Czy jeżdżenie na rowerze jest zdrowe?

IP: 212.244.77.* 01.08.03, 15:20
Niby jest. Zdrowe nogi, płuca i inne tam takie. Ale weźmy taki tyłek..
Odparza się jak cholera. Popedałujcie sobie moje miłe w upalny dzionek ze
dwadzieścia kilometrów i dupsko porządnie się umęczy. No więc czy można
uznać, że jazda na rowerze (przynajmniej dla kobiet) jest zdrowa?

Przecież tyłek to najważniejsza część ciała kobiety. Co mi z pięknych
umięśnionych łydek jeśli zamiast powabnych pośladków wypnę do swego chłopa
zaczerwieniony, piekący tyłek?
Chyba lepiej schowam swój rower głęboko w piwnicy...
    • Gość: dziunia Re: Czy jeżdżenie na rowerze jest zdrowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.03, 15:37
      Jak się rzadko jeździ to i tyłek nie przyzwyczajony:)))A trening czyni mistrza;)
      no i dobre spodenki z 'podpaską'(kolarskie oczywiście)W takie gorące dni to
      najlepiej jeździć wieczorkiem tak koło 21,wtedy jest całkiem znośnie.
      POZDR
      • Gość: dziunia Re: Czy jeżdżenie na rowerze jest zdrowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.03, 15:39
        No i zapomniałam dodać że zyskuje na kształtach i urodzie i jędrności,tyłek
        oczywiście:)))
        • Gość: siwa Re: Czy jeżdżenie na rowerze jest zdrowe? IP: 62.65.141.* 02.08.03, 00:20
          zgadzam sie z dziunia. od jazdy na rowerze tylek nie jest odparzony (oczywiscie
          jezeli uzywasz odpowiednich kolarskich spodenek), tylko zgrabny i jedrny. jazda
          na rowerze najlepiej robi na celulitis na udach i tylku wlasnie.
    • Gość: ALAN Re: Czy jeżdżenie na rowerze jest zdrowe? IP: *.espol.com.pl 02.08.03, 19:18
      I UMIESNIONE NOZKI U KOBIETKI TEZ NIE SA CUDOWNE!PIEKNIEJSZE SA DELIKATNE
      LYDECZKI U PANIENKI
    • Gość: moboj Re: Czy jeżdżenie na rowerze jest zdrowe? IP: 62.233.250.* 02.08.03, 20:02
      jeśli jeździsz raz do roku to pewnie tyłek jest odparzony. ja jeżdżę codziennie
      po kilkadziesiąt kilometrów i nigdy odparzonego tyłka nie miałam. dodam, że
      turystyka rowerowa to wspólne hobby moje i mojego partnera:)
      • vaunti Re: Czy jeżdżenie na rowerze jest zdrowe? 02.08.03, 22:27
        Gość portalu: moboj napisał(a):

        > jeśli jeździsz raz do roku to pewnie tyłek jest odparzony. ja jeżdżę
        codziennie po kilkadziesiąt kilometrów i nigdy odparzonego tyłka nie miałam.
        dodam, że turystyka rowerowa to wspólne hobby moje i mojego partnera:)

        Tak samo jest u mnie! Jeżdżę od dawna i zdarzało mi się w różnych stanach
        atmosferycznych także i w upałach - i nie miałam nigdy żadnych odparzeń. Co
        najwyżej pupcia bolała po pierwszym wypadzie po dłuższej przerwie, a takowe mam
        po zimie. :-)
        • Gość: Alicja Skamlau I co z tym rowerem? IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.03, 00:25
          Pozadrościć moje panny stalowych dupeczek. Ja niestety tylko szarpnę sie na
          daleką wycieczkę i już najchętniej wyrzuciłabym zadnią część swojego ciała do
          kosza. Podobno zawodowi kolaże używają jakiegoś paskudztwa zewnętrznie na
          tyłek, tyle, ze to samo coś zażyte doustnie jest już środkiem dopingującym.
          (gdzieś o tym przeczytałam, czy nie w "Wyborczej" czasem?)
          Hmmm intrygujące... Może znacie ten preparacik?
    • anady Re: Czy jeżdżenie na rowerze jest zdrowe? 03.08.03, 09:12
      ja jeżdże na rowerze w wakacje średnio 3 razy w tyg po ok godzinie i jakoś
      efektów na tyłku nie widze,no chyba ,że jedynie ból i podrażnienie........
    • Gość: kaśka Re: Czy jeżdżenie na rowerze jest zdrowe? IP: *.lasin.sdi.tpnet.pl 03.08.03, 11:49
      Witam!
      ... a ja muszę się pochwalić, że w lipcu nakręciłam 700 kilometrów i czuję się
      fantastycznie, nóżki mi jakoś wysmuklały:)
      Przyznam jednak, że silnej woli sporo potrzeba :))
      pozdrawiam
      • Gość: Alicja Skamlau Nogia nogami, ale tam z tyłu... IP: 212.244.77.* 04.08.03, 11:42
        ...tyłek się znajduje. Pytanie, które mnie nurtuje to, czy bolesne obtarcie
        naskórka pośladkowego nie jest zbyt wysoką ceną za smukłe łydki. Zresztą, żeby
        wyrzeźbić łydkę to by trzeba z parę tysiączków kilometrów natłuc, a tego żadna
        dupa nie wytrzyma.
        Chyba, ze wasze...
        • anady Re: Nogia nogami, ale tam z tyłu... 04.08.03, 11:46
          Gość portalu: Alicja Skamlau napisał(a):

          > ...tyłek się znajduje. Pytanie, które mnie nurtuje to, czy bolesne obtarcie
          > naskórka pośladkowego nie jest zbyt wysoką ceną za smukłe łydki. Zresztą,
          żeby
          > wyrzeźbić łydkę to by trzeba z parę tysiączków kilometrów natłuc, a tego
          żadna
          > dupa nie wytrzyma.
          > Chyba, ze wasze...

          mój też nie,ale wiem,że są takie specjalne siodełka przystosowane do jazdy dla
          kobiet
          • Gość: Alicja Skamlau Siodełko dla kobiet, a może i dla facetów..? IP: 212.244.77.* 04.08.03, 14:14
            Ty obrzydliwy seksisto! Ty myślisz, że kobiety składają się tylko z narządów
            płciowych?!
            Chociaż...
            Z tym siodełkiem... Przynajmniej tyłek by się tak mocno nie odparzał. A co z
            tyłkami facetów?
            Ma ktoś pomysł jak zadbać o męskie "klejnoty" gniecione niemiłosiernie podczas
            długotrwałych rowerowych wojaży?
            • anady Re: Siodełko dla kobiet, a może i dla facetów..? 04.08.03, 15:29
              Gość portalu: Alicja Skamlau napisał(a):

              > Ty obrzydliwy seksisto! Ty myślisz, że kobiety składają się tylko z narządów
              > płciowych?!
              > Chociaż...
              > Z tym siodełkiem... Przynajmniej tyłek by się tak mocno nie odparzał. A co z
              > tyłkami facetów?
              > Ma ktoś pomysł jak zadbać o męskie "klejnoty" gniecione niemiłosiernie
              podczas
              > długotrwałych rowerowych wojaży?

              kochana,zabawna jsteś,wiem jak zbudowana jest kobieta,sama nia jestem,a
              obrzydliwym seksistą to chyba ty jestes!
            • xbubu Re: Siodełko dla kobiet, a może i dla facetów..? 05.08.03, 12:03
              > Ma ktoś pomysł jak zadbać
              > o męskie "klejnoty" gniecione

              nie wiem jak inni faceci, ale ja na swoich klejnotach nie
              siadam ;-)
              • Gość: Alicja Skamlau Klejnoty.. IP: 212.244.77.* 05.08.03, 12:30
                Niektórzy mają większe klejnociki inni mniejsze... Te większe chyba mogą się
                podwinąć pod tyłek?
    • Gość: a Re: Czy jeżdżenie na rowerze jest zdrowe? IP: 62.233.242.* 04.08.03, 11:48
      Ja akurat nawet jeżdżąc prawie codziennie na rowerze, w doskonałej jakości
      spodenkach z wkładką, na świetnym damskim siodełku, też miałam problemy z
      odparzeniami, zwłaszcza w upalne dni. Najlepiej na to pomaga puderek dla
      dzieci, nieperfumowany, za to z cynkiem (chyba m.in. Alantan, o ile dorze
      pamiętam nazwę).
      • Gość: kaśka Re: Czy jeżdżenie na rowerze jest zdrowe? IP: *.lasin.sdi.tpnet.pl 04.08.03, 22:03
        ... a ja zrobiłam dziś kolejne 50 km i mój tyłeczek ma się świetnie :).
        Jest takie powiedzenie "kto ma miękkie serce musi mieć twardy ..."
        Może w tym tkwi cały sekret? ;)))
        • Gość: kiwi Re: Czy jeżdżenie na rowerze jest zdrowe? IP: *.kprm.gov.pl 05.08.03, 09:46
          Na pewno jest zdrowsze niż ślęczenie przed komputerem...
          • ela1001 Re: Czy jeżdżenie na rowerze jest zdrowe? 05.08.03, 14:42
            Kup sobie dobre siodełko żelowe. Nie będziesz mieć problemów z pupą.
    • Gość: pixi Re: Czy jeżdżenie na rowerze jest zdrowe? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.03, 15:02
      Dobre siodełko to podstawa. Ja mam takie duże, starego typu i nie mam żadnych problemów. Te nowoczesne,
      wąziutkie sa koszmarne!
    • Gość: Alicja Skamlau Re: Czy jeżdżenie na rowerze jest zdrowe? IP: 212.244.77.* 11.08.03, 13:51
      O mało nie przepadł piękny wątek... Wydobyłam go z czeluści zapomnienia. A
      przecież temat wciaż żywy, mamy lato, nasze tyłeczki pręża sie i wdzięczą,a
      zewsząd czychają pułapki: z siodełkiem rowerowym na czele...
      • misia.m Re: Czy jeżdżenie na rowerze jest zdrowe? 24.08.03, 20:28
        Zawsze tyłek troszeńkę boli,im mniej się jeździ tym bardziej.
        Jak już pisałyście trzeba mieć spodenki z pampersem(w takich się tylko jeździ).
        Trzeba też tyłeczek podnosić na wertepach, no i mieć amortyzator porządny w
        rowerze.Co do siodełka to mi koledzy doradzali takie babskie, szerokie,ale ja
        się uparłam na typowo męskie, chyba najmniejsze jakie można było w tamtym
        czasie kupić.Jeżdżę już 4 lata i przyznam ,że po dłuższej przerwie trochę się
        to czuje , ale już nie tak jak kiedyś.
        No i nie przesadzajcie z długościami tras, każdy według swoich możliwości,bo
        ekstremalnych wypraw nigdy nie zaprawiony w bojach zadek nie wytrzyma.
        Ołydki się nie martwcie, od rekreacyjnej jazdy nikomu jeszcze nie wyrosły
        kulfony, a zapobiega taka jazda tworzeniu się żylaków, to chyba ważny dla was
        argument.Spala się też co nieco kalorii przy ostrzejszych podjazdach i ogólna
        kondycja się poprawia.A to wpływa na cerę, serduszko i wogóle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja