women-in-love
06.02.08, 10:48
Gdy osoba dotknięta trądzikiem odważy się napisać na forum o swoich
problemach, zapytać o jakiś krem, maść, witaminy, od razu odzywają
się głosy : "Idź do dermatologa!". Dlaczego nie przyjdzie Wam do
głowy , że najczęściej ta osoba już u dermatologa była kilkadziesiąt
razy? Trądzik, to nie przeziębienie. Nie wystarczy łyknąć kilka
tabletek i być zdrowym. Dziwi mnie fakt, że ludzie nie mogą tego
zrozumieć. Dziwi mnie też zachowanie niektórych dziewczyn, które
kiedyś miały kilka małych krostek, posmarowały maścią od dermatologa
( u którego były raz czy dwa) i z euforią "krzyczą" na forum "Użyj
maści X, pomoże ci , bo mnie wyleczyła!". Co za bzdury. Każdy
trądzik jest inny. Piszę ten post, po to, by uświadomić niektórym
osobom, że fakt posiadania na twarzy plam nie jest niczyją winą!
Istnieją ludzie , których zacofanie mnie szokuje. Nie raz
słyszałam , że ktoś ma trądzik, bo ... nie myje twarzy! Cóż to za
bzdura. Osoby z tradzikiem dbają o higienę bardziej niż posiadacze
zwykłej cery. Dziwi mnie też wiara w dermatologa-cudotwórcę. Często
kilkuletnie leczenie nie daje rezultatów. Nie rozumiem czemu tak
trudno niektórym w to uwierzyć.