ciąża a kosmetyki z mocznikiem?

27.12.07, 23:44
Cześć,
Od dłuższego czasu męczę się z suchą skórą na łydkach i ramionach (szczególnie
zimą), a słyszałam/czytałam, że kosmetyki z mocznikiem
mogą zdziałać wiele dobrego (np. Xerial SVR). Wydaje mi się, że
można je stosować w czasie ciąży, ale nie jestem pewna:/
Przegooglowałam temat, ale nic nie znalazłam.
Będę wdzięczna za odpowiedzi.
Pozdrawiam,
Ola (30tc)
    • ola_c Re: ciąża a kosmetyki z mocznikiem? 28.12.07, 10:41
      Podbijam do góry:)
      • dorota2710 Re: ciąża a kosmetyki z mocznikiem? 28.12.07, 11:22
        No, cóż w ciąży najlepiej stosować kosmetyki przeznaczone dla kobiet
        w ciąży... a co do mocznika, to nikt dotąd nie przeprowadził badań
        nad stosowaniem tego typu kosmetyku u kobiet w ciąży
        www.apteka-leki.com/go/_info/?id=8381
        więc nie warto ekspertymentować... równie dobry efekt osiągniesz
        stosując maść Nanobaza, Diprobaza, Lipobaza, a są bezpieczne, musisz
        trochę potestować, bo każda skóra jest inna niektóre dziewczyny
        zachwalają oliwkę dla dzieci, a mnie po niej tak swędzi skóra, że
        drapię się do krwi... fajny i efektywny jest balsam do ciała
        Garniera Regenerujące mleczko do ciała Skóra bardzo sucha z syropem
        z klonu, ale nic nie jest napisane na temat stosowania przez kobiety
        w ciąży... chyba, że jest jakaś infolinia...mam nadzieję, że
        pomogłam choć trochę, pozdrawiam
    • justa_79 Re: ciąża a kosmetyki z mocznikiem? 28.12.07, 11:42
      np. emulsja Squamax z mocznikiem 20% - jednym z przeciwwskazań jest
      ciąża i okres karmienia piersią. z drugiej strony, Katarzyna Bosacka
      poleca kobietom w ciąży balsam z mocznikiem:
      www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79331,2098876.html
      niby powinna się znać, skoro napisała książkę razem z Marią Noszczyk
      (dermatologiem-kosmetologiem).
      • ola_c Re: ciąża a kosmetyki z mocznikiem? 28.12.07, 12:08
        Dzięki serdeczne za odpowiedzi:) Skoro są jakieś rozbieżności, to może lepiej
        sobie darować.
        Pozdrawiam,
        Ola
Pełna wersja