Na przebarwienia: Cosmelan czy mikrodermabrazja

21.07.07, 20:35
Witam, stosuję antykoncepcję hormonalną i niestety dorobiłam się przebarwień
na twarzy mimo stosowania kremów z filtrem (już wiem, że 40 za słaba...) stąd
pytanie : który zabieg jest lepszy i skuteczniejszy w przypadku przebarwień
(dużych) z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • novanka Re: Na przebarwienia: Cosmelan czy mikrodermabraz 21.07.07, 21:20
      Cosmelan. Sama jestem po tej kuracji i efekt jets naprawdę świetny. Wczesniej
      przez rok stosowąłam rózne mazidła ale efekt był żaden. Mikrodermabrazję miałam
      robioną raz, ale ponieważ efekt był zerowy nie powtarzałam już tego zabiegu,
      Dopiero Cosmelan zadziałał.
      • nicola55 Re: Na przebarwienia: Cosmelan czy mikrodermabraz 21.07.07, 23:43
        czy moglabys podac calkowita orientacyjna cene takiego zabiegu? (cosmelan)
        • novanka Re: Na przebarwienia: Cosmelan czy mikrodermabraz 24.07.07, 23:02
          W sumie 2300,00 zł. Trudno powiedzie, że to jest zabieg - to jest 3-miesięczna
          kuracja. 1800 to koszt początkowy, a po ok. 1,5 miesiąca trzeba dokupic krem za
          500 zl. Pozdrawiam
          • roxy361 Re: Na przebarwienia: Cosmelan czy mikrodermabraz 25.07.07, 10:06
            nic dziwnego, że nie bylo efektów po 1 zabiegu mikrodermabrazji, trezba
            przynajmniej szesciu zabiegów zeby zobaczyc efekty i to wykonanych na dobrej
            jakosci sprzecie, ja polecam fotoodmladzanie IPL lub laserowe, nieszkodliwe a
            efekt pewny, ceny zrożnicowane w zalezności od salonu.
          • nicola55 Re: Na przebarwienia: Cosmelan czy mikrodermabraz 29.07.07, 20:10
            bardzo Ci dziekuje :)
        • ewelina.krasuska Re: Na przebarwienia: Dermo-Stan System 26.06.13, 19:50
          Nie rozumiem po co robicie tyle zachodu . Jest w warszawie poradnia leczenia bielactwa z doktor z Francji pod nr 22 65 21 955. Ona zajmuje sie przebarwieniami ale nade wszystko za nim wyleczycie sie z problemu koloru mozna w tej poradni pod tym nr tel nawet za pobraniem pocztowym kupic Dermo-system tan . Jest to tonik ktorzy bardzo dobrze kamufluje wszelkie przebarwienia. Nie widac ze masz cos nalozone na twarz czy cale cialo bo on wsiaka skore . Jest opracowany z przeznaczeniem do skory bielaczej i ostudy itd. A skora bielacza i ta Albinosa jest przeciez najbardziej ymGAJACA. wIEM CO MOWIE BO GO SAMA STOSUJE. kIEDSYS TEZ TAK SIE MORDIWALAM JAK WY. Teraz jestem uzalezniona od tego toniku. Nie brudzi bo wsiaka. Nie widac ze masz cos nalozone. Moja kosmetyczka jak szykowalam sie na slub nie zauwazyla ze mam juz cos na twarzy i powiedziala ze mi juz nie nalozy zadnego podkladu bo mam naturalnie ladna cere. I bawilam sie cala noc i jeszcze trzymal sie przez caly week end. To nie jest samoopalacz. B delikatnie tyle ze wyrownuje kolor skory . Samoopalacze to wogole zabojstwo dla pigmentu . Mojej mamy siostra uzywala dlugo samoopalacz bo pracowala jako fotomodelka i teraz ma ziemista skore no i takie plamy jaby starcze. Nie widac bo ona tez kupuje za pobraniem i uzywa tam w Mediolanie . Wszystkim kolezankom polecila i sa zadowolone. Wychodzi taniej chociaz kosztuje dosc bo 107 zl plus przesylka . Ale nie kupujesz juz kremow bo ten podzywia. skore. Ma w swoim skladzie komorki macierzyste z drzewa arganowego , biokwas hialurynowy , kolagen n i to co koloryzuje skore bez niszczenia melanocytow. Nie brudzi mankietow kolnierzyka bielizny . PO co tyle zachodu Acha. I oszczedzasz na pudrach a trzyma sie pare dni ( moze nie rece bo je trzeba czesto myc ) ale rano mozna rece dosmarowac Ja je klade ciagle w kieszen i zawsze kieszenie mialam brudne teraz spokoj . Osobiscie uwazam ze to latwiejsze niz dermabrazja i takie tam i taniej w calosci oczywiscie bo opakowanie 107 zl/ ale wychodzis oszczedniej . Ja polecam. Mi kiedys tez ktos pomogl . czemu ja nie mam pomoc tez
    • kornelka_morelka krem drula superforte 30.07.07, 00:44
      Zanim się wykosztujesz w gabinecie, spróbuj krem drula superforte
      mediweb.pl/sklep/product_info.php/products_id/1961
      • denna Re: krem drula superforte 30.07.07, 09:39
        no jak dla mnie to żadnego działania wybielającego ten krem nie posiadał....
        cała masa innych zresztą tez nie:(
        dlatego w październiku - cosmelan.
    • justy1 Re: Na przebarwienia: Cosmelan czy mikrodermabraz 30.07.07, 19:41
      cosmelan.
      mikrodermabrazja to bardzo delikatn zabieg i może nie dać żadnego efektu (na
      przebarwienia) nawet po całej serii.
      z tym, że jest sporo zabiegów mocniejszych od mikrodermabrazji, a tańszych od
      cosmelanu.
      • malatea2 Re: Na przebarwienia: Cosmelan czy mikrodermabraz 17.08.07, 12:36
        jakie sa te zabiegi ? i czy sa skuteczne ?
    • takababa Re: Na przebarwienia: Cosmelan czy mikrodermabraz 21.08.07, 00:38
      Powiedzcie co w tym Cosmelanie jest tak niesamowite?
      Jak poczytalam skład to się zastanawiam czy warto wydawać kupę kasy i nie poszukać czegoś innego.

      www.profilestetyczny.pl/index.php?id=140
      www.profilestetyczny.pl/index.php?id=199

      • silowka Re: Na przebarwienia: Cosmelan czy mikrodermabraz 21.08.07, 09:48
        a czy po IPL nie ma ryzyka nowych przebarwień?
        miałam usuwane włoski IPL i musiałam podpisać, że wiem o ryzyku
        przebarwień...
        • aanetkaw74 Re: Na przebarwienia: Cosmelan czy mikrodermabraz 22.08.07, 16:04
          cosmalan i jak tylko ktoś ma kasę to warto zrobic nawet jak się nie
          ma przebrwień, po prostu skóra po nim wygląda na wypoczętą i
          promienną nie mówiąc już o tym że znikają przebarwienia, każda
          aktorka robi sobie ten zabieg ok 3x w roku po prostu dla
          odświeżenia...
          mikroderm. jest zabiegiem dośc bolesnym i powodującym uszkodzenia
          skóry oczywiście ma\ też sowje zalety ale podobne działanie a raczej
          efekt terapeutyczny osiąga się stosując jakieś delikatne kwasy w
          gabinetach które mają jeszcze ten plus że silnie sytmuluja syntezę
          kolagenu.
          po mikrodermambrazji naskórek potrzebuje paru dni (ok 6) żeby sie
          odbudować potrzebne sa wtedy specjalne kremy które nie tylko
          wspomagają ten proces ale chronią uszkodzoną skórę przed
          zanieczyszczeniem i innymi czynnikami zewnętrznymi. najlepiej wtey
          stosować przez 6 dni nanobasę tylko po niej się człowiek świeci jak
          nie powiem co...
          • enith Re: Na przebarwienia: Cosmelan czy mikrodermabraz 22.08.07, 18:03
            > mikroderm. jest zabiegiem dośc bolesnym i powodującym uszkodzenia
            > skóry

            Że co? Miałaś kiedyś mikrodermabrazję czy powtarzasz bzdury
            wciśnięte ci przez jakąś pseudokosmetyczkę? Miałam dwie serie
            mikrodermabrazji w odstępie roku i ŻADEN z tych zabiegów nie był
            bolesny ani nie uszkodził mi skóry. Wyrównał się koloryt, skóra się
            lekko oczyściła, po zabiegu mogłam spokojnie iść na imprezę lub do
            pracy BEZ konieczności nakładania na twarz jakiś tłustych kremów,
            wystarczył mój tradycyjny filtr, którego i tak używam okrągły rok.
            Mikrodermabrazja niszczy skórę? To ciekawe...
            • aanetkaw74 Re: Na przebarwienia: Cosmelan czy mikrodermabraz 22.08.07, 20:45
              chodzi o mikrourazy niewidoczne gołym okiem akurat się znam na tym
              bo mam prowadzę z tego zakresu szkolenia dla kosmetyczek poza tym
              mam parę gabinetów kosmetycznych a mój maż zajmuje się medycyną
              estetyczną...
              • aanetkaw74 Re: Na przebarwienia: Cosmelan czy mikrodermabraz 22.08.07, 20:47
                poza tym nie neguje tego zabiegu bo mam sama w swoich gabinetach
                maszyny tylko porównuję z cosmelanem i peelingami chemicznymi
                • enith Re: Na przebarwienia: Cosmelan czy mikrodermabraz 22.08.07, 23:06
                  Z całym szacunkiem dla twojej wiedzy na temat kosmetologii - na mojej
                  nadwrażliwej i naczynkowej skórze tylko niespełna rozumu kosmetyczka próbowałaby
                  przeprowadzić chemiczny zabieg złuszczania. Mikrodermabrazję polecił mi
                  dermatolog jako DELIKATNIEJSZĄ alternatywę kwasowego złuszczania, którego na
                  mojej skórze nikt nie zaryzykowałby. Nie doświadczyłam ŻADNYCH jak dotychczas
                  negatywnych efektów mikrodermabrazji, co więcej, na jesień szykuję się na
                  kolejną serię zabiegów. Mówienie o tym, że mikrodermabrazja powoduje uszkodzenia
                  (czy też "mikrouszkodzenia) i jest zabiegiem agresywniejszym dla skóry, niż
                  chemiczne złuszczanie jest nieprawdą chyba, że wykonuje go nie przeszkolona
                  kosmetyczka. W tym wypadku niebezpieczne dla skóry będą wszystkie zabiegi, od
                  mikro przez cosmelan po ręcznie wykonywane pilingi.
                  • aanetkaw74 Re: Na przebarwienia: Cosmelan czy mikrodermabraz 22.08.07, 23:46
                    nie wiem dlaczego ten temat powoduje u ciebie takie emocje, nie
                    jestem przeciwniczką microdermamrazji ale osobiście preferuję
                    peelingi chemiczne z wielu powodów. prawdziwa md ściera nie tylko
                    naskórek ale i skórę właściwą co bradzo rzadko jest stosowane, ale
                    zarówno scieranie naskórka jaki skóry a także stosowanie mocnych
                    scrubów w domu doprowadza do powstawania mikrourazów zwłaszcza
                    niszczy barierę lipdową naskórka, daltego tak ważne po takim zabiegu
                    jest sotsowanie łagodnych kremów o odpowiednim składzie pomagających
                    skórze w regeneracji oraz chroniącej ja przed ujemnymi wpływami
                    środowiska. co prawda nic się strasznego nie stanie jeśli takiego
                    kremu się nie zastosuje ale efekt terapeutyczny zabiegu będzie
                    mniejszy. skóra będzie się musiała skupic na regeneracji bariery
                    ochronnej a nie próbowac np stymulować syntezę kolagenu co tak na
                    prawdę (to drugie) nie zostało naukowo udowodnione przy mikroderm.
                    jedeynym czynnikiem udowodnionym laboratoryjnie który stymuluje
                    syntezę kolagenu jest kwas... niestety.
                    oczywiście można sobie zrobić serię peelingów chemicznych bardzo
                    mocnych kiedy poparzenia chemiczne wyglądają niemalże jak cieplne
                    ale sa też peelingi delikatne które można stosowac przy skórze
                    naczynkowej ale to oczywiście wymaga indywidulanej oceny. moja
                    teściowa jest wybitnym przykładem na cerę z bardzo kruchymi
                    naczynkami a robi sobie peelingi kwasem migdałowym od dwóch lat i
                    bardzo sobie to chwali a na przykład na microdermambrazje reagowała
                    źle ponieważ utrzymywał się jej zbyt długo rumień i miała
                    nadwrażłiwą skórę.
                    bardzo polecam mandelac można spróbować od niskiego stężenia zabieg
                    ykonują kosmetyczki od 50% lekarz ale nawet 50% działa delikatnie i
                    można normalnie po tym funkcjonować. jest to duża inwestycja w skórę
                    właściwą, można je na zmianę wykonywać z dermambrazja ale zachowując
                    odpowiedni odstęp. cosmelan wykonujemy też pacjentkom ze
                    skórą "naczynkową" i jeszcze nie zanotowaliśmy powikłań ani
                    żadnych "reklamacji".
                    dodam jeszcze że naruszenie bariery lipidowej naskórka w dużych
                    zanieczyszczonych aglomeracjach po prostu powoduje szybszy i
                    bardziej intensywny kontakt skóry właściwej ze substancjami
                    toksycznymi co w efekcie doprowadza że skóra się szybciej starzeje.
                    efekt ten może byc widoczny po paru tygodniach ("zmęczenie" skóry)
                    ale i równocześnie po paru latach.
                    Aby efekt każdego zabiegu był w pełni wykorzystany bardzo ważne jest
                    nie tylko co jest w trakcie ale po.
                    pozdrawiam
                    a
                    • enith Re: Na przebarwienia: Cosmelan czy mikrodermabraz 23.08.07, 01:13
                      Po pierwsze, temat wywołuje u mnie emocje, bo niezwykle autorytarnie
                      wypowiedziałaś się, że: "mikroderm. jest zabiegiem dośc bolesnym i powodującym
                      uszkodzenia skóry". Jeśli kiedykolwiek klientka poskarżyła ci się, że ją boli
                      tzn. że nie potrafisz prawidłowo przeprowadzić tego zabiegu i może zostań przy
                      pilingach chemicznych. Po drugie, twojej teściowej z kruchymi naczynkami nie
                      szkodzi piling migdałowy, a mi zabieg kwasami AHA w bardzo niskim stężeniu
                      zmasakrował twarz. Po mikro nigdy nie miałam nawet zaczerwienionej twarzy. Może
                      efekt nie jest tak spektakularny jak byłby przy kwasach, ale przy mojej
                      tendencji do zaczerwienień nie mogę sobie pozwolić na zabiegi rozsierdzające
                      naczynka. I po trzecie: "prawdziwa md ściera nie tylko naskórek ale i skórę
                      właściwą co bradzo rzadko jest stosowane". Chyba pomyliłaś mikrodermabrazję z
                      dermabrazją - zabiegiem wykonywanym w szpitalu w całkowitej narkozie, i
                      wymagającym kilkutygodniowej rekonwalescencji. Masz natomiast rację, że nie
                      wykonuje się go tak często, gdyż efekty są niewspółmierne do kosztów (mówię o
                      bólu, potencjalnym zakażeniu i brakach w portfelu).
                      A co do głównego tematu: mikro jest bardzo delikatna i głębokich przebarwień
                      autorce wątku nie usunie. Tu raczej tylko laser albo chemia pomoże.
                      • aanetkaw74 Re: Na przebarwienia: Cosmelan czy mikrodermabraz 23.08.07, 21:22
                        nie wiem dlaczego ale wydaje mi się że koniecznie chcesz mi uowodnić
                        moją niewiedzę na ten temat. no cóż przecież ja nie twierdzę że ten
                        zabieg źle ci robi i skoro masz przykre dośwaidczenia z kwasami to
                        rób sobie tą dermambrazję dla mnie takie pajcetki takie jak ty to
                        czysty zysk... ja po prostu napisałam że moja teściowa lepiej
                        reaguje na mandelac.
                        odnośnie samego zamiegu md to odczuwam dyskomfort w trakcie i bardzo
                        go nie lubię o wiele bardziej wolę mieć na chwilkę nałożony
                        delikatny kwas ale to są moje indywidualne odczucia. ja sama nie
                        wykonję zabiegów z zawodu jestm radcą prawnym i od tego mam
                        kosmetyczki, mój m jest lekarzem i on się zjmuje całą stroną
                        medycyny estetycznej ja natomiast poradzę te gabinety uczestniczę z
                        zjazdach oraz prowadzą szkolenia dla kosmetyczek (jest to mój
                        niejako drugi wykonywany zawód). nie uważam że wiem tyle co
                        dośwaidczony w temacie dermatolog ale staram się byc na bieżąco i
                        nie opuszczam żadnego zjazdu dermatologów.
                        jak czasami rozmawiam z pacjentkami to żadna z nich jeszcze mi nie
                        powiedziała że jest to zabieg przyjemny.
                        md dzielimy na płytszą, która nie ściera nawet wszystkich warstw
                        naskórka a jest ich 5 z czego pierwszą jest warstwa lipidowa (zawsze
                        ścierana) i potrzebująca do odbudowy ok tygodnia! tak jak już
                        wspomniałam płaszcz lipidowy jest niezbędny d prawidłowego
                        nawodnienia naskórka i odpowiedniej regulacji procesu rogowacenia.
                        głębcsza md dochodzi do skóry właściwej ale ważne jest żeby nie
                        dtrzeć do naczyń włosowatych. natomiast o dermambrazji właściwej
                        mówimy wtedy kiedy de facto zabiegi sa krawe czyli uszkadzają
                        naczynia krwionośne (jestem głęboka ich przeciwniczką) no chyba że
                        użyjemy lasera ale to już odrębna kwestia.
                        moim zdaniem same kwasy nie są najlepszym środkiem depigmentującym i
                        zdarza się że u osób przy ciemnej karnacji może byc wynik odwrotny.
                        jest to zmorą krajów połudnowch.
                        najlepsze działanie depigmentacyjne ma cosmelan.
                        w tej całej dyskusji gdzies zagubiłam pierotny wątek. i pisałam o
                        wpływie na kolagen, czyli o wałściwościah "odmładzających"
    • giggle Re: Na przebarwienia: Tylko HQ Skin Lightening Gel 23.08.07, 08:07
      Hmmmm...borykałam się z okropnymi przebarwieniami na twarzy przez
      około dwa lata , nic nie pomaało : zabiegi kwasami u kosmetyczki ,
      (kosmetyki apteczne ( drula itp , itd ) , mnóstwo wydanej kasy i
      łez.Moje przebarwienie były miejsowione głownie nad wargą , na czole
      i nosie , nie muszę chyba pisać jak to wyglądało i jak się z tym
      czułam.Az wreszcie , za namową sama juz nie pamiętam kogo :) -
      sięgnęłam po żel firmy Neostrata , dokładna nazwa : HQ Skin
      Lightening Gel- NeoCeuticals.Zamówiłam go w ptece internetowej ,
      zapłaciłam 145 zł.Ceny w aptekach za tubkę do 170 zł.Naprawdę
      warto!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Przebarwienia zniknęły (
      dosłownie !!!!!!) juz w miesiąc po stosowaniu , blaknąc zaczęły już
      po dwóch tygodniach.Dla mnie to był szok , bo naprawdę już nie
      wierzyłam ze uda mi sie ich pozbyć.Szkoda kasy na Cosmelan i inne
      zabiegi kosmetyczne.A!Właśnie , mozna sobie o tym żelu poczytać na
      forum Wizaż , zobaczyłam że opinie są również rewelacyjne a wiec nie
      ja jedna jestem zachwycona.Pozdrawiam :-)!
    • giggle Re: Na przebarwienia: HQ!!!!!!!!!!!!!!!:-) 23.08.07, 08:10
      LINK www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=16023 :-)
      • aanetkaw74 Re: Na przebarwienia: HQ!!!!!!!!!!!!!!!:-) 23.08.07, 21:25
        ja bardziej jeśli chodzi o moją osobe cosmelan traktuję w
        kategoraich odśweizenia skóry ponieważ nie mam problemów z plamami
        co niestety może się zmienic bo jestem w ciązy... ale z chęcią
        poczytam o tym specyfiku a zwłąszcza o jego składzie może podobna
        substancja albo generyk...
        • aanetkaw74 Re: Na przebarwienia: HQ!!!!!!!!!!!!!!!:-) 23.08.07, 21:28
          przy cosmelanie jest niestety tak że producent narzuca wysoką cene,
          my jako gabinet przykładowo specyfiki do stoswania w domu
          sprzedajemy w takiej samej cenie w jakiej kupujemy zarabiamy tylko
          na zabiegu (no bo sa bardzo drogie) jakby znalezc jakiś substytut...
        • enith Re: Na przebarwienia: HQ!!!!!!!!!!!!!!!:-) 23.08.07, 22:06
          Hydroquinone jest substancją zakazaną w niektórych krajach (Francja) z racji
          potencjalnego działania kancerogennego, a w tych, gdzie zakazany nie jest
          odradza się jego używanie kobietom ciężarnym (USA). Szkoda, bo składnik ten
          radzi sobie z przebarwieniami, w walce z którymi wszystko inne zawodzi. Co
          więcej, tak naprawdę nie ma chyba jednoznacznych badań, które potwierdziłyby
          jego negatywne działanie.
          aanetkaw74, zanim sięgniesz (zwłaszcza będąc w ciąży) po ten kosmetyk poczytaj
          tu (niestety po angielsku):
          www.cosmeticsdatabase.com
          Wpisz "hydroquinone" w wyszukiwarkę, na tej stronie kosmetyk ma 10
          dziesięciostopniowej skali zagrożenia. Niestety nie umiem powiedzić jak
          kompetentne są badania tam przytoczone, ale zawsze lepiej poczytać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja