Skad zachwyty nad kremem Nivea i Bambino?

07.12.07, 20:38
Nie potrafie zrozumiec - co jakis czas regularnie czytam (na forach)
lub slysze (od kolezanek), ze uzywaja Nivea lub Bambino, ze
najlepszy, cudowny, ze nic innego itp. Skad te zachwyty? Jak dorosle
kobiety moga stosowac do twarzy krem dla dzieci? Krem, ktory sklada
sie z... wazeliny i tlenku cynku glownie, ktory nie robi nic, poza
natluszczaniem. Czy to naprawde takie rpzyjemne rozsmarowywac tak
tepy, gest, tlusty krem? Nie rpzeszkadza swiecenie? Nie zatykaja sie
pory? Naprawde osoby zachwalajace te kremy nie spotkaly sie w swoim
zyciu z "normalnym" ("doroslym") kremem do twarzy, ktory by im
pasowal? Prosze, wyjasnijcie mi ten fenomem. Rece mi opadaja, jak
dziewczyna mi mowi, ze kupuje tusze do rzes z wyzszej polki, a do
twarzy uzywa kremu Bambino, ale starsza kobieta twierdzi, ze po
zadnym innym kremie nie ma sie takiej wspanialej cery jak po Nivea.
    • arszana :)) wlasnie mam na swej wymagajacej buzi nivea 07.12.07, 21:26
      to jedyny ( obok 'sopotu') krem, ktory moja skora toleruje, nie
      szczypie, nie jest zaczerwieniona, a probowalam roznych roznosci,
      vichi, dermika, soraja, eris, ok, niektore byly spoko, ale zadna
      rewelacja, gebe jak mialam nieciekawa tak mam, choc ostatnio
      odkrylam super krem na cere z tradzikiem po 30tce 'Avena' z cynkiem
      i czyms jeszcze, mam akurat wersje niemiecka, ale naprawde
      rewelacja, a nivea i tak uzywam i bede chyba to robic nadal, bo nie
      cena i zawartosc nowinek jest wazna.
    • saskiaplus1 Re: Skad zachwyty nad kremem Nivea i Bambino? 07.12.07, 21:33
      No to niech ci tam opadają ręce czy biust, czy co tam ci jeszcze zwykło opadać -
      jak komuś coś służy, to co mu bronisz się zachwycać? Sama używałam wielu
      "dorosłych" kremów, nieraz bardzo drogich i wciąż wracam do starego dobrego
      "Nivea", bo nic mi lepiej nie służy jako krem na noc niż ten "tępy, gęsty,
      tłusty". Co z tego, że inne są "bardziej zaawansowane" i zawierają różne cudowne
      składniki, skoro nie działają tak dobrze? A że się trudniej rozsmarowuje? Co z
      tego, skoro mam po nim piękną skórę. Widać niektórym wazelina i tlenek cynku z
      "Bambino" służy lepiej niż kosztowne cuda-wianki z innych kremów.
      • asiek_asiekowaty Re: Skad zachwyty nad kremem Nivea i Bambino? 08.12.07, 11:23
        No to powiedzmy sobie jasno - to nie ten krem jest super, tylko to
        cera jest tak wrazliwa, ze nie toleruje zadnych innych kremow. Ale
        jeszcze sobie uzytkownickzi potrafia dorabic do tego filozofie, ze
        Nivea wygladzi im zmarszczki, Bambino wyleczy tradzik itp. Te kremy
        skladaja sie z najprostszych skladnikow, z eszta podobnie, jak
        wiekszosc kremow dla dzieci - rownie dobrze mozna zywac Johnsona,
        Penatenu itp., ale przyjelo sie, ze to Nivea i Bambino nie wiedziec
        czemu. Znam kilka osob, ktore uzywaja jednebgo czy drugiego kremu,
        bo inne je uczulaja, tylko te osoby uzyly w swoim zyciu doslownie
        kilku kremow. A czy radzily sie kosmetyczki, farmaceutki itp. skoro
        maja tak wrazliwa cere, zeby im cos dobrac odpowiedneigo? Od razu
        siegnely po N albo B. I te osoby, ktore znam tak uwielbiaja te kremy
        nie dlatego, ze swietnie nawilzaja, super chrobnia, idealnie
        wygladzaja, pieknie pachnia, doskonale sie wchlaniaja itd, ale tylko
        i wylaacznie dlatego, ze ... nie podrazniaja. Nie jest to wiec
        powod, zeby sie kremem zachwycac. Kazdy dobrze dobrany krem nie
        podraznia, ale to jest tylko podstawowy warunek jegfo stosowania,
        ale zadania ma inne. Jeszcze nie slyszalam nikogo, kto by twierdzil,
        ze uzywal mnostwo kremow, ktore nie podraznialy, a wybral N albo B,
        bo najlepiej nawilza czy swietnie sie rozsmarowuje. Dla tych osob
        ten krem to juz rutyna, jedyna mozliwa opcja i nie zastanawiaja sie
        nad innymi czynnikami, ktorymi przy wyborze kremu kieruje sie
        wiekszosc kobiet (rodzaj cery, konsystencja, wiek itp.). Jesli ktos
        nic innego nie moze stosowac, to przeciez to rozumiem, ale jesli
        ktos mi zachwala Bambino jak cud-kosmetyk na wszystko, to juz jest
        smieszne. Podchodzilam do tych kremow kilka razy myslac "a moze
        faktycznie maja racje?" no i nie - tluste, tepe, blyszcze sie jak
        l;atarnia, jak sie laskawie wchlona, skora wcale lepiej nawilzona ne
        jest, pory pozatykane, a samo stosowanie to katorga. Saskiaplus - a
        czemu nie uzywasz Nivea rowniez na dzien?
        • arszana ale zaraz, najezdzasz na te kremy 08.12.07, 11:43
          i przy okazji ich uzytkowniczki tak z zasady, przekory czy masz
          jakis interes? Bo nie rozumiem Twojego zacietrzewienia..kazdy
          stosuje i lubi co lubi, o gustach i upodobaniach sie nie
          dyskutuje...jesli kobiety chwala i zachwycaja sie tym kremem to ich
          sprawa, a Ty uzywaj innych, z najwyzszej czy jakiej tam chcesz
          polki, ale odpowiem na pytanie czy uzywam na dzien nivea.. nie, nie
          uzywam.. tylko #sopot#, tej z niskiej polki tak gwoli informacji, bo
          jest super, aha i dodam ze majac 38 lat wygladam na gora 30 ( to nie
          moje zdanie).
          • asiek_asiekowaty Re: ale zaraz, najezdzasz na te kremy 08.12.07, 12:14
            To pytanie nie bylo doi Ciebie. Zalozylam ten watek, bo chcialam sie
            dowiedziec, dlaczego te kremy sa tak ubopstwiane rpzez wiele osob.
            To wszytsko. Dla mnie to jest jakis fenomen. Jak napisalam -
            rozumiem, ze ktos ma tak wrazliwa cere, ze nic innego nie mzoe
            stosowac, podobnie przeciez jest np. z szarym mydlem, ktore tez jest
            niewiarygodnie zachwalane rpzez mnostwo osob, ale tylko dlatego, ze
            skora tych osob nie toleruje barwionych, perfumowanych mydel.
            Dlatego tak uczciwie - czy jest ktos, kto uzywa B lub N nie majac
            wrazliwej cery i mogac uzywac wiekszosci innych "doroslych" kremow?
            Jesli tak, to co B i N robia, daja takiego, czego nie robia tamte
            kremy?
            PS odnosnie Sopotu - tez kiedys uzywalam, ale u mnie sie w ogole nie
            wchlanial, odczeiwalam jakas godzine, dwie, zbey skladnik brazujacy
            mogl zadzialac i zmywalam go (do codziennego uzywania tez u mnie
            oidpadal, bo zbyt mocno brazowil). Nie uzywam kremow z wyzszej
            polki, niskiej i sredniej. Teraz uzylam kremu do twarzy i ciala Pure
            Calmille YR - dotykam twarzy i jest gladka miekka, po N lub B bylaby
            tlusta i se kleila. Dlatego tak jestem ciekawa dokladnych opinii.
            opisow wielbicielek N i B. Czysta ciekawosc, ja juz wiem, ze sie do
            nich nie przekonam.
            • yasmin15 Re: ale zaraz, najezdzasz na te kremy 08.12.07, 12:35
              Nie wiem dlaczego az tak bardzo cie to dziwi. Tobie te kremy nie
              sluza bo cie natluszczaja ale innym sluza i niech tak zostanie.
              Rzeczywiscie sklad tych kremow jest bardzo prosty i moze o to
              chodzi. Nie jestem zwolenniczka stosowania tych kremow na codzien,
              bo na dluzsza mete nie przynosza cerze za bardzo korzysci ale wiem
              na swoim przykladzie, ze kremy te moga sprawic naprawde cuda przy
              klopotliwej cerze. Kiedys dostalam uczulenia od kremu Olay. Twarz
              mialam pokryta czerwonymi plamami i liszajami. I Babmbino wlasnie
              doprowadzilo moja twarz do porzadku. Fakt ze twarza sie po nim
              swieci ale wystarczy ja przypudrowac i efekt gwarantowany.
            • arszana ustalmy ze kazdy czlowiek to inny genotyp 08.12.07, 12:39
              i dlatego, dla kazdego cos innego jest dobre, jednym sluza nivea
              innym vichi a innym nic, skora jak zoladek cos przyjmuje albo nie,
              jednym smakuje szpinak inni maja odruch wymiotny, przyznam, ze zanm
              dwie kobiety, ktore uzywaja tylko nivea i buzki maja naprawde
              piekne, moze to rola genow, ale w ich przypadku pewnie kupienie
              drozszych i wynalazkowych kremow byloby strata pieniedzy, skoro
              tamte im sluza, dla mnie sopot jest rewelacyjny, na polce stoja
              dorosle kremy, sa pelne niestety, dzialaja na moje gebe jak plachta
              na byka, wiec slucham swojego ciala,a cialo mowi uzywaj tego co Ci
              sluzy, niewazne czy proste, siermiezne i glupie.
              • littlefrog Re: ustalmy ze kazdy czlowiek to inny genotyp 08.12.07, 12:58
                to jeszcze nie wiesz o tym że nawilżanie, przeciwdziałanie zmarszczkom, itp. to
                w 99% chwyt marketingowy mający nabijać kasę koncernom kosmetycznym? żeby
                natłuścić i nawilżyć skórę naprawdę nie potrzeba wiele, a najlepsze jest właśnie
                to co najprostsze - mój dermatolog na wszelkie przesuszone miejsca kazał
                stosować nie jakieś wymyślne kremy a najzwyklejszą wazelinę :) ale dzięki temu
                nawet po złuszczaniu kwasem glikolowym moja skóra praktycznie wcale nie
                cierpiała i bardzo szybko się zregenerowała. poza tym nie ma żadnych
                profesjonalnych metod badań nawilżenia skóry, a wszystkie czytane przez Ciebie w
                reklamach typu 75% zauważyło lepsze napięcie skóry, 83 % lepsze nawilżenie
                opierają się tylko i wyłącznie na subiektywnych odczuciach, a prawda jest taka
                że za te odczucia odpowiadają coraz bardziej wymyślne związki chemiczne typu
                silikony, które pokrywają twarz śliską, gładką warstwą, i dlatego skóra wydaje
                się taka gładka, choć pod spodem jest zupełnie taka sama jak była wcześniej :)
                żeby skóra wyglądała ładnie, potrzebuje odrobiny natłuszczenia, które w dodatku
                chroni ją przed utratą wilgoci. i widać to zarówno na skórze twarzy, jak i
                skórze świeżo wypastowanych butów ;) a cała ideologia budowana wokół coraz
                bardziej wymyślnych kremów tak naprawdę niewiele znaczy.
                • asiek_asiekowaty Re: ustalmy ze kazdy czlowiek to inny genotyp 08.12.07, 15:05
                  Ale rpzeciez mozna kupic krem rownie tani i o rownie prostym
                  skladzie, ale nie tak tlusty! Jest cala masa takich kremow, opieraja
                  sie glownie na oleju mineralnym lub wazelinie, emulgatorze, jakims
                  dodatku (np. witaminie E) i ot cala filozofia. Ale sa lekkie! A ja
                  jestem ciekawa, dlaczgo wlasnie te 2 kremy sa najczesciej
                  wymieniane, keidy jest tysiac innych, bardzo podobnych w skladzie i
                  dzialaniu kremow.
                  • littlefrog Re: ustalmy ze kazdy czlowiek to inny genotyp 08.12.07, 15:10
                    Nivea wcale nie jest taka tłusta, powiedziałabym raczej że jest ciężka, treściwa
                    (nie wiem jak bambino bo nigdy nie miałam z nim styczności). I może właśnie w
                    tym cała jej siła :)
    • saskiaplus1 Re: Skad zachwyty nad kremem Nivea i Bambino? 08.12.07, 15:48
      Asiek - na większość Twoich pytań odpowiedź mieści się w moim
      pierwszym poście. A co do tego, czemu nie używam Nivea na dzień: to
      oczywiste, na dzień używam lżejszego kremu, bo lepiej się na nim
      trzyma makijaż.
    • magdaksp Re: Skad zachwyty nad kremem Nivea i Bambino? 08.12.07, 16:18
      ja uzywam nivea albo maści z witamina a na noc a nivea soft na dzień
    • li_lah Re: Skad zachwyty nad kremem Nivea i Bambino? 08.12.07, 16:32
      hmm ja Ci to wyjasnie na spokojnie..zaznaczam ze duzo sie tym interesuje ,
      mozesz mi wierzyc albo nie..
      tak naprawde kosmetyki to jeden wielki biznes i nikomu nie zalezy na tym zebys
      nie miala zmarszczek, bo krem nie sprawi ze ich nie bedzie...
      Kremy zwlaszcza te "dorosle" zawieraja konserwanty, przeciwutleniacze,
      substancje zapachowe, substancje sprawiajace ze ma taka a nie inna konsystencje
      itd...tak naprawde jesli krem zawiera cos co moze ci pomoc to wsrod
      30-40skladnikow kremu jest to gora 1,2,3,4, skladniki reszta to samam chemia nic
      nie wnosząca, a powiem Ci ze szkodząca skorze.
      dla przykladu konserwanty- zawieraja koncowke "paraben" np propylparaben, wiesz
      jak dzialaja? rakotworczo. estrogennie. szkodzą i to bardzo. nie wierzysz
      poczytaj w internecie, albo kup madre ksiazki.o reszcie nawet mi sie pisac nie
      chce. bo sie przerazisz
      • li_lah Re: Skad zachwyty nad kremem Nivea i Bambino? 08.12.07, 16:40
        masz tu link wszystko opisane czarno na bialym.
        nie wieszysz w te strone? masz linki do profesjonalnych artykulow zagranicznych.
        luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm
        • mikka8 Re: Skad zachwyty nad kremem Nivea i Bambino? 08.12.07, 18:42
          li_lah napisała:

          > masz tu link wszystko opisane czarno na bialym.
          > nie wieszysz w te strone? masz linki do profesjonalnych artykulow zagranicznych
          > .
          > luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm


          Po lekturze bede sie chyba bala czymkolwiek maziac;) Ciekawe czy istnieja
          kosmetyki "bezpieczne" ,wszystkie,ktore mam ,te tansze i te drogie maja cos na
          sumieniu:( ech chyba przerzuce sie na olej z pierwszego tloczenia;)

          A tak bardziej powaznie...moze zrobmy liste kosmetykow "bezpiecznych".Tych,ktore
          maja dobry sklad.Taki,ktory nie szkodzi naszej skorze?Co Wy na to ?

          pozdrawiam:)
        • oleandii Re: Skad zachwyty nad kremem Nivea i Bambino? 09.12.07, 16:46
          sprawdziłam moje kosmetyki i każdy z nich zawiera wymineione na stronie szkodliwe substancje. i może wlaśnie dlatego ciągle mam jakieś krosty na twarzy? i co teraz myć się samą wodą i pomarszczyć przed 30stką? trochę się przeraziłam...
        • poolato krem 'dla dzieci' vs krem 'dla dorosłych' 10.12.07, 13:57
          Li_Lah, zgadza się, konserwanty, barwniki, substancje zapachowe i
          parabeny nic dobrego naszej skórze nie dają i na pewno lepiej
          wybierać kosmetyki z jak najmniejszą ich zawartością. Ale wsad
          kremowy nie rośnie na drzewach, jakiś element chemii kremy będą
          zawierać.

          Przyjmując, że krem 'dzieciowy' siłą rzeczy jest lepszy
          od 'dorosłego' też się człowiek łapie w pułapkę, bo określenie 'dla
          dzieci' to jest etykietka nadana przez koncern i może się nijak
          mieć bo teoretycznie zawsze przyjaznej dla skóry zawartości.

          I tak np większość kremów 'dzieciowych' ma m. in. olej mineralny.
          Jak się czyta to co o nim pisze P. Różański to, przy nim parabeny
          czy barwniki to pikuś.

          Kilka kremów dla dzieci, jak zapewnia producent 'pielęgnacyjnych':

          Nivea pielegnacyjny dla dzieci:

          www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=3402
          opócz oleju mineralnego pięć rodz. parabenów, butylene glikol,
          konserwant, silikony ...

          Bambino pielęgnacyjny:

          www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=2019
          pięć rodz. parabenów, butylene glikol, skł. zapachowe, są i
          silikony, olej mineralny

          Ziaja, Ziajka pielęgnacyjny:

          www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=19390
          dwa parabeny, subst. zapachowe, olej mineralny

          Istnieje wiele składników kosmetycznych, które mają POTWIERDZONE
          naukowo działanie naprawcze, ochronne, i można je znaleźć z
          powodzeniem w kremach dla dorosłych i to w KAŻDYM przedziale
          cenowym, zarówno wśród tańszych jak i wśród droższych. I
          niekoniecznie każdy będzie napchany chemią po brzegi.
          A zawartość wartościowych skł. w DOBRYCH kremach dla dorosłych z
          reguły jest znacznie większa, niż w ‘dzieciowych'.
          Dlatego IMO nie ma co narzucać sztywnej granicy że dobre to: 'dla
          dzieci' i tanie, śmiercionośne to: ‘dla dorosłych’ lub drogie, bo
          podział nie jest taki oczywisty.
          Nie ma lekko konsumencie, zawsze pod górkę ;-).


          li_lah napisała:

          > hmm ja Ci to wyjasnie na spokojnie..zaznaczam ze duzo sie tym
          interesuje ,
          > mozesz mi wierzyc albo nie..
          > tak naprawde kosmetyki to jeden wielki biznes i nikomu nie zalezy
          na tym zebys
          > nie miala zmarszczek, bo krem nie sprawi ze ich nie bedzie...
          > Kremy zwlaszcza te "dorosle" zawieraja konserwanty,
          przeciwutleniacze,
          > substancje zapachowe, substancje sprawiajace ze ma taka a nie
          inna konsystencje
          > itd...tak naprawde jesli krem zawiera cos co moze ci pomoc to
          wsrod
          > 30-40skladnikow kremu jest to gora 1,2,3,4, skladniki reszta to
          samam chemia ni
          > c
          > nie wnosząca, a powiem Ci ze szkodząca skorze.
          > dla przykladu konserwanty- zawieraja koncowke "paraben" np
          propylparaben, wiesz
          > jak dzialaja? rakotworczo. estrogennie. szkodzą i to bardzo. nie
          wierzysz
          > poczytaj w internecie, albo kup madre ksiazki.o reszcie nawet mi
          sie pisac nie
          > chce. bo sie przerazisz

          li_lah napisała:

          > masz tu link wszystko opisane czarno na bialym.
          > nie wieszysz w te strone? masz linki do profesjonalnych artykulow
          zagranicznych
          > .
          luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm
    • pampelune Re: Skad zachwyty nad kremem Nivea i Bambino? 08.12.07, 17:23
      Jestem wielbicielką kremu nivea. Na co dzień używam kremów AA na dzień i na noc,
      nie uczulają mnie, nigdy żaden krem mnie nie uczulił. Nivei używam co parę dni
      jako kremu na noc, bo żaden tak nie nawilża mojej skóry - a używałam różnych
      intensywnie nawilżających. Trochę się po nim świecę, ale powiedzmy że nie jest
      to takie świecenie, które zakłócałby mi sen.
      Oprócz tego smaruję niveą dłonie i uważam ze nie ma dla mnie lepszego kremu do
      rąk - a używałam różnych, tylko Neutrogena była poza tym warta uwagi. Używam jej
      też do stóp. Też działa świetnie.
      STĄD ZACHWYTY.



      O, sancta simplicitas.
      • littlefrog Re: Skad zachwyty nad kremem Nivea i Bambino? 08.12.07, 18:50
        ja niveę stosuję do ust. świetnie je wygładza :) i czasami na skórę pod oczami
        gdy coś za bardzo mi ją wysuszy i krem pod oczy nie daje sobie z tym rady.
        • kaja004 Re: Skad zachwyty nad kremem Nivea i Bambino? 09.12.07, 11:43
          Zgadzam się z littlefrog! Nivea rówież mi dobrze służy nawet do ust!
          Ja ufam kremom dziecięcym bo są łagodniejsze.
    • askapop1 Re: Skad zachwyty nad kremem Nivea i Bambino? 08.12.07, 19:39
      sama mam lat 29, tylko krem bambino!! skąd te zachwyty? krem dla
      dzieci wiec mało składników, konserwantów i sztucznych ulepszaczy,
      te i tak nic nie dają!! mam prawie 30stke a wszyscy mi mówia, że
      wygladam na 10 lat mniej, mimo iz jestem mamą 4 letniego prawie
      chłopca, któremu bambino też służy!!:) pozdrawiam niedowiarków!
      • minniemouse Re: Skad zachwyty nad kremem Nivea i Bambino? 09.12.07, 03:21
        > """Kiedys dostalam uczulenia od kremu Olay. Twarz
        mialam pokryta czerwonymi plamami i liszajami. I Babmbino wlasnie
        doprowadzilo moja twarz do porzadku."""

        wystarczylo ze przestalas uzywac uczulajacy cie Olay to juz ci sie
        poprawilo, wiec rzekome dzialanie bambino nie ma tu nic do rzeczy.

        po prostu skora zaczyna sie goic sama z chwila kiedy jest usuniety
        dany alergen.


        Minnie
        • yasmin15 Re: Skad zachwyty nad kremem Nivea i Bambino? 09.12.07, 11:20
          Droga Minniemouse dziekuje za dobre rady, ale wyobraz sobie, ze
          musze po umyciu czyms nasmarowac twarz bo jesli tego nie zrobie,
          skora jest sucha i mam uczucie "ciagniecia". I w zwiazku z tym
          oczywiscie przestalam uzywac Olay i siegnelam po Bambino. I wierze,
          ze wlasnie dzieki Bambino po kilku godzinach moj problem ze skora
          zlagodnial. Pozdrawiam
          • elmilinden Re: Skad zachwyty nad kremem Nivea i Bambino? 10.12.07, 18:59
            Ja myślę, ze to od tlenku cynku, bo on działa gojąco, tak jak w maści cynkowej.

            Dla mnie wszystkie produkty Nivea są napchane konserwantami, olejami
            mineralnymi, są tłuste i uczulają mnie.Nigdy nie dostałam uczulenia po żadnym
            balsamie do ciała, z wyjątkiem wygładzającego balsamu Nivea właśnie... Nie lubię
            ich kosmetyków w ogóle, bo sa bardzo kiepskiej jakości. A bambino to w ogóle
            okropieństwo;)


            Osobom z alergiami lepiej bym polecała kremy LRP, Avene czy nawet nawilżające
            (bez żadnych metali, manganów i bajerów) najprostsze Vichy, albo emolienty. Moja
            mama ma uczulenie na wszystko oprócz Nivea i w/w kremów, ale Nivea używa do
            zmywania makijażu. A uczulenie jest widoczne i poważne, bo puchnie jej twarz i
            ma całe czerwone, zapuchnięte, łzawiące oczy, a z powiek, które robią się sine,
            schodzi jej skóra. Więc pewnie gdyby ją te kremy uczulały, zauważyłaby to.

            Ja też mam okropną skórę, nie mogę stosować kremów AA, Eris, itd., żadnych
            polskich produkcji, ani Vichy, ani nawet tych SVR, po porostu niczego. Używam
            właśnie emolientów i jakoś wyglądam. A skórę mam potwornie suchą, łuszczącą a do
            tego przetłuszczającą się:/
    • inecita z braku kasy n/t/ 10.12.07, 18:10
      • purecharm Re: z braku kasy n/t/ 10.12.07, 23:02
        Ciekawe tylko dlaczego bogate kobiety, ktore przez cale zycie uzywaja najdrozszych kremow wcale mlodziej nie wygladaja i wcale mniej zmarszczek nie maja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja