schudnąć tak żeby nie utyć :)

06.11.07, 18:05
no właśnie, chciałabym zgubić nieco ciałka bo już mi przeszkadza kiedy siedzę,
ale boję się że np od intensywnych ćwiczeń tylko rozrosną mi się mieśnie i w
sumie np obwód uda się nie zmniejszy. jak myslicie?
    • paulina.galli Re: schudnąć tak żeby nie utyć :) 06.11.07, 20:03
      nie ma takiej mozliwosci
      musialabys - za przeproszeniem "zapieprzać" caly dzien na silowni, wyciskac
      sztangi i szprycowac sie jakimisc specyfikami na lepszy rozwoj miesni dla
      kulturystow zeby cos takiego bylo mozliwe
      jesli chcesz sobie ot tak "pocwiczyc" (w przerwie miedzy ciachem a olaniem
      cwiczen ;)) to najprawdopodobniej nawet odrobine ci sie miesnie nie zarysuja -
      choc moze schudniesz
      jesli wezmiesz sie powaznie za cwiczenia i bedziesz je systematycznie
      uskueczniac - systematycznie = min. 3 x w tygodniu po minimum godzinie (tluszcz
      zaczynamy spalac po ok 30-40 minutach umiarkowanego wysilku) - to mozesz ew.
      liczyc na delikatne miesnie (ale takie ładne - fajnie zarysowane i na pewno nie
      zwiekszajace samego obwodu uda czy łydki) I to tez raczej jak wybierzesz zajecia
      na silowni czy intensywny rower.
      Przy np. samym joggingu (dlugim ale niewyczerpujacym i nie za szybkim ) na pewno
      ci to nie grozi - zobacz nawet jak wygladaja biegacze dlugodystansowi na np.
      olimpiadach :) - miesnie owszem maja ale takie "smukle" (a nie "napakowane" jak
      sprinterzy) - ale tak naparwde to sa straszliwe chudziny :):):).
      Ja tak naparwde nigdy nie widzialam duzych miesni (np. na udzie) u kobiet ktore
      nie cwiczyly zawodowo. A nawet sportsmenki (siatkarki, koszykarki, plywaczki) -
      jesli miesnie maja - to nie o duzym obwodzie.
      • yagiennka Re: schudnąć tak żeby nie utyć :) 06.11.07, 20:12
        E tam nieprawda. Ja keidyś chodziłam na siłownię raz w tyg przez 2 miesiące i
        urosły mi potworne mięśnie na udach! A to dlatego, że źle ćwiczyłam. Jak ktoś ma
        skłonności to mu mięśnie szybko urosną. Trzeba mieć dobrze dobrany program
        ćwiczeń i ćwiczyć z małymi obciążeniami (ja brałam za duże).
        • paulina.galli Re: schudnąć tak żeby nie utyć :) 06.11.07, 20:35
          yagienka - "urosły ci" czyli co? pokazaly sie i staly widoczne czy ZWIEKSZYLY
          obwod uda???
          W to pierwsze uwierze (choc i tak bardzo szybko jesli przez 2 miesiace taki
          efekt) w to drugie - no ok :) tez uwierze :) bo nie masz powodu zmyslac ale... w
          takiem razie masz specyficzne miesnie nog . Ale moze faktycznie przy duzych
          obciazeniach i zlym programie cwiczen cos takiego moze sie zdarzyc

          Ja mysle ze tak - spokojnie bez strachu o rozrost miesni : jogging, szybki marsz
          bieżnia, areobic,plywanie, ogolnie wszystkie areoby.
          Natomiast silownia , (nie wiem jak z dlugim i mocnym rowerkiem :)) - wylacznie
          pod okiem instruktora .

          Pozatym tez dobrze popytac sie fachowcow :) o to jak efektywnie cwiczyc - co z
          tego jak bedziemy sobie wypruwaly flaki skoro efekt bedzie mizerny - i to na
          wlasne zyczenie, bo zle sie do tego zabralysmy?:)
          Na pewno warto wiedziec ze spalaniu tluszczu sprzyja umiarkowany ale dlugi i
          regularny wysilek (w przec do bardzo intensywnego i krotkiego - ktory buduje
          tkanke miesniowa lub poprawia ogolna wydolnosc organizmu - pojemnosc pluc, prace
          serca itp. (czyli cwiczenia typu "cardio"))
          Czyli np. nie wariacki bieg na biezni do zadyszki :) ale b. szybki marsz gdzie
          tętno nie przekracza ok 60% (moze 70% bo juz nie jestem pewna ) i mozemy
          wzglednie normalnie bez zadyszki rozmawiac.
          Ale to juz najlepiej faktycznie sie spytac instruktora co i jak :)

          ps. i zycze powodzenia bo sama od 2ch miesiecy olalam cwiczenia i probuje ( jak
          na razie - nieskutecznie )sama siebie wykopac zpowrotem na silownie czy zajecia
          aero :)
          • yagiennka Re: schudnąć tak żeby nie utyć :) 06.11.07, 20:57
            Nie mierzyłam obwodu uda ale było je wyraźnie widać i wyglądało to fatalnie. To
            było dawno więc mało pamietam. W każdym razie natychmiast wypisałam się z
            siłowni :) Taki był tego skutek. Może chodziłam 2 razy w tyg, też już nie
            pamietam ale pamietam że robiłam dużo ćwiczeń na nogi z dużymi obciążeniami.
            Natomiast keidyś ćwiczyłam w domu codziennie przez kilka miesięcy bez żadnych
            obciążeń i uzyskałam piękną linię nóg :)) Chciałabym to powtórzyć ale nie chce
            mi się ćwiczyć, co zacznę to rezygnuję po kilku razach ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja