moje plecy to koszmar a moj facet nie wie..

16.08.07, 17:10
mam 28 lat i mam przebariwenia na plecach. Wszedzie po za plecami
mam bardzo ladna skore, nie jedna panna moglaby pozazdroscic, oprocz
pleckow- to jest koszmar. Mialam tam kiedys trodzik, i jeszcze
czasmi mi cos wyskoczy ale najgorsze sa te plamy, pelno plam,
przebarwien..
Wiem jedyny sposob na to to seria zluszczen laserem albo kwasem w
gabinecie.
Problem polega jednak na tym ze mieszkam zagranica w kraju w ktorym
takie zabiegi kosztuja mase kasy..
Co mam teraz zrobic?
Moj faceta, raz w lozku mi powiedzial ze w sumie to jeszcze nie
widzial moich plecow...no wszystko przed nami jeszcze sie tak dlugo
nie znamy..swoja droga to smieszne inne miejsca widzial, tylko nie
plecy...
ale musze mu jakos to powiedziec...
Jestem zalamana...
Jak ja mam mu je pokazac? Wstydze sie ich przed calym swiatem...
Nawet nie chodze w bluzkach na ramioczka bo to za bardzo odkrywa
moje plecy...

chodze na solarium,,, wiem to nie jest dobre, ale jak skora jest
opalona, to te plecki lepiej wygladaja,,, jak jest jasna to juz
kaplica...


    • feenstra Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 16.08.07, 17:17
      No ale te przebarwienia to najpewniej od opalania właśnie.. Niestety
      może nie skończyć się na plecach. Przemyśl to solarium
    • konsultantka11111 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 16.08.07, 17:21
      Pamiętam że miałam podobny problem, jeśli chodzi o plecy. U mnie koszmerem byl
      znaczny trądzik na łopatkach. Zero bluzek na ramiaczkach, zadnego pokazywania
      sie na plazy latem - koszmar. W moim przypadku pomogly tabletki hormonalne.
      Mysle ze w Twoim przypadku najtansza metoda na dzien dzisiejszy bylyby kosmetyki
      ktore likwiduja przebarwienia skory. Z tych co znam moge Ci polecic w granicach
      55 zł .. czasami w promocji mozna je kupic o 40% taniej. jeśli chcesz to mogę Ci
      przysłac na e-maila stronkę ze zdjęciem i opisem tego kosmetyku. Tylko podaj mi
      swoj adres e-mail lub GG. Moj adres konsultantka11111@gazeta.pl

      • konsultantka11111 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 16.08.07, 19:36

        Even Out Treatment Cream - Even Out Treatment Cream
        Krem rozjaśniający przebarwienia
        Skóra odzyskuje jednolity, równy kolor już po 28 dniach. Arbutyna, ekstrakt z
        aloesu i witamina C, zamknięte w liposomach, rozjaśniają przebarwienia i
        powstrzymują nadmierną pigmentację. Liposomy zwiększają efektywność ekstraktów
        roślinnych, dzięki czemu rezultaty działania kremu są szybciej widoczne. 50 ml


        Even Out Hand & Body Creme SPF 20
        Krem do ciała rozjaśniający przebarwienia SPF 20
        Lukrecja i witamina C rozjaśniają przebarwienia, a kwasy AHA wspomagają odnowę
        komórkową. Krem doskonale nawilża i chroni skórę przed nadmierną pigmentacją.
        Skóra zyskuje równiejszy koloryt i gładki wygląd. Stosuj codziennie. 100 ml
        • madzia.7 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 16.08.07, 21:10
          dzieki za informacje,
          teraz musze pomyslec jak to sciagnac tu zagranice
          • konsultantka11111 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 19.08.07, 11:14
            Jesli sobie zyczysz, moglabym wyslac Ci za granice ten kosmetyk. Skontaktuj sie
            ze mna. Moj nr GG 2163002 lub e-mail indexcoli@op.pl
    • justa_79 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 16.08.07, 19:05
      popracuj nad samoakceptacją i przestań utrwalać przebarwienia
      poprzez opalanie.
      • k1k2 latwo powiedziec... 16.08.07, 20:28
        tez mam przebarwienia na plecach, koszmarne. zrobily mi sie ROK TEMU
        gdy po masazu jakim olejkiem Thalgo (nie tkne wiecej tego
        swinstwa!!!) wysypalo mi cale plecy. i po zagojeniu, BEZ OPALANIA,
        zostaly dziesiatki jesli nie setki plamek. (ps. hormonow nie biore)

        probowalam kremow wybielajacych i nic, probbowaalam zluszczajacych z
        kwasami i nic. kusi mnie zeby wlasnie te plecy opalic ale wtedy na
        dwoje babka wrozyla - albo plamy stana sie mniej widoczne na tle
        opalonej skory, albo sie 'zapieka' na amen.

        a moj partner... przezyl maly szok jak zobaczyl moje plecy. i to po
        wielu miesiacach od pojawienia sie plam. jak mi sie juz wydawalo ze
        nie jest tak zle...

        wiec radze uprzedzac: "mam straszne przebarwienia na plecach i
        pewnie jeszcze z rok albo dluzej zostana. i nie sa zarazliwe ;-)"

        • klee777 Re: latwo powiedziec... 16.08.07, 20:53

          > wiec radze uprzedzac: "mam straszne przebarwienia na plecach i
          > pewnie jeszcze z rok albo dluzej zostana. i nie sa zarazliwe ;-)"
          >

          Ale jak facet zobaczy takie coś, to może potem być coś nie tak:((((
          pewnie nie spodoba mu się to
          • madzia.7 Re: latwo powiedziec... 16.08.07, 20:58
            no napewno nie ma w tym nic do podobania, raczej to sie nie moze
            podobac,
            a swoja droga tak mnie zapewnia ze tak mu na mnie zalezy i tak mu
            sie podobam...i ze jest taki zakochany
            to bedzie proba dla Naszego zwiazku,
            • ally Re: latwo powiedziec... 17.08.07, 11:58
              > no napewno nie ma w tym nic do podobania, raczej to sie nie moze
              > podobac,
              > a swoja droga tak mnie zapewnia ze tak mu na mnie zalezy i tak mu
              > sie podobam...i ze jest taki zakochany
              > to bedzie proba dla Naszego zwiazku,

              wiesz, jakie niektórzy mają problemy dermatologiczne? szok. i jakoś nie żyją w celibacie. a ten twój facet to taki idealny jest?
    • klee777 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 16.08.07, 20:52
      Ja też mam plecy, ramiona, czasami dekolt, których nie mam ochoty
      nikomu pokazywać. Już nie wiem, jak powinnam się ubierać latem. Mam
      przebarwienia po trądziku, trądzik, podskórne, wypukłe bolące
      pryszcze. Nic na to nie chce działać.

      Nie mam chłopaka, ale miałam już kilka sytuacji łóżkowych z
      facetami, ale mimo, że ich dobrze znałam, ufałam, lubiłam,
      wiedziałam, że darzą mnie sympatią, to jak facet zaczyna dotykać
      mojej skóry, to ja kończę zabawę, robiąc jakieś nieprawdziwe
      wymówki. I przez to pewnie sporo razy straciłam szansę na fajną
      znajomość, mimo że zapewniałam faceta, że to nie jego wina. A plecy,
      ramiona mam w większości całe czerwone, pod palcami czuć wypukłości,
      rany, strupy. I już nie wiem, co mam robić. Każdy facet się do mnie
      przez to zniechęcał:(((((
      • klee777 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 16.08.07, 20:55
        Bo ani dotknąć taką skórę, ani pocałować. Dotyk takiej zniszczonej
        skóry na pewno nie sprawia chłopakowi przyjemności:(((((((((((
        • madzia.7 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 16.08.07, 21:09
          a nie probowalas tego leczyc?
          U mnie to nie wyglada dobrze ale nie jest az takie straszne, jak Ty
          to opisujesz,,, przynajmiej z mojego punktu widzenia
          nie wiem jak on na to zareaguje
          • klee777 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 16.08.07, 21:19
            Próbowałam leczyć, kremy z apteki, kosmetyki, witaminy łykałam,
            tabletki anty... i nic nie podziałało nigdy. Jakby to były same
            przebarwienia i blizny to by mnie to uszczęśliwiło:))) ale to nie
            jest tylko to, bo najbardziej mnie stresuje czyjś dotyk w tych
            miejscach, bo to że widać...można zawsze zgasić światło.

            • madzia.7 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 16.08.07, 21:22
              a bylas u jakiegos dobrego dermatologa?
              ile masz lat?
              • klee777 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 16.08.07, 21:25
                Mam 22 lata. Byłam już chyba u wszystkich dobrych dermatologów w
                moim miescie, już tyle pieniędzy wydałam na leczenie się. Jedyne co
                mi tak nieznacznie pomaga to zasypka alantan, bo trochę to wszystko
                łagodzi.
                • madzia.7 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 16.08.07, 21:39
                  wspolczuje Ci, to jest na prawde meczace

                  • klee777 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 16.08.07, 21:43

                    Ogólnie tak na co dzień to nie jest źle. Bo nie widać tego tak
                    bardzo. Cery na twarzy też nie mam pięknej, ale na twarzy można
                    jakoś to zamaskować.Najgorzej jest latem, jak jest gorąco i
                    chciałoby się włożyć na siebie bluzkę na ramiączkach (w takich moja
                    sylwetka wygląda najfajniej:)), albo jak chcę pójść na basen,
                    pojechać ze znajomymi nad morze to też nie mogę. No i te nieszczęsne
                    sytuacje łóżkowe, których nie chciałabym unikać z takiego powodu.
                    Chociaż z drugiej strony tak czasem myślę czy się przemóc i dać się
                    dotknąć po plecach. I czy jeśli już mam się przemóc, to powiedzieć
                    wcześniej czy sam ma o to później zapytać, albo liczyć na to, że nie
                    będzie pytał?
                    • laryssabeauty Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 16.08.07, 21:54
                      Dziewczyno lecz skore warto!Moze w twoim wypadku pomoze leczenie
                      Roaccutanem!!!Szkoda życia.Też przez to przechodze,ale teraz jest o wiele
                      lepiej,bralam wszystko.Na jesieni bede miala terapie roaccutanem.Skad jestes?Z
                      jakiego miasta?
                      • livy Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 16.08.07, 22:21
                        też to samo mialam napisać. w przypadkach beznadziejnych stosuje się wlasnie ten
                        nieprzyjemny lek, ale ponoc pomaga...
                    • madzia.7 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 16.08.07, 21:57
                      ja mam ten sam problem...
                      nie moge chodzic na basen, czy na plaze, bo sie wstydze,,
                      w lozku nie ma problemu zwlaszcza jak jest zgaszone swiatlo...bo nie
                      da sie tego wyczuc...
                      ale on bedzie chcial isc ze man pod prysznic, a i dobrze bylo by to
                      robic przy zapalonym swietle..
                      bede musiala mu to pokazac, mam nadzije ze to zaakceptuje,,,
                      a sprobuje cos z tym zrobic jakos sie tego pozbyc...
                      • laryssabeauty Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 16.08.07, 22:02
                        Lecze przebarwienia od roku,zmniejszyly sie o tyle,ze moji znajomi juz ich nie
                        widza,tak mowia,ja oczywiscie jeszcze troche tak,jestem bardzo krytyczna wobec
                        siebie.Zmniejszyly si o 90%,nie zartuje!Jak pierwszy raz dermatolog mnie
                        zobaczyla,to powiedziala,ze nigdy nie widziala takich,i ze nic mi nie
                        pomoze,zalamalam sie,zmienilam dermatologa.Nie poddawaj sie.Polecam Ci silne
                        peelingi lekarskie w gabinecie,np 70% kwasem glikolowym,tylko w moim przypadku
                        musialam wykonac takich zabiegow kilkanascie,na
                        wszystko:plecy,dekolt,ramiona,twarz.Dodatkowo stosuj kremy
                        wybielajace:acnederm,drula super forte,kremy z wit c,nie opalaj sie,az sie tego
                        pozbedziesz.Polecam rowniez zabieg w gabinecie:cosmelan.Do dziela!!!Powodzenia!!!
                        • madzia.7 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 16.08.07, 22:15
                          tak juz bym to zaczela, tylko problem jest w tym ze jestem
                          zagranica, a tu to kosztuje mase kasy, nie stac mnie na to, a
                          przylatywac na zabiegi do Polski tez nie moge...
                          wiec nie wiem jak to rozwiazac
                          moge sie smarowac kremami ale to za malo na takie przebarwienia..
                          • laryssabeauty Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 16.08.07, 22:20
                            No ale czasem wpdasz do Polski co nie?To zrob sobie zabieg Cosmelan w
                            gabinecie,zwykle jest jednorazowo,i dostajesz kremy do domu,do dalszej
                            pielegnacji.Dopoki jestes zagranica stosuj kremy.
                            • elisssa Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 17.08.07, 01:42
                              Dokładnie jakbym czytała samą siebie. Nawet przez chwilę się
                              zastanawiałam, czy to nie ja kiedyś założyłam ten wątek.

                              Mam dokładnie taki sam problem. Mam koszmarne przebarwienia na
                              plecach po trądziku. Pełno brązowych kropek i to wcale nie małych.
                              Na ramionach to samo. W miejscu blizn zrobiły się do tego
                              wypukłości. To są jakieś skłonności do ciemnienia blizn. Jednym
                              blizny się robią różowe i jasne, a innym ciemnieją i brązowieją.
                              Mnie nawet jak kot podrapie to robi mi się brązowa szrama.

                              Ja próbowałam już złuszczania kremami (Nadtlenek Benzoilu, Retin A) -
                              nie działa, nic się nie złuszcza. Kupiłam sobie też krem
                              wybielający piegi i przebarwienia Farmony - też nie działa. Nie wiem
                              czym to dziadostwo wywabić. Dermatolog nic innego nie mogła poradzić
                              oprócz kremu wybielajacego.
                              W dzieciństwie też robiły mi się krosty na plecach ale znikały i nic
                              nie zostawało. Od kilku lat pojawiają się brązowe blizny. Nie mam
                              pojęcia dlaczego. :( Ani roaccutane ani hormony, czy antybiotyki nie
                              sprawią, ze te blizny znikną. Trzeba się tego pozbyć mechanicznie.

                              Też się okropnie wstydzę pokazywać pleców, nie noszę bluzek z
                              wyciętymi plecami. A często marze o jakiejś ładnej bluzce na
                              ramiączkach... ale z żalem mijam półki z nimi, bo nawet nie ma sensu
                              ich przymierzać. :(((Bluzek z odkrytymi ramionami też nie noszę, bo
                              ramiona tak samo brzydkie jak i plecy.

                              Z chłopakiem też miałam problem. Chowałam plecy jak tylko mogłam.
                              Stosowałam różne kombinacje, uniki. W łóżku tylko zgaszone światło.
                              Najgorzej było w wannie, lub pod prysznicem. Takie myslenie o
                              brzydkich plecach odbiera radość i cieszenie się wspólnymi intymnymi
                              chwilami.

                              W końcu się przełamałam, pokazałam chłopakowi plecy, nie podobały mu
                              się, ale przestał zwracać na nie uwagę i pokochał je, i ja je
                              zaakceptowałam, wiec nie przejmowałam się nimi i nie miałam oporów
                              by paradować przed nim nago. :) Facet jak kocha to polubi i takie
                              plecy. :)
                              • elisssa Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 17.08.07, 01:45
                                Pleców nigdy nie opalałam, bo gdy sie trochę przypiekłam słońcem to
                                wydawało mi się, że ciemnieją jeszcze bardziej.
                                Ale ale!! Opalilam sie raz z przodu - dekold, który też był w
                                drobnych kropkach. Spalilam się słońcem na raka. Blizny stopiły sie
                                kolorystycznie z opaloną skórą. To było rok temu. Do tej pory
                                opalenizna mi nie zeszła, ale nie widać tez tych blizn. Nie wiem,
                                może słońce coś da?
                                • madzia.7 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 17.08.07, 05:37
                                  no wlasnie, wszyscy na mnie krzycza zebym sie nie opalala,
                                  ale jak jestem opalna to lepiej to wsyztko wyglada i mam wraznie ze
                                  te pzrebarwienia sie lepiej zlewaja z kolorystyka ciala,
                                  poza tym zauwazylam ze czesc przebariwen zniknela a pojawily sie
                                  nowe w innych miejscach..
                                  Nie rozumiem tego
                                  Poza tym kiedys mialam podobny problem na policzkach
                                  az zaczelam sie opalac i stosowac krem z filtrem na dzien..
                                  Na twarzy mam teraz ladna skore
                                  • venus22 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 17.08.07, 07:33
                                    podejrzewam ze jak sie policzy te wszystkie lekarstwa, kremy, masci,
                                    maseczki itp ktore uzywa sie miesiecznie to po roku suma laczna tego
                                    wszystkiego zblizy sie jesli nie przekroczy kosztu raz w roku
                                    terapii laserem,

                                    ktora moim zdaniem jest jak na razie najbardziej skuteczna w
                                    przypadku roznych problemow skornych zwiazanych z tradzikiem, a
                                    szczegolnie jesli w gre wchodzia krosty i "gule".
                                    ze nie wspomne jak swiadmosc o takich plecach (lub twarzy) niszczy
                                    psychike, za samo to warto zaplacic aby dobrze sie czuc.
                                    naprawde warto w to zainwestowac.

                                    oczywscie ze laser nie zalatwi sprawy na cale zycie ale na dlugo,
                                    przynajamniej na pol roku -rok i trzeba bedzie nadal uzywac
                                    kosmetykow na recepte ale przynajmniej beda rezultaty.

                                    Venus
                                    • madzia.7 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 17.08.07, 10:45
                                      dobrze ze napisalam ten watek,
                                      w koncu chyba zaczne cos z tym robic, ale wiem ze to bedzie ciezka
                                      droga..
                                      Rozmawialam jeszcze z siostra, ona pracuje w gabinecie kosmetycznym
                                      Decyduje sie na ten Cosmelan, Ona wszysko zalatwi z doktorka,
                                      zrobimy zdjecie pleckow.. itp..
                                      Ja tylko przylece na ktorys weekend do Poslki na zabieg.. Bedzie
                                      mnei to troche kosztowalo bo to jednak plecki, wieksza powierzchnia
                                      do leczenia niz na twarzy...
                                      Rezygnuje z wycieczki do Azji, a zrobie porzadki ze swoja skora..
                                      Do Azji polece za rok...
                                      • monka_c Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 17.08.07, 12:54
                                        Powodzenia na zabiegach i daj znać, jak efekty.Trzymaj się :)
                                        • milena72 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 18.08.07, 00:05
                                          a roaccutanu nie bierz....tradzik wraca....i to nie jest jedynie
                                          moje smutne doswiadczenie...
                                          • white.lies Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 18.08.07, 12:15
                                            Hej,ja choruję na łuszczycę.Potrafię jednak z nią skutecznie walczyć
                                            i akurat nie wygląda to źle.Niestety mam pamiątkę po maściach-połowa
                                            pleców jest w rozstępach.
                                            I jak pokazać takie plecy facetowi??
                                            Przecież z tym już nic się nie da zrobić :(.
                                            Nie wyobrażam sobie tego momentu :(.Słysząc komplementy ja myślę
                                            tylko o tym co niedoskonałe :(.
                                            Wiem ,że to chore.
                                            • madzia.7 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 18.08.07, 16:34
                                              rozstepy na plecach? Jakos nie moge sobie tego wyobrazic...
                                              No chyba ze jestes prztuszy i skora jest zwiotczala..
                                              ale jak skora jest napieta to chyba nie powinno byc rozstepow..
                                              Ale co ja moge wiedziec, nie znam sie az tak...
                                              • madfashion Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 18.08.07, 19:14
                                                To lepiej zebys sie dowiedziala pzred niz po ;)
                                                Rozstepy dotykaja takze BARDZO szczuple dziewczyny. Nawet ejsli
                                                skora jest napieta, a nawet tym bardziej, latwiej "peknie"
                                                • white.lies Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 18.08.07, 20:02
                                                  Przy kości to ja nigdy nie byłam i niech tak zostanie.
                                                  Problem mam spory ,przez maści sterydowe zapewne.Choć rozstępy tuż
                                                  nad linią majtek to chyba już tak "same z siebie" mi wyszły :(.
    • madfashion Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 18.08.07, 15:14
      Mam DOKLADNIE ten sam problem co ty :( Okrpne PLAMY na plecach,
      takie brazowe ... Rozjasniam kremami I NIC ...
      Tyle ze nie popadam w obsesje, nie ukrywam plecow przed moim facetem.
      Takze w lecie nie chodze w golfach ;-) tylko zakladam normalne
      bluzki na ramiaczkach.
      W koncu to TYLKO :/ brazowe plamki, jak piegi ...

      Kiedys pewnie zdecyduje sie na KONKRETNY zabieg usuwajacy te
      pzrebarwienia, ale narazie nie zalamuje sie tylko zyje z tym ...
      • madzia.7 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 18.08.07, 16:32
        ale one mi sie strasznie nie podobaja..
        moje raczej nie wygladaja jak piegi...
        Jezeli sie opale ale tak mocniej, to wtedy tak,, wtedy sie nie
        wstydze az tak bardzo...
        Ale jak skora zbladnie to nie wygada juz to zachecajaco...
        • madfashion Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 18.08.07, 19:17
          Madziu, mnie one tez sie bardzo nie podobaja :( ale jakos nauczylam
          sie z tym zyc ... Mysle jednak ze stosowanie kremow wybielajacych,
          powoli ale pomaga ...

          Wiem jednak ze W TRAKCIE stosowania ich, nie moge po prostu opalaca
          plecow :( Bo plamy moga stac sie jeszcze ciemniejsze.

          Porownalam je tylko do piegow, bo wiadomo ze sa wieksze od piegow,
          ale mysle ze z tym DA sie zyc.
          Walcz z nimi, a na pewno w koncu, sie ich pozbedziesz. Ukrywanie
          plecow za wszelka cene nic nie da :(
      • wiewiorreczka Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 31.07.13, 13:53
        Mialam kil;kakrotnie w moim zyciu ten sam problem. Stosowalam przerozne masci, ktore malo pomagaly. Mam teraz najlepszy sposob na swiecie by pozbyc sie tych plam w DWA dni. Otoz soda oczyszczona usuwa te plamy w dwa dni. jak to zrobic? To proste. Lyzeczka soda, pare kropel wody, wytworzyc tala gaste papka i smarowac nia raz dziennie to miejsce, na ktorym sa plamy. Nie zmywac az do nastepnego dnia. powtorzyc obserwujac , jak plamy gina. Soda zabija grzyba candide. te plamy to nic innego jak grzybek. Powodzenia!
        • lejdi35 Re: moje plecy to koszmar a moj facet nie wie.. 01.08.13, 18:56
          wiewiórezczka,a można ta soda zrobić przebarwienie na buzi?
    • k1k2 a mikrodermabrazja by pomogla? 19.08.07, 16:29
Inne wątki na temat:
Pełna wersja