Gość: Alicja Skamlau
IP: 212.244.77.*
01.08.03, 15:20
Niby jest. Zdrowe nogi, płuca i inne tam takie. Ale weźmy taki tyłek..
Odparza się jak cholera. Popedałujcie sobie moje miłe w upalny dzionek ze
dwadzieścia kilometrów i dupsko porządnie się umęczy. No więc czy można
uznać, że jazda na rowerze (przynajmniej dla kobiet) jest zdrowa?
Przecież tyłek to najważniejsza część ciała kobiety. Co mi z pięknych
umięśnionych łydek jeśli zamiast powabnych pośladków wypnę do swego chłopa
zaczerwieniony, piekący tyłek?
Chyba lepiej schowam swój rower głęboko w piwnicy...