Dodaj do ulubionych

sposób na bycie piękną...

20.07.07, 19:56
W tym roku miałam bardzo stresujące zdarzenia... W parę miesięcy bardzo
schudłam, a ludzie na ulicy się mnie pytali co mi się stało, że tak źle
wyglądam, byłam samymi kościami. Jednak od maja regularnie tyje, a teraz już
wyglądam świetnie. Wczoraj na przykład jeden facet się tak na mnie zagapił, ze
pakując zakupy w Netto zostawił kluczyki od samochodu na ladzie;D Natomiast
koledzy z pracy są mną zachwyceni. Oglądają się za mną, a kobiety krzywo
patrzą. Nie przytyłam jakoś strasznie, ale z 50 kg przy wzroście 167, ważę
teraz 54 i jestem zdecydowanie okrąglejsza, wyglądam zdrowo.
Jak tego dokonałam??
W domu przed pracą jem dwie bułki z szyneczką czy serkiem, z czym tam mam
ochotę, do tego dwa bananki, jakiś jogurt i pół litra czerwonej herbaty. Do
pracy zaś biorę ze sobą trzy bułki, dwa banany, aero i kinder bueno, dwa soki
z marchwi i wodę mineralną Arctic. To wszystko zjadam do 12:00-13:00. O 16:00
zjadam obiad. Na kolację jakąś małą kanapeczkę/jogurcik/albo tylko pół litra
czerwonej herbaty. Tak wygląda mój jadłospis.
Obserwuj wątek
        • feralcat Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 21:38
          tak malo jesz i tyjesz? ojej. Tyle co ja zjadam roznych smieci w ciagu dnia
          malo kto by zmiescil. Ale o dziwo nie tyje, moja waga utzrymuje sie na stalym
          poziome czy jem czy nie jem. 173cm-58kg. Chcialabym schudnac, biegam ale nic
          nie pomaga. A na diecie nie wytrzymam bo mam za duzy apetyt. POczekam na grype
          zoladkowa.
          • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 09:46
            Śmieci to i ja zjadam, jakbym miała mówić dokładnie (a dokładnie się nie da, bo
            każdego dnia zje się co innego, więc nie sposób precyzyjnie opisać swój sposób
            żywienia) to bym musiała napisać poemat. Np. z czym te bułki, albo co zdarza mi
            się przegryźć w ciągu dnia, oczywiście do tych wszystkich bułek, jogurtów,
            owoców i warzyw dochodzą jeszcze chałwy(uwielbiam), jakieś czekoladki, batoniki,
            galaretki,ptasie mleczko, ale też słone przegryzki (uwielbiam solone
            pistacje-nie mam tu żadnego ograniczenia jeśli chodzi o ilość spożywanych
            pistacji). Inna sprawa, ze nie przepadam za mięsem (choć na pizzy czy w kebabach
            i innych hamburgerach zjem wszystko:D) i pewnie gdybym jadła więcej mięsa
            szybciej bym przytyła, bo to białko, a ja nie jem kurczaków-nie lubię, jem tylko
            jakieś chudziutkie szyneczki z indyka, nie znoszę widoku tłuszczu i krwi na
            szynce (bleee) a na obiad zjem tylko kotleta schabowego, z bólem serca-mielonego.
        • mikams75 Re: Nie rozumiem 21.07.07, 15:15
          nigdzie nie napisalam, ze nie rozumiem ludzi, ktorzy jedza o 16. Sama bym tak
          chciala ale to niewykonalne i po dyskusjach ze znajomymi okazalo sie ze wszyscy
          maja ten sam problem. Zeby zjesc obiad o 16 trzeba wyjsc z pracy o 15, mieszkac
          w miare niedaleko zeby dojechac, ugotowac i o 16 usiasc do stolu. Dla wiekszosci
          to jest niewykonalne.
          • l_a_d_y Re: Nie rozumiem 21.07.07, 15:36
            gotuję dzień wczesniej, zupa jest gotowa, ziemniaczki też ugotowane, fasolka
            szparagowa ugotowana, kotlecik ubity w lodówce wystarczy tylko podgrzać i jeść.
            Pracę kończę o 15:30, mam to szczęście, że mam 3-5 minut drogi, przejdę przez
            dwa pasy i jestem:) w innym wypadku pewnie jadlabym później.
      • heart_of_ice Re: sposób na bycie piękną... 20.07.07, 22:31
        ja tam diety nie stosuje i nie zamierzam... ale jak sobie pomysle, ze mialabym
        wepchnac w siebie dwie bulki i banana na samo sniadanie, to juz mam dosc:)
        zreszta, co to za promocja piekna: radzenie, jak utyc i jak nie jesc witaminek??:>
        zreszta, wiekszosci kobiet dieta by sie przydala, odchudzaja sie najczesciej te,
        ktore nie musza;)

        a w ogole uwazam ten post za kiepska prowokacje:)

        Pauli
        --
        "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam."
      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 09:51
        Cieszę się, że mnie rozumieć.

        Starasz się promować zdrowy wygląd kobiety :) --> wyjęłaś/wyjąłeś mi to z ust:)

        A co do Pań stosujących tylko dietę ... cóż to jest naiwne . Bez ćwiczeń i tak
        > g... osiągną . ---> dokładnie!

        Zgadza się z Tobą w zupełności i dziękuję za poparcie. Aż przykro, ze kobiety
        rezygnują z przyjemnosci jaką jest jedzenie i się głodzą, a życie jest przecież
        takie krotkie, nie warto sobie niczego odmawiać, by potem na łożu śmierci
        żałować: cholera, ale ja byłam głupia, teraz mam rurkę intubacyjną, a mogłam
        wtedy zjeść te ogromne czekoladowe lody z bitą śmietaną. Już nigdy nie dowiem
        się jak smakują... ;)
      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 09:54
        Lepiej móc powiedzieć: "wiem jak smakuje chałwa, rozkoszowałam się smakiem
        pieczonych bananów, podwójnych lodów truskawkowych z tuczącą polewą, zjadłam
        całego arbuza naraz, a potem całą noc sikałam, wiem co to ból brzucha po
        przejedzeniu... Poznałam życie i mogę umrzeć..."
        I nie mówcie, że nie mam racji.
      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 09:34
        oczywiście, że warzywa są. Przecież nie powiedziałam co jem na obiad. Albo z
        czym jem te bułki, prawda? Odbieram wrażenie, że Wy odbieracie wrażenie, ze ja
        jem te bułki suche. Teraz w okresie letnim zajadam się pomidorami, ogórkami,
        marchewkami, brokułami, kalafiorami (te dwa ostatnie-źródło żelaza), młodymi
        ziemniaczkami... Do tego owoce-jak już powiedziałam banany, ale i gruszki,
        mango, czereśnie, wiśnie, jabłka, arbuzy (pół na raz), jagody, maliny,
        borówki... Podałam Wam tylko głowne posiłki, ale w międzyczasie też jem różne
        przegryzki w postaci właśnie jakiegoś owocka, warzywka czy jogurcika albo
        twarożka. I staram się aby śniadanie i drugie śniadanie stanowiły najobfitszą
        część dziennego żywienia, na ogół kobiety nie jedzą śniadania-za to pakują w
        siebie 50% dziennej dawki na kolację-co szkodzi-zamiast pięknieć przez noc,
        regenerować się, one trawią. Ja natomiast po tych 2 bułkach na śniadanie i 3 na
        drugie = obfitym śniadaniu, a potem obiedzie, na kolacje jem już niewiele. To
        też ma niemałe znaczenie.
      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 09:57
        To Twoje subiektywne zdanie... I masz do niego prawo. Ale nie sądzę by mądrą
        była osoba,która nie umie poprawnie pisać w ojczystym języku... "NA PEWNO" moja
        droga... Nie wiem, może to brak jedzenia szkodzi Twoim szarym komórkom...
      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 10:27
        no widzisz, Ty byś się czuła, ale ja mam szybką przemianę materii i się tak nie
        czuję. Zresztą zdania są podzielone - Ty uważasz, że jem dużo, a jest koleżanka
        wyżej,która się dziwi, że jak to możliwe, że jem tak mało a tyje, podczas gdy
        ona je najróżniejsze śmieci, w ilościach w jakich nie jesteśmy w stanie sobie
        wyobrazić i nie tyje. Mi też było trudno przytyć, ale wzięłam się w garść i
        zauważyłam, że nieznacznie może, ale ruch w przód jest(korzystam z tego, że
        największy apetyt mam w pracy, dziś mam wolne i na śniadanie zjadłam tylko dwa
        banany i dwie activie, bułka leży i chyba nie zdołam jej zjeść:P), jestem
        okrąglejsza na twarzy i odrobinkę na całym ciele, zaczynam już nawet wchodzić w
        spodnie,które na mnie jeszcze we styczniu wisiały, teraz są już tylko odrobinę
        za luźne:)
        • cioccolato_bianco Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 10:54
          no nie wiem czy ta twoja przemiana materii jest taka szybka, a dieta taka
          zdrowa.

          skoro tyjesz, to znaczy, ze jestes na dodatnim bilansie energetycznym, czyli
          jednak twoj organizm odklada nadmiar w postaci tkanki tluszczowej, a nie spala.
          wniosek taki, ze jesz za duzo jak na potrzeby swojego organizmu.

          gdybys chciala utrzymywac wage, musialabys jesc mniej, lub wiecej spalac. na
          oko zjadasz dziennie ponad 2000 kcal dziennie, a to jest duzo jak na kobiete
          twojego wzrostu, ktora nie uprawia sportu (sportu, a nie kopania ogrodka czy
          spaceru z psem). duzo jesz i wypijasz duzo plynow (to akurat plus), wiec sila
          rzeczy musisz miec dosc rozepchany zoladek.

          pomijam fakt, ze piejesz tu nad 'wartosciami odzywczymi' w jednym wersie swojej
          wypowiedzi, a w drugiej piszesz o zjadaniu batonikow i innych smieci :P
          wartosci odzywcze to sa w ciemnym, pelnoziarnistym pieczywie (nie bulkach),
          chudej wedlinie, grillowanym/pieczonym/duszonym bez dodatkowego tluszczu
          miesie, warzywach (zwlaszcza zielonych) i owocach (z tym, ze akurat banany i
          winogrona nalezy jesc z umiarem), bialym nabiale (ale nie przetwarzanych 1000
          razy zoltych/topionych serach i homogenizowanych serkach/jogurtach z cukrem),
          gorzkiej czekoladzie (a nie kinder bueono i galaretce w czekoladzie) etc etc
          etc.
          • tora83 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 10:59
            Cioccolato - zgadzam sie z Toba absolutnie. Tylko z tym nabialem bym
            polemizowala :P - podobno krowie bialko jest niewskazane dla doroslego czlowieka
            - nie trawimy pewnych enzymow w nim zawartych, no ale to tak - na marginesie. :)
              • klymenystra ciocco :) 21.07.07, 18:56
                wlasnie dlatego, ze mleko krowie jest niezdrowe, powinno sie jesc jego
                przetwory- znaczy sie sery (najlepiej plesniwoe), jogurty itd. tam ten enzym
                jest juz strawiony, ze sie tak wyraze :)
            • joanna_i_kropka Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 18:55
              ja słyszalam, że dorośli ludzie nie są w stanie przetrawić cukru, który
              znajduje się w mleku, czyli laktozy, o białku nic nie wiem, wiec nie będę
              polemizować:). tak czy inaczej, ja piję sporo mleka, bo nie mam innego pomysłu
              jak zapewnić sobie dostateczną ilość wapnia i witamin z grupy B, a żóltego sera
              nie lubie (dla uscislenia: nie wiem ile ser ma witamin, ale zawiera sporo
              wapnia)
          • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 11:08
            gdybys chciala utrzymywac wage...---> ale nie chcę, chcę przytyć, a potem
            utrzymać tę wagę, chcę w końcu nabrać trochę ciała, a nie słuchać komentarzy:
            jaka Ty chuda. Zdrowo, niezdrowo, można spekulować. Mięso jem tylko chude,
            napisałam w jednym z wątków, brzydzi mnie widok tłuszczu, krwi na mięsie, czy
            jakieś żyłki. Ble... Ale kiełbaska z grilla-czemu nie-ALE ja tego nie robię
            codzienne tylko raz na ruski miesiąc, ponadto tłuszcz pozwala łatwiej przyswajać
            się niektórym wartościowym składnikom. Bułki bułkami-jest dużo przeciwników, ale
            bardziej chyba liczy się to z czym jem te bułki, a żeby chuda wędlinka albo
            twarozek był niezdrowy...? Cukier w jogurtach... I co z tego? A ile białka,
            witamin... Myślę, że źle interpretujecie wyrażenie: zdrowe odzywianie jako jak
            najmniej kalorii a jak najwięcej składników odzywczych. Mnie chodzi o dużo
            różnorodnych składników odzywczych, zaś kalorię mnie nie obchodzą, bo nie wiem
            czy zauwazyłyście najważniejsze: moim celem jest przytyć. Dlatego nie odmawiam
            sobie czekoladek, nigdy nie odmawiałam i nie tyłam, a teraz zaczęłam, mam mniej
            stresu (od stresu się chudnie) i cieszę się. W mojej diecie nie brakuje
            zdrowia,owoców, warzyw, różnorodnych składników odżywczych, to chyba dobrze?
            Zawsze ćwiczyłam dużo, robiłam pompki brzuszki, jestem wysportowaną dziewczyną,
            teraz zaprzestałam tych czynności, jednak zapewniam-ruchu mi nie brakuje-a
            kopianie w ogródku też jest dobrym ćwiczeniem.
            • cioccolato_bianco Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 11:15
              ja nie spekuluje, tylko stwierdzam fakt. twoja dieta pozostawia WIELE do
              zyczenia z punktu widzenia zdrowego odzywiania. i nie mam tu wcale na mysli
              diet odchudzajacych, redukcji ilosci spozywanych kcal. w diecie potrzebny jest
              i tluszcz (np z tlustych ryb, nie tlustej kielbasy) i weglowodany (ale takie z
              niskim ig, pelnoziarniste pieczywo, kasze, ciemna czekolada, a nie batoniki i
              biale buleczki, dosladzane jogurty i soki z kartonow, w ktorych wiecej chemii w
              postaci roznych E costam niz witamin).
            • mikka8 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 11:23
              l_a_d_y napisała:

              > gdybys chciala utrzymywac wage...---> ale nie chcę, chcę przytyć, a potem
              > utrzymać tę wagę, chcę w końcu nabrać trochę ciała, a nie słuchać komentarzy:
              > jaka Ty chuda. Zdrowo, niezdrowo, można spekulować. Mięso jem tylko chude,
              > napisałam w jednym z wątków, brzydzi mnie widok tłuszczu, krwi na mięsie, czy
              > jakieś żyłki. Ble... Ale kiełbaska z grilla-czemu nie-ALE ja tego nie robię
              > codzienne tylko raz na ruski miesiąc, ponadto tłuszcz pozwala łatwiej
              przyswaja
              > ć
              > się niektórym wartościowym składnikom. Bułki bułkami-jest dużo przeciwników,
              al
              > e
              > bardziej chyba liczy się to z czym jem te bułki, a żeby chuda wędlinka albo
              > twarozek był niezdrowy...? Cukier w jogurtach... I co z tego? A ile białka,
              > witamin... Myślę, że źle interpretujecie wyrażenie: zdrowe odzywianie jako jak
              > najmniej kalorii a jak najwięcej składników odzywczych. Mnie chodzi o dużo
              > różnorodnych składników odzywczych, zaś kalorię mnie nie obchodzą, bo nie wiem
              > czy zauwazyłyście najważniejsze: moim celem jest przytyć. Dlatego nie odmawiam
              > sobie czekoladek, nigdy nie odmawiałam i nie tyłam, a teraz zaczęłam, mam
              mniej
              > stresu (od stresu się chudnie) i cieszę się. W mojej diecie nie brakuje
              > zdrowia,owoców, warzyw, różnorodnych składników odżywczych, to chyba dobrze?
              > Zawsze ćwiczyłam dużo, robiłam pompki brzuszki, jestem wysportowaną
              dziewczyną,
              > teraz zaprzestałam tych czynności, jednak zapewniam-ruchu mi nie brakuje-a
              > kopianie w ogródku też jest dobrym ćwiczeniem.


              Hej

              Wszystko ladnie,pieknie Lady ;) Ale co zrobisz jesli machina ,ktora
              uruchomilas (przybieranie na wadze) tak sie rozpedzi i nie bedzie sie chciala
              zatrzymac? Do ilu kg zamierzasz utyc ? do 100,200 ?
              Jestem podobnego wzrostu jak Ty,waze 51-52kg. Rowniez uwielbiam slodycze i
              takie tam rozne niezdrowe rzeczy,lecz nie objadam sie nimi na codzien...jem te
              rzeczy tylko wtedy gdy mam na nie wielka ochote,a nie do kazdego sniadania ;)

              Coz moge powiedziec na koniec...Fajnie,ze jestes szczesliwa zajadajac
              batoniki...Zycze Ci abys pewnego dnia nie stanela przed lustrem i z
              przerazeniem odkryla,ze jednak przegielas ;)

              Pozdrawiam:)
                • mikka8 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 11:43
                  l_a_d_y napisała:

                  > korzystam z tego, że mam apetyt to jem, korzystam z tego, że jak w pracy nudno
                  > to jem, nie zamierzam tak robić cały czas, mam cel i chcę go osiagnąć. Poza
                  tym
                  > nie grozi mi to co mówisz.


                  Tak sadzisz ? A skad ta pewnosc ? Masz rozepchany zoladek (duze porcje
                  posilkow),baaardzo zle nawyki zywieniowe.Ciekawe jak przestawisz swoj organizm
                  na inne "myslenie",jesli juz stwierdzisz,ze przytylas tyle ile chcialas i teraz
                  czas sie "zatrzymac".... Sadzisz,ze to takie proste ? Przestac pochlaniac te
                  wszystkie smakolyki,do ktorych przyzwyczailas swoj organizm.?Jedzenie dziala
                  jak narkotyk,....pozniej to juz tylko "musisz"....
                  W zyciu sie nie odchudzalam,zawsze bylam szczupla,ale raczej nie zastosowalabym
                  sie do Twojego stylu zycia...No,ale jesli tak bardzo ufasz swojemu cialu,ze nie
                  zrobi Ci psikusa to juz inna sprawa.Moze Ci sie uda juz zawsze
                  pozostac "piekna" :)
                  pzdr.
                  • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 11:49
                    Masz rozepchany zoladek (duze porcje posilkow),baaardzo zle nawyki zywieniowe.
                    --> skąd wiesz jaki mam zołądek? widziałaś go? duże porcje posiłków? Nie jem
                    dużych porcji posiłków. Chyba Ci się coś pomyliło. Nie jem tych pięciu bułek
                    naraz. Czytaj proszę dokładnie zanim powiesz coś głupiego, ok? Złe nawyki
                    żywieniowe? Ja nie mam żadnych nawyków.
                    • mikka8 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 11:55
                      l_a_d_y napisała:

                      > Masz rozepchany zoladek (duze porcje posilkow),baaardzo zle nawyki zywieniowe.
                      > --> skąd wiesz jaki mam zołądek? widziałaś go? duże porcje posiłków? Nie je
                      > m
                      > dużych porcji posiłków. Chyba Ci się coś pomyliło. Nie jem tych pięciu bułek
                      > naraz. Czytaj proszę dokładnie zanim powiesz coś głupiego, ok? Złe nawyki
                      > żywieniowe? Ja nie mam żadnych nawyków.


                      Wiec powodzenia "mala "( jeszcze mala) Lady ;)

                      buzka :)
                  • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 11:50
                    Spójrz na swoją sygnaturkę. Rozumiesz ją? Nie? To po co ją ustawiasz. To piękne
                    i mądre słowa,które między innymi widać w moim żywieniu. jest tu i teraz, jutra
                    może nie być, więc zjem dziś co mam zjeść jutro;D
                    • mikka8 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 12:01
                      l_a_d_y napisała:

                      > Spójrz na swoją sygnaturkę. Rozumiesz ją? Nie? To po co ją ustawiasz. To
                      piękne
                      > i mądre słowa,które między innymi widać w moim żywieniu. jest tu i teraz,
                      jutra
                      > może nie być, więc zjem dziś co mam zjeść jutro;D


                      James Dean wypowiadajac ta mysl na pewno nie mial na mysli bielych buleczek i
                      tany batonikow :P Ale jesli Ty rozpatrujesz wszystko pod katem zarcia to juz
                      Twoj problem ;)
                      • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 12:04
                        James Dean wypowiadajac ta mysl na pewno nie mial na mysli bielych buleczek i
                        tany batonikow :P

                        ---> co za ograniczenie... James Dean miał na myśli to, aby żyć tak, jakby jutra
                        miało nie być=robić to na co ma się ochotę, nie myśleć o konsekwencjach, ale żyć
                        pełną parą, korzystać z życia i z tego co nam daje, ale na pewno nie miał na
                        myśli tego, żeby czegoś sobie odmawiać, bo za rok może się na nas odbić. A jeśli
                        jutro umrę? No właśnie, czyli miałam rację, że nie rozumiesz...
                        • mikka8 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 12:10
                          l_a_d_y napisała:

                          > James Dean wypowiadajac ta mysl na pewno nie mial na mysli bielych buleczek i
                          > tany batonikow :P
                          >
                          > ---> co za ograniczenie... James Dean miał na myśli to, aby żyć tak, jakby
                          > jutra
                          > miało nie być=robić to na co ma się ochotę, nie myśleć o konsekwencjach, ale
                          ży
                          > ć
                          > pełną parą, korzystać z życia i z tego co nam daje, ale na pewno nie miał na
                          > myśli tego, żeby czegoś sobie odmawiać, bo za rok może się na nas odbić. A
                          jeśl
                          > i
                          > jutro umrę? No właśnie, czyli miałam rację, że nie rozumiesz...


                          Oki,oki Lady... Wygralas ze mna i z James'em Dean'em tez :P

                          Lece po zakupy,milo bylo sie posprzeczac z ranka ;)

                          papa
      • karmelek4 Re: sposób na bycie piękną...to 21.07.07, 15:45
        poczucie wartości...)

        Nie-jedna kobieta, której daleko do ideału, a mimo to akceptuje
        siebie...potrafi roztoczyć wokół siebie taka aurę,że nogi "miękną".

        A tak z życia...uzywam dobrych kosmetyków, potrafie się dobrze
        pomalować /wyeksponować to i owo/ i odpowiednio ubrać. Jednak, gdy dopadnie
        mnie chandra..to mi nic nie pomoże /nawet mojen ulubione perfumy/.

        W ogóle kobiety są piekne!
    • l_a_d_y zapomniałam dodać... 21.07.07, 10:22
      ... Nie piję kawy-w ogóle, ani żadnych produktów typu light nie używam. Colą
      light się brzydzę i Wam też to radzę. Nie ma nic bardziej szkodliwego niż
      produkty light. Gdy pouczam osoby które piją colę light, one na to, że to nie
      jest szkodliwe, tak jak cukier który pożeram. No nie sądzę, bo to aspartam i
      acesulfam powodują raka i mutacje komórek naszego ciała. Dlatego odpowiadam:
      "Nie mam cukrzycy abym ograniczała cukier, a nie chcę mieć raka abym zastępowała
      cukier aspartamem". Tylko czerwona albo owocowa herbata. I dużo soków,
      pomarańczowych, marchwiowych-(piękny koloryt skóry bez solarium--> jest
      słońce!), z czarnej porzeczki... A jak mam ochotę na colę (bo rzadko, ale zdarza
      się, że mam)-zwykła "tucząca":] a jeszcze lepiej pepsi.
          • tora83 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 10:56
            Nawet nie o to chodzi, ale o to, ze nie dostarcza nam skladnikow odzywczych,
            tylko kalorie, pozatym ma mase zlych weglowodanow. Jesli lubisz bulki to
            wybieraj pelnoziarniste, przynajmniej maja duzo blonnika. Ja jak mam zjesc cos
            kalorycznego, to wole zdecydowanie czekolade - przynajmniej smaczna :). I
            pamietaj, ze nie chodzi tu o odchudzanie, czy jego brak, ale o zdrowie.
            • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:16
              no i co z tego? mam się teraz załamać. A zresztą od kiedy Cię to interesuje, jak
              jest wszystkie najgorsze trucizny, opychasz się wszystkim.

              Powiedzcie, czy te wszystskie złote rady, o wycisniętych soczkach o
              pełnoziarnistych bułeczkach, o mięsku pieczonym bez tłuszczu.... Czy Wy się do
              tego stosujecie? Bo jak widzę wymądrzać się potraficie, ale same odżywiacie się
              niezdrowo. Gdzie sens gdzie logika?
              • iluminacja256 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 13:01
                Hmmm...Białych bułek to ja po prostu nie lubię, nie cierpie wręcz- takze raczej
                się stosuję do tego co lubię, a nie do tego co powinam. Np . jem maslo, co
                zapewne wielu przyspozyłoby palpitacji serca:) Twoja dieta byłaby dla mnie
                męką, bo ja białych bułek nie lubię ,w ogóle srednio lubię bułki, wolę
                razowiec albo kasze:)
                • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 14:10
                  Białych bułek to ja po prostu nie lubię, nie cierpie wręcz- takze raczej
                  >
                  > się stosuję do tego co lubię, a nie do tego co powinam.

                  ---> no widzisz, nie lubisz więc nie jesz, a ja lubię wiec jem. Chcę przytyć, a
                  ponieważ lubię białe bułki jem je-a nie tyje na razowym pieczywie na przykład.
                  Czy to źle? Odżywiam się w zgodzie ze sobą. A tu nikt nie może tego zrozumieć,
                  tylko mi prawi morały.


                  wolę
                  > razowiec albo kasze:)
                  ---> wtedy dla mnie byłaby to męka, bo nie znoszę razowca, kasze średnio na jeża
                  ale nie za bardzo. Dla każdego coś dobrego:)
              • klymenystra Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 19:04
                ja sie stosuje. od listopada biale pieczywo mialam w ustach moze 5 razy, przy
                okazjach, gdzie nie wypadalo odmowic, ale zawsze jedzac do tego mnostwo warzyw.
                a nie "ogoreczka" czy "pomidorka".
                odzywiam sie bardzo zdrowo, czasem grzesze, owszem, ale z pelna swiadomoscia,
                nie wmawiajac wszystkim naokolo, ze Nutella jest zdrowa (mimo, ze ma niskie IG
                i niezle skladniki- tylko duzo cukru), albo jedzac ptasie mleczko czy (o
                zgrozo!) Kit kata.
                mam swiadomosc tego, co zdrowe i czuje sie swietnie. mimo ze schudlam do 55
                kilo przy 168. i ciesze sie, ze udaje mi sie to stosowac w zyciu.
          • cioccolato_bianco Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:06
            wszystko jest tuczace, jesli sie je w nadmiarze ;) biale buleczki jednak
            wartosciowych skladnikow odzywczych maja sladowe ilosci, jesli w ogole.....
            lady, moze wiesz sporo o dobrym samopoczuciu, ale o zdrowym odzywianiu, to nic
            a nic ;)
          • tora83 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:19
            Zeby nie bylo niejasnosci - dla mnie zdrowe odzywianie to nie odchudzanie i
            obsesyjne liczenie kalorii, ale maksymalna ilosc skladnikow odzywczych,
            wyeliminowanie pustych kalorii, zlych weglowodanow, przetworzonych produktow,
            zlego tluszczu, konserwantow. Co nie znaczy, ze czasem nie skusze sie na cos
            niezdrowego :)
            • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:21
              A jak wyjaśnicie, ze faceci są najzdrowsi i najsilniejsi? A co jedzą? Tłuste
              kiełbasy, golonki, bułek na pewno z ziarnami nie jedzą, piją colę gazowane
              napoje... I pochłaniają mnóstwo "pustych kalorii".
                • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:28
                  choroby te mogą dopaść każdego, nawet tego kto wcina otręby, bo wtedy nie jest
                  odporny na choroby, bo zubożony w witaminy. Ludzie którzy jedzą są najzdrowsi.
                  Zjedzą kalorycznego loda, zołądek strawi-witamin nie będzie,zjedzą kaloryczną
                  białą bułkę z twarożkiem i rzodkiewką-zołądek strawi i witamin przybędzie. I
                  wsio. I tak każdy umrze, tylko że każdego załatwi coś innego. Po co sobie
                  odmawiać dziś przyjemności zjedzenia czegoś tłustego,kalorycznego i niezdrowego
                  (zauważyłam że dla was jest to wszystko poza bułkami z ziarnami, poza otrębami i
                  naturalnym jogurtem) jeśli jutro może nie nadejść?
                  • tora83 Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:32
                    Dziewczyno ... widzialas kiedys co znajduje sie w jelitach czlowieka? Bede
                    drastyczna, ale polecam plukanie okreznicy ... Moze wtedy zmienisz swoj stosunek
                    do jedzenia i nie bedziesz sie zastanawiala, czemu warto jesc otreby, ktore jak
                    piszesz sa ubogie w witaminy.
                    Z 2 strony ja po prostu lubie platki owsiane, pieczywo pelnoziarniste, warzywa,
                    owoce.
                    • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 11:37
                      Z 2 strony ja po prostu lubie platki owsiane, pieczywo pełnoziarniste, warzywa,
                      owoce. ---> no, a ja chcę przytyć i wszystko na ten temat.

                      Moja ciocia co tydzień kupowała dwa torty, jednego zjadała sama, drugiego zjadał
                      jej mąż, dwie córki i ewentualnie jacyś goście... Żyła i nie patrzyła na to co
                      je, na pewno była szczęśliwa, bo nigdy sobie niczego nie odmawiała... Umarła w
                      zeszłym roku. Nie leczyła nadciśnienia-wylew. Ale ZYŁA?? Zyła... Na co miała
                      stosować dietę?
      • klymenystra Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 19:00
        a wiesz, skad ten piekny "kolorek" po marchwi? a stad, ze marchew w nadmiarze
        uszkadza watrobe. lepiej jesc swieze warzywa i owoce, a pic tylko soki i troche
        herbaty (ale w normalnych ilosciach, a nie pol litra czerwonej:/- oduczysz swoj
        organizm samodzielnego trawienia).
        • l_a_d_y Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 19:10
          oduczysz swoj organizm samodzielnego trawienia).--> a to mnie rozbawiłaś.
          Samodzielne trawienie. Nie wiedzialam, ze w nocy przychodza do mnie ufolutki by
          za mój organizm trawić. Przyjrzę się temu:)

          ze marchew w nadmiarze uszkadza watrobe.--> wyobraź sobie, ze jestem honorowym
          krwiodawcą i regularnie robię badania krwi i wątroby. Nie piję alkoholu, lekarz
          zachwycał się moją wątrobą:]

          a pic tylko soki i troche herbaty---> to tyczy się czarnej herbaty-ta jest
          niezdrowa:]

          Pijesz kawę? No właśnie... Ja NIE :] Myślisz czasem o swojej wątrobie i sercu??:>
          • klymenystra Re: zapomniałam dodać... 21.07.07, 19:16
            uzywam roznych uzywek, ale nikomu nie wmawiam, ze sa zdrowe. chociaz, jakby tak
            popatrzec, to kawa pita 5 razy dziennie przy moim cisnieniu, jest zalecana. ale
            taka prawdziwa.
            wszystko, co w nadmiarze, szkodzi. nawet czerwona hebrata.
            co do trawienia- zobaczysz przy pierwszym zaparciu, jak nie bedziesz pila
            herbaty-wspomagacza.
            nie wiem, czym jest ufolutek.
        • polyanna2 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 15:59
          jak ja bym tyle jadła, to na pewno nie byłabym piękna:( ale toczyłabym sie jak
          kulka. Każdemu odpowiada co innego, ty masz bardzo dobrą przemianę materii i
          dlatego mozesz tyle jeść. Ja niestety, jem niewiele, a brzuszek i tak jest. Do
          tego te ciągłe zaparcia...
        • tamarka20 Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 16:04
          Z tego co napisałaś to jesz raczej batoniki typu kinder bueno, a w nich to
          magnezu za dużo nie ma. Magnez jest w gorzkiej, ciemnej czekoladzie, a nie w
          mlecznych batonikach. więc chyba jednak coś w tym jest: :)
          kat_ja1 napisała:

          > Na pewno odczuwasz niedobory magnezu i wit b1, boś waćpanna nerwowa nieco:)
          • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 16:31
            jeśli nie wiesz w czym znajduje się magnez i B1 i nie czytałaś wszystkich moich
            postów (=nie wiesz co jem) to się nie odzywaj. A banany? a pomidory? A warzywa i
            owoce? A mleko?

            Objawami niedoboru magnezu mogą być: nagłe zawroty głowy, bolesne skurcze łydek,
            uczucie odrętwienia i mrowienia w kończynach, wzmożone wypadanie włosów, łamanie
            się paznokci, próchnica zębów, rozdrażnienie, lęki, trudności w koncentracji,
            zaburzenia snu, nocne poty, kołatanie serca, arytmia, bóle głowy, mdłości,
            biegunki, drganie jednej z powiek.

            --> nic z tych rzeczy u mnie nie występuję.


            a oto objawy niedoboru B1:
            Zaburzenia czynności centralnego układu nerwowego: uczucie osłabienia i
            zmęczenie, oczopląs, zaburzenia pamięci, koncentracji i depresja, niewydolność
            krążenia: przyspieszona akcja serca, powiększenie wymiarów serca, obrzęki
            kończyn górnych i dolnych, zaburzenia ze strony przewodu pokarmowego: UTRATA
            ŁAKNIENIA, nudności, wymioty, biegunki, bóle brzucha, BRAK APETYTU, SPADEK WAGI.
            --> tego chyba nie trzeba komentować:]


            Macie jeszcze jakieś pomysły? Udowodnijcie, że moje żywienie jest niezdrowe->
            pokażcie jakich składników odżywczych mi brakuje. Wtedy się z Wami zgodzę. Jak
            na razie nie macie mi nic do zarzucenia. To co mówicie to zwykłe czepianie się i
            ślinotok jaki Was ogarnia na chęć na batonika, którego ja jem bez wyrzutów sumienia.
          • l_a_d_y Re: sposób na bycie piękną... 21.07.07, 16:33
            "Normalnie odżywiając się, nie można doprowadzić do niedoboru witaminy B1.
            Problemem jest niedobór wit. B1 wywołany spożywaniem alkoholu."

            :] No wlaśnie :] alkoholu nie piję w ogóle. A wy? mozecie poweidzieć to samo?
            Takie jesteście zdrowe? A jak stoją sprawy papierosowe i alkoholowe??:>