asiorek75
25.07.07, 08:47
Całe moje 30 letnie życie jestem ciemną szatynką prawie brunetką. Mam zielone
oczy i oliwkową karnację. Przyszedł mi do głowy zupełnei szalony pomysł
diametralnej zmiany koloru (w końcu raz się żyje!) ale.. boje się po pierwsze
że tragicznei zniszcze moje zadbane włosy po drugie że będę komicznie
wyglądać. Czy są wsród was takie, które "przeżyły" taką zmianę? Jak mają się
włosy po takiej "kuracji"? czy jest od razu starszne siano? No i w ogóle jak
sie po takiej zmianie czułyscie? Z góry bardzo dziękuję za wszsytkie rady :)