?
              a skoro tak- to czemu nie przytylas na rozkaz, tylko musisz sie bulkami
              faszerowac? chyba slabo Cie ten organizm slucha.
              • l_a_d_y Re: ps 21.07.07, 19:29
                dokładnie tak jak mówisz. Wcześniej miałam ważniejsze zajęcia i różne zdarzania
                spowodowały, że nie miałam siły aby rządzić swoim organizmem. Teraz wzięłam się
                w garść. Jak mówisz-potrzebna jest siła woli.

                łapiesz anginę...-ja nie choruję. Od 5 lat nie choruję. Na nic. Żaden
                najmniejszy katar, a co dopiero angina.
                • klymenystra Re: ps 21.07.07, 19:31
                  organizm czasem potrzebuje regenracji, a uklad odpornosciowy stymulacji.
                  whatever.
                  jak juz napisalam- wiecej sie produkowac nie bede, bo widze, ze dziewczyny juz
                  wszystko napisaly wyzej.
                  • tora83 Re: ps 21.07.07, 21:03
                    Tak sobie czytam i slow brakuje.
                    Groch o sciane i kiepskie argumenty. No ale coz - ten typ tak ma ;)
                    • kat_ja1 Re: ps 21.07.07, 23:24
                      Jedno jest pewne, wywołać taką dyskusję opowieściami co się jada:))No cóż,
                      gratulujemy Ci droga damo, że podzieliłaś się z nami swoim menu, dobrze, że nikt
                      nie sprowokował do wyspowiadania się z ilości wypróżnień:) Cieszymy się, że masz
                      się świetnie, jesteś piękna i prawie że tamujesz ruch....tylko musisz uważać bo
                      za takie tamowanie grozi mandat:)
    • jade.fox Re: sposób na bycie piękną... 22.07.07, 00:28
      l_a_d_y napisała:

      >Bez żadnej szyneczki,
      >bez żadnego pomidorka, bez żadnego twarożka, ani nawet bez żadnego
      ogoreczka....
      poza tym, mąż gdy ma nockę albo wolne - ma nieregularne godziny pracy, gotuje i
      wtedy ja przychodze i mam na stole:)
      jak utyc i jak nie jesc witaminek

      Dziewczyno ile ty masz lat?????????
      przestań pisać zdrobnieniami, bo tego nie da sie czytać!

      a tak w ogóle to po co ten wątek?
      co mnie interesuje twój jadłospis

      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 22.07.07, 07:57
        przestań pisać zdrobnieniami, bo tego nie da sie czytać!--> nie czytaj, nikt Ci
        nie każe...

        Dziewczyno ile ty masz lat?????????---> a co Cię to obchodzi? Ja Cię o to nie pytam.

        a tak w ogóle to po co ten wątek? co mnie interesuje twój jadłospis---> widać
        interesuje skoro z takim zaparciem czytasz, nie ze zrozumieniem to fakt... ale
        czytasz...
    • l_a_d_y Masakryczny news dla anorektyczek 22.07.07, 09:08
      Właśnie pochłonęłam pyszne śniadanko... Uwaga!! Coś dla osób o mocnych nerwach!
      Jajecznica... aaaa!!! z 5 jajek! mało tego! aaa! z solą! aaa! na masełku!!!
      aaaa!!! ale to nie wszystko! tak! do tego 4 kromki chleba! o żesz cholera! z
      masłem! o k****! ten chleb był biały!! Dżizas chrajst!! pół litra herbaty!
      CZERWONEJ!!
      Pewnie nie mam już żołądka, trzustki i wątroby... o_0

      LOL
      • gabi1234 Re: Masakryczny news dla anorektyczek 22.07.07, 09:41
        ale się podniecasz kobieto
    • l_a_d_y ćwiczenie: żyj tak jakby jutra miało nie być.... 22.07.07, 10:32
      Gdy już wszyscy będą spali, połóż się na ziemi i przykryj całe swoje
      ciało kocem (łącznie z głową i stopami). Wyobraź sobie, że umarłeś.
      Twoja żona rano budząc się, widzi Twoje zwłoki, zmieszana płacze
      i woła dzieci lub sąsiadów. Po kilku chwilach na miejscu jest policja,
      karetka oraz zakład pogrzebowy. Po dwóch dniach, Twoje ciało
      umyte i ubrane, pracownicy zakładu pogrzebowego, wkładają do
      nowego domu – trumny. W kościele dotykasz i mówisz do swoich
      bliskich, jednak nikt Cię nie słyszy. Gdy trumna leży w kaplicy
      i poszczególne osoby podchodzą do Ciebie, co mówią w swoich
      sercach?
      Nagle podchodzi czterech panów i zamyka wieko trumny. Już nigdy,
      nikt nie zobaczy Twojej twarzy na żywo. Najgorsza chwila dopiero
      przed Tobą. Procesja w bardzo wolnym tempie zbliża się do
      cmentarza, zauważasz dół w którym na zawsze będziesz pochowany.
      Twoje całe jestestwo poczuło uderzenie drewna o ziemię. „Nie, to nie
      może być koniec, to nie jest koniec, otwórzcie trumnę, przecież ja
      żyję. Ja tu jestem.”
      Osoba duchowna ostatni raz prosi Pana o przebaczenie Twoich win,
      zrzuca kilka gram ziemi mówiąc: „z prochu powstałeś i w proch się
      obrócisz”. Rodzina dalsza i bliższa, przyjaciele i wrogowie rzucają
      kwiaty na trumnę. Każde takie uderzenie kwiatów o drewno to jak
      cios w plecy. Słyszysz płacz swoich bliskich i kondolencje składane
      Twojej matce, ojcu, małżonce i dzieciom.
      W jednej chwili nastaje jasność i pojawia się anioł mówiąc:
      - Widziałeś swoich bliskich ostatni raz, ostatni raz także ich słyszałeś,
      zapamiętaj tę chwilę na zawsze, bo nigdy więcej ich nie spotkasz.
      - Dlaczego nie spotkam? Jestem katolikiem, wierzę w Boga, przecież
      istnieje lepszy świat?
      - Anioł odpowiada – Tak istnieje lepszy świat, ale Ty go nie ujrzysz.
      - Dlaczego?
      - Ponieważ nijak żyłeś na tym świecie, wiem także, że Twoje serce
      ukrywa nieosiągnięte marzenia oraz niezrealizowane plany.
      - Zgadza się. Myślałem, że będę żyć wiecznie. Wiem dopiero teraz
      jakim głupcem byłem, dawałem światu 1/10 tego, na co praktycznie
      było mnie stać, robiłem wszystko byle jak, tak aby przeżyć. Ostatni
      raz małżonkę czule przytuliłem kilka miesięcy temu, obiecałem
      dzieciom wyjazd, niestety przez natłok pracy musieliśmy o nim
      zapomnieć. Tak, teraz sobie przypomniałem, jak fantastycznie
      zareagowały dzieci, jakie były wyrozumiałe. Jak wspaniale
      wychowała je moja żona.
      - Anioł w uniesieniu rzekł - To jest najlepszy żal za grzechy.
      Dostaniesz ostatnią szansę, obudź się i żyj tak, jakby to był Twój
      ostatni dzień życia, a koc, którym zostałeś przykryty, spal.
      - Dziękuję Ci bardzo aniele. Będę wcześniej wstawał, będę żył,
      tworzył, walczył. Koniec z egoistycznym człowiekiem, spojrzę na
      swoją rodzinę i bliskich pod innym kątem. W pracy i na co dzień
      dam z siebie wszystko i jeszcze więcej. Nigdy nie sprzedam swoich
      marzeń i będę żył jakby to był ostatni dzień mojego życia.

      „...bo nie znacie dnia ani godziny”
      (Mt 25:13)

      • bebe.bebe.be 8-O 22.07.07, 10:46
        Mysle, ze od tego nadmiernego niezdrowego żarcia (nie jedzenia-zarcia)
        cholesterol rzucił ci się na mózg.
        • sloneczna.dziewczyna Przecież to prowokacja 22.07.07, 11:17
          Te aaa bułeczki z aaa twarożkiem i aaa jogurcikiem. Przecież laska sobie jaja
          robi, a wy się dajecie nabrać.
    • renate_s zart??? 22.07.07, 13:05
      Czy to zart? To ma byc zdrowa dieta??? niedlugo bedziesz wazyla 100 kilo?2
      bulki na sniadanie?Jedna nie wystarczy? Czemu 2 banany? I do czego to kinder
      bueno:ciemna czekolada jest zdrowsza mniej kaloryczna i zawiera wiecej
      magnezu.Moze fizyczne pracujesz dlatego tyle jesz...
      • tamarka20 Re: zart??? 22.07.07, 14:51
        l_a_d_y napisała:
        > Właśnie pochłonęłam pyszne śniadanko... Uwaga!! Coś dla osób o mocnych nerwach!
        >
        > Jajecznica... aaaa!!! z 5 jajek! mało tego! aaa! z solą! aaa! na masełku!!!
        > aaaa!!! ale to nie wszystko! tak! do tego 4 kromki chleba! o żesz cholera! z
        > masłem! o k****! ten chleb był biały!!

        no to rzeczywiście masakryczny news... ja przez cały dzień bym nie dała rady
        tyle zjeść :)Pracujesz na budowie?
    • kat_ja1 Re: sposób na bycie piękną... 22.07.07, 23:10
      jakoś mam wrażenie, że odpowiadasz sama sobie..:) Ale wiesz co, myślę że jesteś
      bardzo młoda, jeżeli nawet teraz jesteś piękna, w wieku 30 lat już możesz mieć
      wszystko za sobą..Jak pewna klasowa piękność z mojej klasy, której w wieku 34
      lat, nikt nie mógł rozpoznać:)A kiedyś była masakrycznie wręcz piękna, młodsza
      kopia cyndi crawford, teraz...jest piękna inaczej:)Oczywiście wcale nie musi tak
      być, bo czasem czas staje w miejscu, taki łaskawy, a czasem wręcz jeszcze
      inaczej. Ja np w liceum nie byłam obiektem większości westchnień, byłam bardzo
      chuda, miałam duże oczy i duże usta, wtedy takie nie były specjalnie
      poszukiwane. Karp, to jedno z najlżejszych określeń, jakie nosiłam...albo lwica,
      bo włosów też za dużo zawsze miałam:) Może trochę też dlatego dość obsesyjnie
      zawsze dbałam o siebie, dla jednych to głupie, ale miałam dobrą zabawę, na
      policealnym zjeździe, po prawie 14 latach...kiedy moi najwięksi prześladowcy
      pojawili się łysiejący, z zaniedbanymi zębami, w większości z brzuchami jak
      panowie po 50 tce..Warto było zobaczyć ich miny, to nie był nawet "błysk w
      oczach byłego":) Tym bardziej, że akurat tak się złożyło, że moje koleżanki, w
      większości mężatki, chyba przyjęły myślenie, że skoro mają już męża, to są
      ważniejsze sprawy niż dbanie o siebie. Tak więc dbaj o siebie, w sobie dobrany
      sposób i tyle. I nie mówię tego ze złośliwością. Ja gdybym chciała opisywać co
      robię, że wyglądam na 10 lat młodszą, to też bym usłyszała że szkoda czasu i w
      ogóle, w sumie rzeczywiście, moja doba powinna mieć 48 godz.

      W dodatku takie oczy i usta, szczególnie usta, są dzisiaj delikatnie mówiąc
      modne:) Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja