vivian.darkbloom może ale to się rzadko zdarza 27.08.07, 13:02 będę szczera: atrakcyjne osoby z nadwagą (pisze zarówno o kobietach jak i mężczynach) oczywiscie się zdarzają, ale jest to rzadkie. Wśród osób ze zbyt dużą niedowagą też nie znajdziesz wielu atrakcyjnych. Odpowiedz Link Zgłoś
joalicja Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 27.08.07, 13:28 Dla kobiet w rozmiarach 34 i 36 pojęcie nadwagi zaczyna się od rozmiaru 40<olaboga>.A tymczasem atrybutem kobiecości od zawsze były krągłe biodra i biust powyżej miseczki B.Albo się ma kompleksy na punkcie wagi,albo na punkcie ABB (absolutnego braku biustu).Sorry Grigorij. Byłoby smutno jakby same rozmiary 34-38 chodziły po świecie. Czyim kosztem czułybyście się dziewczyny (noszące takowe rozmwiary) lepiej,z kim porównywałybyście się i stwierdzały,że świetnie wyglądacie, gdyby nie było kobiet w rozmiarach większych niż 40? Nadwaga czy otyłość wymaga większej dojrzałości. Żeby dobrze czuć się ze sobą,trzeba oswoić się z faktem,że nie jest się klonem Paris Hilton.Trzeba swój wygląd zaakceptować.A to wymaga dojrzałości i odwagi,której jak mniemam nie nadbywa rozmiarom mniejszym niż 40....:> Odpowiedz Link Zgłoś
feralcat Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 27.08.07, 14:19 www.20minutos.es/data/img/2006/10/20/521941.jpg oto Scarlet johanson bez udzialu photoshopa. Krepa i jak dla mnie niezbyt atrakcyjna. Dla mnie kobieta atrakcyjna to kobieta wysoka, szczupla z dlugimi nogami, zgrabna figura. I wy naprawde uwazacie ze KArolina Kurkova to szkielet?? www.seher.no/polopoly_fs/1.336798.1166005290!img336758.jpg To zdjecie tez nie jest zmieniane photoshopem. A cyckow nie ma sztucznych raczej: www.javno.com/slike/slike_3/r1/g2007/m04/x98137538204151558_5.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
feralcat Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 27.08.07, 14:21 I jeszcze tylek Karoliny galeri.milliyet.com.tr/2007/4/17Karolina_Kurkova/34.jpg calkiem spory jak na szkielet :-) Odpowiedz Link Zgłoś
malange Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 27.08.07, 14:36 To tak jak to zdjecie pani Bellucci (podawane jako przykład, że ona nie ma zbednych kilogramów) img372.imageshack.us/img372/53/monicabellucci01mr5.jpg oraz to bez photoshopa facet.wp.pl/gid,8603669,img,8603674,kat,1007873,galeriazdjecie.html?ticaid=145b6 Odpowiedz Link Zgłoś
mefistofelia Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 27.08.07, 15:02 na tym bez photoshopa jak dla mnie tez wyglada normalnie. bo to sa wlasnie kobiece ksztalty. jest zaokraglona, ale wg mnie w normie. wezmy takie bmi(pomimo tego, ze jest srednio miarodajne, ale niczego innego nie mamy)... ja mam 1,77m i wazac 58 kg mam bmi 18,5, gdybym przytyla 10kg wynosiloby 21,7- czyli nadal jeszcze wiele by mi brakowalo do nadwagi. ba....na granicy nadwagi bylabym dopiero gdybym przytyla 20kg. jak widac norma jest bardzo elastyczna. chocby dlatego uwazam, ze przesadzacie Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 27.08.07, 21:53 Bo ona nie ma zbednych kilogramow-nawet bez fotoszopa-ujecie sylwetki do kolan jest wyjatkowo niekorzystne. Odpowiedz Link Zgłoś
vivian.darkbloom kurkova to rzeczywiście nie szkielet 27.08.07, 14:42 też sie zgodzę, że kurkova nie jest szkieletem. W chwili obecnej w nasyzm społeczeństwie dostrzegam dwa przegiecia - jedni twierdzą, ze normalne, szczupłe dziewczyny są grube, ale z drugiej strony zaczyna się te szczupłe nazywać szkieletami, a nadwaga określać eufemizmem "kobiece kształty" Odpowiedz Link Zgłoś
babetka_blue Re: kurkova to rzeczywiście nie szkielet 27.08.07, 15:08 dokładnie, poza tym jak w towarzystwie przeczulonych puszystych osób powiesz, że np. ktoś jest gruby, to prawie obraza majestatu, ale grube osoby bez pardonu z obrzydzeniem mówią o niektórych - te szkielety, anoreksja itp. Odpowiedz Link Zgłoś
joalicja Re: kurkova to rzeczywiście nie szkielet 27.08.07, 15:25 osoby "bez ciałka" tez czują się dotknięte jak się mówi o nich per "chude wykałaczki" albo "chude szkapy".Ciekawe czemu... Odpowiedz Link Zgłoś
mefistofelia Re: kurkova to rzeczywiście nie szkielet 27.08.07, 15:26 coz... znak naszych czasow. ale przewrazliwienie mozna usprawiedliwic choc troche. chocby dlatego, ze swiat, w ktorym namietnie, natretnie gloryfikowana jest szczuplosc, a dowiadujemy sie o tym juz w przedszkolu, gdzie grubsze dzieci czesciej sa wysmiewane i staja sie kozlami ofiarnymi. dochodzi do sytuacji, w ktorych, jak jakis mezczyzna napisal przedtem, mezczyzni wstydza sie byc z grubszymi kobietami bo boja sie z nimi pokazac. mysle, ze to przesada, wytwor czyjejs chorej wyobrazni, ale juz sam fakt, ze mozna przeczytac gdziekolwiek taka opinie o czyms swiadczy. takie i jeszcze niezliczalna ilosc rzeczy budzi agresje.zle, niechlubne i niegrzeczne, ale calkiem do zrozumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
sanyu Nie istnieje.. 27.08.07, 16:07 ..atrakcyjna dziewczyna z nadwaga. co do tego nie ma dwóch zdań. Odpowiedz Link Zgłoś
feralcat Re: Nie istnieje.. 27.08.07, 17:09 szczuplosc to nie tylko wyglad ale obietnica dobrych genow, jesli nie dobrej przemiany materii to sily charakteru. Bycie szczuplym w dobie slodyczy, samochodu i telewizji to dla niektorych sztuka. Trzeba wiele wyrzeczen ( nie jesc okreslonych rzeczy) i pracy (sport) aby byc szczuplym. Wiem ze zaraz tu dziewczyny napisza: ja nie cwicze ale waze 50 kg. Wierze wam. Ale jednak wiekszosc szczuplych nie je w McDonaldzie i sie choc troche rusza. MI by sie ktos plchny nie podobal. Trzeba myslec o dzieciach i o tym ze jak odziedzicza geny po pulchnej mamie to potem beda musialy cale zycie sie pilnowac!!!aaaa tragedia a wokolo tyle pokus.... a potem trzeba sluchac: Mamo! w szkole nazywaja mnie baleron!buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 27.08.07, 17:24 Jesli Johanson jest krępa, to ktoś ma problemy z postrzeganiem swiata...Sorry bardzo, ale wg waszych standartów, zeby nei być krepą tzreba mieć 20 kg niedowagi - bo o to chodzi z ta wydłuzoną sylwetką wzorcem , a zatem wyglada to tak - dla kobiety mierzącej 170 cm - to 50 kg i to jest jeszcze to zrobienia- choć z trudem. Dla kobiety mierzącej 160 cm to 40 kg...No to radzę sobie wziąć rozpęd i walnąć baranka o scianę skoro kosciwec wazy 10-12 kg, krew z płynami ustrojowymi kolejne 6, zatem zostaje 20 kg na mieśnie, narżady wewnętrzne i całą resztę ... Na mózg już nei zostaje za duzo, bo w pewnym momencie naurony szlag trafia z głodu;/ To nei jest zaden problem nadwagi - to jest problem tego, ze wg wielu z was normalna waga to nienormalna waga, czyli mając 170 cm i 60 kg , spora cześc tutejszego towarzycha stwierdzi , ze to nadwaga, bo wg zworca modelingu, jak najbardziej, ale do ku.. nędzy tak samo jak nie wszystkie psy sa jamnikami, tak samo i nie wszystkie kobiety mają jeden typ figury. I Bogu dzięki, bo jakby wszystkim miały sie podobać te kurkowe to czułabym sie jak na nieustajacej imprezie z transwestytami - większość z nich to ideał dzisiejszej kobiecej figury - facet o wzroscie 180 cm i 88 w biodrach;/ Własciwie uwazam, ze wielu transwestytów lub transgenerytów ( piersi i penis) spokojnie mogłoby zastapić modelki bo mają identyczne figury. Odpowiedz Link Zgłoś
feralcat Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 27.08.07, 18:46 Taki to mamy kanon piekna teraz.A skad sie to wzielo?tak sie zastanawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 27.08.07, 18:55 Ja sie juz nad tym nie zastanawiam:) Po prostu większość projektantow/stylistów/ludzi zajmujacych sie kreowaniem nowych trendów itp to geje - dla nich ideałem piękna jest sylwetka wysokiego, dojrzewającego chłopca. Dlatego taki ideał kobiety spaceruje po wybiegach mody, ale co ciekawe - ideał kobiety serwowany np. w pisemkach dla facetów to juz zupełnie coś innego - tam nie spotkamy wychudzonych androgynicznych stworów, ale same typy a`la Bellucci i sporo ciała więcej:) Obawiam sie zatem, ze moda sobie, a natura sobie :) Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_creme nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 27.08.07, 20:27 nie ma czegoś takiego jak atrakcyjna dziewczyna z nadwagą.nawet małą. te kilka 'niewinnych' kilogramów ponad normę to wyraz zaniedbania,zapuszczenia i SŁABOŚCI. mówię to ja-dziewczyna,młoda kobieta. mam 172 cm wzrostu i waże 51 kilo.to dużo.moim marzeniem jest 47. 45 to byłaby euforia. nie chce wielkiego tyłka na którym opinają się spodnie.nie chce dużego biustu który za 10 lat bedzie wygladał jak wielkie spuchniete uszy jamnika.nie chce rozstepów,fałd na brzuchu. wymiotować mi się chce jak widze tłuszcz na plecach,te oblesne fałdy,trzęsące sie jak galaretka uda. kocham swoje wystajace kosci miednicy,cienka długa szyje,delikatne ramiona,zarysowane obojczyki. bo kobieta to twór kruchy i delikatny. nie wiem jak taka 'baba',wielka kobita może byc atrakcyjna. i chociaz faceci powiedzą-tak oczywiscie moze byc atrakcyjna to chwila- nie o tłuszczu snia po nocach,nie za tłuszczem ogladaja sie na ulicach. zacznijcie sie lepiej odchudzac,wezcie sie za siebie-ci którzy swoja porazke usprawiedliwiaja super charakterem.bo tłuste jest brzydkie. a grubi tez po nocach snia jak by to było gdyby wygladac smukle i seksownie. ja jestem dumna z czerwonej bransoletki. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 27.08.07, 20:59 > mówię to ja-dziewczyna,młoda kobieta. > mam 172 cm wzrostu i waże 51 kilo.to dużo.moim marzeniem jest 47. 45 > to byłaby euforia A nie sądzisz, ze lepiej by było gdybyś wazyła 39 kg? To byłby permanentny , wielokrotny orgazm :) Jak zredukujesz sie do 20 kg niewątpliwie osiągniesz nirvanę, wtapiając sie w humus, czego ci zyczę szczerze i z całego serca:) Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 27.08.07, 21:28 Co to ta czerwona bransoletka? Symbol anorektyczek? Powaznie pytam... Swoja droga, zastanwiajacy nick jak na osobe z obsesja chudosci... Odpowiedz Link Zgłoś
mefistofelia Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 27.08.07, 22:09 pierwszy wynik po wpisaniu w google "czerwona bransoletka" wszystko wyjasnia. co do nicka...kazdy czlowiek lubi jesc. ale niektorzy lubia sie tez umartwiac, czym potrafia doprowadzic sie nawet do choroby psychicznej. chocolate creme jest tego najlepszym przykladem. zycze jej z calego serca, zeby w przyszlosci mogla byc dumna z tego, ze udalo jej sie wywalic czerwona bransoletke do smietnika. Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 27.08.07, 22:24 Tak, wiem, zapytalam tak z glupia frant nim uzylam google:) Przejrzalam nawet kilka stron dla anorektyczek i niestety, wydaje mi sie, ze te dziewcznyny niekonieczne sa chore. Dla mnie wyglada to jak przerazajacy rodzaj mody. Oczywiscie nie nie mowie o wszystkich... A tak na marginesie, jestem "duza baba" i ciagle nosze czerwone bransoletki. W zyciu bym nie pomyslala, ze to cos oznacza... Odpowiedz Link Zgłoś
jadaczek Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 28.08.07, 08:29 bromba_bez_glusia napisała: > Przejrzalam nawet kilka stron dla anorektyczek i niestety, wydaje > mi sie, ze te dziewcznyny niekonieczne sa chore. Moja droga - nawet nie próbuj tak mówić. Anoreksja jest zakwalifikowaną przez WHO chorobą psychiczną i dawanie dziewczynom na nią chorym, jakichkolwiek złudzeń, że nic im nie jest szkodzi im nie mniej niż sama choroba. Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 28.08.07, 12:05 Zgadzam sie, anoreksja to choroba i boze bron, nie twierdze ze nie:) Chodzilo mi raczej o to ze na tym forum "pro-ana" pelno dziewuch piszacych posty w stylu "Mam 58kg, i chce schudnac do 45kg a lubie jesc. Jak to zrobic?". Jak dziewcze ma blisko 60kg i lubi jesc, to trudno nazwac ja anorektyczka. A wchodzenie na forum o anoreksji, zeby dowiedziec sie jak schudnac, to szczyt debilizmu. Poza tym wydaje mi sie ze gazeta.pl powinna sie zastanowic czy dobrym pomyslem jest zeby na jej stronach istanialo forum, gdzie dziewczyny siedza i dopinguja sie zeby dojsc do 38kg i nie miec okresu. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 28.08.07, 12:28 Anorektyczkami nie sa, ale robia wiele, zeby nimi zostac. Przed ta choroba nigdy nie dosc ostrzezen. Oczywiscie sa kobiety z natury swojej bardzo szczuple, wrecz chude, niec nie robia zeby schudnac, nie jedza wiele, ale na pewno sie nie ograniczaja. Takimi Bozia je stworzyla i to nie jest zadna anoreksja-bardziej prawdopodobneie nadczynnosc tarczyczy jesli w ogole jakas choroba. Odpowiedz Link Zgłoś
littlebutterfly Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 28.08.07, 16:53 jak dziewcze ma 60 kg i lubi jesc, a wchodzi na forum pro-ana to nie trudno nazwac ja anorektyczka. Anoreksja rodzi sie w glowie, chudniecie to powiedzmy skutek uboczny i mowie to0 jako byla anorektyczka. To czy istnieja fora pro-ana czy nie i tkan ie uchroni dziewcyzn przed ana, mia. Ja wpadlam w to bagno po przeczytaniu reportazu majacego uchronic dziewczyny przed choroba. Jka widac uchronilo;) a co do jej nick'u chocolate cos tam to nie dziwie sie. Sprobuj nie jesc przez pol roku, a ciasteczke, czekoladki bede Ci sie snily po nocach. To jest ciezka choroba i teraz kiedy wygladam zdrowo (60kg przy 168) czuje sie bardziej chora niz kiedykolwiek i kombinuje jaka by tu diete zastosowac. Tak wiec troche wyrozumialosci dla czekoladki bez tluszczu... Odpowiedz Link Zgłoś
bromba_bez_glusia Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 28.08.07, 23:29 >To czy istnieja fora pro-ana czy > nie i tkan ie uchroni dziewcyzn przed ana, mia. Ja wpadlam w to bagno po przec > zytaniu reportazu majacego uchronic dziewczyny przed choroba. Ale ja wlasnie nie twierdze ze to forum moze kogos uchronic przed choroba, ale wprost przeciwnie. Dziewczyny chcace schudnac wchodza na to forum i czytaja posty o tym jakze cudownie jest wazyc 39kg, jak oszukiwac lekarzy i wspoldomownikow. Jak jakas jest zakompleksona swoja "tusza", ma slabe relacje z innymi w realu, to lektura takiego forum to droga prosta do anoreksji czy bulimii. Dla chocolate wyrozumiala byc nie mam zamiaru. Jak chce (a raczej musi) chudnac, to sprawa jej i jej rodziny. Ale obrazanie i pogardzanie innymi dyskwalifikuje ja jako osobe, czy to z anoreksja czy bez. A Tobie zycze duzo zdrowia i wytrwalosci:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
littlebutterfly Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 29.08.07, 12:01 A ja napisalam, ze bez wzgledu na istnienie takiego forum mozna zachorowac. Wiadomo, ze laski lapia te durne pomysly jak sie ukrywac itp, ale nawet bez internetu i "wiedzy" mozna zachorowac;) Juz samo szperanie w takich genialnych radach swiadczy, ze cos w glowce nie tak... Ana to choroba przede wszystkim duszy, nie chce jej bronic, ale jak bylam chora to nie moglam patrzec na "grubych" tzn normalnei wygladajacych ludzi, niesamowicie zmienia sie myslenie i postrzeganie swiata takze nic dziwnego, ze wedlug niej dookola jest sam tluszcz. I mysle ze o tej 'dyskwalifikacji" to przegiecie. Durna zn iej dziewczynka, moze zrozumiek iedys swoj blad moze nie, ale nie mozna jej zdyskwalifikowac;) tak samo alkoholika, narkomana. POzdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 29.08.07, 12:06 Alez wiekszosc tu obecnych usiluje dla jej dobra uswiadomic jej ze nie jest zdrowa.Tyle tylko ze jak sama wiesz pewne przeblyski ze cos ze mna nie tak pojawiaja sie przy wadze 35 kg i kompletnej niemoznosci normalnego funkcjonowania... Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_creme Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 29.08.07, 14:26 zdyskwalifikowana jako osoba. acha. Odpowiedz Link Zgłoś
jadaczek Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 29.08.07, 08:15 littlebutterfly napisała: > Tak wiec troche > wyrozumialosci dla czekoladki bez tluszczu... Wyrozumiałości - proszę. ale nie licz na to, że będę mówił komuś, że jest zdrowy, kiedy sam się wpędza w chorobę. Etyka zawodowa mi na to nie pozwala. > To jest ciezka choroba i teraz kiedy wygladam zdrowo (60kg przy > 168) czuje sie bardziej chora niz kiedykolwiek i kombinuje jaka by > tu diete zastosowac. OK...Tylko Ty wiesz, że to jest choroba, znasz objawy i wiesz kiedy prosić o pomoc. Czekoladka NIE WIE że jest chora i NIE CHCE wiedzieć. I tu własnie leży różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
littlebutterfly Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 29.08.07, 12:12 A czy ja prosze, abys mowil, ze ona jest zdrowa? Ona dobrze wie, ze jest chora potrzebuje tylko potwierdzenia. Nawet nei wiesz jakie to uczuciek iedy mozesz uparcie twierdzic ze nic ci nie jest, a wewnatrz ogranie cie radosc, ze ktos zauwazyl problem a mzoesz miec go w dupie i udawac, ze nie wiesz o co mu chodzi. Chory staje sie niezlym manipulatorem dla otoczenia, to dopiero jazda. Mozesz mowic jej, ze jest chora i potrzebuje leczenia, bedzie skakac z radosci. Dopoki sama nie zrozumie bledu, albo ktos "realny" nie uswiadomi jej bledu bedzie w tym nadal tkwic. Mozesz sie ze mna klocic, ale jesli nie przejdzie sie choroby teoria sie nei wygra. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 27.08.07, 21:44 Myslalas o wizycie u psychologa ? Na 95% wyslalby Cie do psychiatry. Najpiekniej i najszybciej chudnie sie w takiej specjalnej skrzyneczce drewnianej, ktora sie umieszcza dwa metry pod ziemia...Mowie Ci po prostu szok! Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_creme Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 28.08.07, 00:52 nie jestem chora. chudość jest dla mnie piękna. i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
jadaczek Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 28.08.07, 08:21 chocolate_creme napisała: > nie jestem chora. > chudość jest dla mnie piękna. > i tyle. Muszę Cie zmartwić moja droga. Z mojego ( zawodowego) punktu widzenia, jesteś chora. I to dość poważnie. Nie wiem czy jeszcze masz miesiączkę, ale jeśli tak to uważaj - kiedy zniknie to będzie oznaczało, że Twój organizm ma Cię dość. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_creme Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 28.08.07, 12:27 zawodowego tzn? mój organizm ma się świetnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 28.08.07, 16:45 chocolate_creme napisała: > zawodowego tzn? > > mój organizm ma się świetnie Nominacja do Nagrody Darwina dla koleżanki :) Odpowiedz Link Zgłoś
jadaczek Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 29.08.07, 07:48 chocolate_creme napisała: > zawodowego tzn? Zawodowego moja droga znaczy dokładnie to co zrozumiałaś. Uprawiam od paru lat zawód, który polega w niektórych swoich odmianach a doprowadzaniu kobietek o Twoich poglądach do stanu używalności po tym jak już im się zatrzyma okres, zacznie im być wiecznie zimno, staną się senne i złośliwe, czyli kiedy są już w stanie kompletnego wyniszczenia organizmu. Ból polega na tym że kiedy już sie taką dziewczynę doprowadzi do stanu używalności i w miarę przywoitych 50 kg przy 170 cm, ona się wypisuje i za pół roku wraca w stanie wyjściowym albo i groszy. I całą robotę szlag trafia. > mój organizm ma się świetnie Jeszcze, moja droga, jeszcze. I tak będzie pewnie jeszcze ze 2-3 kilo. Więc dobra rada - skontaktuj się z dobrym psychiatrą zanim jeszcze zrobiłaś sobie poważną krzywdę. Bo potem może być już za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: nigdy. co tłuste to obrzydliwe. 28.08.07, 10:46 no wlasnie...nie jestes chora, wcale Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczek_168 Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 27.08.07, 20:46 abstrahujac nieco od ktualnego tematu wkurzaja mnie te przeliczniki numerki bmi i inne bzdury wzrost to nie jedyny wyznacznik ,przy wzroscie 170cm waze ok 56 kg i wcale nie uwazam ze to duzo albo ze mam nadwage gdyz mam dlugie<stopa 40 ;< > i dosc grube kosci ponadto uwielbiam sporty wiec masa miesniowa tez dokada swoje..a uwazam ze lepiej wygladam niz wiele na 1 rzut oka szczuplutkich kobiet ale po blizszym spojrzeniu widac bylo ze po prostu maja drobnitkie kosci i na nich o wile wiecej tluszczu niz mam np ja <nie zebym je od razu tlustymi nazywala czy cos>...mozemy wazyc tyle samo al moje cialo jest wyrzezbione a jej sie przelewa wiec po co te cholerne przeliczniki? chyba na poprawe nastroju "ach mam 24,9 jestem w normie"podczas gdy % tluszczu moze sie zblizac do 30 a odpowiadajac na pytanie -oczywiscie ze moze :D znam nawet wiecej dziewczyn z nadwaga w tutejszym znaczeniu tego slowa<vide scarlett johansson choc uwazam inaczej>i atrakcyjnosci im nie brak.. swoja droga tak sobie mysle ..odchudzalam sie okropnie w wieku 15 lat ,[rzez moja budowe dotarlam "tylko"do 49 kg przy 167 wzrostu a i tak wyglada;am jak chodzacy kosciotrup..zatem bylam nieatrakcyjna poza tym w tymm czasie i nastepne 2 lata mialam problemy z odzywianiem ,zdrowotne<mialam wlosy do pasa..scielam bo kitka byla ciensza niz moj maly plaec,okesu nie mialam 2 lata itd > poza tym mialam depresje unikalam spotkan z jakimikolwiek ludzmi jakichkolwiek wyjsc caly dzin toczyl sie wg jadlospisu na wyliczona ilosc kcal.. nigdy tego nie powtorzyla..co z tego ze bedziesz mial piekna zone-modelke ktora bedziesz sie mogl pochwalic jesli jej zycie bedzie sie krecic wokol diety i cwiczen,jej wygladu,jezeli z tego wszystkiego tez zacznie miec problemy zdrowotne albo psychiczne ,jezeli nie bedzie chciala miec dzieci albo w 7 miesiacu bedzie poginac na rowerku by nie utyc wiecej niz 5 kg ? nie mowi ze macie sie ogladac,umawiac czy zenic z dziewczynami otylymi czy z nadwaga ale nie badzcie czasem az tak pochopni i ostrzy w osadach.. jakbym byla facetem wolalabym zone z ktora moge isc na kolacje i zjesc jakze obrydliwa i tlusta musake popic winem,zjesc kawalek wspolnie zrobionego ciasta..no nie wiem ale wiazek czy malzenstwo to nie jest samo macanie dla mnie i wolalabym osobe ktora sie cieszy zyciem i nie martwi sie o pare kg w gore niz taka ktora panicznie wrecz histerycznie pilnuje strzalki wagi..wiem bo sama taka bylam ;] Odpowiedz Link Zgłoś
vivian.darkbloom BMI 28.08.07, 08:30 Ale przy wyliczaniu BMI zawsze jest zastrzerzenie, że u osób regularnie uprawiajacych sport, o umieśnionej sylwetce zawsze jest ono nieco wyższe Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: BMI 28.08.07, 10:57 Miesnie duzo waza.W Australii maja taki specjalny swoj futbol, a najlepsi zawodnicy sa celebrity wiekszymi od maszych siatkarzy w Polsce. Na ogol ich waga wynosi waga wynosi wzrost- 90 . O zadnym tluszczu i przepakowaniu nie ma mowy-wygladaja bosko! Odpowiedz Link Zgłoś
t-800 Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 27.08.07, 20:58 Może być. Odpowiedz Link Zgłoś
jadaczek Jestem przerażony... 28.08.07, 08:04 Doszedłem na razie do setnego postu ale jestem przerażony bzdurami jakie wypisują tu niektórzy przedstawiciele mojej płci( i niektóre z Pań) Litości...ludzie...czy wy sądzicie, że przeciętny facet to pies, który poleci za każdą kością??? Piękna kobieta, to kobieta zdrowa, czyli taka, której ciało ma dokładnie tyle tłuszczyku ile potrzeba i dokładnie tam gdzie potrzeba. MTv i fashion zrobiły z naszego gustu karykaturę. Przyjżyjcie się historii sztuki i zobaczcie jakie kobiety najpiękniej wyglądają na obrazach i posągach... Czy ktoś potrafi sobie wyobrazić Wenus z Milo albo Trzy Gracje Rubensa w rozmiarze -36? Poznałem w życiu wiele kobiet, zarówno prywatnie jak i zawodowo, oczywiścei mam pewne swoje preferencje (zejdzzemnie - jesteś wyjątkowo urokliwą osóbką - zadroszczę odrobinkę Twojemu mężczyźnie:) i zauważyłem, że najwspanialsze i w życiu i w zabawie i w sypialni są te nieco bardziej puszyste ( czytaj ok.70-75 kg przy ok.160 wzrostu) Można się spokojnie przytulić nie martwiąc się o siniaki, dłonie mogą delikatnie spłynąć po Ich skórze, nie zahaczając o żebra, są szczęśliwsze, bardziej uśmiechnięte i radośniejsze niż większość wieszaków w rozmiarze 36. Życie i sex sprawiają im więcej radości i przyjemności niż zamożonym chudzielcom.. Poza tym ( i potwierdzą to zapewne Panie, które kiedykolwiek się odchudzały) przy odchudzaniu PIERWSZE znikaja piersi, potem bioderka a brzuszek dopiero na końcu...a przyberają dokładnie w odwrtonej kolejności:) Widzieliście kiedyś modelkę która miałaby piękne i niesilikonowe piersi? Zresztą...modelkę...według tego co wypisują tu niektórzy najbardziej urokliwa moim zdaniem ( choć przez większość małolatów pewnie już zapomniana) modelka dekady lat osiemdziesiątych czyli Claudia Schiffer miała sporą nadwagę;) a dwie największe seksbomby w historii kina ( Marylin Monroe i Brigitte Bardot, że nie wspomnę o Marlenie Dietrich czy naszej polskiej Poli Negri) to po prostu wieloryby...Panowie opanujcie się. Przestańcie wpędzać w kompleksy nasze kobiety, przestańcie mówić, że wieszaki są piękne...dorośnijcie. Barbie w prawdziwym życiu nie istnieje.... P.S. Całuski i pozdrowienia dla normalnych pań w rozmiarach 40 i więcej:) P.S.II Dorota Wellman jest naprawdę uroczą i seksowną kobietką:) Podobnie jak Asia Liszowska. A Kasia Bujakiewicz i inne wspomniane nie mają nawet odrobiny nadwagi:) Odpowiedz Link Zgłoś
vivian.darkbloom nie wypowiadaj się w imieniu wszystkich mężczyzn 28.08.07, 08:38 Albo na forum pojawia się mężczyzna, który lubie szczupłe dziewczyny i twierdzi: meżczyxni lubią szczupłe Albo pojawia się męzczyzna lubiący grubsze i twierdzi: mężczyźni wolą grubsze. A prawda leży po środku i jest dość banalna: niektórzy lubią takie, a inni takie. Czemu dziewczyny noszące rozmiar 36 uważasz za wieszaki? Ja ten rozmiar zwykle noszę, a wagę mam prawidłową. Dla osób z niedowagą S jest za duża. To jest właśnie przegięcie w drugą stronę, o którym pisałam kilka postów wyżej - osoby szczupłe, p oprawidłowej wadze, zaczyna się nazywać szkieletami albo wieszakami. Odpowiedz Link Zgłoś
mefistofelia Re: nie wypowiadaj się w imieniu wszystkich mężcz 28.08.07, 10:52 noszenie s nie wyklucza bioder i piersi, ani nawet brzuszka. wiem to po sobie. jestem delikatnie zbudowana po prostu. w oczach 3/4 wypowiadajacych sie tu ludzi mialabym jednak nadwage Odpowiedz Link Zgłoś
vivian.darkbloom to zależy... 28.08.07, 11:10 W pewnym sensie sie wyklucza, bo żeby zmieścić sie w S nie można mieć zbyt szerokich bioder ani zbyt dużego biustu. [Takie wymairy S znalazłam gdzieś na gazeta.pl (choć to się oczywiście troche różni między firmami) S biust 83-90 cm talia 62-68 cm biodra 87-94 cm] A nie wyklucza w tym sensie, że jeśli ma się bardzo wąską talię to kształty będą, używając określenia niektórych forumowiczów, kobiece. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: to zależy... 28.08.07, 11:22 te wymiary ktore podalas jako S nie wykluczaja przyjemnego biusciku z miseczka C pod warunkiem dosc drobnej budowy posiadaczki tegoz. Rzecz w tym ze te wymiary wobec wszechobecnej numeracji chinskiej wcale nie sa S tylko M. Ja juz przyzwyczailam sie, ze nosze chinskie XL jako nasze 42. Natomiast firmy angielskie czesto poprawiaja klientkom samopoczucie i na przyklad mieszcze sie w 12 ktora jest odpowiednikiem 40 (pozegnanej przeze mnie z placzem juz dawno). Odpowiedz Link Zgłoś
mefistofelia Re: to zależy... 28.08.07, 12:46 zauwazylam, ze coraz wiecej firm postanawia poprawic klientkom nastroje. i niestety ostatnio mi sie zdarzylo, ze s na mnie wisialo. pomimo tego, ze mam w talii ok 15cm wiecej niz przecietna modelka. wiec tym o figurach modelek czasem zaczynam szczerze wspolczuc. ;> Odpowiedz Link Zgłoś
extreme_honey vivian ma rację... 28.08.07, 14:03 bo rzeczywiście osoby szczupłe chwilami zaczyna się piętnować. Czy jest coś złego w tym, że noszę XS/S i jest mi z tym dobrze ? Dla jednego będę wieszakiem, dla innego atrakcyjną i zgrabną kobietą, wszystko zależy od preferencji. Odpowiedz Link Zgłoś
ewepi Witam 28.08.07, 16:26 Witam. Jestem dziewczyną 22 latką puszystą. Jestem pogodna, nie kryje się przed ludźmi i ze znalezieniem osób dla tórych puszystość jest atrakcyjna nie mam większego problemu. żyje jak każda nawet ta chuda która ma tylko kości i nic więcej :) Odpowiedz Link Zgłoś
feralcat Re: Witam 28.08.07, 19:28 Co za bzdury niektorzy tu wypisuja. Chocolate-creme (czy jakos tak) ktora lubi chudosc, wcale nie jest taka chuda. 172 i 52kg jest w sam raz. Sama mam 173cm i waze 57 kg. BMI mam zatem 19.04 czyli na granicach niedowagi a zapewniam was wszystkich ze mama sporo!!! tluszczyku na sobie. Poza walkami na brzuchu mam biodra, okragle posladki i piersi w sam raz. Jesli ktos jest drobnej budowy to zeby szczuplo wygladal MUSI wazyc mniej niz jest zalecane w jakis tam tabelach.I mozecie mi nie wierzyc ale wazac 53 kilo czyli przy BMI 17.7 tez wygladam zdrowo i mam pupe i reszte tylko wlasnie bez walkow na brzuchu. Dla przykladu Petra Nemcova jest drobnej budowy: i.cnn.net/si/si_online/covers/images/2003/0218_large.jpg Jennifer gardner jest tzw. grubej kosci www.geneticsandhealth.com/wp-content/_ELLE%20Jan%20Cover.JPG mam nadziej ze wida cna tym zdjeciu ze ma atletyczny typ budowy ciala. Odpowiedz Link Zgłoś
agakr33 Re: Witam 28.08.07, 20:16 NIE rozumiem tej dyskusji , ja mam nadwagę a facetom podobam sie , wszyscy mówią szczupłe , szczupłe , ale większość z nich chce sie przytulić do tłuszczyku a nie do wieszaka Odpowiedz Link Zgłoś
littlebutterfly Re: Witam 28.08.07, 20:29 no jeszcze pisz, ze w sam raz to dziewczyna zaglodzi sie nei smierc;) problem w tym, ze czekoladka uwaza sie za gruba, a przy tym wzroscie i przy tej wadze nie jest mozliwe, aby taka byla prawda?? Wiadomo, ze jak ktos jest dorbniejszej budowy to wskaznik BMI raczej sien ie przydaje. Widac ,ze to raczej kiepski punk odniesienia, ale troche pomocny. Tak, Jennifer GHarner ma cholernie atletyczna budowa ciala, stuknij sie w glowe dziewczyno... Odpowiedz Link Zgłoś
jadaczek Re: vivian ma rację... 29.08.07, 08:08 extreme_honey napisała: > bo rzeczywiście osoby szczupłe chwilami zaczyna się piętnować. > Czy jest coś złego w tym, że noszę XS/S i jest mi z tym dobrze ? > Dla jednego będę wieszakiem, dla innego atrakcyjną i zgrabną kobietą, wszystko > zależy od preferencji Moja droga. Nic w tym złego jeśli taka jest Twoja natura i jeśli sie z tym dobrze czujesz. Nic w tym złego jeśli Bóg(Allah,Jhwh,Budda Kriszna czy jakkolwiek go nazwiemy) taką Cię stworzył i nic nie robisz w celu "poprawienia" tego wizerunku. Problem pojawia się kiedy dziewczyna, którą Pan Bozia chciał mieć nieco puszysta zaczyna robić głupie rzeczy, zeby ważyć 38 kilo przy 180 wzrostu bo taka jest moda. Znam śliczne drobniutkie dziewczyny w rozmiarze XXS, które po prostu takie są. Nie odchudzały się, jedzą więcej niż ja, opychają sie słodyczami, leżą przed telewizorem i nadal takie są:) Ale na litość boską, jeśli akceptujemy je z całym dobrodziejstwem inwentarza, nie piętnujmy też dziewczyn które mają rozmiar L czy nawet XL. One też są piękne, one też potrafia byc seksowne i atrakcyjne. NIe mówmy z założenia "tłuste jest brzydkie" bo co znaczy "tłuste"? Od którego momentu się zaczyna? Od 45 kilo przy 170 wzrostu? Czy może od 90 przy tym samym wzroście? I wreszcie - skąd wiemy, że ktoś jest "tłusty" a nie ma problemów ze zdrowiem? Potraficie takiego kogoś rozpoznać na ulicy? Bo ja mimo paru już lat pracy w zawodzie - nie podejmę się. Przypomina mi się pewne zdarzenie. Mam dwie świetne, choć dawno już nie widziane znajome. Siostry. Rodzone. Jedna wysoka prawie 180centymetrowa trzcinka z 75b, druga niespełna 170cemtymetrowa biuściasta(80g) kulka. Miałem okazję widzieć obie w strojach kąpielowych. I wiecie co? Kulka była o niebo bardziej seksowna:) Ruszała się, patrzyła, mówiła a faceci wokół nas aż się do niej ślinili. Bo miała w sobie tę bożą iskierkę:) Według opinii 2/3 z tutejszych forumowiczów powinn być odwrotnie ( dodam, ze szczupła siostra jest też ładniutką, przesympatyczną kobietką, równie świetnie potrafiącą się bawić i równie dobrym kompanem:) Zresztą - jak już pisałem - popatrzcie na Wenus z Milo, przecież ona nosiłaby co najmniej 42, że nie wspomnę wymienianych już przeze mnie "Trzech Gracjach" Rubensa A zobaczcie jakie one są seksowne na obrazie:) Odpowiedz Link Zgłoś
extreme_honey jadaczku... 29.08.07, 13:02 Ty wolisz dziewczyny bardziej krągłe i to oczywiście Twój wybór, Twój gust, nikomu nic do tego. W poprzednim poście odpowiedziałam na postawione w tym wątku pytanie i nigdy nie miałam najmniejszego problemu z akceptacją mniej lub bardziej puszystych kobiet (to samo tyczy się panów). W tym wątku przeraża mnie wysyp chamstwa i nietolerancji, tak w jedną jak i w drugą stronę. Zwolennicy szczupłej sylwetki nie przebierają w słowach, a i Ci którzy preferują bardziej krągłe kształty też nie pozostają dłużni. Podsumowując: kobieta by była atrakcyjna musi mieć w sobie to "coś", w oczach, w gestach, na ustach i w całym ciele...niezależnie od tego ile to ciało waży. Odpowiedz Link Zgłoś
jadaczek Re: jadaczku... 29.08.07, 13:20 extreme_honey napisała: > Ty wolisz dziewczyny bardziej krągłe i to oczywiście Twój wybór, Twój gust, > nikomu nic do tego. Tu muszę sprostować:) Ja lubię dziewczyny...po prostu piękne dziewczyny. Niezależnie od tego czy ważą 50 czy 90 kilo. Lubię dziewczyny świadome swojej urody, akceptujące siebie, seksowne. Lubię dziewczyny uśmiechnięte, szczęśliwe i radosne. Lubię dziewczyny na które chce się patrzeć, których chce się dotykać. Szczupłe bywają zarówno piękne jak i mniej piękne, i to samo tyczy puszystych. To jak powiedziałaś jest wszędzie...w oczach, w ruchach, w uśmiechu...Natomiast przeraża mnie z jednej strony chamstwo, ale z drugiej chorobliwy owczy pęd za tłumem. Robienie sobie krzywdy, bo taka jest moda i tak wypada. Odpowiedz Link Zgłoś
mikka8 Re: jadaczku... 29.08.07, 13:43 jadaczek napisał: > extreme_honey napisała: > > > Ty wolisz dziewczyny bardziej krągłe i to oczywiście Twój wybór, > Twój gust, > > nikomu nic do tego. > Tu muszę sprostować:) Ja lubię dziewczyny...po prostu piękne > dziewczyny. Niezależnie od tego czy ważą 50 czy 90 kilo. Lubię > dziewczyny świadome swojej urody, akceptujące siebie, seksowne. > Lubię dziewczyny uśmiechnięte, szczęśliwe i radosne. Lubię > dziewczyny na które chce się patrzeć, których chce się dotykać. > Szczupłe bywają zarówno piękne jak i mniej piękne, i to samo tyczy > puszystych. To jak powiedziałaś jest wszędzie...w oczach, w > ruchach, w uśmiechu...Natomiast przeraża mnie z jednej strony > chamstwo, ale z drugiej chorobliwy owczy pęd za tłumem. Robienie > sobie krzywdy, bo taka jest moda i tak wypada. Bardzo ladnie i trafnie to ujales...Jestem tego samego zdania :) Odpowiedz Link Zgłoś
girl-in-black Dziewczyny z nadwagą się okłamują... 28.08.07, 21:28 Witam! Sama mam sporą nadwagę przy wzroście 173cm ważę 75kg i pomimo tego iż stwarzam pozory pewnej siebie dziewczyny to w rzeczywistości nią nie jestem! To nie prawda ze dziewczyny puszyste jak to wszechobecnie głoszą czują sie dobrze w swoim ciele,naprawde nikt mi tego nie wmówi! Ich dobre samopoczucie kończy sie z chwila gdy np ida z kolezankami powiedzmy szczuplymi na dyskotekę i jak tańczą to nadmiar tłuszczu tańczy razem z nimi! Zmiana nastroju następuje rowniez gdy chcialyby sie kobieco ubrac np w krotką spodniczka a nie moga bo wygladaja nieestetycznie!To wszystko tyczy się również mnie niestety :( Sama jestem sobie winna,moja nadwaga to efekt poporstu mojego lenistwa ,braku silnej woli i uzależnienia od jedzenia na tle psychicznym Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: Dziewczyny z nadwagą się okłamują... 28.08.07, 21:36 Trzesie sie? Ale co? Bo mi owszem,ale piersi. Ino, ze szczupłe kolezanki wtedy kwaśne miny robią, bo na jędrne D to sobie panowie lubią zerkać. I dlaczego miałabym się nie ubierac w krotką spodniczke, no dlaczego? A bo to nog pokazac nie mozna? Co to, zwały tłuszczu do kolan wiszą? Nie wpedzaj sie sama w kompleksy, bo to i nie ma po co. A jak Ci źle - to schudnij, jak nie - to nie. Odpowiedz Link Zgłoś
zejdznaziemie Re: Dziewczyny z nadwagą się okłamują... 29.08.07, 22:12 ....jasne...kolejna pani z jedynym i slusznym punktem widzenia-ja sie czuje zle w swoim ciele wiec inne na pewno tez sie tak czuja....Oswiadczam wiec, ze ja przy wadze 71 kg/165 cm wzrostu czuje sie bardzo dobrze.Nie przezywam z tego powodu zadnej traumy.Z kobiecym ubiorem tym bardziej nie mam problemow,pewnie dlatego ze majac na czym siedziec i czym oddychac wiekszosc rzeczy wyglada na mnie kobieco(a bez spodniczek mini tez mozna zyc,nieprawdopodobne,prawda? ) :) Odpowiedz Link Zgłoś
antek_2002 Re: Jestem przerażony... 29.08.07, 14:44 Z całym szacunkiem, pisze Pani o rzeczach o których nie ma pojęcia. Jakim prawem pisze Pani w mężczyzn imieniu, o tym co im się podoba, czego potrzebują. Panowie będą pisali to co mają na myśli, o tym co im potrzebne. Wpędzają Panie w kompleksy przy okazji. Jeśli wpędzają, to widocznie jest potrzeba, żeby kompleksy przełożyły się na jakieś działania.Przez Pani posty przebija skrzywienie zawodowe. Bez urazy. aha, Nikt, nigdy mnie nie przekona do sexu z otyłą osobą. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Jestem przerażony... 29.08.07, 16:57 Ma Pan zone, po grzyba Panu sex z otyla osoba ? Zgnilizna pozadliwego swiata ? Jadaczek jest facetem i ma prawo ma miec inne gusta niz PAn, tak jak Pan ma prawo do swoich teorii.myslenie w tym kraju jeszcze nie jest zabronione. Odpowiedz Link Zgłoś
jadaczek Re: Jestem przerażony... 29.08.07, 19:45 Z całym szacunkiem Panie Antoś...jak ostatnio zaglądałem w spodnie to byłem facetem. I mówię o czymś co sam lubię i czego miałem przyjemność skosztować.Czego i Panu życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
jadaczek Re: Jestem przerażony... 29.08.07, 19:53 Swoją drogą, wydawało mi się, że pisałem wyraźnie w rodzaju męskim i wystarczająco jasno dałem do zrozumienia, że piszę o czymś co znam i lubię. Ale cóż...każdy rozumie to co chce. A przy okazji - jeśli skrzywieniem zawodowym nazywasz fascynację ludzkim ciałem i jego pięknem, fascynację pięknem kobiety, niezależnie od jej wagi,za to zależnie od jej uroku i seksapilu... to tak - jestem skrzywiony zawodowo. I chcę być nadal. Jak najbardziej skrzywiony. Odpowiedz Link Zgłoś
antek_2002 Re: Jestem przerażony... 30.08.07, 08:06 "Ale cóż...każdy rozumie to co chce" - Pana posty doskonale obrazują tą sentencję. Skrzywieniem zawodowm nazwałem trwanie w uporze przy jednostronnym spojrzeniu na problem. Nic Pan nie zrozumiał, co w sumie nie jest dziwne, ludzie zwykle nie rozumieją co się do nich mówi. Oczywiście bez urazy. Kobiety - tylko one są nieograniczone czasem i przemijalnością świata. Żaden facet nie powie, że ciało kobiety go nie kręci. To jest dar nieśmiertelny. Rzecz raczej w tym w jakim to jest zaniedbaniu. U kobiet o których mowa uderza kompletny brak szacunku lub niezrozumienie potrzeb ciała. Nie odmawiam Panu racji. Reprezentuje Pan spojrzenie jednostronne. Odpowiedz Link Zgłoś
jadaczek Re: Jestem przerażony... 30.08.07, 08:29 No cóż...jeśli nazywasz jednostronnym spojrzeniem to, że szanuję kobiece ciało w każdej jego formie? Co rozumiesz przez "niezrozumienie potrzeb ciała" ? bo nie bardzo rozumiem Twoje określenie...Czy według Ciebie niezrozumieniem potrzeb ciała jest to,że dziewczyna która ma sliczną kobiecą sylwetkę i waży nieco więcej niż 50 kilo nie odchudza się na siłę? Czy to, że nie zgadzam się, żeby śliczne młode dziewczyny z powodu górnolotnych i kompletnie bezsensownych słów wypowiadanych prze ludzi Tobie podobnych głodziły się, żeby osiągnąć nierealną przy ich budowie wagę? Wybacz, ale wróciłem do Twoich postów...i za cholerę ich nie rozumiem. Dużo pięknych słówek, piękne figury stylistyczne...i nic...totalna pustka i zero sensownej treści. Festiwal zaprzeczeń. Najpierw piszesz o swojej żonie jak o niemal ideale, za chwilę pisząc "żona nie musi być piękna, piękna ma być kochanka" - sam temu zaprzeczasz, najpierw piszesz coś, co sugeruje, że lubisz nieco bardziej puszyste kobiety, a za chwilke sam sobie zaprzeczasz, pisząc, że nikt Cię nie zmusi do seksu z otyłą kobietą. Najpierw piszesz o "zdefiniowanych pojęciach" a za chwilę sam sobie zaprzeczasz, ze nie mówiłeś o precyzji. To może zdecyduj się na jeden, stały pogląd, zdefiniuj go i spróbuj zacząć od początku. Piszesz, że nic nie zrozumiałem i podobno wcale cię to nie dziwi, bo ludzie nie rozumieja co się do nich mówi. Wybacz...ale Twoich wypowiedzi nie da się zrozumieć. Są nielogiczne, niespójne...a ze pięknie wyglądają...no cóż - nie wszystko złoto co się świeci... Odpowiedz Link Zgłoś
antek_2002 Re: Jestem przerażony... 30.08.07, 08:50 Nie do końca ma Pan rację. To nie festiwal zaprzeczeń, to Pan nie rozumie logicznej konstrukcji - i nic w tym w sumie dziwnego. Po pierwsze ograniczeniem tego środka komunikacji jest forma forum. Jeżeli napiszę traktat filozoficzny - będzie spójny i uważny czytelnik prześledzi w nim wątek. Moje posty na forum są zwylke reakcją na inne posty. Po kolejne mało jest ludzi, którzy wpatrują się w racje innych ludzi. Nie bardzo chce mi się pisać kolejną szczegółową odpowiedź na zarzuty, postaram się to jakoś podsumować. Wypadkowa mojej i Pana opinii powinna definiować piękno jako odczucie subiektywne, przy zachowaniu dystansu do zaufania, do uczuć i świata. Zmysły oszukują, bo są związane z subiektywnymi uczuciami. Przerysowując - jeśli kocham, obiekt mojego zainteresowania jest piękny, jeśli nie razi brzydotą. Należy pamiętać, że ciało bez duszy jest nieujarzmione, wszystko, co jest wyłącznie jego udziałem przybliża człowieka do samozniszczenia. Nie zapominać o terapeutycznej wartości aktu miłosnego z jednej strony i chęci odizolowania się od biologii własnego istnienia z drugiej (związanej z cierpieniem człowieka, który dostrzegł, że źle wybrał partnera, że w życiu chodzi nie tylko o zaspokojenie zmysłów; rozczarowaniem aktem seksualnym). Żeby nie było zarzutu o moje jednostronne spojrzenie przyznam rację, że nie wolno zapomnieć o potędze śmierci w kontekście odwiecznej opozycji: przyjemność dla ciała - rozterki dla ducha. Śmierć może zapanować nad pragnieniem rozkoszy, cielesnej lub duchowej, dyktowanej modą, czy, jak to Pan ujął owczym pędem. Ja szanuje ciało człowieka w każdej formie w stopniu wprost proporcjonalnym do szacunku jakim darzy je posiadacz. Odpowiedz Link Zgłoś
antek_2002 Re: Jestem przerażony... 30.08.07, 08:53 niezrozumienie potrzeb ciała - czyt. np: odchudzanie na siłę. Czy wszystko trzeba łopatą do głowy? Zwrot "niezrozumienie potrzeb ciała" wyczerpuje wszystkie przypadki - pisząc ogólnie bronisz się przed zarzutem niewyczerpania szczegółów. Odpowiedz Link Zgłoś
uburama Re: Jestem przerażony... 30.08.07, 09:46 No moze nie lopata, ale tez nie polokraglym belkotem. Odpowiedz Link Zgłoś
antek_2002 czy otyła dziewczyna może być atrakcyjna 30.08.07, 11:54 Zatem, dla Pani/Pana trafi taka prosta odpowiedź na poruszony temat (przypomnę-czy otyła dziewczyna może być atrakcyjna) to: może. Na 3 miliardy kobiet może się jakaś trafić. Wydaje mi się, że jest w tym pytaniu ukryta jakaś głębsza treść, w rodzaju: jestem otyła, czy mogę być atrakcyjna? Prosta odpowiedź, do prostego człowieka: może - potrzebny jest odpowiednio nieprzystojny facet. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Jestem przerażony... 30.08.07, 08:51 Ja rozumiem, ze zaniedbanie to jest posiadanie sylwetki nieco tezszej o Kurkowej? Ze Belluci strasznie sie zapasla a jednak jest seksowana co jej w ogole nie zwalnia od robienia z siebie szkieletora w ramach dazenia do doskonalosci ? Moglby Pan odlozyc na chwile Slownik Filozofii Tatarkiewicza lub inne wielkopomne dzielo i do nas, nieokrzesanego prostactwa przemowic jezykiem zrozumialszym? Odpowiedz Link Zgłoś
antek_2002 Re: Jestem przerażony... 30.08.07, 08:57 Z tego co wiem, to Tatarkiewicz autoryzował historię filozofii. Nie widziałej jej na oczy od ładnych paru lat. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Jestem przerażony... 30.08.07, 09:50 No niedouczona jestem kurdelebele.Ale mialam na studiach(co ja tam robilam ?) madrego profesora, ktory mowi ze pisac prosto o rzeczach skomplikowanych to wielka sztuka,natomiast zawile o rzeczach prostych to kazdy magister potrafi (hehe) Odpowiedz Link Zgłoś
antek_2002 Re: Jestem przerażony... 30.08.07, 11:46 Dyskusja z Panią przypomina próbę zbierania ziemniaków za pomocą kombajna do rzepaku. Może i da radę, ale czy warto? Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Jestem przerażony... 30.08.07, 11:57 A dyskusja z Panem w ogole nie ma sensu, bo trudno dyskutowac z kims, kto w sposob zrozumialy nie potrafi przedstawic swoich pogladow a za to jest przekonany ze obnosi sie ze swoim intelektem uzywajac jakiegos pseudonaukowego zargonu. Proponowalabym taki styl wypowiedzi jak w ostatnim poscie nareszcie psan mnie rozszyfrowal-ja prosta baba jestem, i to to rozumiem! Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Jestem przerażony... 30.08.07, 12:01 No nie , przepraszam-umie Pan przedstawic swoje poglady w sposob zrozumialy. Przeczytalam i zgadzam sie czesciowo.Bo nie jest prawda ze im przystojniejszy facet tym szczuplejszej sobie szuka. Odpowiedz Link Zgłoś
antek_2002 Re: Jestem przerażony... 30.08.07, 12:12 Forma nieadekwatna do audytoirum. Jeżeli forma jest nieadekwatna do treści, jest zawieszona w próżni. Swoje poglądy przedstawiłem w sposób zrozumiały. Jeśli ktoś ich nie rozumie, niech nie czyni mi z tego zarzutu, sam sobie winny. Żeby dalej dyskutować należy znaleźć satysfakcjonującą, wyczerpującą definicję piękna. Nie może dążyć do nieskończoności coś, co nie ma początku. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Jestem przerażony... 30.08.07, 12:31 Jasne-sam sobie winny, niedouczony polinteligent, hehe Ja niewiele z tego zrozumialam i chyba nie jetem w tym odosobniona. Ale ja wierze mojemu profesorowi, bo madry czlowiek byl-zawile o prostych rzeczach kazdy magister moze. A tutaj nie jest forum naukowe, rozmawiamy normalnym jezykiem, proponuje sie dowartosciowywac gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
raohszana Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 28.08.07, 21:30 Nie no, to ja ze swoim 174cm/75kg to już grubas nieprzecietny wedle co poniektorych. Diabli wiedzą, czemu zatem inni uwazaja mnie za atrakcyjną. Ale, do rzeczy - atrakcyjnosc rzecz względna. I za duzo i za mało kilogramow nie wyglada zbyt dobrze, poniewaz ciało 'traci' swoje kształty. To moja, subiektywna opinia. Odpowiedz Link Zgłoś
globerr Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 28.08.07, 22:16 chyba tak jesli z lekka Odpowiedz Link Zgłoś
feralcat Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 29.08.07, 01:38 Jennifer Garner MA atletyczna budowe ciala! Ma wielkie ramiona i kosciste( nie zeby wychudzone) nogi. Widzialam ja w "thirteen going thirty" i byla wielka w barach. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 29.08.07, 10:04 Ma-to prawda-taki typ budowy nazywa sie atletyczny-waskie biodra szerokie bary.Sama mam taka. jednak posiadanie atletycznego typu nie oznacza olbrzymiej napakowanej dziouchy. Wiele sportsmenek ma taka budowe biegaczek skoczek w dal-przyjrzyjcie sie teraz sa mistrzostwa. Odpowiedz Link Zgłoś
littlebutterfly Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 29.08.07, 12:24 na tamtym zdjeciu nie bylo widac jej atletycznosci;) w takim razie co z Doda? ona tez jest szeroka w barach, a waska w bioderkach. Tez jest atletyczna? Odpowiedz Link Zgłoś
feralcat Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 29.08.07, 13:08 Ja tylko chcialam zaznaczyc ze BMI i waga nie jest dobrym wskaznikiem wygladu sylwetki. Na pewno Jennifer Garner wazy dobrych pare kilo wiecej niz Petra Nemcova, a obie sa szczuple, na pewno obie nie maja zadnych faldek tluszczu. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 29.08.07, 13:36 Oczywiscie nie sa-miesnie duzo waza-najlepszym miernikiem sa obwody plus procent tkanki tluszczowej.BMI jest jednak dosc prosty i daje pojecie czy sie ma nadwage czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 29.08.07, 13:31 Tak to jest atletyczny typ-w typach licza sie proporcje, nie wymiary. A JG na tym zdjeciu jest odpowiednio ustawiona i obrobiona, zatem nie widac tego typu. Odpowiedz Link Zgłoś
miss_a Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 29.08.07, 19:52 Ja mialam kolezanke z bardzo duza nadwaga. I byla piekna. Sliczne rysy twarzy, piekna cera i wlosy, wdziek i gracja w ruchach. Zawsze swietnie ubrana, umalowana i ostrzyzona. I nie bylo to tylko moje zdanie, bo miala szalone powodzenie u facetow ;) Odpowiedz Link Zgłoś
slicznotka77 Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 30.08.07, 08:12 zejdznaziemie napisała: > ...o przepraszam...ale jeszcze nie opanowałam dodawania > zdjec....moze ktorys z ponizszych linkow zadziala... > > > src="images13.fotosik.pl/49/9eb81936366c4506.jpg" border="0" > alt="darmowy hosting obrazków"/></a> > > > www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9eb81936366c4506.html Fajnie wyszlas na tym zdjeciu, masz ladna twarz, ale zrzucenie 10 kg wyszloby ci tylko na dobre. Zyskalabys wiele na atrakcyjnosci. Poza tym pod ciuchami mozna wiele ukryc. A gdy ubierasz stroj kapielowy? Mam nadzieje, ze nie widac wszedzie galarety i obwislosci :) Nie traktuj tego, jak zlosliwosc. Mysle, ze nie jest z toba zle, ale bedac szczupla bylabys naprawde niezla laska. Odpowiedz Link Zgłoś
jadaczek Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 30.08.07, 08:35 slicznotka77 napisała: > Fajnie wyszlas na tym zdjeciu, masz ladna twarz, ale zrzucenie 10 > kg wyszloby ci tylko na dobre. Zyskalabys wiele na atrakcyjnosci. > Poza tym pod ciuchami mozna wiele ukryc. > A gdy ubierasz stroj kapielowy? Mam nadzieje, ze nie > widac wszedzie galarety i obwislosci :) Litości dziewczyno...a co ona ma ukrywać pod ciuchami? Ma śliczne kobiece ciałko, ładna buzię...czego więcej można chcieć? No chyba, że zazdroscisz jej uroku... Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 30.08.07, 08:59 Dla kogo zyskalaby na atrakcyjnosci? Dla Ciebie? A to mozliwe, tyle tylko ze ona zdaje sie nie nalezy do mniejszosci seksualnych. Na brak powodzenia nie narzeka, zatem raczej katowanie sie dietami nie ma to wiekszego sensu. Sugerujesz, ze jej wielbiciele sa gorszego sortu i jakby schudla, toby miala wybor z wyzszej polki(tj lepiej zarabiajacych i wyksztalconych orza przystojniejszych)? A moze ta roznica nie jest warta pewnosci, ze facet akceptuje ze wszystkimi sklonnosciami? Zreszta twierdzenie, ze im wiekszy potencjal ma facet tym chudszej sobie szuka to kolejny absurd z gatunku czternastolatki udajacej matke dwojga dzieci dla potrzeb reklamy. Odpowiedz Link Zgłoś
slicznotka77 Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 30.08.07, 09:57 Hahahahaha, wiedzialam, ze padnie haslo, ze zazdroszcze. Niby czego? Wielkiego dupska? Domyslam sie, ze wszyscy zwolennicy teorii, ze dodatkowe kilogramy sa atrakcyjne, sami maja co nieco do zrzucenia :)) Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 30.08.07, 11:51 Kolejne prymitywne uproszczenie-jesli walcze o prawa Koreaczykow czy to znaczy, ze jestem Koreanka? Mozesz byc SSSSSSSSSSSSSliiiiczna jak marzenie, ale jakos Ci nie zazdroszcze.Poczucia wyzszosci nikomu nie zazdroszcze, nawet jesli jest uzasadnione, a tu specjalnie nie jest. Nie ma juz nic do zrzucenia-wspaniale sie czuje w swojej wadze, jest idealna do wieku i budowy.Dla Ciebie jestem wielorybem, ale jakos mnie to nie martwi, ciekawe dlaczego ? Odpowiedz Link Zgłoś
zejdznaziemie Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 30.08.07, 12:37 ...w pierwszym odruchu chcialam kolezance zaprezentowac to wielkie dupsko na zdjeciu ale pomyslalam sobie ze nie bede sobie reklamy na forum robila... Ja tam jestem zdania ze lepiej miec wielkie dupsko niz miec male badz nogi wyrastajace prosto z plecow,no ale to moja subiektywna opinia...:) Uprzejmie tez kolezance donosze ze regularna aktywnosc fizyczna sprawila ze nic mi specjalnie nie wisi ani sie nie trzesie....poza miejscami ktore trzasc sie powinny :) Odpowiedz Link Zgłoś
miss_a w ogole, o czym tu dyskutowac? 30.08.07, 11:37 Skoro odpowiedz jest chyba oczywista i prosta. Chyba kazdy z nas zna dziewczyny szczuple, ktore maja powodzenie i uwielbiajacych je facetow, i inne dziewczyny szczuple, ktore nie maja specjalnego powodzenia. I chyba rowniez kazdy z nas zna dziewczyny z nadwaga, ktore maja powodzenie i szalejacych za nimi facetow, jak i inne dziewczyny z nadwaga, ktore takiego powodzenia nie maja. Wychodzi wiec z tego dosc banalny wniosek, ze szczuplosc nie jest zadna gwarancja nieodpartej atrakcyjnosci, i tak samo nadwaga niekoniecznie idzie w parze z brakiem urody. Proste, prawda? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: w ogole, o czym tu dyskutowac? 30.08.07, 11:52 Bardzo dobre podsumowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
vivian.darkbloom atrakcyjność mimo nadwagi 31.08.07, 09:45 w dyskusji zabrakło moim zdnaiem takiej refleksji: pewnie, że osoba z nadwagą może byc atrakcyjna, ale atrakcyjna MIMO nadwagi. I schudnięcie paru kilo sprawi, że będzie jeszcze bardziej atrakcyjna. Odpowiedz Link Zgłoś
ewepi Re: atrakcyjność mimo nadwagi 31.08.07, 11:10 "pewnie, że osoba z nadwagą może byc atrakcyjna, ale atrakcyjna MIMO nadwagi. I schudnięcie paru kilo sprawi, że będzie jeszcze bardziej atrakcyjna." NIE zgodze się z tym. Znam przypaki że atrakcyjna puszysta po pozbyciu się paru kilo już nie była taka atrakcyjna dlatego najlepsze podsumowanie już padło- każda dziewczyna może mieć powodzenie nie zależnie czy jest szczupła, ma pare kilo nadwagi czy jest naprawde puszysta. Wiem bo sama jestem puuszysta a jednak zainteresowanie w mezczyźnie potrafię wzbudzić :) Odpowiedz Link Zgłoś
jagnaaa Ojej 31.08.07, 11:37 Z dyskusji wynika jeden wniosek: kobiece ciało służy tylko do wzbudzania lub nie męskiego zainteresowania...bardzo smutne Odpowiedz Link Zgłoś
miss_a czy ja wiem... 31.08.07, 13:17 W niektorych przypadkach na pewno tak. Ale czasami odchudzanie moze niezle zaszkodzic urodzie (rozstepy, mniej jedrna skora, u osob w srednim wieku bardziej widoczne zmarszczki). Zreszta sa kobiety ktorym jest z "puszystoscia" po prostu do twarzy. I nie jest to tylko moje zdanie, jakis czas temu jedna znajoma, ktora zawsze byla nieco okragla, radykalnie schudla, i pewien znajomy pan dlugo nad tym ubolewal "alez droga pani, pani taka apetyczna byla!" :P Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: czy ja wiem... 31.08.07, 14:50 Bywa tak, ze niewielka nadwaga jest po prostu fizjologiczna.Jesli przyznajemy, ze sa bardzo szczuple panie pelne energii i z normalnym apetytem, to trzeba konsekwentnie uznac i druga strone-bardzo sprawne, energiczne panie z pewna nadwaga, ale apetytem mieszczacym sie w normie. Schudniecie to dzialanie przeciw wlasnemu organizmowi w tym wypadku, powodujace stale uczucie ze by sie cos zjadlo, upadek sil rozdraznienie, zmeczenie widoczne na na twarzy i w ruchach niezbyt cera bez blasku. Atrakcyjna taka pani, mimo upragnionego rozmiaru 40cz 42(calkiem poniekad apetyczny u wyzszych pan) za bardzo nie jest. I dlatego postawa taka jak zejdznaziemie jest madrzejsza niz nwalka z wlasnym organizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
mlody-inwestor Nie. Nie moze byc. 12.10.07, 20:07 Rownie glupia odpowiedz co pytanie. Przeciez wiadomo ze atrakcyjnosc to nie tylko wyglad: np. taka Weronika Rosati jest atrakcyjna niezaleznie od wygladu... :) Tutaj wystarczy tzw. "elitarne pochodzenie"... hihi. lubie zartowac sobie na kobiecych forach. Odpowiedz Link Zgłoś
dawidzielinski Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 13.10.07, 02:42 oczywiście że może być mitze meżczyźni lubią kobiety bez boder jest mocno przekłamany Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna_dabrowska Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 13.10.07, 23:27 no jasne! :) przykłady: chociażby modelki łódzkiej agencji ModaForte www.modaforte.pl/pl/modeling/size_01.htm Marianna --> www.modaforte.pl/pl/modeling/marianna_a1.htm Magda --> www.modaforte.pl/pl/modeling/magda_k_04.htm Małgosia --> www.modaforte.pl/pl/modeling/malgosia_a_01.htm Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 15.10.07, 13:11 To ja mam gabaryt jak Malgosia minus 4 cm wzrostu i minus 10 cm w biodrach za to. Bardzo docrze sie czuje, swietnie na mnie leza zakiety i spodnie. Moj maz twierdzi ze jestem atrakcyna a na innej opinii jakos mi nie zalezy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
przemik88 Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 14.10.07, 21:28 oczywiscie ze kobiety z lekka nadwaga sa seksowne ale oczywiscie jezeli chodzi o wage to jest pewna granica ktora zmienia calkowicie punkt widzenia. 3 faldy tluszczu w wielu partiach ciala to juz jest gruba pzresada ale piekna zaokraglone ksztalty sa mile widziane a wrecz wskazane:D Odpowiedz Link Zgłoś
re_ch Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 15.10.07, 01:50 Oczywiście !! Zadbana i w odpowiednio dobranym stroju dziewczyna ,zawsze będzie atrakcyjna.Do tego dodac poczucie humori i jest OK :) Odpowiedz Link Zgłoś
re_ch Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 15.10.07, 01:56 Joanna Liszowska nie jest chuderlakiem i ma super figurkę. Odpowiedz Link Zgłoś
cookies3 Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 15.10.07, 09:19 A Katarzyna? Narzeczona Kammela. Ma nadwagę widoczną gołym okiem i co? I nic. Kochanego ciała nigdy nie za wiele:) Odpowiedz Link Zgłoś
amelie_poulain Re: Czy dziewczyna z lekką nadwagą może być atrak 15.10.07, 10:26 Przeczytalam ledwo pierwsza strone i mam metlik w glowie, bo gadka rzeczywiscie jest bez sensu bo: 1.nie wiemy co to znaczy lekka nadwaga 2.nie wiemy co to znaczy atrakcyjnosc 3.kazdy ma inny gust - banalne, a jednak prawdziwe 4.kazdy wyglada inaczej i nie jest schematem ze kazda z nadwaga wyglada dobrze czy zle 5.atrakcyjnosc to to co mamy w sobie, to magia, hipnotyzm i kokieteria, to jest kobiecosc, ale nie wolno sobie brac ten fakt za usprawiedliwienie dla nadwagi i tego ze mamy na brzuchu faldy, bo to NIGDY nie wyglada dobrze, nigdynigdynigdynigdy, i mozecie mnie zezwac od mlodocianych anorektyczek, ale antek_2002, a raczej ojciec antka udizelajacy sie tutaj zywo ma swieta racje, ze kobiety zawsze sobie wszystko usprawiedliwią i beda mega skandowac jak to sa zadowolone z siebie i nie obchodzi je to ze maja te 3 czy 5kg za duzo, po prostu nikt mi tego nie wmówi, bo to maska. tyle sie nauczylam w moim mega dlugim 17letnim zyciu, i pojedzcie po mnie jak chcecie ale ja przyznaje racje temu wstretnemu facetowi. i nie robcie jakichs superschematow typu: kto mowi ze nie lubi nadwagi ten lubi 30kg wieszaki, bo to nie jest tak, ideal piekna naszych czasow to szczupla kobieta z ladnymi nogami, wystajacymi posladkami i fajnym biustem bo to kojarzy sie z seksem i wybaczcie ale nie zmienicie meskiej natury hasłami o zadowoleniu z siebie, ani też nie zmienicie tego ze jestesmy wszystkie przewidywalne jak smok i mozemy sciemniac ile nam sie podoba a to nic nie da. dlatego wygladajcie super, nie szukajcie usprawiedliwien dla 5kg za duzo, a zrobcie ze swego ciala cudo, doprowadzcie je do ideału, bo na to zaslugujecie i jestescie w stanie to zrobic, niekoniecznie liczac kalorie i niekoniecznie sie glodzac /uprzedzam kolejny stereotyp/a poza tym jedzcie pyszne rzeczy bo smak to cudowny zmysł. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś