asiek_asiekowaty
07.12.07, 20:38
Nie potrafie zrozumiec - co jakis czas regularnie czytam (na forach)
lub slysze (od kolezanek), ze uzywaja Nivea lub Bambino, ze
najlepszy, cudowny, ze nic innego itp. Skad te zachwyty? Jak dorosle
kobiety moga stosowac do twarzy krem dla dzieci? Krem, ktory sklada
sie z... wazeliny i tlenku cynku glownie, ktory nie robi nic, poza
natluszczaniem. Czy to naprawde takie rpzyjemne rozsmarowywac tak
tepy, gest, tlusty krem? Nie rpzeszkadza swiecenie? Nie zatykaja sie
pory? Naprawde osoby zachwalajace te kremy nie spotkaly sie w swoim
zyciu z "normalnym" ("doroslym") kremem do twarzy, ktory by im
pasowal? Prosze, wyjasnijcie mi ten fenomem. Rece mi opadaja, jak
dziewczyna mi mowi, ze kupuje tusze do rzes z wyzszej polki, a do
twarzy uzywa kremu Bambino, ale starsza kobieta twierdzi, ze po
zadnym innym kremie nie ma sie takiej wspanialej cery jak po Nivea.