off topic: słodycze

01.07.03, 13:56
Ostatnio usłyszałam, że jestem jakaś dziwna, bo nie lubię słodyczy. Ja
naprawdę nie czuję pociągu do słodkiego, jak mam smaczka na coś to
najczęściej na pizzę ;)) Chyba dzięki temu jestem zdrowa i nie mam kłopotów z
zębami, ale czy to naprawdę takie dziwne?
    • madhvi Re: off topic: słodycze 01.07.03, 14:21
      Ja też nie lubię słodyczy choć zależy co się ma na myśli.
      Nie cierpię wszelkich sklepowych batoników przeładowanych cukrem, polanych
      wyrobem czekoladopodobnym i aromatyzowanych aromatem zgodnym z naturalnym;-)
      Natomiast lubię lekkie domowe ciasta własnej roboty i to tylko do kawy.
      Uwielbiam szarlotkę, karpatkę i kruche babeczki:-))) to jedyne słodycze na
      jakie sobie pozwalam.
    • Gość: elve Re: off topic: słodycze IP: *.ds.univ.gda.pl 01.07.03, 14:33
      ja też obywam się w zasadzie bez słodyczy - czasem tylko wtrzącham czekoladę,
      bo organizm woła o magnez :)
    • Gość: Anni Re: off topic: słodycze IP: 217.11.141.* 01.07.03, 14:38
      to bardzo dziwne
      ale ci dobrze ja bardzo bym chciala nie lubic slodyczy
    • Gość: Nika Re: off topic: słodycze IP: 195.187.102.* 01.07.03, 15:01
      Ja mam to samo - wolę ogórka małosolnego albo kalarepę
      niż czekoladkę... Jeśli już (ale naprawdę sporadycznie)
      to jadam jakieś "nieprzesłodzone" słodycze typu gorzka
      czekolada albo lekkie ciasto (np. z owocami albo mało
      słodki sernik). Za to owoców mogę zeżreć ilość dowolną -
      co właśnie z czereśniami czynię. Nie używam też cukru do
      herbaty i bardzo mało do kawy, nie lubię słodkich napojów
      i drinków typu malibu, piję wyłącznie wytrawne wino, piwo
      takie z lekką goryczką...
      Może to kwestia przyzwyczajeń z rodzinnego domu - moi
      rodzice mają podobne gusta i kuchnię prowadziło się
      raczej mało słodką.
    • Gość: kohol Re: off topic: słodycze IP: *.crowley.pl 01.07.03, 15:12
      O! Mam to samo! Też nie przepadam za słodyczami! Najtrudniej to tłumaczyć to w
      gościach, gdy częstują ciastem czy czekoladkami, dla mnie to najczęściej
      mordęga, zaraz słyszę: "No, wiemy, że pewnie się odchudzasz, ale przecież
      kawałeczek możesz zjeść, nikt nie będzie Ci liczył!", a ja naprawdę wolałabym
      kanapkę albo pomidorka, albo sałatki jakiejś...
      • chlebia Re: off topic: słodycze 02.07.03, 16:27
        O to to! Właśnie takie komentarze słyszę od babci, cioć, wujków, rodziny mojego
        faceta. Koszmar!!! I te pytania: co nie smakuje ci? A ja się tak starałam...
        Harda jestem i mówię, że owszem nie smakuje ;))
    • Gość: moboj Re: off topic: słodycze IP: 62.233.250.* 01.07.03, 15:24
      chlebia napisała:

      > Ostatnio usłyszałam, że jestem jakaś dziwna, bo nie lubię słodyczy. Ja
      > naprawdę nie czuję pociągu do słodkiego, jak mam smaczka na coś to
      > najczęściej na pizzę ;)) Chyba dzięki temu jestem zdrowa i nie mam kłopotów z
      > zębami, ale czy to naprawdę takie dziwne?

      a ja uwielbiam słodycze. i też jestem zdrowa. i zęby mam bardzo zdrowe: mam 25
      lat i ani jednej plomby. do dentysty chodze tylko na przegląd:)
    • Gość: alienor Re: off topic: słodycze IP: *.crowley.pl 01.07.03, 15:47
      Nie tyle dziwne, co "niepowszechne", wydaje mi sie, ze wiekszosc ludzi jednak
      lubi slodycze. Ja kiedys mialam tak jak ty, nie ciagnelo mnie do slodkiego
      wcale, do cukierni nie ciagnelo mnie wcale, do polek ze slodyczami tez nie, a
      czekolady wrecz nie lubilam. Za to uwielbialam chipsy, paluszki i inne tego
      typu podjadacze. Odmienilo mi sie, kiedy zaczelam sie odchudzac, jakies 2 lata
      temu, odchudzilam sie, ale apetyt na slodycze mi zostal :-( . Za to nie lubie i
      nigdy nie lubilam lodow, co mnie stawia chyba w zdecydowanej mniejszosci. Nawet
      jak jest bardzo goraco, to mnie nie ciagnie.
      • Gość: Aska Re: off topic: słodycze IP: 212.14.48.* 01.07.03, 18:49
        Mysle, ze to nie jest nic dziwnego. Po prostu taki masz gust. Ja kiedys
        bardzo lubilam slodycze, ale jakos mi sie odmienilo. I to samo, bez zadnych
        diet. Za to uwielbiam owoce!!! Moge je zjadac w dosc ogromnych ilosciach:).
        Herbaty, ani kawy także nie slodze.
        Tak wiec sie nie martw-jestes jaknajbardziej normalna:)
        Pozdrawiam:)
        • Gość: Nina Re: off topic: słodycze IP: w3cache:* / 192.168.20.* 01.07.03, 19:14
          Aska, mam dokładnie to samo!!!!!!! Jak czytalam twój post to aż się
          zastanowiłam czy to przypadkiem nie ja pisałam i nie zapomniałam, że juz sie
          wypowiadałam w tym wątku, ale nie... Co nie zmienia faktu, że ja też nie
          przepadam za słodyczami, ale owoce uwielbiam!! Potrafie zjeść kazdą ilość!!
          Słodka herbata i kawa jest dla mnie wstretna...a kiedys tak nie było, kiedys
          lubiłam te wszystkie marsy, snickersy itp...i od tak mi sie odmieniło :)
          • Gość: słodyczomaniaczka Re: off topic: słodycze IP: 62.121.132.* 03.07.03, 02:47
            Chcesz wiedzieć z czego wynika ta nietolerancja? Z zazdrości!!! Tak, to właśnie
            ja nie toleruję was! Jak możecie? Nie mieć ochoty na czekoladkę, ani na
            ciasteczko, ani na cukierka? Tak nie wolno! To jest niezgodne z prawami natury
            (mojej natury oczywiście). Ja potrafię spałaszować naraz tabliczkę czekolady i
            wcale nie jest mi niedobrze! Życie jest niesprawiedliwe, naprawdę. ;)
          • Gość: Aska Re: off topic: słodycze IP: 212.14.48.* 03.07.03, 19:26
            Gość portalu: Nina napisał(a):

            > Aska, mam dokładnie to samo!!!!!!! Jak czytalam twój post to aż się
            > zastanowiłam czy to przypadkiem nie ja pisałam i nie zapomniałam, że juz sie
            > wypowiadałam w tym wątku, ale nie... Co nie zmienia faktu, że ja też nie
            > przepadam za słodyczami, ale owoce uwielbiam!! Potrafie zjeść kazdą ilość!!
            > Słodka herbata i kawa jest dla mnie wstretna...a kiedys tak nie było, kiedys
            > lubiłam te wszystkie marsy, snickersy itp...i od tak mi sie odmieniło :)


            No prosz jaki ten swiat dziwny. Nawet sie czlowiek nie zastanawia nad
            tym, ze ktos, gdzies moze miec podobne gusta kulinarne::))
            Pozdrawiam
            Aska
            P.S. A zupe buraczkowa tez uwielbiasz?:)
Pełna wersja