Uroda pod namiotem

IP: 80.48.229.* 13.07.03, 14:05
Jadę na wczasy , pod namiot. Jak dbać na urodę w takich Spartańskich
warunkach??Jakie kosmetyki mam zabrać, czy brać większe lusterko czy tylko
małe???No nie wiem co zabrać,nie chcę wyjść na idiotkę taszcząc plecak pełen
kosmetyków...
Pomóżcie!
    • Gość: rosita Re: Uroda pod namiotem IP: *.chello.pl 13.07.03, 14:40
      ja tez jade pod namiot drugi raz w zyciu, chetnie poczytam dobre rady. wiem
      tylko,ze ide na wosk, aby nie musiec sie golic maszynka nad jeziorem. biore
      probki, aby nie taszczyc wielkich opakowan
      pozdrawiam
      • Gość: j. Re: Uroda pod namiotem IP: *.acn.waw.pl 13.07.03, 16:47
        to zalezy czy tam gdzie jedziesz sa prysznice czy raczej ablucje beda w
        jeziorze/rzece.
        Pamietam swoj pobyt nad jeziorem gdzie były bardzo spartanskie warunki. Przydał
        mi sie: żel do mycia z neutralnym ph taki ktorym jednoczesnie mozna umyc włosy.
        Taki z uchem zeby mozna było zawiesic w razie czego. Oszczednosc jednej
        butelki. Od razy powiem ze do higieny intymnej procz zelu dobrze miec
        specjalne chusteczki. Wtedy nie jestes uzalezniona od prysznica i pogody.I tu
        alternatywa: mozesz zabrac butelke zelu do higieny intymnej bo nim tez mozesz
        myc całe ciało. Tylko wtedy musisz tez zabrac jakis szampon (najlepiej od razy
        w połaczeniu z odzywka albo jesli nie tolerujesz takich połaczen cos
        nawilzajacego np. w psikaczu z filtrami zeby nie przyjechac potem z sianem na
        głowie). Nie wiem jakiej długosci masz włosy i czy masz zwyczaj ich codziennego
        układania. Jesli musisz miec cos zeby nadac im kształt to chyba mała tubka zelu
        czy minipianki wystarczy.
        Dalej: mały dezodorant, koniecznie balsam do ciała taki bogatszy i uniwersalny
        ktory uzyjesz tez po opalaniu, ktory dodatkowo nada sie do stóp i do rak. Tarka
        do piet tez sie przyda.
        Cos na ukaszenia, komplet plastrów, cązki i nozyczki (najgorsze jak skorki albo
        zadziorki przy paznokciach dopadna w momencie kiedy nie masz przy sobie nawet
        zwykłego obcinacza). Patyczki do uszu. Klapki pod prysznic, ktore mozesz
        zamoczyc. Wez 2 reczniki. Dobrze jesli jeden z reczników jest duzy zebys
        owineła sie nim a la sukienka bez rekawow. Aha, gadzety do mycia dobrze miec w
        przezroczystej (bo widzisz od razu co w niej masz) kosmetyczce odpornej na wode
        np. z grubego plastiku i dodatkowo z uchem.
        O takich oczywistych rzeczach jak pasta do zebow i szczoteczka nie wspominam ;)
        Nie wiem czy masz problemy z cera i jakie konkretnie ale ograniczyłabym sie
        tylko do kremu uniwersalnego na dzien i noc, ewentulanie jeszcze cos z filtrami
        np. mleczko do opalania ktore bedzie dobre i do twarzy i ciała jednoczesnie.
        Na extra ognisko wez maskare i błyszczyk :) Mysle ze perfumy i makeup moga
        polezakowac w domu ;)
        Takie rzeczy jak pedicure i manicure warto zrobic tuz przed wyjazdem zeby jego
        efekty utrzymały sie jak najdłuzej. nie malowałabym jednak paznokci zeby nie
        bawic sie w zmywacze. Niech odpoczna.
        Lusterko wystarczy małe ale dobrze zeby miało ucho.

        to chyba wszystko...
        • balbina_alexandra Re: Uroda pod namiotem 13.07.03, 17:08
          Ja bym tam dużo ze sobą nie taszczyła, w koncu to namiot wiec tapety nakładać
          nie wypada za bardzo... Do mycia twarzy wzięłabym jakiś tonizujący żel do buzi
          (polecam AA) chyba że masz suchszą cerę to mleczko z tonikiem od razu. Są
          takie żele co można nimi myć i włosy i ciało, ale nie przepadam za nimi (wg
          coś nie nadają się ani do jednego ani drugiego) dla mnie lepszym rowiązaniem
          to kupno jakiś saszetek z szamponem. Balsam do ciała nawilzający zfiltrami, to
          twarzy koniecznie nawilzający krem z filtrami, można go przecież nalożyc na
          noc i nic się nie stanie. Kosmetyki kolorowe zostawiłabym w domu, no może
          raczej tusz do rzęs, no i ja zawsze taszczę ze sobą mały korektor w tubeczce,
          dobry i na wypryski i na podrażnienia. Ewentualnie błyszczyk. Biorę jeszcze
          zaswsze odżywkę do włosów bo mam problem z włosami ale jak ktoś ma zdrowe to
          myślę ze zwykly szampon lub szampon z odzywką wystarczy. Jest teraz mnóstwo
          preparatów w jednorazowych saszetkach - widziałam maseczki itp. W ogóle ja
          rzadko zuzywam próbki które dostaję przy zakupach, najczęściej korzystam z
          nich przy wyjazdach. Przechowuję wszytkie mini poudełeczka czy słoiczki od
          krenmów pod oczy, w razie sytuacji awaryjnej można tam coś przelać. Mam sporo
          małych pojemniczków z sephory w których dostawałam próbki różnych preparatów,
          je tez trzymam. Wiem że kiedyś mozna było w sephorze właśnie kupić małe
          pojemniczki, na toniki czy żel pod prysznic, zamykane, bardzo wygodne ale nie
          wiem czy nadal tam są. Pozdrawiam i życze miłego wypoczynku :)
        • mantha Re: Uroda pod namiotem 14.07.03, 09:30
          Gość portalu: j. napisał(a):

          > to zalezy czy tam gdzie jedziesz sa prysznice czy raczej ablucje beda w
          > jeziorze/rzece.
          > Pamietam swoj pobyt nad jeziorem gdzie były bardzo spartanskie warunki.
          Przydał
          >
          > mi sie: żel do mycia z neutralnym ph taki ktorym jednoczesnie mozna umyc
          włosy.
          >
          > Taki z uchem zeby mozna było zawiesic w razie czego. Oszczednosc jednej
          > butelki. Od razy powiem ze do higieny intymnej procz zelu dobrze miec
          > specjalne chusteczki. Wtedy nie jestes uzalezniona od prysznica i pogody.I tu
          > alternatywa: mozesz zabrac butelke zelu do higieny intymnej bo nim tez mozesz
          > myc całe ciało. Tylko wtedy musisz tez zabrac jakis szampon (najlepiej od
          razy
          > w połaczeniu z odzywka albo jesli nie tolerujesz takich połaczen cos
          > nawilzajacego np. w psikaczu z filtrami zeby nie przyjechac potem z sianem na
          > głowie). Nie wiem jakiej długosci masz włosy i czy masz zwyczaj ich
          codziennego
          >
          > układania. Jesli musisz miec cos zeby nadac im kształt to chyba mała tubka
          zelu
          >
          > czy minipianki wystarczy.
          > Dalej: mały dezodorant, koniecznie balsam do ciała taki bogatszy i
          uniwersalny
          > ktory uzyjesz tez po opalaniu, ktory dodatkowo nada sie do stóp i do rak.
          Tarka
          >
          > do piet tez sie przyda.
          > Cos na ukaszenia, komplet plastrów, cązki i nozyczki (najgorsze jak skorki
          albo
          >
          > zadziorki przy paznokciach dopadna w momencie kiedy nie masz przy sobie nawet
          > zwykłego obcinacza). Patyczki do uszu. Klapki pod prysznic, ktore mozesz
          > zamoczyc. Wez 2 reczniki. Dobrze jesli jeden z reczników jest duzy zebys
          > owineła sie nim a la sukienka bez rekawow. Aha, gadzety do mycia dobrze miec
          w
          > przezroczystej (bo widzisz od razu co w niej masz) kosmetyczce odpornej na
          wode
          >
          > np. z grubego plastiku i dodatkowo z uchem.
          > O takich oczywistych rzeczach jak pasta do zebow i szczoteczka nie
          wspominam ;)
          > Nie wiem czy masz problemy z cera i jakie konkretnie ale ograniczyłabym sie
          > tylko do kremu uniwersalnego na dzien i noc, ewentulanie jeszcze cos z
          filtrami
          >
          > np. mleczko do opalania ktore bedzie dobre i do twarzy i ciała jednoczesnie.
          > Na extra ognisko wez maskare i błyszczyk :) Mysle ze perfumy i makeup moga
          > polezakowac w domu ;)
          > Takie rzeczy jak pedicure i manicure warto zrobic tuz przed wyjazdem zeby
          jego
          > efekty utrzymały sie jak najdłuzej. nie malowałabym jednak paznokci zeby nie
          > bawic sie w zmywacze. Niech odpoczna.
          > Lusterko wystarczy małe ale dobrze zeby miało ucho.
          >
          > to chyba wszystko...


          bardzo fajny spis, ja tez jade pod namiot, nie pierwszy raz co prawda, ale na
          pewno skorzystam z tego postu. dodalabym jedynie gąbke do mycia i duzo gumek i
          spinek do wlosow, gdy sa ni epierwszej czystosci, to najlepiej je jak
          najbardziej poupiac :-)
          pozdrawiam
    • kimmay Re: Uroda pod namiotem 13.07.03, 17:26
      ojjj ciezko jest pod namiotem.. ma on swoje uroki ale jednak..
      najwazniejsze zeby byly prysznice!
      uwaga z myciem twarzy tamtejsza woda! ja nawet w domu myje twarz woda
      niegazowana (zawsze zywiec zdroj) i dzieki temu nie ryzykuje podraznien na
      wyjazdach (niewazne czy jestem u babci czy pod namiotem-woda w kranie rozni sie
      od siebie,a na polach sa takie prysznice, ze woda chyba prosto z jeziora
      leci :PPP)
    • Gość: magda Re: Uroda pod namiotem IP: *.elartnet.pl 13.07.03, 18:29
      Te małe pojemniczki to rzeczywiście dobry pomysł. Tylko żeby ci się nie
      pomyliło co gdzie jest:)

      Ja ze swojej strony dodam, że warto zabrać ze sobą pomadkę nawilżającą do ust(
      lub błyszczyk dobrze nawilżający).
    • Gość: moboj Re: Uroda pod namiotem IP: 62.233.250.* 13.07.03, 19:22
      pierwszy raz pojechałam pod namiot jak miałam 4 miesiące i w ten sposób spędzam
      każde wakacje. nigdy nie zabieram wielkiego wora kosmetyków, bo to nie ma
      sensu. a już robienie makijażu na polu namiotowym to absurd. ja nie mam
      problemów z cerą, włosy mam ścięte na jeża (jakieś pół cm długości) i nie
      maluję sie nawet na co dzień, więc na polu namiotowym makijażu mi nie brakuje.
      ja zwykle zabieram podstawowe rzeczy:
      - pasta, szczoteczka - rzecz oczywista
      - szampon w saszetkach
      - żel pod prysznic (na tym polu , gdzie ja jeżdżę są prysznice)
      - jakis krem do opalania
      - zwykły balsam nawilżający
      - najzwyklejszy krem do twarzy - np. ziaja rumiankowa
      - w miarę możliwości zabieram próbki
      mycie pod namiotem nie stanowi dla mnie problemu - mam wielki namiot z dużym
      przesionkiem, w którym można wygodnie stanąć. kiedy jest kolejka pod prysznic
      to wstawiam sobie do namiotu miskę z wodą i w ten sposób potrafie umyć się cała.
      i nie wyobrażam sobie innego sposobu spędzania wakacjiniż wypoczynek na polu
      namiotowym.
    • Gość: ola la Re: Uroda pod namiotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.03, 09:18
      ja bardzo lubię wszystkie kosmetyki typu 2 w 1, u mnie naprawdę dobrze się
      sprawdzają
      polecam zwłaszcza szampon+odżywka+żel pod prysznic wella suncare który
      pielęgnuje włosy i ciało narażone na działanie słońca, słonej wody, chloru
      jeszcze w dodatku ma świetny wakacyjny zapach
      bardzo dobre są też chusteczki oczyszczające do twarzy nivea (są w dwóch
      wersjach: do cery suchej i normalnej), ja wycieram nimi buzię rano i wieczorem,
      a później od razu krem
Pełna wersja