Tego nie biorę!

IP: *.icpnet.pl 07.07.03, 11:38
O matko! I to ma być zestaw mini? Czy po zapakowaniu tych
wszystkich cudów starczy jeszcze miejsca na kostium kąpielowy,
że o reszcie nie wspomnę? I czy po zaplikowaniu sobie tego
wszystkiego, wsmarowaniu, nałożeniu i wklepaniu starczy jeszcze
czasu na wypoczynek? Nie dajmy się zwariować. Wakacje są po to,
żeby odpocząć. Kremy, toniki, maseczki. Ludzie! Jedźcie gdzieś,
gdzie woda czysta i trawa zielona, a salon kosmetyczny zostawcie
w domu! Oczywiście jeżeli ktoś wybiera się na Ibizę, to waliza
mazideł jest nieodzowna. I druga waliza alka-primu. I trzecia -
pieniędzy.
    • Gość: @@@ racja!!! IP: 193.95.186.* 07.07.03, 14:49
      Gość portalu: furia napisał(a):

      > O matko! I to ma być zestaw mini? Czy po zapakowaniu tych
      > wszystkich cudów starczy jeszcze miejsca na kostium kąpielowy,
      > że o reszcie nie wspomnę? I czy po zaplikowaniu sobie tego
      > wszystkiego, wsmarowaniu, nałożeniu i wklepaniu starczy
      jeszcze
      > czasu na wypoczynek? Nie dajmy się zwariować. Wakacje są po
      to,
      > żeby odpocząć. Kremy, toniki, maseczki. Ludzie! Jedźcie
      gdzieś,
      > gdzie woda czysta i trawa zielona, a salon kosmetyczny
      zostawcie
      > w domu! Oczywiście jeżeli ktoś wybiera się na Ibizę, to waliza
      > mazideł jest nieodzowna. I druga waliza alka-primu. I trzecia -

      > pieniędzy.

      swieta racja!!!
      jezeli to jest zestaw mini dla autorki to jak liczebny musi byc
      jej zestaw domowy. u mnie na toaletce by sie raczej nie zmiescil.

      a poza tym to przeciez na wakacjach szkoda czasu na maseczki i
      tym podobne duperele, jak sie czlowiek wylezy na sloncu i troche
      opali (a nie spali) to lepiej sie czuje i nie trzeba makijazu
      wcale a wcale... nie mam racji??
      • yesss Re: racja!!! 07.07.03, 15:27
        Nie wiem jak wy, ale ja tam biorę ze sobą dodatkową duzą torbę na same
        kosmetyki pielęgnacyjne, a niekoniecznie upiększające. Upiększa mnie
        opalenizna, odpoczynek, ale żeby było miło to lubię być także zadbana. Mój
        żelażny zestaw to woda w sprayu, tonik, żel do twarzy, szampon, żel pod
        prysznic, balsam, cos do opalania (i cos po), oprócz tego kremy na noc, dzień i
        pod oczy, woda toaletowa (piękne stare-nowe Kenzo L'eau...), krem do stóp i do
        rąk, konturówka do oczu, lekki błyszczyk, i puderek nabłayszczający.
    • moboj Re: Tego nie biorę! 07.07.03, 16:26
      chyba musiałoby mnie zdrowo cos walnąć, żeby zabierać ze sobą takie walizki
      kosmetyków: jakieś pudry, szminki, maseczki. a po diabła mi tego tyle? nic
      mnie tak nie rozśmiesza jak wytapetowane dziewczyny na polu namiotowym, plaży
      lub na giewoncie - to dopiero niezły kabaret.
      mi wystarczy mydło, szampon, dezodorant, pasta do zębów i balsamy do opalania i
      po opalaniu.
      • Gość: ela Re: Tego nie biorę! IP: *.easycomm.pl / 10.0.0.* 07.07.03, 16:56
        Tak, rzeczywiście bardzo dziwne, że ktoś chce dobrze wyglądać...
        Mnie bawią panienki saute, zero makijażu, siermiężna "naturalność".
        • moboj Re: Tego nie biorę! 07.07.03, 19:32
          Gość portalu: ela napisał(a):

          > Tak, rzeczywiście bardzo dziwne, że ktoś chce dobrze wyglądać...
          > Mnie bawią panienki saute, zero makijażu, siermiężna "naturalność".

          dla mnie to jest dziwne, że dziewczyna idzie na Giewont w pełnym makijazu i
          obwieszona kilogramem złotej biżuterii, a co kawałek przystaje, żeby w lusterku
          sprawdzić, czy jej się makijaż nie rozmazał. Toprowcy mieli niezłą zabawę:)
          a co do saute: ja maluję się tylko przy okazji wielkich imprez typu wesele czy
          sylwester. na co dzień uzywam jedynie pudru, a i to nie zawsze. dodam, że
          zawsze jestem zadbana i wyglądam dobrze.
          • Gość: Monka Re: Tego nie biorę! IP: *.almainternet.pl / 192.168.101.* 08.07.03, 07:35
            A ja uważam, że nie trzeba się malować na wakacjach, żeby być zadbaną! Ale po
            dniu na słońcu warto zaaplikować dobrą maseczkę nawilżającą np. bez
            zmywania :), woda termalna - podstawa, kremy również! Wyobraźcie sobie
            jedziecie na wakacje bez kremu! i co?! po wakacjach człowiek wygląda gorzej niż
            przed... skóra wysuszona, zmarszczki od słońca... ehhh kremy kremy i jeszcze
            raz kremy!
            • naturella Re: Tego nie biorę! 08.07.03, 12:00
              Popieram Monkę. Nie jestem za pełnym makijażem na plaży, ale opalona buzia,
              wysmarowana kremem nawilżającym lubi się świecić i zdjęcia z wakacji porażą
              błyskiem:) Poza tym wieczorem lekki makijaż niekoniecznie przeszkadza -
              oczywiście to zależy od miejsca, w jakim się wakacje spędza, bo jeśli namiocik
              nad ruczajem, to może faktycznie lepiej zabrać więcej mydła i srodka przeciwko
              komarom. Nie mówimy jednak o sportach ekstremalnych, ale normalnych wakacjach,
              gdzie wieczorem można iść na kolację i wyglądać jak człowiek. Stąd dobrze jest
              zabrać chocby podstawowe kosmtyki typu puder i korektor. Błyszczyk też wiele
              nie waży... A nie wyobrażam sobie wakacji bez kremu (a nawet dwóch rodzajów!),
              delikatnego żelu do mycia twarzy,toniku, balsamu do ciała, preparatów z
              filtrami (dwa to podstawa - silniejszy i słabszy)... Ja mam zgoła inną teorię
              niż dziewczyny protestujące przeciw kosmetykom latem - w wakacje na urlopie
              potrzeba nam więcej kosmtyków niż na codzień... o skóre wystawianą na słońce
              trzeba zadbać znacznie bardziej...
Pełna wersja