formua
05.08.07, 12:57
Czytam czytam i czytam te forum i tak sobie czytam, tu wątek czym się
malujemy, tam wątek jakie tusze najlepsze, a gdzie indziej znowu pomadki. A
czy są tu kobiety, które się nie malują? Ja bardzo ubolewam nad tym, że rano
muszę wcześniej wstać do pracy tylko po to by się pomalować. Zazdroszczę
mężczyznom, którzy nie muszą przez pół godziny suszyć długich grubych włosów i
poświęcać czas na tuszowanie rzęs, a ich toaleta ogranicza się do mycia i
golenia. Mój makijaż jest wprawdzie ubogi, bo ograniczam się do jakiej kreski
z brązowego cienia na dolnej powiece i wytuszowania rzęs. Nie nakładam żadnych
pudrów, fluidów gdyż bardzo tego nie lubię. Przed samym wyjściem przeciągam
usta transparentnym błyszczykiem. Jednak to też zabiera czas, szczególnie
dokładne wytuszowanie rzęs. A odwagi do całkowitego braku makijażu nie mam.
Widuję takie kobiety i wydaje mi się, że wyglądają ładnie, naturalnie i
atrakcyjnie, ale może dlatego, że nie widuję ich w makijażu, gdybym ja nagle
zaczęło chodzić bez, na pewno inni zauważyliby gorszy wygląd. A jak jest u
Was, pozwalacie sobie na chodzenie bez makijażu? Nie chodzi mi o takie coś,
jak to, ze dziś jest niedziela, siedzę w domu bez makijażu, wychodzę z psem
bez makijażu, ale o sytuacje na co dzień. Że makijaż to święto. Czy uważacie,
że kobiety bez makijażu są zaniedbane? Czy wypada aby kobieta się nie malowała?