cała doba w samolocie i na lotniskach

06.01.08, 16:04
Mam pytanie do dziewczyn, które duzo podróżują samolotami: jaki jest
Wasz niezbędnik? Chcę wyglądac dobrze podczas przesiadki i
powylądowaniu, zwłaszcza, że podróż będzie długa, męcząca i ze
zmianą czasu. Ponadto weszły przepisy dotyczące bagażu
podręcznego... Może jesteście bardziej zorientowane?
    • wimx Re: cała doba w samolocie i na lotniskach 06.01.08, 16:19
      Jezeli chodzi o bagaz podreczny, to nie wolno przewozic substancji cieklych. Max
      to 100 mililitrow. Tak wiec na odprawie skonfiskowali mi soczki, ktore wzielam
      na droge :( A kosmetyki do 100 ml nalezy wlozyc do specjalnych foliowych
      woreczkow, nawet paste do zebow. Wieksze pokemnosci Ci skonfiskuja.
      • wimx Re: cała doba w samolocie i na lotniskach 06.01.08, 16:20
        uffa.."wieksze pojemnosci" oczywiscie
      • croyance Re: cała doba w samolocie i na lotniskach 07.01.08, 23:23
        Te woreczki mnie zastanawiaja. To maja byc wzgledy bezpieczenstwa,
        czy co? Duzo latam i faktycznie przewoze kosmetyki w woreczkach - w
        trakcie lotu wyjmuje, maluje sie, wkladam do woreczkow ponownie. Na
        cholere te woreczki? Przeciez caly pic z niewozeniem cieklych
        substancji polega na tym, ze dwie osoby moga wniesc na poklad dwie
        rozne substancje, a w kiblu je polaczyc i spowodowac wybuch. No ok,
        100 ml moze malo, ale po kiego ten worek?
    • orange_tail Re: cała doba w samolocie i na lotniskach 06.01.08, 16:34
      dobrze mieć przy sobie mokre chusteczki do odświeżania. to raz. dwa - należy pić
      sporo wody. kilka kubeczków na godzinę. samolotowe powietrze wysusza na papier i
      po dłuższym locie czujesz się jak na ciężkim kacu.
      w podręcznym nie możesz mieć nic w płynie, co przekracza 100ml. szczegółowe
      informacje masz na stronie przewoźnika, albo lotniska.
    • mikams75 Re: cała doba w samolocie i na lotniskach 06.01.08, 18:17
      ja na dluga podroz samolotem nie maluje sie. Nakladam mocno nawilzajacy krem i
      do bagazu podrecznego biore tylko paste, szczoteczke do mycia zebow, husteczki
      do higieny intymnej, takie do rak daja w samolocie, krem nawilzajacy (uzywam tez
      do rak) i puder.
      Powietrze jest bardzo bardzo suche w samolocie i cere trzeba nawilzac (tez od
      wewnatrz). Z wlosow tez sie robi siano powycierane o "zaglowek". Przed
      ladowaniem odswiezam sie, pudruj nosek i w zasadzie jestem tak zmeczona ze marze
      tylko o prysznicu a nie o tym jak wygladam.
    • feralcat Re: cała doba w samolocie i na lotniskach 06.01.08, 18:40
      Skad ja znam ten problem? Tez latam dosc czesto i nie wiem co sie
      dzieje ze mna podczas 4 godzin lotu czy nawet 2 ale jak wysiadam z
      samolotu wygladam jak po calonocnej imprezie.
      Z doswiadczenia polecam
      -zero makijazu typu puder, fluid az do londowania, poza dobrym
      nietlustym krmem nawilzajacym np. Clinique Moisture Surge, maja tez
      taki nawilzajacy spray
      -nie jedz nic w czasie lotu poza czyms lekkim jak warzywa
      -pij duuuuzo wody
      -zwiaz wlosy na czas lotu, pozostana swierze
      -odswiez twarz tonikiem i naloz roz na policzki po wyladowaniu

      Aha i najwazniejsze, nie bierz nocnych lotow, kuszace jest to bo
      londujesz rano w miejscu docelowym ale lepiej latac wypoczetym i
      wyspanym. Ja ostatnim razem i tak przespalam pierwsza czesc dnia w
      hotelu bo bylam tak wymordowana po nocnym locie ( klasa ekonomiczna).
    • madziaq Re: cała doba w samolocie i na lotniskach 07.01.08, 14:46
      Z doświadczenia radzę zabrać mini-wersje wszystkich niezbędnych kosmetyków.
      Ostatnio mi zaginął bagaż i zycie uratowały mi chusteczki odświeżające Garniera,
      ale trochę niefajnie było bez kremów, toników itp. A już na pewno zabierz pastę
      do zębów :D
      • sonyanna Re: cała doba w samolocie i na lotniskach 07.01.08, 17:55
        Wiem, jak to jest... jak wracałam z ostatnich letnich wakacji to też
        mi zapodziali torbę, masakra to była. Dopiero po tygodniu przywieźli
        i to jeszcze z jaką łachą, trzeba było tam wydzwaniać i się prosić,
        żeby szukali w komputerze...
        Ja również się nie maluję i wiążę włosy. Tak naprawdę to mi zwisa,
        jak wyglądam, bo i tak najczęściej śpię. Zresztą wszyscy pasażerowie
        raczej są zmęczeni po podróży i tak raczej nikt szczególnie się
        każdemu nie przygląda;) (no chyba, że przed samym lotem, wtedy to
        ciekawi, z kim się leci:D)
    • cadenza Re: cała doba w samolocie i na lotniskach 07.01.08, 17:02
      moj niezbednik to:
      mocny krem nawilazjacy do twarzy i krem nawilzajacy pod oczy, oraz
      obowiazkowy 8 hours cream elisabeth arden, woda thermalna w sprayu,
      chusteczki do demakijazu najlepiej tez nawilzajace (wszystkie
      kosmetyki minaturki nie wieksze niz 100ml) poza tym miekki dres,
      bluza z kapturem, ksiazka, tona czasopism i ipod:)
      • sniegotka Re: cała doba w samolocie i na lotniskach 07.01.08, 18:45
        Czytam i czytam - i nadziwic sie nie moge. Przez trzy lata bylam
        stewardesa z czego rok na liniach latajacych na bardzo dlugie
        dystanse. 10 h w samolocie na najwyzszych obrotach to byla norma.
        Krotki sen w BKK lub KUL i z powrotem via MCT - zeby bylo juz 11.
        Nigdy nic zlego mi sie z cera nie dzialo, pozatym, ze makijaz troche
        splywal (a uzywalam podkladu i pudru i tak jest do dzis), wlosy sie
        nieco bardziej przetluszczaly na pokladzie niz normalnie. No i
        faktycznie troche sie przyklepuja od zaglowkow bo jako pax tez
        latalam sporo. Podklad i sypki puder mozna wedlug mnie nakladac
        spokojnie jesli ktos lubi i potrzebuje. Podczas dlugich lotow trzeba
        co pol godz. uzupelniac plyny pijac najlepiej wode lub cos
        bezkofeinowego. Ja tego nawet nie robilam bo czesto bylam tak
        zajeta... ze zapominalam. Nic mi sie z cera nie dzialo, wlosy troche
        wypadaly przy czestym lataniu no i zasypialam na stojaco ze
        zmeczenia. Albo mam wyjatkowo odporny organizm, albo nie ma sie
        czego bac, pare godzin lotu to nic strasznego, z reguly wygladam
        niemal tak samo jak przed. Aha - spedzalam w powietrzu ponad 100
        godz. miesiecznie i dzis tesknie do tych czasow.

        • agiee1988 Re: cała doba w samolocie i na lotniskach 07.01.08, 19:56
          ja w samolocie nawet chusteczek nawilzajacych czy odswiezajacych nie mialam. ale
          to dobra sprawa. z tego co wiem wlasnie mozna minimalne rzeczy zabrac na poklad.
          mialam duza kosmetyczke kolorowych kosmetykow. tata sie wku..l jak sie
          dowiedzial ze musialambym 10 tuszy wyciagac 10 blyszczykoe, 4 pudre itd (w sumei
          z 60 rzeczy) do oddzielnych reklamoweczek przelozyc. ale upchalam to w glownym
          bagazu.w sumie nic nie mialam oprocz napojow (zakupionych po kontroli) i kanapek.

          radzono mnie pic wode mineralna(zeby mnie nie zemdlilo). ale zobaczylam ze jest
          ok z moim organizmem,a to jest jedna z ost rzeczy jaka bym wypila wiec bralam na
          pokladzie same slodkie napoje :P
          • mmaupa Re: cała doba w samolocie i na lotniskach 07.01.08, 20:23
            Do sniegotki: z punktu widzenia stewardessy sprawa wyglada inaczej. To troche
            tak, jakby ktos, kto na ogol siedzi w biurze wybral sie na pieszy maraton i
            prosil o rade, a listonosz odpowiedzial: wielka rzecz, ja codziennie chodze i
            nic mi nie jest. Sama zreszta piszesz, ze organizm masz odporny (swoja droga
            podziwiam za odwage, zawsze mi sie wydawalo, ze praca stewardessy jest bardzo
            ciezka).

            Najlepiej pic duzo wody (NIE slodkie/kofeinowe/alkoholowe napoje). Miej ze soba
            tez krople do oczu, mnie zawsze pieka po wysuszajacej klimatyzacji.

            Jesli chcesz sie czuc piekna, moze warto zafundowac sobie np. henne na rzesy
            przed podroza, albo kilka wyjsc na solarium - nie zeby sie spalic, tylko zeby
            poprawic ogolny wyglad twarzy.
        • croyance Re: cała doba w samolocie i na lotniskach 07.01.08, 23:26
          He he, chcialam napisac cos podobnego, ale czekalam, az ktos napisze
          pierwszy. W ostatnim roku lecialam chyba z 35 razy; po locie
          wygladam normalnie, zadnych problemow ani z cera, ani z wlosami.
          • madziaq Re: cała doba w samolocie i na lotniskach 08.01.08, 11:17
            To chyba zależy też od długości lotu... Wiadomo, że jak lecisz gdzieś godzinkę
            czy dwie, to mniej więcej tak jak przejażdżka autobusem. Ale jak ostatnio
            spędziłam w samolocie 16 godzin jednym ciągiem to po wyjściu wyglądałam jakbym
            miała za 5 minut umrzeć :P Nie żeby mnie to bardzo ruszało, bo czułam się tez
            podobnie i chciałam tylko pod prysznic i do łóżka ;)
      • inecita Re: cała doba w samolocie i na lotniskach 08.01.08, 21:17
        Lece na Kube i niestety ipodow nie mozna wwozic wiec zostawiam w
        domu :(
        Nie wyobrazam sobie nienalozyc fluidu, wygladam podle bez niego
        nawet jak jestem super wypoczeta - mam bladozolta cere popekane
        naczynka i podkrazone oczy.
        Ktos wyzej napisal zeby nie jesc w czasie lotu... przez 15 godzin
        nie byloby to mozliwe raczej...
        A orientujecie się czy mozna przewozic korektor pod oczy w
        dlugopisie i roz w tubce? Oba po 15 ml?
    • miriam_73 Re: cała doba w samolocie i na lotniskach 07.01.08, 23:35
      Wszelkie płyny, żele, pasty itp. rzeczy tylko w pojemnościach do 100 ml i musisz
      mieć to w niedużej przezroczystej plastikowej torebce. U nas na Okęciu mocno nie
      trzepią przy wejściu na gate-y przy prześwietlarkach, ale na innych lotniskach
      różnie bywa - ja się tak np. ostatnio w Berlinie urządziłam na przesiadce -
      musiałam latać po foliowe torebki (po euro za szt w specjalnych automatach) bo
      może być tak, że na danym lotnisku na wejściu na gate będą ci kazali to mieć
      wyjęte z torby podręcznej i każą wrzucić do prześwietlarki oddzielnie, razem np.
      z paskiem butami czy zegarkiem ;-).
      Wodę mineralną lub inne napoje możesz kupować na lotniskach przesiadkowych w
      strefie wolnocłowej - zafoliują ci to odpowiednio - dopiero w samolocie możesz
      otworzyć i pić ile potrzeba. Na lotniskach nieunijnych rożnie bywa. Np. w
      Stambule na kierunki do EU udają że sprawdzają. W Stanach świrują z kontrolą tak
      w ogóle - lepiej sobie górkę czasu zostawić.
      • inecita up n/t 11.01.08, 20:29
    • amra24 Re: cała doba w samolocie 08.01.08, 20:38
      Sporo podruzuje. Na dluzsze dystanse polecam CI:
      -przede wszystkim chusteczki do demakijazu najlepiej te nawilzajace
      -krem mocno nawilzajacy
      -nawilzajace krople do oczu(klima strasznie wysusza)
      -chusteczki do higieny intymnej
      -sa w sprzdazy malutkie kosmetyczki z malutka pastka i szczoteczka
      do zebow

      Generalnie mozesz miec 1 litr plynow w pojemniczkach nie wiekszych
      niz 100 ml zapakowanych w foliowy woreczek(na okeciu mozesz go
      dostac przy check inie_


      Pozdrawiam
      • inecita krople do oczu 08.01.08, 21:23
        Jakie polecacie nawilżające? Moze Lacrimal bedzie dobry?
    • inecita Re: jak to jest z tymi torebkami foliowymi? 08.01.08, 21:25
      Czy oni to pakują na lotnisku czy muszę mieć własne? Czy jak
      zapakują mi to raz na Okęciu to potem na lotnisku przesiadkowym
      znowu muszę coś przepakowywać? Co za Sajgon...
      • alex_koz Re: jak to jest z tymi torebkami foliowymi? 12.01.08, 10:51
        torebki foliowe przewaznie mozna dostac za free na lotniskach
        (poprosic przy odprawie). sama pakujesz w woreczek foliowy swoje
        kosmetyki (takie jak tusz do rzes, blyszczyk, plyn do demakijazu,
        paste do zebow etc.) i inne plyny do 100 ml.
        numer z woreczkami polega na tym, ze masz wszystkie plyny w jednym
        miejscu wiec obsludze latwiej jest sprawdzic jakie plyny przewozisz
        i ile tego masz (zamiast szukania po torebce kolejnych blyszczykow
        etc.). woreczki sa przewaznie na jakby zamek, co sprawia ze mozesz
        je w kazdej chwili otworzyc i zamknac z powrotem.

        spoko, zaden Sajgon. zaopatrz sie najlepiej - jak masz w mozliwosc -
        probki ulubionych kosmetykow, np. kremow/pasty do zebow etc. wsadz
        do tego woreczka i do torbeki i tyle. lot szybko minie a potem juz
        bedziesz odpoczywac:)
    • magdalenkaaa4 Re: cała doba w samolocie i na lotniskach 15.01.08, 12:27
      ostatnio leciałam 2 h do Paryża, na lotnisku 3 h czekania i potem
      10h lotu więc mogę coś poradzić :D
      ponieważ nie można mieć dużo płynów przy sobie(do 100ml), nawet
      kremu żelu itp, polecam chusteczki do demakijażu ewentualnie jakieś
      odświerzające i do higieny intymnej, wszelkie kosmetyki w
      saszetkach, próbki kremu żelu do mycia. można kupić na lotnisku mini
      zestaw do mycia zębów(pasty do zębów też nie wolno mieć powyżej
      100ml). dezodorantu zdaje się też nie wolno mieć ze sobą, może w
      sztyfcie? szczotka do włosów, pomadka do ust, coś na ból głowy.
      na długą podróż się nie maluje, tak jest łatwiej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja