kosmetyki, ktore zabijaja...

22.10.07, 22:56
Czesc dziewczyny, moze ktoras z was zaniteresuje fakt,ze kupujac
niektore kosmetyki czy srodki czystosci,czesto zupelnie nieswiadomie
przyczyniamy sie do czegos zlego i smutnego zarazem...zerknijcie na
link : www.boycottpandg.co.uk/whatnottobuy.asp, pozdrawiam j.
    • magdaksp Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 22.10.07, 23:26
      link nie działa ale ja jakiś czas temu zrobiłam czystki w swojej łazience i
      wyrzuciłam (dosłownie)wszystkie kosmetyki testowane na zwierzętach. a w torbie
      nosze listę tych testowanych i nie testowanych.
      • justa_79 Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 22.10.07, 23:48
        magdaksp napisała:
        > link nie działa

        trzeba wykasować przecinek na końcu adresu.
        • magdaksp Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 00:51
          ja wiem jak cierpią zwierzeta i jesli to jest wtym linku to nie zamierzam tego
          ogladac.
      • przeciwcialo A możesz te liste tu podac?n/t 23.10.07, 11:11
      • panistrusia Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 19:01
        Czyli zginęły nadaremnie...
    • jodii Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 00:41
      Widzialam troche...straszne :(((((((((( nie chce tego ogladac.
      • aaa9941 Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 08:25
        www.boycottpandg.co.uk/
        trzeba to porozsyłać dziewczyny!
    • meduzaa1 Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 08:32
      żeby nie przyczyniac się do czegoś smutnego to musiałabyś nie używac
      mydła ani praktycznie ŻADNYCH kosmetyków, bo prawie do wszystkiego
      jest dodawany tłuszcz lub inne pozostałości po uboju zwierząt.
      • aaa9941 Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 10:27
        co innego pozostałosci po uboju a co innego testowanie na
        zwierzętach czyli okrutne pastwienie sie nad bezbornnym zwierzakiem
        w imie urody ludzi. Tymbardziej, że jest alternatywa- wiele firm nie
        praktykuje podobnego okrucieństwa a sprzedaje dobre kosmetyki. Nie
        mówie o popadaniu w skrajność- sama jem mięso, noszę czasem skórzane
        buty ale pewnych rzeczy jestem w stanie zrezygnować, bądź wymienić
        je na inne mrki. Tymbardziej, że wcześniej nie zdawałąm sobie sprawy
        z praktyk tej korporacji- teraz skoro wiem- nie kupię a poszukam
        zamienników u innych producentów, którzy nie testują na zwierzetach.
      • justa_79 Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 10:43
        jeśli chodzi o mydło, to nie ma problemu z kupieniem takiego, które
        nie zawiera łoju zwierzęcego. co do innych kosmetyków, to nie wiem.
    • satia2004 Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 10:27
      Smutna rzeczywistość jest taka, że możemy wyrzucić wszystkie
      produktu z opisem 'nie testowane na zwierzętach' a i tak wiele to
      nie da. Bo opis dotyczy tylko produktu finalnego a nie jego
      półproduktów czy składników. Koncerny w ten sposób zasłaniają się
      przed odpowiedzialnością.

      A co do strony to trochę podejrzane jest dla mnie że strasznie jadą
      na progukty P&G. Nie kwestionuję faktu, że oni tesują je na
      zwierzętach ale... czy tylko oni? Czarny PR?
      • meduzaa1 Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 10:47
        satia2004 napisała:

        > Smutna rzeczywistość jest taka, że możemy wyrzucić wszystkie
        > produktu z opisem 'nie testowane na zwierzętach' a i tak wiele to
        > nie da. Bo opis dotyczy tylko produktu finalnego a nie jego
        > półproduktów czy składników. Koncerny w ten sposób zasłaniają się
        > przed odpowiedzialnością.
        >
        > A co do strony to trochę podejrzane jest dla mnie że strasznie
        jadą
        > na progukty P&G. Nie kwestionuję faktu, że oni tesują je na
        > zwierzętach ale... czy tylko oni? Czarny PR?

        Podpisuję się pod tym co napisała satia2004.
        BTW- nie wierzę żadnym stronom pokazującym takie niby
        to "okrucieństwa", czyta się różne rzeczy natomiast w praktyce
        wygląda to o wiele inaczej, czy to się tyczy firm kosmetycznych czy
        rzeźni.
        • magdaksp Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 15:29
          czyli co?jak to wg ciebie wygląda w rzeczywsitosci?nie wierzysz bo tak ci
          wygodniej...
        • gwiezdna_rzeka Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 15:30
          tia....okrutne. Ile z Was jada mięso? Myślicie że rzeźnia to zakład humanitarny?
          • meduzaa1 Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 15:50
            gwiezdna_rzeka napisała:

            > tia....okrutne. Ile z Was jada mięso? Myślicie że rzeźnia to
            zakład humanitarny
            > ?
            A co byłaś w rzeźni? Widziałaś jak to wygląda? Jeśli tak to możemy
            podyskutowac.
            • gwiezdna_rzeka Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 18:46
              możemy podyskutować. Przeszłam rzeźnię, fermę lisów i szynszyli
              • jodii Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 20:05
                Zasłaniasz się rzeźnią, bo tak jest wygodniej. Czy to, że zabija się
                zwierzęta na mięso oznacza, że można zrobić z nimi wszystko??
                • gwiezdna_rzeka Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 09:19
                  proszę koleżankę o uważniejsze czytanie, lub zrozumienie tekstu. Gdzie zawarłam
                  treść, że można zrobić wszystko??? Pytam tylko roztrzęsione dziewczyny, które
                  odkryły szarą rzeczywistość kosmetyków, czy takie same mają dylematy kupując
                  buty ze skóry i mięso na obiad?
          • magdaksp Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 18:21
            nie jadam mięsa żadnego (z rybami włącznie),żelatyny itd,nie noszę niczego ze
            skory,wystarczy?
      • magdaksp Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 15:27
        testuja testuja.wiesz ostatnio przeczytalam fajna odpiwedz jaki sens ma bycie
        wege i mysle ze moze byc takze odpowiedzia na pytanie po co kupowac kosmetyki
        nietestowane na zwierzetach:
        Kiedy McMurphy w locie nad kukułczym gniazdem założył się z pozostałymi że
        podniesie baterie łazienkowa i wywali dziurę w oknie i ucieknie jeśli zechce...
        I nie dał rady bo był za słaby... (Wódz poszedł jego śladem i on rade dał!)...
        Poprzegrywał zakłady i znosił kpiny z siebie ale zatrzymał sie w progu, odwrócił
        i powiedział " dobra - ale ja chociaz spróbowałem"
        i szczerze mówiąc to teksty otym ze to itak bez sensu wyglaszaja ludzie ktorym
        sie po prostu nie chce wysilac...

        www.uszata.com/eksplorer/prawa/testy_na_zwierz.html
        • meduzaa1 Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 15:48
          jak bym miała tak się tym przejmowac to nie mogłabym normalnie
          funkcjonowac, bo kosmetyki ze zwierząt/testowane, mięso z
          zamęczanych zwierząt, leki testowane na zwierzętach i tak dalej,
          moje zwierzaki też by pewnie nic nie żarły bo wszystkie karmy dla
          zwierząt podobno są testowane na innych zwierzętach. I wcale nie
          zaprzeczam- nie próbuję bo chcę życ NORMALNIE, a nie przed zakupem
          czegokolwiek wyciągac kartkę z "zakazanym" produktem. Poza tym ja
          uważam że mięso jeśc się powinno:)
          • kkkkk4 Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 17:17
            Dzieczyny- wysilcie sie trochę. Są firmy któe nie testują na
            zwierzętach np. ziaja. Co innego zabic zwierze dla mięsa (rzeźnia) a
            co innego okaleczac i przygladać się jak reaguje- testowanie
            kosmetyków. Firma P&G od zawsze znana była z takich praktyk i od lat
            ekolodzy i opz próbują nieco "zszargać" jej imię aby uświadomic
            ludziom ogrom okrucieństwa. Stańmy wiec po dobrej stronie. Pewnie że
            nie da się usunać wszelkiego zła, ale zróbmy chocia to minimum- nie
            udawjmy że problem nie istniej, bądż że rezygnacja z konkretnych
            marek jest jakimś problemem.
            • magdaksp Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 18:28
              kkkkk4-ale po co sie wysilać?lepiej w ogóle nie myśleć o niczym innym tylko o
              wlasnej wygodzie,co z tego ze zwierzęta cierpią ze ludzie sa wyzyskiwani ,co z
              tego ze w wielu miejscach na ziemi brak wody,po co sie tym przejmować?skoro
              poczytanie etykietki czy oszczędne korzystanie z wody to taki wielki
              wysiłek...najłatwiej powiedzieć na swoje usprawiedliwienie ze przecież jeśli ja
              nie kupie jednego szamponu to nic sie nie zmieni...i takie powtarzanie sobie
              tego służy tylko uspokojeniu swojego sumienia.
          • magdaksp Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 18:25
            ale nie mówimy tu o niejedzeniu miesa tylko o swiadomym robieniu zakupow.
            pewnie ze mozna nie przejmowac sie cierpieniem zwierząt i wyzyskiem ludzi bo tak
            jest łatwieji wygodniej.ale naprawde nie mzna poswiecic chwili na poczytanie
            etykietki?
            ja żyje normalnie ,mam w głowie listę firm które testują swoje kosmetyki na
            zwierzętach i nie mam problemu z kupnem produktów firm spoza tej listy.a ze
            kupowanie szamponu trwa o 3 minuty dłużej,to naprawdę taki wielki wysilek?
          • arieska Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 18:35
            meduzaa1 napisała:

            >, a nie przed zakupem
            > czegokolwiek wyciągac kartkę z "zakazanym" produktem.

            Faktycznie, przeszkoda nie do pokonania! A niech zwierzaki cierpia przy zbednych
            badaniach, bo pani meduzie glupio karteczke wyjac. Czlowiek to jednak najgorsze
            ze zwierzat.
            • meduzaa1 Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 25.10.07, 10:49
              arieska napisała:

              > A niech zwierzaki cierpia przy zbednyc
              > h
              > badaniach, bo pani meduzie glupio karteczke wyjac.

              Pani Meduzie byłoby głupio i śmieszno zarazem, ale arieska może
              sobie nosic nawet 1000 rozmaitych list, do każdego sklepu po trzy-
              g...no mnie to obchodzi:/
    • asiek_asiekowaty Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 19:07
      Takie protesty i bojkot newiele daja. 1. PG to potega 2. nie wszyscy
      zdaja sobie sprawe z faktu testowania produktow na zwietrzetch 3.
      niektorzy maja to w d... 4. cale mnosstwo firm moze sie pochwalic,
      ze nie testuja GOTOWYCH produktow na zwierzetach, ale co do
      skladnikow to roznie bywa (juz ktos wspomnial)

      Uwazam, ze testowanie produktow kosmetycznych na zwierzetach powinno
      byc absolutnie zabronione. Kosmetyki to nie cos, co jest nam
      niezbedne, ponadto przy dzisiejszych mozliwosciach uwazam, ze testy
      na zwierzetach moga byc zastapione innymi.
      • magdaksp Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 19:23
        asiek_asiekowaty napisała:

        > Takie protesty i bojkot newiele daja.
        " dobra - ale ja chociaz spróbowałam"
      • jodii Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 19:50
        "Pamiętam jeszcze dość ostrą kampanię sprzed jakiegoś czasu
        przeciwko Benettonowi. Otóż Benetton pozyskiwał wełnę do produkcji
        tkanin od australijskich farmerów, którzy stosowali metodę mulesingu
        (chodzi o pozbywanie się ew. pasożytów przez wycinanie płata skóry w
        okolicy odbytu zwierzęcia - czyli bardzo okrutne i bardzo bolesne,
        tylko po to, by wełna była dobrej jakości). Jakiś czas temu Benetton
        poddał się presji i oficjalnie poinformował, że nie będzie
        pozyskiwał wełny z takich źródeł." - to jest przykład na to, że
        bojkoty mają sens. Wielkie bojkoty konsumenckie mają
        odzwierciedlenie w sprzedaży i dochodach. Dużo firm wycofało się z
        badań, wiele nie robi ich w ogóle, a kosmetyki nadal są produkowane.
        Czyli że można. Obecnie nauka jest na tak wysokim poziomie, że można
        to całkowicie ominąć.
        Nie mam zamiaru wzbogacać firm, które znęcają się nad zwierzętami,
        kupuję kosmetyki tylko sprawdzonych firm, które na pewno nie
        przyczyniają się do cierpienia niewinnych stworzeń.
        • sankanda Uwaga ! Bardzo wazne !!! 23.10.07, 20:18
          Ostatnim etapem eksperymentacji dzialania nowych molekul w
          lekarstwach sa testy na Ludziach ! Skandal ! Protestujcie :)))
          • sankanda Re: Uwaga ! Bardzo wazne !!! 23.10.07, 20:20
            Do testow szczepionek zglaszaja sie ochotnicy. Ludzie, zeby nie bylo
            watpliwosci. Moze jakis protest ?
            • sankanda No i uwielbiam histeryczny tytul watku :)) 23.10.07, 20:28
              .
              • ewellinek Re: No i uwielbiam histeryczny tytul watku :)) 23.10.07, 21:39
                Żałosna jesteś.
                • sankanda Re: No i uwielbiam histeryczny tytul watku :)) 24.10.07, 08:53
                  skoro tak nazywasz moje znizenie sie do twojego poziomu, prosze
                  bardzo, na zdrowie :)
            • magdaksp Re: Uwaga ! Bardzo wazne !!! 23.10.07, 23:59
              przeciw czemu?przeciw świadomemu wyborowi ochotników?chciałam zauważyć ze
              zwierzęta wyboru nie maja.
              a co do testów lekarstw to sa substancje które w dużych ilościach nie szkodzą
              psom czy kotom natomiast w minimalnej ilości szkodzą ludziom...
            • przeciwcialo Re: Uwaga ! Bardzo wazne !!! 24.10.07, 09:57
              Ochotnicy jak sama zauważyłas a nie z łapanki. Dostaja za to
              pieniadze.
              Watpię czy królik albo szczur zgłasza sie na ochotnika.
        • babylips Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.12.07, 20:47
          Wycinali platy skory? Plotka, tania sensacja, wez to na logike....
          Zostawalo zywe mieso, ktore z czasem ulegalo zakazeniu, ropialo...
          to dopiero byla wylegarnia pasozytow. Na pasozyty najlepszy jest
          antybiotyk, a nie skalpowanie zwierzecia.
    • paul_ina Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 21:21
      Drogie Dziewczyny,
      proszę podajcie listę 'złych' producentów. Obca jest mi wszelka skrajność, ale
      jak się zatnę, to złotówki nie dam im zarobić - nie tylko na kosmetykach, ale i
      na innej produkowanej chemii.

      Butów ze skóry nie potrafię się wyrzec, ale bez kurtek, torebek jakoś żyję.
      Ostatnio widziałam, jak zdycha świeżo wyłowiona ryba. Zwątpiłam.
      • sankanda Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 21:34
        a widzialas dziecko chore na raka , w ostatniej fazie choroby ?
        • paul_ina Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 21:37
          ...a co chciałaś przekazać, zadając takie pytanie??
        • ewellinek Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 21:38
          Nie mówimy tutaj o raku, tylko o kosmetykach testowanych na
          zwierzętach.
          • sankanda Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 21:43
            dziekuje za przypomnienie, bo juz myslalam, ze mowa bedzie o
            umierajacej na haczyku rybce :)
            Moja droga, a gdybys tak przyjrzala sie tym zdjeciom, pomyslala
            troche, zastanowila sie i laskawie mi wytlumaczyla jaki to kosmetyk
            testuje sie karmiac szczura pipetka ?
            • sankanda Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 21:44
              i jaki to krem testuje sie na nieogolonych z siersci zwierzetach ?
            • paul_ina Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 21:45
              Nie mam ochoty oglądać tych zdjęć. Poprosiłam bardziej zorientowane osoby o
              listę producentów. Jeśli nie potrafisz mi pomóc, to po co się prowokacyjnie
              odzywasz??
              • sankanda Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 21:54
                moja droga, trzymaj klase :) bardzo sie dziwie, ze osoba pismienna
                nie zdaje sobie sprawy z roznicy miedzy zdrowym rozsadkiem a
                prowokacja :(
                listy ci nie podam, bo znajduje sie na niej sama kosmetyczna
                taniocha,ktora mnie nie dotyczy... Odpowiedz egoistki na podskok
                egocentryczki...lol
                • paul_ina Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 22:09
                  Nie jestem Twoją Drogą, za to wydajesz się być wyjątkowo TANIA...
      • magdaksp Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 23:57
        prosze wlacznie z polskimi firmami:
        www.uszata.com/eksplorer/prawa/testy_na_zwierz.html
        • paul_ina Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 00:10
          Serdecznie dziękuję!
        • la_veuve_noire Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 00:13
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=211&w=68877920&a=70060382

          Jeżeli ta lista jest aktualna, to jesteś niekonsekwentna.
          • magdaksp Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 00:33
            jestem konsekwentna.z ciężkim sercem wylałam do kibla podkład maybelline i krem
            loreala.zastępując go kremem ziaji.i podkładem erisu.
            mojemu mężowi powiedziałam ze ma juz nie kupować perfum lacostea na co
            stwierdził ze jestem nienormalna i mam go nie mieszać do swoich spraw.po
            obejrzeniu fotek i uświadomieniu sobie jak wygladaja testy na zwierzetach
            stwierdził ze jednak lacosta kupować nie będzie:)bylo to bodajże w poprzednia
            sobotę bo wtedy to natrafiłam na listę firm które testuja i nietestuja na
            zwierzętach z polskimi firmami włącznie(pierwsza taka).także od jakiegos
            miesiąca nie jem ryb bo do tej pory zdarzalo mi sie to.za tym poszly takze firmy
            testujące.bo inaczej czułabym sie jak hipokrytka.
            jakbys pogrzebała na forum to znalazlabys nawet watek gdzie napisalam ze moja
            ulubiona potrawa jest kurczak słodko kwasny.jednak od lipca 2006 nie jem mięsa.
            • la_veuve_noire Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 00:44
              To może powinnaś trochę złagodzić ton wypowiedzi, bo w tej chwili
              wygląda to na gorliwość neofitki.

              PS
              Też kiedyś byłam wegetarianką walczącą, na różnych frontach. Jakieś
              10 lat temu. Wege jestem do tej pory, ale już wyrosłam z tego
              poczucia wyższości wobec "barbarzyńców, którzy niczego nie
              rozumieją".

              PPS
              A tusz Rimmel? ;)
              • magdaksp Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 01:30
                nie mam poczucia wyższości ze nie jem miesa.i nigdy nie miałam.to kwestia mojego
                sumienia i mojego dobrego samopoczucia.nie chce mi sie nawet tłumaczyć znajomym
                czy rodzinie powodow dla których tego nei robie.nikogo nie namawiam do zostania
                wegetarianinem bo wiem ze to bez sensu.nie wklejam także nigdzie zdjęć z rzeźni
                itp bo rowniez uwazam ze to nic nie zmieni.niestety na wiekszosci ludzi nie robi
                to wrazenia albo robi tylko krotkie.
                mój mąż je mięso i wiem ze nic na to nie poradzę.bo to akurat jest sprawa
                osobista każdego człowieka.ale nigdy sie nie będę godzić na noszenie skór ,futer
                itp.bo to nie jest konieczne,testy kosmetyków na zwierzętach tez nie są.
                i nie uważam ze powinnam złagodzić ton wypowiedzi .tym bardziej ze jestem
                naprawdę zszokowana wypowiedziami niektórych osób w tym wątku które testy na
                zwierzętach traktują jako cos normalnego.gwoli ścisłości liste kosmetyków
                test.juz kiedyś widziałam i np od dawna nie kupuje niczego p&g i gillete teraz
                to sie zaostrzyło także na wszystkie pozostałe firmy tym bardziej ze mam listę
                polskich firm które mogą mi te zagraniczne zastąpić.wiec nie jestem neofita.

                ps.powiedziałam ze wywaliłam wszystkie kosmetyki testowane na zwierzętach chcesz
                przyjść do mnie i sprawdzic?
                wyrosłaś tylko z poczucia wyższości czy z walki na rożnych frontach tez?
        • meduzaa1 Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 07:47
          magdaksp napisała:

          > prosze wlacznie z polskimi firmami:
          > www.uszata.com/eksplorer/prawa/testy_na_zwierz.htmla

          o matko! gdybym miała chodzic do sklepów kosmetycznych z taką listą
          to chyba bym musiala spędzac tam całe dnie:/ Z resztą, ja używam od
          lat niezmiennie tych samych kosmetyków których bym nie zmieniła.
          Stronkom i tak NIE wierzę!
          • magdaksp Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 12:53
            smieszna jestes,nie wierszysz bo tak jest latwiej,ale to twoje sumienie...
            • meduzaa1 Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 13:05
              magdaksp napisała:

              > smieszna jestes,nie wierszysz bo tak jest latwiej,ale to twoje
              sumienie...

              mnie to nie śmieszy, za to stanie w sklepie z jakimś świstkiem
              owszem uznaję za śmieszne, podobnie jak wyrzucanie zakupionych
              wcześniej kosmetyków.
    • justine.1 Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 23.10.07, 22:53
      Witam,naprawde nie rozumiem skad bierze sie ten sarkazm i agresja u
      niektorych wypowiadajcych sie..czyzby ten temat okzal sie tak
      drazniaco trywialny wobec problemow jakimi sa np tluste wlosy,wagry
      czy tez pierwszy raz?!(z gory przepraszam jesli kogos urazilam,
      kazdy mierzy problem swoja miara...)Mysle po prostu,ze nie sztuka
      jest mowic i tak nie da sie nic zmienic albo rozczulac jedynie na
      widok wlasnego pieska czy kotka...To wlasnie co nas rozni od
      zwierzat i daje nam w jakis sposob przewage jest swiadomosc i
      mozliwosc wyboru, ktorego one niestety nie maja :(
      • sankanda Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 14:02
        sumienie sumieniem, ale cimnota i bezmyslnosc piszacych tutaj, to
        prawdziwa tragedia... jesli jedna z druga nie chcesz uzywac
        kosmetykow, nie uzywaj, ale daj spokoj infantylnym argumentom, bo
        sie kompromitujesz. Opublikowana tutaj lista jest idiotyzmem. Pisze
        to, bo doskonale znam Sanofi, laboratorium, ktore zostalo wymienione
        wsrod placowek eksperymentujacych na zwierzetach. Zaznaczam, ze
        produkcja kosmetykow dla wielkich firm, nigdy nie byla istotna
        dzialalnoscia laboratorium, ktore do czasu fuzji z Aventis (o czym
        szanowne panie zapewne nie wiedza) bylo swiatowym numerem 1 w
        dziedzinie badan naukowych dotyczacych diagnozowania oraz leczenia
        chorob krwi (sektor, ktory kilka lat temuy zostal sprzedany
        amerykanom), rakow itd...
        Bialaczki nie wyleczysz sokiem z czarnej porzeczki i paciorkiem...
        Oczywiscie, ze eksperymentacja zwierzeca jest koniecznoscia, zeby
        chorym zapewnic coraz to lepsze warunki i nadzieje wyzdrowienia.
        Jest niezbedna, zeby zapobiec powaznym chorobom lub wykryc je w jak
        najwczesniejszym stadium.
        Na tym forum pisza osoby, ktore borykaja sie z liszajami,
        krostkami, tradzikiem itp. Wszystkie masci, wszelkie kremy aktywne,
        zostaly wczesniej przetestowane na zwierzetach (i ludziach tez, co
        jakos nie przemawia do umyslow nektorych panienek...). To, ze jakies
        labo podaje oficjalnie, ze nie praktykuje testow na zwierzakach,
        oznacza, ze nie prowadzi dzialalnosci naukowo-badawczej i opiera sie
        na rezultaach badan, ktore po wielu latach wylacznosci, przestaly
        byc licencja jednego laboratorium. Patrz taki paracetamol, juz nie
        wiadomo kto "wymyslil" ...ja akurat wiem...a juz napewno nikt sie
        nie zastanawia ile malpich mozgow poszlo do kibla, zeby mozna bylo
        rzetelnie i z czystym sumieniem sparzadzic ulotke o ewentualnych acz
        rzadkich dzialaniach ubocznych lekarstwa. Przyszlo wam to do glowy
        jak bierzecie dolipran w czasie bolesnej miesiaczki ?
        • meduzaa1 Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 14:42
          popieram sankandę;)
          Ja już wcześniej napisałam że trzeba by było chyba zaprzestac żywota
          na tym ziemskim łez padole bo niemal WSZYSTKO opiera się
          na "okrucieństwie" w stosunku do zwierząt. Ciekawe czy leków też
          żadnych nie używasz? Czy może też znalazłas jakąś ciekawą stronkę z
          bajkami wyssanymi z palca o tym jakie to firmy farmaceutyczne
          są "okrutne?
          • asiek_asiekowaty Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 16:47
            Ale nie mowimy o lekach, tylko kosmetykach. Testy na zwierzetach w
            celah najogolniej mowic diagnostyczno-leczniczych to juz inna sprawa
            (choc nadal sporna), ale testy na zwierzetach dla zaspokojnenia
            wlasnej proznosci, lepszego samopoczucia, pieknego wygladu
            (kosmetyki, futra) to co innego. Ekstremistka nie jestem, ale
            uwazam, ze jesli kosmetyki nie sa do zycia niezbedne -> testy
            kosmetykow na zwierzetach nie sa niezbedne -> nie nalezy ich
            wykonywac. Tym bardziej, ze jak widac sa firmy, ktore nie testuja:
            da sie? Da sie.
            • meduzaa1 Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 16:53
              Nie, no ręce opadają po prostu:/ Gdzie widac te firmy które nie
              testują na zwierzętach? Czy piszesz o tych żenujących listach na
              jeszcze bardziej żenujących stronach? Przeczytaj wpisy raz jeszcze,
              tym razem się przyłóż i przeczytaj całośc ze zrozumieniem (wiesz,
              tak linijka po linijce i baardzo powoli), nie mam już ochoty
              tłumaczyc po raz kolejny prostych rzeczy:/
              • asiek_asiekowaty Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 17:09
                Przepraszam, a co trzeba testowac, zeby wypuscic na rynek krem? Czy
                nie wywola raka? Czy nie poparzy skory? Najwyzej mozna dostac
                uczulenia lub pozatykac sobie pory. Taka filozofia, zeby wymieszac
                olej z woda i emulgatorem? To trzeba testowac? Ile wiekow ludzie
                dbali o urode bez testowania na zwierzetach? A wymienie jedna firme,
                ktora mi terasz do glowy przyszla: Dr. Hauschka. Co oni maja
                testowac? Same naturalne skladniki ochopdzenia roslinnego. A nawet
                odwolujac sie do tego, co zostalo przez Ciebie czy kolezznke w boju
                napisane: skoro kiedys juz jakies skladniki zostaly przetestowane i
                korzystaja teraz z tych odkryc wszystkie firmy - to po co dalej
                testowac? Baza juz jest, wiadomo z czego ma sie skladac dany
                kosmetyk, wiadomo, jakie wlasciwosci maja konkretne zwiazki
                chemiczne. Naprawde uwazasz, ze trzeba okaleczac zwierzeta, zeby
                upewnic sie, ze po balsamie do ciala nie zacznie nas swedziec skora?
                To, co ewentualnie moze wywolac taki kosmetyk to drobiazg w
                porownaniu z tym, co robia zwierzetom, zeby ludzie nie odczuli
                chocby najmniejszego dyskomfortu.
                • sankanda Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 17:21
                  oczywiscie, pacyfistyczna respondentko, ze nie trzeba kontynuowac
                  zwierzecej eksperymentacji tam, gdzie jest to nieuzasadnione.
                  Dlatego tez NIKT TEGO NIE ROBI :) Ale trzeba byc skonczona kretynka,
                  zeby slepo wierzyc histerycznej i przeklamanej propoagandzie.
                  Nie ja jestem bojowa, tylko te niedouczone wariatki walczace w imie
                  porypanej idei (i z niczym, bo unosza sie wobec wypaczonych naiwna
                  imaginacja faktow). Ja jestem bardzo spokojna osoba i nie widze
                  zadnego problemu w tym, zeby zwolenniczki pustych idei smarowaly
                  swoje lica margaryna i jadly tofu. Niestety, poniewaz sama idea jest
                  pusta , "wrazliwe" panie ogranicza sie do oplakiwania szczurow.

                  • asiek_asiekowaty Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 17:31
                    Ja jestem przeciwna niepotrzebnemu meczeniu i zabijaniu zwierzat, a
                    jesli jest to uzasadnione (testy lekow, diagnozy chorob itp., ktore
                    moga uratowac lduziom zycie), czy nawet zabijanie zwierzat dla miesa
                    (jem mieso - to jest zgodsne z ludzka natura), to zycylabym sobie,
                    zeby chociaz te zwierzeta byly traktowane jak istoty czujace, czyli
                    bez zbednego przysparzania im cierpienia. Prosze, wymien mi powod,
                    dla ktorego testy kosmetykow na zwierzetach sa uzasadnione. I czy
                    ktos reaguje histerycznie, czy nie, czy testuja wszystkie koncerny,
                    czy nie - dlaczego wysmiewasz osoby, ktore sie temu przeciwstawiaja?
                    Nawet jesli to naiwnosc, to przynajmniej idea jest sluszna.
                    • sankanda Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 19:44
                      Ja tez nie jestem zwolenniczka meczenia i zabijania dla samego
                      czynienia zla i odczuwania sadystycznej przyjemnosci. Nawet nie
                      wyobrazasz sobie jak bardzo jestem wrazliwa na czyjes cierpienie.
                      Ale w przypadku eksperymentacji zwierzecej, nie chodzi o sadystyczne
                      doswiadczenia w stylu doktora Mengele, nieuzasadnione i absurdalne z
                      naukowego punktu widzenia. Eksperymentacja, o ktorej tutaj
                      rozmawiamy jest konieczna. Dla pocieszenia powiem ci, ze
                      eksperymentacja na zwierzakach dla produkcji kosmetykow procentowo
                      jest niewielka. Zwierzaki, na ktorych testuje sie np. irytujace
                      substancje, w momencie kiedy dochodzi do znacznego podraznienia
                      naskorka, skory czy wrecz oparzenia, sa leczone i ich bol lagodzony
                      najlepszymi srodkami(to jest przewidziane w protokole
                      eksperymentu) . Zwierzaki bardzo cierpiace (ale to w innego rodzaju
                      testach) sa usypiane. Tak wiec, robia wszystko, zeby te zwierzaki
                      (kurcze, jednak glownie szczury) byly traktowane humanitarnie.
                      Zdjecia, ktore przeciwnicy eksperymentacji zwierzecej publikuja, sa
                      zdjeciami drastycznymi, ale to, ze malpa ma w glowie antene, wcale
                      jeszcze nie znaczy, ze cierpi. To zwierze akurat nie cierpi. Skoro
                      na widok zdjecia malpy z ogolonym lbem zaczynasz plakac jak
                      zareagowalabys na to co widzisz na oddziale onkologii ?
                      Zastanow sie nad tym kto jest ci podswiadomie (bo tutaj jest
                      ewidentna kwestia podswiadomej identyfikacji) blizszy : zwierze czy
                      moze jednak czlowiek ? :)
                      To normalne, ze lubi sie zwierzaki, zwlaszcza te, ktore maja futerka
                      i ladne mordki, ale bez przesady. O wiele wiecej zwierzat ginie dla
                      przemyslu odziezowego niz w laboratoriach !

                      • asiek_asiekowaty Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 21:22
                        Ale chodzi o to, w jaki sposob gina. Mysle, ze racje ma po polowie
                        kazdy: czesc zwierzat jest bezmyslnie meczona w niektorych
                        laboratoriach, a czesc traktowana jednak z wiekszym uwzglednieniem
                        tego, ze odczuwaja bol (jak podalas przyklady). I rowniez zakladam,
                        ze jednak organizacje typu PETA pokazuja najgorsze z najgorszych,
                        ale cel sam w sobie jest sluszny. Niezaleznie do tego, czy zwierzaki
                        sa leczone/usypiane, czy cierpia z powodu braku wrazliwosci, jestem
                        i bede jednak przeciwna testowaniu KOSMETYKOW na zwierzetach. BNo
                        nawet jesli zwierze jest lezone czy usypiane w przypadku wiekszych
                        obrazen, to mimo wszytsko jest wykorzystywane, a nastepnie predzej
                        czy pozniej zabijane. Jestem zdania, ze nie jest to potrzebne W
                        PRZYPADKU KOSMETYKOW. Co innego jest z jedzeniem miesa: jak juz
                        napisalam, jest to dla mnie jak nabardziej normalne i nie ma w tym
                        nic niemoralnego. Jedyne zastrzezenie mam nie do tego, ze krowy sie
                        w ogole zabija, ale jak sie te zwierzeta hoduje, przetrzymuje
                        (kurczaki), przewozi i ostatecznie zabija - chyba zdrowiej byloby w
                        tym przypadku walczyc o humanitarne traktoanie tych zwierzat niz
                        szerzenie powszechnego wege (weganizmu? taka jest odmiana?). Z
                        testowaniem lekow na zwierzakach tak samo - rozumiem, ze jest czesto
                        konieczne, zbey w rpzyszlosci ratowac ludzkie zycia, ale tu tez
                        chcialabym wierzyc, ze wszedzie te zwierzaki do eksperymentow sa
                        traktowane tak wspanialomyslnie, jak opisalas, a watpie, zbey ktos
                        sobie zawracal glowe podawaniem srodka znieczulajacego myszom. I
                        wrocilam do tego, co juz napisalam: ...ale jakimkolwiek
                        eksperymentom na zwierzakach w celu twoprzenia kosmetykow mowie nie.
                        Swoja droga przytocze ze strony Yves Rocher:

                        "Dotąd przy ocenie kosmetyków punkt wyjścia stanowił test Draize’a
                        wykonywany na żywych królikach. Polega on na określeniu stopnia
                        podrażnienia naskórka i/lub śluzówki w zetknięciu z testowanym
                        kosmetykiem, stosowanym bezpośrednio na skórę i oczy zwierzęcia.
                        Niezależnie od cierpień zadawanych królikom, test Draize’a nie jest
                        w pełni miarodajny, gdyż ekstrapolacja wyników otrzymanych na
                        zwierzętach daje szeroki margines błędu w odniesieniu do człowieka.
                        Natomiast wyniki otrzymane przy metodach testów „in vitro”, czyli w
                        probówkach, na proteinach roślinnych, na hodowlach tkankowych, na
                        komórkach bakteryjnych i na drożdżach okazują się niezawodne, co
                        więcej stwarzają możliwość powtarzania doświadczeń w niezmienionych
                        warunkach.

                        Jeżeli testy „in vitro” wykonane w probówkach na proteinach
                        roślinnych dają zadowalające wyniki, kosmetyki Yves Rocher są
                        następnie testowane „in vivo” – na ludziach, którzy zgłaszają się
                        jako ochotnicy. Do metod „in vivo” zalicza się testy praktyczne,
                        które polegają na długoterminowym stosowaniu kosmetyku zgodnie z
                        jego przeznaczeniem, pod kontrolą lekarzy dermatologów i okulistów."
                        • sankanda Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 21:54
                          ufff, co za bagno ten Yves Rocher. Czy wiesz, ze Y. Rocher obecnie
                          ma, i owszem , swoja wylaczna placowke "poszukiwawczo-badawcza", ale
                          w latach 80-tych pracowalo dla niego, za grube pieniadze, wlasnie
                          wspomniane juz wczesniej laboratorium Sanofi ? I nadal
                          najprawdopodobniej zlecaja prace laboratoriom ? A z drugiej strony,
                          gnoje, czelnosc prawic umoralniajace farmazony ?
                          Wiesz co, we Francji, ojczyznie Yves Rocher, kazdy dermatolog zlapie
                          sie za glowe jak mu pacjentka powie, ze uzywa kosmetykow YR. Tak
                          samo za glowe zlapie sie kazda kosmetyczka, oprocz tych, ktore sa
                          zatrudnione przez Yves Rocher. Yvez Rocher to jest jedno wielkie
                          kosmetyczne gowno. Ich zywymi kobajami sa klienci. Najgorszy Body
                          shop nie wyrzadzi twojej skorze tyle zlego co najlepszy Yves Rocher
                          Uwaga !
                          Dior rowniez przestal testowac na zwierzakach, bo wczesniej tyle
                          natestowali (miedzy innymi dzieki Sanofi), ze maja ze 30 lat nowosci
                          do przodu. Moga z czystym sumieniem glosic, ze juz nie testuja i
                          spac spokojnie, zadziwiajac rynki coraz to nowszymi skladnikami
                          regenerujacymi;)
                          Jedna wielka obluda i tyle. Nie ma co sie przejmowac. Jak jesz
                          kurczaka, tez chyba nie myslisz o tym,ze dostal 220 V w kuper ,
                          nie ?
                          Jest tyle wazniejszych spraw. A co najdziwniejsze w tym wszystkim :
                          najwieksze kampanie antydoswiadczalne i prozoologiczne sa domena
                          anglikow. Anglia jet krajem, ktory od lat prowadzi doswiadczenia o
                          wiele powazniejsze w skutkach i moim zdaniem calkowicie nieetyczne,
                          mianowicie klonowanie. Ciekawa jestem dlaczego te wielkie aktywistki
                          i aktywisci jakos dziwnie na ten temat milcza ?
                          • asiek_asiekowaty Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 22:27
                            Ze srony YR utkiwla mi jedna rzecz "od 19xx (nie pamietam) roku nie
                            testujemy naszych produktow na zwierzetach", wiec jednznacznie
                            wynika z tego, ze kiedys testowali. Mam prosbe: powiedz, czemu YR to
                            takie bagno (bo dopiero zapisalam sie do oferty wysylkowej)? Do tej
                            pory duzo kupowalam w Oriflame (jak cos o tej firmie zwiazanego z
                            tematem wiesz, to tez prosze o opinie), a ostatnio stwierdzilam, ze
                            chyba zupelnie przerzuce si na polskie kosmetyki: chyba wiekszos z
                            nich nie testuje (tez bede wdzieczna, jesli ktos zna skrupulatna
                            liste polskich firm testujacych i nie yestujacych), sa tanie, dobrej
                            jakosci, dobre skladowo i postanowilam wspierac polska
                            gospodarke. :P
                            • sankanda Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 25.10.07, 11:56
                              bagno dotyczylo ich chwytu o nieeksperymentowaniu na zwierzetach,
                              nawet jesli dotyczy to ostanich kilkunastu lat. Gdyby nie prowadzona
                              przez nich wczesniejsza eksperymentacja zwierzeca, nie mieliby na
                              czym oprzec nowego "hitu" reklamowego. Bo to jest tylko reklama.
                              Jesli ktos popelnil przestepstwo i zostal ukarany, po wyjsciu z
                              wiezienia odzyskuje wolnosc, ale jest odnotowany w aktach. Jesli
                              zostal ukarany za morderstwo, pozostanie morderca do konca swojego
                              zycia, nawet, jesli wczesniej wyjdzie na wolnosc za wzorowe
                              zachowanie.
                              Wracajac do kosmetykow.
                              Zastapienie zywego kobaja laboratoryjnie uzyskanym substytutem
                              (wow!) jest kosztowne (ale to nie jest zaden problem), wygodniejsze
                              i przyjemniejsze niz praca na zwierzaku, ale niestety, rowniez daje
                              bardziej ograniczone rezultaty i niestety, zywy kobaj jeszcze dlugo
                              bedzie niezbedny (nie chodzi mi tylko o kosmetyki, ale w ogole o
                              badania prowadzone w laboratoriach, bo kosmetologia opiera sie na
                              osiagnieciach badan farmaceutycznych dla medycyny i to jest dla mnie
                              najistotniejsze, stad ta cala dyskusja).
                              Jest ewidentne, ze zeby wyprodukowac krem z kolagenem, nie trzeba
                              (juz) testowac dzialania kolagenu na zwierzeciu. Zeby wyprodukowac
                              emulsje ani- age z niesmiertelnika, rowniez nie ma takiej potrzeby,
                              zeby wypuscic do komercjalizacji przeciwzapalny ekstrakt z rumianka,
                              tez nie trzeba odwolywac sie do zaawansowanych metod.
                              Jesli jednak chcesz kupic kosmetyki YR tylko ze wzgledu na to, ze
                              JUZ nie testuja na zwierzakach, to radze ci sie zastanowic. Sa to
                              kosmetyki za grosik, ale bardzo wiele kobiet nie moze ich uzywac ze
                              wzgledu na katastroficzny wplyw na cere. Juz lepiej kupic wazeline,
                              ewentualnie okladac sie plasterkami ogorka (swietnie nawilzaja i
                              wygladzaja skore).
                              We Francji YR ma swoja klientele, glownie wiejska i
                              malomiasteczkowa. W duzych miastach, YR otworzyl instytuty,
                              proponujace oczywiscie ceny bardzo konkurencyjne. Kobiety chodza tam
                              glownie na depilacje, ktora kosztuje dwa razy mniej niz w
                              przecietnym, nierenomowanym instytucie. Sprzedaja sie tez ich
                              perfumy, ktore maja bardzie ciekawe zapachy - przyznaje z reka na
                              sercu, ze niektore sa znakomite i przede wszystkim sa inne niz te
                              wszystkie szablonowe odorki za niebotyczne ceny. Kremy, toniki itp.
                              sa jednak do hmmm... no, ja ci odradzam. Kiedys, juz dawno temu,
                              jeszcze w czasach studenckich, mialam tonik wlasnie rumiankowy, w
                              zielonej plastikowej buteleczce i geba zaczela mi sie od niego
                              luszczyc. Przysiegam, a nie mialam wczesniej zadnych problemow z
                              cera.
                              Widzisz, staram sie w tym wszystkim pozostac obiektywna. Jesli
                              chcesz uniknac chemii i skierowac sie w strone naturalnych
                              kosmetykow, to sa firmy, ktore proponuja naprawde wspaniale
                              rozwiazania, wysokiej jakosci skladniki i bardzo precyzyjne
                              dzialanie. Te kosmetyki kosztuja drozej, ale wierz mi, ze warto
                              zainwestowac w cos dobrego, bo to jest przeciez twoja twarz, twoj
                              wyglad, twoje samopoczucie. Kupuj poskie kosmetyki, jestem pewna, ze
                              sa nieporownywalnie lepsze od YR !!! Kupuj nawet L'oréala mimo,
                              ze "oskarzony" maltretowanie szczurow i krolikow" (buuu).
                              Zwierzece kobaje... jesli byly potrzebne... to i tak juz nie zyja. I
                              zebys nie wiem jak sobie ( w imie protestu lub dobrego serca),
                              robila zle, niszczac sobie cere - tego szczurzego zycia im nie
                              przywrocisz... ;)



                              • sankanda Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 25.10.07, 12:18
                                Mam do Ciebie (i moze do innych, przy okazji, tez) pytanie. Nie
                                musisz odpowiedziec, jesli uznasz je za drazliwe lub nie na miejscu,
                                czy z jakiegokolwiek innego powodu.
                                Brzmi ono :
                                Czy jestes zwolenniczka ofiarowania organow na przeszczepy (po
                                smierci) ?
                                • asiek_asiekowaty Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 25.10.07, 15:25
                                  Tak. A to pytanie ma jakis haczyk? Bo wydaje sie to byc dosc
                                  oczywiste: umieram, ide do ziemi/pala mnie, a moje serducho np. moze
                                  komus urtowac zycie.
                                  • sankanda Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 25.10.07, 22:11
                                    nie, zaden haczyk :))) jutro wyjasnie ci dlaczego mi to przyszlo do
                                    glowy, teraz jestem za bardzo zmeczona.
                                    Ja tez jestem za.
                              • meduzaa1 Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 25.10.07, 14:37
                                EEE, a ja tam bardzo sobie chwalę YR. Nie używam co prawda ich
                                kosmetyków do twarzy (bo tu przyznaję są do kitu) ale żele i płyny
                                do kąpieli, balsamy i zapachy uwielbiam i TYLKO ich używam. Wszystko
                                inne mam gdzieś:P
                                • sankanda Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 25.10.07, 15:02
                                  pewnie, jesli ci sluza, to czemu nie ? ame sama piszesz, ze kremow i
                                  niczego do twarzy u nich nie kupujesz ;)))
                                  no, i ciesze sie, ze w kwestii zasadniczej, myslimy podobnie :)
                                  • asiek_asiekowaty Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 25.10.07, 15:28
                                    Ale co ewjst nie tak z kosmetykami do twarzy? Ostatnio kupilam tonik
                                    kwiatowy (fakt, nic szczegolnego, wole mnostwo innych, swoja droga p
                                    [olskicvh), ale kremy sa ok: odzywczy na noc do cery suchej (choc
                                    mam mieszana) min. z maslem shea, krem na dzien Inositol, mama ma
                                    Riche Creme, ktory sklada sie praktycznie z samych olejow
                                    roslinnych, maja 4-6 msc date waznosci po otwarciu, wiec zakladam,
                                    ze stosuja mniej konserwantow, niz inne firmy, ktore maja 12-15 msc
                                    waznosci.
                                    • meduzaa1 Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 25.10.07, 15:38
                                      Jak widac na Twoim przykładzie - każdemu odpowiada co innego. Dla
                                      mnie:
                                      kremy szczypią w oczy, powodują podrażnienia, nie mam po nich
                                      uczucia tzw."gładkiej cery", słabo nawilżają,
                                      tusze do rzęs- szybko wysychają, tworzą olbrzymie grudy na rzęsach
                                      wszelkie kolorowe- bardzo nietrwałe, rozmazują się.
                                      Tyle co pamiętam bo już daaawno nic z tych rzeczy u nich nie
                                      kupowałam.
    • ally Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 13:31
      buu
      uwielbiam max factora
      i tampaxy - może ktoś mi podpowie, która firma produkuje tampony z aplikatorem?
      • arieska Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 24.10.07, 15:18
        Bella:
        www.bella.pl/index.php?o=1&group_id=34
        • kkkkk4 sankanda 24.10.07, 16:08
          pani przedstawicielko medyczna
          nikt nie zaprzecza że testowanie lekarstw na zwierzetach jest
          niezbedne, ale mówimy tu o bestialstwie firm kosmetycznych i o
          nieppotrzebnym cierpieniu. No cóż jedni to rozumieją a inni to robią-
          oby tych drugich było mniej....
          • sankanda do kkkk4 24.10.07, 16:25
            pani przedstawicielko vox populi
            w medycynie istnieje galaz zwana dermatologia, na ktorej badaniach
            opiera sie awangarda kosmetologii. Naprawde trzeba jak abel krowie?
            Nie widzisz zwiazku z tym, co pisze sie tutaj na forum ? Nie musisz.
            Zawod tez wymyslilas mi "od czapy"... :)))
          • meduzaa1 Re: sankanda 24.10.07, 16:30
            Czytaj całośc albo ze zrozumieniem kobieto, bo cały czas ktoś tutaj
            pisze że to "bestwialstwo" stosuje każda firma kosmetyczna, a jeżeli
            nie "dosłownie" to korzysta z badań innych firm których badania
            przestały
            byc licencją jednego laboratorium, czyli chcąc nie chcąc i tak się
            przyczyniasz do tego "cierpienia".
            • magdaksp Re: sankanda 24.10.07, 22:51
              meduzaa a wiesz jak ja to widze?ze poprostu ci sie nie chce troche wysilic sie
              nad swoimi zakupami.podpinasz sie pod posty sankandy a tak naprawde nie masz nic
              do powiedzenia i probujesz usprawiedliwiac sie podpierajac jej
              postami.spoko,twoje sumienie nie moje.robta co chceta.ze tak pozwole sobie
              zacytowac.
              aco do ludzkiej krzywdy to rozniez pozwole sobie zacytowac"im bardziej poznaje
              ludzi tym bardziej wole zwierzeta".
              powiedz mi czy tak samo by ci byylo obojetne co kupujesz gdyby za tymi zakupami
              stal wyzysk ludzi?bo za wieloma stoi...pewnie jednak cie to nie obchodzi.
              na glupote a co gorsza na obojetnosc nic nie poradze niestety.z mojej strony-EOT
              • meduzaa1 Re: sankanda 25.10.07, 07:34
                Wiesz co magda, podpinam się bo zgadzam się z tym co pisze, używa
                argumentów które do mnie trafiają, w przeciwieństwie do Twoich.A
                sama mam do powiedzenia tyle na koniec- mam to gdzieś, nie zamierzam
                się powtarzac, nie jestem tutaj od tego żeby zbawiac świat, nie będę
                się też maltretowac złem tego świata, owszem nie kupuję futer, nie
                chodzę do cyrku ani na typowe wyścigi chartów ale wszystko ma swoje
                granice, nie będę obsesyjnie szukac wszelkich tragedii jakie mają
                miejsce na tym świecie bo mi się NIE CHCE w to bawic- takie rzeczy
                zostawiam takim jak ty.
              • panistrusia Re: sankanda 25.10.07, 10:39
                Magdo, a Twoje wyrzucenie kosmetyków "do kibla" nie było nieetyczne i
                nieekologiczne?
                Za 30zł wywalonych na nowy podkład, który zastąpił ten, co wylądował w toalecie
                mogłaś kupić jakiemuś biednemu dzieciakowi trampki na wf. To też jest humanitaryzm.
                Takie postępowanie jest tak samo śmieszne jak tych, którym się nie chce
                zapamiętać kilku nazw firm, tudzież nosić nosić listy na zakupy.
                • meduzaa1 Re: sankanda 25.10.07, 10:46
                  panistrusia napisała:

                  > > Takie postępowanie jest tak samo śmieszne jak tych, którym się
                  nie chce
                  > zapamiętać kilku nazw firm, tudzież nosić nosić listy na zakupy.

                  Śmieszne jest noszenie ze sobą jakichś list, pamiętac nazw "kilku"
                  firm też nie zamierzam bo nie będę sobie zaśmiecac umysłu
                  idiotyzmami:/
                  • panistrusia Re: sankanda 25.10.07, 12:30
                    Niektórych śmieszy też segregowanie śmieci, noszenie ze sobą szmacianych toreb
                    na zakupy itp.

                    Po prostu uważaj na zmarszczki mimiczne.
                    EOT
                    • meduzaa1 Re: sankanda 25.10.07, 15:03
                      panistrusia napisała:

                      > Niektórych śmieszy też segregowanie śmieci, noszenie ze sobą
                      szmacianych toreb
                      > na zakupy itp.

                      Mnie nie, akurat tak się składa że taką torbę posiadam.
                      >
                      > Po prostu uważaj na zmarszczki mimiczne.
                      > EOT

                      Oj, nie muszę, teraz są świetne kremy na zmarszczki- takie przy
                      produkcji których zginęło mnóstwo niewinnych istot, a więc nie dla
                      każdego ale ja sobie chwalę.
                      • sankanda Re: sankanda 25.10.07, 15:16
                        prawda ? :))
                    • sankanda Re: sankanda 25.10.07, 15:15
                      mnie segregowanie smieci nie smieszy. owszem, segreguje, ale robie
                      to od kiedy wladze miejskie stworzyly mi ku temu odpowiednie
                      warunki. oczywiscie, segreguje bez smiesznego przekonania, ze robie
                      cos pozytecznego dla "PLANETY" :))))
                  • arieska Re: sankanda 25.10.07, 21:31
                    meduzaa1 napisała:
                    > nie będę sobie zaśmiecac umysłu
                    > idiotyzmami:/
                    >
                    Nie da sie bardziej zasyfic wysypiska smieci, fakt.
                    • sankanda Re: sankanda 25.10.07, 22:13
                      o la la, zajechalo wielka klasa i jasnoscia umyslu...
                    • meduzaa1 Re: sankanda 25.10.07, 23:15
                      arieska napisała:

                      > meduzaa1 napisała:
                      > > nie będę sobie zaśmiecac umysłu
                      > > idiotyzmami:/
                      > >
                      > Nie da sie bardziej zasyfic wysypiska smieci, fakt.

                      A ty co? Próbujesz nieudolnie i w żałosny sposób podnieśc sobie
                      samoocenę?
    • annnnia Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 25.12.07, 20:09
      zerknelam sobie na ta liste, uzywajac mojej myzki napedzanej chyba wlasnie
      duracelem. Baterie sie znalazly na tej liscie za te kroliczki, ktore uzywaja w
      reklamach... :P

      Wrednie i samolubnie stwierdzam, ze mam to w dooopie (doslownie, blisko - widze
      na liscie tampaxy... ;-) Kupuje kosmetyki ktore mi odpowiadaja, i guzik mnie
      obchodzi jak powstaly.
      Teraz sie rzucajcie i gryzcie, a ja moze sobie zalinkuje ten watek, i kiedys tu
      wroce poczytac sobie rozkoszne zyczenia wszystkiego dobego dla mnie-wrednej
      podlej egoistki...

    • madziaq Re: kosmetyki, ktore zabijaja... 26.12.07, 01:15
      Ja mam konkretne pytanie do bardziej obeznanych z tematem. Nie chcę przyczyniać
      się do cierpienia zwierząt, ale z drugiej strony wydaje mi się niemożliwe
      zapamiętanie listy kilkuset marek testowanych na zwierzętach tudzież chodzenie
      do sklepu z kilkustronicową listą firm i sprawdzanie, czy dany szampon np jest
      na tej liście czy nie. To byłoby bez sensu według mnie.

      Jak przeczytałam z grubsza listę marek nie testowanych na zwierzętach to wydaje
      mi się, że znakomita większość jest niedostępna w Polsce, a część jest
      zdecydowanie poza moim zasięgiem finansowym :(

      Czy mogę prosić o kilka nazw firm produkujących kosmetyki sensownej jakości
      dostępne w Polsce, które nie są testowane na zwierzętach? Słyszałam Eris, co
      jeszcze? A np. pasty do zębów? Do tej pory używałam Blend-a-Med, z chęcią
      zamienię na jakąś inną, ale jaką, bo np Colgate też jest na czarnej liście?
      Szczerze mówiąc, zależy mi na tym, żeby nie były to produkty firm XYZ o których
      nikt w życiu nie słyszał, bo jednak znana marka w pewnym stopniu gwarantuje
      jakość moim zdaniem.

      A jeszcze pytanie natury hmmm... technicznej... Przeczytałam, że np na
      zwierzętach testuje się podpaski allways. Pytanie: JAK??? W sensie, w jaki
      sposób można przetestować na zwierzęciu skutecznośc np chusteczek higienicznych
      czy podpasek właśnie? Bo nie pojmuję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja